lejla81
27.05.11, 11:46
Powiedzcie mi, czemu teraz jest takie ciśnienie na liceum i studia? Mam w rodzinie chłopca, który właśnie kończy gimnazjum. Chłopiec ewidentnie nie ma drygu do nauki ( w tej chwili ma chyba z 9 zagrożeń), zwłaszcza jeśli chodzi o przedmioty humanistyczne, bardzo lubi natomiast majsterkować. Kiedyś w rozmowie z rodzicami wypłynęła sprawa jego przyszłej edukacji. Zasugerowałam, że chłopiec może lepiej czułby się w technikum (akurat mają taką szkołę w pobliżu). I tu rodzice ze świętym oburzeniem stwierdzili, że ma iść do liceum i potem na studia, bo to daje większe możliwości zawodowe i w ogóle. Oczywiście to nie moja sprawa, ale muszę się przyznać, że tego nie rozumiem. Po co męczyć dziecko, które chętniej dłubie w zepsutym radiu, niż zgłębia historię? No i czy naprawdę skończenie z wysiłkiem byle jakiego liceum, a potem studiów typu marketing i psychologia ogólna na uczelni krzak daje większe możliwości zawodowe niż bycie, powiedzmy,dobrym technikiem elektrykiem? Zwłaszcza że skończenie technikum nie wyklucza późniejszego studiowania.
Co Wy o tym myślicie? Chyba lepiej patrzeć na naturalny potencjał dziecka, niż realizować jakieś swoje ambicje.