Dodaj do ulubionych

4 latek sam w domu???

03.06.11, 12:34

Pytanie do rodziców którzy pracują na zmiany

Czy zostawiacie 4 latka w domu na ta godzinę kiedy was nie ma?

chodzi mi o godzine miedzy 5 a 6 i miedzy 21 a 22 ?

Ja od połowy czerwca wchodze w zmiany mój maż cały czas jest w systemie i zastanawiam sie nad niańka na przejscia ale wszedzie słysze po co ?

Zostawiacie ja jednak sie boje i wywiesiłam ogłoszenie o nianie...
Obserwuj wątek
    • grzalka Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 12:38
      Nigdy w życiu bym nie zostawiła 4 latka godzinę samego, szukaj niani
    • ola Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 12:39

      • ala_bama1 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 12:52
        Nigdy. Godzina to szmat czasu, podczas której może stać się wszystko. Mam w domu 3,4 latka i wyobrażam sobie co taki mistrzu może wykombinować w ciągu godziny. Poza tym on sam zorientowawszy się że nie ma nikogo mocno by się przestraszył.
      • babunia_wygodka Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 13:24
        ola napisała:

        >
        A skąd właściwie ten pogląd że do 7 lat nie wolno dziecka zostawić samego w domu?
      • mama-nastolatki Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 16:31
        Yyyyyy chyba zwariowalas! Nigdy nie zostawiala bym tak malego dziecka samego.A co jak wybuchnie pozar? to co nie ty przes swoja glupte bedziesz chodzila z poparzona buzia a twoj dzieciak o ile przezyje.
        • malazabka.de Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 21:05
          > co jak wybuchnie pozar?

          albo temu, ktory ma po tej godzinie wrocic przytrafi sie nieszczesliwy wypadek???
        • babunia_wygodka Re: 4 latek sam w domu??? 06.06.11, 10:32
          mama-nastolatki napisała:

          > Yyyyyy chyba zwariowalas! Nigdy nie zostawiala bym tak malego dziecka samego.A
          > co jak wybuchnie pozar?

          To przeżyje chociaż ona, bo będzie poza domem.
    • jul-kaa Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 12:43
      Sorry, ale to poroniony pomysł.
    • kropkacom Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 12:44
      To jest forum. Pewnie zajdzie się ktoś kto dzieciaka tak zostawił czy zostawiał i było ok.

      Nie zostawiaj. Ja wiem, to problem ale nie zostawiaj.
    • lilly_about Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 12:46
      W życiu nigdy bym nie zostawiła czterolatki samej.
    • weronisia_net Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 12:55
      no własnie po raz kolejny jesteśmy dziwakami bo nie zostawimy małej samejsmile
      Ja cały czas pracowałam na jedna zmianę z do września miałam 3/4 etatu wiec nigdy nie braliśmy niańki zawsze mogłam wziąć wole lub urwać sie te 2 godziny albo puzniej pójść do pracy

      najgorsze jest to że te jak dla mnie ( 3-4-5 latek) małe dzieci sa bardzo samodzielne az za bardzo
      same chodza do sklepu nie wazne jak on byłby blisko to dla mnie jest nie do przyjecia ,
      same zostaja w domu
      same na placu ....
      • tempera_tura Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 13:05
        To chore. Nie zostawiaj, nie zależnie co ci ludzie mówią. Są durni i tyle.
        Gdyby coś się stało..... nie darowałabyś sobie przez całe zycie, to byłaby Twoja wina... Nie rób tego.
    • czarnaalineczka Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 13:03
      nie zostawiaj
      po 1 niebezpieczne po 2 nielegalne

      a nie mieszka blisko ktos z rodziny albo zaprzyjazniona sasiadka ?
      bo opiekunke na 1 godzine moze byc trudno znalesc
    • aneta-skarpeta Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 13:09
      ja jestem za totalnym usamodzielnianiem dzieci, ale nie zostawilabym 4 latka , jeszcze o takich "dziwnych" porach.
      na chwile ok, jesli dziecko mozna zostawic, moj byl spokojny itd, ale nie chciałsmile

      godzina to duzo
    • marghe_72 Re: Nie ma mowy n/tx 03.06.11, 13:11

    • pabia_a Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 13:19
      nigdy bym nie zostawiła 4 latka samego w domu !!!!!!!!!
    • kropkacom Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 13:23
      Gdzie te wszystkie matki co dzieci szybciuteńko usamodzielniają? Była tu taka "babcia" co w wieku pięciu lat chyba obiad gotowała. Na pewno jako czterolatka siedziała sama...
      • mmena Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 16:21
        kropkacom napisała:
        > Gdzie te wszystkie matki co dzieci szybciuteńko usamodzielniają?
        Na szczescie to madre matki. Wiedza czym jest "szybciutkie usamodzielnienie" (moze usamodzielnioneczko?), a czym nieodpowiedzialnosc i glupota. Dlatego ich 4-letnie dzieci potrafia sie same ubrac, ale nie potrafia prowadzic samochodow.
    • mirkad Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 13:29
      nie wiem czy bym się zdecydowała - pory są takie, że dzieciak może się przebudzić ;
      ogólnie zdarza mi się zostawiać moją córke samą - jesteśmy same, nie ma nikogo kogo mogłabym prosić o pomoc; córka b. często jest chora, a ja muszę iść np. do apteki czy sklepu; zostaje wtedy sama na ok. godzinkę (ma 4 lata); na szczęście, jak ma bajlki, kakao i płatki, grzecznie siedzi na tapczanie i czeka na mnie. Wiem, że polecą na mnie gromy, że to nieodpowiedzialne, ale jak napisałam wyżej, jesteśmy same i 2 tygodnie choroby małej oznaczałoby 2 tygodnie bez zakupów.
      • jantarowo Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 14:59
        na szczęśc
        > ie, jak ma bajlki, kakao i płatki,

        a nie boisz sie, ze sie wlasnie zachlysnie tym kakaem albo platkami??
        Ciezko nazwac, ze zostawiam dziecko samo, to sa chwile jak wychodze na podworko do samochodu po zakupy, wyrzucic smiecie, a on cos oglada ALE zawsze patrze czy czegos nie je wlasnie...przeciez to sekundy...
        • babunia_wygodka Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 15:06
          jantarowo napisała:

          > na szczęśc
          > > ie, jak ma bajlki, kakao i płatki,
          >
          > a nie boisz sie, ze sie wlasnie zachlysnie tym kakaem albo platkami??
          > Ciezko nazwac, ze zostawiam dziecko samo, to sa chwile jak wychodze na podworko
          > do samochodu po zakupy, wyrzucic smiecie, a on cos oglada ALE zawsze patrze cz
          > y czegos nie je wlasnie...przeciez to sekundy...

          A to dziwaczna obsesja.

      • micha11 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 15:05
        A co będzie jak zakrztusi się tym kakałkiem albo płatkami a obok nie będzie nikogo kto będzie mógł ją uratować.? Tak jak ktoś wyżej napisał to będzie tylko twoja wina a nie " nieszczęśliwy wypadek" i nie darujesz sobie tego do końca życia. Nie ma żadnego wytłumaczenia na zostawienie samego tak małego dziecka. Tysiąc rzeczy może się wydarzyć jak ciebie nie będzie a tłumaczenie że moje (4 letnie !!!) dziecko zawsze grzecznie czeka to czysta głupota.
        • babunia_wygodka Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 15:17
          micha11 napisał:

          > A co będzie jak zakrztusi się tym kakałkiem albo płatkami a obok nie będzie nik
          > ogo kto będzie mógł ją uratować.? Tak jak ktoś wyżej napisał to będzie tylko tw

          Albo jak się nagle urwie lampa z sufitu i spadnie na nią, co?

          • lillaj Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 15:21
            babunia_wygodka napisała:
            Albo jak się nagle urwie lampa z sufitu i spadnie na nią, co?

            Durne porównanie. Moja córka dzisiaj zakrztusiła się pijąc sok, na szczęście byłam w pobliżu, natomiast nigdy nam w domu nie spadła lampa z sufitusmile Oblicz sobie babuniu prawdopodobieństwo i nie pisz głupot.
            • babunia_wygodka Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 15:39
              lillaj napisała:

              > babunia_wygodka napisała:
              > Albo jak się nagle urwie lampa z sufitu i spadnie na nią, co?
              >
              > Durne porównanie. Moja córka dzisiaj zakrztusiła się pijąc sok, na szczęście by
              > łam w pobliżu, natomiast nigdy nam w domu nie spadła lampa z sufitusmile Oblicz so
              > bie babuniu prawdopodobieństwo i nie pisz głupot.

              Na szczęście byłaś? A co, Twoje dziecko nie ma odruchu wykasłania czegoś, co mu wpadnie do gardła?
              (Ciekawe która pierwsza wyskoczy dramatycznie z przypadkiem córki Błaszczyk. I nie, to że to się zdarzyło aktorce to nie jest dla mnie argument żeby cały proces wychodzenia matki z domu podporzadkowywać pilnowaniu czy się dziecko nie zakrzutusi)
              • lillaj Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 15:47
                babunia_wygodka napisała:
                Na szczęście byłaś? A co, Twoje dziecko nie ma odruchu wykasłania czegoś, co mu
                > wpadnie do gardła?

                Owszem ma taki odruch. Zakrztusiła się poważnie, poradziła sobie, mogło się zdarzyć tak, że musiałabym pomóc. Pisałam, że głupio piszesz i nadal tak uważam.
                • nutka07 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 22:58
                  A w jaki sposob bys jej pomogla? Co konkretnie bys zrobila?
                  • lillaj Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 23:45
                    nutka07 napisała:

                    > A w jaki sposob bys jej pomogla? Co konkretnie bys zrobila?

                    www.luxmed.pl/dla-pacjentow/o-zdrowiu/warto-wiedziec/pomoc-dorazna-w-naglych-wypadkach-reanimacja/jak-pomoc-w-przypadku-zakrztuszenia-.html
                    Matylda 17.06.2008
                • babunia_wygodka Re: 4 latek sam w domu??? 06.06.11, 10:28
                  lillaj napisała:

                  > babunia_wygodka napisała:
                  > Na szczęście byłaś? A co, Twoje dziecko nie ma odruchu wykasłania czegoś, co mu
                  > > wpadnie do gardła?
                  >
                  > Owszem ma taki odruch. Zakrztusiła się poważnie, poradziła sobie, mogło się zda
                  > rzyć tak, że musiałabym pomóc. Pisałam, że głupio piszesz i nadal tak uważam.

                  Nie, to ja uważam że Ty głupio piszesz.
                  Spośród wielu rzeczy które owszem, mogą się przytrafić dziecku, akurat zakrztuszenie jest daleeeeeeko na liście prawdopodobnych rzeczy.
                  Właściwie to chyba wiem skąd ta fobia. Ona się wytwarza u mamuś latami karmiących dziecko łyżeczką. Wtedy rzeczywiście dziecko nie potrafi samo regulować ilości pożywienia w ustach i, dzięki wysiłkom troskliwej mamusi, krztusi się często, zapchane a to kaszką, a to ziemniakami...

          • anorektycznazdzira Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 18:48
            > Albo jak się nagle urwie lampa z sufitu i spadnie na nią, co?

            Ta, rzeczywiście, bo lampy się urywają m/w tak samo często jak dzieci czymś zakrztuszą.
            • babunia_wygodka Re: 4 latek sam w domu??? 06.06.11, 10:24
              anorektycznazdzira napisała:

              > > Albo jak się nagle urwie lampa z sufitu i spadnie na nią, co?
              >
              > Ta, rzeczywiście, bo lampy się urywają m/w tak samo często jak dzieci czymś zak
              > rztuszą.

              Biorąc pod uwagę realny poziom zagrożenia takim zjawiskiem to tak, jest to w gruncie rzeczy tak samo rzadkie.
              (No chyba że ktoś ma dziecko z wadą budowy gardła albo po prostu niezdarne)
              • filipianka Re: 4 latek sam w domu??? 06.06.11, 10:58
                córka Ewy Błaszczyk chyba nie miała wady budowy gardła, wystarczyła chwila...i zdaje się była starsza i nie sama
                ale tak, można przecież skutecznie wytłumaczyć żeby dziecko nie brało cukierków, ba, trzeba po prostu takich nie kupować i nie mieć w domu, prawda?
                • babunia_wygodka Re: 4 latek sam w domu??? 06.06.11, 11:07
                  filipianka napisała:

                  > córka Ewy Błaszczyk chyba nie miała wady budowy gardła, wystarczyła chwila...i
                  > zdaje się była starsza i nie sama

                  Ha smile Gratuluję, naprawdę długo wytrzymałyście bez tego medialnego przykładu smile

                  Nie, to że się incydentalnie zdarzyło babce znanej z TV to nie jest dla mnie argument, bo incydentalnie to się zdarzało wszystko. nawet trafienie człowieka przez meteoryt.
                  • anorektycznazdzira Re: 4 latek sam w domu??? 06.06.11, 17:38
                    W przeciwieństwie do lamp i meteorytów zdarzyło się w dwóch znanych mi rodzinach, za każdym razem obecna była matka czy inny dziadek, którzy "wytrzęśli" z dziecka- raz cukierek landrynkę, w drugim wypadku kawałek kotleta. Przy jednej akcji byłam, przy drugiej nie. To nie jest taka sytuacja, że dziecko się zakrztusi, pokaszle i popłacze. Nie będąc spokrewniona z tym dzieckiem i tak mało nie zeszłam na zawał, bo wytrzepanie czegoś z dróg oddechowych, kiedy wpadnie wystarczająco głęboko to masakra: człowiek się dusi, więc intensywnie wciąga powietrze, nie bardzo może bo jest jakiś obiekt, który blokuje i trzeba by go wypychać w drugą stronę. W drugą się nie da, bo potrzebne powietrze, żeby go wypchnąć, a powietrza nie da się pobrać bo... (j.w.) i kółko się zamyka. Fakt, że bez powietrza żyje się sekundy jakby ma znaczenie w tym wszystkim. Tę landrynkę dziecko nie wykasłało, tylko wyrzygało, bo tylko wymioty mogły spowodować tak silny skurcz w odpowiednich okolicach, żeby to było możliwe.
                    W tej perspektywie troska o lampy zawsze wydaje mi się umiarkowanie mądra.
                    • babunia_wygodka Re: 4 latek sam w domu??? 07.06.11, 09:57
                      anorektycznazdzira napisała:

                      > W przeciwieństwie do lamp i meteorytów zdarzyło się w dwóch znanych mi rodzinac
                      > h, za każdym razem obecna była matka czy inny dziadek, którzy "wytrzęśli" z dzi
                      > ecka- raz cukierek landrynkę, w drugim wypadku kawałek kotleta. Przy jednej akc

                      No popatrz, a ja z kilkunastu znanych mi rodzin nie znam ani jednego takiego sensacyjnego przypadku. Mimo że dzieci jadają tam i landrynki, i kotlety.
                      • el_jot Re: 4 latek sam w domu??? 07.06.11, 10:11
                        babunia_wygodka napisała:

                        > >
                        > No popatrz, a ja z kilkunastu znanych mi rodzin nie znam ani jednego takiego se
                        > nsacyjnego przypadku. Mimo że dzieci jadają tam i landrynki, i kotlety.
                        Nie określiłabym sensacyjnym przypadek zakrztuszenia się dziecka, raczej dramatycznym. Tamte rodziny, które znasz albo miały szczęście, albo ci nie o wszystkim mówiątongue_out Ja dwa razy musiałam córkę do góry nogami przewrócić (pewnie nie wiesz o czym piszę), bo nie było z nią wesoło. Fakt, było to jak była mała, teraz ma 6 lat i już długo nie było takiego przypadku ciężkeigo zakrztuszenia się. I nie pisz,że te dzieci są upośledzone, tak jak ty potrafisz napisać. Nawet dorosłym przydarza się zakrztusić tak, że bez pomocy drugiej osoby by się udusili.
                        • babunia_wygodka Re: 4 latek sam w domu??? 07.06.11, 10:17
                          el_jot napisała:

                          > babunia_wygodka napisała:
                          > > No popatrz, a ja z kilkunastu znanych mi rodzin nie znam ani jednego taki
                          > ego se
                          > > nsacyjnego przypadku. Mimo że dzieci jadają tam i landrynki, i kotlety.
                          > Nie określiłabym sensacyjnym przypadek zakrztuszenia się dziecka, raczej dramat
                          > ycznym. Tamte rodziny, które znasz albo miały szczęście, albo ci nie o wszystki
                          > m mówiątongue_out Ja dwa razy musiałam córkę do góry nogami przewrócić (pewnie nie wies
                          > z o czym piszę), bo nie było z nią wesoło. Fakt, było to jak była mała, teraz m
                          > a 6 lat i już długo nie było takiego przypadku ciężkeigo zakrztuszenia się. I n

                          Moje nie miały takiego przypadku także jak były małe.

                          > ie pisz,że te dzieci są upośledzone, tak jak ty potrafisz napisać. Nawet dorosł
                          > ym przydarza się zakrztusić tak, że bez pomocy drugiej osoby by się udusili.

                          I nie zapominaj że tak się zdarzyło córce Błaszczyk. Było o tym w telewizji, więc to na pewno częste i groźne.

        • jolunia01 Re: 4 latek sam w domu??? 06.06.11, 13:35
          micha11 napisał:

          > A co będzie jak zakrztusi się tym kakałkiem albo płatkami a obok nie będzie nik
          > ogo kto będzie mógł ją uratować.? Tak jak ktoś wyżej napisał to będzie tylko tw
          > oja wina a nie " nieszczęśliwy wypadek"...

          Może się tym "kakałkiem" (co to jest nie wiem) albo płatkami zakrztusić, kiedy matka pójdzie się wysr.ć. Trudno BEZ ŻADNEJ PRZERWY zajmowac się dzieckiem.
      • anias29 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 15:14
        mirkad napisała:

        > 2 tygodnie choroby małej oznaczałoby 2 tygodnie bez zakupów.

        nie masz rodziny, przyjaciół, znajomych, sąsiadów? którzy by zrobili te zakupy lub posiedzieli z małą?
      • nanuk24 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 16:50
        A ty tak na bezludnej wyspie mieszkasz?
      • nutka07 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 23:00
        Ja bym wziela dziecko ze soba.
    • wuika Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 13:33
      Przecież to małe dziecko jeszcze jest. Nie zostawiłabym.
      • wuika Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 13:34
        Co do opieki - może wystarczy jakaś zaprzyjaźniona sąsiadka, która po prostu popilnuje dziecka? Do opieki w takich godzinach nie trzeba być wielce wykwalifikowaną nianią smile
    • slonko1335 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 13:41
      Moje dzieciaki jeszcze same w domu nigdy nie były chociaż akurat ostatnio miałam nieprzewidzianą sytuację taką iż myślałam, że będzie to konieczne i zawsze coś nieoczekiwanego może się zdarzyć niestety, na szczęście znalazło się inne wyjście ale nigdy nie powiem nigdy już....
      Podejrzewam, że dziecko w godzinach które podałaś śpi, jednak mimo to nie zdecydowałabym się na zostawianie go samego.


      Sygnaturka się zgubiła....
    • mgd3 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 14:40
      Eh. A ja nie wiem. Tzn. ok - nie zostawiać, bo może się coś stać. Ale to jest jakiś taki... brak zaufania do własnego dziecka. Godziny takie - kiedy i tak śpi. Moje dziecko nie ma jeszcze 4 lat - ale czy nie da się 4 latce wytłumaczyć? Że jak się zbudzi to ma nie wstawać z łóżka tylko czekać aż ktoś przyjdzie?
      Pamiętam, że moja siostra zostawała sama mając 3 lata. Fakt - na max 20-30 minut - ale za to w środku dnia. Tak się "wymieniałyśmy" z mamą - ona wracając z pracy, ja idąc do szkoły. Ale abstrahując od tego, czy to bezpieczne, niebezpieczne - to NIGDY się nie zdarzyło, żeby się na krok ruszyła ze swojego kącika z zabawkami. Mówiło się przed wyjściem, żeby szła do zabawek i siedziała grzecznie bo ja wychodzę - i siedziała na miejscu i się bawiła do czasu aż ktoś przyszedł. Nie trzeba było zmuszać, zaganiać, nic - po prostu wiedziała, że jak wszyscy wychodzą to ma iść do siebie i się bawić - i to w sensie usiąść na dywanie i się spokojnie bawić - klockami, lalkami itp. Muszę przyznać, że ona była dosyć anemicznym i spokojnym dzieckiem - ale dotychczas byłam głęboko przeświadczona, że w tym wieku to się bez problemu da nauczyć dziecko jak się ma zachowywać w określonych sytuacjach.
      Wiem, że zaraz ktoś napisze, że może się zakrztusić i udusić przez sen itp - ale to równie dobrze może jak mama śpi w pokoju obok.
      • kropkacom Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 14:47
        Wiesz, co? To, że Twoja córka tak robiła nie oznacza, że inne muszą, mogą i będą się tak zachowywać. Dziecko przebudzone może nie pamiętać co mu matka do głowy wsadzała.
        • kropkacom Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 14:49
          I gratuluje szczęścia, że dziecku się nic nie stało.
      • babunia_wygodka Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 14:55
        mgd3 napisała:

        > Eh. A ja nie wiem. Tzn. ok - nie zostawiać, bo może się coś stać. Ale to jest j
        > akiś taki... brak zaufania do własnego dziecka. Godziny takie - kiedy i tak śpi

        To są godziny w których dzieci już zaczynają się budzić.

        > . Moje dziecko nie ma jeszcze 4 lat - ale czy nie da się 4 latce wytłumaczyć? Ż
        > e jak się zbudzi to ma nie wstawać z łóżka tylko czekać aż ktoś przyjdzie?

        Nie wytłumaczysz czegoś takiego normalnemu 4-latkowi. On nawet może i będzie pamiętał co mówiłaś, ale to nie zmieni faktu że obudzi się sam, w pustym mieszkaniu. I będzie się bał. Naprawdę strasznie bał. To nie chodzi o to że pójdzie do kuchni i wysadzi w powietrze lodówkę. To chodzi o to że przez godzinę, pół, choćby przez 10 minut 4-letnie dziecko będzie kompletnie samo na świecie.

        > Pamiętam, że moja siostra zostawała sama mając 3 lata. Fakt - na max 20-30 minu
        > t - ale za to w środku dnia. Tak się "wymieniałyśmy" z mamą - ona wracając z pr

        Nie żadne "za to". To jest dodatkowy aspekt obalający Twój przykład. Zupełnie inna jest sytuacja kiedy dziecko widzi co się dzieje i wie że wszyscy wychodzą - ale wrócą, a zupełnie inna kiedy dziecko budzi się w mieszkaniu z którego wszyscy niewytłumaczalnie znikli.

        > acy, ja idąc do szkoły. Ale abstrahując od tego, czy to bezpieczne, niebezpiecz
        > ne - to NIGDY się nie zdarzyło, żeby się na krok ruszyła ze swojego kącika z za
        > bawkami. Mówiło się przed wyjściem, żeby szła do zabawek i siedziała grzecznie
        > bo ja wychodzę - i siedziała na miejscu i się bawiła do czasu aż ktoś przyszedł
        > . Nie trzeba było zmuszać, zaganiać, nic - po prostu wiedziała, że jak wszyscy
        > wychodzą to ma iść do siebie i się bawić - i to w sensie usiąść na dywanie i si
        > ę spokojnie bawić - klockami, lalkami itp. Muszę przyznać, że ona była dosyć an
        > emicznym i spokojnym dzieckiem - ale dotychczas byłam głęboko przeświadczona, ż
        > e w tym wieku to się bez problemu da nauczyć dziecko jak się ma zachowywać w ok
        > reślonych sytuacjach.

        To nie jest nauka tylko tresura. Zachowanie tego dziecka było dosyć wyjątkowe.

        > Wiem, że zaraz ktoś napisze, że może się zakrztusić i udusić przez sen itp - al
        > e to równie dobrze może jak mama śpi w pokoju obok.
        • iwles Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 15:03

          dodam tylko, że teoretycznie jest to godzina, ale nigdy nie jesteś w stanie przewidzieć, czy wracającemu do domu rodzicowi nie stanie się coś nieprzewidzianego (mi wyobraźnia zawsze podpowiada, a co jeśli zdarz się wypadek, potrąci mnie samochód, albo ktos mnie napadnie itp. a dziecko samo w domu? )
          • nanuk24 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 16:55
            Albo autobus sie spozni, albo wypadnie z kursu i trzeba bedzie czekac pol godziny na nastepny.
      • nutka07 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 23:08
        A ja mowie prawie co wieczor mojej corce, ze jak bedzie chciala siusiu to ma isc sama do lazienki i zrobic. I co? Jak juz jej sie zachce w nocy, to budzi mnie jej glos mamusiu mamusiu a ona czeka na mnie w pokoju, nie rusza sie z niego.

        A jak klade dzieci spac to wiedza, ze z pokoju juz maja nie wychodzic a jak cos chca to ewentualnie zawolaja. Czasami ich slychac 10min. czasami 40 ale nawet drzwi nie uchylaja.
    • zebra12 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 14:40
      Samej nie zostawiłam dłużej niż na 5 minut. Ale z siostrami zostaje na kilka godzin. Rano czasem siedzi przed tv i czeka na dziadka, ale starsza spi w drugim pokoju.
    • triss_merigold6 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 14:51
      Nigdy w życiu nie zostawiłam czterolatka samego na godzinę czy nawet pół godziny. Niezależnie od tego, że moje dziecko nie miewało głupich pomysłów i było generalnie grzeczne i przewidywalne.
      Niebezpieczne, ryzykowne, idiotyczne.
    • kolteta Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 14:59
      A co jeśli Ty wyjdziesz, mąż będzie w drodze do domu i coś mu się stanie?? Co wtedy z dzieckiem?? ?? Sytuacja hipotetyczna, ale prawdopodobna. Chyba za bardzo działa mi wyobraźnia, żeby zrobić coś takiego. Poza tym uważam, że to bezmyślne!
    • lillaj Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 15:01
      Nie, absolutnie. Czteroletnie dziecko nawet bardzo grzeczne i spokojne nie zdaje sobie sprawy z wielu niebezpieczeństw. Żadne mieszkanie nie jest na 100% bezpieczne. Okna, meble, telewizor i mogłabym tak długo. Ja bym nie zostawiła.
    • anika772 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 15:21
      Nie, nie byłoby o tym mowy. Czterolatek powinien być pod opieką cały czas.
    • rosapulchra-0 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 15:33
      Nie odważyłabym się. Ale ze dwadzieścia lat temu znałam kobietę, która mieszkała z kilkuletnią córeczką pod Warszawą, a jej facet ówczesny w Warszawie. I ta kobieta potrafiła na całą noc tę dziewczynkę samą zostawiać i jechać do chłopa. Kiedyś ta mała obudziła się w środku nocy, ubrała i poszła do przedszkola, znalazła ją sąsiadka pod blokiem i się nią zaopiekowała. Obecnie ta dziewczynka odsiaduje wyrok za handel narkotykami.
    • lipsmacker Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 15:56
      www.heraldsun.com.au/news/more-news/four-year-old-left-at-home-alone-rescued-from-fire-in-western-sydney/story-fn7x8me2-1226065882878
      Prosze, to sprzed paru dni. Matka tylko odwozila starsze dzieci do szkoly nieopodal. Zaloze sie juz nigdy go samego nie zostawi.
      • gabrielle76 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 16:39
        mam 4,5 letnią córke i nigdy w zyciu bym jej nie zostawiła samej
    • ylunia78 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 16:45
      Nie zostawiła bym 4latka samego w domu.
      Nawet na 10min.
    • black_currant Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 17:04
      Kurcze, a ja się zastanawiam czy dziesięciolatka może być sama w domu od 16 do 18...
      • mama-nastolatki Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 18:01
        Kiedys zostawilam 7 latke sama w nocy chociaz wlasciwie nie sama bo ona miala spac na gorze domu a na dole spal i mieszkl moj kuzyn.Musialam wyjsc o 2ej w nocy na pociag a maz mial o 6ej wrocic z nocki.
        Dwa dni tlumaczylam zeby sie nie bala ze jak by cos chciala to ma zejsc do kuzyna na dol itd...
        Efekt byl taki ze juz w pociagu dostalam telefon ze moja 7 latka chodzila w nocy w pizamie i walila do domu obok do sasiadkow w panice ze mama ja zostawila.Wszysko co jej mowilam zapomniala mimo skonczonych 7 lat.Nigdy wczesniej sie nie budzila w nocy akurat wtedy musiala.
        • imasumak Re: 4 latek sam w domu??? 06.06.11, 10:45
          mama-nastolatki napisała:

          Efekt byl taki ze juz w pociagu dostalam telefon ze moja 7 latka chodzila w nocy w pizamie i walila do domu obok do sasiadkow w panice ze mama ja zostawila.

          Bidusia. Musiała się strachu najeść uncertain
      • lola211 Re: 4 latek sam w domu??? 03.06.11, 22:50
        > Kurcze, a ja się zastanawiam czy dziesięciolatka może być sama w domu od 16 do
        > 18...

        E, to juz lekka schizasmile.10 latka swoj rozum juz ma, moja zostawala w tym wieku sama na 8 godz. raz w tygodniu.
      • babunia_wygodka Re: 4 latek sam w domu??? 06.06.11, 10:30
        black_currant napisała:

        > Kurcze, a ja się zastanawiam czy dziesięciolatka może być sama w domu od 16 do
        > 18...

        Nie rozumiem. Może pół dnia biegać z koleżankami po podwórkach a sama w domu nie może zostać?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka