to skandal

08.06.11, 09:52
Jest na tym forum multum wątków idiotycznych, nieistotnych, śmiesznych. Nikt ich nie rusza - i dobrze, niech sobie będą. Wywalenie wątku o etycznym wymiarze jedzenia miesa jest w tym kontekście niepojete. Zresztą bez tego kontekstu też by było.
    • angazetka Re: to skandal 08.06.11, 09:55
      Masz na myśli 157. ewangelistę wege?
    • rosapulchra-0 Re: to skandal 08.06.11, 09:57
      Podejrzewam, że nie mięso chodzi, ale o wrzucenie cytatu bez podania komentarza swojego. Już kiedyś podobne wątki wylatywały.
    • czarnaalineczka Re: to skandal 08.06.11, 10:01
      tu nie o mieso raczej chodzi
      tylko o konkretna osobe
      zmienia niki prawie codziennie i wkleja cytaty obrazki itp i po prostu ludzie maja jej dosc
      (co wiecej robi to na roznych forach wiec to spam )
      wiec klikaja na kosz a moderacja robi swoje

      pisze to ja wege dluzej niz pol zycia smile
    • ally Re: to skandal 08.06.11, 10:01
      Wątku nie widziałam, ale zastanawiające, jak ludzi drażni ten temat. OK, osoby o zapędach misjonarskich mogą być irytujące, nie da się ukryć. Ale zwykle po poście założycielskim zaczyna się dyskusja z udziałem nie tylko oszołomów.
      Jem czasem mięso (jak mnie poczęstują, bo sama nie bywam w mięsnych), ale mam świadomość, że jest to co najmniej podejrzane etyczne. I nie oburza mnie, że ktoś to głośno mówi.
      • kolpik124 Re: to skandal 08.06.11, 10:04
        "Co najmniej podejrzane"?

        A co jeśli więcej? Przestępstwo?

        I kto podejrzewa?
        • ally Re: to skandal 08.06.11, 10:10
          Może gdyby w polskich szkołach uczyli etyki, to byś zrozumiała smile
          • kolpik124 Re: to skandal 08.06.11, 10:13
            Wytłumacz mi, tak łopatologicznie, prosta jestem i nie zaznałam zagranicznych uniwesytetuff.
            • ally Re: to skandal 08.06.11, 10:16
              Nie chce mi się smile Google nie gryzą, bibliotek sporo...
              • kolpik124 Re: to skandal 08.06.11, 10:22
                W google znalazłam tylko nowe przepisy na wołowinę w sosie czonkowym i polędwiczki z rusztu. Dziękuję za zmotywowanie do przeszukania gugla, nowa potrawa to nowe wyzwanie i zawsze poprawia mi humor.
                • ally Re: to skandal 08.06.11, 10:24
                  O kurczę, nie wiedziałam, że można mieć takie problemy z korzystaniem z wyszukiwarki smile
                  • kolpik124 Re: to skandal 08.06.11, 10:31
                    Niektórzy mają inne prorytety w zyciu niż realizowanie się w sieci.
                    • ally Re: to skandal 08.06.11, 10:32
                      Właśnie widzę... wink
      • czarnaalineczka Re: to skandal 08.06.11, 10:08
        wiesz jak tak na to patrzec
        to zycie jest podejrzane etycznie wink
        ile zyjatek zabija uklad odpornosciowy czlowieka big_grin
        • ally Re: to skandal 08.06.11, 10:11
          > ile zyjatek zabija uklad odpornosciowy czlowieka big_grin

          A jaki masz na to wpływ?
          • czarnaalineczka Re: to skandal 08.06.11, 10:16
            ogromny
            moge wspomagac system odpornosciowy
            czasem pomoc antybiotykami
            a moze zamiast walczyc z choroba oslabiac sie
            lub nawet zabic dla ratowania bakterii smile
            • ally Re: to skandal 08.06.11, 10:34
              A nie napiszesz jeszcze o cierpiących roślinkach?
              • czarnaalineczka Re: to skandal 08.06.11, 10:36
                ale to nie ja mam problem z etyka jedzenia wink
                • ally Re: to skandal 08.06.11, 16:54
                  Za to masz wyraźny problem z tym, że inni mają problem.
      • kawka74 Re: to skandal 08.06.11, 10:14
        To jest ciekawe: nie kupuję mięsa, bo jest podejrzane etycznie, ale jak mnie POCZĘSTUJĄ, to zjem.
        Piękne.
        • czarnaalineczka Re: to skandal 08.06.11, 10:17
          no to jak z paleniem
          cudzesy nie truja wink
          • karola1008 Re: to skandal 08.06.11, 16:24
            czarnaalineczka napisała:

            > no to jak z paleniem
            > cudzesy nie truja wink

            A kradzione nie tuczy, więc jeszcze lepiej smile)).
        • kolpik124 Re: to skandal 08.06.11, 10:19
          To jest ta nerwica natręctw wink

          Czy zabawki kupowane dzieciom i inne ciuchy też są podejrzane etycznie, skoro są produkowane w Chinach, a Chiny to kraj autorytarny, nie przestrzegający praw człowieka?

          Trzeba być konsekwentnym, bo inaczej robi się śmiesznie i żałośnie.
          • ally Re: to skandal 08.06.11, 10:22
            > Czy zabawki kupowane dzieciom i inne ciuchy też są podejrzane etycznie, skoro s
            > ą produkowane w Chinach, a Chiny to kraj autorytarny, nie przestrzegający praw
            > człowieka

            Oczywiście, że są. I dlatego staram się nie rzucać w wir konsumpcji, co nie znaczy, że np. paraduję nago.
            • kolpik124 Re: to skandal 08.06.11, 10:24
              Kupienie dziecku zabawki, a sobie gaci odbierasz jako "wir konsumpcji".

              Niebożę.
              • ally Re: to skandal 08.06.11, 10:30
                Zaczynam rozumieć, skąd problemy z korzystaniem z googli.
                Jest różnica między kupieniem gaci a kupieniem 30 gaci naraz tylko dlatego, że ładne, a poprzednie już niemodne.
                • kolpik124 Re: to skandal 08.06.11, 10:32
                  A każde chińskie.
                  • naomi19 Re: to skandal 08.06.11, 16:49
                    A każde chińskie.
                    kolpik, pragnę Cię wielbić!
                    big_grin
          • a.nancy Re: to skandal 08.06.11, 20:43
            > Czy zabawki kupowane dzieciom i inne ciuchy też są podejrzane etycznie, skoro s
            > ą produkowane w Chinach, a Chiny to kraj autorytarny, nie przestrzegający praw
            > człowieka?

            oczywiscie.
        • ally Re: to skandal 08.06.11, 10:20
          Nie kupuję mięsa, bo nie mam takiej potrzeby (nie przepadam). Tak samo jak rzadko kupuję słodycze. Ale nie jestem wegetarianką. Znam sporo takich osób.
          I tak, robię w życiu rzeczy, co do których mam wątpliwości etyczne.
          • kolpik124 Re: to skandal 08.06.11, 10:23
            Ciężko żyć z takimi traumami. Miewasz w związku z tym skłonności samobójcze?

            Udaj się na kozetkę do modnego psychoanalityka.
            • ally Re: to skandal 08.06.11, 10:32
              Cóż, może dla ciebie myślenie to trauma smile Na szczęście tak nie mam smile
              • kolpik124 Re: to skandal 08.06.11, 10:43
                Wiem, wiem. Powodzenia przy mijaniu stoisk mięsnych.
          • kawka74 Re: to skandal 08.06.11, 15:15
            Masz świadomość i dalej to robisz?
            Niedobrze.
            • ally Re: to skandal 08.06.11, 16:35
              > Masz świadomość i dalej to robisz?
              > Niedobrze.

              Niestety nie jestem np. lipcową, więc daleko mi do ideału.
              A tak z ciekawości - jesz mięso? Uważasz, że w obecnej sytuacji (wielkie hodowle i problemy z tym związane plus b. łatwy dostęp do innej żywności) to jest zupełnie neutralne etycznie?
              • czarnaalineczka Re: to skandal 08.06.11, 16:38
                ja nie jem
                i nie mam takich problemow
                • ally Re: to skandal 08.06.11, 16:47
                  To już wiemy, ale pytanie nie było do Ciebie.
              • kawka74 Re: to skandal 08.06.11, 17:17
                Jem mięso, a konkretnie pierś z indyka, indyków nienawidzę i sama bym chętnie jakiemuś łeb urżnęła. Kurczaki mi nie smakują, innych mięs nie jadam, bo nie lubię.
                A ta 'inna żywność' - co masz na myśli konkretnie? Pryskana sałata czy soja modyfikowana genetycznie? A może nabiał z mleka, które pozyskiwane jest w bardzo nieetyczny sposób, o czym zapewne wiesz?
                • iuscogens Re: to skandal 08.06.11, 17:47
                  kawka74 napisała:

                  > Jem mięso, a konkretnie pierś z indyka, indyków nienawidzę i sama bym chętnie j
                  > akiemuś łeb urżnęła. Kurczaki mi nie smakują, innych mięs nie jadam, bo nie lub
                  > ię.
                  > A ta 'inna żywność' - co masz na myśli konkretnie? Pryskana sałata czy soja mod
                  > yfikowana genetycznie? A może nabiał z mleka, które pozyskiwane jest w bardzo n
                  > ieetyczny sposób, o czym zapewne wiesz?

                  nie wiem co koleżanka ma na myśli, ale dla mnie ta łatwo dostępna inna żywność to strączki, produkty zbożowe i warzywa. Nie wiem co wszyscy mają z tą soją, nikt kto się choć trochę zna na zdrowej diecie nie powie, ze ludzie powinni jeśc dużo soi, można oczywiście co jakiś czas, ale jest tyle innych strączków, że ograniczanie się do soi jest głupotą. Ani to zdrowe ani smaczne.
                  W naszym klimacie nie ma absolutnie żadnego problemu z tymi "innymi produktami".
                  • kawka74 Re: to skandal 08.06.11, 18:04
                    ta łatwo dostępna inna żywność
                    > to strączki, produkty zbożowe i warzywa.

                    Strączki, powiadasz...?

                    >Nie wiem co wszyscy mają z tą soją,

                    To mają, że wegetarianom często proponuje się soję jako, powiedzmy, zamiennik mięsa.
                    • iuscogens Re: to skandal 08.06.11, 18:25
                      kawka74 napisała:

                      > ta łatwo dostępna inna żywność
                      > > to strączki, produkty zbożowe i warzywa.
                      >
                      > Strączki, powiadasz...?

                      oczywiście, co w tym dziwnego? Strączków u nas jest pod dostatkiem.
                      >
                      > >Nie wiem co wszyscy mają z tą soją,
                      >
                      > To mają, że wegetarianom często proponuje się soję jako, powiedzmy, zamiennik m
                      > ięsa.

                      ale kto proponuje? Firmy, które produkują te produkty? I co z tego? Trzeba jeść badziewne kotlety sojowe? W ogóle sformułowanie zamiennik miesa nie jest zbyt trafne choć rozpowszechnione. Nie zastępuje się mięsa tylko składniki pokarmowe, które osoby jedzące tradycyjnie pozyskują z mięsa i tyle. Tak się składa, że poza B12 te same składniki są w produktach pochodzenia roślinnego.
                      Dla mnie jak ktoś rzuca hasłami typu "wege=soja" albo "problemem jest brak białka zwierzecego" to świadczy o tym, że raczej nie miał nic wspólnego z ta dietą i swoją wiedzę czerpie z gazet czy obiegowych opinii. To sa takie typowe slogany.
                      Nikt nie każe jeść wegetarianom i weganom parówek sojowych, jak chcą to niech jedzą, ich sprawa, ale rozpowszechnianie mitu, że jest to cześć zdrowej diety wege jest dość głupie wink
                      • kawka74 Re: to skandal 08.06.11, 18:42
                        Strączki, powiadasz...?
                        >
                        > oczywiście, co w tym dziwnego? Strączków u nas jest pod dostatkiem.

                        Oczywiście.

                        >
                        > ale kto proponuje? Firmy, które produkują te produkty? I co z tego? Trzeba jeść
                        > badziewne kotlety sojowe?

                        Firmy?
                        Badziewne kotlety sojowe?
                        Hm...

                        Nie zastępuje się mięsa tylko składniki pokarmowe
                        > , które osoby jedzące tradycyjnie pozyskują z mięsa i tyle.

                        Poważnie?

                        Dla mnie jak ktoś rzuca hasłami typu "wege=soja" albo "problemem jest brak biał
                        > ka zwierzecego" to świadczy o tym, że raczej nie miał nic wspólnego z ta dietą
                        > i swoją wiedzę czerpie z gazet czy obiegowych opinii. To sa takie typowe slogan
                        > y.

                        Mało lat, dużo pychy.
                        • iuscogens Re: to skandal 08.06.11, 18:57
                          wybacz kawka, ale widać, za młoda jestem aby zrozumieć sens twoich wypowiedzi.
                          Co ty chcesz udowodnić?
                          Poza enigmatycznymi hasełkami i jakimiś zagrywkami osobistymi nie piszesz nic związanego z tematem. Twoja reakcja i brak odniesień merytorycznych pokazuje, że na temat diety wege mało wiesz. Chyba, że uparłaś się, zeby ukryc swoją wiedzę, wtedy dobrze Ci to wychodzi big_grin
                          • kawka74 Re: to skandal 08.06.11, 19:06
                            Gdybyś była łaskawa faktycznie się zagłębić w temat, to byś wiedziała, że przez wiele lat wegetarianom proponowano soję traktując ją właśnie jak zamiennik mięsa (lub też jako dostarczyciela odpowiednich składników, jeśli sobie życzysz). Nie wiedzieć o tym może tylko ktoś, kto jest bardzo młody albo/i niewiele wie.
                            • kawka74 errata 08.06.11, 19:08
                              >albo/i niewiele wie.

                              Na temat wegetarianizmu oczywiście.
                            • iuscogens Re: to skandal 08.06.11, 19:34
                              kawka74 napisała:

                              > Gdybyś była łaskawa faktycznie się zagłębić w temat, to byś wiedziała, że przez
                              > wiele lat wegetarianom proponowano soję traktując ją właśnie jak zamiennik mię
                              > sa (lub też jako dostarczyciela odpowiednich składników, jeśli sobie życzysz).
                              > Nie wiedzieć o tym może tylko ktoś, kto jest bardzo młody albo/i niewiele wie.

                              kawka ja siedzę w temacie naprawdę i sama na początku przeszłam przez etap sojowej fascynacji. Tylko właśnie dlatego, że się w temat zagłębiłam to wiem, że soja jako źródło białka w diecie, szczególnie pod postacią sojowych kotletów czy parówek nie jest dobrym rozwiązaniem. Obecnie już nikt sensowny nie proponuje soi jako podstawy diety wege, co wiecej zwraca się uwagę, że nie jest ona zbyt korzystna dla zdrowia, szczególnie w postaci niesfermentowanej. Zbitka soja=dieta wege jest baaardzo rozpowszechniona, ale zazwyczaj wśród mięsożerców. Tekstu o modyfikowanej soi czy przetworzonych kotletach jako argumentu przeciw diecie wege nie przedstawi ktoś zorientowany bo on wie, że źródłem białak czy witamin z grupy B w diecie wege powinny być strączki (których poza soją jest naprawdę sporo) i razowe produkty zbożowe.
                              • kawka74 Re: to skandal 08.06.11, 19:45
                                właśnie dlatego, że się w temat zagłębiłam to wiem, że so
                                > ja jako źródło białka w diecie, szczególnie pod postacią sojowych kotletów czy
                                > parówek nie jest dobrym rozwiązaniem.

                                Ale ja nigdzie nie twierdzę, że to dobre rozwiązanie, zdaję sobie sprawę, że od tego się odchodzi (przy okazji nie tyle wegetarianizmu, ile żywienia dzieci). Natomiast przez wiele lat soja funkcjonowała jako niemal bazowa karma wegetarian i część osób nadal tak uważa.

                                Tekstu
                                > o modyfikowanej soi czy przetworzonych kotletach

                                O przetworzonych kotletach nie ja pisałam.
                                A o modyfikowanej soi wspomniałam między sałatą a nabiałem, może nie zwróciłaś uwagi.
                                • iuscogens Re: to skandal 08.06.11, 20:10
                                  kawka74 napisała:

                                  > właśnie dlatego, że się w temat zagłębiłam to wiem, że so
                                  > > ja jako źródło białka w diecie, szczególnie pod postacią sojowych kotletó
                                  > w czy
                                  > > parówek nie jest dobrym rozwiązaniem.
                                  >
                                  > Ale ja nigdzie nie twierdzę, że to dobre rozwiązanie, zdaję sobie sprawę, że od
                                  > tego się odchodzi (przy okazji nie tyle wegetarianizmu, ile żywienia dzieci).
                                  > Natomiast przez wiele lat soja funkcjonowała jako niemal bazowa karma wegetaria
                                  > n i część osób nadal tak uważa.

                                  w sumie nie wiem po co sie sprzeczamy.
                                  >
                                  > Tekstu
                                  > > o modyfikowanej soi czy przetworzonych kotletach
                                  >
                                  > O przetworzonych kotletach nie ja pisałam.
                                  > A o modyfikowanej soi wspomniałam między sałatą a nabiałem, może nie zwróciłaś
                                  > uwagi.

                                  wiem, że nie ty pisałaś, za to wczoraj czytałam na gazecie artykułw którym autor próbował udowodnic, że dieta wege nie może być zdrowa bo wegetarianie jedzą przetworzone produkty sojowe, które nie są zdrowe. Znowu zbitka wege=soja i to w dodatku przetworzona.
                                  • kawka74 Re: to skandal 08.06.11, 20:38
                                    >
                                    > w sumie nie wiem po co sie sprzeczamy.

                                    Ja też nie, bo wnioski podobne.

                                    wczoraj czytałam na gazecie artykułw którym auto
                                    > r próbował udowodnic, że dieta wege nie może być zdrowa bo wegetarianie
                                    > jedzą przetworzone produkty sojowe, które nie są zdrowe.

                                    Pokłosie tego, o czym pisałam wcześniej - że soja to podstawa.
                • ally Re: to skandal 08.06.11, 17:50
                  > A ta 'inna żywność' - co masz na myśli konkretnie? Pryskana sałata czy soja mod
                  > yfikowana genetycznie? A może nabiał z mleka, które pozyskiwane jest w bardzo n
                  > ieetyczny sposób, o czym zapewne wiesz?

                  Oczywiście, że na każdym kroku spotykamy się z czymś paskudnym, ale jednak pryskanie sałaty jest nieco mniej paskudne niż pozyskiwanie mięsa w rzeźni.
                  Co do nabiału - podziwiam wegan za wytrwałość i konsekwencję.
                  Tak, etyczna konsumpcja to oksymoron (poza nielicznymi przypadkami), ale to nie znaczy, że nie warto narzucać sobie jakichś ograniczeń.


                  • kawka74 Re: to skandal 08.06.11, 18:06
                    Oczywiście, że można narzucać sobie ograniczenia, tyle, że każdy może sobie wybrać pole dla tych ograniczeń i jego zakres.
                    • ally Re: to skandal 09.06.11, 09:41
                      Owszem. dlatego mam nadzieję, że nikt Ci nie zabiera indyka z talerza.
                      Czysto teoretyczne wątki na forum emama trudno uznać za narzucanie komuś czegokolwiek. Nawet jeśli ich twórca ma problem z kulturą dyskusji.
        • babcia.stefa Re: to skandal 08.06.11, 21:18
          Mnóstwo wege tak ma.

          Znam ze trzy okazy, które deklarują się jako hardkorowi weganie (żadnych produktów odzzwierzęcych! mleko tylko sojowe! miód to zuo!), ale poczęstowani makaronem z kurczakiem i krewetkami wpieprzają, aż im się uszy trzęsą.

      • katia.seitz Re: to skandal 08.06.11, 11:13
        > Wątku nie widziałam, ale zastanawiające, jak ludzi drażni ten temat.

        Tak, to prawda. I zaraz zaczyna się wytykanie wegetarianom "hipokryzji" - skoro nie jesz mięsa, a nosisz skórzane buty, używasz leków zwierzęcopochodnych itp. to jesteś paskudnym hipokrytą, a twój światopogląd jest niespójny (a to rzecz jasna najgorsza wada z możliwych!)
        Trochę jak w wątkach o KK i "hipokrytach" używających prezerwatyw, a śmiących się przy tym nazywać katolikami. smile
        • ally Re: to skandal 08.06.11, 16:31
          > Tak, to prawda. I zaraz zaczyna się wytykanie wegetarianom "hipokryzji" - skoro
          > nie jesz mięsa, a nosisz skórzane buty, używasz leków zwierzęcopochodnych itp.
          > to jesteś paskudnym hipokrytą, a twój światopogląd jest niespójny (a to rzecz
          > jasna najgorsza wada z możliwych!)

          Tak samo z byciem "eko" - jak można zachwalać wielorazowe pieluchy, skoro nie mieszka się w jaskini wink
          Nie wiem, o co chodzi, bo nie rozumiem tego podejścia. Czy to jest jakaś forma usprawiedliwiania się poprzez przekonywanie, że to wszystko i tak bez sensu?
          Są też osoby, które uznają, że działania na poziomie indywidualnym nic de facto nie zmieniają i że w niektórych dziedzinach trzeba rewolucji (czyli np. zamknięcia hodowli zwierząt na mięso i rozwalenia systemu, który pozwalał im istnieć), no ale jakoś jeszcze jej nie przeprowadzili wink


          > Trochę jak w wątkach o KK i "hipokrytach" używających prezerwatyw, a śmiących s
          > ię przy tym nazywać katolikami. smile

          O tym też myślałam, pisząc ten post smile
      • dziennik-niecodziennik Re: to skandal 08.06.11, 11:18
        > Jem czasem mięso (jak mnie poczęstują, bo sama nie bywam w mięsnych), ale mam ś
        > wiadomość, że jest to co najmniej podejrzane etyczne.

        dlaczego?
        przeciez to naturalne ze zwierzęta miesożerne żywią się innymi zwierzetami. człowiek jest takze miesozerny - biorac pod uwage budowe przewodu pokarmowego, uzębienie i parę innych drobiazgów, jest na pewno bardziej mięso- niż roślinożerny.
        jedzenie mięsa nie jest problemem. problemem jest aby zwierzęta do konsumpcji traktować humanitarnie i nie "zużywac" wiecej zwierząt niz to potrzebne.
        • ally Re: to skandal 08.06.11, 16:44
          > przeciez to naturalne ze zwierzęta miesożerne żywią się innymi zwierzetami. czł
          > owiek jest takze miesozerny - biorac pod uwage budowe przewodu pokarmowego, uzę
          > bienie i parę innych drobiazgów, jest na pewno bardziej mięso- niż roślinożerny
          > .

          To, że naturalne, nie znaczy, że moralne.
          Mamy w tej chwili tak duży wybór żywności, że spokojnie można żyć bez mięsa.
          Btw, człowiek od zawsze żywił się głównie roślinami, bo mięso było trudno dostępne. Obecnie spożywa go zdecydowanie za dużo, co odbija się na zdrowiu.

          > jedzenie mięsa nie jest problemem. problemem jest aby zwierzęta do konsumpcji t
          > raktować humanitarnie i nie "zużywac" wiecej zwierząt niz to potrzebne.

          W wielu osobach także jedzenie dobrze traktowanych i "humanitarnie" zabitych zwierząt budzi poważny sprzeciw.
          • kk345 Re: to skandal 08.06.11, 16:58
            > Btw, człowiek od zawsze żywił się głównie roślinami, bo mięso było trudno dostę
            > pne. Obecnie spożywa go zdecydowanie za dużo, co odbija się na zdrowiu.

            Człowiek "od zawsze żywiący się roślinkami", bo nie mógł dogonić mięsa, żył przeciętnie 20-30 lat. Chyba więc mięso nie robi nam jednak takiej koszmarnej krzywdy, jak piszesz?
            • ally Re: to skandal 08.06.11, 17:03
              Pokaż mi proszę, gdzie pisałam o koszmarnej krzywdzie smile

              Chyba nie sugerujesz, że żył tak krótko z braku mięsa?
              • kk345 Re: to skandal 09.06.11, 11:24
                Piszesz, ze spożywanie większej ilości mięsa, niż kiedyś odbija się na zdrowiu... Uściślam, ze mimo głównie roślinnej diety człowiek pierwotny zbyt zdrowy i długowieczny nie był...

                > Chyba nie sugerujesz, że żył tak krótko z braku mięsa?
                Chyba nie sugerujesz, że żylibyśmy dłużej, gdybyśmy nie jedli mięsa?
    • iwles Re: to skandal 08.06.11, 10:03

      dwa wątki w każdym tygodniu to duża przesada.
      Był niedawno taki sam, nawet mocno rozwinięty.
      Osoba zakładająca wątki tak często powinna też umieć korzystać z wyszukiwarki, szczególnie, że sama te wątki zakładała.


    • jowita771 Re: to skandal 08.06.11, 10:19
      A ja klikam w kosz, może inni tez klikają. To jakieś trolisko cały czas zakłada pod coraz nowymi nickami.
    • morgen_stern Re: to skandal 08.06.11, 10:50
      No już nie przesadzaj, przecież to spamujący troll zakładający coraz to nowe wątki na ten sam temat pod różnymi nickami. Spam = kosz.
      • iuscogens Re: to skandal 08.06.11, 11:34
        Wege watki zazwyczaj wylatują z forum z prędkością światła.
        W tym wypadku panie moderatorki bardzo szybko działają tongue_out
        • morgen_stern Re: to skandal 08.06.11, 11:39
          Iouscogens, napiszę to, choćby mnie mieli wyciąć - nie pier..ol
          • iuscogens Re: to skandal 08.06.11, 13:45
            e tam tego nie wytną,
            jakbyś napisała: "nie pier... jedz strączki" to by wtedy by wycieli wink
            • morgen_stern Re: to skandal 08.06.11, 16:44
              Ta, jasne. Przecież wiadomo, że na ematce jest spisek mięsożerców. Tacy ludzie, jak ty, po prostu kochają spiski i widzą je wszędzie, tak już jest i basta.
              • nangaparbat3 Re: to skandal 08.06.11, 17:34
                Nie ma spisku, ale poziom zaangażowania, z jakim mięsożercy polemizują z wege, jest zastanawiający, nie tylko zresztą na tym forum.
                • jowita771 Re: to skandal 08.06.11, 17:59
                  Te wątki wylatują nie dlatego, że mięsożercy są zaangażowani, tylko raczej z powodu zaangażowania osoby, która je tworzy. Przesadza po prostu.
                • kawka74 Re: to skandal 08.06.11, 18:12
                  Nie liczy się temat, liczy się sposób. Jeśli ktoś wpada z okrzykiem: 'wege albo śmierć, wy podli mordercy', to raczej nie może liczyć na pozytywne rozpatrzenie swojej prośby.
                • iuscogens Re: to skandal 08.06.11, 18:13
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Nie ma spisku, ale poziom zaangażowania, z jakim mięsożercy polemizują z wege,
                  > jest zastanawiający, nie tylko zresztą na tym forum.

                  wiesz mnie zawsze śmieszy jak czytam o sekcie szalonych wege, z mojego doświadczenia wege wynika, ze znacznie bardziej mniej tolerancyjni są mięsożercy. Wystarczy wejść na jakiekolwiek wege forum i poczytać o jazdach jakie urządzają mięsożerni, od dobrych rad rodziny, poprzez wyśmiewanie się (słynne a marchewka też ma uczucia) aż do przemycanie mięsa w posiłkach. Ja sama przez to przeszłam, naprawdę jest bardzo dużo osób, które nie sa w stanie zaakceptować prostego faktu, nie kazdy musi jesc tak ja oni. Teksty w stylu umrzesz, nie zajdziesz w ciąże, urodzisz upośledzone dziecko naprawdę są na porządku dziennym. I zazwyczaj mówią to osoby, które mają zerową wiedzę na temat zdrowego odżywiania wink tym bardziej, ze u nas wiedza na temat wege/wegan jest jednak mała. Ja sama na poczatku wpadłam w te pułapke, ze uważałam, że musze się każdemu tłumaczyć, dlaczego co i jak i udowadniać, ze nie umrę w ciągu miesiąca. Na szczęście z wiekiem zmądrzałam wink
                  Mnie naprawdę zwisa i powiewa co kto inny je, ale wkurzam się jak mięsożercy z uporem godnym innej sprawy próbują mi wmówić, że dieta wege nie może być zdrowa, że jest straaaaaaasznie skomplikowana i bez dietetyka ani rusz. No i oczywiście bardzo droga. Śmiem twierdzić, że jako "praktyk" wiem na ten temat więcej niż wujek Zdzisiek, który za danie bezmięsne uznaje sałatkę z tuńczykiem.
                  Moja prywatna teoria jest taka, że sporo osób czuje pewną hipokryzję, że kotka kocha i całuje a świnię zjada. Więc jakos to sobie racjonalnie tlumaczą, no więc przede wszystkim mięso jest potrzebne dla zdrowia, co z tego, że na swiecie zyją miliony zdrowych wege i wegan, to musi byc fatamorgana, w "Przyjaciółce" jest napisane, że jak juz jesteś wege to ryba 3 razy w tygdoniu tongue_out potem jak się jednak okazuje, że to bullshit to się chwytają tego, że to strasznie trudne. Sama słyszałam taki tekst: "Ja bym chętnie nie jadła, ale nie wiem jak zastąpić mięso, tu potrzeba dietetyka", no więc jak i to upada, bo jednak po poznaniu paru podtawowych zasad okazuje się, że tu nic trudnego nie ma, to trzeba chociaż uczepić sie tego, że dieta wege jest droga. Oczywiście może być, każda dieta może być droga, ale akurat drogie, przetworzone sojowe produkty nie powinny być podstawą zdrowej diety. Więc co prawda paczka fasoli kosztuje 3 złote, ale w głowie wszyscy mają drogą sojowa wędlinę.
                  No więc tak rozpowszechniają się te głupie mity.
                  No i jeszcze jedna kwestia, nasze przyzwyczajenia żywieniowe, u nas je się sporo mięsa, obiad bez mięsa to pierogi, a kanapka jak nie z wędliną to z serem. Ja spotykam mnóstwo osób, które jak słyszą że jem wegańsko to reagują niedowierzaniem, bo są przekonane, że ja nie mam co jeść. Czasem mi szczerze współczują, bo przecież "jeść na okragło soję to niezbyt dobrze" wink
                  No bo jak z typowego jadłospisu wywali się mięso i np. jeszcze nabiał to mało zostaje.
                  Ale się rozpisałam wink
                  • nangaparbat3 Re: to skandal 08.06.11, 18:42
                    Też myślę, że ludzie w jakiś sposób wiedzą, że zabijanie jest złe - a chcieliby bardzo żle nie postępować. Taki pogląd jak Ally - jem mieso, ale wiem, że nie jest to całkiem w porządku - akceptacja, że nie wszystko, co się robi, jest w porządku, jest chyba strasznie trudna. No i wtedy sie już leci.
                    Kiedy czytałam ten wątek przypomniała mi się książka czytana 1986 roku (tak tak, ważny moment w moim życiu, to pamiętamsmile
                    Jej autorka pisała, że każdy nasz uczynek, nawet najdoskonalszy, ma swój cień. Uznać to jest może jednym z największych wyzwań, jakie przed nami stają.
                  • glagonia Re: to skandal 08.06.11, 20:32
                    iuscogens, podoba mi się, że piszesz w tak w wyważony i merytoryczny sposób.

                    Ally, ja mam chyba podobnie. Odczuwam jakis dyskomfort, że jem mięso (rzadko jem ale jednak), interesuję się zdrową dietą, ale w pewnym momencie tak się zapędzilam w to interesowanie, że straciłam apetyt na wszystko (a chudzielec jestem) więc stwierdziłam, że lepiej jesć cokolwiek niż w ogóle...

                    niestety nie jestem królową kuchni i po prostu nie lubię pichcić!
                    iuscogens, jeśli masz jakieś sprawdzone sposoby i rady (albo lekture do poczytania) jak nie nagotować się a jeść zdrowo - to chętnie przyjmę wink
                    • czarnaalineczka Re: to skandal 08.06.11, 20:37
                      >Odczuwam jakis dyskomfort, że jem mięso
                      to dlaczego jesz?
                      jesli mi dyskomfort sprawia cos co moge w prosty sposob zmienic to po prostu to zmieniam
                      po co sie meczyc ?
                      • glagonia Re: to skandal 08.06.11, 20:53
                        Jem rzadko. Pisałam że jestem chudzielcem i mam problemy z apetytem. Zdarza się że nie mam na nic ochoty, tylko akurat na mięso (no, na warzywa i owoce mam zawsze ochotę, ale ciężko jest najadać się tylko nimi i nie obawiać się o to że znowu schudnę).
                        Traktuję temat "zdrowe jedzenie" jako drogę. Powoli, sukcesywnie zmieniam nawyki żywieniowe, bo znam siebie i wiem, że nagła zmiana nie potrwalaby długo.
                    • nangaparbat3 nie do mnie, ale proszę: 08.06.11, 21:30
                      www.ceneo.pl/showPicture.aspx?productID=1515423
                      • glagonia Re: nie do mnie, ale proszę: 08.06.11, 22:32
                        o! Dziękuję bardzo smile
                • krecik Re: to skandal 08.06.11, 21:35
                  > Nie ma spisku, ale poziom zaangażowania, z jakim mięsożercy polemizują z wege,
                  > jest zastanawiający, nie tylko zresztą na tym forum.

                  Zastanawiajacy? Bynajmniej. Malo kto lubi byc nazywany morderca. Czy tez gdy jego moralnosc jest kwestionowana.

                  Mnie o wiele bardziej zastanawia ped do ewangelizacji wykazywany przez wege. Jakos miesozercy rzadko zaczynaja watki o slusznosci jedzenia miesa.

                  Ag
                  • nangaparbat3 Re: to skandal 08.06.11, 21:52
                    krecik napisała:


                    Malo kto lubi byc nazywany morderca. Czy tez gdy je
                    > go moralnosc jest kwestionowana.

                    Ale gdyby to były zarzuty w 100% nonsensowne, nikt by się nie obruszał - wystarczyłoby wzruszyć ramionami, nieprawdaż?
                    >
                    > Mnie o wiele bardziej zastanawia ped do ewangelizacji wykazywany przez wege. Ja
                    > kos miesozercy rzadko zaczynaja watki o slusznosci jedzenia miesa.
                    >
                    Mięsożercy zaczynają niemal zawsze, kiedy się zetkną z wege. Chyba że muszą z nimi żyć na co dzień - wtedy po prostu się przyzwyczają i dają za wygraną.
                    • kawka74 Re: to skandal 09.06.11, 07:08
                      Ale gdyby to były zarzuty w 100% nonsensowne, nikt by się nie obruszał - wystar
                      > czyłoby wzruszyć ramionami, nieprawdaż?
                      > >

                      Nie.
                      Dlaczego mięsożercy, dlaczego ktokolwiek ma znosić to, że się go obraża? To nie są wątki dopuszczające jakąkolwiek dyskusję, tylko stawiające mur pomiędzy 'dobrymi' czyli wege i 'złymi' czyli mięsożercami. Albo jesteś z nami, albo przeciwko nam.
                      To nie ma nic wspólnego z "pozytywnym zakręceniem". Wojujący wege są tak samo szkodliwi, jak wszyscy inni wojujący obsesjoniści, bo jedynym skutkiem ich działalności jest utrwalanie fatalnego wizerunku wegetarian jako szurniętych obrońców marchewki.
                      Ty też reagujesz, jeśli ktoś Cię fałszywie (w Twoim mniemaniu) ocenia. Można by wywnioskować, że coś jest na rzeczy, nieprawdaż?
    • insomnia0 Re: to skandal 08.06.11, 21:20
      jem mięso i lubię mięsko smile cilęcina wołowe, kurczaki, indyki kaczki.
      Nie mam wyrzutów sumieniawink
    • katia.seitz Re: to skandal 09.06.11, 09:43
      Ja powiem tak - owszem, istnieje coś takiego jak "wegeoszołomstwo". Ale istnieje też bardzo duży opór społeczny wobec wegetarianizmu i wegetarian. Większości ludzi osoba nie jedząca mięsa przeszkadza przez sam fakt swojej odmienności. Serio-serio.

      Kiedy przestałam jeść mięso, nie spodziewałam się pewnych postaw, na które napotkałam. A dodam, że nigdy nikogo nie "nawracam" - jedynie w sytuacjach, kiedy dochodzi do wspólnego spożywania posiłku, uprzejmie informuję, że nie jem mięsa. Nie wymagam, aby dla mnie coś specjalnego gotowano. Nie obrzydzam posiłku mięsożercom wypominaniem, że mięso jest nieetyczne i niezdrowe. Ale ludzie i tak często reagują bardzo nieprzyjaźnie.

      Ostatnio zaatakował mnie mój dobry znajomy, osoba bardzo tolerancyjna, otwarta i w ogóle. Argumentując, że "on nie lubi przesady". I że znał kiedyś pewną wegetariankę, która była strasznie wojująca i on tego nie znosił. Otóż, osoba ta "obnosiła się ze swoim wegetarianizmem". Kiedy spytałam go, na czym to "obnoszenie się" polegało, wyjaśnił, iż dziewczyna ta narzekała czasem, że w stołówce w pracy nie ma czego zjeść.

      Aha, żeby było zabawniej, doda, że kolega ten jest gejem, co osobiście szczerze od lat akceptuję smile

      Dla sprawiedliwości, dodam, że wiele osób podchodzi do kwestii nie jedzenia przeze mnie mięsa otwarcie i bezproblemowo. Ale w dużej mierze dlatego, iż obracam się w wielkomiejskim, wykształconym humanistycznie, często lewicowym środowisku. Wystarczy wyjść trochę poza to środowisko i od razu niejedzenie mięsa staje się czymś dla otoczenia problematycznym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja