Dodaj do ulubionych

Siostra ma warunki...

13.06.11, 18:25
Czy uwazacie, że fakt, że jedno z dzieci ma lepsze warunki mieszkaniowe z automatu czyni go zobowiazanym do zabrania do siebie rodzica, potrzebującego opieki ? Od razu dodaję, że sytuacja mnie nie dotyczy osobiście i nigdy dotyczyć nie bedzie, bo jestem jedynaczką i kwestia ewentualnej opieki nad moją mamą nie podlega dyskusji , czy wyborom, aczkolwiek faktem jest, że na szczęście z nikim formy tej pomocy uzgadniać nie będę musiała.
Ale wracając do sprawy - czy fakt, że jedna z sióstr mieszka sama i jest na emeryturze od razu czyni z niej osobę, która powinna przejąć opiekę we własnym domu w pierwszej kolejności. I nie chodzi bynajmniej o to, ze ona mieszka w pałacu, a rodzeństwo w barakach i byłaby to jakaś różnica dla starej matki. Komfort byłby dla niej podobny, ale dla reszty rodziny mniejszy. Natomiast ciekawi mnie, czy fakt, że kobieta owdowiała , dzieci nie siedzą jej na karku sprawia, że można ją obarczyć głównym ciężarem opieki (nie oszukujmy się, żadna pomoc nie zrównoważy tego, że nie mlożna po prostu wrócić do domu i oderwać się od całej sytuacji).
Podobne przemyślenia mam, jeśli chodzi o sytuację materialną - z góry zakłada się czasem, że osoba lepiej sytuowana zrezygnuje ze swojej części spadku, bo ''ona ma'' (tak, jakby ukradła, a nie doszła do czegoś czasem ciężką pracą).
Obserwuj wątek
    • zdziwik Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 18:30
      Obowiązek opieki nad rodzicami w równej części spoczywa na wszystkich dzieciach nie zważając na stan cywilny, czy majątkowy.
      • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 18:38
        Oczywiście, wiem, jak to wyglada prawnie. Natomiast w życiu trochę inaczej bywa.
        Nie rozumiem, dlaczego jakoś automatycznie usprawiedliwia się kogoś, bo ma rodzinę i traktuje jak czarną owcę kogoś innego, bo przecież ''nie ma nic do roboty''.
        Ostatnio spotkałam się z taką sytuacją i bardzo mi się nie podoba, że ktoś widzi tylko czubek własnego nosa, odmawiając innej osobie prawa do własnego życia, bo jest sama i na emeryturze. No i kogo nie zapytałam, to wskazał na tę siostrę, która mieszka sama.
        A moze chciałaby sobie jeszcze ułożyć życie, może jest chora (bo sporo starsza).
        • kai_30 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 18:51
          Ano usprawiedliwieniem jest właśnie to, że ma się inne zobowiązania i inne osoby pod opieką. To nie jest tak, oczywiście, że matka dzieciom ma prawo się wypiąć, ale jeśli ma bezdzietną siostrę, to IMHO zasadnym byloby oczekiwanie, że siostra przejmie opiekę nad niedołężnym rodzicem w większym stopniu, bo wychowywanie dzieci, zwłaszcza małych, trudno jest pogodzić z opieką nad seniorem. Jakieś usprawiedliwienie to jest.

          Natomiast osoba samotna takiego usprawiedliwienia nie ma, po prostu.

          Obowiązek jest ten sam, "okoliczności łagodzące" tylko w jednym przypadku.
          • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 18:59
            No owszem, posiadanie małych dzieci jest jakimś usprawiedliwieniem, natomiast, gdy te dzieci dobiegają 30 -tki, to już nie bardzo.
            • kai_30 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 19:06
              A, to prawda. Wręcz przeciwnie - dorosłe dzieci mogą (i powinny) przynajmniej od czasu do czasu wyręczać mamę w opiece nad babcią, osoba samotna takiego "luksusu" mieć nie będzie.
              • a.nancy Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 20:27
                to fakt. swoja pierwsza odpowiedz napisalam, zanim doczytalam, ze chodzi o dorosle dzieci.
    • gazeta_mi_placi Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 18:44
      A Ty jak uważasz?
      • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 18:57
        Uważam, że wszystkie dzieci mają taki sam obowiązek opieki nad rodzicem.
        To, że ktoś ma pozornie ''lepiej'' , nie oznacza, że trzeba wywierać na niego moralne naciski.
        Poza tym uważam, że czasem dużo łatwiej zorganizować opiekę w domu, gdzie jest kilka osób, niż jedna i bardzo nie w porządku jest zasłanianie się rodziną, zwalając odpowiedzialność na siostrę, której mąż umarł, a córka jest dawno ''na swoim''.
        • triss_merigold6 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 19:00
          Czy pod pojęciem "kilka osób" rozumiesz uczące się dzieci i męża drugiej siostry albo żonę brata?
          • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 19:11
            No, owszem, dzieci, ale już dorosłe i męża też, owszem. Aczkolwiek wcale nie uważam, że to idealna sytuacja. Natomiast skazywanie jednej osoby na poświecenie w imię dobra rodziny siostry uważam za nieporozumienie i tyle.
            • triss_merigold6 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 19:16
              Zrzuta wszystkich na dom opieki albo dochodzącą opiekunkę czy pielęgniarkę i pozostawienie seniora czy seniorki w jego/jej własnym mieszkaniu.
              • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 19:23
                Oczywiście, że jest to najlepsze wyjście, ale prawda jest taka, że ta siostra już jest oceniana jako niewdzięczna i wyląduje w ośrodku właśnioe przez nią (choć w tej sytuacji wszystkie zainteresowane osoby wiedzą, że stosunek matki do tejże córki jest taki, że uniemożliwia opiekę). Natomiast zarówno druga siostra, jak i osoby postronne stoją na stanowisku, że ona powinna, bo ma warunki, ale nie chce. Druga siostra jest niejako z automatu usprawiedliwiona (bo rodzina).
        • lola211 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 19:06
          Moja mama mieszka 600 km od wlasnej matki.
          Opiekuje sie nia druga corka, czyli siostra mojej mamy -z tego prostego powodu, ze mieszka w tej samej miejscowosci.
          Nie zawsze da sie fizycznie rozlozyc obowiazek opieki po rowno.
          • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 19:18
            Owszem, nie zawsze da się obowiązki rozłożyć po równo. Natomiast nie uważam, żeby sam fakt, że mieszka się daleko zwalniał dziecko z obowiązku opieki . Jeśli ma to być opieka całodobowa, to warto pomyśleć o takim rozwiązaniu, które nie obciążałoby tylko jednej osoby z rodzeństwa, chyba, że ta osoba tego wyraźnie chce i godzi sięna to.
            Wyobrażasz sobie sytuację, w której bierzesz do siebie matkę, a reszta rodzeństwa w ramach pomocy ją odwiedza, w rezultacie nigdy nie jesteś w domu sama?

            • niebieski_lisek Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 19:45
              > Wyobrażasz sobie sytuację, w której bierzesz do siebie matkę, a reszta rodzeńs
              > twa w ramach pomocy ją odwiedza, w rezultacie nigdy nie jesteś w domu sama?

              Ja sobie wyobrażam. Myślę też że mój brat pomógłby mi, np biorąc tydzień urlopu tak, żebym mogła gdzieś wyjechać, odpocząć. Mam nadzieję że moi rodzice będą sprawni na starość, ale tak czy siak mogłabym mieszkać z nimi.
              • mdmaj2371 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 20:03
                wyobrazam sobie, tak bylo u nas jak babcia zachorowala. Mieszkala u nas. 2 mamy braci mieszkalo b. daleko, jeden blisko. On chodzil i zalatwial sprawy zwiazane z lekarzami itp. Calodobowa opieka nad babcia byla na mojej mamie.
            • lola211 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 21:35
              Natomiast nie uważam, ż
              > eby sam fakt, że mieszka się daleko zwalniał dziecko z obowiązku opieki

              Czyli jakie rozwiazanie proponujesz w sytuacji, gdy rodzenstwo rozrzucone po calej Polsce?
              • gryzelda71 Re: Siostra ma warunki... 14.06.11, 08:37
                Np wkład finansowy w opiekę.
                Chyba,że rodzić posiadający majątek zapisze go na jedno,wybrane dziecko,to wówczas ma za co zająć się rodzicem.
                • lola211 Re: Siostra ma warunki... 14.06.11, 18:46
                  Znaczy sie placic siostrze za to ,ze sie opiekuje?
                  A co z emerytka, ktorej ledwo starcza na zycie i nie ma finansowych mozliwosci, by z emerytury oplacac opieke matce?

                  -
                  Koci kalendarz- uratuj kocie życie
                  • gryzelda71 Re: Siostra ma warunki... 14.06.11, 19:26
                    A co zrobiłaby ta emerytka,gdyby była jedynaczką?
                    To chyba normalne,że na stałe opiekująca się matką siostra tez chce czasem odpocząć.I dlaczego ta druga ma na ten cel nie wyskrobać kasy z własnej kiesy?Albo pojechać i zając się matką?
                    Oczywiście nie dotyczy to sytuacji,gdy matka przepisuje cały majątek na jedno dziecko.Wówczas uważam,że pominięta ma prawo uważać,że opieka spada na obdarowaną.
                    • pitahaya1 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 10:05
                      gryzelda71 napisała:


                      > Oczywiście nie dotyczy to sytuacji,gdy matka przepisuje cały majątek na jedno d
                      > ziecko.Wówczas uważam,że pominięta ma prawo uważać,że opieka spada na obdarowa
                      > ną.

                      Uważaszsmile
                      A w życiu czasem inaczej bywa.
                      Moi rodzice za odłożone na starość pieniądze kupili bratu mieszkanie, żeby "biedaczek kredytu brać nie musiał". Dla mnie nie wystarczyło i mam 20 lat spłacania. Tak samo było z samochodemsmile Ja kupiłam, brat dostał.
                      A teraz brat nawet nie ma czasu, żeby zadzwonić. Taki zarobiony jest, w końcu wolny strzelec, wieczny kawaler na trzech etatach. Rodzice zadowoleni ale...do pomocy jestem ja, do ew. opieki również.
                      Rodzice NIGDY nie brali pod uwagę, że brat będzie się nimi zajmowałsmile)
                      Rozmawiałam z nimi na ten temat. Tym bardziej jestem zaskoczona, że żadne z nich nie zajmowało się swoimi rodzicami. Każde miało świetną wymówkę. Mama przez jakiś czas po rozwodzie mieszkała ze swoją mamą, wyłącznie ze względu na brak swojego mieszkania.
                      • gryzelda71 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 10:15
                        No widzisz,a ja była świadkiem jak rodzice chcieli przepisali całkiem duży majątek na córkę,to syn poprosił o notarialne zapewnienie,że zrzekaj się wszelkich roszczeń w późniejszym czasie.I słusznie.
                    • lola211 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 12:55
                      Nie pisz, co sie powinno tylko zaproponuj rozwiazanie.
                      Corka mieszka 600 km od rodzinnego domu.Z emerytury utrzymac sie musi sama, wiec nie ma pieniedzy na oplacanie opieki matce- chyba wiesz, w jakies wysokosci sa emerytury?
                      Co proponujesz REALNEGO w takiej sytuacji?
                      • gryzelda71 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 13:09
                        Jakie są dochody drugiej córki?
                        Matka obłożnie chora,czy na zasadzie umyć okna,zrobić większe zakupy i odwiedzić na kawę?
                        Przecież może raz na rok pojechać i przez miesiąc opiekować się matka,czy na bilet też nie będzie?
                        • lola211 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 13:15
                          Babka ma swoje wlasne dochody, wiec zadna z corek inwestowac nie musi, by matka miala co zjesc i za co leki wykupic.
                          Problemem nie jest kasa, tylko koniecznosc opiekowania sie 80 letnia kobieta z demencja.Pozostawiona sama sobie zaglodzi sie na smierc i wszy ja zjedza, bo sie nie umyje.
                          Trzeba byc codziennie.Corka dojezdza , zrobi co trzeba i wraca do siebie.
                          Moja mama nie pojedzie tam na miesiac, bo w chalupie nie ma warunkow, by normalny czlowiek tam mieszkał.Po tygodniu wraca psychicznie i fizycznie umęczona.Poza tym ma koty, komu je zostawi na caly miesiac?
                          • gryzelda71 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 13:20
                            Cóż,ma wygodnie.
                            Pewnie druga siostra z pieśnią na ustach lata do matki.Co będzie jak powie basta?
                            • lola211 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 15:32
                              Ale co "wygodnie"? Do Ciebie naprawde nie dociera ,ze ona mieszka na drugim koncu Polski? Od 40 ponad lat?
                              Czy jak moja mama bedzie wymagac opieki mam od brata oczekiwac , ze rzuci wszystko w Londynie i wróci do Wrocka, bo matka potrzebuje opieki?

                              > Pewnie druga siostra z pieśnią na ustach lata do matki.Co będzie jak powie bast
                              > a?

                              Pozostanie oddac babcie do domu starosci- innego wyjscia nie bedzie.
                              • gryzelda71 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 16:16
                                Domy starości to dość kosztowna impreza.Przeciętna emerytura czy renta nie pokryją kosztów.Więc co wówczas?Kto się dołoży?Ta co sprawuje opiekę na zasadzie jak nie chcesz to płać,czy będzie jakaś zrzutka?
                                • lola211 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 18:45
                                  Wtedy nalezy sprzedac dom i z tych pieniedzy opłacac opieke w domu starosci.
                                  • gryzelda71 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 18:53
                                    I tu problem.Bo matka może się nie zgodzić na sprzedaż i co?
                                    Pamiętam taką sytuację,że pani po operacji kolana,bardzo niesamodzielna wymyśliła sobie,że chce do swojej chałupy.Córki,sztuk 3,tłumaczyły ze to niemożliwe,że sama sobie nie poradzi,bo i opał i zakupy,a one mają pracę i nie mogą być z nią to awantury były straszne.A wcale nie miała iść do domu opieki,tylko do jednej z córek.Oj straszne są takie sytuacje.Co nie zrobisz zawsze źle.
                  • gryzelda71 Re: Siostra ma warunki... 14.06.11, 19:30
                    Dotyczy to sytuacji,gdy matka niesprawna i potrzebuje cały czas opieki.Bo inaczej to wygląda gdy jest samowystarczalna,a pomocy wymagają jakieś rzadkie czynności.
    • sadosia75 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 19:30
      Kuzynka jest bezdzietną wdową. Wzięła swojego ojca do siebie do domu pod opiekę. Jej brat dokłada się miesięcznie do utrzymania ojca, do rachunków mieszkania i co roku zabiera ojca na okres wakacyjny i zimowy do siebie na 2 m-c . wtedy też dzielą się kosztami.
      takie rozwiązanie wg. mnie jest rozsądne.
    • a.nancy Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 20:25
      trudno powiedziec, "z automatu" nie, wszystko zalezy od konkretnego przypadku. jednak przy takiej decyzji powinno sie wziac pod uwage sytuacje wszystkich zaangazowanych osob, i mysle, ze komus, kto ma np. trojke nieletnich dzieci, byloby trudniej zajac sie jeszcze staruszkiem, niz komus, kto mieszka sam. ale, jak wspomnialam, zalezy od przypadku.

      > Podobne przemyślenia mam, jeśli chodzi o sytuację materialną - z góry zakłada
      > się czasem, że osoba lepiej sytuowana zrezygnuje ze swojej części spadku, bo ''
      > ona ma''

      z czyms takim sie nigdy nie spotkalam. jest to absolutnie nieuczciwe. ale nie uwazam, zeby to byla porownywalna sytuacja. w pierwszej sytuacji, jak rozumiem, pomysl, zeby samotna corka zajela sie matka nie wynika z tego, ze "ona ma lepiej", tylko z tego, ze dla drugiej corki, obarczonej rodzina, bylby to wiekszy klopot.
      • ewa1125 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 22:15
        Wiele z was pisze,ze latwiej sie opiekowac starsza osoba bedac samotnym opiekunem, bez rodziny-otoz nie. Starsze osoby najczesciej sa schorowane, z demencja, jezeli w domu jest wiecej osob, zawsze ktos sie taka osoba zaopiekuje. Bedac samemu, zwlaszcza jak starsza osoba ma demencje, nie da sie isc na zakupy, do lekarza czy gdziekolwiek bez leku czy cos sie tej osobie nie stanie, nie odkreci gazu, nie otworzy drzwi "wnuczkowi". Dodatkowo jest to opieka mocno obciazajaca psychicznie, nawet najukochansza mama czy babcia, kiedy marudzi, budzi 10 razy w nocy (a ty o 5 musisz wstac do pracy), umarze sie odchodami, potrafi niezle wkurzyc, tak wlasnie wkurzyc. I taki opiekun nawet nie ma mozlliwosci pojsc na dluzszy spacer, zeby sie uspokoic, bo z kim zostawi mame, babcie?Wiem, o czym pisze, bo sama opiekuje sie babcia.
        • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 16.06.11, 08:08
          No właśnie. A nawet, jeśli opiekun może pójść na dłuższy spacer, bo któreś z rodzeństwa go zastąpi, to nie ma tego komfortu, że wróci do domu, w którym jest spokój, cisza, nikt w nocy nie budzi lub nie przebywają w nim osoby postronne. Bo to tak wygląda - w normalnych warunkach może nie chcieć gości, w sytuacji, gdy jej dom staje się domem rodzica, to normalne, że pozostałe dzieci, wnuki mogą tam przyjść. I nawet, jeśli pomogą, wrócą do zwyczajnego życia, do swoich rodzin, mogą zaprosic przyjaciół - normalnie żyć po prostu.
    • kawka74 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 20:38
      Całodobowa opieka nad osobą starszą i/lub chorą złożona na barki jednej osoby to dla opiekuna prosta droga do trumny albo szaleństwa. W związku z tym uważam, że opieki powinna podjąć się ta z sióstr, która ma rodzinę, żeby ciężar tej opieki rozłożył się na kilka osób, zwłaszcza jeśli są to ludzie dorośli i zdrowi.
      Ludzie posługują się kliszami w ocenie wielu sytuacji nie bacząc na ich złożoność i na stan faktyczny: jak ma dużo, to niech odda albo mu nie dawać wcale, jak sam, to się zajmie, bo nie ma niczego innego do roboty.
    • gazeta_mi_placi Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 20:38
      Ja myślę, że niezależnie od bezdzietności czy posiadania nieletniego potomstwa w pierwszym rzędzie powinni zająć się ci co pierwsi (potem) wyciągną ręce po spadek.
      Natomiast jeśli ktoś (np. z racji posiadania nieletnich dzieci) nie ma zamiaru zająć się starszym rodzicem to niech potem nie wyciąga ręki po ewentualny spadek. Proste i sprawiedliwe.
      Gdyby ta zasada była obowiązującym prawem naraz by się okazało, że i piątka nieletnich dzieci nie jest żadnym przeciwwskazaniem do opieki nad starszą osobą smile
      • triss_merigold6 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 20:41
        Można to zgodnie z prawem rozwiązać darowiznami czy umową dożywocia.
      • amoreska A w przypadku gdy ... 13.06.11, 20:49
        ...jedno z dzieci otrzymało na mocy darowizny od rodziców wszystko (dom, grunt), a drugie nic, bo taka była wola rodziców (drugie dziecko nie naraziło się niczym rodzicom, tak zdecydowano i już) - to czy dziecko obdarowane powinno uczestniczyć później w większym stopniu w opiece nad zniedołężniałym rodzicem czy też po równo z "pominiętym rodzeństwem?
        • gazeta_mi_placi Re: A w przypadku gdy ... 13.06.11, 20:55
          To pierwsze.
    • grave_digger Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 20:47
      mamą opiekuje się siostra o większym sercu.
      • kawka74 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 20:57
        Żeby się opiekować rodzicem zniedołężniałym, chorym, niesprawnym, trzeba mieć nie tyle wielkie serce, ile żelazne zdrowie i twardą dupę.
        • gazeta_mi_placi Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 21:03
          To też racja.
        • azile.oli Re: Kawko... 13.06.11, 21:27
          Jesteś bardzo madrą kobietą. Wielkie serce tu , niestety, nie wystarczy. A z wiekiem sił nie przybywa i człowiek się spala. Nie mówiąc już o tym, że rodzice też są różni i dużo łatwiej opiekować się kimś, kto całe życie był miłym człowiekiem, niż takim, u którego demencja starcza nakłada się na wredny charakter.
          A w kazdym przypadku długotrwała całodobowa opieka może się okazać ponad siły jednej osoby.
          • kawka74 Re: Kawko... 13.06.11, 22:46
            napisała:

            > Jesteś bardzo madrą kobietą.

            Chciałabym wink
            Ja po prostu mam za sobą dwa lata samodzielnej opieki nad chorą matką.
          • nangaparbat3 Re: Kawko... 13.06.11, 22:51
            > A w kazdym przypadku długotrwała całodobowa opieka może się okazać ponad siły
            > jednej osoby.

            Całodobowa opieka przez dłuższy czas jest ponad siły jednej osoby.
            Moje ciotki wymieniały sie opieką nad starą matką - była przez parę miesięcy u jednej córki, potem tyle samo u drugiej, i tak w kółko (oczywiście brat był zwolniony z opieki tongue_out )
            Więc albo tak, albo u jednej osoby, ale wtedy reszta rodzeństwa zrzuca się na opiekunkę na przynajmniej parę godzin codziennie, do tego ktoś sie czasem wprowadza, żeby stale opiekująca się mogła wyjechać odpocząć.
    • choinka.pl Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 21:00
      6 miesięcy u jednej i 6 u drugiej
      • variolen Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 21:34
        choinka.pl napisała:

        > 6 miesięcy u jednej i 6 u drugiej

        salomonowe rozwiązanie smile
        • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 21:55
          To wcale nie jest taki zły pomysł, ale wiem, że nic z tego nie będzie. I nie ja bedę podejmowała decyzję. Natomiast wkurza mnie postawa : ''ty byś mogła, nie masz nic do roboty, ale nie chcesz, więc jesteś wredną i niewdzięczną córką''.
          • thaures Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 22:05
            Moja siostra jest lepiej sytuowana ode mnie, ale ja mieszkam w mieście rodziców, a siostra 500 km dalej. Siłą rzeczy opieka spoczywa na mnie, ale mam się komu wypłakać ( mama już potrzebuje stałej opieki), siostra pomaga finansowo i gdy ma urlop spędza go u nas, a ja jadę z całą rodziną odpocząć do niej. I teraz ja mam poczucie winy, że ona nie ma kiedy odpocząć... Nigdy nie było między nami zgrzytów z tego powodu.
            • nangaparbat3 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 22:54
              Myślę, że poczucie winy możesz sobie spokojnie darować - w końcu siostra ma wolne weekendy smile
              Fajna z Was rodzina smile
              • thaures Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 23:22
                nangaparbat3 napisała:
                > Fajna z Was rodzina smile
                Wiem, Nanga. Ale mimo wszystko nieraz sił brakuje. Starość jest straszna, a samotna już w ogóle...Nie wyobrażam sobie, jak osoby samotne sobie radzą. W takim momencie życia rodziców ważne jest, gdy rodzeństwo jest razem i może na siebie liczyć. Ja na siostrę mogę, ona ma mnie- chyba jeszcze bardziej.
                • nangaparbat3 Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 23:38
                  Starość jest straszna, a sam
                  > otna już w ogóle...Nie wyobrażam sobie, jak osoby samotne sobie radzą.

                  Często o tym myślałam, kiedy mój tato terminalnie chorował przez 1,5 roku, w dodatku po udarze. I nawet nie o osobach samotnych myślałam, ale o starych bezdzietnych małżeństwach.
                  • thaures Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 23:42
                    Właśnie. Widząc samotnych sąsiadów rodziców-pytam co mogę kupić. Ale oni chcą towarzystwa i kogoś do pogadania. I to mnie zawsze dołuje.
    • gazeta_mi_placi Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 22:02
      Myślę, że ten wątek powinni przeczytać wszyscy ci co uważają że tylko bezdzietnym nikt nie poda szklanki wody na starość wink
      • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 22:19
        Oj, tu się mylisz. Ta konkretna matka ma bardzo dobrą opiekę, ale przypuszczam, że zdrowiem przypłaca to córki. I to obie. Zostały bowiem przez matkę idealnie wytresowane, choć każda w inny sposób.
        Wbrew pozorom dużo łatwiej zorganizować opiekę nad rodzicem jedynakowi, zwłaszcza, jeśli ma fundusze na ten cel.
        Ostatnimi czasy miałam niestety watpliwą przyjemność uczestniczyć w takiej opiece i obserwować reakcje osób, przebywajacych cały czas z osobami chorymi. I przyznam, że nie chciałabym mieć takiej starości, ani tez umierać ze świadomościa, że wykańczam własne dziecko i ono ma mnie chwilami dość. Nawet przy wielkim sercu i wielkiej miłości człowieka nachodzą takie chwile, gdy ma po ludzku dość. A trzeba brać też pod uwagę sytuacje, gdzie układy rodzinne są dalekie od doskonałosci.
        • thaures Re: Siostra ma warunki... 13.06.11, 22:23
          U mnie układy są ok i zawsze były. Ale też, po ludzku, mam nieraz dość.
        • echtom Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 12:55
          > Wbrew pozorom dużo łatwiej zorganizować opiekę nad rodzicem jedynakowi, zwłaszcza, jeśli ma fundusze na ten cel.

          Jesteś pewna? A jeśli nie ma funduszy?
          • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 14:13
            Jeśli nie ma funduszy, to ma przechlapane. Ale, jeśli ma, to zapewniam, że dużo łatwiej czasami, niz dogadać sie z rodzeństwem, które ma czasem inna wizję tej opieki, albo niewiele robi, lecz krytykuje. No i sprawa najważniejsza - bardzo czesto bywa, że któres dziecko jest faworyzowane i rodzic prowadzi rozgrywki podjazdowe, a w momencie, gdy zaczyna szwankować pod względem umysłowym już nic wytłumaczyć mu się nie da.
            Wyobraź sobie, że opiekujesz się w domu matką, siostra/brat przychodzi w odwiedziny , a matka z żalami, ze ją bijesz, głodzisz itd. I ta siostra czy brat patrzy na ciebie jak na zwyrodnialca.
            Albo - jesteś jedynaczka, opiekujesz się matką, nie dajesz rady, matka wraca do siebie i zatrudniasz opiekunkę, opłacajac ją z emerytury matki. Nikt Ci nic nie powie. W przypadku rodzeństwa - odsyłasz matkę do domu, ale wiesz, że siostra / brat nie pozwola dysponować pieniędzmi matki . W tym momencie juz wiesz, że na opiekunkę nie starczy i matka będzie mieć gorsza opiekę, niz u Ciebie w domu. Oczywiście, bywaja zgodne rodzeństwa, ale im więcej problemów, tym gorsza atmosfera, zwłaszcza, gdy dzieci nie były równo traktowane.

            Ja jestem jedynaczką, nie pomoże mi nikt, ale nikt nie będzie mi się wtrącał. Mój mąż ma brata i matka manipuluje nimi na zmianę , to samo robi moja babka ze swoimi córkami.

            Moja mama ma tylko mnie i jak się na mnie obrazi , to nie ma opcji, że wyżali się drugiemu dziecku, a mnie dopuści do lask, jak jej foch minie. W rezultacie prawie nie ma fochów , a jeśli już, to krótkotrwałe i zawsze dzwoni, zeby przeprosic, jeśli mnie zdenerwowała.
            Oczywiście, sa toksyczne matki jedynaków, ale wtedy nerwy psuje tylko ta jedna osoba, a nie rodzeństwo z przyległosciami.
            • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 14:21
              I żeby nie było, ze gloryfikuję tu jedynactwo -jesli jest zgoda, to dobrze mieć kogos, kto wyręczy, pomoże podjąć decyzję itp. Sama pamiętam, jak mi było ciężko, gdy musiałam sama (przy pomocy męża, ale z dwójka maleńkich dzieci u spódnicy) załatwić pogrzeb ojca, mimo, że byłam w fatalnym stanie psychicznym, bo ojciec zmarł nagle, w wieku 50 lat i cały czas byłam w szoku i na lekach. Oj, przydałoby mi się wtedy rodzeństwo. Ale gdyby miałoby mi szarpac nerwy, robić cyrki ze stypą, to niewiele by mi to dało, a prawo do decyzji miałoby takie samo.
    • lipsmacker Re: Siostra ma warunki... 14.06.11, 05:43
      To zawile zagadnienie i sadze ze nie ma na nie prostej odpowiedzi. Na pewno osobie samotnej i niepracujacej latwiej jest sprawowac opieke nad osoba starsza niz komus kto ma dzieci i prace bo wtedy logistyka przedsiewziecia po prostu przerasta mozliwosci. Czy jest to jednak wlasciwe i sprawiedliwe? Nie. Dobrym rozwiazaniem byloby gdyby starsza osoba mogla zamieszkac u tej samotnej a inne dzieci oplacalyby opiekunke ktora powiedzmy 3 albo 4 x w tyg przyjdzie na pol dnia zeby ja odciazyc, umozliwic dalsze swobodne zycie. Podejrzewam jednak ze malo rodzin byloby tak zgranych i zgodnych aby ten model dzialal bez szwanku.

      Moja tesciowa mieszka w domu starcow - ladnym, zadbanym, wybranym uwaznie i warunkami nie odbiegajacym od tych zagranicznych. Stalo sie tak dlatego ze z 3ga rodzenstwa my jestesmy zagranica, siostra meza ma 4ke doroslych osob na 40 metrach, a brat wprawdzie mieszka sam z zona w 3 pokojach ale zona powiedziala ze "nie bo nie." Zreszta wchodzi w rachube kompleksowa opieka medyczna ktora naprawde trudno zapewnic w warunkach domowych, a ona jest zadowolona z miejsca zamieszkania. Natomiast - rodzenstwo meza zgodnie zdecydowalo ze placic za dom mamy my. Bo jestesmy zagranica. Koniec, kropka, powod wystarczajacy. Placilismy zgodnie 2 lata po czym powiedzielismy stop. Jako jedyni z zainteresowanego towarzystwa mamy dwojke malych dzieci. Reszcie pomagalismy latami, bratu wykupilismy mieszkanie, kupilismy samochod (wtedy mial jeszcze dzieci w wieku szkolnym, obecnie dorosle). Teraz nie widzimy powodu dla ktorego oni nie mogliby pooplacac kilka lat dom starcow. Oczywiscie gdy to powiedzielismy zona brata zrobila awanture na pol Polski, sledzila mnie po internecie i wypisywala obelgi. Bo podobno nam latwiej. Bo jestesmy zagranica. A ona tylko w Polsce. Wiec co z tego ze oboje pracuja a nie maja nikogo na utrzymaniu. Chu... jestesmy i tyle.

      Tak wiec - niedobrze decydowac ze komus tam latwiej. Bo z reguly nie znamy wszytskich faktow.
      • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 14.06.11, 07:56
        No właśnie o to mi chodzi. Komu jest ''lepiej'', to pojęcie względne. Najwazniejsze jednak, aby była zgoda w rodzinie. Bo co z tego, że druga siostra przyjdzie odciążyć w opiece nad matką, skoro po pierwsze, zszarpie nerwy pierwszej siostrze, po drugie - ślepo wykonuje nakazy chorej i slepo jej wierzy (choć demencja posunięta), a na dodatek niewiele zrobi, głównie siedzi i za rękę trzyma. Poza tym wszelkie decyzje spadłyby na starszą siostre, przy czym zostałyby skrytykowane w razie jakichkolwiek komplikacji (a nawet wystarczyłaby skarga matki, że ona lekarza nie chciała, a córka wbrew woli sprowadziła).
        No i kwestie finansowe - emerytura matki pokryłaby dobry dom opieki, ale młodszej córce szkoda kasy. Z tej to przyczyny siostra, u której przebywałaby matka, musiałaby kazdorazowo prosić ją o pieniądze na wszystko (sama ma niewysoka emeryturę i nie da rady utrzymać za to i leczyc matki). Sytuacja była sprawdzana w realu, bo przez pół roku matka przebywała u tej siostry , która ''ma warunki''. Dodam, ze kobieta schudła wtedy jakieś 20 kg i wpadła w nerwicę.
    • premeda Re: Siostra ma warunki... 14.06.11, 07:58
      Myślę, że nie do końca tak jest. W przypadku, gdy jedno z rodzeństwa jest samotne, a drugie ma rodzinę to trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że rodzice częściej pomagają się czy choćby tylko interesują się tą stroną która posiada ukochane wnuki. Bezdzietny za to często równolegle traci "swoją pozycję dziecka". Wymaganie więc później od niego przejęcia opieki nad zniedołężniałym rodzicem to już byłoby moim zdaniem przęgięcie. Wiem, że są wyjątki od takiego modelu ale ja ich nie spotkałam.
      • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 14.06.11, 08:30
        Wiesz, w tym przypadku ta siostra, która mieszka sama też ma dziecko, tyle, że od dawna samodzielne. Ale mieszka sama, dziecko zaś nie przebywa u niej zbyt często, bo pracuje, ma dzieci w wieku szkolnym itd. Z pewnością pomogłoby jej w opiece, ale z nią nie mieszka i tam się nie przeprowadzi. W dodatku jest w stanie częściowo przejąć obowiązki matki, ale nie ciotki. Poza tym ono ma własna wizję organizacji tej opieki i ani myśli podporządkowywać się głupim decyzjom ciotki , z którymi matka też musi się liczyć. Taka prawda, że o opiece nad rodzicami decyduja najpierw dzieci, a wnuki dopiero w momencie, gdy rodziców zabraknie, albo nie są w stanie decydować lub fizycznie zająć się starszą osobą.
        No kurczę, kobiety wina, że dziecię ma zaradne, nawet o matkę zadbało i zadbałoby tez o babcię, gdyby nie to, że jest jeszcze ciotka i jej głos jest tu ważniejszy.

        A tu istotne jeszcze jest, że dziecię tej starszej siostry nie jest na miejscu i nie będzie na zawołanie , bo : pracuje, nie może prowadzić samochodu ze względów zdrowotnych, z tych samych względów odpada tłuczenie się do matki autobusami, żeby realizować fanaberie ciotki.
        Ja tu widzę rozwiązanie - dobry dom opieki lub całodobowa opiekunka w domu chorej, z nadzorem córek.

        No i rzeczywiście - sprawę komplikuje odwieczny diametralnie inny stosunek matki do każdej z córek.
    • wuika Re: Siostra ma warunki... 14.06.11, 09:02
      Nie mogę wyjść ze zdziwienia, po przeczytaniu takiego wątku, dlaczego nikt nie pomyśli o tym, że skoro opieka nad rodzicem to taki ciężar, że latami dzieci nie mają urlopu, i tak się zrzucają na opiekę, etc., może czas pomyśleć o dobrym domu opieki? A nie, to tylko wyrodne dzieci...
      • ma_dre Re: Siostra ma warunki... 14.06.11, 16:50
        dobry dom opieki to urban legend....
        • wuika Re: Siostra ma warunki... 14.06.11, 19:07
          Pewnie, nie istnieją, w ogóle. Nikt o takim nie słyszał, o widzeniu nie wspominając. To, że nie ma takiego rzut beretem od Ciebie, nie znaczy, że takich nie ma.
          • verdana Re: Siostra ma warunki... 14.06.11, 19:18
            Samodzielne zajęcie się niepełnosprawnym rodzicem, tak, aby rodzic był szczęśliwy, a osoba zajmująca sie nie wykonczyła się w rok, to też urban legend.
            Trzeba brać pod uwagę nie także to,z ę rodzic w domu zazwyczaj jest w nim uwieziony, mało kto ma siłę wyprowadzać kogos, kto sie neisprawnie rusza codziennie na spacer z trzeciego pietra. nie zawsze starszy człowiek jest szczęśliwy, gdy jest kompletnie uzależniony od dziecka i zdaje sobie sprawę z konsekwencji, jakie to ma dla dziecka. Mało kto ma siłę i umiejętności do pielęgnowania leżącego chorego. Czasem dom opieki, w którym odwiedza się regularnie rodziców jest dobrym rozwiązaniem. Mówi się o samotności - ale stary, zdrowy rodzic też mieszka zwykle samotnie - i nikt się tym nie przejmuje.
        • lipsmacker Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 15:34
          Nie urban legend. Ja osobiscie znam dwa bardzo fajne, z warunkami w jednym z nich jestem bardziej znajoma niz w drugim. Wojewodztwo lubelskie. Podczas studiow pracowalam w domach starcow w Australii wiec porownanie mam niezle, te 2 wspomniane warunkami wcale nie odbiegaja od australijskich, powiedzialabym nawet ze sa rowne lepszym z domow starcow w Australii. Jest basen, sala do fizjoterapii, calodobowa opieka lekarza (w australijskich noca na terenie domu nie ma lekarza tylko pielegniarki), pokoje 1ki i 2ki z wlasnymi lazienkami, duzy teren z masa zadbanych alejek do spacerow, przejscie do lasu, ponadto dzialki ogrodowe na uzytek rezydentow. Obiady takie ze moje dzieci czesto natychmiast glodnialy podczas odwiedzin u babci (i zawsze byly czestowane przez personel).

          Niestety - w Polsce umieszczenie osoby starszej w domu starcow jest uwazane za temat wstydliwy. A najwazniejsza sprawa jest po prostu wybranie dobrego domu - jest to czasochlonne bo miejsce mimo ze slono platne to trzeba sobie 'wychodzic' ale warunki w wielu panstwowych domach sa naprawde dobre ze wzgledu na zapomogi/programy unijne z ostatnich lat. Wystrzegac sie za to nalezy w Polsce prywatnych domow opieki - az roi sie od takich dzialanosci gospodarczych nijak nie nadzorowanych.
    • anmoko Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 09:22
      Ciekawe, ze prawie wszyscy zakladaja, ze ze schorowanego rodzica trzeba wziac pod swoj dach. Ja nie jestem taka wspanialomyslna...smile Moja matka (wdowa, mieszkanie 100m2) 7 lat temu wziela do siebie swoja matke (babcia obecnie 96 lat). Jest jeszcze 3 rodzenstwa, ale wszyscy porozjezdzani po Polsce. Jedynie najmlodszy brat - mieszka 30 km od mamy - odwiedza babcie i czasami (2xrok) zabiera na kilka dni do siebie. Caly ciezar opieki spoczywa na mojej matce, ktora ciagle pracuje. Zatrudnila pielegniarke, ktora zabiera babcie na spacery i jest pod reka "jakby co". Ja, patrzac z boku, NIGDY W ZYCIU nie podjelabym sie takiego obowiazku! Babcia jest w miare sprawna, choc po udarze, nie moze mowic, zrobila sie zlosliwa, wscibska, ma jakies manie (np. ze mama chce ja otruc, ze nie daje jej odpowiednich lekow, ze chowa przed nia szynke).Straszne jest takie zycie na co dzien...Moja matka ma dosyc swojej matki, najchetniej by ja widziala juz martwa...Wolalabym zrzucac sie na dobry dom opieki niz zgotowac sobie i mezowi/dzieciom taka atmosfere. Moj brat ma odmienny poglad i mowi ,ze bezduszna swinia jestemsmile Zobaczymy jak bedzie.
      • kawka74 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 10:32
        Ciekawe, ze prawie wszyscy zakladaja, ze ze schorowanego rodzica trzeba wziac p
        > od swoj dach

        Tak zostało postawione pytanie: ta siostra czy tamta.
        • azile.oli Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 13:52
          W sumie nie chodziło mi nawet o wybór, która siostra. Raczej o to, czy ta, która teoretycznie ma warunki powinna matkę zabrać, bo proponując dom opieki wyszłaby na świnię (jak to, sama, w takim duzym mieszkaniu, bez zobowiązań nie chce brac matki do siebie?).
          Ja obserwujac takie układy już zadbałam o to, aby nie stworzyc swoim dzieciom piekła na ziemi i żeby nie oczekiwały z utesknieniem, az umrę. Czyli dokąd się da - całodobowa opiekunka u mnie w domu, dzieci po prostu wpadają w odwiedziny i ewentualnie nadzoruja trochę opiekunkę. Domu opieki też nie wykluczam, jak również hospicjum, gdyby była taka konieczność.
          Swojej matki też nie zabiorę do siebie, bo nie chcę, żeby zaczęły się legnąć we mnie jakieś nieprzyjemne emocje. A że tak bywa, wiem bardzo dobrze, bo ostatnio byłam pośrednio uwikłana w takie sytuacje i widziałam, ze osoba opiekujaca się czeka na śmierć podopiecznego niecierpliwie i z nadzieją.

          I jeszcze jeden aspekt - nie chcę podkopywać sił własnych dzieci, które do wychowania mają własne dzieci. Nie przybędzie mi zdrowia od tego, że córka sobie zrąbie kręgosłup podczas opieki nade mną. Co zainwestowałam w swoje dzieci , niech przekażą swoim, a te z kolei następnym pokoleniom. Ważne, aby dzieci okazywały rodzicom zainteresowanie, uwagę i miłość, ale dla mnie nie jest to równoznaczne z poświęceniem całego zycia osobistego i sił fizycznych.
    • mama-ola Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 15:49
      > Czy uwazacie, że fakt, że jedno z dzieci ma lepsze warunki mieszkaniowe z auto
      > matu czyni go zobowiazanym do zabrania do siebie rodzica, potrzebującego opieki?

      A jak ma być - z automatu do gorszych warunków? Skoro ma się gdzieś przeprowadzić, to naturalne jest, że przeprowadza się tam, gdzie miejsca jest więcej.
      Ale najlepiej, jakby się nie wprowadzała do rodziny, tylko została tam, gdzie jest. Plus opieka dochodząca.
      • pitahaya1 Re: Siostra ma warunki... 15.06.11, 16:33
        mama-ola napisała:


        > A jak ma być - z automatu do gorszych warunków? Skoro ma się gdzieś przeprowadz
        > ić, to naturalne jest, że przeprowadza się tam, gdzie miejsca jest więcej.

        W naszym przypadku rodzice są zbyt daleko, żeby zostali sami.
        Co sugerujesz?
        Ja mam mały dom i hipotekę 20-letnią.
        Mój brat ma 2-pokojowe mieszkanie i jest kawalerem. Mieszkanie dostał od rodziców. Ja nie dostałam nic poza "radź sobie sama, w domu mieszkać nie musisz".
        To u kogo, twoim zdaniem, powinni mieszkać rodzice zakładając jednocześnie, że od kilku lat są rozwiedzeni? Oboje chcieli zamieszkać u mniesmile Mam ich oboje wziąć do siebie? Będę wówczas miała mniej miejsca dla swojej 4-osobowej rodziny niż mój brat, który mieszka sam.
    • joanna35 A jak w kwestii opieki plasują się ewntualni 15.06.11, 22:22
      bracia - z warunkami lub bez? Być może juz to pytanie padło, nie czytałam całego wątku.
      • azile.oli Re: A jak w kwestii opieki plasują się ewntualni 16.06.11, 08:01
        Uważam, że ewentualni bracia powinni być brani pod uwagę na równi z siostrami. Co ich niby ma tłumaczyć? Zresztą, nie wszyscy mają córki i jakoś ta opieka musi być zorganizowana.
        Nie uważam, ze syn miałby być zwolniony z opieki nad rodzicem dlatego, że ma siostry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka