Dodaj do ulubionych

Mam problemy ;;(

14.06.11, 01:04
Pytanie brzmi-jezeli mowie nastolatniej corce ze ma nie wychodzic z domu a ona i tak wychodzi to jak mam ja zatrzymac?

I wytlumacze bo jak zwykle chodzi o moja 16 letnia corke.
Jest coraz gorsza ostani jej wybryk to sex z chlopakiem w piwnicy i przy tym sexie zbicie duzego naprawde drogiego lustra.
Ale problem polega na tym ze cokolwiek jej powiem to ona stwierdza ze sie wyprowadza i wychodzi z domu.Kiedy daje jej kary np to ze nie wyjdzie i tak wychodzi.Dzis w nocy uciekla przez okno.Jak zadzwonilam do matki chlopaka ta matka jeszcze probowala ja kryc i udawac idiotke nie chciala podac nr telefonu tego gowniarza dopiero jak powiedzialam ze ide na policje moja corka znalazla sie w ciagu 5 minut.
Mieszkamy w Niemczech i tu sa jugendamty ostanio kolezanka mojej corki podkablowala swoja matke ze ta ja uderzyla i jugendamt zabral te dziewczyne.A moja corka przyszla do domu zachwycona i opowiadala jak to kolezanka dostala super pokoj z lazienka ze dosteje 100e miesiecznie i ze ma tam raj.Pozniej cokolwiek nie powiedzialam mojej corce ta mi grozila ze sama sie pobije i pokaze siniaka w jugendamt.Czajicie?no szok! Teraz jak wrocila w nocy to powiedzialam jej ze za to ze uciekla i skakala z pierwszego pietra wyprowadzi sie ze swojego pokoju do siostry to powiedziala ze teraz w nocy idzie do jugendamt ledwo co maz ja zatrzymal.Jak niedawno siedziala w oknie i na moich oczyach chciala skakac i sciagalam ja z tego okna to widzaialm i czulam ze specjalnie sie szarpala ze mna zebym moze jej siniakow narobila.Nie wiem co mam zrobic?Nie wiem jak tutaj dzialaja te jugendamty? czy faktycznie rozpieszczony dzieciak poze isc powiedziec ze ma dosc rodzicow i dostac pokoj i ten caly,, raj,, ktorego jest pewna.
A moze samej z nia tam pojsc? ciekawe co powie ze nie pozawalam robic burdelu z piwnicy i chodzic z malinkami wluczyc sie po 22ej.

ale nie moge pozwolic na to ze jak mowie ze ma nie wychodzic a ona wychodzi i ma mnie w d....


Mamy malych dzieci ktore zamierzaja wymadrzac sie jaka to beznadziejna ze mnie matka pomyscie najpierw ze wasze dzieci tez urosna do tego wieku.
Obserwuj wątek
    • wespuczi Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 01:12
      nagraj ja..
      po drugie - ciekawa jestem jaki maja nadzor, w tym miejscu w ktorym jest kolezanka twojej corki, bo tak sobie nie biegaja po miescie chyba,
      jak chce niech idzie, powiedz jej ze ja kochasz, czekasz na jej powrot, a wrocic moze wtedy kiedy bedzie sie stosowac do zasad w domu.
      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 01:18
        wespuczi napisała:

        > nagraj ja..
        > po drugie - ciekawa jestem jaki maja nadzor, w tym miejscu w ktorym jest koleza
        > nka twojej corki, bo tak sobie nie biegaja po miescie chyba,
        > jak chce niech idzie, powiedz jej ze ja kochasz, czekasz na jej powrot, a wroci
        > c moze wtedy kiedy bedzie sie stosowac do zasad w domu.

        Tak tylko to nie jest tak ze ona sobie pojdzie a ja powiem ze ja kocham i nich wraca kiedy chce bo jak ona tam pojdzie to sie rozpeta afera napewno bede wzywana psycholodzy pedagodzy i sad.
        W Niemczech i krajach skandynawskich z tego co wiem nie jest tak jak w Polsce tam jugendamty najpierw zabierajaja dzieci a potem mysla.
        • a.nancy Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 08:43
          > Tak tylko to nie jest tak ze ona sobie pojdzie a ja powiem ze ja kocham i nich
          > wraca kiedy chce bo jak ona tam pojdzie to sie rozpeta afera napewno bede wzywa
          > na psycholodzy pedagodzy i sad.
          > W Niemczech i krajach skandynawskich z tego co wiem nie jest tak jak w Polsce t
          > am jugendamty najpierw zabierajaja dzieci a potem mysla.

          no to bedzie afera
          mlodej tez chyba nie bedzie przyjemnie lazic po psychologach i sadach
          smile
          nie sugeruje, zebys sie z tym pogodzila, tylko zebys sprawiala wrazenie, ze sie godzisz. boisz sie tych jugendamtow, a ona to wykorzystuje zeby cie szantazowac
          to pokaz, ze sie nie boisz smile
          tak jak napisano, nagraj ja, i to kilkakrotnie, nagraj jak grozi ze sama sie pobije itp. - bedziesz miala dowody. i niech ona wie, ze ja nagralas smile
    • mama-nastolatki jeszcze dodam 14.06.11, 01:12
      Ze w klasie mojej corki 4 osoby mieszkaja w jugendamt czyli w niemieckim domu dziecka i corka jest nimi zachwycona mowi ze sa najlepiej ubrani ze maja ,,luzy,, itd...No i cokolwiek nie powiem to ona mi grozi ze sie tam wyprowadzi.Zalamka.... a moze powinnam jej pozwolic? Co mam zrobic jak ucieknie (wyjdzie bez pozwolenia) Ech ciezko byc mama nastolatki cryingcryingcrying
      • 3-mamuska Re: jeszcze dodam 14.06.11, 01:21
        mama-nastolatki napisała:

        > Ze w klasie mojej corki 4 osoby mieszkaja w jugendamt czyli w niemieckim domu d
        > ziecka i corka jest nimi zachwycona mowi ze sa najlepiej ubrani ze maja ,,luzy,
        > , itd...No i cokolwiek nie powiem to ona mi grozi ze sie tam wyprowadzi.Zalamka
        > .... a moze powinnam jej pozwolic?
        Pozwolic,nich idzie,to manipuluje wami i ona o tym wie ,ze mowiac tak bedzie was miala w garsci,wiec wytrac jej argument z reki i powiedz ok corko, idz wyprowadz sie.

        Co mam zrobic jak ucieknie (wyjdzie bez pozw
        > olenia) Ech ciezko byc mama nastolatki cryingcryingcrying
        Kolezanka dzwonila na policje jak tylko mloda zwiala,ale malo to dawalo,a skonczyly sie wybryki jak nastolatke pobili tak ze w szpitalu wyladowala na 3 tygodnie,wtedy zobaczyla jakich ma znajomych ze ja zostawili sama.
        Ja wiem ze to trudne ale pozwolila bym jej odejsc niech zakosztuje doroslego zycia,zobaczy jak to jest,bo moze mysle ze tak fajnie tam jest dopoki na wlasnej skorze sie nie przekona.
        zadzwon do takiego osrodka i spytaj jak naprawde tam wyglada zycie.
        No chyba ze uda wam sie jakas terapie wprowadzic w zycie.
      • mama-nastolatki Re: jeszcze dodam 14.06.11, 01:22
        A jak mowie jej ze ma nie wyhodzic to ona wychodzi ja ja probuje zatrzymac to mowi ,, uderz mnie no dalej uderz,, chociaz ja jej nigdy nie bilam ale ona normalnie prowokuje szuka pretekstu.crying
      • estelka1 Re: jeszcze dodam 14.06.11, 09:30
        Albo coś ściemniasz, albo dałaś się całkiem sterroryzować córce. Jugendamt, to nie dom dziecka, tylko urząd do spraw młodzieży. Oczywisćie,dysponuje on miejscami do mieszkania dla dzieciaków, które nie mają warunków w domu lub domy są niewydolne wychowawczo. Pewnie mają też coś na kształt ośrodków interwencji kryzysowej. Ale w życiu nie uwierzę, że umieszczają tam rozwydrzonego smarkacza tylko dlatego, że ma kaprys. Zanim ktokolwiek zabierze dzieciaka od rodziców, to najpierw jest wykonane sporo pracy socjalnej i pedagogicznej w środowisku rodzinnym. Więc jeśli masz takie problemy z córką, jak opisujesz, to po prostu sama idź do tego jugenamtu i poproś o pomoc. Powiedz, że nie radzisz sobie z córką, to może trochę wstyd, ale jeśli chcesz ratować dziecko przed stoczeniem się, schowaj swój wstyd do kieszeni.
      • aquuaa Tez bylam nastolatka 14.06.11, 15:06
        Hmm pamietam, ze tez sie raz wyprowadzilam a raz tata (czlowiek nadzwyczaj spokojny) pchnal mnie na drzwi. Byla tez malinka na szyi i kara zamkniecia od zwewnatrz w mieszkaniu (X p), z ktorego i tak sie wydostalam (nie ma takiej sily, ktora by mi cos nakazala - tak mam do dzis). Byla kara zeslania do babci, ktora nagminnie lamalam wsiadajac w autobus i spotykajac sie z chlopakiem. Przez chwilke mialam zabawe z alkoholem (potrafilam isc do szkoly po alkoholu).
        Mam wrazenie, ze tamte wybryki to pikus przy Twojej corce ale w jakis sposob mechanizm wydaje sie podobny (bunt nad bunty).

        Probuje sobie przypomniec wlasnie kiedy i jak odzyskalam rownowage....

        Pamietam, ze bolalo mnie gdy mama plakala, gdy mowila mi o swoich emocjach - co czuje kiedy ja sie tak zachowuje. Pamietam, ze bardzo zle reagowalam na wszelkie zakazy i probe ukrocenia mi wolnosci - za to odwzajemnialam gdy dane mi bylo zaufanie. Rozmowy o seksie nie bylo nigdy i o malo nie skonczylo sie to dla mnie zle.
        U mnie taki bunt trwal krotko. Dokladnie ci nie powiem ale wydaje mi sie, ze zakonczyl sie z chwila gdy rodzice zaczeli mnie traktowac jak dorosla osobe, zaczeli ze mna pewne rzeczy uzgadniac, konsultowac i zaczeli liczyc sie z moimi potrzebami. Slowo klucz - zaufanie. Jednoczesnie zawsze mialam obowiazki w domu.
        Zycie szybko weszlo na dobre tory z chwila zatrudnienia. Praca dala mi wolnosc, niezaleznosc ale tez musialam byc odpowiedzialna.

        Nie wiem czy to dobra rada ale zmiany zacznij od samej siebie. Wbrew sobie zmien nastawienie do corki, bo pomimo uplywu lat jak slysze: kieszonkowego nie ma od dawna, ma kare, ma mieszkac z siostra w pokoju to az mi sie wlos jezy.... Nawet jak dasz kraty w oknach i uwiazesz do lozka - nastawienia nie zmienisz. Oj pamietam jak w duchu zyczylam mamie.... az wstyd powiedziec....
        Powinnas byc partnerka i powierniczka.

        I na koniec - wyprowadzilam sie na 1 dzien majac 16 lat. Wlasciwie na jedna noc. Spalam u kolezanki, bylo mi niewygodnie, jej mama trula za uszami, czulam sie obco - wrocilam bardzo szybko...
        Nie wiem jak tam z tym domem dziecka w niemczech ale cos czuje, ze to taka poza, ze tam jest tak super. Te dziewczyny w srodku przezywaja to o wiele bardziej ale kolezankom mowia, ze jest super. Sadze, ze tam tez panuja jakies zasady, ktore nie do konca sa 'fajne' czy zgodne z oczekiwaniami. Jesli masz w sobie tyle sily - pozwol jej na to ale nie w awanturze ale na spokojnie: jesli uwazasz, ze to moze byc twoj dom a nie tu z nami - dobrze - idz. Pamietaj, ze zawsze mozesz tu wrocic i sprobowac z nami dojsc do porozumienia.
    • cygarietka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 01:23
      Mam małe dzieci i absolutnie nie mam zamiaru się wymądrzać i pisać o Twojej beznadziejności, nie wiem co mnie czeka w przyszłości.
      Niewątpliwie problem powstał dużo wcześniej, być może w wychowaniu, ale tego i tak nie da się cofnąć. Mogę napisać co ja bym próbowała będąc na Twoim miejscu.
      Pójść do tego jugendamtu i opisać sytuację, a skoro dla niej to taki raj to niech idzie...
      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 01:38
        Tak mi przykro bo ja mialam naprawde ciezkie dziecinstwo ojciec chory psychicznie a matka zimna jak lod.Staralam sie jej dac wszystko zeby nie miala tak jak ja mialam.Mna rodziece sie nie interesowali.Nigdy nie pilam nie palilam nie wiem jak wygladaja narkotyki wolalam jej kupic zabawke niz sobe buty.Malo nie zlamala mi serca kiedy to powiedziala ze sama sie pbije i pojdzie tam zglosic a ja na to dobrze to zeby poszla a ona ze mlodsza corke tez mi odbiora.A przeciez jestem dobra matka bez nalogow jak mogla cos takiego powiedziec.Mam jeszcze 4 latenia corke.. plakac mi sie chce............
        A teraz szantazuje mniecrying Nie wiem czego mam sie spodziewac bo w DE wszyscy boja sie jugendamtow.
        • estelka1 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 09:37
          Mamo nastolatki, ustalmy coś, Ty się boisz jugenamtu, a nie wszyscy. I zapewniam Cię, że niepotrzebnie. Moje dwie znajome mieszkające w Niemczech też mają problemy z nastoletnimi dziećmi i obydwie SAME zgłosiły się do tego urzędu i przy jego pomocy pracują ze swoimi pociechami. I co najważniejsze nikt im dzieci nie odbiera, choć oczywiscie taka opcja była rozważana. Ale to jest wyjście ostateczne, do którego same dzieciaki też wcale się nie palą.
        • morekac Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:02
          Dajesz się jej szantażować... Szczerze? Przy tekście typu 'idę do jugendamtu" , dałabym dziecku telefon z tekstem (jest mi przykro z powodu twojego wyboru, ale siłą cię nie zatrzymam)- niech dzwoni do urzędu/na policję i sama załatwia sprawę. Żadnych łez, żadnych histerii - masz być twarda jak głaz.
          I tak, poszukałabym pomocy psychologicznej dla siebie/warsztatów dla rodziców.
        • mdmaj2371 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:38
          wprawdzie w DE nie mieszkam ale w Stanach i widzialam podobna sytuacje u sasiadow. Bardzo spokojni ludzie, maja chyba 3 chlopakow i nastolatke lub cos podobnego. Zawsze razem z chlopakami w pilke lub kosza graja, widac ze poswiecaja dziciom duzo czasu. Nastolaka z kolei... szkok. Najgorsze elementy przyjezdzaly po nia i nic jej nie bylo w stanie zatrzymac. Kiedys pod naszym domem w niedziele rano scena na 4 fajerki byla. Nawalona jak stodola szarpala sie z chlopakiem itd. Pewnie wiecej takich scen bylo bo to co napisalam to bylo tylko to co przypadkowo zaobserwowalam. No i kiedys patrze przez okno (za oknem mam tylko skwarek, ulice i deptak/morze) stoja tam przy tym depataku i widac ze ona nawalona. Po chwili podjezdza policja i karetka i ja zabrali, matka plakala ojcec twarda ciagna ja do domu. Nie wiedzialm jej chyba ze 2-3 miesiace. Teraz to zupelnie inna dziewczyna. Zniknelo podejrzane towarzystwo, prowokacyjne ubranie, kolorowe wlosy, fajki w buzi no i nie zatacza sie co chwila. Niezle musieli nia wstrzasnac gdziekolwiek wyladowala.

          wiem ze to Twoja corka ale ja bym pozwolila jej isc tam gdzie chce nie zobaczy jakie tam piekne zycie jest, i pewnie szybko wroci..
        • nangaparbat3 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 20:57
          powiedziala ze sama sie pbije i pojdzie tam zglosic a ja
          > na to dobrze to zeby poszla a ona ze mlodsza corke tez mi odbiora.A przeciez je
          > stem dobra matka bez nalogow jak mogla cos takiego powiedziec.Mam jeszcze 4 lat
          > enia corke..

          Mnie się zdaje, że w Twojej rodzinie prawdziwym problemem jest zazdrość starszej corki o młodsze dzieci.
          Czy mają tego samego ojca?
          Bo po tym co piszesz sądzę, że nie.
          To bardzo trudna sytuacja dla dziecka, kiedy matka ma nowe dzieci z nowym mężem.
          Wydaje mi się, że przydałby się psycholog pracujący z całą rodziną. A przynajmniej warsztaty dla rodziców, najlepiej dla Ciebie i Męża.
          • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 21:32
            nangaparbat3 napisała:

            > powiedziala ze sama sie pbije i pojdzie tam zglosic a ja
            > > na to dobrze to zeby poszla a ona ze mlodsza corke tez mi odbiora.A przec
            > iez je
            > > stem dobra matka bez nalogow jak mogla cos takiego powiedziec.Mam jeszcze
            > 4 lat
            > > enia corke..
            >
            > Mnie się zdaje, że w Twojej rodzinie prawdziwym problemem jest zazdrość starsze
            > j corki o młodsze dzieci.
            > Czy mają tego samego ojca?
            > Bo po tym co piszesz sądzę, że nie.
            > To bardzo trudna sytuacja dla dziecka, kiedy matka ma nowe dzieci z nowym mężem
            > .
            > Wydaje mi się, że przydałby się psycholog pracujący z całą rodziną. A przynajmn
            > iej warsztaty dla rodziców, najlepiej dla Ciebie i Męża.

            Mysle ze tego problemu nie ma bo u moich dzieci jest bardzo duza roznica wieku i jak sie mala urodzila to starsza juz byla za duza zeby zazdroscic niemowlakowi.
            Czego miala by zazdroscic? traktujemy je tak samo a starsza ma nawet wiecej z racji wieku.
            Dzis kupilismy jej telefon bo stary zepsula a mala dostala pistolet na wode ze 3 e.
            O zazdrosc tu nie chodzi tak samo jak nie o to ze moj maz nie jest jej biologicznym ojcem bo ona wie jaki jest jej ojciec a moj maz jest bardzo dobrym ojcem dla niej juz od wielu lat.
            • aneta-skarpeta Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 21:37
              odnosnie nie-ojca
              jest to dla córki swietna wymowka, zeby mu wytykać ze on "nie ma prawa jej mowic co ma robic"

              ale nie przejmuj sie, nie jeden dzieciak powiedział cos w tym stylu biologicznemu ojcu " nie bedziesz mi rozkazywał, nie mow mi co mam robic

              itd

              a jak powiesz " jestem twoja matką", a ona " i co z tego"
              • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 22:03
                aneta-skarpeta napisała:

                > odnosnie nie-ojca
                > jest to dla córki swietna wymowka, zeby mu wytykać ze on "nie ma prawa jej mowi
                > c co ma robic"
                >
                > ale nie przejmuj sie, nie jeden dzieciak powiedział cos w tym stylu biologiczne
                > mu ojcu " nie bedziesz mi rozkazywał, nie mow mi co mam robic
                >
                > itd
                >
                > a jak powiesz " jestem twoja matką", a ona " i co z tego"
                >
                Ona juz mi powiedziala ze nie jestem jej matka.
                Przypomnialo mi sie ze moja kolezanka tez miala klopoty z corka corkaw wtedy 15latnia pila i palila wracajac do domu wymiotowala na dywan.
                Te kolezanke moja maz zostawil jak jej corka miala 6 lat corka spotykala sie z ojcem a jak ja matka zapytala czemu tak sie zachowije to powiedziala ze ona musi pic i palic bo jej rodzce sie rozwiedli.
                Taka wymowke sobie znalazla nie przeszkadzalo jej to 10 lat ale po 10 latach biedulka musiala pic i palic z tego powodu.Mimo ze miala normalny kontakt z ojcem.
            • nangaparbat3 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 21:43
              > O zazdrosc tu nie chodzi tak samo jak nie o to ze moj maz nie jest jej biologic
              > znym ojcem bo ona wie jaki jest jej ojciec a moj maz jest bardzo dobrym ojcem d
              > la niej juz od wielu lat.

              Ależ oczywiście że chodzi. I nie jest to zazdrość o przedmioty, ale o akceptację, czułość, uśmiech, zainteresowanie, kontakt fizyczny etc. NAstolatka może się otrząsać od tego wszystkiego - ale to nie znaczy, że nie jest zazdrosna. Piszesz, że problemy zaczęły się dwa lata temu - to rzeczywiście trudny bardzo czas piętnasty rok życia, niektórzy twierdzą, że najtrudniejszy. Moja córka w tym wieku zaczęła się strasznie buntować, przestała - dotąd prymuska - się uczyć, zaczęła przeklinać, wreszcie zachorowała na depresję. Miiała wtedy właśnie dwuletnią siostrzyczkę, którą bardzo kochała (ten sam tato, inna mama), terapeuta który corkę diagnozował uważał, że zazdrość o siostrę była jedną z przyczyn.
              Córka przeszła długą terapię, a we dwie chodziłyśmy do psychologa przez rok, i obie bardzo to sobie chwalimy.

              Piszesz, że córka wie, jaki jest jej biologiczny ojciec, więc nie może być zazdrosna o ojczyma. Oczywiście, tym bardziej może. Dlaczego nie zasłużyła na takiego ojca jak młodsza siostra? Dlaczego on jest prawdziwym ojcem młodszej, a jej nie, a ona ma ojca, którego nie chce znać?
              To są bardzo trudne sprawy, ale przeczytałam już, że dostałaś linki i telefony, gdzie mogą Wam pomóc - życzę powodzenia.
            • hrabina_murzyna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 21:47
              mama-nastolatki napisała:

              > Mysle ze tego problemu nie ma bo u moich dzieci jest bardzo duza roznica wieku
              > i jak sie mala urodzila to starsza juz byla za duza zeby zazdroscic niemowlakow
              > i.

              Ale to Tobie się wydaje. Nie wiesz, czy córce wydaje się tak samo. Może ona miała czego zazdrościć niemowlakowi. Niemowlakowi wbrew pozorom można wiele zazdrościć.

              > Czego miala by zazdroscic? traktujemy je tak samo a starsza ma nawet wiecej z r
              > acji wieku.
              > Dzis kupilismy jej telefon bo stary zepsula a mala dostala pistolet na wode ze
              > 3 e.

              Nie traktujecie ich tak samo. Traktujecie je adekwatnie do wieku, a to różnica. Starsza wcale nie musi dostawać więcej, ona zwyczajnie potrzebuje droższych rzeczy. To, że kupiliście jej telefon, a małej pistolet może być różnie odebrane. Ona może nie porównywać wartości materialnej tych prezentów, ale zauważyć, że jej kupiliście, ale małej też. A kiedyś tam mała dostała a ona nie i już jest foch.
              Mnie ubodło jak pisałaś, że nie masz siły iść i powiedzieć córce kocham cię, bo wczoraj miała czelność siedzieć u chłopaka, a ty z 4-latką jej szukałaś. Jesteś zła na nią, że musiałaś małą tarabanić z gorączką. Mam wrażenie, że najlepiej jakby ta starsza była cicho.

              > O zazdrosc tu nie chodzi tak samo jak nie o to ze moj maz nie jest jej biologic
              > znym ojcem bo ona wie jaki jest jej ojciec a moj maz jest bardzo dobrym ojcem d
              > la niej juz od wielu lat.

              Wiesz to napewno? Dasz sobie głowę uciąć? Ona jest w wieku, kiedy układa świat na nowo. Zauważa, że ojczym to nie ojciec, patrzy i może widzi różnicę w traktowaniu jej a siostry, której Ty najzwyczajniej w świecie nie widzisz. Może zaczęła tęsknić za biologicznym ojcem? Nie wiesz nic na pewno. To tylko Twoje przypuszczenia.
            • morekac Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 07:57
              ysle ze tego problemu nie ma bo u moich dzieci jest bardzo duza roznica wieku
              > i jak sie mala urodzila to starsza juz byla za duza zeby zazdroscic niemowlakow
              > i.
              jesteś pewna? Miała 12 lat, a ze swojej zazdrości mogła sobie nawet nie zdawać sprawy. Mam 2 koleżanki, posiadaczki sióstr młodszych o 10-15 lat - twierdziły zawsze, że jednak jakoś odczuły narodziny młodszych...
              A ponieważ wasza sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana niż zwykle, nie wykluczałabym wątku rodzinnego z powodu wydajemisiów.

              Czego miala by zazdroscic? traktujemy je tak samo
              O matko... A juz to przeliczanie, że młodszą traktujesz gorzej, bo prezent tylko za 3 euro... Starsze dzieci kosztują z natury więcej, bo mają inne potrzeby.

              Dzis kupilismy jej telefon bo stary zepsula a mala dostala pistolet na wode ze
              > 3 e.
              Masz opory,żeby powiedzieć, że ją kochasz, jesteś na nią wściekła, bo nawywijała - ale nie, telefon jej kupujesz. Czyli wściekła i zła jedziesz z młodą i ją nagradzasz, tudzież przekupujesz? A potem pewnie jej wypominasz swoje poświęcenie i dobroć.
              • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 15:35
                morekac napisała:

                > Masz opory,żeby powiedzieć, że ją kochasz, jesteś na nią wściekła, bo nawywijał
                > a - ale nie, telefon jej kupujesz. Czyli wściekła i zła jedziesz z młodą i ją
                > nagradzasz, tudzież przekupujesz? A potem pewnie jej wypominasz swoje poświęce
                > nie i dobroć.

                Telefon musialam kupic bo jej sie zepsuli nie dzialal wcale.Telefon musi jakis miec przeciez bo jak sie z nia skontaktuje.
                • morekac Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 16:41
                  Telefon musi jakis
                  > miec przeciez bo jak sie z nia skontaktuje.
                  Czyli kupiłaś dlatego, żeby ją kontrolować, a nie dlatego, żeby jej zrobić przyjemność... Rozumiem wprawdzie, że jesteście w stanie wojny i trudno ci o obiektywizm, ale chociaż nie twierdź przed samą sobą, że to dowód na to, że o nią dbasz bardziej niż o młodszą. wink
                  Młodszej kupiliście prezent za 3 euro, a starszej - elektroniczny przywoływacz...
                  Nie pisz tylko, że sama się napierała na nowy telefob, bo dla mnie to będzie dowód na twoją totalną niekonsekwencję - córka ci robi jazdy nie z tej ziemi, normalnie nie jesteście w stanie sobie dobrego słowa powiedzieć, a ty jej prezenty kupujesz...
                  • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 18:33
                    morekac napisała:

                    > Telefon musi jakis
                    > > miec przeciez bo jak sie z nia skontaktuje.
                    > Czyli kupiłaś dlatego, żeby ją kontrolować, a nie dlatego, żeby jej zrobić przy
                    > jemność... Rozumiem wprawdzie, że jesteście w stanie wojny i trudno ci o obiekt
                    > ywizm, ale chociaż nie twierdź przed samą sobą, że to dowód na to, że o nią dba
                    > sz bardziej niż o młodszą. wink
                    > Młodszej kupiliście prezent za 3 euro, a starszej - elektroniczny przywoływacz.
                    > ..
                    > Nie pisz tylko, że sama się napierała na nowy telefob, bo dla mnie to będzie d
                    > owód na twoją totalną niekonsekwencję - córka ci robi jazdy nie z tej ziemi, n
                    > ormalnie nie jesteście w stanie sobie dobrego słowa powiedzieć, a ty jej preze
                    > nty kupujesz...

                    Tak wolalam zeby mnie nie podpier...... ze nie ma telefoniku.Nie byl to prezent a cos co musi miec.Wiesz moja corka jak sie okazuje potrafi na pamiec wyrecytowac swoje prawa w DE.
                    W kazdym bardzo razie zawsze traktowalam i kupowalam dzieciom sprawiedliwie do dnia dzisiejszego jak to oskarzyla nas o pobicie kiedy tego nie zrobilismy.Dzis stracila matke... teraz bede jej kupowac i zapewniac tylko to co musze nic wiecej.W sumie nie mam ochoty juz jej widziec postaram sie zeby jej mazenie sie spelnilo niemiecki dom dziecka czeka.No chab ze tatus wczensiej sie odezwie no ale do biologicznego tatusia ona nie chce za biedny jest.
                    • hrabina_murzyna Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 18:40
                      mama-nastolatki napisała:


                      >Dzis stracila matke... teraz bede jej kupowac i zapewniac tylko to co musze nic wi
                      > ecej.W sumie nie mam ochoty juz jej widziec postaram sie zeby jej mazenie sie s
                      > pelnilo niemiecki dom dziecka czeka.No chab ze tatus wczensiej sie odezwie no ale do biologicznego tatusia ona nie chce za biedny jest.

                      Ty ją może i kochasz, ale nie dlatego, że jest sama z siebie, ale za coś. Jak ideał dziecka runął to dziecko nie zasługuje na matkę. Dziecka nie kocha się za coś, dziecko się kocha dlatego, że jest. Bardzo mi żal córki w tej chwili. Może w tej sytuacji rzeczywiście lepiej, aby ją zabrali od ciebie. A i tobie ulży jak nie będziesz musiała jej oglądać.
                    • angazetka Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 19:49
                      Aż nie wierzę, że to prawda...
                      • miaowi Re: Mam problemy ;;( 17.06.11, 22:09
                        Może i nieprawda, ale w tej chwili ona może się tak czuć, matka znaczy.
                        I ja to akurat rozumiem.

                        Kochamy nasze dzieci, ale czasami ich nie lubimy...
                    • morekac Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 20:23
                      Wiesz, mam wrażenie, że od lat koncentrujesz się na drugorzędnych bzdetach typu podpaski i zbite lustra. Znajdujesz sobie problemy zastępcze, zamiast przyznać przed sobą, ze od 2 lat masz problem z córką i komunikacją z nią. W sytuacji, kiedy twoja nieletnia córka uprawia seks, ty zaś masz uzasadnione wątpliwości, co do stosowania przez nią środków antykoncepcyjnych, robisz jej awanturę o co? - o zbite lustro. Durne, głupie lustro. To może być odebrane tak, że zależy ci na lustrze - a nie, że boisz się o nią.
                      Od 2 lat twoje dziecko zachowuje się coraz gorzej i gorzej, ty zaś jedyny pomysł, jaki na to miałaś - to było zabranianie i stosowanie kar, bez refleksji, co się za tym wszystkim kryje. Twoim problemem, jakim rozpoczęłaś ten wątek było: dałam jej karę, jak ją wyegzekwować. Twoim problemem jest nie to, że twoje starsze dziecko może zostać zabrane z rodziny, tylko że młodsze się tam znajdzie - i mam wrażenie, że dopiero w tym momencie uznałaś, że masz problem.
                      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 22:05
                        morekac napisała:
                        . Twoim problemem jest nie to, że twoje sta
                        > rsze dziecko może zostać zabrane z rodziny, tylko że młodsze się tam znajdzie -
                        > i mam wrażenie, że dopiero w tym momencie uznałaś, że masz problem.

                        Wiesz zobacz ze dla strszego dziecka bedzie to szczesciem a dla mlodzsego nieszczesciem.Moja corka chce sie tam znalesc od czasu kiedy to kolzanka tam trafila i opowiedziala jak tam jest pieknie i wszysko mozna robic.

                  • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 19:21
                    Wiesz, może w Polsce telefon komórkowy jest traktowany jako zbędny gadżet, ale są kraje, w których jest to zupełnie normalne, że wszyscy posiadają komórki. Nie tylko dorośli.
                    • morekac Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 20:25
                      tak? w tym ujęciu jest produkt pierwszej potrzeby, dlaczego zatem wymieniać to jako dowód dobroci i łaski mamy?
                      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 22:08
                        morekac napisała:

                        > tak? w tym ujęciu jest produkt pierwszej potrzeby, dlaczego zatem wymieniać to
                        > jako dowód dobroci i łaski mamy?

                        To nie byl dowod dobroci i laski ona jest przyzwyczajona do tego cos sie psuje mama kupuje.
                        • morekac Re: Mam problemy ;;( 16.06.11, 05:42
                          U mnie zawsze znajdzie się jakiś zdezelowany, acz jeszcze działający telefon. Niechże dziecię bierze i używa.
                          Ale żadna siła nie zaciągnie mnie do sklepu, żebym dziecku, które zachowuje się skandalicznie, cokolwiek kupowała, dopóki mi wk...ienie nie minie i sytuacja z lekka się nie uładzi.
                          Odbieram Cię jako osobę niespójną i niekonsekwentną, miotającą się pomiędzy uleganiem każdemu żądaniu dziecka a karaniem za każdy sprzeciw - każde pyskowanie, spalenie sobie włosów i oszpecenie się, co już samo w sobie jest wystarczającą karą. Jakby Cię złościło to, że wcześniej uległaś, nie wyegzekwowałaś i musisz dać upust swojej frustracji.
    • gacusia1 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 03:50
      Oj,jakbym wrocila do czasow sprzed pol roku... Jak masz ja zatrzymac? Nie zrobisz tego. Dziewczynie potrzebny psycholog,chociaz moja powiedziala,ze ni pojdzie i koniec. Byla kilka razy i to wszystko. Wszystko sie zmienilo gdy w koncu zerwala ze swoim chlopakiem. Teraz? Znow mam moja corke smile Tylko psssyt...bo to nigdy nie wiadomo co strzeli do glowy big_grin
      P.S. ja mieszkam w Kanadzie i moja tez naslala na nas cos w rodzaju opieki spol. tez wolala przeprowadzic sie do schroniska dla mlodziezy big_grin ale w kocu jednak tam nie poszla. Teraz...codziennie o 21 w domu. Grzecznie do szkoly chodzi. Nie wagaruje...Troche za pozno,bo wczesniej narobila sobie balaganu... No ale te jej wybryki nie wpedzily mnie w depresje i poczucie winy.
      Psychologowie,CAS ,nauczyciele,powtarzali-przeczekac...a mnie szlag jasny trafial. No ale,faktycznie...Nic tylko sie przemeczyc pilnujac by dzieciak w bagno sie nie wpakowal.
    • zebra12 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 05:43
      Mam córkę w wieku 14 lat i wiem o czym mówisz. Też zawsze starałam się myslec najpierw o dzieciach potem o sobie. Poświęcałam im caly czas i energię. I zauwazyłam, że czym bardziej nam zalezy, tym bardziej one szantażują nas emocjonalnie. Mam taką zasadę: nie zabraniam jej tego, czego zabronić bez rękoczynów nie mogę. To podważa mój autorytet i ona czuje się silniejsza. Czyli nie mówię: nie wychodz z domu. Wiem, że ona może wyjść. Ale już kieszonkowego mogę jej nie dać, nie kupić kolejneo ciucha, zablokowac komp. A najbardziej pomaga rozmowa i nawiązanie więzi. Staram się tez opdciąć ją od patogennego środowiska, rozwinąć zainteresowania sportem (mogą być jakiekolwiek inne zresztą). Nie warto iść na wojnę z dzieckiem, lepiej iśc na układy. I naprawdę nie jest łatwo. Też mnie szantażują, też mówią, że pójda do DD. To taki wiek: Ty zabraniasz, to one pokazują, że jest wyjście: DD.
      Gorzkie słowa nieraz padły. Bardzo bolą.
      Dzieciństwo spędziłam z matką nieczułą, wredną tyranką. Zawsze staram się zasłuzyć na jej miłość i byłam jak Ty: zero palenia, picia nie wspominając o narko.
    • kozica111 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 06:22
      Pogadałabym z jakimś psychologiem niemieckim , znającym tamte realia.Może nawet pomógłby Ci zrobić pewną prowokację i byście razem odwieźli ja do jakiegoś jj.........niekoniecznie najlepszego.
      • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:38
        To byłby d.., nie psycholog. Robienie prowokacji zamiast próby nawiązania kontaktu emocjonalnego skończy się co najwyżej tym, że córka się "zatnie" i nabierze przekonania, że matka ma ją gdzieś i razem z psychologiem stanowią drużynę działającą przeciwko niej. Świetna droga do jakiejkolwiek współpracy na przyszłość.
    • el_jot Jestem mamą sześciolatki;) 14.06.11, 09:25
      I nie będę się wymądrzaćwink
      Pierwsze co mi przyszło do głowy: rany, jak moja córka będzie taka za 10 lat.
    • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 09:35
      nie wierze w ani jedno twoje slowo big_grin
      • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 09:50
        A dlaczego nie wierzysz?
        • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 09:54
          po caloksztalcie innych wypowiedzi
          • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 10:06
            Jaśniej proszę. Mama_nastolatki nie pierwszy raz pisze o problemach z córką. Ja tu nie widzę niespójności.
            • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 10:13
              nie wierze ze istnieje matka ktora zaklada konto na forum glownie po to zeby obsmarowywac corke
              nie wierze w matke ktora przez 2 lata nic nie robi z tym ze corka wszedzie po domu rozklada brudne podpaski
              po czym zaklada o tym watek na forum
              oczywiscie urwany czyli nie napisala czy problem sie rozwiazal czy nie
              nie wierze w matke ktora robi problem z tego ze corka sie zakochala w 3 lata starszym chlopaku
              nie wierze ze jakikolwiek facet a juz szczegolnie 18 latek wiarze sie z dziewczyna ktora wszedzie rozwala podpaski tongue_out
              nie wierze ze jest ktos kto ma psa agresywnej rasy ktory zabil juz kilka zwierzat a ona nic z tym nie robi
              nie wierze ze ktos stoi i patrz jak jego pies rzekomo w kagancu i na smyczy przez 3 minuty zagryza innego psa
              nie wierze w matke ktora chce karac 16 letnia corke za wlasciwie niewiadomo co
              • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 10:31
                Napisałam długiego posta, ale wykasowałam go. Cokolwiek napiszę, ty wiesz lepiej, więc jakakolwiek dyskusja nie ma sensu.
                Ja mamie_nastolatki wierzę, bo wiem, jakie potrafią być dzieciaki w tym wieku. Może i dziewczyna jest monotematyczna, ale ma duży problem, mieszka za granicą i na forum szuka pomocy. Różnie ludzie sobie radzą. A, że są jakieś drobne rozbieżności w tym, co pisze, to nie czepiałabym się zbytnio, nie każdy ma pamięć jak żyleta i nie każdy potrafi w 100% oddać realizm sytuacji.
                • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 10:46
                  > Ja mamie_nastolatki wierzę, bo wiem, jakie potrafią być dzieciaki w tym wieku.
                  taa jasne zle nastolatki i biedne dobre mamusie
                  chyba tylko w filmach


                  serio za co ona chche ta corke karac ???
                  bo ja tu zadnego powodu nie widze ?
                  ze lustro stlukla ?
                  przeciez nie specjalnie

                  > A, że są jakieś drobne rozb
                  > ieżności w tym, co pisze, to nie czepiałabym się zbytnio, nie każdy ma pamięć j
                  > ak żyleta i nie każdy potrafi w 100% oddać realizm sytuacji.

                  w tym nie ma nawet 1 % realizmu forum.gazeta.pl/forum/w,567,124173454,124173919,Re_Pitbul_czy_bedzie_nowym_czlonkiem_rodziny_.html
                  • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 10:54
                    Pitbul nie jest tematem tego wątku.
                    Za każde swoje postępowanie się ponosi konsekwencje. Uprawiała seks w piwnicy i zbiła lustro? To powinna za to lustro zapłacić albo inaczej odpracować. Nastolatka nie uczy się, pyskuje, szantażuje matkę, ucieka z domu - to nie są wg ciebie wystarczające powody do frustracji i chęci ukarania? Bo dla mnie jak najbardziej.
                    • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:03
                      ale tu nigdzie nie bylo mow o odpracowaniu lub potraceniu z kieszonkowego
                      tylko od razu jak ja ukarac jak jej dosrac

                      uciekania tu zadnego nie widze
                      wyjscie z domu to uciekanie ?
                      jakies dowody ze sie nie uczyc ?
                      oblala szkole np czy po prostu mamusia uznala ze corka sie nie uczy ?

                      sznatazowanie czy pyskowanie wynika z tego ze nie potrafia ze soba rozmawiac
                      ale nad tym sie pracuje cale zycie a nie kombinuje jak ukarac prawie dorosla dziewczyne

                      za 2 lata bedzie sie mogla normalnie wyprowadzic
                      nic jej matka wtedy nie zrobi
                      i co bedzie zadowolona ?
                      ostatni dzwonek na odbudowanie relacji z corka a ta kombinuje jak wymusic na dziewczyni szlaban ???
                      chore


                      ps uciekalbym od takiej matki juz dawno
                      • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:12
                        czarnaalineczka napisała:

                        > ale tu nigdzie nie bylo mow o odpracowaniu lub potraceniu z kieszonkowego
                        > tylko od razu jak ja ukarac jak jej dosrac
                        E tam, przesadzasz. Ja widzę nieporadną i sfrustrowaną matkę i kiepskie kontakty z córką, a nie szukanie okazji do dosrania czy karania. I zbuntowaną nastolatkę.

                        >
                        > uciekania tu zadnego nie widze - napisała, ze w nocy uciekła przez okno.
                        > wyjscie z domu to uciekanie ?
                        > jakies dowody ze sie nie uczyc ?
                        > oblala szkole np czy po prostu mamusia uznala ze corka sie nie uczy ? Mamusia uznała - co to w ogóle za tekst? Mamusia ma córkę na co dzień i widzi, ile czasu córka poświęca na szkołę, nie tobie to oceniać.
                        >
                        > sznatazowanie czy pyskowanie wynika z tego ze nie potrafia ze soba rozmawiac
                        > ale nad tym sie pracuje cale zycie a nie kombinuje jak ukarac prawie dorosla dz
                        > iewczyne - A myślisz, że ona nie pracuje? Sądzę, że jesteś w błędzie.
                        >
                        > za 2 lata bedzie sie mogla normalnie wyprowadzic
                        > nic jej matka wtedy nie zrobi
                        > i co bedzie zadowolona ? Wtedy będzie dorosła i będzie sama za siebie odpowiadać, dziś odpowiada za nią matka.
                        > ostatni dzwonek na odbudowanie relacji z corka a ta kombinuje jak wymusic na dz
                        > iewczyni szlaban ??? Też nie widzę tu kombinatorstwa żadnego, raczej bezsilność.
                        > chore
                        >
                        >
                        > ps uciekalbym od takiej matki juz dawno

                        W jakim wieku masz dzieci?
                        • pitahaya1 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:27
                          rosapulchra-0 napisała:


                          > W jakim wieku masz dzieci?
                          >
                          >
                          Na tę odpowiedź chyba poczekaszsmile
                        • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:28
                          >Mamusia ma córkę na co dzień i widzi, ile
                          > czasu córka poświęca na szkołę, nie tobie to oceniać.
                          to co ze widzi
                          to tylko jej widzimisie
                          moja twierdzila ze sie nie ucze mimo swiadectw z paskiem tongue_out
                          >A myślisz, że ona nie pracuje? Sądzę, że jesteś w błędzie
                          pisaniem na forum jaka to corka zla
                          nazywaniem jej chlopaka gowniarzem
                          a jako najwiekszy problem ukazujac to ze corka nie respektuje szlabanu ???
                          kiepska praca nad wiezia
                          >
                          > W jakim wieku masz dzieci?
                          >
                          nie mam dzieci
                          za to bylam nastolatka
                          i wiem ze o dtakiej matki bym uciekla
                          • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:33
                            czarnaalineczka napisała:

                            > >Mamusia ma córkę na co dzień i widzi, ile
                            > > czasu córka poświęca na szkołę, nie tobie to oceniać.
                            > to co ze widzi
                            > to tylko jej widzimisie
                            Czarna calineczko odpowiem na kilka twoich zarzutow.Po pierwsze nie pisze na tym forum tylko o corce a udzielam sie tez w innych tematach.Mam problemy jak narazie tylko z corka wiec o nich pisze jak bede miala jakiej inne zmienie temat.
                            Pytasz o problem podpasek-NIE nie nauczyla sie do tej pory.Ostanio za zostawiona brudna podpaske dostala tydzien kary nie wychodzenie i jak juz wiesz i tak wychodzi.
                            Dlaczego nie dosteje kary typu kieszonkowe wylaczenie kompa.Kieszonkowe juz dawno jej sie skonczylo za inne drobne przewinienia np nie wracanie na czas , ukrywanie zlych ocen bicie i uczenie brzydkich wyrazow siostry kradziesz kluczy do domu babci i abicie jej rachudnku na telefon tak ze splacalam 3 miesiace.Wiec kary sie juz wyczerpaly.
                            Nadal twierdzisz, że to widzimisię?
                            > moja twierdzila ze sie nie ucze mimo swiadectw z paskiem tongue_out
                            > >A myślisz, że ona nie pracuje? Sądzę, że jesteś w błędzie
                            > pisaniem na forum jaka to corka zla
                            > nazywaniem jej chlopaka gowniarzem
                            > a jako najwiekszy problem ukazujac to ze corka nie respektuje szlabanu ???
                            > kiepska praca nad wiezia Powyższy linek jest też odpowiedzią i na ten zarzut.
                            > >
                            > > W jakim wieku masz dzieci?
                            > >
                            > nie mam dzieci
                            > za to bylam nastolatka
                            > i wiem ze o dtakiej matki bym uciekla
                            No to znasz problem tylko z jednej strony. A to za mało.
                          • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:34
                            czarnaalineczka napisała:

                            > >
                            > > W jakim wieku masz dzieci?
                            > >
                            > nie mam dzieci
                            > za to bylam nastolatka

                            Oj usmialam sie czarna claineczko usmialam -dzieki
                            Przypomnialam sobie jak to ja po moim ciezkim dziecinstwie kiedy to majac 18 lat bedac w ciazy mowialm do siebie ze ja bede pozwalac mojej corce na wszysko na dysko bedzie chodzila kiedy chciala i bede zawsze z nia rozmawiac nigdy karac i bla bla bla.
                            Ale zycie zweryfikowoalo moje poglady doroslam i zrozumialam ze zeby moje dziecko chronic i zeby nie zobaczyc jej ciala w kostnicy lub nie nosic jej paczek do wieznienia musze za nia myslec i nie pozwalac jej na wszstkie zachcianki.
                            Tak ze Calineczko pogadamy za jakies 10 lat.
                            > i wiem ze o dtakiej matki bym uciekla
                            • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:38
                              > Przypomnialam sobie jak to ja po moim ciezkim dziecinstwie kiedy to majac 18 la
                              > t bedac w ciazy mowialm do siebie ze ja bede pozwalac mojej corce na wszysko na
                              > dysko bedzie chodzila kiedy chciala i bede zawsze z nia rozmawiac nigdy karac
                              > i bla bla bla.
                              to juz twoj problem
                              miedzy pozwalaniem na wszystko a karaniem prawie doroslej dziewczyny jest wiele do popisu

                              > Tak ze Calineczko pogadamy za jakies 10 lat.
                              jaka calineczko ? big_grin
                              az taka niska nie jestem tongue_out
                              • hiacynta333 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:27
                                Rozmawianie z bezdzietnymi o wychowywaniu dziecka , to jak rozmawiać ze ślepym o kolorach.
                                • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:30
                                  nastolatki sie nie wychowuje
                                • angazetka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:33
                                  Nie trzeba było być pod Grunwaldem, by znać przebieg bitwy...
                                • morekac Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 13:55
                                  > Rozmawianie z bezdzietnymi o wychowywaniu dziecka , to jak rozmawiać ze ślepym
                                  > o kolorach.
                                  Analogia o tyle nie trafiona, że być może ślepy kolorów nigdy nie widział. Ale każdy bezdzietny dorosły był kiedyś dzieckiem.
                                  • aneta-skarpeta Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 14:47
                                    ja bylam dzieckiem, ale dzieci sa rozne i rozne sa charaktery

                                    jestem tez matka, ale matki tez są rozne

                                    to ze bylam nastolatką dosc grzeczna choc zabawową nie oznacza ze inne dziewczyny są jak z metra ciete- identyko jak ja

                                    ja sie niwiele uczylam, ale mialam dobre stopnie, moj brat- nieuk do potęgi i do obojga trzeba bylo innych metod

                                    natomiast wiem, pamietam, ze jako nastolatka uwazalam ze sie bardzo duzo ucze, choc teraz widze ze za mało poswiecalam czasu na naukę- nie rozumialam mamy, ktora cisnela mnie do nauki,
                                    moj 9 letni syn- po 3 godz. grania- uznaje- mamo, ale ja gralem tylko chwile, daj spokoj

                                    smile

                                    dziewucha ma powazny problem ze soba, matka byla pobłazliwa- w teorii kazdy mądry czarnaalineczkowink
                                    trzeba im pomoc, a córkę mocniej ogarnąć
                            • angazetka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:42
                              Wiesz, nie trzeba być matka, by wiedzieć, że nie pozwala się dziecku na wszystko. Dziecko się wychowuje. Ty się miotasz, umiesz tylko karać, nie masz z dzieckiem kontaktu - sorry, to się widzi, jak się nawet matką nie jest. Idź po pomoc.
                            • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:03
                              Jest jeszcze całe mnóstwo rozwiązań pomiędzy totalnym olaniem dziecka (bo tym jest właśnie obojętnośc wobec poczynań dziecka, opisywana przez ciebie jako "pozwalanie na wszystko") a traktowaniem go jak niesfornego kilkulatka, w dodatku zbyt głupiego, by zrozumieć inwektywy pod swoim adresem.

                              Wiesz, nie każdy bezdzietny człowiek ma takie naiwne poglądy jak ty w osiemnastym roku życia. Więc nie zakładaj, że każda z nas - bezdzietnych, wyobraża sobie, jak to będzie do woli rozpouszczać dzieciaka, a potem - bo urodzeniu - zrobi mu z domu poprawczak, bo inaczej się nie da.

                              Sam fakt urodzenia, wykarmienia itd., czyli wyhodowania dziecka nie czyni cię jeszcze ekspertem w sprawach wychowawczych. Do tego potrzebna jest empatia, inteligencja i praktyczna wiedza psychologiczna (nie znajomośc teorii psychologicznych, tylko np. że jak córka tłucze lustro, to chce ci coś pewnie powiedzieć w ten sposób, a nie robi to tak po prostu, tobie na złość). Nie masz powodu zakładać, że każda osoba bezdzietna ma te cechy gorzej rozwinięte od jakiejkolwiek osoby dzietnej. Skoro twoja córka ma 16 lat, a urodziłaś ją mając 18, to jesteśmy mniej-więcej w podobnym wieku. Dlaczego miałabym wiedzieć mniej od ciebie? Bo nie zaliczyłam wpadki w 18 roku życia?

                              Jak na razie wiem, że jestem mądrzejsza od ciebie w jednej kwestii - nie wrzucam pierdół i poważnych spraw do jednego worka. Więc nie będę marnować energii na wojnę o nieważne sprawy i nie będę dawać dziecku komunikatu, że np. przebywanie w podejrzanym towarzystwie jest równie nieistotną sprawą, co bałagan w pokoju.

                              Zobacz - dawałaś córce szlaban z powodu podpasek. Szlaban się więc "zdewaluował" i teraz zostałaś bezbronna, gdy naprawdę zależy ci na obecności córki w domu po 22. Bo dla niej nakaz siedzenia w domu jest teraz karą, a nie normalną sytuacją, więc zrobi wszystko, żeby w domu nie przebywać, i to nieważne, o jakiej godzinie.

                    • angazetka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:16
                      To sa powody do próby naprawienia relacji z dzieckiem, skoro są tak upiorne. I nie wiem, czy zły był ten seks w piwnicy, czy zbicie lustra...
                      • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:22
                        Angazetka, wiem z własnego doświadczenia, że są dzieciaki, do których nic nie dociera. Cokolwiek zrobi rodzic, dzieciakowi będzie źle. Czy będzie karać, czy będzie nagradzać, czy będzie obojętny. Zbuntowany nastolatek w każdym działaniu będzie widział zamach na swoją wolność, a nawet będzie wywoływać takie sytuacje, żeby potwierdzić swoje założenia. I rozumiem, że mama_nastolatki sobie nie radzi i ma pełne prawo czuć się bezsilna, bo nie pomagają żadne sposoby - ani prośba i ustąpienie kaprysowi młodej, ani groźba i kara. Dlatego powinna się zgłosić jak najszybciej do psychologa rodzinnego po pomoc. Mama, nie nastolatka.
                        • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:29
                          > Dlatego powinna się zgłos
                          > ić jak najszybciej do psychologa rodzinnego po pomoc. Mama, nie nastolatka.
                          i tu sie zgadzam
                          ( jesli to nie podpucha)
                          • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:34
                            Pff..! Specjalistką od podpuch to jesteś ty, pani tongue_out
                            • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:38
                              a chociaz jedna moja podpouche mozesz pokazac ?
                              • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:45
                                Co tak szybko? Dałaś się złapać na podpuchę tongue_out big_grin
    • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 09:43
      Ja bym się sama zgłosiła do jugendamt i opowiedziała o szantażach córki. Zawiadomiłabym również szkołę. Nagrywałabym ją, zawiadamiała policję, gdyby uciekała z domu. W ten sposób dziewczyna by się dowiedziała, że jednak bezkarna nie jest. Ale przede wszystkim to poszłabym do psychologa, bo problem nie dotyczy tylko jej samej, ale waszych wspólnych relacji, które za chwilę będą dla was obu całkowicie nie do zniesienia.
      • gabrielle76 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 10:06

        > Ja bym się sama zgłosiła do jugendamt i opowiedziała o szantażach córki. Zawiad
        > omiłabym również szkołę. Nagrywałabym ją, zawiadamiała policję, gdyby uciekała
        > z domu. W ten sposób dziewczyna by się dowiedziała, że jednak bezkarna nie jest
        > . Ale przede wszystkim to poszłabym do psychologa, bo problem nie dotyczy tylko
        > jej samej, ale waszych wspólnych relacji, które za chwilę będą dla was obu cał
        > kowicie nie do zniesienia.

        Popieram Rosapulchrę, zrób tak jak napisała.

        ja mam 14 latka który w ciagu pół roku z grzecznego, dobrze uczącego chłopca zrobił się bezczelnym, pyskatym nieuczącym sie dzieckiem więc nie zamierzam Cie oceniac bo wiem co sie dzieje z nastolatkami które dojrzewają
        • marcelina003 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:17
          Witam ,nie lubie sie obnazac na forach tzn pisać o swoich problemach też jestem matką nastolatki ,która dala nam popalić w ciagu ostatniego roku (popalić dosłownie bo chodziło o papierosy )Pomogła rozmowa z pedagogiem szkolnym ,potem terapia z pania od uzależnień .Efekty sa ...nie bedę pisać bo zapesze .My tzn ja i mąż odrazu przystapiliśmy do zmasoawnego ataku -tak to odbieram ataku na zle zachowanie córki :ciagłe pogadanki w domu nt jej przyszłości(tego co chciałaby osiagnąc w zyciu i że to jest zależne tylko od niej ) ,nie pozwalaliśmy jej na separowanie sie od rodziny nawet na większe zakpy jeżdziliśmy razem .W szkole pomoc pedagog i terapia -jest duza poprawa przed nami egzamin końcowy wakacje -mam nadzieję ,że ma juz na tyle poukładane w głowie ,ze bedzie miała silną wolę i nie zapali .
          Szukaj pomocy bo sama nie dajesz juz rady ,walcz o córkę naprawde jest wiele instytucji ,ktore sa tylko po to żeby pomagać ,trzymam kciuki dasz radę .
    • gazeta_mi_placi Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:01
      >Mieszkamy w Niemczech i tu sa jugendamty ostanio kolezanka mojej corki podkablowala swoja matke ze ta ja uderzyla i jugendamt zabral te dziewczyne.

      Proszę bardzo do czego prowadzi zakaz nawet zwykłych klapsów, niech mamusie popierające ten zakaz i porównujące klapsa z katowaniem dzieci (częste na tym forum) przeczytają dwa razy.

      A co do Twojego problemu- może gdy ona będzie w szkole zadzwoń do ślusarza celem zamontowania krat w oknie, przynajmniej jeden szantaż małolacie ubędzie.
      I gdyby nie to, że faktycznie w Niemczech mogłabyś narobić sobie problemów radziłabym solidne przetrzepanie tyłka.
    • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:04
      czemu nazywasz chlopaka corki gowniarzem ?
      ladnie tak obrazac innych ?
      • mama-nastolatki Dziekuje 14.06.11, 11:26
        Dziekuje emama ktore swoimi wypowiedziami podtrzymaly mnie na duchu i daly wskazowki.
        Bede sie starala przetrzymac ten czas ale jestem przerazona bo moja corka wiekszosc zycia byla naprawde dobrym rozsadnym dzieckiem ale teraz od jakis 2ch lat jest coraz gorzej.Mam dyktafon bede ja nagrywac poszukam psychologa.

        Czarna calineczko odpowiem na kilka twoich zarzutow.Po pierwsze nie pisze na tym forum tylko o corce a udzielam sie tez w innych tematach.Mam problemy jak narazie tylko z corka wiec o nich pisze jak bede miala jakiej inne zmienie temat.
        Pytasz o problem podpasek-NIE nie nauczyla sie do tej pory.Ostanio za zostawiona brudna podpaske dostala tydzien kary nie wychodzenie i jak juz wiesz i tak wychodzi.
        Dlaczego nie dosteje kary typu kieszonkowe wylaczenie kompa.Kieszonkowe juz dawno jej sie skonczylo za inne drobne przewinienia np nie wracanie na czas , ukrywanie zlych ocen bicie i uczenie brzydkich wyrazow siostry kradziesz kluczy do domu babci i abicie jej rachudnku na telefon tak ze splacalam 3 miesiace.Wiec kary sie juz wyczerpaly.
        Psa nie mialam pidbula a amstafa tak ze jak juz wracasz do moich postow z przed kilku miesiecy to prosze przygotuj sie lepiej.
        Dlaczego nazywam chlopaka gowniarzem? bo dla mnie zachowniem gowniarskim wchodzenie do kogos do piwnicy i ru..... dziewczyny na lustrze kiedy wiadomo ze to lustro peknie a on nie bedzie mial z czego zaplacic.

        • angazetka Re: Dziekuje 14.06.11, 11:30
          > Pytasz o problem podpasek-NIE nie nauczyla sie do tej pory.Ostanio za zostawion
          > a brudna podpaske dostala tydzien kary nie wychodzenie

          Umarłam.

          > Dlaczego nazywam chlopaka gowniarzem? bo dla mnie zachowniem gowniarskim wchodz
          > enie do kogos do piwnicy i ru..... dziewczyny na lustrze kiedy wiadomo ze to lu
          > stro peknie a on nie bedzie mial z czego zaplacic.

          Umarłam po raz wtóry. Naprawdę, zgłoś się o pomoc do psychologa, bo jesteś totalnie bezradna.
        • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 11:34
          >.Mam problemy jak nar
          > azie tylko z corka wiec o nich pisze jak bede miala jakiej inne zmienie temat.
          > Pytasz o problem podpasek-NIE nie nauczyla sie do tej pory.Ostanio za zostawion
          > a brudna podpaske dostala tydzien kary nie wychodzenie i jak juz wiesz i tak wy
          > chodzi.
          a ty umiesz sie jakos inaczej kontaktowac z corka niz karzac ???
          takie zaniedbania w higienie to albo cos nie tak z psyche i tu trzeba corce pomoc
          albo celowo robi wam na zlosc
          i to tez z czegos wynika i potrzebna wam pomoc
          calej rodzinie
          bo corka mozliwe ze i tak najnormalniejsza
          > Psa nie mialam pidbula a amstafa tak ze jak juz wracasz do moich postow z przed
          > kilku miesiecy to prosze przygotuj sie lepiej.
          rzeczywiscie to czy to byl pitt czy amstaf wiele zmienia
          kobieto pozwolilas mordowac inne zeirzeta
          i sero skruchy zero odpowiedzialnosci
          tylko oja biedna nieszczesliwa zly piesio mi sie trafil

          teraz to samo z corka
          corka zla a ja biedna nieszczeliwa i zero w tym mojej winy

          > Dlaczego nazywam chlopaka gowniarzem? bo dla mnie zachowniem gowniarskim wchodz
          > enie do kogos do piwnicy i ru..... dziewczyny na lustrze kiedy wiadomo ze to lu
          > stro peknie a on nie bedzie mial z czego zaplacic.
          widac nie mieli gdzie sie bzykac tongue_out
          serio uwazasz ze celowo r*** sie na lustrze zeby stluc ??

          big_grin
        • morekac Re: Dziekuje 14.06.11, 11:56
          NIE nie nauczyla sie do tej pory.Ostanio za zostawion
          > a brudna podpaske dostala tydzien kary nie wychodzenie i jak juz wiesz i tak wy
          > chodzi.
          Kobieto, jeżeli ty za podpaski (fakt, że obrzydliwe, ale to nie grozi ani śmiercią ani kalectwem) dajesz tydzień szlabanu (którego i tak nie jesteś w stanie wyegzekwować), to nic dziwnego, że ci się repertuar wyczerpał i już nic na pannę nie masz. A wwalaj jej te podpaski do pokoju, jej pokój, jej bałagan i jej sprawa. Może sobie nawet pokój nimi wytapetować, jeśli lubi.
          Tak naprawdę jedyne, co możesz zrobić - to naskoczyć jej na pukiel i ona o tym doskonale wie...
          BTW: przy repertuarze kar za byle bzdeta, całkowitej likwidacji kieszonkowego itp. wcale jej się nie dziwię, że kieszonkowe 100 euro jest dla niej kuszące, zaś pobyt w placówce jawi się jej jako oaza szczęśliwości.
          Psychologa powinnaś poszukać już przy tych podpaskach - dla siebie. Bo jeśli nie byłaś w stanie nauczyć tego dziewczyny, to fatalnie to świadczy o waszych kontaktach, relacjach i twoich sposobach motywowania...
          • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 12:04
            morekac napisała:

            > NIE nie nauczyla sie do tej pory.Ostanio za zostawion
            > > a brudna podpaske dostala tydzien kary nie wychodzenie i jak juz wiesz i
            > tak wy
            > > chodzi.
            > Kobieto, jeżeli ty za podpaski (fakt, że obrzydliwe, ale to nie grozi ani śmie
            > rcią ani kalectwem) dajesz tydzień szlabanu (którego i tak nie jesteś w stanie
            > wyegzekwować), to nic dziwnego, że ci się repertuar wyczerpał i już nic na pann


            Tydzien szlabanu dostala po ROKU zostawiania gdzie popadnie podpasek kiedy to inne matody typu tlumaczenie wrzucanie jej do pokoju nie dzialaly.To nie jest tak ze w domu nawet w jej pokoju beda sie walaly te podpaski bo nie tylko ona w tym domu mieszka jest jeszcze moj maz i mlodsza siostra.
            • mgla_jedwabna Re: Dziekuje 14.06.11, 12:10
              bo nie tylko ona w tym domu mieszka jest jeszcze moj maz i mlodsza siostra

              I wszyscy u starszej córki w pokoju?

              To jest jej pokój. Ona jest u siebie i ma prawo mieć tram dowolny syf. Póki robactwo się nie zahoduje, to lepiej się nie wtrącać, bo to jest jak w chińskim przysłowiu o świni.

              Chyba, że jesteś przedstawicielką opcji "ona mieszka u mnie, a nie u siebie". To masz za swoje - dlaczego ona ma dbać o porządek w cudzym domu? Dlaczego ma w ogóle chcieć tam przebywać?
              • hotya Re: Dziekuje 14.06.11, 13:23
                Mgła, ty tak serio? Wolność wolnością, ale zużyte podpaski zbierane w pokoju to już przesada. Nawet jeśli to wyłącznie jej pokój.
                • morekac Re: Dziekuje 14.06.11, 13:38
                  hotya napisała:

                  > Mgła, ty tak serio? Wolność wolnością, ale zużyte podpaski zbierane w pokoju to
                  > już przesada. Nawet jeśli to wyłącznie jej pokój.
                  Znasz jakiś inny , skuteczny sposób poza sprzątaniem tychże z męczeńską miną?
                  • hotya Re: Dziekuje 14.06.11, 15:16
                    Nie. A powinnam?
                    Moje pytanie do mgły to wyłącznie reakcja na jej post, z którego wynika, że dziewczyna może mieć w pokoju syf, bo to jej pokój. Niech ma bałagan, spoko, ale zwykły bałagan to jedno, a podpaski to drugie. Tyle.
                    • mgla_jedwabna Re: Dziekuje 14.06.11, 15:41
                      Oczywiście, że podpaski to całkiem insza inszość, niż zwykły syf, ale nie mam innego pomysłu, co zrobić z nastolatką, która notorycznie zostawia je na widoku.

                      Poza oczywiście spojrzeniem na ww. nastolatkę z innego poziomu, tzn. na całokształt charakteru, sposobu bycia, upodobań, zainteresowań, jej przyjaźni, miłości, planów.

                      W tamtym watku o podpaskach wiele osób podejrzewało bardziej skomplikowane problemy i że kwestia podpasek to tylko czubek góry lodowej. Jak widać, miały rację.
                      • aneta-skarpeta Re: Dziekuje 14.06.11, 15:50
                        odnosnie podpasek

                        moja kuzynka w wieku podobny do corki autorki chodzila odsatwiona jak stróż w boże ciało, ale była mega syfiarą

                        rodzice zniesc tego nie mogli

                        nie widziala problemu w rozwalonych, brudnych gaciach etc- a dom ich znalam dobrze, nie brala przykladu z rodziców- chyba , że z jakiś pociotkówwink

                        ciotka sie wkurzyala, tlumaczyla, karała- nic nie skutkowało

                        no ale jak mieli przyjsc koledzy to wszystko wrzucala do szafek, zeby na optik był glanc pomadawink te brudne gacie takze

                        w koncu ciotka ja przechytrzyła

                        kuzynka "posprzatała", przyszli znajomi, w miedzy czasie ciotka wyjela z szafki brudną bielizne i zawiesliła na lampie- kilka par

                        kuzynka wstydu sie najadła, oczywiscie zrobila awanture matce- co ona sobie mysli

                        a ciotka, bezbłednie, zimnokrwiście powiedziała- do momentu, az nie nauczysz sie porządku, za kazdym razem będę tak robić, zebys musiala wstydzic sie przed kolegami

                        - od tamtej pory ciotka miala spokój
            • morekac Re: Dziekuje 14.06.11, 12:15
              A ty przez rok nie potrafiłaś z nią porozmawiać i dociec, o co chodzi? Co takiego się dzieje, że dziewczyna nie jest w stanie wrzucić tych kretyńskich podpasek do kosza na śmieci w łazience?
              BTW: jeśli mając 18-lat byłaś w ciąży, to podejrzewam, że jako 17-latka uważałaś się za dorosłą.
              • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 14:56
                morekac napisała:

                > A ty przez rok nie potrafiłaś z nią porozmawiać i dociec, o co chodzi? Co takie
                > go się dzieje, że dziewczyna nie jest w stanie wrzucić tych kretyńskich podpase
                > k do kosza na śmieci w łazience?
                > BTW: jeśli mając 18-lat byłaś w ciąży, to podejrzewam, że jako 17-latka uważała
                > ś się za dorosłą.

                Specjalnie dla ciebie napisze jeszcze raz.
                Rozmawialam z nia wielokrotnie i maz tez na temat tych podpasek.I nic nadal je gdzies zostawia.Zreszta zdarza jej sie nawet zostawc w kiblu niesuszczone bo wode owszem spuszcza ale przy zamknietej klapie i nie sprawdza czy splynelo.Tez rozmowy nic nie daja.


                Jezeli o mnie chodzi to zaszlam w ciaze majac 18 scie lat skonczone a urodzilam maja 19 lat.To jest mala roznica miedzy zajsc w ciaze maja 16 sie do czego ona ewidentnie dazy.

                • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:05
                  >
                  > Jezeli o mnie chodzi to zaszlam w ciaze majac 18 scie lat skonczone a urodzilam
                  > maja 19 lat.To jest mala roznica miedzy zajsc w ciaze maja 16 sie do czego ona
                  > ewidentnie dazy.
                  >
                  serio uwazasz ze corka stosujaca prezerwatywy dazy do zajscia w ciaze ???
                  • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 15:07
                    czarnaalineczka napisała:

                    > >
                    > > Jezeli o mnie chodzi to zaszlam w ciaze majac 18 scie lat skonczone a uro
                    > dzilam
                    > > maja 19 lat.To jest mala roznica miedzy zajsc w ciaze maja 16 sie do czeg
                    > o ona
                    > > ewidentnie dazy.
                    > >
                    > serio uwazasz ze corka stosujaca prezerwatywy dazy do zajscia w ciaze ???


                    Serio uwazam ze jak ktos nie umie spuscic wody w kiblu i wlozyc podpaski do kosza to nie wiadomo jak sobie poradzi z prezerwatywa.Moze tez zapomni jak o podpaskach.
                    • aneta-skarpeta Re: Dziekuje 14.06.11, 15:12
                      tez pomyslalam o tych podpaskach i gumkach
                    • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:15
                      nauczenie corki podstaw higieny to bylo twoje zadanie

                      u chlopaka tez zostawia podpaski i wody nie spuszcza ?
                      • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 15:22
                        czarnaalineczka napisała:

                        > nauczenie corki podstaw higieny to bylo twoje zadanie
                        >
                        > u chlopaka tez zostawia podpaski i wody nie spuszcza ?

                        Uczylam ja higieny.
                        Wlasnie tego sie tez boje ze u kolezanek tez tak zostawia i Ja sie tego wstydze ale ona pewnie nie.
                      • aneta-skarpeta Re: Dziekuje 14.06.11, 15:33
                        ona z pewnoscia nie zostawia tych podpasek, bo mysli ze tak mozna
                        robi to po zlosci

                        ale co trzeba miec w glowie, zeby cos takiego robic po zlosci?

                        no chyba ze ma w d...czy spuscila wode czy nie i czy ktos zobaczy jej klockasmile

                        ps. ja mojego syna od samego poczatku ucze myc zęby, co nie zmienia faktu, ze jak tylko moze to o tym zapominawink

                        a prze 8 lat to juz powinien sie nauczyc, ze rano i wieczorem trzeba koniecznie i w ciagu dnia po smierdziuchach
                        • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:39
                          > i w ciagu dnia po smierdziuchach
                          >
                          7days ?
                          • aneta-skarpeta Re: Dziekuje 14.06.11, 15:45
                            7 daysow nie jada zbyt czesto i niezaobserwowałam, ale po chrupkach, chipsach etc

                            naprawde tak wali z pyska po tych rogalikach?smile
                            • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:46
                              nie wiem
                              dla mnei same rogaliki wala niemilosiernie
                              dlatego nigdy nie jadlam
                              raz kupilam i malo nie splynelam jak otworzylam big_grin
                    • hrabina_murzyna Re: Dziekuje 14.06.11, 15:26
                      mama-nastolatki napisała:

                      > czarnaalineczka napisała:
                      >
                      > > >
                      > > > Jezeli o mnie chodzi to zaszlam w ciaze majac 18 scie lat skonczone
                      > a uro
                      > > dzilam
                      > > > maja 19 lat.To jest mala roznica miedzy zajsc w ciaze maja 16 sie d
                      > o czeg
                      > > o ona
                      > > > ewidentnie dazy.
                      > > >
                      > > serio uwazasz ze corka stosujaca prezerwatywy dazy do zajscia w ciaze ???
                      >
                      >
                      > Serio uwazam ze jak ktos nie umie spuscic wody w kiblu i wlozyc podpaski do kos
                      > za to nie wiadomo jak sobie poradzi z prezerwatywa.Moze tez zapomni jak o podpa
                      > skach.

                      To ja już wiem czemu ona zostawia te podpaski. Ty tak się boisz tego, że córka może zajść w ciążę, że pewnie co miesiąc latasz jak na sranie czy aby się nie spóźnia. Ona ma dość Twojego pierdo..enia, tego latania i zostawia te podpaski na zasadzie patrz, nie jestem w ciąży i daj mi już spokój. Ja tak nie robiłam, ale bardzo wyraźnie i głośno oznajmiałam fakt, że mam okres. Trochę więcej zaufania do dziecka, a i problemy znikną.
                      • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:31
                        oooo

                        moze wlasnie tu pies pogrzebany
                      • aneta-skarpeta Re: Dziekuje 14.06.11, 15:39
                        to jest kolo zamkniete
                        trudno wymagac od matki, zeby nagle miala zaufanie do corki, skoro corka zachowuje sie tak, ze trach ja sama w pokoju na dluzej zostawic, bo utopi sie we wlasnych podpaskach

                        konflikt jest mocno zaogniony i zakrecony

                        powinni wziac corke na rozmowe, ale jak rozmawiac z corka ktora ma w dupie rozmowy?
                        powinni dac jej wiecej swobody, ale ona powinna na ta swobode jakos zasluzyc odpowiedzialnym zachowaniem, wiec trudno jej w nagrode za bzykanie w piwnicy dawac wiecej swobody, albo za kradziez dawac wiecej kieszonkowego, bo pewnie jej nie starcza

                        a jak corka, dostanie wiecej swobody i rodzice machna reką i powiedza rób co chcesz,a ta sie stoczy bo wpadła najwidoczniej w kiepskie towarzystwo, skoro imponuja jej ludzie z osrodka interwencji to co powiemy? a to trzeba bylo sie interesowac córką

                        tłamszenie matki nic nie da
                        kazdy psycholog powie jej ze jest dobra i kochajacą matką, ale robi takie i takie błędy
                        zjezdzanie matki od prawa do lewa jej nie pomoze- jej sa potrzebne KONSTRUKTYWNE rady, a nie jechanie po niej jak po łysym ośle. To jej naprawde nie pomoze
                        • mgla_jedwabna Re: Dziekuje 14.06.11, 15:43
                          Jak jest zamknięte koło, to obowiązek przerwania go leży na tym, kto jest odpowiedzialny za tę drugą osobę. A przerwanie nie musi oznaczać po prostu pozwalania córce na wszystko bez żadnych dodatkowych akcji ze strony matki, czyli olania dziecka.
                        • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:45
                          serio widzisz cos zlego w sexie 16letniej dziewczyny ???
                          • aneta-skarpeta Re: Dziekuje 14.06.11, 15:55
                            nie wiem czy to do mnie, ale uwazam, ze 16 lat to za wczesnie na sex
                            • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:59
                              ale to obiektywnie nie jest za wczesnie
                              normalny wiek na rozpoczecie wspolzycia
                              • asia_i_p Re: Dziekuje 14.06.11, 18:47
                                Czy także obiektywny na pierwsze dziecko albo pierwszą aborcję? Bo jeśli nie, to nie jest obiektywny na współżycie. Środki antykoncepcyjne są zawodne.
                                I dlaczego, jeśli dziecko kocha słodycze, to matka, która ich zabrania, jest dobrą matką, bo dba o figurę i zęby, a matka, która odradza seks w wieku niezdatnym do macierzyństwa, jest zacofana? Seks to jest potężny instynkt, ale chyba nie jesteśmy aż tak zupełnie na łasce naszych instynktów (gdybyśmy byli, już bym siedziała w więzieniu za wielokrotne morderstwo).
                                • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 21:43
                                  na aborcje zaden wiek nie jest dobry
                                  dzieic nie kazdy chce miec

                                  twoim tokiem myslenia sex powinni prawiac tylko malzenstwa planujace dziecko
                                  i nikt wiecej
                                  > I dlaczego, jeśli dziecko kocha słodycze, to matka, która ich zabrania, jest do
                                  > brą matką, bo dba o figurę i zęby, a matka, która odradza seks w wieku niezdatn
                                  > ym do macierzyństwa, jest zacofana?
                                  wg ciebie jest dobra
                                  • aneta-skarpeta Re: Dziekuje 14.06.11, 21:55
                                    mysle, ze bardziej swiadomie decyduje o aborcji kobieta dorosła niz 16 letnia dziewczyna z burzą hormonów

                                    ale oczywiscie zdecydowana wiekszosc nastolatek jest głeboko przeswiadczona, ze jest wystarczająco dorosła zeby pic, bzykac sie po katach, nie chodzic do szkoły i pyskowac rodzicom

                                    no i oczywiscie dla wiekszosci nastolatek rodzice gadają głupotywink
                                  • asia_i_p Re: Dziekuje 14.06.11, 22:28
                                    Nie - ale też nie powinny się na seks typu dzieciogennego decydować osoby, dla których posiadanie dziecka w danej chwili może być tragedią życiową - a dla 16-latki może być.
                                • mgla_jedwabna Re: Dziekuje 14.06.11, 23:17
                                  W takim razie ja, dorosła kobieta, dawno po studiach, od paru lat mężatka i tak dalej, nie powinnam uprawiać seksu. Bo nie mamy aktualnie warunków na wychowanie dziecka i gdybym zaszła, to pewnie skończyłoby się wycieczką do Pragi w wiadomym celu. I zgodnie z waszym myśleniem, pewnie mniej jestem zdatna do macierzyństwa, niż dziewczyna, która mając osiemnaście lat skończyła zawodówkę, wyszła za mąż i poszła do roboty, a mieszka we własnej chałupie po babci.

                                  Matka, która zabrania słodyczy w ogóle, zamiast uczyć jeść mądrze, czyli z umiarem, robi równie głuopio, jak taka, która pozwala zjeść cały słoik nutelli naraz. Bo jak dziecko, któremu zabraniano wszystkiego, dorwie się wreszcie do słodyczy, to nie przestanie, aż dostanie mdłości - raz, bo go nikt nie nauczył, jak odmówić sobie samodzielnie po zjedzeniu małej ilości, dwa, bo będzie miało poczucie, że drugi raz taka okazja może się nie nadarzyć prędko, trzy - bo zakazany owoc, jak wiadomo, smakuje najlepiej.

                                  Analogicznie z seksem - zabranianie naprawdę nic nie da. Pomyślcie o czasach, gdy antykoncepcji nie było, więc każdy seks był ryzykiem ciąży, panny z dzieckiem spotykały się z ostracyzmem społecznym, praw dziecka nikt nie respektował (w zasadzie nie było przeciwwskazań, by matka sprawdziła "czystość" córki ręcznie), a już za spotkania sam na sam z chłopakiem groziło lanie tatuńciowym paskiem na goły tyłek. I co? I też się panny bzykały, jak chciały. Pomyślcie o krajach islamskich - tam też dziewczyny to robią, chociaż niby są straszne zakazy.
                              • poecia1 Re: Dziekuje 14.06.11, 20:47
                                > ale to obiektywnie nie jest za wczesnie
                                > normalny wiek na rozpoczecie wspolzycia

                                To nie jest normalny wiek na współżycie, tylko na naukę. Niestety, ale jakbyśmy nie zaklinali rzeczywistości to seks ma bardzo poważne konsekwencje i zdrowotne i natury nazwijmy to psychologicznej. Żeby zdawać sobie sprawę z tych wszystkich konsekwencji trzeba być dojrzałym, odpowiedzialnym i dorosłym człowiekiem. Oczywiście zdarzają się i takie 16 latki, ale córka autorki na pewno do nich nie należy.
                                Poza tym uprawianie seksu w domu rodziców pod ich obecność to zwykły brak szacunku do siebie samej i tych rodziców.
                                • hrabina_murzyna Re: Dziekuje 14.06.11, 20:54
                                  poecia1 napisała:

                                  > > ale to obiektywnie nie jest za wczesnie
                                  > > normalny wiek na rozpoczecie wspolzycia
                                  >
                                  > To nie jest normalny wiek na współżycie, tylko na naukę.

                                  Ahabig_grin Ciekawa teoria. Szkoła dla nastolatków powinna być całodobowa.

                                  Niestety, ale jakbyśmy
                                  > nie zaklinali rzeczywistości to seks ma bardzo poważne konsekwencje i zdrowotn
                                  > e i natury nazwijmy to psychologicznej. Żeby zdawać sobie sprawę z tych wszystk
                                  > ich konsekwencji trzeba być dojrzałym, odpowiedzialnym i dorosłym człowiekiem.

                                  Widzisz jestem i dojrzała i dorosła, a jakoś nie widzę tych poważnych konsekwencji zdrowotnych, a już najbardziej psychicznych. No, chyba tylko te pozytywne, że seks bardzo dobrze robi na psychikę, na zdrowie zresztą też.

                                  > Poza tym uprawianie seksu w domu rodziców pod ich obecność to zwykły brak szacu
                                  > nku do siebie samej i tych rodziców.
                                  >
                                  Dlatego nastolatki bzykają się w piwnicach, na łąkach, w lasach. Zimą zazwyczaj mają depresję.
                                  • poecia1 Re: Dziekuje 14.06.11, 21:10
                                    > Ahabig_grin Ciekawa teoria. Szkoła dla nastolatków powinna być całodobowa.

                                    Oprócz szkoły można jeszcze rozwijać zainteresowania, czytać książki, rozwijać się i oczywiście spędzać czas z rówieśnikami niekoniecznie na seksie.

                                    > Widzisz jestem i dojrzała i dorosła, a jakoś nie widzę tych poważnych konsekwen
                                    > cji zdrowotnych, a już najbardziej psychicznych. No, chyba tylko te pozytywne,
                                    > że seks bardzo dobrze robi na psychikę, na zdrowie zresztą też.

                                    Wiesz może to po prostu kwestia wyobraźni.


                                    > Dlatego nastolatki bzykają się w piwnicach, na łąkach, w lasach. Zimą zazwyczaj
                                    > mają depresję.

                                    Dodaj do tego kible w dyskotekach i będzie komplet.
                                    • hrabina_murzyna Re: Dziekuje 14.06.11, 21:30
                                      poecia1 napisała:

                                      > Oprócz szkoły można jeszcze rozwijać zainteresowania, czytać książki, rozwijać
                                      > się i oczywiście spędzać czas z rówieśnikami niekoniecznie na seksie.

                                      Aha, już komplet czy jeszcze coś nastolatkom można?
                                      >
                                      > > Widzisz jestem i dojrzała i dorosła, a jakoś nie widzę tych poważnych kon
                                      > sekwen
                                      > > cji zdrowotnych, a już najbardziej psychicznych. No, chyba tylko te pozyt
                                      > ywne,
                                      > > że seks bardzo dobrze robi na psychikę, na zdrowie zresztą też.
                                      >
                                      > Wiesz może to po prostu kwestia wyobraźni.

                                      Dobrze, że nie mam za wielkiej to przynajmniej korzystam ile wlezie i nie wydziwiam problemów na siłę.

                                      > > Dlatego nastolatki bzykają się w piwnicach, na łąkach, w lasach. Zimą zaz
                                      > wyczaj
                                      > > mają depresję.
                                      >
                                      > Dodaj do tego kible w dyskotekach i będzie komplet.

                                      Do kompletu jeszcze sporo brakuje. Jest jeszcze parę innych miejsc, ale co ja Ci tu będę opowiadać. Nie przeżyłaś, żałujtongue_out
                                      >
                                      -
                                      Człowiek pisze dla zabawy, frajer czyta bo ciekawy!
                                      • poecia1 Re: Dziekuje 14.06.11, 21:38
                                        > Dobrze, że nie mam za wielkiej to przynajmniej korzystam ile wlezie i nie wydzi
                                        > wiam problemów na siłę

                                        To, że Ciebie nigdy nic złego nie spotkało nie znaczy że kogoś innego nie może. Zwłaszcza że mówimy o 16letniej, niedoświadczonej dziewczynie.
                                        Jako dorosła kobieta używaj sobie ile wlezie, gdzie i z kim chcesz. Nikt Ci absolutnie nie zabroni. Ale chyba mi nie powiesz, że swojej nastoletniej córce dasz do ręki kondoma i powiesz jej coś w stylu: korzystaj ile wlezie, to takie świetnie i w ogóle żadnych przykrych konsekwencji nie ma.
                                • mgla_jedwabna Re: Dziekuje 14.06.11, 23:21
                                  Nigdy chyba nie nauczyłam się więcej, w sensie nauki szkolnej i okołoszkolnej, niż w roku, gdy rozpoczęłam kontakty seksualne. Więc wytłumacz proszę, dlaczego niby uprawianie seksu ma szkodzić w nauce?

                                  Jeśli chodzi wyłącznie o czas spędzony z chłopakiem zamiast nad książką, to równie szkodliwe są spacery za rączkę i rozmawianie o Bozi w stylu oazowym.
                                  • poecia1 Re: Dziekuje 14.06.11, 23:32
                                    Po prostu nie uważam, by 16 lat to był dobry moment na rozpoczęcie współżycia i na pewno bym tego nie pochwalała, gdyby chodziło o moją córkę. W moim odczuciu to jest właśnie odpowiedni czas na chodzenie za rączkę.
                      • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 16:16
                        hrabina_murzyna napisała:
                        > To ja już wiem czemu ona zostawia te podpaski. Ty tak się boisz tego, że córka
                        > może zajść w ciążę, że pewnie co miesiąc latasz jak na sranie czy aby się nie s
                        > późnia. Ona ma dość Twojego pierdo..enia, tego latania i zostawia te podpaski n
                        > a zasadzie patrz, nie jestem w ciąży i daj mi już spokój. Ja tak nie robiłam, a
                        > le bardzo wyraźnie i głośno oznajmiałam fakt, że mam okres. Trochę więcej zaufa
                        > nia do dziecka, a i problemy znikną.

                        Zostawia podpaski od kilku lat a o jej ciaze boje sie moze od kilku miesiecy.Tak ze pudlo pani detektyw.
                        >
                • morekac Re: Dziekuje 14.06.11, 15:38
                  raptem 2 lata róznicy, też byłaś siksa, ale z pewnością uważałaś się za strasznie mądrą, dorosłą i odpowiedzialną, jak sadzę. Nie było tak?
                  I twoja córka też się pewnie za takową uważa - to tylko z perspektywy starych ciotek widać, że jest inaczej... wink.
                  Już pisałam, że z tymi zakazami, szlabanami to możesz jej na pukiel naskoczyć i ona o tym doskonale wie. Karami to można traktować 4-latkę, a też nie wiem, czy srogie kary za byle gó... odniosłyby pozytywny skutek. Przy nastolatkach kary tracą swoją moc - i pozostaje tylko przykucie do kaloryfera.
                  Mam wrażenie, że coś przegapiłaś w tym dorastaniu córki - może zbyt skoncentrowałaś się na tej młodszej, 4-latce obecnie, zapominając, że ta starsza jest w najgłupszym wieku pod slońcem? Że potrzebuje ciebie - ale trochę inaczej? Że nie potrzebuje kar, szlabanów, pouczania, tylko rozsądnej rozmowy, jasnych wymagań? Zamiast wałkować temat higienicznych utensyliów w nieskończoność, zaś po roku dawać szlaban na tydzień, może trzeba było za pierwszym razem położyć jej to na biurku, a za drugim - umówić się na jakąś szybką, krótką, ale egzekwowalną karę?
                  • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 16:23
                    morekac napisała:

                    > Zamiast wałkować temat higienicznych utensyliów w nieskończoność, zaś po roku
                    > dawać szlaban na tydzień, może trzeba było za pierwszym razem położyć jej to na
                    > biurku, a za drugim - umówić się na jakąś szybką, krótką, ale egzekwowalną kar
                    > ę?
                    >

                    Naprawde mysilicz ze przez rok zbieralam jej podpaski nic nie mowiac a po roku dalam jej szlaban na tydzien?
                    tlumaczylam tlumaczylam i maz tlumaczyl i co miesiac to samo.Kary dawalam kazalam jej to podnosic i pakowac w papier i wyrzucac.Majtki totalnie zakrwawione tez zostawiala na samej goze kosza z praniem.Nie wstydzila sie niczego ze ja czy maz czy babcia bedziemy to do pralki wrzucac.To smao ze spuszaniem wody ile razy mowila ile razy wolalam zeby przyszla i spuscila.NIC Totalnie NIC nie dalo sie zrobic.
                    >
                    • margarettka Re: Dziekuje 14.06.11, 23:27
                      nie nam oceniac przyczyny
                      Ty jako mama nie jestes obiektywna
                      Twoja corka wola o pomoc, w tak dziwaczny sposob. Jedyne co mozna doradzic to zabranie jej do psychologa. Zabranianie i krzyki nic nie pomoga ona jest prawie dorosla. Gdzies daleko w przeszlosci tkwi ten problem, a ona odreagowuje go w niespecyfiuczny sposob. Psycholog jest konieczny, pomoze Wam sie porozumiec da szanse kazdemu powiedziec co czuje i mysli, to naprawde dziala. A Ty zacznij w ten sposob dzialac zanim cos zlego sie wydarzy. Kazdy rodzic popelnia bledy ale grunt to probowac rozsadnie wyjsc z sytuacji. Trzymaj sie i szukj dobrego psychologa.
        • pitahaya1 Re: Dziekuje 14.06.11, 12:44
          mama-nastolatki napisała:


          bo dla mnie zachowniem gowniarskim wchodz
          > enie do kogos do piwnicy i ru..... dziewczyny na lustrze kiedy wiadomo ze to lu
          > stro peknie
          a on nie bedzie mial z czego zaplacic.
          >

          Taki dowcip mi się przypomniał: tydzień/miesiąc/ileś tam przed maturą córka mówi do matki "mamo, jeZdem w ciąży", na co mama jej odpowiada "córko, tydzień/miesiąc do matury a ty "jeZdem" mówisz??".

          Domyślam się, że masz problem. Sama mam w domu doroślaka i nastolatka. Wesoło nie jest. Ale teraz się zastanawiam, o co się bardziej martwisz, o córkę czy może o to zbite lustro.
          • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 14:59
            pitahaya1 napisał:
            > Domyślam się, że masz problem. Sama mam w domu doroślaka i nastolatka. Wesoło n
            > ie jest. Ale teraz się zastanawiam, o co się bardziej martwisz, o córkę czy moż
            > e o to zbite lustro.


            I o to i o to sie martwie.
            O corke wiadomo dlaczego a o lustro dlatego ze boje sie ze nienadaze zarabiac na szkody ktore corka przez swoja glupote robi.Patrz post gdzie pisalam o skradzinych kluczach i rachunku za telefon ktory splacalam trzy miesace.Lustro bylo bardzo drogie i nie nasze wiec kase musze oddac.Moja ,, dorosla,, coreczka na to nie zarobi ani jej kolega.
            • morekac Re: Dziekuje 14.06.11, 16:44
              O corke wiadomo dlaczego a o lustro dlatego ze boje sie ze nienadaze zarabiac n
              > a szkody ktore corka przez swoja glupote robi.Patrz post gdzie pisalam o skradz
              > inych kluczach i rachunku za telefon ktory splacalam trzy miesace.L
              Ty spłacałaś.Ponieważ kieszonkowe skasowałaś (?) za wcześniejsze głupoty, ona już nie ponosi odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez siebie.
          • mgla_jedwabna Re: Dziekuje 14.06.11, 23:26
            Tak zupełnie offtop: gdyby moja córka strzeliła do mnie takim tekstem, odpowiedziałabym tak samo. Mówię to absolutnie poważnie. Ciążę jest dużo łatwiej usunąć niż prostactwo. Zresztą w klasie maturalnej to można być nawet w planowanej ciąży.
        • kepucha Re: Dziekuje 15.06.11, 15:06
          mama-nastolatki napisała:

          > Dlaczego nazywam chlopaka gowniarzem? bo dla mnie zachowniem gowniarskim wchodz
          > enie do kogos do piwnicy i ru..... dziewczyny na lustrze kiedy wiadomo ze to lu
          > stro peknie a on nie bedzie mial z czego zaplacic.
          >

          To naprawdę w tym wszystkim najważniejsze było to lustro???
          No i wiesz, to Twoja córka, a Ty mówisz, że on ja r***????
          Hm.....jaka matka, taka..... (????)
      • tobisia13 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:43
        Po pirewsze jugendamt,to nie dom dziecka i nie zadne schroniska,tylko opieka spoleczna dla nieletnich.I doskonale Cie rozumiem,ze sie boisz gdy corka Cie szantazuje bo rowniez mieszkam w niemczech i slyszalam o tym.Gdy tylko nastolatkom cos nie pasuje,to strasza rodzicow jugendamtem,a oni wiadomo nie chca aby dziecko im zabrali.Tylko w rzeczywistosci nie wyglada,to tak pieknie i powiedz corce,ze kolezanki,to bardzo ubarwiaja bo wstyd im sie przyznac jaka jest prawda.Mialam do niedawna sasiadke z rocznym dzieckiem,ktore dzien i noc plakalo,sasiadka z dolu zawiadomila jugendamt i na drugi dzien juz byli.Po tym wszystkim sie wyprowadzili ale z dzieckiem bo nie bylo powodow,maly byl bardzo placzliwy.Ich obowiazkiem jest bronic nieletnich wiec radze sie wybrac samej do jugendamtu i wytlumaczyc jaka jest sytuacja,ze corka uwaza sie za dorosla i ze sie nie slucha i ze Cie szantazuje.Jesli tylko kiedys Twoja corka dotrzyma slowa i zadzwoni lub zglosi sie do jugendamtu,to nie beda zdziwieni.Badz szybsza po prostu.I dziecka Ci nie zabiora,a nawet moga pomuc nawiazac katakt z corka.
    • pruszynkaaa Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:22
      Wiesz co na mnie kiedyś zadziałało? Słowa "to się wyprowadź w końcu". Wypowiedziane przez mame cicho, spokojnie, rozważnie... . Pamiętam jaki szok wtedy przeżyłam i jak mną to "zatrzęsło". Na tyle, że się rozpłakałyśmy obie.

      Córka z Tobą robi co chce, wymusza na Tobie - ale to już sama dobrze wiesz.
      Widzi, że boisz się tej placówki opiekuńczej jak diabeł wody święconej - zadaj sobie pytanie, dlaczego tak się jej obawiasz?
      Rozważ dwie opcje - co się stanie, jak córka tam się znajdzie i co się może stać, jeśli będzie się to dalej tak ciągnęło. Wypisz sobie plusy i minusy każdej z tej opcji.

      Pamiętaj, że nie wstydem jest szukać pomocy. Wstydem jest z tej pomocy nie skorzystać!!!

      Pomocy potrzebujecie obie. Odbudowanie wzajemnego poszanowania i autorytetu (!)

      Nie znam niemieckiego systemu opieki socjalnej, ale podejrzewam, że córka jest zachwycona opowieściami - legendami które tworzą dzieciaki, żeby ukryć własne porażki, by się wybielić w towarzystwie.
      Najprawdopodobniej kolorowo jest do momentu, kiedy dziecko jest posłuszne poleceniom wychowawcy, a kiedy ma ochotę na coś więcej, wtedy jest "ooopss!" i różowe chmurki pryskają... . Podejrzewam, że równolegle z pobytem jest prowadzona jakaś terapia , negocjacje powrotu do domu itp.

      Nie bój się... działaj.
      • pruszynkaaa Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:43
        Ach, zapomniałam o najważniejszym!
        Wiesz, co to jest ostracyzm? W skrócie mówiąc, traktowanie jak powietrze jakiejś osoby.
        Najprawdopodobniej czekasz na swoją córkę aż wróci, a rano robisz jej śniadanko?

        Więc przestań... Idź normalnie spać, a ona niech wraca kiedy chce. Rano olej całkowicie jej obsługę. Nie rób jej herbaty, kanapek czy czegokolwiek. Po prostu ją ignoruj, tak, jakby jej nie było. Odzywaj się jakimiś półsłówkami wtedy kiedy naprawdę musisz przekazać jej coś ważnego. Wychodź z pokoju, kiedy ona przychodzi. Ciekawe ile wytrzyma... jestem pewna, że najpierw będzie zachwycona że w końcu jej nikt nad uchem nie gada, ale po dniu.. dwóch... trzech zacznie się zastanawiać o co chodzi? I zobaczysz, że wtedy sama zacznie się "prostować" (zacznie szukać uwagi u Ciebie - każde dziecko tego potrzebuje)
        Ważne jest, byś Ty pierwsza się nie złamała. Zero okazywania uczuć, złości, gniewu itp.
        Spokój i opanowanie jedynie. Pewnie będzie próbowała Cię prowokować - wtedy wychodź z domu, zamknij się w swojej sypialni czy weź książkę do ręki... da jej to do myślenia.
        Naprawdę spróbuj takiej opcji. Wiem, że może wydac się brutalna, ale działa...
        • angazetka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:47
          Córka już rozpaczliwie szuka matczynej uwagi. Dostaje kary i wyzwiska.
          • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:50
            angazetka napisała:

            > Córka już rozpaczliwie szuka matczynej uwagi. Dostaje kary i wyzwiska.
            Bzykając się z chłopakiem w piwnicy, na lustrze? Dziwne to rozpaczliwe szukanie matczynej uwagi. Takie, rzekłabym, ekstrawaganckie.
            • angazetka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:56
              Skoro widzisz tylko to...
            • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:56
              bzykanie bylo dla samego bzykania
              widac nie mieli innego miejsca tylko ta piwnice
              ty sie bzykasz tylko po cos ?suspicious
              • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:13
                Moje bzykanie zostaw mnie.
                Uważam, że takie rzeczy jak bzykanie nie powinny się odbywać w takim miejscu jak piwnica. Ani po to, aby matka się o tym dowiedziała. Bo jeśli dziewczyna rozpoczęła współżycie, to jest to na tyle intymna sprawa, że epatowanie tym przed rodzicami jest cokolwiek nie na miejscu, tak jak te nieszczęsne podpaski. Nie widzę tu szukania matczynej uwagi przez biedną, zagubioną nastolatkę, tylko złośliwą bezmyślność. I tu, z uporem maniaka powtarzam: trzeba jak najszybciej się zgłosić do psychologa rodzinnego. I czynnie skorzystać z jego pomocy. I nie wierzę, że matka_nastolatki nie próbowała zrobić nic, żeby poprawić wzajemne relacje z córką. Jestem pewna, że tak, ale bez fachowej pomocy sobie nie poradzi.
            • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:12
              Ciekawe, że nie poszli tego robić choćby w krzakach (w sumie ciepło jest), tylko własnie w mamusinej piwnicy. Ja bym na miejscu tej panny uciekala jak najdalej od mamusi z kwestiami seksualnymi, a ona wolała tuż pod mamy nosem. Hmm.
              • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:18
                piwnica w bloku to nie tak pod nosem
                no i dzieciaki myslace , o gumkach nie zapomnialy smile
                a w krzakach owady , drapiace galezie , kolce, brud
                nie polecam tongue_out
              • baltycki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:18
                mgla_jedwabna napisała:

                > Ciekawe, że nie poszli tego robić choćby w krzakach
                Padal deszcz?
                • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:46
                  No w sumie...
            • miliwati Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 16:35
              rosapulchra-0 napisała:

              > angazetka napisała:
              >
              > > Córka już rozpaczliwie szuka matczynej uwagi. Dostaje kary i wyzwiska.
              > Bzykając się z chłopakiem w piwnicy, na lustrze? Dziwne to rozpaczliwe szukanie
              > matczynej uwagi. Takie, rzekłabym, ekstrawaganckie.

              Widać wyczerpała już mniej ekstrawganckie sposoby.

              A seks na lustrze to spoko pomysł i wcale się nie dziwię że tak spróbowali. Oczywiście szansa że lustro pęknie prawie stuprocentowa, ale nastolatki to jeszcze nie inżynierowie.

              (I na litość - seks, a nie "sex". Po niczym tak nie widać zahamowań seksualnych jak po tym "X".)
    • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:30
      16 lat to trochę za późno na dyktowanie córce "masz nie robić tego czy tamtego". A ty traktujesz ją jak przedszkolaka - na kary to jakieś pięć lat za późno, wiesz? Jeśli dotąd nie nauczyłaś jej podejmować samodzielnych, sensownych decyzji, tylko sterowałaś przy pomocy kija i marchewki, to co się dziwisz?

      Stawianie w jednym rzędzie uprawiania seksu w piwnicy, zbicia lustra oraz chodzenia z malinkami świadczy, delikatnie mówiąc, o twojej naiwności. Zacznijmy od lustra. Jak doszło do tego zbicia? Jesteś pewna, że to NIE był wypadek? Czy to było podczas awantury, na zasadzie "pokażę ci, co potrafię"? A może była wtedy sama w domu? Napisz więcej, wtedy będziemy wiedzieli, czy jest w ogóle za co potępiać, a jeśli już, to za co.

      Aha, kwestię "włóczenia się" po 22 można łatwo uregulować, tylko trzeba pozbyć się myślenia "masz być w domu nie później, niż o xxx, bo jak nie, to..." No właśnie, co? Ano nic i ona dobrze o tym wie. Więc musisz rozmawiać z nią na ten temat w zupełnie inny sposób, taki, który pozwoli jej poczuć, że jej wolność nie będzie zagrożona, nawet, jeśli będzie z tobą szczera co do tego, gdzie się znajduje, o której wróci itp.

      Teraz malinki. Hmm, z malinkami chętnie chodzi każdy zakochany z wzajemnością nastolatek, bo w dorosłym wieku to już nie wypada. Stanie jej się coś od tych malinek? Głupsza będzie, no nie wiem, zachoruje, zbrzydnie?

      A teraz seks. Jeśli szesnastolatka chce uprawiać seks, to choćbyś przykuła ją do kaloryfera, to wyrwie kawał ściany, a zrobi, co chce. Możesz z góry założyć, że w tej sprawie nie ty podejmujesz decyzje. Jeśli chcesz cokolwiek osiągnąć, nie możesz żyć w jakichś złudzeniach, że córce da się czegoś zabronić, dać karę w razie złamania zakazu, i będzie git, tak, jak wtedy, gdy chodziła do przedszkola. Zadbałaś o to, żeby twoja córka posiadła należytą wiedzę nie tylko w sprawie antykoncepcji, ale również profilaktyki chorób wenerycznych? Zadbałaś o to, by miała wystarczająco wysokie poczucie własnej wartości, aby nie sypiać z byle smarkaczem, na którego nawet nie będzie miała ochoty, ale "on chciał, to mu dałam"? Na to był czas, kiedy dziewczyna ty pewnie myślałaś "ona jest za mała na taką edukację". Szczególnie na budowanie poczucia własnej wartości.

      Janusz Korczak napisał kiedyś "jeszcze pierś ssie, a ja pytam - jak karmić będzie? Mówicie - ależ to dopiero za dwadzieścia lat będzie! Zgoda - ale to tak wielka sprawa, że i dwadzieścia lat o niej myśleć to nie za dużo". Myślę, że karmienie tutaj to metafora i można spokojnie rozciągnąć to na wszelkie kwestie seksualno-prokreacyjne.

      Jeśli nie chcesz, by córka "robiła z piwnicy burdel" to zamknij piwnicę. Nawiasem mówiąc, widać, za jaką szmatę uważasz swoją córkę - sypia z chłopakiem, którego sama sobie wybrała, zakładam, że z jednym, pewnie jej się podoba, pewnie jest w nim nawet zakochana. Być może będzie go wspominać romantycznie do dziewięćdziesiątki. A ty sugerujesz, że jest równa prostytutce, którą każdy może mieć za pieniądze albo z racji kumplowania się z jej alfonsem.

      Jeś.i podobnych określeń używasz w rozmowie z córką, ja się nie dziwię, że chce uciekać do opieki instytucjonalnej. Zresztą, nawet jeśli uważasz na określenia, to twoje podejście jest dla niej wyczuwalne i tak. Wiesz, co oznacza ta cała gadka o jugendamcie w jej wykonaniu? Twoja córka rozpaczliwie szuka potwierdzenia, że nadal jest twoją cenną ukochaną córeczką, a nie tą szmatą, za którą ją uważasz (?). Woła o akceptację, a że robi to w taki sposób - cóż, specyfika nastolatków. Ona sprawdza, może nawet nieświadomie, czy np. kochasz ją jeszcze na tyle, by chcieć z nią mieszkać pod jednym dachem, czy też jej osoba jest ci obojętna na tyle, że równie dobrze jej wychowanie mogą przejąć obcy ludzie z jugendamtu.

      W tym kontekście twoje traktowanie "zabrania" córki przez jugendamt tylko i wyłącznie jako środka represyjnego wymierzonego w ciebie - domniemanego złego rodzica, świadczy o strasznym egoizmie. Córka ma prawo myśleć wtedy - "mamę obchodzi tylko opinia w oczach środowiska, ew. we własnych oczach, a nie moje dobro".

      Nawiasem mówiąc, łykasz opowieści córki o jugendamcie jak młody pelikan rybki. Zero krytycyzmu wobec jakże wiarygodnego źródła "jedna pani drugiej pani", a w tym wypadku "jedna nastolatka drugiej nastolatce". Załóżmy nawet, że jest tak "cudownie", jak mówi twoja córka. Trudno jednak spodziewać się, by nastolatki z traumą (ze szczęśliwych domów dzieci nie uciekają ani nie są zabierane) opowiadały o swoich smutkach itp. Więc będą opowiadać o kieszonkowym, o samodzielnym pokoju, ale nie powiedzą o tym, jak płaczą w poduszkę nocą, tęskniąc za normalnym, ciepłym domem. Takich rzeczy przenigdy nie opowiada się koleżankom w szkole, która byc może jest jedynym miejscem, gdzie te dzieci nie są upośledzone społecznie.
      • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:45
        >Jak doszło do tego zbicia? Jesteś pewna, że to NIE był wypadek?
        no przeciez napisala ze specjalnie ja ten gow*** ru** w piwnicy zeby lustro stluc tongue_out

        >
        > Janusz Korczak napisał kiedyś "jeszcze pierś ssie, a ja pytam - jak karmić będz
        > ie? Mówicie - ależ to dopiero za dwadzieścia lat będzie! Zgoda - ale to tak wie
        > lka sprawa, że i dwadzieścia lat o niej myśleć to nie za dużo". Myślę, że karmi
        > enie tutaj to metafora i można spokojnie rozciągnąć to na wszelkie kwestie seks
        > ualno-prokreacyjne.
        >
        podpisuje sie
        na wychowywanie nastolatni jest stanowczo za pozno
        • dorry Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:10
          Tak, 16 lat to już za późno na wychowywanie, chociaż chyba mało kto zdaje sobie z tego sprawę.
      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:54
        Mglo bardzo fajny konkretny post -dziekuje

        Staram sie jak moge ale klucze od piwnicy sama wziela dokladie odpiela jej z moich kluczy.A wiec po raz kolejny ukradla klucze bo niedawno ukradla klucze babci zeby dzwonic chociaz ma swoja komorke.

        Z lustrem bylo tak ze jak weszlam do piwnicy to w tej piwnicy lezal kocyk prezerwatywy recznik i krem a lustro ktore stalo tam chwilowo a kosztowalo mnie duzo kasy bylo pekniete przez sam srodek.Jezeli uprawiali tam sex to sie nie dziwie bo piwnica ma jakis 1,5m szerokosci.
        Malinki -powiedzialam jej ze wygldaja okropnie i ze jest mi wstyd np przed babcia czy ciotkami a ona od razu ze wyprowadza.Kary juz nie dzialaja bo ich nie przestrzega wiec co? mam jej pozwolic na wszysko czego chce a co potencjalnie jest dla niej niebezpieczne?

        • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:59
          co jest niebezpieczne ?
          sex w piwnicy czy malinki ?
          od malinek sie nie umiera serio big_grin

          idz cala rodzina do psychologa
          to z toba jest problem i to ty potrzebujesz pomocy
          > Malinki -powiedzialam jej ze wygldaja okropnie i ze jest mi wstyd np przed babc
          > ia czy ciotkami
          rozumiem ze nic glupszego juz sie nie dalo wymyslec ? big_grin
        • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:26
          Ale to jest jej szyja, nie twoja. Dlaczego tobie ma być wstyd? I dlaczego ewentualna opinia ciotek jest dla ciebie ważniejsza niż dobrostan twojej córki?

          Normalnie za lustro mogłaby córka zwrócić z kieszonkowego, na raty. Ale kieszonkowe jej zabrałaś i to w całości, więc teraz możesz sobie pluć w brodę. Zresztą skoro lustro było pęknięte, to podejrzewam wypadek, potrącenie niechcący itp. Dlaczego w ogóle mieć jej to za złe? Albo chłopakowi? ( w sumie nie wiadomo, kto stłukł). Myślałam, że może było to stłuczenie na zasadzie "młotkiem przez środek i w drobiazgi". Jeśli to chłopak, to mogłabyś chcieć, aby oddał ci za to lustro, ale to tylko, gdybyś od początku traktowała go w sposób cywilizowany, a nie jak gnojka, który się przypałętał. Teraz nie masz co liczyc na to, że on się poczuje do przyzwoitego zachowania.

          mam jej pozwolic na wszysko czego chce a co potencjalnie jest dla niej niebezpieczne?

          Primo, kto mówi, że od razu na wszystko? Secundo, czy dla ciebie istnieją tylko dwie opcje - pozwolić, czyli olać, i zabronić? Tertio, potencjalnie niebezpieczne jest chodzenie do szkoły i wiele innych zupełnie normalnych czynności, więc określenie "to, co potencjalnie niebezpieczne" to właściwie jest wszystko i nic.

          Przydałby się wam psycholog - mediator. Ktoś, kto po prostu pomoże wam się dogadać bez awantur, bo we dwie najwyraźniej nie umiecie rozmawiać. Nie może to być taki psycholog, który będzie tworzyć z tobą "wspólny front przeciwko dziecku". Uwaga - alternatywą nie jest ktoś, kto będzie tworzył "wspólny front z dzieckiem przeciwko tobie" (bo chyba tak wyobrażasz sobie jugendamty i ich pracowników) tylko ktoś, kto będzie pośrodku, a raczej obok. Psycholog to obcy człowiek, więc nie będzie animozji, osobistych sympatii, uprzedzeń itp. Poza tym ma wiedzę, która daje mu pewne narzędzia pracy, umiejętności "docierania" np. do zbuntowanych nastolatek albo ich nieufnych mamuś. No i masz pełny komfort, że jest dyskretny (tajemnica zawodowa), treść waszych rozmów nie wypłynie nigdzie. No i po zakończeniu mediacji nie będziesz już spotykać tego człowieka, więc możesz śmiało wszystko opowiedzieć i nie będziesz potem musiała na niego patrzeć i myśleć "O Boże, a on o mnie wie taaakie rzeczy".

          Nie znam się na systemie niemieckim, ale bardzo możliwe, że można do takiego psychologa iść państwowo, czyli bezpłatnie. Dowiedz się w najbliższym jugendamcie.
          • aneta-skarpeta Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 14:51
            ja chciałam tylko napomknąc, ze oni nie zbili tego lustra przypadkiem przypadkiem- pukali sie w piwnicy, a ona ma 16 lat

            smile

            co matka miala powiedziec?

            a to na drugi raz pukaj sie córko delikatniej, bo drugi raz 100 euro nie zaplace na szkody?
            big_grin
            • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:48
              Zakładasz, że stłukli to lustro specjalnie? Tzn. stwierdzili "a teraz stłuczemy lustro"? i stuknęli w nie?
              • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:52
                mgla_jedwabna napisała:

                > Zakładasz, że stłukli to lustro specjalnie? Tzn. stwierdzili "a teraz stłuczemy
                > lustro"? i stuknęli w nie?

                Nic nie zakladam mysle ze nie powina odpinac klucza od moich kluczy i nie powini tam wchodzic.Albo jako dorosli powini przemyslec fakt ze nie da sie bzykac w tak malym pomieszczeniu z tak duzym lustrem.
                • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:55
                  a ma swoj wlasny klucz do piwnicy ?
                  • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:59
                    czarnaalineczka napisała:

                    > a ma swoj wlasny klucz do piwnicy ?

                    Nie ma a po co miala by miec? ja tez nie mam jest jeden.Piwnica jest zawalona od gory do dolu meblami i rzeczami klientow mojego meza.Klucz jej nie potrzebny tak samo jak mamy jeden do skrzynki pocztowej.
                    • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 16:01
                      to czemu wziecie czegos co jest w domu tylko jedno dla wszystkich domownikow nazywasz kradzeniem ?
                      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 16:06
                        czarnaalineczka napisała:

                        > to czemu wziecie czegos co jest w domu tylko jedno dla wszystkich domownikow na
                        > zywasz kradzeniem ?

                        Sluchaj ja napisalam ze ODPIELA klucz do piwnicy od moich kluczy.
                        A ukradla klucz od mieszkania babci i wydzwonila niezly rachunek u tej babci.
                        • miliwati Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 16:46
                          mama-nastolatki napisała:

                          > czarnaalineczka napisała:
                          >
                          > > to czemu wziecie czegos co jest w domu tylko jedno dla wszystkich domowni
                          > kow na
                          > > zywasz kradzeniem ?
                          >
                          > Sluchaj ja napisalam ze ODPIELA klucz do piwnicy od moich kluczy.

                          Trzeba mieć brunatną sieczkę w głowie żeby byle klucz do piwnicy piastować jak Gollum Pierścień. Klucz do piwnicy powinien wisieć na kołku w korytarzu i kto potrzebuje wejść do piwnicy powinien go brać.

                • sadosia75 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:56
                  Albo jako dorosli powini przemyslec fakt ze nie da sie bzykac w
                  > tak malym pomieszczeniu z tak duzym lustrem.
                  A to mi przypomniało jak będąc żoną swego męża oraz matką swej córki postanowiłam wraz z mym mężem ( mając wtedy 29 lat na karku czyli ciut więcej niż Twoja córka ) pobzykać się w mikroskopijnej łazience. Cóż... zlew był innego zdania niż my smile
                  Jak człowiek chce to nie mierzy pomieszczenia czy duże czy małe czy w sam raz. działa bez zastanowienia smile
                  • aneta-skarpeta Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 16:04
                    nie no jasne, jak sami zlew rozwaliliscie to sobie z tego zartujecie

                    ale jakbym miala kupe kasy zwracac za głupote syna to bym sie z tego nie cieszyła, ze "jak czlowiekowi sie chce to nie mierzy pomieszczenia"big_grin

                    tak jak np moj brat kiedys skasował samochod- wiadomo jak jest wypadek to trudno, dobrze ze caly i zdrowy

                    ale szybko wyszło szydło z worka, ze on skasował auto bo sie wygłupiał autem za ostro

                    i tak oto rodzice mieli mu dolozyc do nowego auta- to bylo do kasacji

                    a jak sie dowiedzieli, ze taki glupi to powiedzieli- sory, zbieraj sam
                    • sadosia75 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 16:07
                      Ja też bym miała nerwa i z kieszonkowego by syn pokrył koszty. ale z drugiej strony chyba warto czasem popatrzeć na to co się robiło za młodu i odpuścić dzieciakowi to lustro czy jeszcze inną głupotę.
                      Ja po tamtej przygodzie dowiedziałam się, że z gumy nie jestem, mikro pomieszczenie nie nadaje się do seksu a rozwalony zlew sporo kosztuje. taka nauka na przyszłość smile teraz mamy większą łazienkę a zlew zostawiamy w spokoju smile
                • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 23:34
                  Albo jako dorosli powini przemyslec fakt ze nie da sie bzykac w tak malym pomieszczeniu z tak duzym lustrem.

                  Oj, poczytaj sobie Kamasutrę, nie w takich warunkach i pozycjach można seks uprawiać... W końcu powszechnie znanym faktem jest, że amerykańskie nastolatki z powodzeniem uprawiają seks na tylnych siedzeniach samochodów wink

                  Tak po namyśle przyszła mi do głowy jedna rzecz: przypomniałam sobie twoją odpowiedź na pytanie " a co zrobisz, jak ona rzeczywiście pójdzie do tego jugendamtu". A ty na to, że ją bardzo kochasz i chcesz, żeby wróciła. Powiedziałaś tak kiedyś córce? Tzn. jak ona jeszcze raz wyskoczy z tekstem o j-amcie, to ty jej odpowiedz "a wtedy ja pójdę też do j-amtu, powiem, że cię bardzo kocham i żeby mi ciebie oddali". Córka musialaby być totalnym betonem, gdyby jej tentekst nie ruszył.

                  Tylko błagam, nie mów tego tonem wyrzutu, tzn. mówisz "kocham cię, córeczko", a w tonie pobrzmiewa wyraźnie "ja cię tak kocham, a ty jesteś taka niewdzięczna".
                  • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 00:51
                    mgla_jedwabna napisała:
                    >
                    > Tak po namyśle przyszła mi do głowy jedna rzecz: przypomniałam sobie twoją odpo
                    > wiedź na pytanie " a co zrobisz, jak ona rzeczywiście pójdzie do tego jugendamt
                    > u". A ty na to, że ją bardzo kochasz i chcesz, żeby wróciła. Powiedziałaś tak k
                    > iedyś córce? Tzn. jak ona jeszcze raz wyskoczy z tekstem o j-amcie, to ty jej o
                    > dpowiedz "a wtedy ja pójdę też do j-amtu, powiem, że cię bardzo kocham i żeby m
                    > i ciebie oddali". Córka musialaby być totalnym betonem, gdyby jej tentekst nie
                    > ruszył.
                    > .
                    No jak jeszcze raz tak powie to skorzystam z twojej rady.
                    Chociaz bedzie mi ciezko wyznawac milosc komus kto sie sam pobil a potem polecial naskarzyc ze to niby ja.

                    Juz to komus pisalam ale tobie tez napisze ze malo kto chcial by miec np taka kolezanke w pracy ktora takimi metodami sie posluguje.Nie chciala bym zeby wyrosla na taka podstepna i falszywa osobe ktora krzywdzi innych zeby osiagnac swoj cel.
                    • hrabina_murzyna Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 01:04
                      mama-nastolatki napisała:

                      > mgla_jedwabna napisała:

                      Nie chciala bym zeby wyros
                      > la na taka podstepna i falszywa osobe ktora krzywdzi innych zeby osiagnac swoj
                      > cel.

                      Już wyrosła i sama się przyczyniłaś do tego. Tak, tak nasze dzieci są odzwierciedleniem nas samych, tego ile im daliśmy i tego jak je wychowaliśmy, czego ich nauczyliśmy. Ja wiem, że ciężko się przyznać so swoich błędów, ale bardzo często jest to pierwszy krok do tego, aby coś naprawić i dać dzieciakowi szansę na zmianę, bo ma jeszcze taką szansę. Przestań ją obwiniać za wszystko, postaw krechę pod tym co było, idź dzieciaka przytul i powiedz, że ją kochasz. Postaraj się, a zapewniam, że i ona się postara i nie będzie musiała być taką osobą.
                    • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 01:11
                      Chociaz bedzie mi ciezko wyznawac milosc

                      Chyba łatwiej jest wygłosić tekst "to wtedy pójdę tam, powiem im, że cię kocham i żeby mi ciebie oddali" niż takie gołe "kocham cię" prosto z mostu - tak mi się wydaje. Dasz radę.
              • aneta-skarpeta Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:58
                mgla_jedwabna napisała:

                > Zakładasz, że stłukli to lustro specjalnie? Tzn. stwierdzili "a teraz stłuczemy
                > lustro"? i stuknęli w nie?


                co innego zbic szklanke w kuchni, czy potrącic lampe przy przechodzeniu

                wtedy bym zapłaciła za szkode dziecka

                jakby mi sie syn pukał w piwnicy i musialabym komus zapłacic za drogie lustro to bym potracała z kieszonkowego
                • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 16:01
                  widac we wlasnym pokoju sie nie mogla pukac
                  • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 16:08
                    czarnaalineczka napisała:

                    > widac we wlasnym pokoju sie nie mogla pukac

                    Widac ze koledze mamusi tez nie pozwolila sie pukac w jego pokoju.
                    Zamiast pukania za nauke powini sie wziasi bo i jemu i jej grozi niezdanie.

                • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 12:52
                  Lustro w piwnicy też można potrącić przy przechodzeniu.
            • wioskowy_glupek Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:56
              Wiesz Ty jak Ty jesteś kobietą więc się z gó...arą szarpać nie będziesz ale mężowi się dziwie...
              Sorry ale normalny facet w takiej sytuacji przylałby raz a porządnie aż by dupa spuchła... Jak by jej dupa spucha od lania to by nie miała siły na pukanie sie po piwnicach...

              A jak by nie poskutkowało to fora ze dwora sama bym po ten jugendamt zadzwoniła, żeby mieć pewność iż gó...ara nie będzie się po ulicach pałętać. Jak pomieszka tam to trochę zmądrzeje.
      • pade mgła_jedwabna uwielbiam Cię czytać n/t 14.06.11, 12:53

      • sadosia75 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:59
        Zgadzam się z Mgłą w 100%
        Nic dodać nic ująć!
        Dawno nie czytałam tak inteligentnych i wyważonych wypowiedzi. I dawno nie czytałam elaboratów z taką chęcia i zaciekawieniem!
        • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:49
          Offtop: Sadosia, Pade - mrr, normalnie czuję się pogłaskana smile

          A z elaboratami jest tak, że po prostu nie umiem się streszczać smile
          • sadosia75 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:53
            Zabraniam Ci streszczać się! Naprawdę bardzo lubię czytać to co napisałaś im więcej tym lepiej. jak z dobrą książką im grubsza tym lepiej ale jak już człowiek kończy czytać to już w głowie ma plan przeczytania kolejnej smile
            I z Twoimi postami tak właśnie jest. i szczerze to się doczekać nie mogę z Twojej strony surowej krytyki mojej osoby. Coś masz w sobie kobieto smile I bardzo dobrze bo ja to coś bardzo lubię smile
    • baltycki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:02
      mama-nastolatki napisała:

      > Pytanie brzmi-jezeli mowie nastolatniej corce ze ma nie wychodzic z domu a ona
      > i tak wychodzi to jak mam ja zatrzymac?
      A po co jej mowisz, ze ma nie wychodzic, skoro zatrzymac jej nie mozesz???

      > .Dzis w nocy uciekla przez okno.
      Nie rob z mieszkania wiezienia, zlamie noge skakajac.. to dopiero zaczna sie klopoty..

      > Jest coraz gorsza ostani jej wybryk to sex z chlopakiem w piwnicy
      Sexic ma prawo.. pozwol jej w domu, to nie bedzie musiala w piwnicy..

      > powie ze nie pozawalam robic burdelu z piwnicy
      No wybacz.. w burdelu sa k...y, a w piwnicy byla Twoja corka


      Uprzedz ja, Ty wykonaj pierwszy krok.. nie musisz od razu do Jugentamtu.

      Deutsche Arbeitsgemeinschaft für Jugend- und Eheberatung e.V. (DAJEB)
      (Die DAJEB wird zum größten Teil vom Bundesministerium für Familie, Senioren,
      Frauen und Jugend (BMFSFJ) gefördert.)

      www.dajeb.de/

      po lewej masz wyszukiwarke (Beratungsführer online) 13.035 poradni..


      Na tej stronie, numery bezplatnych telefonow do poradni..
      www.dajeb.de/bwtel.htm
      Elterntelefon - bezplatna, anonimowa poradnia dla Rodzicow..

      www.nummergegenkummer.de/cms/website.php?id=/de/index/Elterntelefon.htm
      (Das Elterntelefon ist ein bundesweites telefonisches Gesprächs-, Beratungs- und Informationsangebot, das Sie in den oft schwierigen Fragen der Erziehung Ihrer Kinder schnell, kompetent und anonym unterstützt.)

      No i zapoznaj sie z prawami maloletnich smile

      www.deine-rechte.de/html/das-darf-ich-deine-rechte.html
      • mama-nastolatki Baltycki dziekuje bede dzwonic pod ten numer. 14.06.11, 15:05
        JW
    • tristnorge Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:58
      Bylo tyle na forach nie siedziec tylko dziecko wychowaywac.
    • deela Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 13:07
      rozpuściłaś dzieciaka jak dziadowski bicz- miłości nie okazuje się przez rezygnacje z butów na rzecz kolejnej zabawki dla dziecka -skąd ci taka myśl w głowie powstała
      no ale mleko już się rozlało - ja bym pannicę nagrała - w razie oskarżenia o jakieś pobicie czy coś przedstawiłabym nagranie a pannie pokazała drzwi i wymieniła zamki, niech sobie idzie do tego jugendamtu i spieprzy do cna swoje zycie
      a nie macie tam jakiś szkół w internatem czy czegoś? może dyscyplina by ja czegoś nauczyła
      • baltycki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 13:46
        deela napisała:

        > a pannie pokazała drzwi i wymieniła zamki,
        Przepraszam, ja w kwestii formalnej, a prawo jakiego kraju zwalnia rodzicow z obowiazkow wobec niepelnoletniego dziecka z powodu jego "niegrzecznosci"??
        Prawo jakiego kraju zezwala na wyrzucenie niepelnoletniego dziecka na ulice?

        > niech sobie idzie do tego jugendamtu i spieprzy do cna swoje zycie
        Nie bede komentowal tych "zyczen" wobec wlasnego dziecka.

        > a nie macie tam jakiś szkół w internatem czy czegoś?
        > może dyscyplina by ja czegoś nauczyła
        Internat z kratami w oknach?
        • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 13:50
          swiat sie konczy O_o
          zgadzam sie z baltyckim
        • deela Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 14:55
          > Prawo jakiego kraju zezwala na wyrzucenie niepelnoletniego dziecka na ulice?
          a tam na ulicę, do jugendamtu droga wolna

          > Nie bede komentowal tych "zyczen" wobec wlasnego dziecka.
          niektórym potrzebna terapia wstrząsowa

          > Internat z kratami w oknach?
          a dlaczego z kratami? już oni tam mają swoje sposoby na zdyscyplinowanie uczniów

          wiesz, ja właśnie niedawno czytałam na Małym Dziecku baaaaaaaaaardzo podobną historię - gwiazdka z nieba, zabawki zamiast butów dla siebie, usługiwanie, dogadzanie - dzieciak ma 3 lata a laska JUZ nie daje sobie z nim rady, hmmm skończy się jak tu? wcale się nie zdziwię
      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:11
        deela napisała:

        > a nie macie tam jakiś szkół w internatem czy czegoś? może dyscyplina by ja czeg
        > oś nauczyła

        Racja -musze sie zorientowac.
      • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:53
        W razie oskarżenia o pobicie w wykonaniu nastolatki skonfliktowanej z matką zachodzi całkiem spore prawdopodobieństwo konfabulacji. - w jugendamtach i na policji doskonale o tym wiedzą. I z pewnością potrafią odróżniać sprawców przemocy od normalnych rodziców, chociażby dlatego, że sprawcy się kryją z tym, co robią.

        Mamo_nastolatki, jeśli tak strasznie boisz się, że jugendamt zabierze ci córkę, to właśnie powinnaś skontaktować się z nimi pierwsza. Wtedy jawisz się jako zatroskana matka, szukająca pomocy i chętna do współpracy. Takim ludziom dzieci się nie odbiera.
        • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 16:04
          mgla_jedwabna napisała:
          > Mamo_nastolatki, jeśli tak strasznie boisz się, że jugendamt zabierze ci córkę,
          > to właśnie powinnaś skontaktować się z nimi pierwsza. Wtedy jawisz się jako za
          > troskana matka, szukająca pomocy i chętna do współpracy. Takim ludziom dzieci s
          > ię nie odbiera.

          Tak wlasnie zamierzam zrobic.Bede o 17ej dzwinila na te infolinie ktora podal mi Baltycki i powiem jak jest ze mnie szantazuje ze mysli ze tam jest tak pieknie ze slow kolezanki.
          No zobaczymy co bedzie.Bede dzwinic o 17ej bo ten telefon jest czynny od 17 do 19ej
    • poppy_pi Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 13:12
      Bardzo Ci współczuję, ale czy nie oceniasz trochę za surowo swojej córki? Malinki na szyji nie są niczym groźnym dla zdrowia, ot taka głupotka która niedługo przejdzie. Seks ze stałym chłopakiem i (do tego z zabezpieczeniem!) też nie jest niczym przerażającym. Lustra napewno nie zbili umyślnie. Czy ktokolwiek z w domu rodzinnym płacił za zbicie talerza czy wazonu jeśli zrobił to nieumyślnie? TO, że 16latka chce wychodzić wieczorami i włóczyć się po nocy też mnie nie szokuje, sama byłam dośc grzeczna ale tez od czasu do czasu wymyślałam różne kłamstwa żeby się wymknąąc nocą z domu wink Nie robiłam niczego szkującego, bo wiedziałam, że rodzice mi ufają-nie chciałam ich zawieśc. A zobacz jak Ty mówisz o swojej córce:brudas, k**wa, złodziejka...Wszystkiego jej zabraniasz, karzesz za każde przewinienie, obrażasz chłopaka którego pewnie kocha...przecież ona nie ma nic do stracenia sad
      Dziewczyny mają rację-na wychowanie już trochę za późno. Spróbuj poszukać pomocy u psychologa, sama zgłoś odpowiednim osobom/służobm jak zachowuje się Twoja córka-bądź pierwsza. Nie pokazuj jej jak bardzo ranią Cię jej słowa i uczynki, ona pewnie robi to specjalnie żebyś czuła się tak samo zraniona jak ona (brakiem akceptacji matki) bo dziewczyna ewidentnie to wykorzystuje. Czy mąż Cię wspiera, jak do tego wszystkiego podchodzi? Życze całej Waszej rodzinie powodzenia.
      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:19
        Poppy_pi nigdy nie mowilam o mojej corce ,, brudas k.... i zlodziejka,,
        Jezeli rozwala podpaski to nie moge jje pochwalic a jezeli dopuszcza sie kradziezy musze to znazwac kradzieza.Ale mimo to nigdy jej tak nie wyzywalam jak ty to napisalas.
        Maz mnie wspiera ale tez juz jest zalamany po tym jak ostanio szukal jej o 1ej w nocy a matka tego chlopaka jeszcze ja ukrywala twierdzac ze jej tam nie ma.Tak ze maz tez juz nie wie co ma zrobic tym bardziej ze nie jest jej biologicznym ojcem i co on sie nie odezwie to ona wali mu tekst-,, nie jestes moim ojcem,,


        • hrabina_murzyna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:33
          mama-nastolatki napisała:

          > Poppy_pi nigdy nie mowilam o mojej corce ,, brudas k.... i zlodziejka,,

          Nie mówiłaś, ale tak ją traktujesz.

          > Jezeli rozwala podpaski to nie moge jje pochwalic a jezeli dopuszcza sie kradzi
          > ezy musze to znazwac kradzieza.Ale mimo to nigdy jej tak nie wyzywalam jak ty t
          > o napisalas.

          Kradnie, bo nie ma kasy. Zabrałaś jej kieszonkowe to kradnie.

          > Maz mnie wspiera ale tez juz jest zalamany po tym jak ostanio szukal jej o 1ej
          > w nocy a matka tego chlopaka jeszcze ja ukrywala twierdzac ze jej tam nie ma.

          Więcej zaufania a nie musiałabyś jej szukać. Nie zastanowiło Cię dlaczego ona Was okłamuje? Ona kłamie i się ukrywa, bo jakby Ci powiedziała, że wróci o 1 od chłopaka to awantura byłaby murowana. Ja też kłamałam, nauczyła mnie tego własna matka. Jak zadzwoniłam, że się spóźnię to już darła się jak oszalała. Jak wróciłam awantura była na bank. W dupie miała, że zadzwoniłam, ważne było, że się spóźniłam.


          >Tak ze maz tez juz nie wie co ma zrobic tym bardziej ze nie jest jej biologicznym
          > ojcem i co on sie nie odezwie to ona wali mu tekst-,, nie jestes moim ojcem,,

          A czemu jej nie wolno, a wam tak? Ona się tylko odpłaca za to co Wy jej daliście.
          • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:39
            > Kradnie, bo nie ma kasy. Zabrałaś jej kieszonkowe to kradnie.

            Nie kochana -kieszonkowe to sobie sama wydzwonila jak ukradla babci klucze i nabila jej rachunek.Kapujesz? jako dorosla osoba poniosla konsekwencje swoich czynow musiala zaplacic za rachunek.
          • aneta-skarpeta Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:41
            hrabina, ale zabrała jej kieszonkowe za cos
        • poppy_pi Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 16:15
          Nie musiałaś pewnie mówić tego wprost, ale sama tu piszesz 'ukradła' (dziewczyna nie może wziąć kluczy do piwnicy?) i że piwnica to nie burdel (w burdelu wiadomo kto pracuje). Nie chce Cię oskarżać, staram się tylko ją też zrozumieć....Twojemu mężowi na pewno ciężko słuchać takich słów sad Pamiętaj, musisz zwrócić się do kogoś o pomoc, nie pozwól córce być górą, wiem, że, Ci ciężko, ale nie możesz jej pokazywać, że tak się przejmujesz bo gra na Twoich emocjach i nerwach. Miejmy nadzieję, że to tylko bunt nastolatki i niedługo dziewczyna zmądrzeje. Trzymaj się.
    • hrabina_murzyna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 13:31
      Problemy to Ty masz, bo nie potrafisz i nie chcesz zaakceptować faktu, że córka dorosła, ma chłopaka i na niego przelała uczucia. Czujesz się jak odrzucona mamusia, która straciła swoją dziewczynkę i pewnie boisz się ewentualnej ciąży córki. Tak bardzo ją chronisz, że robisz jej wielką krzywdę, sobie też. Ty nie widzisz, że Twoja córka uprawiała sex w ciasnej i brudnej piwnicy, Ty widzisz zbite lustro. To, że córka uprawia sex nie znaczy, że jest dziwką, a piwnica burdelem. Zapomniałaś jaka byłaś w jej wieku? Też byłaś dziwką i robiłaś burdel uprawiając sex? Kobieto, ta dziewczyna ma 16 lat i nic nie zdziałasz, możesz ją nawet zamknąć w domu, kiedyś i tak ucieknie. Ona wie, że nie akceptujesz jej wyborów, jej chłopaka i dlatego te głupoty odwala. Tobie nie chodzi o szlaban, Tobie chodzi tylko o to, że jak córka nie wyjdzie to się nie spotka z tym gó...arzem.
      • morekac Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 13:40
        nie chcesz zaakceptować faktu, że córka
        > dorosła,
        Może te podpaski to taka demonstracja dorastania?
        • nangaparbat3 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 21:27
          Mnie się tak wydaje - byc moze Mama nastolatki, która sama bardzo wcześnie ja urodziła, nie chce, żeby córka poszła tą samą drogą, i nie akceptuje faktu, że dziewczyna dojrzała fizycznie, pewnie już parę lat temu. I podpaski krzyczą: patrzcie, jestem kobietą, czy wam się to podoba, czy nie.
      • gabrielle76 zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 13:49
        powiem krótko rzygać mi się chce jak czytam niektóre z Was, wiekszośc z wypowiadających sie tutaj mam ma małe dzieci, NIC nie wie o nastolatkach a teksty ze autorka jest zazdrosna o córke, o jej miłosc do chłopaka, o to że rozupuściła córke, że nie okazywała jej wystarczajaco miłości itp mnie za przeproszeniem rozpie...ją uncertain
        Nastolatek wchodzący w wiek dojrzewania z cudownego dziecka moze sie w ciagu kilku tygodniu lub miesięcy zamienic w małego potwora i nie ma żadnego znaczenia jak bardzo rodzice go kochaja, mój syn ma 14 lat i obserwuję dzieci w przedziale 14-17 lat i widze co sie z niektórymi dzieje i chocby rodzcie dawali im złote góry to i tak beda ich wrogami. Po prostu takie dzieci nie myśla , hormony podejmują za nich decyzje i działania. Mój 14 latek w ciagu pól roku bardzo sie zmienił, a niczego mu nie brakowały, po prostu hormony mu padły na mózg i po częsci udało nam sie z mężem z nim poradzić, ale np moja sasiadka która ma 15 letniego syna po prostu nie ma nic do powiedzenia, jej syn robi co chce a ona nie jest w stanie w żaden sposób na niego wpłynąć i ja to rozumiem.

        Nie oceniajcie innych jak same czegos nie przezyłyście bo takie "mądre" posty kogos kto nic nie wie na dany temat sa naprawde wkurzające
        • angazetka Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 14:09
          Zapominasz o jednym - myśmy wszystkie to przeżyły. Niektóre nie mają sklerozy.
          • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 14:18
            Ale nie byłyście NIGDY po drugiej stronie, więc nie macie pojęcia, jak taki rodzic się miota wewnętrznie. Ja też przeżyłam bardzo zbuntowany okres nastoletni i co z tego? To mnie wcale, ale to wcale nie upoważnia do pouczania w temacie wychowywania nastolatków. Za to czuję się upoważniona odezwać, bo sama mam w domu TRZY nastolatki i dobrze wiem, o czym mówię.
          • nutka07 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 18:48
            angazetka napisała:

            > Zapominasz o jednym - myśmy wszystkie to przeżyły. Niektóre nie mają skl
            > erozy.

            Bycie nastolatka, a nie bycie matka nastolatki. To jest kolosalna roznica i nie ma najmniejszego sensu upierac sie, ze jest inaczej.
        • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 14:12
          Jak widać na załączonym obrazku - największymi specjalistami w wychowywaniu dzieci są bezdzietni.
          Dziewczyny się skupiły w większości nie na tym, żeby choć spróbować zrozumieć mamę_nastolatki, ale ją skopać i wykazać jej, że jest złą, głupią i nieodpowiedzialną matką, a jej córkę przedstawić jako ofiarę. Biedactwo bzykało się w piwnicy z chłopakiem, żeby w ten sposób pokazać mamusi, jak bardzo potrzebna jest jej matczyna troska i uwaga. Większej bzdury nie czytałam uncertain Podobne mam zdanie na temat podpasek. I nie dziwię się mamie_nastolatki, że traci cierpliwość, postępując wprawdzie mało rozważnie, ale dziewczyna jest zwyczajnie bezsilna i łapie się każdego, nawet głupiego sposobu, żeby cokolwiek wyegzekwować od córki. A ja już wcześniej napisałam, że są takie nastolatki, którym, za przeproszeniem, dupę miodem się będzie smarowało, a one i tak to będą traktowały jako atak na ich wolność osobistą. I postępują zgodnie z zasadą: jakie masz zdanie? Bo ja mam przeciwne.
          • angazetka Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 14:25
            Nie trzeba mieć dzieci, żeby np. wpaść na ten genialny pomysł, by udać się po fachową pomoc już po jakimś miesiącu problemu z podpaskami. Jasne, że autorka się miota, ale tym miotaniem robi szkodę córce i sobie - co też wiadomo, nawet gdy się nie ma dzieci.
            No ale Ty nie widzisz w córce zagubionego stworzenia wołającego o uwagę, tylko zuo (bo się bzyka w piwnicy, olabogarety), więc się nie dogadamy raczej.
            • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 14:29
              Wiesz lepiej ode mnie, gdzie mnie swędzi? Nie wmawiaj mi, co ja widzę, a czego nie, dobrze?
              Napisałam, że uważam za przesadzone wasze opinie, które raczej mają na celu obrazić i stłamsić autorkę posta, a nie doradzić. W dodatku argumentowane w sposób dla mnie mało przekonywujący.
              • hrabina_murzyna Ja tak miałam! 14.06.11, 14:58
                Autorce posta to my właśnie staramy się doradzić. Ja miałam tak ze swoją matką, kiedy poznałam swojego chłopaka. Odmieniła mi się matka tak szybko, że sama się zastanawiałam czy aby nie zwariowała. Niestety nie dała mi szansy na spokojne dorastanie. I wiem jak to działa, na zasadzie ja ci pokażę. Moja matka też zaczęła wtedy schizować. Powroty do domu miały być o 22 i nigdy się nie zmieniały, niezależnie ile miałam lat. Jak miałam lat 18 moja matka zabraniała mi jeździć z chłopakiem (po 2 latach znajomości) samochodem. Dlaczego? Nie wiem. Jako 20-latka musiałam być w domu o 22 i koniec, wakacje z chłopakiem nie wchodziły w grę. Raz pojechaliśmy, ja 21-letnia kobieta, a ona za dwa dni zawitała nad jeziorem i mnie zabrała, bo jej się odwidziało. Rozmowy z nią nie było żadnej, niby chciała się dowiedzieć dlaczego się nie dogadujemy, ale to co ja miałam jej do zarzucenia olewała i nie przyjmowała do wiadomości. Studia to była dla mnie ucieczka i wolność. Nie zaćpałam się, nie zapiłam, nie wpadłam, dziwką nie zostałam, a studia skończyłam. Mdłości miałam jak zaczynały się wakacje, bo spędzenie 3 miesięcy w domu matki mnie przerażało. Zero luzu, zero samodzielności, zero wyjazdów, zero późnych powrotów. Zresztą do dziś nie lubię tam jeździć na dłużej niż kilka dni, a i to nie za często. Kieszonkowe mi zabrała bardzo szybko i nigdy go nie odzyskałam. Trzymała mnie kasą, dlatego wracałam o tej 22, bo chciałam dokończyć studia, wcześniej miałam to w du..ie. Dziś ten chłopak jest moim mężem. Ślub wzięłam jeszcze na studiach, trochę taka ucieczka w dorosłość. I wiesz co było najlepsze? Mimo, iż za miesiąc miałam wyjść za mąż to nadal musiałam być w domu o 22, spowiadać się gdzie i po co idziemy. Dziś jest już dobrze, zrozumiałam jej motywy, wybaczyłam, ale nie zapomniałam. Głupia była ta moja matka. Mimo to wiem, że mnie kocha i zawsze chciała dla mnie jak najlepiej. Było jak było, teraz jest bardzo dobrze, z mężem się dogadują świetnie, chyba wszyscy dorośliśmy.
          • baltycki Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 14:55
            rosapulchra-0 napisała:

            > Jak widać na załączonym obrazku - największymi specjalistami w wychowywaniu
            > dzieci są bezdzietni.
            Ale ksiezom odmawiaja prawa do rabierania glosu w "sprawach rodziny", bo rodzin nie majasmile


            > Biedactwo bzykało się w piwnicy z chłopakiem,
            > żeby w ten sposób pokazać mamusi,
            > jak bardzo potrzebna jest jej matczyna troska i uwaga.
            Wybacz, ale, jesli moja corka w wieku 16 lat chcialaby sie "bzykac" (do czego przeciez mialaby prawo), to wolalbym, zeby robila to w swoim pokoju a nie w piwnicy, czy w krzakach.
            Przynajmniej wiedzialbym z kim to robi, czy to staly partner, staly przyjaciel.. itd, itp..

            >dziewczyna jest zwyczajnie bezsilna i łapie się każdego, nawet głupiego sposobu,
            > żeby cokolwiek wyegzekwować od córki.

            A moze zostawic corke w spokoju?
            Moze potraktowac jej pokoj jak "jej krolestwo" gdzie podpaski moga nawet na lampie wisiec?
            Gdzie moze odwiedzac ja jej chlopak? Gdzie moze korzystac ze swoich praw, w tym prawa do "bzykania sie"?
            Jesli nie mozemy czegos zmienic, to musimy sie z tym pogodzic, starac sie polubic takim, jakim jest.
            • aneta-skarpeta Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 15:08
              problem w tym, ze lezace podpaski w krolestwie corki smierdzialy by tez u mamy, w jej krolestwie

              jasne pozwalajmy lazic po nocach, bo przeciez lepiej sie pogodzic niz zabronic, zapraszajmy nasze dzieci zeby w domu sie bzykały- a niech korzystaja z zycia

              ja mialam duzą swobodę- nie wiem czy bede miala odwage dac tyle swobody mojemu synowi, ale zasady byly jasne

              mozesz wyjsc do 12 stej, ale spoznisz sie chocby 20 min i nastepnym razem nie wyjdziesz

              nie oplacalo mi sie podpadac rodzicom.

              jakbym pyskowała rodzicom, grozila im to bym miała tak przewalone w domu, ze nawet o tym nie myslalam- musialam tak sie zachowywac, zeby byli zadowoleni, dzieki temu dawali mi duzo swobody, ale w granicach rozsądku- musialam byc odpowiedzialna, a nie róbta co chceta

              zasada byla taka- utrzymujemy cie, mieszkasz z nami to musisz przestrzegac zasad naszej gry


              ale fakt, moi rodzice byli konsekwentni i potrafili nagrodzic dobre zahcowanie
              • baltycki Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:13
                aneta-skarpeta napisała:

                > problem w tym, ze lezace podpaski w krolestwie corki smierdzialy by tez u mamy,
                > w jej krolestwie
                Wolalbym uchylic okno w jej krolestwie, niz prowadzic "podpaskowa wojne"smile

                > > jasne pozwalajmy lazic po nocach, bo przeciez lepiej sie pogodzic niz zabronic
                Gdy zakazy nie sa respektowane? Lancuchem do kaloryfera?

                > , zapraszajmy nasze dzieci zeby w domu sie bzykały- a niech korzystaja z zycia
                Naprawde wolisz, zeby Twoje dziecko "bzykalo sie" w piwnicy? W krzakach? W toalecie dyskoteki? (skoro juz wiesz, ze "bzyka sie")

                > mozesz wyjsc do 12 stej, ale spoznisz sie chocby 20 min
                > i nastepnym razem nie wyjdziesz
                Ale Ty respektowalas zakazy, nastepnym razem nie wyszlas przez okno.

                > zasada byla taka- utrzymujemy cie, mieszkasz z nami
                > to musisz przestrzegac zasad naszej gry
                I Ty przestrzegalas, ale mowimy o dziecku ktore nie przestrzega.
                Moja zasada jest taka, moj dom jest rowniez domem mojego dziecka, dziecko nie jest gosciem w moim domu.. a utrzymywanie dziecka, widzisz, z czasem wzrosla swiadomosc dzieci i one wiedza, ze ich utrzymywanie jest obowiazkiem rodzicow, czy im to sie podoba, czy niesmile

                Przypomne, rozmawiamy o dziecku, 16 lat, ktore nie przestrzega zakazow, zasad, a z ktorym musimy zyc pod jednym dachem, ktore musimy utrzymywac.
            • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:13
              Piszesz tak, jakby ta 16-latka była zahukanym przez matkę dzieckiem, a widzę, że ona matkę szantażuje, że na nią doniesie do opieki społecznej, nie słucha matki, ucieka z domu, bzyka się z chłopakiem w piwnicy, kradnie klucze od mieszkania babci i wydzwania kosmiczny rachunek. Taka z niej ofiara?
              • hrabina_murzyna Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 17:23
                rosapulchra-0 napisała:

                > Piszesz tak, jakby ta 16-latka była zahukanym przez matkę dzieckiem, a widzę, ż
                > e ona matkę szantażuje, że na nią doniesie do opieki społecznej, nie słucha mat
                > ki, ucieka z domu, bzyka się z chłopakiem w piwnicy, kradnie klucze od mieszkan
                > ia babci i wydzwania kosmiczny rachunek. Taka z niej ofiara?

                To, że nastolatka się tak zachowuje nie świadczy jeszcze najgorzej o tej nastolatce. Może ona nie chce być właśnie takim zahukanym przez matkę dzieckiem. Może ją szntażuje, bo matka coraz dalej i więcej stosuje swoich debilnych zakazów na zasadzie nie bo nie. Ucieka z domu, bo matka ją więzi, zabrania wyjść, a ona nie rozumie dlaczego? Bzyka się w piwnicy, bo niby gdzie mają się bzykać? Nastolatki zazwyczaj bzykają się w lasach, piwnicach, pod nieobecność starych. Własnej sypialni z małżeńskim łożem nie posiadają. Kradnie klucze i dzwoni- może matka jej zabrania telefonów do chłopaka, może zabrała komórkę, może konto w komórce puste,a matka kasy nie da na doładowanie. Jakoś sobie radzić musi. I nie jest winą tej nastolatki, że się zakochała, a matka ma to w du..e, bo chłopak córki i tak pozostanie nieakceptowanym w domu gó...arzem. Nie jest winna nastolatka, której nikt w domu nie darzy zaufaniem, a traktuje jak nieodpowiedzialnego debila, nie rozumie, że ona się zakochała i traktuje jak dziwkę, nie daje jej swobody wyjścia z domu, bo pewnie się bzykać pójdzie. Ja się tylko zastanawiam do czego prowadzą te głupie zakazy i kary.
                • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 20:25
                  Powtórz to jeszcze ze dwa razy i sama w to uwierzysz. Co za stek bzdur wyssanych z palca! uncertain
          • aneta-skarpeta Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 14:58
            dodatkowo wystarczy wpasc w zle towarzystwo
            imponuja ci dragi, alkohol, niewracanie po nocach etc- wtedy mama jest glupia i zacofana, a kolega diler jest nowoczesny i otwarty, bo stawia flaszki i jest zajebiscie smieszny
          • morekac Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 15:10
            Biedactwo bzykało się w piwni
            > cy z chłopakiem, żeby w ten sposób pokazać mamusi, jak bardzo potrzebna jest je
            > j matczyna troska i uwaga

            Ciekawe, że mama niewiele była starsza, jak się bzykała z jej tatusiem. (kiedy to majac 18 lat bedac w ciazy). Może dlatego największym problemem jest lustro... wink. i tak myślę - czy aby mama nie sprawiała podobnych problemów swojej mamie?
            nastolatki wcale nie potrzebują smarowania d... miodem - ale rozhisteryzowanych rodziców walących bezsensowne kary za każdy duperel - też nie.
            • mama-nastolatki Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 15:36
              morekac napisała:

              > Ciekawe, że mama niewiele była starsza, jak się bzykała z jej tatusiem. (kiedy
              > to majac 18 lat bedac w ciazy). Może dlatego największym problemem jest lustro
              > ... wink. i tak myślę - czy aby mama nie sprawiała podobnych problemów swojej ma
              > mie?
              > nastolatki wcale nie potrzebują smarowania d... miodem - ale rozhisteryzowanych

              Halloooooo widzisz roznice miedzy 16 lat a 18 sie ktore ja mialam jak sie zaczelam bzykac?
              Roznica jest mniejwiecej taka ze jak ja zaszlym w ciaze to moja matka nie musiala podpisywac ze sie bedzie opiekowac moim dzieckiem a ja kiedy moja 16 letnia corka zajdzie bede musiala.

              > rodziców walących bezsensowne kary za każdy duperel - też nie

              Kradzisz bicie siostry skakanie z pierwszego pietra zabawy na torach przy pedzoacych pociagach nazywasz duperelami?.
              • czarnaalineczka Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 15:43
                twoja corka uzywa gumek wiec jest madrzejsza od ciebie o 2 lata starszej
                • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:29
                  Czarna, stać cię na lepsze argumenty suspicious
              • morekac Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 15:52
                Cały czas widzisz swoją świętość i tę wredną córeczkę. A może u was w rodzinie od lat tlił się potężny konflikt, a teraz po prostu buchnął? Zazdrość o siostrę? Jakieś konflikty na linii córka - twój mąż?
                • mama-nastolatki Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 15:57
                  morekac napisała:

                  > Cały czas widzisz swoją świętość i tę wredną córeczkę. A może u was w rodzinie
                  > od lat tlił się potężny konflikt, a teraz po prostu buchnął? Zazdrość o siostrę
                  > ? Jakieś konflikty na linii córka - twój mąż?

                  Nie bylo nigdy zadnych konfliktow.
                  Maz wychowuje moja corke juz od wielu lat i jest na tyle dobry ze ona nigdy nie chciala kontaktow ze swoim biologicznym ojcem.
                  Zawsze wszysko bylo ok zaczelo jej tak odwalac jakies 2 lata temu.
                  • morekac Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:33
                    Skontaktuj się jak najszybciej z psychologiem. Obawiam się, że ta wasza wojna zaszła już za daleko i obie okopałyście się na stanowisku typu 'moje jest mojsze i będzie na wierzchu.'
                    Sama zresztą widzisz, że twoje metody z wyrafinowanymi szlabanami są w tym przypadku do kitu.
              • mgla_jedwabna Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:10
                Mieszkasz w kraju, w którym aborcja jest legalna. Twoja córka nie będzie musiala urodzic dziecka, jeśli nie zechce. Zresztą chyba nie grozi jej ciąża, skoro pomyślała o gumkach.
                • jjod Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:13
                  Ale o samych gumkach? Nie czytałam całwgo wątku, więc nie wiem.
                  Dla mnie gumki to za mało, ale to każdego sprawa.
                • mama-nastolatki Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:33
                  mgla_jedwabna napisała:

                  > Mieszkasz w kraju, w którym aborcja jest legalna. Twoja córka nie będzie musial
                  > a urodzic dziecka, jeśli nie zechce. Zresztą chyba nie grozi jej ciąża, skoro p
                  > omyślała o gumkach.

                  A myslisz ze ona tak odrazu mi powie jak bedzie w ciazy? ze wogole sie skapnie jak bedzie przez 3 miesacem.
                  Jak juz gdzies pisalam z powodu ekstremalnego tradziku bierze tez pigulki ale bierze je tak nieregularnie ze praktycznie krwawi i 3 razy w miesacu.Bo to kilka wezmie a potem trzech nie wezmie czy dwoch.
                  Tlumaczylam jej ze albo bierze codzienie albo wcale ale tez nie przynioslo zadnego skutku ona chce brac a ze czesto zapomina no coz.....

                  • hrabina_murzyna Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 17:10
                    mama-nastolatki napisała:

                    > A myslisz ze ona tak odrazu mi powie jak bedzie w ciazy? ze wogole sie skapnie
                    > jak bedzie przez 3 miesacem.

                    A skąd wiesz? BO TY TAK UWAŻASZ! Może się skapnie, może Ci powie. Nie masz zaufania do własnego dzicka i traktujesz je jak półgłowka, debila. Wszędzie widzisz tylko zło, nieracjonalne myślenie. Córka ma robić jak ty chcesz, a jak nie robi to szukasz dziury w całym na siłę. Nie jesteś najmądrzejsza i nie zawsze wiesz lepiej.

                    > Jak juz gdzies pisalam z powodu ekstremalnego tradziku bierze tez pigulki ale b
                    > ierze je tak nieregularnie ze praktycznie krwawi i 3 razy w miesacu.Bo to kilka
                    > wezmie a potem trzech nie wezmie czy dwoch.
                    > Tlumaczylam jej ze albo bierze codzienie albo wcale ale tez nie przynioslo zadn
                    > ego skutku ona chce brac a ze czesto zapomina no coz.....

                    No cóż, dobrze, że używa jeszcze prezerwatyw. A może trzeba jej przypomnieć weź pigułkę. A może trzeba jej podpowiedzieć, aby nosiła pigułki przy sobie,a w telefonie ustawiła sobie przypomnienie. Ale po co się wysilać, lepiej krytykować jaka to córka głupia.
                    • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 20:31
                      Hrabina, ty przestań insynuować! suspicious
                      CytatNie masz zaufania do własnego dzicka i traktujesz je jak półgłowka, debila. Wszędzie widzisz tylko zło, nieracjonalne myślenie. Córka ma robić jak ty chcesz, a jak nie robi to szukasz dziury w całym na siłę. Nie jesteś najmądrzejsza i nie zawsze wiesz lepiej.
                      Byłaś tam? Widziałaś? Naprawdę wiesz lepiej od mamy_nastolatki, gdzie ją swędzi?
                      • hrabina_murzyna Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 20:49
                        Nie ma to jak wyrwać z kontekstu kawałek i się pienićbig_grin Zacytuj cały kontekst mojej wypowiedzi to pogadamy. Jak na razie nie mamy o czymtongue_out
                        • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 21:02
                          Tylko, że tu nic z kontekstu nie zostało wyrwane. Kiepska linia obrony tym razem.
                          • hrabina_murzyna Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 21:25
                            Zostało! Zapomniałaś dodać, że matka już wie, że dziewczyna jak nawet w ciążę zajdzie to i tak się nie domyśli przez 3 miesiące i na pewno jej nie powie. A skąd wie? Może powie i domyśli się od razu. Tak, więc następnym razem patrz i czytaj uważniej.
                            • mama-nastolatki Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 21:38
                              hrabina_murzyna napisała:

                              > Zostało! Zapomniałaś dodać, że matka już wie, że dziewczyna jak nawet w ciążę z
                              > ajdzie to i tak się nie domyśli przez 3 miesiące i na pewno jej nie powie. A sk
                              > ąd wie? Może powie i domyśli się od razu. Tak, więc następnym razem patrz i czy
                              > taj uważniej.

                              Oczywsice ze wiem ze by mi nie powiedziala a to dlatego ze np dostala kilka zlych ocen nie przyszla i nie poiwezdiala ze ma prblemy musi sie wiecej uczyc.Dopiero dostalam list ze szkoly ze moze nie zdac.
                              albo z lustrem dlaczego nie przyszla i nie powiedziala ze zbila lustro w piwnicy?
                              No i wlasnie stad wiem ze jak by byla w ciazy to by nie powiedziala.
                              • czarnaalineczka Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 21:44
                                bo ci nie ufa !!!
                                i sie jej nie dziwie !!!
                            • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 22:02
                              Matka ma ku temu powody, a ty konfabulujesz i wmawiasz jej, że robi coś, myśli coś i działa coś.
                  • mgla_jedwabna Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 23:38
                    Chyba nawet ona jest w stanie skumać, że poranne mdłości, senność, b. częste sikanie, ew. bóle podbrzusza, zawroty głowy, ogólnie dziwne samopoczucie mogą być objawami ciąży. Zresztą, nawet jak sama nie zauważy, to pewnie zauważy jakaś przytomna koleżanka i pożyczy ze trzy euro na test ciążowy.
                  • jowita771 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 16.06.11, 09:13
                    > A myslisz ze ona tak odrazu mi powie jak bedzie w ciazy? ze wogole sie skapnie
                    > jak bedzie przez 3 miesacem.

                    Jak przestaniesz znajdować podpaski w różnych miejscach, to sama się zorientujesz.
              • miliwati Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:56
                mama-nastolatki napisała:

                > Kradzisz bicie siostry skakanie z pierwszego pietra zabawy na torach przy pedzo
                > acych pociagach nazywasz duperelami?.

                Dzieci kochane nie robią takich rzeczy.
                • mama-nastolatki Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 18:17
                  miliwati napisała:

                  > mama-nastolatki napisała:
                  >
                  > > Kradzisz bicie siostry skakanie z pierwszego pietra zabawy na torach przy
                  > pedzo
                  > > acych pociagach nazywasz duperelami?.
                  >
                  > Dzieci kochane nie robią takich rzeczy.

                  Przeginasz pale takimi stwierdzeniami z kosmosu!
                  Nie znasz mnie ani mojej corki wiec nie pie...bzur bo ludzie ktorzy mnie znaja wiedza ze za bardzo ja kochalam i kocham.
                  • hrabina_murzyna Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 18:34
                    No i właśnie. Bardzo ją kochasz, za bardzo się o nią boisz. Wisisz nad nią jak parasol ochronny, a ona chce, aby wiatr go w końcu zabrał w cholerę. I nakręcacie się obydwie. Kochaj ją dalej, ale zaufaj sobie i czasami odpuść. Dlaczego nie możesz zaufać sobie na tyle, aby wiedzieć, że wychowałaś ją najlepiej jak umiałaś, dałaś miłość, cierpliwość i wsparcie, a ona jak będzie trzeba z tego skorzysta i odpowiednio pokieruje swoim życiem. Zaufajcie sobie we dwie, ty jej, ona tobie. Skontaktuj się z tym ośrodkiem, zapisz do psychologa. Z córką proponuję gdzieś pojechać, we dwie. Powiedz, że kochasz ją nad życie, że bardzo się o nią boisz, posłuchaj i staraj się zrozumieć jej argumenty. Nie oceniaj, nie wyszydzaj, posłuchaj, a potem przemyśl w samotności na co możesz przystać. Mleko już się rozlało, dobrnęłyście do ślepej uliczki i dalej nie zajdziecie, pozostaje zawrócić. Chłopak- jest i ona go kocha, staraj się go poznać i polubić, zapraszaj do domu. Seks- już się pojawił, zaakceptuj i uświadom konsekwencje, jak trzeba pomóż w antykoncepcji. Godziny powrotów- ustalcie coś razem, umów się, że jak ma się spóźnić niech zadzwoni i doceń, że zadzwoniła. Jak impreza to poluzuj trochę, niech wróci później. Powiedz, że chciałabyś wiedzeć gdzie i z kim wychodzi. Jak zmienia lokal imprezy niech zadzwoni i powie. Kradzież, rachunki telefoniczne- było minęło, zamknąć temat i nie wracać. Zacznijcie z czystą kartą.
            • baltycki Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 15:45
              morekac napisała:

              > Ciekawe, że mama niewiele była starsza, jak się bzykała z jej tatusiem.
              A jakie to ma znaczenie (poza checia wbicia szpili)???
              Ja nie zyczylbym sobie, zeby moj syn wyprawial takie numery, jakie ja wyprawialem bedac nastolatkiem (oczywiscie, gdybym mial syna).

              > czy aby mama nie sprawiała podobnych problemów swojej mamie?
              Ale jakie to ma znaczenie??????????
              • aneta-skarpeta Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 15:53
                moi rodzice zaczeli mlodo palic papierosy- mniejszy kaliber niz sex, ale co tamwink

                i jak moj brat zaczał palic fajki to mama powiedziala- ja byłam głupia i wpadłam w nałóg, ale myslałam ze Ty nauczysz sie na moich błedach i bedziesz mądrzejszy

                i mi te słowa zapadły w pamięc- tymbardziej, że ja sie nauczylam na ich błedach- bo mi fajki obrzydzili skutecznie
                • czarnaalineczka Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 15:57
                  > moi rodzice zaczeli mlodo palic papierosy- mniejszy kaliber niz sex, ale co tam
                  > wink
                  >

                  co jest zlego w sexie ?
                  • jjod Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:03
                    czarnaalineczka napisała:

                    > > moi rodzice zaczeli mlodo palic papierosy- mniejszy kaliber niz sex, ale
                    > co tam
                    > > wink
                    > >
                    >
                    > co jest zlego w sexie ?

                    Nic, ale trzeba go uprawiać z glową. Zabezpieczenie, i nie, gdzie popadnie.
                    • mgla_jedwabna Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:15
                      Zabezpieczenie - zgoda, ale co do uprawiania, gdzie popadnie...

                      Jak się ludziom związek sypie z powodów seksualnych, to pierwszą radą jest z reguły urozmaicenie. W ramach urozmaicenia proponuje się nietypowe miejsca, i nie wszyscy mają na myśli hotel na Majorce, tylko niektórzy mówią właśnie o seksie na łonie natury, szybkich numerkach na biurku w przerwie na lunch itp.

                      To jak - nastolatkom wolno uprawiać seks, ale tylko w łóżku, podczas, gdy osobom na tyle starym, że już im się związek zaczyna sypać, wolno wszędzie? I jak to się ma do świętego oburzenia, że jak to? Nastolatka miałaby uprawiać seks we własnym pokoju, we własnym łóżku, z mamą za ścianą (lub choćby w czasie wyjścia mamy do fryzjera)?
                      • jjod Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:19
                        mgla_jedwabna napisała:

                        > Zabezpieczenie - zgoda, ale co do uprawiania, gdzie popadnie...
                        >
                        > Jak się ludziom związek sypie z powodów seksualnych, to pierwszą radą jest z re
                        > guły urozmaicenie. W ramach urozmaicenia proponuje się nietypowe miejsca, i nie
                        > wszyscy mają na myśli hotel na Majorce, tylko niektórzy mówią właśnie o seksie
                        > na łonie natury, szybkich numerkach na biurku w przerwie na lunch itp.
                        >
                        > To jak - nastolatkom wolno uprawiać seks, ale tylko w łóżku, podczas, gdy osobo
                        > m na tyle starym, że już im się związek zaczyna sypać, wolno wszędzie? I jak to
                        > się ma do świętego oburzenia, że jak to? Nastolatka miałaby uprawiać seks we w
                        > łasnym pokoju, we własnym łóżku, z mamą za ścianą (lub choćby w czasie wyjścia
                        > mamy do fryzjera)?

                        OK, ale uprawianie seksu w piwnicy jest co najmniej niehigieniczne.
                        • czarnaalineczka Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:21
                          no ale i tak bardziej niz np w krzakach
                      • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:40
                        mgla_jedwabna napisała:

                        > Zabezpieczenie - zgoda, ale co do uprawiania, gdzie popadnie...
                        >
                        > Jak się ludziom związek sypie z powodów seksualnych, to pierwszą radą jest z re
                        > guły urozmaicenie. W ramach urozmaicenia proponuje się nietypowe miejsca, i nie
                        > wszyscy mają na myśli hotel na Majorce, tylko niektórzy mówią właśnie o seksie
                        > na łonie natury, szybkich numerkach na biurku w przerwie na lunch itp.
                        >
                        Nastolatce się związek sypie i urozmaica go seksem w piwnicy? No nie żartuj! Argument z dupy, że się tak kolokwialnie wyrażę.
                        • mgla_jedwabna Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 23:44
                          Umiesz czytać ze zrozumieniem? Właściwe pytanie brzmi: skoro osobom dorosłym wolno uprawiać seks w nietypowych miejscach i jest to powszechnie akceptowane (co ilustruje przykład z poradami dot. sypiących się związków), to dlaczego nie wolno nastolatkom (zakładając, że generalnie wolno im uprawiać seks)? Dlaczego tylko nastolatki mają podlegać wymogowi uprawiania seksu wyłącznie w miejscach czystych, schludnych i komfortowych?
                          • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 15.06.11, 08:40
                            Tylko, że wy gremialnie wmawiacie mamie_nastolatki, że zabrania uprawiać seks swojej córce, wmawiacie, że niewoli swoją córkę i dorabiacie coraz bardziej absurdalne teorie, tak się nakręciłyście! Poza tym cały czas rozmawiamy o NASTOLATCE! 16 letniej dziewczynie, a nie dorosłej osobie. Dziecku, które jest zależne od matki, jest na utrzymaniu rodziców i rodzice są za nią odpowiedzialni! Ale nie! Wrzeszczycie, obrażacie, naginacie fakty, albo wręcz dorabiacie nowe w imię wolności i swobody 16-LETNIEGO DZIECIAKA! Wolności i swobody, której jej nie brakuje!
                            • angazetka Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 15.06.11, 09:14
                              16-latka to nie taki znowu dzieciak. Pamiętasz samą siebie w tym wieku?
                              • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 15.06.11, 11:15
                                Oczywiście, że pamiętam, ale nie o mnie tu rozmawiamy.
                                16-latka to dzieciak, niedojrzały dzieciak. Jeśli jest taka dorosła, żeby się bzykać po piwnicach, uciekać z domu, szantażować, straszyć pobiciem młodszej siostry, kraść, to może niech pójdzie do pracy i sama na siebie zarobi, utrzyma na powierzchni? No przecież już nie jest takim znowu dzieciakiem! Nie zrobi tego, bo chce mieć i dostęp do wszystkich dóbr, które ma w tej chwili i jednocześnie swobodę daleko przekraczającą poza normy. A tak się nie da.
                            • mgla_jedwabna Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 15.06.11, 12:19
                              Ktoś, komu nie brakuje wolności i swobody, nie musi uciekać z domu przez okno ani też nie musi kraść kluczy do piwnicy, by móc się spotkać z chłopakiem.
                              • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 15.06.11, 14:47
                                Za to MUSI łamać wszelkie zasady, które panują w tym domu i każde złe działanie będzie usprawiedliwiane brakiem wolności. suspicious
                              • mama-nastolatki Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 15.06.11, 15:38
                                mgla_jedwabna napisała:

                                > Ktoś, komu nie brakuje wolności i swobody, nie musi uciekać z domu przez okno a
                                > ni też nie musi kraść kluczy do piwnicy, by móc się spotkać z chłopakiem.

                                Sptykac z chlopakiem sie mogla i nikt nie mial pretensji.Za to w piwnicy nie.
                                Uciekla o 1ej w nocy TAK o tej godzinie nie bedzie sie wluczyla po ulicach.
                    • czarnaalineczka Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:19
                      no przeciez sie zabezpiecza
                      i to najlepiej jak sie da w jej wieku
                      bo nie tylko przed ciaza ale tez przed chorobami


                      wlasna piwnica to nie byle gdzie
                      fakt lepiej by bylo we wlasnym pokoju
              • morekac Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:12
                Moja młodsza córka, jako 5-latka, wpadała w straszliwe histerie. Nic nie pomagało. Dopiero kiedy przypomniałam sobie, że ja też czasami tak ryczałam, kiedy przypomniałam sobie, co wtedy czułam i jak bardzo chciałam, żeby reakcja rodziców była inna - i tak zareagowałam, histerie się skończyły. Trafiłam do własnej córki poprzez odnalezienie siebie z dzieciństwa, a nie poprzez kopiowanie metod moich rodziców wobec mnie.
                Swoje córki - już nastolatki - staram się traktować tak, jak ja chciałam być traktowana te wieki temu. Na razie - odpukać - nie mam z nimi kłopotów. Może dlatego, że zamiast dostawać palpitacji, spazmów, pouczać i rąbać kary bez opamiętania, staram się z nimi rozmawiać.
                Może Mama-nastolatki kopiuje swoją matkę? Może czuje się teraz, tak jak ona wtedy? Chociaż już wiem, że mama -n. bez wątpienia była bardziej odpowiedzialna i mądrzejsza od córki...
              • nangaparbat3 Błatycki 14.06.11, 21:33
                To co robiła Mama nastolatki w młodości ma wielkie znaczenie - po prostu dzieci bardzo często idą tą samą droga co rodzice, a już zwłaszcza popełniają podobne zaasadnicze błędy. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, ale naprawdę często tak się dzieje.
                • mama-nastolatki Re: Błatycki 14.06.11, 21:42
                  nangaparbat3 napisała:

                  > To co robiła Mama nastolatki w młodości ma wielkie znaczenie - po prostu dzieci
                  > bardzo często idą tą samą droga co rodzice, a już zwłaszcza popełniają podobne
                  > zaasadnicze błędy. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, ale naprawdę często tak
                  > się dzieje.

                  A co ja niby takiego w mlodosci robilam? he he chodzilam do szkoly nie pilam nie palilam itd...
                  pierwszy sex mialam po 18stce a ze rodzice nie uswiadomili mnie dokladnie o antykoncepcji to wpadalam ale mialam juz rawie 19 lat.
                  Moja corka ma 16cie.
            • rosapulchra-0 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:27
              Najpierw rachunek za telefon, duży, spłacany przez trzy miesiące, skradzione klucze, teraz lustro, również DROGIE, też trzeba za nie zapłacić. Pewnie ze stoickim spokojem byś przyjęła wszelkie rewelacje, włącznie z szantażem donosu do opieki społecznej, ucieczką w nocy przez okno, a przy ich bzykaniu robiłabyś za kandelabr, prawda? No jakże inaczej! W końcu jesteś doskonałą emamą!
          • mgla_jedwabna Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:06


            Of course, nastolatka uprawia seks z powodu burzy hormonów itd. Natomiast pisząc o wołaniu o akceptację, a raczej testowaniu, czy miłość rodzicielska jest naprawdę bezgraniczna, miałam na myśli całokształt zachowań.

            Otóż nastolatki robią właśnie jak najgłupsze rzeczy chcąc zwrócić na siebie uwagę rodziców. Niektóre np. popadają w konflikt z prawem albo wracają do domu w takim stanie, że należy się cieszyć, że w ogóle do domu trafiły. Generalnie robią różne rzeczy w sposób odbiegający od, hmm, społecznie przyjętych konwencji? Uprawianie seksu w piwnicy na lustrze (???) (czy to autorka napisała, że NA lustrze, czy forumowicze sobie dopowiedzieli?) mieści się w spektrum takich zachowań (chyba to jest to, co autorka watku miała na myśli pisząc o "potencjalnie niebezpiecznych" zachowaniach).

            Co do "zjeżdżania" to wybacz, ale jak ktoś chce robić za autorytet i wydawać decyzje dotyczące życia innych osób, to wymagania wobec niego nie są takie, jak wobec nastolatków. To tak, jak z odpowiedzialnym stanowiskiem - wymagam np. aby lekarz zachował zimną krew na widok krwotoku. I jeśli spanikuje, mam prawo uważać go za beznadziejnego lekarza, chociaż sama mdleję już na widok igły i strzykawki, nie tylko krwi.
          • miliwati Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 16:50
            rosapulchra-0 napisała:

            > Jak widać na załączonym obrazku - największymi specjalistami w wychowywaniu dzi
            > eci są bezdzietni.
            > Dziewczyny się skupiły w większości nie na tym, żeby choć spróbować zrozumieć m

            Ależ skupiły się. I zrozumiały. A że z tego zrozumienia nie wynika obraz niewinnej uciśnionej niewinności...

            > amę_nastolatki, ale ją skopać i wykazać jej, że jest złą, głupią i nieodpowiedz
            > ialną matką, a jej córkę przedstawić jako ofiarę. Biedactwo bzykało się w piwni
            > cy z chłopakiem, żeby w ten sposób pokazać mamusi, jak bardzo potrzebna jest je
            > j matczyna troska i uwaga. Większej bzdury nie czytałam uncertain Podobne mam zdanie n
            > a temat podpasek. I nie dziwię się mamie_nastolatki, że traci cierpliwość, post
            > ępując wprawdzie mało rozważnie, ale dziewczyna jest zwyczajnie bezsilna i łapi
            > e się każdego, nawet głupiego sposobu, żeby cokolwiek wyegzekwować od córki. A

            Ppomyliło Ci się słowo, prawda? tam miało być "matki".

            > ja już wcześniej napisałam, że są takie nastolatki, którym, za przeproszeniem,
            > dupę miodem się będzie smarowało, a one i tak to będą traktowały jako atak na i
            > ch wolność osobistą. I postępują zgodnie z zasadą: jakie masz zdanie? Bo ja mam
            > przeciwne.

            Smarowanie dupy miodem to bardzo głupia metoda wychowawcza.

        • aneta-skarpeta Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 14:54
          ja sama pamietam jak mi sie na mozg rzucało, choc byłam w granicach normy, ale jak sobie pomysle jaka ja czasem głupia i uparta jak koza byłam to mi wstyd

          tak samo w ciazy- potrafilam byc taka zła, ze samam ze soba wytrzymac nie umialam i potrafilam zrobic awanturę o źle odstawiony kubek, co nie znaczy ze mialam racjewink
          • gabrielle76 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 15:01
            A własnie że trzeba miec dzieci żeby sie wypowiadac jak je wychowywac i jak z nimi postępować, a nie miec dzieci i krytykowac innych rodziców to już szczyt bezczelności
            • czarnaalineczka Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 15:12
              czyli jak zaprosze na forum moja matke ktora 2 nastoletnie corki wychowala
              to ona bedzie mogla sie wypowiedziec ?

              tylko ostrzegam ze moze powaznie klac big_grin
              • gabrielle76 Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 15:30
                Twoja mama sie doskonale nadaje wink a kląc może, tutaj to chwilami cieżko sie powstrzymac tongue_out
        • czar_bajry Re: zgłupiałyście!!!!!!!! 14.06.11, 18:54
          gabrielle76 mądrze piszesz.
    • sadosia75 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:43
      Nie mam żadnej złotej czy srebrnej rady dla Ciebie. Ale strasznie współczuję Ci i trzymam kciuki, żebyś z córką znalazła jakieś porozumienie i zrozumienie. Szukaj porad u specjalistów i nie odpuszczaj i nie poddawaj się. Każda z was ma teraz trudny okres w swoim życiu i mam nadzieję, że szybko on minie.
      Trzymaj się i nie przeciążaj siebie i córki problemami. czasem te największe z pozoru okazują się problemami z tyłka wyjętymi ale napięta sytuacja je wyolbrzymia i jest coraz trudniej.
      • mama-nastolatki No dobra a co z jej ojcem? 14.06.11, 15:50
        Nad jego kwestia tez musze sie zastanowic.
        Opuscil nas kiedy corka miala 5 lat nie chcial kontaktow ledwo co przez komornika sciagalam alimety.
        Mieszka w Polsce w jednym takim duzym pokoju w bloku z zona i dwoma synami 15 i 13 lat
        Czy jungeamt jak ona by tam poszla to nie musial by sie najpierw skontaktowac z jej ojcem?
        Bo moze zamiast tego super pokoju z lazienka w jungeamt dostac pokoj z czterema jeszcze osobami.
        • wioskowy_glupek Re: No dobra a co z jej ojcem? 14.06.11, 16:17
          Gdzieś zniknęła moja wypowiedź... więc jeszcze raz

          Przylać raz a porządnie aż by dupa spuchła... Jak by jej dupa spucha od lania to by nie miała siły na pukanie sie po piwnicach...

          A jak by nie poskutkowało to fora ze dwora sama bym po ten jugendamt zadzwoniła, żeby mieć pewność iż gó...ara nie będzie się po ulicach pałętać. Jak pomieszka tam to trochę zmądrzeje.
          • jjod Re: No dobra a co z jej ojcem? 14.06.11, 16:21
            Wiesz co, jak czytam Twoje odpowiedzi, to mam odruchy wymiotne. Może jeszcze mama-nastolatki ma sobie zrobić z domu obóz koncentracyjny, gdzie cóka będzie chodziła jak w szwajcarskim zegarku?
            Zastanów się, zanim cos jeszcze napiszesz.
          • mama-nastolatki Re: No dobra a co z jej ojcem? 14.06.11, 16:26
            wioskowy_glupek napisała:

            > Gdzieś zniknęła moja wypowiedź... więc jeszcze raz
            >
            > Przylać raz a porządnie aż by dupa spuchła... Jak by jej dupa spucha od lania t
            > o by nie miała siły na pukanie sie po piwnicach...

            > A jak by nie poskutkowało to fora ze dwora sama bym po ten jugendamt zadzwonił
            > a, żeby mieć pewność iż gó...ara nie będzie się po ulicach pałętać. Jak pomiesz
            > ka tam to trochę zmądrzeje.

            My jej bic nie bedziemy bo nigdy tego nie robilsmy a po drugie jak ja ja uderze to faktycznie bedzie afera ze bije dzieci i jeszcze naklamie ze bije tez ta mala i nie widomo czy mi mlodszego dziecka nie zabiora a tego moja mlodsza corka by nie pzezyla tak bez problemu.

    • suesslein Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 16:43
      Mamo- nastolatki. Jugendamt dziala w obie strony. Chroni dziecko przed naduzyciami za strony doroslych, ale takze wspiera rodzicow/ opiekunow w sytuacjach ich przerastajacych. Nie mieszkam juz w De, ale spedzilam tam pol mojego emigranckiego zycia, wiec sie nieco orientuje.
      Twoja corka najzwyczajniej Was testuje, wiec kazdy zakaz/kara z Twojej strony to dla niej oliwa do ognia.
      To naprawde dobry pomysl zwrocic sie o pomoc do Jugendamtu. Najlepiej pojsc tam najpierw samemu i wywiedziec sie co i jak, a potem zabarac corke. Niechze sie dowie, jaki na nia czeka raj, jak sie wyprowadzi z domu. Ona najzwyczajniej nie ma pojecia, co skalda sie na codzienne zycie, o ile rzeczy trzeba sie martwic i byc planujaco-zaradnym.

      Na ile to mozliwe powstrzymaj sie od krytykowania jej, komentowania, czy w ogole zwracania uwagi na jej "popisy"- zobaczysz jaki bedzie efekt. Ona zbaranieje.
      A Ty na spokojnie umow sie z kims w Jugendamcie i zorietuj sie, jak i na ile moga Ci byc pomocni.

      Nie daj sie prowokowac. To ja tylko motywuje.

      Powodzenia.
      R
      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 18:22
        dziekuje Suesslein
        Juz dzwonilsmy tam i mam umowione spotkanie.

        • suesslein Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 18:48
          Mamo-nastolatki- zycze, byscie w Jugendamcie otrzymali potrzebna Wam pomoc i wsparcie.
          Bede trzymac kciuki.
    • czarnaalineczka z innej beczki 14.06.11, 16:55
      kiedy ostatnio :
      - powiedziales corce ze ja kochasz
      - pochwalilas ja za cokolwiek
      - powiedzialas ze jestes z niej dumna
      -powiedzials ze jest najcudowniejsza corka na swiecie
      ?
      • jjod Mam problemy ;;( 14.06.11, 17:11
        Znałam chlopaka, który był wychowywany według obozowych zasad - krótkie trzymanie, wszystko jak na komende, posłuszeństwo. W wieku nastu lat sie zbuntował, i uciekł z domu. Dragi i seks z kim popadnie to było dla niego normalne.
        Więc która metoda najlepsza?
        • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 18:34
          jjod napisał:

          > Znałam chlopaka, który był wychowywany według obozowych zasad - krótkie trzyman
          > ie, wszystko jak na komende, posłuszeństwo. W wieku nastu lat sie zbuntował, i
          > uciekł z domu. Dragi i seks z kim popadnie to było dla niego normalne.
          > Więc która metoda najlepsza?

          Ja znaam ojca ktory wychowywal corke bez matki i naprawde ten to swiata po za nia nie widzial.Na wszysko jej pozwalal.A gdy miala ok 14 lat tak mu pokazala ze w szoku byl pila palila i nagie fotki w necie umieszczala.Gosciu byl tak bezradny ze sam pisal do sadu zeby ja umiesclili w jakims zakladzie ale to w Polsce wiec na zaklad miala czekac rok.Potem nasz kontakt sie urwal ale wtedy myslalam ze mam szczescie ze moja tak nie swiruje a teraz u mnie sie zaczyna.


        • aneta-skarpeta Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 21:21
          a ja znam chlopaka z bogatego domu, ktoremu tylko ptasiego mleka brakowało, fajne stosunki z rodzicami tez były- nie jakis idealny model, ale były miłe i przyjazne relacje

          chlopakowi szajba odbijała az miło, z nudow zaczal sigac po dragi- bo juz wszystko inne przerobił

          niestety nie ma jednoznacznego modelu

          moja mama była surowo wychowywana choc z miloscią- brdzo porządna kobieta z niejwink

          3 dzieci z tego samego domu- w bardzo religijnej rodzinie- 1 ma daleko do wiary, drugie srednio, trzecie religijne za troje
          • hrabina_murzyna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 21:36
            A ja znam wujka Józka, który jest kuzynem Mariana, który to jest bratem Zdzicha, a Zdzich to ojciec Marianny, której to matka Eugenia była dobra, ale jej siostra Zofia, która jest przyrodnią siostrą Mariana, który...
            Nie wychowałaś się Anetko w tych domach, nie byłaś dzieckiem tych rodziców to daruj sobie opowieści dziwnej treści. Bogaty dom to nie wszystko, w bogatym domu można mieć wszystko to co za kasę kupisz, ale niektórych rzeczy nie kupisz i ich już mogło brakować. bardzo religijna rodzica niekoniecznie musi oznaczać syna księdza, równie dobrze może dać tak popalić, że diabła wychowa. Co ma się do rzeczy bogactwo czy religia skoro rodzice zawalili.
            • aneta-skarpeta Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 21:40
              Hrabino
              chciałam tylko zauwazyć nieśmiało, że dzieci, młodzież i rodzice mają różne charaktery i nawet dzieci wychowywane w tych samych domach mogą inaczej reagowac

              niestety nie ma tak łatwo i często wymykamy się kalkom społecznym

              mozn atez , jako rodzic , wiele robic dobrego, ale dziecko z roznych powodow tego nie bedzie doceniało, albo pojdzie złą drogą- bo kiedys popełniło błąd i zapatrzyło sie np na złe towarzystwo, a potem poleciała lawina
            • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 08:45
              CytatNie wychowałaś się Anetko w tych domach, nie byłaś dzieckiem tych rodziców to daruj sobie opowieści dziwnej treści.
              A ty byłaś w domu mamy_nastolatki, że wiesz tak autorytatywnie, co kobieta sobie myśli i czuje? A jednak się wypowiadasz i mało tego, w taki sposób, jakbyś co najmniej siedziała w głowie autorki posta suspicious
      • mama-nastolatki Re: z innej beczki 14.06.11, 18:29
        czarnaalineczka napisała:

        > kiedy ostatnio :
        > - powiedziales corce ze ja kochasz
        > - pochwalilas ja za cokolwiek
        > - powiedzialas ze jestes z niej dumna
        > -powiedzials ze jest najcudowniejsza corka na swiecie
        > ?
        1-jakies dwa lata temu
        2-w zeszlym tygodniu
        3-tez okolo dwa lata temu gdyz od tego czasu nie bylo powodu zeby byc z niej dumnym.Oceny takie ze lepiej na wywaidowke nie isc.
        4-rok temu nawet zrobilam o tym filmik.

        Nie wiem do czego zmierzesz ale moze zrozumiesz ze nie bede jej chwalic za rzeczy ktorych nie powina robic a od 2 lat nie robi naprawde niczego z czego mozna by byc dumnym.Czyz nie bylo by dziwne gdybym powiedziala ze jestem dumna bo nauczyla mlodsza siostre bluzg w j polskim lub ze jest najwspanialsza corka bo zwiala z domu przez okno zostawiajac je otwarte tek ze siostra mogla wypasc.
        • hrabina_murzyna Re: z innej beczki 14.06.11, 18:50
          mama-nastolatki napisała:

          > czarnaalineczka napisała:
          >
          > > kiedy ostatnio :
          > > - powiedziales corce ze ja kochasz
          > > - pochwalilas ja za cokolwiek
          > > - powiedzialas ze jestes z niej dumna
          > > -powiedzials ze jest najcudowniejsza corka na swiecie
          > > ?
          > 1-jakies dwa lata temu

          Idź do niej teraz, przytul, pocałuj, powiedz, że bardzo ją kochasz i żadne jej zachowanie tego nie zmieni. Nawet jak sobie pójdzie do tego jugecośtam to ty i tak będziesz ją kochać. Ze mną mama darła koty, ale zawsze mi mówiła, że mogę na uszach stanąć i zaklaskać to ona i tak mnie będzie kochała i zawsze będę jej dzieckiem, a ona moją matką. Nie ma takiego zachowania, które sprawiłoby, że ona przestanie mnie kochać. I wiesz, że zawsze mnie to w osłupienie wprawiałosmile

          > 2-w zeszlym tygodniu

          Pochwal dzisiaj, za co? Pomyśl, może zrobiła coś w tym tygodniu fajnego.

          > 3-tez okolo dwa lata temu gdyz od tego czasu nie bylo powodu zeby byc z niej du
          > mnym.Oceny takie ze lepiej na wywaidowke nie isc.

          Oceny to nie priorytet, zawsze mogą być lepsze. Olej te oceny i powiedz dzisiaj. Córko kochana jestem z Ciebie dumna niezależnie od tego co wyprawiasz. Jestem dumna, bo jesteś moją córką i dlatego jestem dumna. Znajdź w niej coś z czego możesz być dumna. Na pewno takie coś istnieje, choćby fakt, że mogłaś ją urodzić i być dla niej matką. Bądź dumna z tego, że jest Twoją córką.

          > 4-rok temu nawet zrobilam o tym filmik.

          To zróbcie taki filmik dzisiaj, razem. Albo idźcie na lody, aby uczcić to, że jest taka cudowna. Powiedz jej teraz, że jest najcudowniejszą córką na świecie i nie zamieniłabyś jej na żadną inną. Powiedz, że chciałabyś być dla niej równie cudowną matką. Powiedz, że oddałabyś dla niej wszystko, bo jest tak cudowna, że bardziej być nie może.

          Zrób to TERAZ, ZARAZ! Najlepiej od razu. Nie czekaj, a ratujcie wzajemne relacje.

          > Nie wiem do czego zmierzesz ale moze zrozumiesz ze nie bede jej chwalic za rzec
          > zy ktorych nie powina robic a od 2 lat nie robi naprawde niczego z czego mozna
          > by byc dumnym.Czyz nie bylo by dziwne gdybym powiedziala ze jestem dumna bo nau
          > czyla mlodsza siostre bluzg w j polskim lub ze jest najwspanialsza corka bo zwi
          > ala z domu przez okno zostawiajac je otwarte tek ze siostra mogla wypasc.

          Zostaw to dzisiaj. Dzisiaj tego nie ma, dziś masz kochaną i najwspanialszą córkę na świecie. Tamto to była inna dziewczynatongue_out
    • wespuczi Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 17:16
      przeczytalam wszystko i uwazam ze nie jestes wcale bardziej emocjonalnie dojrzala niz twoja corka, niestety.
      ty sie nie boj ichniejszych judemantow, tylko dzwon do nich moze ci pomoga..
    • czar_bajry Masz pszesrane 14.06.11, 18:45

      ups ciekawe czy wytną mnie za tytułtongue_out
      A do rzeczy, współczuję i nie wiem co porodzić, ja chyba sama bym ją oddała do j..... coś tamsmile
      Moje całe szczęście już pełnoletnie, też dały mi popalić ale takich numerów nie odstawiały.
      Wredna będę i napiszę że za dużo luzu jej dałaś, nastolatki trzeba krótko trzymać, bez względu na to co napiszą tolerancyjne mamusie.
      • baltycki Re: Masz pszesrane 14.06.11, 20:45
        czar_bajry napisała:

        > nastolatki trzeba krótko trzymać,

        Czary, bajery.. smile
        • czar_bajry Re: Masz pszesrane 15.06.11, 01:20
          Ani czary, ani bajerysmile Przy okazji różnych wątków o nastolatkach, słyszę,że zazdrosna jestem o córki, że ingeruję w ich prywatność, że nie traktuję ich tak jak powinnam itp. Leję na to, to moje dzieci i ja dyktuje warunki, uważam, że moje córki miały/mają dużo swobody ale na tę swobodę musiały troszkę popracować. Nie łykałam ich kłamstw i wykrętów jak indyk kluski, jeśli była malinka to nie twierdziłam że to siniak albo oparzenietongue_out Piszę kłamstw gdyż większość nastolatków kłamie i kręci aby osiągnąć swój cel. Owszem znosiłam ich fochy i zmienne nastroje ale zawsze były jakieś granice. Ufałam ale też kontrolowałam i owszem czasami strzelałam rentgena. Dzięki temu dowiedziałam się iż starsza popala trawkę i ma jakieś dziwne prochy. Dziecko dostało szlaban a raczej zaporę betonową a do szkoły i ze szkoły było prowadzane przez kochających rodzicówtongue_out Były pogadanki i spotkania z psychologiem oraz dość drastyczne okazanie do czego prowadzą narkotyki, nawet te miękkie. Moje metody chyba miały sens, dziecko nie popadło w narkomanie, dziewczyny nie uciekały z domu, nie szantażowały mnie i nie wymuszały groźbą i strachem swoich pomysłów. Jedna stwierdziła iż w domu dziecka będzie jej lepiej i w d... ma taki dom( na odmowę udziału w imprezie na którą nie zasłużyła), po takich słowach szybciutko została spakowana przez kochającą mamusię gotową do odwiezienia córeczki do tego raju. Dziecko poddało się przy zamykaniu walizki.
          Nigdy nie pozwalałam na nocowanie w domu aktualnego chłopaka, tak wiem jak chcą się bzykać to sobie poradzą, więc niech sobie radzątongue_out
          Ja im nie bronię tego co naturalne ale niech znają granice. Starsza mieszka z chłopakiem i świetnie sobie radzą, młodsza też już pełnoletnia ale dopóki mieszka w domu i jest na moim utrzymaniu to ja dyktuję warunki. One nie protestują i mamy świetny kontakt, chociaż czasami aż iskry idą.
          angazetka napisała, że nie pamiętamy jacy sami byliśmy, ja pamiętam i dla tego uważam że moje dzieci nie muszą koniecznie popełniać wszystkich moich błędów.
          Najstarszą córkę urodziłam bardzo młodo i pamiętam jak odgrażałam się iż moje dziecko nie będzie miało żadnych zakazów, cóż życie dość mocno zweryfikowało ten poglądsmile
          I naprawdę uważam iż osoby których dzieci nie są w wieku nastoletnim, nie powinny zabierać głosu a tym bardziej pouczać. Bo to tak jak byśmy ze ślepym o kolorach rozmawiali.
          • rosapulchra-0 Czar_bajry! 15.06.11, 08:48
            Podpisuję się pod każdym Twoim słowem!
            • nangaparbat3 Re: Czar_bajry! 15.06.11, 09:07
              A ja sobie przypominam dziewczynę, która po tym, jak matka zaczęła jej pakować walizkę, nafaszerowała się tramalem. O co matka oczywiście też miała pretensje i deklarowała niekłamaną satysfakcję z przeżyć, jakich córce dostarczyło płukanie żołądka.
              A czym innym jest pakowanie walizki jak nie szantażem, który tak potepiacie w wykonaniu córki?
              • rosapulchra-0 Re: Czar_bajry! 15.06.11, 11:21
                Szantaż jest jedną z wielu innych złych rzeczy, które ta córka robi. I całokształt nie przedstawia się różowo, a Ty opisałaś jeden incydent na poparcie swojej teorii, to trochę za mało.
                • czar_bajry Re: Czar_bajry! 15.06.11, 21:29
                  Posłuchaj, kocham swoje dzieci bardzo, miliony razy umierałam ze strachu, że coś im się stanie. Nie trzymam ich pod kluczem, wychodzą, wyjeżdżają, chodzą na imprezy, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jak to jest kiedy dziecko będące na nocnej imprezie albo wyjeździe ze znajomymi nie odbiera telefonu, masz tysiące myśli a każda następna gorsza od poprzedniej ale cóż wszystko można przeżyć.
                  Piszesz że szantażuję dziecko, może i tak ale wolę to niż być szantażowaną przez owo dziecko, jeśli nasza latorośl zobaczy Twój strach i pozna metodę na rodzica to jesteście zgubieni obojetongue_out Myślisz,że się nie bałam iż wybierze jednak dom dziecka? Bałam się jak cholera. I akurat to ma odniesienie do każdego wieku, powiedz czemu malutkich dzieci nie puszcza się luzem? Czemu zabezpiecza okna, kontakty? Dla ich bezpieczeństwa, to samo dotyczy nastolatków, tylko zabezpieczenia i zakazy są inne. Umówmy się, że nastolatek to nie osoba dorosła i skoro rodzice odpowiadają za niego to mają prawo do tego aby wymagać a nie tylko spełniać zachcianki małolata.
                  Dziecko w każdym wieku musi znać określone zasady.
    • polonijnamama Dzwonilas? 14.06.11, 18:46
      Mamo nastolatki, dodzwonilas sie, co Ci powiedzieli?

      Swoja droga mam sasiadke, wlasnie z podobnym problemem, z tym, ze corka ma lat 13.
      Tqa dziewczyna kilka razy straszyla rodzicow (podobnie jak w waszym przypadku, matka, ojczym i male dziecko), ze pojdzie do Jugendamt´u, i po kilku straszeniach poszla, najpierw opieka przywiozla ja do domu, potem jeszcze kilka razy odwiedzali ich dom, dla sprawdzenia, po jakims czasie znow poszla sie poskarzyc i spedzila kilka nocy w rodzinie zastepczej.
      No ale wlasnie.... okazalo sie, ze wcale tak rozowo nie jest i sama prosila, ze zrobi wszystko, zeby jednak mogla wrocic do siebie.
      Bo, jak w rodzinnym domu, nie mozna nieletnim nakazac chodzic spac o 22:00, to w Pflegefamilie dzieci te ida spac o 20:30.
      No i rzeczywiscie, dziewczyna do domu wrocila, ale po roku bycia ok, wszystko sie powtarza.
      • mama-nastolatki Re: Dzwonilas? 14.06.11, 19:29
        Tak maz dzwonilbo on lepiej z niemieckim niz ja.
        Powiedzial ze nas szantazuje i babka powiedziala zeby lepiej to zgloscic wczesniej.No i podala adres gdzie mozemy sie poradzic psychologa za darmo oczywiscie.Mamy termin na pojutrze najpierw mamy pojsc sami bez corki.


        Hrabino masz racje powiem jej ze ja kocham ale jakos teraz nie umiem sie przelamac.Wiesz jak teraz mysle jak wczoraj latalismy w nocy z czterolatka spiaca z goraczka na rekach ktora wczesniej wymiotowala.I szukalismy starszej corki a ona sobie u chlopaka siedziala a jego matka jeszcze udawala idiotke ze jej tam nie ma.Ze nie pamieta nr telefonu wlasnego syna itd... to jakos nie mam sily isc do jej pokoju i wyznawac jej milosci.Wiem wiem ze powinam ale nie mam sily...
        • hrabina_murzyna Re: Dzwonilas? 14.06.11, 19:54
          Matka chłopaka to kretynka do kwadratu. Nie pomaga. Ciekawe co sama by zrobiła, jakby to jej syn przepadł bez wieści. Głupia baba, ale córka nie ma wpływu na jej głupotę. Złość się na tą babę, nawet jej nawsadzaj, ale nie wiń córki za głupotę tej kobiety. Ty znajdź w sobie siłę i się przełam. Widzisz, Tobie trudno, a co ma córka powiedzieć. Jej podwójnie trudno, bo ona doskonale wie co Wam robi i robi to po coś i jakby teraz przestała albo się przełamała i przeprosiła to byłoby to swego rodzaju przyznanie się do błędu, a do tego ona jeszcze nie dorosła. Idź do niej, dziś jest dobry moment. Nie ma co czekać. Pogadajcie o tym co dzisiaj, wczoraj i jutro.
          • rosapulchra-0 Re: Dzwonilas? 14.06.11, 20:57
            A ja uważam, że nie wolno nic na siłę. Bo będzie to nieszczere, nieprawdziwe i nienormalne. Na to potrzeba czasu i ciężkiej pracy z OBU stron. Ta dziewczyna ma 16 lat, dla wielu emam jest już na tyle dorosła, żeby uprawiać seks, ale na tyle dzieckiem, zahukanym przez złą matkę, która źle ją wychowała, więc dziewczyna niczemu nie jest winna. Co za hipokryzja.
        • polonijnamama Re: Dzwonilas? 14.06.11, 20:25
          Dobrze ze zadzwoniliscie i super ze wizyta tak szybko.
          Jestem pewna ze Was to uspokoi, a juz napewno nie bedziecie tak histeryzowac, jak wam corka powie, ze pojdzie do Jugendamt.
          Mam nadzieje ze slowem "histeryzowac" Was nie urazilam, ale naprawde to chyba tak jest.
          Swoja droga w szkole mojej corka jest norma, ze do 4 klasy przychodza urzednicy Jugendamt i informuja dzieci jakie maja prawa. Na koniec wizyty kazde dziecko dostaje nr telefonu na malenkiej karteczce i w razie jakiegokolwiek problemu ma dzwonic.
          Znam kilkoro dzieci, ktore dzwonily, bo im mama nie pozwolila nocowac u kolezanki albo isc na dyskoteke 10- latce.
          Moja corka jest dopiero w trzeciej klasie (uffffffffff) smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka