mama-nastolatki
16.06.11, 01:56
Juz ktorys raz kiedy pisze o problemach z moja corka i wspominam o moim mezu a jej ojczymie czytam teksty w stylu
-Jak moglas pozwolic zeby OBCY czlowiek cos jej powiedzial
-jak moglas wyjsc za obcego czlowieka i zmienic z nim miejsce zamieszkania odcinajac dziecko od srodowiska itp...
Noz kurcze jaki obcy czlowiek? Obcy bo opiekuje sie moim dzieckiem krocej o kilka lat niz ja.
Dlaczego tak duzo osoba zaklada ze jak jest to ojczym to musi zaraz byc zly nie uwazac dziecka jakos swoje itp...?
Naprawde nie znacie ojczymow ktorzy kochaja swoch pasierbow tak jak swoje dzieci?