zdecydowana_brunetka 360 stopni 17.06.11, 16:32 Chciałabym nieśmiało zwrócić uwagę, że po obrocie o 360 stopni znajdujesz się w pozycji wyjściowej Reszta to goopie gadanie niestety. Zwłaszcza bardzo podobały mi się strip cluby do których faceci namiętnie latają w ucieczce przed maciorą i bachorem Mistrzostwo galaktyki. Dat urodzin, imienin itp nie pamiętam. Dzieci i męża tak, bo znam ich pesele na pamięć (przydatne w wielu przypadkach). Reszta rodziny już wie, że nas się zaprasza na uroczystości rocznicowe i nikt z tego tytułu nie robi afery. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Faceci a rodzina i dzieci - czy im wogóle zal 17.06.11, 16:43 Znam takich mężczyzn. Mój mąż w zasadzie kiepsko podpada pod opis. Na rodzinie zależy mu bardzo, był przy porodzie, przewijał i wychodzi na spacery. Martwi się, gdy dzieci chorują, ostatnio nawet czuwał w nocy na zmianę ze mną. Nie chodził i nie chodzi do pubów, klubów gogo i nie oglada TV, bo jej nie mamy. Ciężko pracuje na rodzinę. Gorzej z codziennymi obowiązkami, zwłaszcza domowymi. Nie interesuje się, nie widzi, nie zrobi. Dlatego na razie bronię się przed pójściem do pracy. Z podobnego doswiadczenia wiem, jak by moje życie wyglądało- etat poza domem i 2 etaty w domu. Dziękuję, nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Faceci a rodzina i dzieci - czy im wogóle zal 17.06.11, 18:52 > Kobieta i jej zycie - obrót o 360 stopni. Czyli tak jak u faceta. I o czym dyskutować Jestem bardzo ciekawa ilu z nich pamieta, bo mój o > jciec nie pamieta o moich urodzinach w ogóle. Przykre. Mój pamięta. To, że Twój ma Cię gdzieś, to nie wina mojego ani innych normalnych ojców... Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Faceci a rodzina i dzieci - czy im wogóle zal 18.06.11, 01:45 daty urodzin pamieta,nawet mojej corki(ktora nie jest jego). Ale na tym sie konczy jego "ojcostwo" jesli podczas rozwodu walczylby o syna to jedynie z powodu urazonej dumy...chociaz mysle,ze jego egoizm jest wiekszy niz duma. Swietne jest powiedzenie,ze "milosc ojca do dziecka konczy sie wraz z miloscia do jego matki" Swietny przyklad - moj ex zarezerwowal(i kupil) naszej corce bilet do PL a gdy corka zapytala,czy ja moze odebrac z lotniska to ten oswiadczyl,ze nie bo leci ze SWOJA RODZINA za granice i nie bedzie go jeszcze przez 2 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Faceci a rodzina i dzieci - czy im wogóle zal 18.06.11, 09:38 Mój tata pamięta daty naszych urodzin i imienin, ba nawet daty imienin synowej i zięcia. Potrafi świetnie gotować, jest mistrzem w niektórych potrawach, tych bardziej praco i czasochłonnych, zdarzało sie, że i ciasto upiekł. Były takie etapy w naszym życiu, że co rano robił nam śniadania i kanapki do szkoły (zaczynał pracę później). W niedziele bardzo często robił rodzinne śniadanka. Były czasy, że pracował bardzo dużo, nie miał dla nas czasu, ale w zamian za to mogliśmy mieszkać we własnym domu. W wakacje zawsze wyjeżdżaliśmy całą rodziną choć na kilka dni. Kiedy wyjechaliśmy na studia, tęsknił jak szalony i tęskni nadal, mimo że już ładnych parę lat minęło odkąd nie mieszkamy razem. Mój mąż daty urodzin swoich dzieci i żony zna. Za dzieciakami przepada (one za nim też), potrafi wszystko przy nich zrobić. Fakt, może nie orientuje się, w której szufladzie są majtki, a w której koszulki, ale sobie radzi. Potrafi gotować. Z powodu cholernego braku czasu, mało robi w domu, za to pracuje "po godzinach", żeby zarobić na nasze utrzymanie, żebym ja mogła spędzać więcej czasu w domu (jego praca więcej płatna, więc to na nim spoczywa większa część utrzymania, ja musiałabym na 3 etaty pracować). Zatem to głównie ja sprzątam, piorę, gotuję, robię zakupy, ogarniam dzieci... No ale trudno, żebym siedziała w syfie i na głodnego i czekała aż mąż przyjdzie po 12 godzinach i mi obiad ugotuje. Choć czasem czekamy, aż przyjedzie i coś do jedzenia przywiezie Czasem wyjdzie z kolegami, przecież nie jest więźniem we własnym domu. Czasem wychodzimy razem i to głównie on organizuje opiekę do dzieci na ten czas. Czasem jest zmęczony i pada na twarz, a czasem to mnie się nic nie chce i włączam dzieciom bajke na odczepnego. Życie. Czasem sobie ponarzekam, jak to mi ciężko w domu, co dzień te same obowiązki, rutyna, chłop sił do gadania ze mną nie ma itp. Ale, że mąż jest ułomem o instynktach tylko seksualnych i morderczych, powiedzieć nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio bredzisz 18.06.11, 09:56 ja w ogóle nie mam takich spostrzeżeń, ani w przypadku taty/teścia ani męża. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: bredzisz n/t. 18.06.11, 10:30 Nic więcej dodać, po prostu trafiłaś/wybrałaś sobie takich dupków, a teraz robisz uogólniające uwagi. U mnie w domu niedzielny obiad był bardzo celebrowany, a gotował go ojciec; w stosunku do męża też nie mam takich spostrzeżeń. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: bredzisz n/t. 18.06.11, 11:07 Taaak. W przypdaku rozwodu facet nie chce dzieci - żałosny dupek, na ojca sie nie nadaje. W razie rozwodu facet walczy o dzieci - sukinsyn, nie tylko nie nadaje się na męża, ale matce dzieci odbiera. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 A jak postrzegana bylaby matka 18.06.11, 14:57 ktora rozwodzac sie nie walczylaby o dzieci? A to zdzira,co? Nawet gdyby ojciec mial super warunki i naprawde lepszy kontakt z dziecmi to ONA wlasciwie zostalaby spalona na stosie krytyki. eh....zycie... Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett.o-hara Re: Faceci a rodzina i dzieci - czy im wogóle zal 18.06.11, 12:55 Ja się pod tym podpisuję w 100%, choć mój mąż za bardzo nie podchodzi pod powyższy opis. Dorabia w każdej wolnej chwili, wiec często nie ma go w domu i obowiązki domowe spadają na mnie. Mamy tylko jedno dziecko, więc datę urodzin zna, przy porodzie był, przewijał, kąpał i chodził na spacery. Nocne wstawanie nie bardzo, bo on tak śpi, że by go z łóżkiem wynieść mogli. Ale zastanawia mnie jedno: jak zwykle na e-matce wszystkie mają cudownym ojców i mężów... Gdzie Ci z powyższego opisu? Bo ja wiem, ze większość pod ten opis się kwalifikuje, zwłaszcza jak rozmawiam z koleżankami z pracy. Oni zawsze są zmęczeni po powrocie z pracy, tak jakby matki nie pracowały, a w domu jeszcze obowiązki domowe i dziecko. Niestety jak mój zostaje z małą w domu, to nic nie zrobi innego, bo nie ma podzielnej uwagi - no chyba, że śniadanie i obiad małej poda jak go wcześniej zrobię... Albo pranie nastawi... Ale za dużo to tego nie jest... Ech.... Moja mama też sama była z dwóją dzieci, bo ojciec wojskowy był i ciągle albo praca albo na poligonach... Ale pamiętam, że bawił się z nami, wymyślał fajne rzeczy, chodził na sanki.... Niestety nie sprawdził się jak mieliśmy jakieś problemy jako młodzież, zawsze nas odsyłał do mamy.. Odpowiedz Link Zgłoś
whitney85 Re: Faceci a rodzina i dzieci - czy im wogóle zal 18.06.11, 17:20 Najłatwiej nie dostrzegać problemu a tym czasem nie przysłużyć się do żadnych zmian na lepsze. Ja też mam zajebistego męża ale mój ojciec to inna bajka. I problem dostrzegam. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Faceci a rodzina i dzieci - czy im wogóle zal 18.06.11, 18:22 "> Ale zastanawia mnie jedno: jak zwykle na e-matce wszystkie mają cudownym ojców > i mężów... Gdzie Ci z powyższego opisu? Bo ja wiem, ze większość pod ten opis s > ię kwalifikuje, zwłaszcza jak rozmawiam z koleżankami z pracy. Oni zawsze są zm > ęczeni po powrocie z pracy, tak jakby matki nie pracowały, a w domu jeszcze obo > wiązki domowe i dziecko" O tych z powyższego opisu można poczytać na "Rozwód i co dalej". Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Faceci a rodzina i dzieci - czy im wogóle zal 18.06.11, 16:15 kurza nać, jak mnie trzaskają takie uogólnienia nawiedzonych osobników płci obojga na rózniste tematy egzystencjane..Ludzie sa rózni, zarówno męzczyźni jak i kobiety i rózne jest ich podejscie do priorytetów, w tym potomstwa!!.. nawiasem mówiąc znam faceta, własciciela firmy, który gotów jest ograniczyć własne zarobki (również produkcję, w której uczestniczy), bo na drugi dzień ma w szkole syna spotkanie z wychowawczynią i musi zdążyć..a gdy młody złamał w szkole rękę to usłyszałam tylko "..enka" ogarniesz tu wszystko? weźmiesz kasę i papiery?..i tyle go widziałam..poleciał, spędził cały dzień w szpitalu z młodym.. a w nocy (o tej porze pracujemy) zasypiał na stojąco i trzeba było go wypchać, by choć troche sie przespał w kącie, bo m. in. rano jeszcze towar rozwozi..i nigdy nie zapomni by młodemu zapakowac jego ulubione przysmaki ..sra jak kazdy człowiek (płci obojga) jakies tam hobby ma..ale jednym z nich jest jego potomek..nawiasem mówiac matka jedynie zadzwoniła, że ze szkoły dostała informacje o wypadku, choc była w mieście, po młodego nie pojechała, w szpitalu nie była (nastawianie w znieczuleniu ogólnym kości złamanej z przemieszczeniem) a ony nawet nie miał jej tego za złe "bo jest "sercowa" " . Przykład moze z gatunku skrajnych, ale nie jedyny, który moge przytoczyc..moge podac równiez przykłady osobników opisanych przez ciebie..jednak zaliczm je do równie skrajnych a sam watek trollową i mało mądrą próbą wsadzenia kija w mrowisko Odpowiedz Link Zgłoś
pani_magister Re: Faceci a rodzina i dzieci - czy im wogóle zal 18.06.11, 16:27 No mojemu małżowi ciężko by było zapomnieć o dacie urodzin jego dziecka, bo się w jego urodziny wydostał na świat A tak w ogóle skąd u ciebie takież czarnowidztwo? Nie no serio - są jeszcze porządni faceci na świecie. Nie martw się! Może spotkasz kiedyś Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Faceci a rodzina i dzieci - czy im wogóle zal 18.06.11, 16:37 Mój mąż się angażuje i pamięta. Myślę, że po prostu nie pozwoliłam mu na inne ojcostwo a poza tym jego ojciec też się (jak na tamte czasy) angażował. Odpowiedz Link Zgłoś
whitney85 Re: Faceci a rodzina i dzieci - czy im wogóle zal 18.06.11, 17:02 Dlatego trzeba nad tym pracować zamiast uczyć mężusia, że wszystko mu się należy i nie wymagać nic. Faceci są popsuci przez system wychowania - mój brat dostawał samochodziki a ja lalki i zestaw garnków. Teraz od nas zależy jak wychowamy własnych synów. Odpowiedz Link Zgłoś