mama-ola
06.07.11, 13:19
Właśnie robię prawko, dwa razy już nie zdałam, wkrótce trzeci egzamin. Jak z kimś poruszam ten temat, to nieustannie (nie przesadzam) słyszę historie o jeżdżeniu bez prawka. Bez prawka jeździła kiedyś moja instruktorka; żona instruktorki brata (który jest policjantem!), z tymże policjantem zresztą jako pasażerem; córka mojej niani jeździ bez prawka regularnie; koleżanka z pracy ze swoim mężem (który jest prawnikiem!) jako pasażerem jeździła, gdy się przygotowywała do egzaminu itd. itp. mogłabym wymieniać długo.
Mnie też pytają, czy mąż ze mną jeździ, żeby mnie podszkolić, odpowiadam no jak, przecież nie mam prawka, nie wsiadam do prywatnego auta, i słyszę ojtam i uśmieszek. Mam wrażenie, że jest to nieeezwykle powszechne. Też znacie takie historie?