Dodaj do ulubionych

jazda bez prawa jazdy

06.07.11, 13:19
Właśnie robię prawko, dwa razy już nie zdałam, wkrótce trzeci egzamin. Jak z kimś poruszam ten temat, to nieustannie (nie przesadzam) słyszę historie o jeżdżeniu bez prawka. Bez prawka jeździła kiedyś moja instruktorka; żona instruktorki brata (który jest policjantem!), z tymże policjantem zresztą jako pasażerem; córka mojej niani jeździ bez prawka regularnie; koleżanka z pracy ze swoim mężem (który jest prawnikiem!) jako pasażerem jeździła, gdy się przygotowywała do egzaminu itd. itp. mogłabym wymieniać długo.
Mnie też pytają, czy mąż ze mną jeździ, żeby mnie podszkolić, odpowiadam no jak, przecież nie mam prawka, nie wsiadam do prywatnego auta, i słyszę ojtam i uśmieszek. Mam wrażenie, że jest to nieeezwykle powszechne. Też znacie takie historie?
Obserwuj wątek
    • kocianna Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 13:26
      Jeździłam bez prawka, ale nie po drogach publicznych.
      • mama-ola Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 13:30
        Po lesie i łąkach?
    • poppy_pi Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 13:33
      Wiele znajomych osób jeżdzi/jeździło bez prawka. Nie tylko po polnych drogach.
      • gabriela1999 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 13:39
        Jechałam po normalnej drodze międzymiastowej i jak zobaczyłam patrol policyjny, łapiący wszystkich jak leci po obu stronach drogi to nie wiedziałam czy zawracać, uciekać czy oczy zamykać....Mój M przytomnie krzyknął na mnie-jedź dalej! I pojechałam....Jakimś cudem nie zatrzymali ale od tamtego zdarzenia takiej jazdy mi się odechciało i grzecznie czekałam na prawko i się doczekałamsmile
    • zebra12 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 13:37
      Mój eks jeżdził kilka lat bez prawka. Jego siotra i brat też. Przypuszczam, że to powszechne. Dlatego zabierania prawa jazdy za pijaństwo na drodze jest bez sensu, bo ludzie będa jeździć bez prawka. Mało to razy łapie się kogoś, komu już odebrano prawko, a i tak wsiadał za keirownicę? Dopiero co miał wypadek jakis nastolatek juz raz złapany na jedzie bez uprawnień. Tym razem rozbił auto rodziców.
    • rallygirl11 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 13:49
      Pierwszy raz prowadziłam auto kiedy miałam jakieś 13-14 lat. Potem (w 3 kl. liceum) jeździłam dość regularnie bez prawka po mieście i w trasy poza miasto. Zazwyczaj obok mnie siedział ojciec chociaż bywało że jechałam gdzieś sama. Było to jakoś pod koniec liceum zanim jeszcze poszłam na kurs.
      • baltycki Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 13:58
        rallygirl11 napisała:

        > Pierwszy raz prowadziłam auto kiedy miałam jakieś 13-14 lat.......
        I jestes dumna z siebie czy z durnego ojca??
        • rallygirl11 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 14:29
          nie pisałam tego w kontekście być z tego dumna czy też nie. Tak było i tyle.
          A swoją drogą to wielki mi też skandal- nastolatek jeżdżący po parkingu. pfffff... Nie dramatyzuj.
      • imogen0 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 15:02
        Jak miałam naście lat i ktoś z dorosłych dał poprowadzić auto to była wielka frajda.
        Ale dziś jak sama mam dzieci i taki nastolatek bez prawka by mi dzieciaka rozjechał to...
        Karałabym bardzo surowo takich rodziców.
    • lolinka2 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 14:24
      Traktorem mi się, owszem, zdarzało - ale w obrębie własnego podwórza lub pola. Na drodze publicznej ojciec, który prawo jazdy na traktor posiada.

      Koniem zdarzało mi się powozić jako małolacie (10-14 lat) bez jakichkolwiek uprawnień (włącznie z kartą rowerową, do której nie podchodziłam, bo się bałam....). Rowerem regularnie jeździłam bez karty do szkoły.

      Natomiast auto wyłącznie po uzyskaniu prawa jazdy. I jakoś nie miałam zapędów, żeby jeździć bez - czy to ćwiczeniowo, czy dla zabawy. Ćwiczeniowo miałam instruktora, jego corsę, 22 godziny (20 w ramach kursu, 2 dostałam w prezencie "na dobry start") i wystarczyło, żeby zdać. Potem dręczyłam własne auto, głównie sama lub z dzieckiem na pokładzie (bez chłopa, bo oboje nie lubimy się niepotrzebnie stresować).
    • duveen Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 14:40
      jezdziłam chyba 5 lat bez prawa jazdy , w odległych już bardzo czasach. Zawsze jezdziłam bardzo dobrze i przepisowo.
      Nauczył mnie ojciec i brat . Trenowowali ze mną ostro. Najpierw po wioskach pozniej juz normalnie w miescie.
      Jak poszłam na kurs , to zrobiłam go w miesiąc - łącznie ze zdaniem egzaminów.
      z tym że , tak jak pisałam , za jazde bez prawka mozna było dostac kolegium co najwyżej.

      Na twoim miejscu wziełabym męża za ucho i trenowała , gdzies gdzie mozna to robic.
      Praktyka przede wszystkim.
      • rallygirl11 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 14:46
        duveen napisała:

        > Na twoim miejscu wziełabym męża za ucho i trenowała , gdzies gdzie mozna to rob
        > ic.
        > Praktyka przede wszystkim.

        No właśnie! Pamiętam, że jak chodziłam na kurs to można było się umówić z instruktorem i za darmo trenować na placu swoim autem.
        • rozowobiala Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 15:03
          Kiedy zaczynałam kurs prawa jazdy nie miałam do dyspozycji samochodu,wcześniej nie wiedziałam,gdzie jest gaz a gdzie sprzęgło. 40 godzin kursu okazało się duuuużo za mało. Musiałam sporo dokupić,a że wówczas studiowałam nauka jazdy rozciągnęła się do trzech lat,musiałam ścibolić na każdą godzinę jazdy. Potem miałam pięć lat przerwy,wyszłam za mąż,teraz prawko jest mi pilnie potrzebne,dokupiłam jeszcze 10 godzin no i jeżdżę z mężem po pobliskich drogach,co kosztuje mnie niestety sporo nerwów,wolałabym wszystko w ramach kursu,ale kosztowałoby to majątek. Egzamin mam 20 lipca na Odlewniczej,może się spotkamy...
    • heca7 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 14:57
      mama-ola napisała:

      > Bez prawka jeździła kiedyś moja instruktorka; żona instruktorki
      > brata (który jest policjantem!), z tymże policjantem zresztą jako pasażerem<

      A kto to jest ta żona instruktorki brata? To u nas jednak są te małżeństwa gejowskie?
      • mama-ola Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 15:03
        > A kto to jest ta żona instruktorki brata? To u nas jednak są te małżeństwa gej
        > owskie?
        Żona brata, czyjego brata? instruktorki smile
        • pieskuba Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 16:13
          Czyli raczej "żona brata instruktorki".
    • lipsmacker Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 15:13
      Ja jezdzilam po Polsce 2 lata bez polskiego prawa jazdy. Mialam australijskie, i mialam miedzynarodowe, ale i jedno i drugie jest wazne tylko przez 3 mies od wjazdu do UE. Z tym ze w trakcie tych 2 lat kilkakrotnie wyjezdzalam z Unii i ponownie wjezdzalam bo w tym czasie bylam 2 x w AU, raz w Chinach i 2 x w Egipcie. Koncowo sie pogubilam kiedy jezdze legalnie a kiedy nie bo mi sie te 3 miesieczne okresy wciaz konczyly lub zaczynaly. Raz bylam wyrobic polskie na podstawie australijskiego co podobno jest formalnoscia, ale chcieli mi zabrac australijskie i gdzies tam trzymac wiec zrezygnowalam. Jezdzac codzien ani raz przez te 2 lata nie zostalam zatrzymana przez policje.
    • platynowa_kostka_rubika Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 15:16
      > Mam wrażenie, że jest to nieeezwykle powszechne. Też znacie takie historie?

      Owszem. Moja koleżanka z LO, jadąc bez prawka (kolega ją uczył jeździć), pomyliła gaz z hamulcem i w efekcie okaleczyła pewną kobietę, uszkadzając jej kręgosłup. Sprawa skończyła się oczywiście w sądzie. Przykład dla mnie wystarczająco odstraszający - nigdy nie prowadziłam bez prawa jazdy. Uważam też, że zachowania takie powinny być tępione. Ludzie panikują odnośnie świńskich gryp, latania samolotem i innych takich, a tymczasem to właśnie w wypadkach samochodowych ginie wielu ludzi, o wiele więcej niż w ww. "medialnych" przypadkach.
    • tiuia Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 15:23
      Nie jeździłam bez prawka. Więcej - nie jeździłam nawet gdy już zdałam prawko i czekałam na dokument.
      Ale jak robiłam kurs, to brałam dość dużo dodatkowych godzin i często zmieniałam instruktorów.

      • rozowobiala Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 15:36
        To bogata jesteś,ja wyjeździłam z miom mężem ok.150 godzin,gdybym miała za to zapłacić byłabym lżejsza o 6 tysięcy. Po głównych drogach i mieście jeździłam TYLKO z instruktorem-jazda z mężem była tylko w celu opanowania podstawowych czynności oraz do nauki parkowania.
        • tiuia Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 16:07
          Ja nie wyjeździłam aż tylu godzin. Nie pamiętam dokładnie, ale to było raczej ok. 60. Chyba przesadziłam z tym: 'brałam dużo godzin jazdy' wink
          No i nie płaciłam całej sumy przecież od razu. Rozkładało się w czasie.
    • diablica_diabla Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 16:17
      w USA tak jest, ze nie majac jeszcze prawa jazdy jezdzisz z osoba towarzyszaca, ktora conajmniej 2 lata ma prawko. W ten sposob sie uczysz i idziesz zdajesz egzamin - ja tam robilam prawko wlasnie - super prosta sprawa i mam nadzieje, ze w Polsce kiedys do tego samego dojdzie. Ale obawiam sie ze pseudo szkoly nauki jazdy bardzo by sie zbuntowaly - toc dla nich to mega zarobek. wink
      • lipsmacker Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 16:34
        W AU tez tak jest a mimo tego szkoly nauki jazdy prosperuja. Nie kazdy ma czas czy predyspozycje aby bawic sie w instruktora. Ja raz sprobowalam kogos uczyc jezdzic i po pierwszej jezdzie stwierdzilam ze ma isc do szkolki bo ja predzej sie mordu dopuszcze niz go naucze.
        • diablica_diabla Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 16:36
          lipsmacker napisała:

          po pierwszej jezdzie stwierdzilam ze ma isc do szkolki bo ja predzej
          > sie mordu dopuszcze niz go naucze.

          hahahahaha dokladnie, ja tak mam jak musze dziecku wytlumaczyc lekcje z tematu, ktory jest dla mnie oczywisty, nie mam cierpliwosci wink
          • mariela1987 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 16:50
            ja jeździłam bez prawa jazdy kilka lat w końcu stwierdziłam, że muszę zrobić prawo jazdy żeby nie było... Zaczęlam prawo jazdy zaraz po ukończeniu 18 i to był bład moim zdaniem, raz nie zdałam i dalam sobie spokój, dopiero w wieku 22 lat zdałam. Leniwa jestem
            • iwles Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 20:07

              to ile miałas lat jak zaczęłas jeździc bez prawa jazdy, skoro po kilku latach takiego jeżdżenia mialaś 18 lat ?
      • paliwodaj Re: jazda bez prawa jazdy 09.07.11, 02:29
        diablico diabla zapomnialas dodac ,ze nie dokladnie tak jest, musisz mie driving permit, czyli zaliczona teorie, aby moc jezdzic bez prawka z osoba doswiadczona. To nie tak ze kazdy sobie wsiadzie z ojcem i pojedzie
    • freakwave Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 16:53
      troche zniechecajacy do takich wyczynow jest fakt ze bez prawka kazda kolizja jest z twojej winy, nawet jesli wpierniczy ci sie w tyl samochodu tir ktory nie zachowal odstepu i skasuje ci auto... nie jezdzilbym w zyciu, bo to moze sporo kosztowac
      • lipsmacker Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 17:01
        freakwave napisała:

        > troche zniechecajacy do takich wyczynow jest fakt ze bez prawka kazda kolizja j
        > est z twojej winy, nawet jesli wpierniczy ci sie w tyl samochodu tir ktory nie
        > zachowal odstepu i skasuje ci auto... nie jezdzilbym w zyciu, bo to moze sporo
        > kosztowac

        Naprawde? A PZU normalnie mnie wpisalo w polise meza mimo ze im dokladnie sytuacje wytlumaczylam, mieli wpisane w dokumenty ze mam tylko australijskie prawo jazdy.
        • freakwave Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 17:49
          > mieli wpisane w dokumenty ze mam tylko australijskie prawo
          > jazdy.

          to sama sobie wytlumaczylas dlaczego tak sie stalo tongue_out
          normalnie osoba ktora nie ma prawa prowadzenia pojazdow (nie chodzi ze przy sobie nie ma bo zapomniala) jesli prowadzi auto i jest uczestnikiem kolizji to ta kolizja jest zawsze z winy tej osoby, prosta sprawa, ty mialas prawko ale australijskie wiec chyba nie musze tlumaczyc ze ten dokument tez daje prawo prowadzenia auta big_grin wiec twoj wtret tak troche jest z tylka tutaj big_grin
        • babcia.stefa Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 21:48
          PZU wpisze Ci co tylko zechcesz. Z rozkoszą wpisało jako jedynego użytkownika samochodu mojego szefa, mającego wyłącznie amerykańskie prawo jazdy.

          Oczywiście kiedy rozwalił samochód, okazało się, że soraski, odszkodowania nie będzie, kierujący nie miał odpowiedniego dokumentu uprawniającego do prowadzenia.
      • naomi19 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 19:03
        troche zniechecajacy do takich wyczynow jest fakt ze bez prawka kazda kolizja jest z twojej winy, nawet jesli wpierniczy ci sie w tyl samochodu tir ktory nie zachowal odstepu i skasuje ci auto... nie jezdzilbym w zyciu, bo to moze sporo kosztowac
        To jest nieprawda!
        Takie samo kłamstwo, że pijany kierowca jest winny wypadkowi. Jeżeli nie jest winny, a wcale być nie musi, płąci tylko karę, raci prawo jazdy itd wypadek może być z winy trzeźwego.
        • naomi19 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 19:04
          Jednym słowem ponosimy odpowiedzialność za fatyczne przewinienia, a nie za wyimaginowane.
          Kara za prowadzenie bez prawa jazdy to mandat 500zł. Koniec.
        • freakwave Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 19:59
          przekonaj o tym likwidatora szkod TU w ktorym sprawca ma wykupione OC big_grin
          POWODZENIA big_grin
    • marripossa Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 16:58
      Jezdzilam, ale u mnie zdaje sie test pisemny z zasad ruchu drogowego i dostaje sie pozwolenie na jazde z pelnoprawnym kierowca na rok. W ciagu roku powinno sie zdac test praktyczny (jazde). Kursu oficjalnego nie trzeba robic; moze cie ktokolwiek nauczyc jezdzic w ciagu tego roku.
    • imogen0 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 17:49
      No i proszę ile osób bez uprawnień po polskich drogach śmigawink
      A jak lekarz bez uprawnień to sensacja i święte oburzenie...
    • naomi19 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 19:06
      Znam kilka osób, które po x razie podchodzenia do egzaminu na prawojazdy odpuściły, jeżdża bez. Mniej więcej raz do roku płacą mandat w wysokości 500zł i to tyle jeśli chodzi o konsekwencje.
      • rozowobiala Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 20:27
        A ja NIE odpuszczę!!! Będę zdawać i czterdzieści razy,a w łapę nie dam
        • imogen0 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 21:06
          O!I to mi się podobasmile
        • naomi19 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 21:51
          Skąd pewność, że za 40 zdasz? smile
    • z_lasu W prehistorycznych czasach, kiedy robiłam prawko 06.07.11, 20:16
      czyli... ekhm... ponad 20 lat temu, istniała (w Polsce) możliwość zdawania egzaminu (robienia kursu?) - uwaga! - eksternistycznie (tak to się nazywało). Ja tak zdawałam, tak zdawała cała 20-osobowa grupa. Nikt nikogo nie pytał, gdzie i kiedy nauczył się jeździć. Trzeba było obowiązkowo zaliczyć bodajże 4 (cztery) jazdy, na podstawie których instruktor dopuszczał do egzaminu. Teoretyczny, praktyczny, do widzenia. Wtedy na wsi to dla wszystkich było oczywiste, że każdy pełnoletni człowiek czymś jeździć umiał - jeden motorem, inny traktorem, ale każdy potrafił, niezależnie do płci.
    • ally Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 21:25
      nie znam takich historii, serio, ani jednej
      • naomi19 Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 21:35
        Bo nie znasz życia big_grin
    • to_nie_my_toniemy Re: jazda bez prawa jazdy 06.07.11, 21:51
      Nie rozumiem tej jazdy!
      Koleżanka - po 3 oblanym egzaminie jeździła bez prawka po osiedlu i okołobrzeznych uliczkach coby się dokształcić. Bo instruktor jej powiedział, że po takich drogach to można bez żadnej odpowiedzialności karnej. Jak dla mnie głupota.
      Ja przed egzaminem zaliczyłam wszystkie lasowo-łąkowe trasy, bez ludzików na niej.
    • niya Re: jazda bez prawa jazdy 09.07.11, 00:45
      Nie wierzę. Tak po prostu mandat? wystawią go i co? nie zatrzymują auta? pozwalają dalej jechać mimo iż wiedzą że kieruje samochodem osoba bez uprawnień? jakoś mi się nie chce wierzyć że bez uprawnień tylko mandat i koniec.
    • syswia Re: jazda bez prawa jazdy 09.07.11, 02:40
      W Ontario jest dwustopniowe prawo jazdy: po zdaniu teorii mozna jezdzic z innym kierowca w roli pasazera, po jakims czasie zdaje sie egzamin praktyczny na jazde po zwyklych drogach, a po jakims czasie zdaje sie ponownie egzamin praktyczny, ktory upowaznia do jazdy po autostradach - wiec tak, jezdzilam bez prawa jazdy, ale zgodnie z prawem.

      A ja mam inne pytanie. Mam prawo jazdy - ontaryjskie. Nie mam i nigdy nie mialam polskiego. W zeszlym roku bylam przez kilka tygodni w Polsce i po kilku dniach od przylotu zostawilam przez roztargnienie moje ontaryjskie prawo jazdy u krewnej dosc daleko od tymczasowehgo miejsca zamieszkania. Co by mi zrobila policja, gdyby mnie zatrzymala bez prawa jazdy (ktore mialam, ale nie przy sobie)? Bo tutaj jakies straszne rzeczy sie nie dzieja, ale w Polsce po prostu sie balam jezdzic (jak juz sie zorientowalam, ze nie mam prawka w porfelu)...
    • estelka1 Re: jazda bez prawa jazdy 09.07.11, 10:02
      Zanim zrobiłam prawko, zdarzyło mi się kilka razy jeździć po placu manewrowym pobliskiej szkoły jazdy. Na etapie robienia prawka, przed egzaminem poprawkowym kilka razy próbowałam jeździć po leśnych drogach. Żadna koleżanka, mąż, ani kto inny nie sprawdził się w moim przypadku jako nauczyciel. Wkurzało mnie, jak taka osoba syczała ze zniecierpliwienia, kiedy coś źle zrobiłam, czy nie daj Boże wjechałam w jakąś dziurę albo coś tam skomentowała. Z instruktorem jeździło mi się super, bez stresu. Egzamin zdałam za drugim razem. Nie wykupowałam żadnych dodatkowych godzin. Wystarczyło mi tyle, ile było na kursie. Nie wiem, czy trafiłam na instruktorów cudotwórców (tam gdzie robiłam prawko było ich dwóch i z obydwoma jeździłam), czy jestem taka zdolniacha, ale po miesiącu samodzielnego poruszania się po swoim mieście i okolicach odważyłam się jechać nad morze (około 150 km w jedną stronę), miesiąc później przyprowadziłam sobie sama autko z Niemiec i to bynajmniej nie spod samej granicy. Nie mniej cały czas (jeżdżę 3 lata) mam sporo pokory na drodze i nie uważam się za mistrza kierownicy i przyjmuję do wiadomości fakt, że nie jestem nieomylna, że zdarza się gorszy dzień, słabsza koncentracja. I na pewno też nie wezmę na siebie odpowiedzialności za jazdę z osobą bez uprawnień za kierownicą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka