bellatrix01 07.07.11, 09:57 To pytanie kieruję do mam walczących z kilogramami. Jak sobie radzicie podczas napadu głodu, kiedy czujecie, że już nie możecie... i tylko krok was dzieli od złapania jakiegoś ciastka, kanapki itp.? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
c2h6 Re: Zapychacze 07.07.11, 09:58 bellatrix01 napisała: > To pytanie kieruję do mam walczących z kilogramami. Jak sobie radzicie podczas > napadu głodu, kiedy czujecie, że już nie możecie... i tylko krok was dzieli od > złapania jakiegoś ciastka, kanapki itp.? Wtedy właśnie wkracza do akcji zapychacz. Odwraca uwagę od jedzenia, a do tego powoduje szybsze zużywanie kalorii. Odpowiedz Link Zgłoś
gupia_rzona Re: Zapychacze 07.07.11, 10:05 teraz arbuz albo godzina pedałowania na rowerze Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: Zapychacze 08.07.11, 09:17 gupia_rzona napisała: > teraz arbuz albo godzina pedałowania na rowerze ARBUZ? zobacz ile ma kalorii! Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Zapychacze 07.07.11, 10:31 zimna woda, ile wlezie, najczęsciej ok 2 szklanek. ewentualnie śliwki suszone. świetna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
to_nie_my_toniemy Re: Zapychacze 07.07.11, 10:38 Wtedy jak najszybciej wchodzę na steper - albo jak jest ładna pogoda idę na spacer. Głowa skupia się na wysiłku i żołądek się uspokaja. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Zapychacze 07.07.11, 10:57 moje odkrycie z tego tygodnia - wygrzebałam z szafy pudełko z błonnikiem jabłkowym. biorę sobie jogurt naturalny, nalewam do takiej małej filiżanuszi, dosypuję łyżeczkę tego błonnika, mieszam i jem. potem popijam wodą i czuję się najedzona. do tego za przeproszeniem s...anie piękne a po żelazie miałam problem (bosz... znowu się uzewnętrzniam) Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Zapychacze 07.07.11, 16:01 przy rozsadnym odzywianiu czyli 5 posikow dziennie nie powinno byc zadnych napadow Odpowiedz Link Zgłoś
sokhna Re: Zapychacze 07.07.11, 16:36 Tylko problem w tym, ze nie jestem w stanie wygospodarowac czasu na 5 posilkow. 3 to max, a i tak wielki sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Zapychacze 07.07.11, 16:42 > Tylko problem w tym, ze nie jestem w stanie wygospodarowac czasu to zastanow sie czy aktywosc przez ktora nie masz czasu na jedzenie jest warta niszczenia sobie zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Zapychacze 07.07.11, 19:59 Marchewka. Jak pisała Joanna Chmielewska, więcej kalorii zużywa się ją gryząc, niż ona ma. Bardzo lubię marchewkę. Jedna zwykle wystarcza... Ale dziś miałam służbowe przyjęcie i cała dieta poszła się kochać, buuuuuuuu. No niby nikt mi nie kazał jeść... ale wszystko było takie pyszne.... Odpowiedz Link Zgłoś
czustka Re: Zapychacze 07.07.11, 20:03 Nie odchudzam się ale sok pomidorowy jest zdrowy i niskokaloryczny. Ja bym zapijała tym sokiem głód. Odpowiedz Link Zgłoś
mariko8 Re: Zapychacze 07.07.11, 20:27 płatki ryżowe gotowane na wodzie, doskonale zapychają, można dodać łyżeczkę miodu najgorsze jest uczucie że chce mi się czegoś pochrupać a szczególnie chipsów wtedy pomagają sucharki ( jak jestem na mieście i w okolicy same KFC czy inne McD) a w domu surowa marchewka Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Zapychacze 07.07.11, 22:28 teraz są chrupsy - chipsy warzywne u nas są buraczkowe, marchewkowe, pomidorowe i parę wersji jabłkowych. poszukaj w sklepach. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Zapychacze 07.07.11, 22:34 Polecam gruszki. Bardzo sycą i na długo. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Zapychacze 07.07.11, 22:38 Zwykle się nie odchudzam, ale kiedy mi się zdarzy, to zjadam te kanapkę. Jedna, małą i bez tłuszczy, bo za chwile będę potrzebowała trzech polanych połowa słoika majonezu. Jeść trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Zapychacze 07.07.11, 22:42 Jem 5 posiłków dziennie, przy czym 2 z nich oparte są na samych owocach/warzywach. I nie mam napadów. I te pół filiżanki musli wciągniętego na sucho to był posiłek, tego się będę trzymała (zapiłam kawą z mlekiem owsianym - bardzo sycąca - i miałam pełny żołądek na dłuuuugo). Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: Zapychacze 07.07.11, 22:57 Przede wszystkim powinno się zjeść coś sensownego wtedy, gdy zaczynamy się czuć głodni. Dopuszczenie do napadu głodu powoduje, że albo nażremy się jak beczka, albo będziemy próbować się oszukiwać, co się kiedyś zemści w postaci efektu jojo, bo nie jedząc spowalniamy metabolizm. Coś sensownego oznacza rzecz, która organizmowi jest potrzebna. Czyli sałata nie zastąpi schaboszczka. Po zjedzeniu sałaty, czy czipsów jabłkowych będziesz nadal głodna i będziesz podjadać. Nie odchudzam się, ale jak każda kobieta miałam kompleksy, że jestem za gruba (BMI w dolnej normie). Ograniczałam więc tłuszcze i jadłam masę błonnika i zielska. Efekt: chodziłam ciągle głodna, ciągle jadłam, ciągle myślałam o jedzeniu. Ważyłam 49 kg. W pewnym momencie znudziło mi się. Przeszłam na mleko pełne, do sałatek zaczęłam używać oleju, nie bałam się zjeść kanapki z masłem. Efekt: ważę 50 kg. Uwolniłam się od ciągłego myślenia o żarciu i stresu z tym związanego. Jem to, na co naprawdę (nie z łakomstwa) mam ochotę. W moim przypadku odkrycie tłuszczu okazało się strzałem w dziesiątkę. U mnie czasem też napady głodu zdarzały się, gdy brakowało mi jakiegoś składnika. Pomagały wtedy sztuczne witaminy. Odpowiedz Link Zgłoś
bellatrix01 Re: Zapychacze 08.07.11, 07:41 No to u mnie jest podobny problem i efekt jest taki sam - chodzę głodna, mimo iż jem 5 razy dziennie. Poza tym mam ten problem, że zajadam stres Odpowiedz Link Zgłoś
zuzann-a Re: Zapychacze 08.07.11, 08:08 Ale wazne jest tez co jesz te 5 razy dziennie bo skoro dalej jestes glodna to moze jesz nieprawidlowo. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzann-a Re: Zapychacze 08.07.11, 09:36 Dalej uwazam, ze dieta na ktorej jest sie glodnym nie jest dobra dietą a tak w ogóle to nie wierzę w żadne diety a w zmianę sposobu odżywiania. Ja wyeliminowałam pieczywo i ziemniaki (no dobra, tak w 95%) i chudnę, powoli co prawda ale trwale. Mięsa sobie nie żałuję ale i warzyw takoż Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Zapychacze 07.07.11, 23:06 Lubię wieczorem mieć przygotowane przegryzki - w słupkach marchewka, kalarepka, ogórek, rzodkiewki. Odpowiedz Link Zgłoś
allela Re: Zapychacze 07.07.11, 23:28 a co robicie jak żołądek już nie głodny, a mózg mówi "jedz, jedz, jak jest jedzenie, pamiętasz ten głód z czasów prehistorycznych" ? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Zapychacze 08.07.11, 08:15 Coca cola zero niezle zapycha a przy tym zaspokaja ochote na spozycie czegos smieciowego. Wiem, wiem ze fatalna ale przychodzi na ratunek zwlaszcza w towarzystwie kiedy wszyscy zamawiaja lody ciastka lub przed nosem mam tace pelna przekasek do aperitivu. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Zapychacze 08.07.11, 09:15 Jeśli podczas diety masz napady głodu, to znaczy, że dieta jest zła. Napad głodu bierze się z gwałtownego spadku poziomu cukru we krwi spowodowanego wyrzutem insuliny. Na dobrej diecie nie będziesz go mieć, bo poziom cukru będzie rósł powoli i spadał też powoli, a wyrzutów insuliny nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś