Dodaj do ulubionych

spadanie z lozka

14.07.11, 09:42
czy ktos zaobserwowal jakas prawidlowosc do kiedy dziecko spada z lozka?

Jak bylam mala to nawet pamietam jak na wczasach mama dostawiala krzesla do mojego lozka, zebym nie zleciala.
Moje dziecko wlasnie zaczelo spadac smile
Nie za czesto ale zdarza sie.

Kiedy sie wyrasta z tego? Czy to zalezy od wielkosci lozka?**

** dziecko spi samo na duzym lozku (140 x 200), kreci sie jak w zegarku, spi we wszystkie strony a i tak spada. Ciekawi mnie czy jak pojedzie kiedys np. na kolonie i z cala pewnoscia dostanie mniejsze lozko czy bedzie spadac czesciej z tego powodu czy to nie ma znaczenia bo czlowiek w pewnym wieku z tego wyrasta?
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: spadanie z lozka 14.07.11, 09:49
      Ja spadałam jako dziecko regularnie, ale od zawsze śpię niespokojnie. Zazwyczaj po prostu coś mi się śniło. Nie chcę cię martwić, ale przeszło mi około wieku nastoletniego wink
      • kubek0802 Re: spadanie z lozka 14.07.11, 09:58
        Mój syn ostatni spadek zaliczył w wieku trochę ponad 5 lat. Łóżko szerokości 1,2m. Później zmieniliśmy łóżko na 0,9 i nie zdarzały się spadki. Chociaż teściowa jak jest u niej ciągle rozkłada koc przy łóżku.
    • iwoniaw Re: spadanie z lozka 14.07.11, 11:10
      Moje starsze dziecko nigdy nie spadło z łóżka, a od 4. roku życia śpi na górze piętrowego.
      Jak ktoś się generalnie kreci przez sen, to będzie spadał nawet z łóżka wielkości boiska piłkarskiego, a wręcz, paradoksalnie, im łóżko mniejsze/śpiący dłuższy, tym mniejsza możliwość manewru - jak się nie da spać "w poprzek" to - z moich obserwacji wynika - zanika skłonność do obracania się.
    • eijawanoko Re: spadanie z lozka 14.07.11, 21:01
      smilesmile też pamiętam przystawianie krzesła przez mamę...

      dziecko spadnie jeszcze nie raz, nawet jak przestanie byc dzieckiem... na przykład pojedzie do Grecji, przedawkuje słońce i jeszcze wieczorem poprawi Heinekenem - to nie tylko o mało nie wpadnie do basenu, ale jeszcze w nocy sobie spadnie z hukiem z łóżka - ku dziekiej uciesze kuzynek i siostry!!! big_grinDD obdarzonych na dodatek wieloletnią pamiecią... uncertain

      także sama widzisz, że to po prostu w sprzyjających okolicznościach nieuniknione... samo przestanie spadać. możesz poprosić wychowawcę, żeby na koloniach dziecko spało od ściany i przystawiało sobie krzesło... a obok zegarek, książka, gra planszowa (dzieciaki n ie muszą wiedzieć, o co naprawdę chodzi...)
    • nanuk24 Re: spadanie z lozka 14.07.11, 21:10
      Moj maz jeszcze z tego nie wyrosltongue_out
      • dulcymea11 Re: spadanie z lozka 14.07.11, 21:17
        nanuk24 napisała:
        > Moj maz jeszcze z tego nie wyrosltongue_out


        No nie zartuj nawet big_grin
    • shellerka Re: spadanie z lozka 14.07.11, 21:11
      moje spadało do roku. potem przeniosłam ją do jej łóżeczka ze szczebelkami i z niego już nie wypada big_grin
      mam nadzieję, że jak nadejdzie pora na łózko bezszczebelkowe, a pora się zbliża, to nie wróci jej wypadanie.
      • mamaemmy Re: spadanie z lozka 14.07.11, 22:54
        shellerka napisała:

        > moje spadało do roku. potem przeniosłam ją do jej łóżeczka ze szczebelkami i z
        > niego już nie wypada big_grin
        no błagam cie!
        U mnie moja od malutkiego spała w lozeczku dla dzieci-ze szczebelkami..potem ją przeniosłam do innego nie na odwrottongue_out
        matka wyrodna z Ciebietongue_out
    • hellulah Re: spadanie z lozka 14.07.11, 23:06
      Ja spadałam często, tak do siódmego-ósmego roku życia, później także zdarzało mi się ześlizgnąć; długo miałam nawyk zastawiania tapczanu (choć dwuosobowy, szeroki był) pufą smile. A i obecnie, łatwo pozbywam się kołdry czy koca, i jak śpię sama, a mam czym, to też lubię się "zastawić".

      Moje dziecko nigdy w życiu nie spadło z łóżka. Never ever. (To jeszcze nie etap żałosnych w skutkach i w wyrazie, epicko banalnych pochlajek, o których pewnie zresztą się nie dowiemy, a samo z siebie, bez wspomagania - nigdy).

      Początkowo zastawiałam, czasami przydawało się (ześlizgujący się koc). Szybko daliśmy na luz.
    • piegowata9 Re: spadanie z lozka 14.07.11, 23:22
      Pierworodna w ogóle nie spadała, więc bez obaw i wyrzutów sumienia w miarę szybko wpakowaliśmy ją do góry na piętrowe wink
      Średnia spada do tej pory (9 lat), ale robi to w mistrzowski sposób: zawsze zawinięta kołdrą i z poduchą pod pachą. Tradycyjnie rano dziwi się "o, znowu. Nie zauważyłam".
      Najmłodszej jeszcze nie przetestowaliśmy. Sądząc jednak po pozycjach w szczebelkowym łóżeczku - będzie się działo... wink
    • basia_mikulski Re: spadanie z lozka 14.07.11, 23:55
      moze kupisz takie ramy, ktore tymczasowo dostawia sie do boku lozka ?

      www.toysrus.com/search/index.jsp?kwCatId=&kw=bedrail&origkw=bedrail&f=Taxonomy/TRUS/2254197&sr=1
    • zebra12 Re: spadanie z lozka 15.07.11, 08:22
      Moja ma 4,5 roku i spada z hukiem.
      A na piętrowym to chyna nie ma problemu spać, bo tam są deski zabezpieczające przed spadnięciem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka