Dodaj do ulubionych

Teść mnie prowokuje

15.07.11, 15:05
A konkretnie w tematyce religijno-partyjno-społecznej. Teść murem za PiS, zatwardziały konserwatysta-katolik, człek prosty, acz wybuchowy. Ja ateistka, poglądy wysoce liberalne.
I prawie za każdym razem jak widzę się z teściem, on wyskakuje z jakimś tematem religijno-społeczno-obyczajowo-partyjnym, z tych kontrowersyjnych. Aborcja, wolne związki, PiS vs. PO, kościół i różne takie. Ja odpowiadam spokojnie, traktując dyskusję jak sport, ale że moje poglądy nie są takie jak teścia, więc teść się denerwuje i przeżywa, no bo jak to tak, że ja myślę inaczej. Teściowa też się denerwuje i zwykle krzyczy, abyśmy skończyli, jej takie tematy nie interesują, więc teść nie ma z kim pogadać, i jak mu się "nawinę", to się zaczyna. Męża to śmieszy, nie wiem dlaczego.
Mogłabym siedzieć cicho, zaciskając zęby, ale sęk w tym, że nie umiem - ani nie będę przytakiwać, bo poglądów swoich się nie wstydzę i nie mam ochoty "ustąpić", bo z jakiej racji.
Dyskusje nie wpływają na stosunki między mną a teściem czy teściową, tylko teściu się denerwuje podczas tych dyskusji, nie mówiąc o teściowej.

Czy wy siedziałybyście po cichu zaciskając zęby a za nimi język, tak dla świętego spokoju? Czy może dobrze robię, że nie ustępuję pola, jednocześnie doprowadzając do takich małych spięć?
Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:10
      Ani dyskutowac, ani siedziec cicho, tylko zbywac lekko i nie angazowac sie specjalnie na zasadzie "a niech sobie pogada". Wyrob sobie dystans i luzik. U nas w rodzinie lubimy podyskutowac o polityce, a poglady sa rozne, ale sa dwie takie osoby, z ktorymi dyskusja nic absolutnie nie wnosi i szkoda na nia czasu. Niestety nie lubia dyskutowac ze soba nawzajem, bo mielibysmy ich z glowy - poglady maja akurat dosc przeciwne smile
      • krolowa_kier Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:12
        Problem w tym, że opcja "a niech sobie pogada" dla mnie raczej odpada - bo mnie to niestety "rusza". I nie mogę sobie odmówić komentarza, jak ja to widzę. I się zaczyna...
        • kali_pso Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:15

          ...ale po co z nim dyskutujesz? Jaką przyjemność masz z tej rozmowy? Jesli dajesz mu się sprowokować i zaczynasz się nakręcać, wcale lepiej od niego nie wyglądasz...sorry, Cię bardzo, ale to dziecinada...
          Chcesz go przekonać? Nawrócić? Ty masz jak widać swoje racje i on ma swoje- odpuść i już.
          • krolowa_kier Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 19:17
            No wiem, ale ja po prostu rozmawiam, wyrażam swoje zdanie, normalnie, jak to w dyskusji, nie próbuję nikogo nawracać, a szczególnie zażartych pisowców, bo nie jestem męczennicą, bez przesady smile
        • cherry.coke Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:16
          Wiem, to wymaga treningu, ale moim zdaniem da sie smile Potraktuj to jak gre komputerowa, ile razy uda ci sie odbic nadlatujacy pocisk big_grin
        • wyssana.z.palca Re: Teść mnie prowokuje 16.07.11, 08:57
          Jak dziecko... Jak nie potrafisz inteligentnie nabrac dystansu i dodac rozmowie humoru i luzu tylko "nie mozesz odmowic sobie komentarza", to nikt Ci tu nic nie poradzi.
    • madame_zuzu Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:11
      ja bym nie wchodziła w dyskusje, po to własnie by sie nie denerwować pozniej smile Nie daj sie prowokować i ucinaj te zaczepki- " nie mam ochoty rozmawiac na ten temat" , " proponuje pogadać o wpływie księżyca na wielkość stonki ziemniaczanej" etc.
    • kali_pso Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:12

      > Czy wy siedziałybyście po cichu zaciskając zęby a za nimi język, tak dla święte
      > go spokoju? Czy może dobrze robię, że nie ustępuję pola, jednocześnie doprowadz
      > ając do takich małych spięć?

      Nie, nie siedziałabym. Umiejętności werbalne wykorzystałabym do jasnego, raz na zawsze, komunikatu, że NIE BĘDĘ dyskutować z nim na tematy polityczne. I trzymała się tego.
      Dyskutować z kimś o odmiennych poglądach to czysta przyjemność o ile ktoś ten jest taką Szyszunią z forum np. natomiast z kimś pokroju Gabi to czysta mordęgawink- dlatego w Twojej sytuacji opcja- "Nie tykam tych tematów w ogóle" jest najzdrowsza rodzinnie.
    • brak.polskich.liter Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:32
      Ale po cholere z nim dyskutujesz?
      Ja bym polecila zdobycie sie na asertywnosc. Znaczy - komunikat "o tym nie bede rozmawiac, pozwolisz". Krotko, tresciwie. Powtarzany a la zdarta plyta. W pakiecie ze zmiana tematu.
      Jesli to nie poskutkuje - zaleznie od sytuacji: ponowienie komunikatu, informacja o tym, ze w przypadku niezastosowania sie do prosby zamierzasz wyjsc, opuszczenie pomieszczenia/lokalu.

      > Czy wy siedziałybyście po cichu zaciskając zęby a za nimi język, tak dla święte
      > go spokoju?

      Nie.
      Podpowiedz - miedzy zaciskaniem zebow a uporczywym kopaniem sie z koniem jest nieco wolnej przestrzeni.
    • peggy_su Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:34
      Ja bym nie wchodziła w dyskusję. Wystarczy zdanie: nie rozmawiajmy może na ten temat, bo oboje wiemy jakie mamy poglądy i jedno drugiego nie przekona".
      Moja teściowa to zatwardziała fanka, a właściwie wyznawczyni Kaczyńskiego.
      Ja wprawdzie poglądy też mam raczej prawicowe, ale żadna z partii na naszej polskiej arenie mi nie odpowiada. Ale jako że teściowa nie da sobie wytłumaczyc że "zasadniczo się z mama zgadzam, tylko Kaczyńskiego nie lubię i nie będę na niego głosować", tylko prowadzi świętą wojnę i walczy z każdym kto się jej sprzeciwi - nie kontynuuję z nią rozmów na tematy polityczne.
      A że teściowa innych tematów do rozmowy nie uznaje, to rzadko rozmawiamy wink
    • hellulah Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:36
      Ja w podobnych układach powtarzam jak katarynka, nie, nie będziemy o tym dyskutować, to nie jest temat, na który ja chcę rozmawiać, każdy ma swoje zdanie i przy nim zostańmy. Powtórzone n-ty raz, wraz z sygnałami mowy ciała, w końcu skutkuje.

      Kilka razy popełniłam błąd i dałam się wciągać w dyskusjo-scysje. Raz stałam się obrończynią Rydzyka smile)))))))))))))))) bo w rozmowie z pewnym dość liberalnym starszym panem z rodziny ośmieliłam się powiedzieć, że Rydzyk zajął pewną niszę ekologiczną, że dotarł z przekazem do ludzi, o których wszystkie inne siły zapomniały. Nie, nie popieram Rydzyka, to było tylko spostrzeżenie - neutralne. Pan niestety nie był zaprawionym w dyskusjach post-nowoczesnym post-humanistyczno-przeintelektualizowanym człowiekiem słowa, i nie dotarło. Mąż bronił mnie jak lew smile)))) i to był pozytywny punkt tego wydarzenia.

      Raz ten sam pan zaczął nawijać o eutanazji, akurat gdy moja mama umierała. Tu akurat ucięłam szybko i zdecydowanie, pewnie wyszłam na apodyktyczną harpię, która nie szanuje starszych, ale nie musiałam rozdziobywać tematu nad sałatką warzywną i kawusią.

      Mam w rodzinie męża także panią, która dla odmiany w Radiu pracowała smile))))))))) Tu też ucinam, nie raz wyszłam bowiem na komucha i ladacznicę smile

      Nauczyłam się mimo wszystko doskonale ucinać takie dyskusje - podobne powyższych wpadki to już rzadkość.
      • izak31 Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:38
        Ja raz siedziałam cicho i baaardzo tego załuje. Kilka lat temu moj teść na moje słowa, "ze bardzo chciałabym miec córeczkę" odpowiedział,ze po co dziurawce rodzić....obraził mnie, moja tesciowa, swoją córkę i swoją siostrę a ja siedziałam jak wryta...jak potem powiedziałam mezowi to sie wsciekl....teraz juz jestem wyczulona na takie komentarze.
    • nutka07 Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:47
      Jeszcze kilka lat stazu malzenskiego i dojdziesz sama do wniosku... nie reagowac wink
    • sabciasal Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:57
      wygląda na to, że on nie może się Ciebie doczekać, bo wreszcie może podyskutowaćsmile Jeśli ciebie to nie rusza negatywnie, nie wściekasz się, to czemu masz unikać takich rozmów? Daj może tylko do zrozumienia, że to tylko dyskusja, obydwoje znacie swoje poglądy i przecież nie chodzi o to, kto wie lepiej.
    • gupia_rzona Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 15:58
      moi teściowie to zatwardziali pisowcy, a temat polityki jest ostatnim jaki moglibyśmy podjąć. Dla dobrych stosunków rodzinnych nie rozmawiam z nimi o polityce
    • babcia.stefa Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 16:15
      Ja w takich sytuacjach stosuję taktykę dociążania dyskusji - coś jak w dżudo, jak przeciwnik na ciebie pędzi, to należy go pociągnąć, żeby się przewrócił, nie odpychać. Coś w stylu:

      - A bo żydzi to całą Polskę wykupują.
      - Tak! I porywają chrześcijańskie dzieci: krew na macę, organy na handel, a z gałek ocznych konfitury.
      • krolowa_kier Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 16:19
        Ale to oznacza wdanie się w dyskusję big_grin I to zaciętą, jak mi się zdaje, bo po takiej odpowiedzi mój teść (on też jest z tych, co mówią, że "Żydzi rządzą światem") od razu zacząłby rozwijać temat.
    • krolowa_kier Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 16:17
      Hmm, czyli jednak zaciskać zęby i nic nie mówić...
      Trochę to dziwne, przypomina mi to czasy dzieciństwa, i wieczną śpiewkę: "ustąp, bo jesteś starsza", "ustąp, bo to jest ktoś tam", "ustąp, bo jesteś młodsza". Cholera, marzę o tym, kiedy to ja będę upierdliwą staruszką, która będzie gadała to, co jej ślina na język przyniesie, a inni będą zaciskać zęby i potulnie przytakiwać/siedzieć cicho big_grin To musi być piękne big_grin
      • semihora Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 16:23
        Cierpliwości, kiedyś się doczekasz wink
    • jowita771 Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 16:41
      Jeśli Ciebie nie denerwują te dyskusje, to nie musisz milczeć. Że teść się denerwuje, to jego problem, niech nie zaczyna. Ja mam starszego wujka, potrafi przepytywać członków bliższej i dalszej rodziny, na kogo głosowali. I wszyscy zgodnie twierdzą, że na PIS, żeby wujka nie denerwować. Mnie nigdy nie pytał, nie widzieliśmy się od lat, ale gdyby spytał, to bym nie kłamała, bo z jakiej racji? Bez przesady z tym szacunkiem dla starszych.
    • rycerzowa Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 16:44
      A dlaczego ci, nazwijmy ich tak, pisowcy, są tacy zatwardziali w poglądach, raczej wyznawcy, nie zwolennicy?
      Bo nikt z nimi nie chce normalnie dyskutować.
      Albo się ich olewa, albo się z nich kpi.
      Skąd mają znać inne racje?

      A nie można normalnie? Spokojnie? Rzeczowo? Argumentami?
      Może w końcu coś dotrze?

      I nie mówcie, że nic nie dotrze.
      Tylko na pozór nic. Kropla drąży skałę.
    • lemonna Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 16:55
      najlepiej takie dyskusje po prostu obracać w żarty, pośmiać się razem i z tuska i z kaczora, po prostu zdystansować się wspólnie, przecież są inne, ważniejsze rzeczy w życiu, żadni politycy nie przeżyją za was życia i warto to teściowi podkreślić.
    • tully.makker Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 17:00
      W takich sytuacjahc, hjak mam nastroj na dyskusje, to dyskutuje, jak nie mam, to ignoruje. Oczywiscie gdy ktos zaczyna dyskusje, sama jestem wystarczajaco dobrze wychowana, by wiedziec, ze takich kontrowersyjnych tematow raczej nie porusza sie w okolicznosciach towarzyskich.
      • agusia79-dwa Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 18:06
        a mnie się wydaje, że twój teść lubi te dyskusje z tobą. Ja na twoim miejscu dalej bym dyskutowała bo sama napisałaś, że z teściową nie może porozmawiać. Może on po prostu nie chce przestać?
        • krolowa_kier Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 19:12
          Też czasami podejrzewam, że lubi te dyskusje big_grin
          • zuzi.1 Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 20:32
            No to je kontynuuj, jeżeli tylko On się naprawdę denerwuje, a Ty nie i skoro On to lubi, a chyba lubi, skoro wciąż porusza te tematy w Twojej obecności, to czemu by tego nie kontynuoowac... smile ? Ja tam lubię takie jazdy i lubię ogladac potem minę takiej wściekłej osoby smile)) Skoro sam się o to prosi to niech ma... smile) trochę dodatkowych emocji w życiu smile) Może mu się nudzi, ma nudne życie i tylko z Tobą może się trochę rozerwac... smile Może on te Wasze słowne utarczki po prostu lubi i dokładnie zapewne wie, że Ciebie nie przekona a podroczyc się podroczy...
    • kobieta_z_polnocy Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 18:21
      Uważam, że tak jak swojego zdania zazwyczaj warto bronić, to w takiej sytuacji nie ma to sensu. Przecież to co opisujesz, to nie jest dyskusja. Teść dąży - świadomie bądź nie - do prowokacji. To nawet nie jest rozmowa, ani wymiana poglądów. Efekt jest taki, że teściowa i ty jesteście zdenerwowane i z miłej atmosfery nici.

      Machnij ręką, uśmiechnij się pod nosem, zmień temat, nie dawaj się wkręcać w takie przepychanki, bo one niczemu dobremu nie służą.
    • jadwiga1350 Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 18:45
      > A konkretnie w tematyce religijno-partyjno-społecznej. Teść murem za PiS, zatwa
      > rdziały konserwatysta-katolik, człek prosty, acz wybuchowy. Ja ateistka, pogląd
      > y wysoce liberalne.

      Tak sobie myślę, ile razy ja już o tym czytałam. Ten wątek przewija się co raz w internecie i tylko Murzyn w autobusie prześladowany przez Polaków, może z nim konkurować.
      A tu wszyscy tak poważnie podchodzą do problemu...
      Mnie to natomiast niepomiernie śmieszy: Ja -ateistka, liberalna, na pewno jeszcze wykształcona i z dużego miasta,PO, on-prosty, katolik, konserwatysta, PIS i wielki problem.
      Co robić?! Poradźcie!
      • papalaya Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 18:51
        "Ja -ateistka, liberalna, na pewno jeszcze wykształcona i z dużego miasta,PO"

        jedynie słuszny wzorzec emamy wilgotniejącej na widok Donia

        reszta to katolstwo, ciemnogród, zaścianek i wyznawcy ojcarydzyka

        no i pijacy....i zlodzieje, bo każdy pijak to złodziej
        • jadwiga1350 Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 19:14
          Oj, masz rację. Ta poprawność polityczna wysusza ludziom mózgi.
      • krolowa_kier Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 19:10
        Wyluzuj, Jadźka, ja z małego miasta tongue_out Naprawdę nie musisz mieć przeze mnie kompleksów big_grin
        • papalaya Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 19:17
          z Sokołowa Podlaskiego Andżelika? jeszcze ktoś zostal w tym mieście, kto nie wyjechał do Warszawy?
        • jadwiga1350 Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 19:20

          >Wyluzuj, Jadźka, ja z małego miasta tongue_out Naprawdę nie musisz mieć przeze mnie kom
          > pleksów :

          Ja jestem ze wsi, droga królowo. A kompleksy przed Tobą muszę mieć, bo jakże, Ty ateistka, liberalna, intelektualistka, amazonka bezkompromisowo walcząca z ciemnym, konserwatywnym katolikiem-pisowcem.
          Klękajcie narody!

          • krejzimama Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 21:10
            Hehe, i macie przykład jak wyglada dyskusja z pisiorami.
    • kaszunia Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 18:51
      Sytuacja jak u mnie. Tylko mój teść rzuca jeszcze hasłami typu: śmierć liberałom big_grin
      Ja się tylko śmieję i mówię, skoro tata tak uważa smile
      • krolowa_kier Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 19:11
        Łał, no to jak na razie mój teściu źle życzy "tylko" żydom tongue_out
        • nutka07 Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 19:16
          Powiedz mu ze lekarz zabronil Ci sie denerwowac wink
        • jadwiga1350 Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 19:22
          krolowa_kier napisała:

          > Łał, no to jak na razie mój teściu źle życzy "tylko" żydom tongue_out

          To donieś na niego do prokuratury. Niech ma za swoje, antysemita podły!
    • feniks_z_popiolu Re: Teść mnie prowokuje 15.07.11, 19:34
      Wyluzuj!. Dla własnego spokoju i spokoju osób, które tych waszych, durnych, do niczego nie prowadzących przepychanek słownych muszą słuchać. Mam taką sytuację w swoim otoczeniu.
      I jako osoba stojąca z boku powiem ci, że cholernie to męczące, przykre, niefajne. Człowiek chciałby miło spędzić czas, odstresować się, pośmiać, pożartować a tu przychodzą takie dwa pyszałki i zaczyna się jazda.
      W czasach prehistorycznych mówiło się: Mądry głupiemu ustępuje a głupi się z tego raduje. Czy jakoś tak.
    • braktalentu Re: Teść mnie prowokuje 16.07.11, 17:47
      Absolutnie nie oddawałabym pola, właśnie ze względu na teściów. Jeżeli dyskusje nie wpływają na Twoje z nimi stosunki, to znaczy, że wszystko ok, a trening intelektualny seniora bezcenny.
      Jeżeli szanujesz i poważnie traktujesz teściów, to zamiast na forum porusz temat z Nimi. "Tato/Zdzisiu, znowu wchodzimy na tematy polityczno społeczne. Wiesz, że bardzo Cię szanuję, ale mam inne zdanie. Czy jesteś pewien, że chcesz ze mną o tym rozmawiać, bo troszczę się o Ciebie i nie chcę nadwyrężać Twojego systemu nerwowego".
      • annie_laurie_starr Re: Teść mnie prowokuje 16.07.11, 21:36
        Ja mysle, ze tesc Cie nie prowokuje tylko nie ma z kim gadac na te tematy. Jesli nie wplywa to negatywnie na Wasze relacje to podejrzewam, ze lubi z Toba sie posprzeczac na te tematy bo jest to jakas rozrywka intelektualna. Tescia pewnie nudza rozmowy o modzie, obiadku i pogodzie.
        • annie_laurie_starr Re: Teść mnie prowokuje 16.07.11, 21:41
          Mozesz zawsze powiedziec "Tato - taki z ciebie porzadny chlop, inteligentny, obeznany w biezacych sprawach, a jednak niestety antysemickie poglady wychodza. Co by JP2 powiedzial? On w kazdym czlowieku widzial brata." (ja wcale tutaj nie ironizuje, btw)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka