miniofilka
30.07.11, 20:43
Drogie forumowiczki mam pewien problem i nie wiem jak go rozgryźć....
Otóz rozmawiałam ostatnio z moją kumpelką o tym, że nie mogę znaleźć zatrudnienia no i ona wspomniała na mój temat słówko swojemu koledze, który prowadzi agencję pracy tymczasowej, która posiada wiele ofert pracy zagranicą.
Kolega mojej znajomej mnie nie zna, nigdy ze mną nie rozmawiał i nigdy mnie nie widział na żywo, tylko na fotce i wie o mojej niepełnosprawności.
I właśnie on przekazał mojej przyjaciółce, że jego klient w Anglii poszukuje kelnerki/barmanki i że jak jestem zainteresowana,to mam udać się do niego na rozmowę.
I tu zaczynają się schody, bo:
- żeby udać się na rozmowę, musiałabym jechać wiele km (agencja mieści się w Toruniu),a więc dojdzie kasa na bilet, dojazd, nocleg u znajomej
- nie wiem, czy się nadaję do tej pracy, bo mam niepełnosprawność widoczną plus wadę wymowy a jak wiadomo kelnerka czy barmanka musi być ładna
- mąż nie chce słyszeć o wyjeżdzie zagranicę,on nie wierzy temu kolesiowi
Co robić?
Jechać do tego Torunia?
Mam przeciwskazania do pracy związanej z obsługą klienta, więc mam wątpliwości, a jednak taki wyjazd do Torunia uszczupli mój i tak ubogi portfel.
Acha, nie napisałam najważniejszego, ten koleś chce to załatwić "pokątnie" i mi załatwić tę pracę za odpłatnością 1000zł, więc nie wiem co myśleć, bo gdyby to nie był kolega mej przyjaciółki, to pomyślałabym, że to oszust, a tak to nie wiem co mam o tym wszystkim sądzić...