k1-1 14.08.11, 13:05 zapomnieli jeszcze o tych mini lalaczkach plastikowych murzynkach ktore sprzdawali w kiosku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magheu Oprocz zabawek byly rowniez gry juz teraz zapomnie 14.08.11, 13:54 Na podworku wsrod dziewczynek rzadzila guma i kreda , ktora byla rowniez pomocna dla chlopcow w grze w kapsle . Moj brat mial cala kolekcje - wypelnal je plastelina , naklejal flage jakiegos panstwa i jeszcze zaklejal to jakos ladnie zeby sie kupy trzymalo . I to wystarczalo nam na cale lato. A z zabawek pamietam mojego misia , ktorego krecilam w kolko za noge - nogi i rece mial polaczone z tulowiem metalowymi hakami- i w pewnym momencie cos mi sie wymsknelo i noga misia z hakiem wbila mi sie w udo - i z ta noga w miom ciele jechalismy autobusem do szpitala ! Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Oprocz zabawek byly rowniez gry juz teraz zap 14.08.11, 13:56 Zwykłe, drewniane klocki, mam je do dziś, godzinami układałam z nich domki. Odpowiedz Link Zgłoś
ami_lii Re: Oprocz zabawek byly rowniez gry juz teraz zap 14.08.11, 22:43 Ja zamiast klocków drewnianych miałam plastikową wersję klocków lego którymi bawiłam sie dłuuuuuuuugo, do chyba 8 roku życia. Potem dziadek stwierdził że jestem wystarczająco "duża" do zabawy prawdziwymi klockami lego. Chociaż bardziej prawdopodobne wytłumaczenie czemu akurat wtedy dostałam zestaw lego jest taki że wtedy moja kuzynka (która mieszkała piętro wyżej i z którą sie całe dni bawiłam) wyjechała z rodzicami do Stanów Zjednoczonych co dość mocno przeżyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny-dziadoslaw Re: Najbardziej ukochane zabawki naszego dziecińs 14.08.11, 14:19 Nie zapomnieli tylko pojecia nie maja w co sie gralo i co bylo kultowe. Dzisiejsze redakcje opanowane sa przez cwiercinteligentow, ktorzy cechuja sie duzym brakiem edukacyjnym w wielu dziedzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
szczepionkipowodujaraka Najbardziej ukochane zabawki naszego dzieciństwa 14.08.11, 17:11 nostalgia.pl ma duzo zdjec fajnych zabawek a tak wogule to dzisiaj mamy tylko oglupiajace niewymagajace i trujace zabawki z chin Odpowiedz Link Zgłoś
cometessa Re: Najbardziej ukochane zabawki naszego dziecińs 14.08.11, 18:19 co za mierny i czarno-bialy artykul. Ja sie urodzilam w latach 70tych i u nas w Pewexie byly lalki Fleur i klocki Lego. Mielismy do nich dostep, wiec bawilo sie i lalkami Zuziami i 'Flerkami', budowalo sie z klockow drewnianych i z Lego. Redaktorzy sprawdzcie wiec najpierw fakty, a potem piszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
ami_lii Najbardziej ukochane zabawki naszego dzieciństwa 14.08.11, 19:08 A co z kioskowymi wersjami lalek Barbie? Na prawdziwą Barbie mało kogo było stać (chociaż teraz to też chyba mało kogo stać?) więc do zabawy były Anie, Kasie,Justynki, Marysie a później Steffi. Moja ukochana lalka kosztowała 4.99zł, była kupiona w osiedlowym kiosku ruchu i miała tak ułożone włosy że nijak nie dało jej się zrobić innej fryzury. I nawet mnie to nie przeszkadzało. Sukienki miała robione z chusteczek do nosa, pękniętych baloników, resztek materiału i też nikomu to nie przeszkadzało. Sklepowe ubranka dla lalek to był luksus, miałam zdaje się tylko 2 sukienki balowe. Teraz dziecko musi mieć koniecznie oryginalną Barbie i to tą reklamowaną (a zdaje sie że średnio co miesiąc jest nowa Barbie), koniecznie markowe ubranka i jeszcze wszelkie maszynki do warkoczyków, pasemek, obcinania włosów, zestawy makijażu dla lalek... I pomyśleć że kiedyś warkoczyki robiło sie ręcznie, obcięte włosy nie "odrastały" jak teraz a makijaż robiło sie flamastrami bądź mieszanką stemperowanych kredek bambino z kremem do twarzy(którą to mieszankę sie niesamowicie ciężko potem z lalki zmywało ). Dzisiejsze dzieci nie mają za grosz kreatywności... Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Kiedyś ubranka dla lalek w domu się szyło 14.08.11, 19:58 Mając 9 lat, ciężko zachorowałam, spędziłam miesiąc w szpitalu. Moja mama kupiła mi wtedy śliczną lalkę - niemowlę (jakieś 25-30 cm długości) i w ręku uszyła całą wyprawkę: niemowlęcą koszulkę, becik, śpioszki, sweterek i czapeczkę, a nawet zimowy płaszczyk (podobny do takiego jaki ja miałam, gdy byłam malutka). Mama to wszystko uszyła w ręku z jakich ścinków, pozostałości starych ubranek. Nigdy nie widziałam w sklepie tak pięknie, starannie uszytych i wykończonych ubranek dla lalek, to były małe arcydzieła. Płaszczyk był z prawdziwej płaszczowej tkaniny, miał podszewkę z prawdziwej podszewki, śpioszki były z jakiejś cieniutkiej dzianinki, sweterek był wykrojony chyba z jakiejś starej bluzki sweterkowej. To był początek lat 60. Nie mieliśmy dużo zabawek - rower dla zdecydowanej liczby dzieci był marzeniem, łyżwy (przypinane do zwykłych butów) mieli też tylko niektórzy. Kolejka? Mogłam tylko pomarzyć. Marzyłam o plastikowych klockach (choć te sprzedawane wtedy w Polsce nie umywały się do lego), ale rodzice nie mogli takich dostać. Nieprawda, że klocki drewniane bardziej rozwijają wyobraźnię niż lego. Z lego można zbudować wszystko, co się chce. Klocki drewniane nadają się jedynie do budowania budynków i w dodatku wystarczy chwila, żeby wszystko się rozleciało. Mój syn godzinami bawił się tym klockami, miał kilka dużych zestawów i właściwie odkąd lego dostał, inne zabawki nie były mu potrzebne - sam sobie robił z nich to, czym akurat chciał się bawić. Odpowiedz Link Zgłoś
kaskakielbaska Re: Najbardziej ukochane zabawki naszego dziecińs 15.08.11, 08:18 > Dzisiejsze dzieci nie mają za grosz kreatywności... A skąd ten wniosek? A właściwie idiotyczne uogólnienie? Bo chyba nie stąd, że kiedyś były inne zabawki? Odpowiedz Link Zgłoś
ami_lii Re: Najbardziej ukochane zabawki naszego dziecińs 15.08.11, 11:12 Bo kiedyś to trzeba było kombinować żeby sie dobrze bawić. Zrobić huśtawkę z liny i opony, uszyć lalce sukienkę z resztek materiału znalezionego w domu, zrobić domek do zabawy z kartonu albo niepotrzebnego stołu, pistolet z patyka a przytulankę ze szmatek i reszty puchu z poduszki. Dzisiejsze dzieci nic wymyślać nie muszą bo wszystko już mają gotowe, wystarczy wejść do sklepu i już są setki zabawek do wyboru. Po co im wyobraźnia i kreatywność? Odpowiedz Link Zgłoś
sveglio Najbardziej ukochane zabawki naszego dzieciństwa 14.08.11, 19:10 www.worldinoureyes.pl/podkarpackie.html - galeria zdjęć z Muzeum Dobranocek PRL w Rzeszowie - dużo fajnych rzeczy z naszego dzieciństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Najbardziej ukochane zabawki naszego dziecińs 14.08.11, 19:35 Do dzisiaj niekiedy bawię się zabawkami i trzymam w domu całą gromadkę pluszowych lewków i tygrysków, w tym najstarszego Pawełka: prawie 29 lat. Pawełek jest dwunożnym tygryskiem pluszowym, posturą przypomina lalkę, nosi spodnie z dziurką na ogon i indiańską bransoletę na ramieniu (wykonana z rzemyka i łodygi kopru ). Bardzo miły i mądry tygrysek. KIedy go dostałam, miałam półtora roku, wtedy jeszcze niszczyłam zabawki, więc Paweł jest o wiele bardziej zniszczony, niż jakakolwiek inna zabawka włącznie z niewiele młodszym tygryskiem i lwicą (Piotrek i Elza, rocznik 1986): łaty na szyi i ramionach, przyszyty języczek, zblakłe po praniu futerko, blizna po operacji wyrostka robaczkowego , zszywka w ogonie... Mój tata kupił Pawełka w Centrum Czeskim, a kiedy kilka lat później jechał w delegację do Czechosłowacji, dostał od mamy tajną misję znalezienia takiego samego - plan zakładał dyskretną podmianę zabawki. Na szczęście to się nie udało - widać, że Piotrek to ten sam model zabawki, ale jednocześnie różnice są bardzo wyraźne: różna sylwetka (Paweł jest szczuplejszy, Piotrek tęższy i chyba wypchany czymś twardszym), kolor futerka (marchewkowy u Piotrka, kremoworudy u Pawła)... Tak więc od 1986 r. Pawełek ma brata. Elza z kolei pochodzi z Enerdówka, jest wielkości sporego kota domowego i jest realistycznie wykonaną, czworonożną lwicą - poza tym szczegółem, że jej ogon jest raczej lwięcy niż dorosło-lwi, bo nie ma pędzelka na końcu. Inne zabawki, które mam do dziś, to puzzle Unicef. Dwa zestawy dostałam około 1985-86 roku, jeden tego samego typu mamie udało się znaleźć w 1998, jeden kupiłam na Allegro trzy lata temu i nadal szukam kolejnych. Z serii "Chwalimy się dbaniem o zabawki": do dziś nie zgubiłam ani jednego kawałka, nawet jestem tym nieco zdziwiona. Bardziej "rozmarzennie" mogę powiedzieć, że puzzle Uniceg wywarły olbrzymi wpływ na moje upodobania przynajmniej w zakresie układanek: tak uwielbiam tygrysy, ale puzzle z tygrysami w ogóle mnie nie "kręcą", nowsze puzzle Unicef też, typowe puzzle typu reprodukcji dzieł sztuki albo zdjęć krajobrazów jeszcze bardziej mnie nudzą... Nie wiem, jak określić to, co mają w sobie te stare puzzle Unicefu, te po ok. 200 kawałków. Na pewno są bardzo barwne, mają w sobie coś baśniowego i powiedziałabym, że coś wręcz psychodelicznego. Mój obecny "rytuał" puzzlowy wykształcił się pod koniec lat 90., już w połączeniu z zainteresowaniami mojego wieku po-dziecięcego, prawie zawsze "puzzluję" przy muzyce Grateful Dead i w rezultacie choćby słynne "Dark Star" bardzo silnie mi się dziś kojarzy ze sceneriami z tych układanek. Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 Lata 50-te 14.08.11, 19:43 to lalki z tkaniny, wypychane trocinami, z twarzami z masy i ślicznymi warkoczami. Oczywiście misie - tez wypychane trocinami, troszke twarde. Ale pamiętam tez np. mebelki dla lalek i stół okrągły, a do tego przepiękna święconka - czastki jajek, szynka , i inne - nie wiem z czego, ale wygladaly jak oryginalne. Bawiliśmy sie również (w Warszawie) - toczeniem fajerki, w państwa (terytoria rysowalo sie na ziemi patykiem), w pikuty (scyzoryk), klasy, w komórki do wynajęcia. Do tego były fantastyczne ksiazki - z tego okreu mam do dziś "Króla Maciusia", chłę Szachrajke" (ostatnio wspominana przez premiera) " anię z Zielonego Wzgórza" .... Odpowiedz Link Zgłoś
indimenticabile Najbardziej ukochane zabawki naszego dzieciństwa 14.08.11, 19:50 Az tak siermiezny PRL nie byl... Gdzie MaterMind? Gdzie kostka Rubika albo NRDowskie mowiace lalki z plastikowa plytka w brzuchu albo chodzacy Dziadek Piaskowy na kluczyk?? Odpowiedz Link Zgłoś
frog1 Re: Najbardziej ukochane zabawki naszego dziecińs 14.08.11, 20:31 Pamiętam samochodziki "zdalnie sterowane" (z kablem) - miałam dużego fiata z otwieraną maską i autobus. I jeszcze pamiętam seanse z bajkami wyświetlanymi na prześcieradle i słuchowiska dla dzieci na płytach winylowych. Odpowiedz Link Zgłoś
indimenticabile Najbardziej ukochane zabawki naszego dzieciństwa 14.08.11, 21:59 Czy ktos pamieta takie plastikowe ludziki z CSRS: igrac'ki? To byli panowie z gumowymi czarnymi wlosami i odpowiednim plastikowym nakryciem glowy dla przedstawicieli roznych zawodow: listonosz, murarz, lekarz. Mozna je bylo kupic w czyms, co sie zwalo Skladnica Harcerska Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Wśród wspomnianego chłamu wartościowszą zabawką .. 14.08.11, 22:33 Wśród wspomnianego chłamu wartościowszą zabawką (raczej dla chłopców) był "Mały inżynier". Daleko mu było oczywiście do niemieckiego Matadora, zestawów narzędzi do majsterkowania z tzw. laubzegą, różnymi maszynami (np. parową), silniczkami elektrycznymi, kukiełkami z postaciami bajkowymi, mikroskopami, składanymi (a potem i zdalnie kierowanymi) samochodzikami, łodziami podwodnymi itd. itd. - znanymi mi z czasów ... przedwojennych i wojennych! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna-stopa Re: Wśród wspomnianego chłamu wartościowszą zabaw 14.08.11, 23:40 A ja pamiętam drewniane,duże samochody,laleczki malutkie murzynki i samochód "milicja" z syreną,który jak się puszczalo - wyła. Fajnie było,jak wyła,tylko mama nie mogła wytrzymać już . Były tez takie malutkie karuzelki,wszystko - było . Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Re: Wśród wspomnianego chłamu wartościowszą zabaw 15.08.11, 00:28 Wszystkiego nie było niestety, bo gdyby było - ustrój by nie upadł. Ale na początku lat siedemdziesiątych (słodkie czasy Gierka - tego od cukierków!), faktycznie można było za dosyć duże pieniądze kupić wspaniałe piłkarzyki! Zawsze też były bąki, szachy, domina, gry typu Chińczyk, Halma, Marynarz, Czarny Piotruś, ... Po prostu niemal nie było zabawek politechnicznych, a te co były, to nędza. Odpowiedz Link Zgłoś
gama.1 Re: Wśród wspomnianego chłamu wartościowszą zabaw 15.08.11, 02:14 A zestawy typu "Mały doktor" , albo "Mały drukarz"? Mebelki dla lalek, mini sprzęt gospodarstwa domowego? Gry planszowe: Chińczyk, Grzybobranie, Latające (skaczące?) czapeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
gaga-sie Re: Wśród wspomnianego chłamu wartościowszą zabaw 27.03.15, 20:42 Ja miałam "Małą pocztę", jejciu, jakie to było wtedy fajne! Odpowiedz Link Zgłoś
crusk Kapsle, guma, lalki "ubieranki" 15.08.11, 10:10 Prezentowany zestaw niemal w całości kłębi się w pokoju mojego syna - może w nowszych wersjach. Różnica jest taka, że możemy dziecku podsunąć "chińską tandetę" lub zupełnie co innego. Zabawy i zabawki, których teraz nie widzę to właśnie guma, kapsle i "ubieranki". Pamiętam jak podkradałam mamie gumę z zestawu krawieckiego. Zbieraliśmy kapsle, wkładaliśmy flagi i zalewaliśmy woskiem - najlepsze flagi to te wycięte z encyklopedii, bo się nie rozmazywały Były też papierowa laleczki z zestawem papierowych sukienek - dla każdej lalki dorysowywałam sukienki. Teraz można spotkać je w formie gry komputerowej. Odpowiedz Link Zgłoś
enelka86 Najbardziej ukochane zabawki naszego dzieciństwa 27.03.15, 20:07 tradycyjnie, bo pluszowy mis taki, ktory dostalam zanim siegam pamiecią z wspomnieniami, towarzyszy mi do dzis. chyba w pewnym momencie nie licza sie juz jak co wyglada, a wspomnienia... Odpowiedz Link Zgłoś