Dodaj do ulubionych

dziecięcy (s)pokój

22.08.11, 16:18
Za około 5 miesięcy przyjdzie na świat nasze pierworodne dziecię. Chociaż zostało jeszcze sporo czasu zaczęłam się już zastanawiać, jak zorganizuję sobie życie w moim małym mieszkaniu.
W zasadzie przedpokój, kuchnia i salon tworzą jedno pomieszczenie, a osobno jest tylko łazienka i mały pokoik, który obecnie służy nam za sypialnię. W sypialni stoi szafa i małżeńskie łóżko, a miejsca zostaje tylko tyle, aby się przecisnąć do okna i dziecięce łóżeczko nijak tam nie wejdzie. Postanowiłam więc, że aby mieć "pole manewru" zamienię naszą sypialnie w pokój dziecięcy i po prostu usunę łóżko (spać mamy zamiar na rozkladanej kanapie w salonie) - w ten sposób zyskam miejsce na łóżeczko dziecięce, przewijak i swobodny dostęp do wszystkich mebli.
Pogratulowałam sobie takiego genialnego pomysłu i zadowolona z samych plusów (dziecko będzie z dala od okna i grzejnika, można je również odizolować od reszty mieszkania i psa, będę miała miejsce na dodatkowy mebel na rzeczy maleństwa i może nawet na rozkładany fotel, aby móc się tam przespać lub karmić, jedno z rodziców może zawsze spokojnie spać, gdy dziecko ma kolkę lub jest chore i marudzi) pochwaliłam się kilku innym mamom. Włos się im zjeżył na głowie i stwierdziły, że nie wiem o czym gadam.
Nie rozumiem o co chodzi...
Obserwuj wątek
    • panna.w.drodze Re: dziecięcy (s)pokój 22.08.11, 16:55
      zamieniłabym małżenskie łoże na mniejsze łoże i wstawiła łóżeczko/kołyskę
      z tego co tu czytam, niektóre dziewczyny śpią z maluchami więc łóżeczko jest im zbędne, no ale to juz kazdy sam decyduje co chce
      chodzi o to abyś maiała jak najbliżek maluszka, nie biagała co raz do pokoiku żeby karmić/przewijać/utulić/uspokoić itd.
      jesli wstawisz tam fotel to obawiam się że zapuścisz w nim korzenie ... zamieszkasz z dzieckiem a tatusiek bedzie mieszkał w pozostałej częsci mieszkania wink

      ja sobie zorganizowałam miejsce w naszej sypialni, za 2 lata przeniesiemy ją do pokoiku , narazie jest skazana na nas smile
    • kijek82 Re: dziecięcy (s)pokój 22.08.11, 17:07
      Zorganizowalismy caly pokoik dla mlodego - szafa,komoda z przewijakiem, polki i ozdobytongue_out ALE lozeczko bedzie napewno przez pewien czas w naszej sypialni (dostawione do naszego ŁOŻA wink lub maly bedzie spal z nami, zobaczymy) nie za bardzo chce mi sie lazić w nocy...
      • jotka_k Re: dziecięcy (s)pokój 22.08.11, 17:23
        ja przed narodzinami córki urządziłam jej pokoik- mieszkała w nim i spała od pierwszego dnia i nocy, sama w swoim łóżeczku, nie miałam i nie mam w jej pokoju dodatkowego łóżka więc nikt tam spać nie może
        wstawanie i chodzenie do innego pokoju wcale nie jest uciążliwe a jednak dziecko ma swoje własne, spokojne miejsce a sypialnia rodziców nadal zostaje sypialnią rodziców smile
        • panna.w.drodze Re: dziecięcy (s)pokój 22.08.11, 17:45
          wstawanie i chodzenie do innego pokoju wcale nie jest uciążliwe

          co ile jadła Twoja nowonarodzona córeczka? kp, mm?
          • jotka_k Re: dziecięcy (s)pokój 22.08.11, 17:54
            a co to, przesłuchanie ? wink
            kp, jadła w nocy co 4h
            mało tego- ja po cc więc wstawał i przynosił mąż
            • panna.w.drodze Re: dziecięcy (s)pokój 22.08.11, 18:17
              tak jakby :] ciekawi mnie jak to sobie rozwiąza...liście, każdy ma swoje preferencje
              • anetchen2306 Re: dziecięcy (s)pokój 23.08.11, 11:06
                No, co 4 godziny to faaaajnie, czyli wstaje sie tylko 2 razy albo nawet tylko raz. Niestety to pojedyncze egzemplarze sad z calej mojej rodzinki tylko pierwszy corka kuzynki budzila sie w nocy raz lub dwa na karmienie. Pozostale dzieci znacznie czesciej. Moje dzieci budzily sie na karmienie z dokladnoscia co 2 godzinki. Pol godzinki karmienia (albo nawet 40 min), godzinka lub poltorej spania i znowu pobudka. Nie wyobrazam sobie pielgrzymowania przy takim ukladzie z pokoju do pokoju. Zwlaszcza, jak ma sie malzonka/partnera, ktory wstaje o 3-4 nad ranem do pracy, wraca poznym wieczorem i nie ma mozliwosci odespania w dzien.
                My tez urzadzilismy pokoj dla dzieci. Przenosilismy je do nowej kwatery jednak dopiero wtedy, gdy nabraly rytmu w karmieniu i trzeba bylo je w nocy karmic raz lub dwa razy.
                Z lozeczka w sypialni nie rezygnowalabym. Czysta wygoda: wyjelam szczebelki z jednej stony lozeczka, przysunelam calkowicie do naszego lozka tak, ze nawet z niego wstawac nie musialam ...
      • moperra Re: dziecięcy (s)pokój 22.08.11, 18:07
        Mieszkanie mam małe, od kanapy do przewidywalnego miejsca, w ktorym będzie stalo łóżeczko jest 6 (slownie: sześć) kroków - sprawdzone empirycznie. Sądziłam więc naiwnie, że się nie nabiegam. Oświeciła mnie koleżanka, która śpi ze swoją 2-miesięczną córeczką, bo "tak jest wygodniej", choć łóżeczko stoi w ich sypialni...
        • panna.w.drodze Re: dziecięcy (s)pokój 22.08.11, 18:27
          wiesz, noworodek a potem mały niemowlak to raczej wisi na cycku, ssie co 2 godziny itd, ja nie będę miała siły żeby tak wstawać i chodzić ... masz jeszcze czas, napewno zapoznasz się z kilkoma opcjami, ja po wpisach ze dziewczyny się wysypiają bo maluchy leżą przy nich i zajadają kiedy chcą stwierdziłam że będziemy mieszkać i spać razem o ile się da

          podejmijcie wspólnie decyzję i najlepiej zdaj się na swój instynkt
        • panna.w.drodze Re: dziecięcy (s)pokój 23.08.11, 20:42
          a jeszcze Ci podpowiem że oszczędzisz miejsce organizując sobie łóżeczko z szufladami pod nim, także pod małżenskie wyrko można kupić pojemniki na kółkach i trzymać tam kocyki/tetrę/pościel itd. Przewijak na łóżeczku (nie trzeba komody) a obok prosta szafka (nawet taka plastikowa, koszyk nad koszykiem) gdzie będziesz trzymać rzeczy do pielęgnacji. Na łóżeczko także możesz zawiesić takie keiszonki w które powkładasz co Ci będzie najbardziej potrzebne.
          Jeśli zdecydujesz się na łóżeczko turystyczne to te napewno masz w róznych rozmiarach np Graco jest malutkie.

          powodzenia wink
    • mama_zofki Re: dziecięcy (s)pokój 22.08.11, 21:45
      Mimo że my śpimy w trójkę... Tak wyszło, nie planowaliśmy tego...
      To ja również nie rozumiem świętego oburzenia mam, które uważają, iż dziecko nie może spać w swoim pokoju. To bardzo dobre i naturalne rozwiązanie. Jeśli tylko wystarczy Ci/Wam sił i dziecko będzie w miarę spokojne (nie będzie miało "nic przeciw"), to czemu nie(?).
      • toya666 Re: dziecięcy (s)pokój 23.08.11, 16:08
        mama_zofki napisała:
        > nie rozumiem świętego oburzenia mam, które uważają, iż dziecko nie
        > może spać w swoim pokoju. To bardzo dobre i naturalne rozwiązanie.


        Na prawdę naturalne? Od kiedy? Dzieci od zawsze spały z matkami. Zmieniło się to dopiero w XIX w. kiedy nawet karmienie piersią było "be" i wynajmowało się do tego mamki.
        Oczywiście nie mówię, że dziecku wyrządza się tym nie wiadomo jaką krzywdę, traumę na całe zycie... Ale nie zgadzam się, że jest to naturalne dla dzieci i matek.
        • donkaczka Re: dziecięcy (s)pokój 28.08.11, 19:49
          "naturalne" Ci sie udalo najbardziej smile
          naturalne i normalne to jest to, ze dziecko spi z matka, do jakiegos momentu, u roznych dzieci roznie z tym bywa
          dzieciak z brzucha mamy, ledwie na swiat wypluty i sru, do lozeczka z dala od matki - nic w tym naturalnego i nic dla dziecka milego
    • tomelanka Re: dziecięcy (s)pokój 22.08.11, 23:30
      taaa, bo z tego co obserwuje wsrod znajomych to mamy spia z dziecmi a tatusiowie w innych pokojach, dlatego nie wiesz wlasnie o czym gadasz big_grin
      w naszej sypialni nie zmiesci sie dodatkowo nawet koszyk z grzybami nie mowiac o lozeczku
      moje dziecko bedzie spalo wiec w swoim pokoju w swoim lozeczku-co za roznica czy mam do zrobienia 2 kroki czy 9 (wlasnie sie przeszlam, od mojego lozka do lozka malej jest dokladnie 9 kroków), skoro i tak musze dupsko z wyra ruszyc
    • tomelanka Re: dziecięcy (s)pokój 22.08.11, 23:31
      zrobisz jak Ci bedzie wygodnie-jak bedziesz wolala jednak spac z dzieckiem to bedziesz spala z dzieckiem i tyle, ale wkurza mnie takie zakladanie z gory "nie wiesz o czym mowisz, zobaczysz ze bedzie spalo z wami i tak"
      • gggoska Re: dziecięcy (s)pokój 23.08.11, 09:48
        Dokładnie. Mój dostał nakaz eksmisji z naszej sypialni jak skończył miesiąc (sapał, stękał i nie mogłam spać) a spał na podłodze w torbie od gondoli bo nic innego nie wchodziło także komfort mu się drastycznie poprawił. A ja i tak się rozbudzałam, karmić na leżąco nie umiałam i wyglądało to tak, że wędrowałam do niego do pokoju- pobierałam kwilący tobołek, maszerowałam do salonu, odpalałam tvn24 i karmiłam. Jak się najadł wracał do swojego łóżka a ja do swojego no i przy okazji mąż też się lepiej wysypiał (przed pracą). Teraz jestem w drugiej ciąży i nie przewiduje innego rozwiązania.
      • czekolada85 Re: dziecięcy (s)pokój 23.08.11, 09:56
        Przed narodzinami dziecka też miałam przygotowany piękny pokoik i powiem Ci szczerze że za bardzo go nie używamy. Na palcach jednej ręki mogę policzyć ile razy moje dziecko spało w łóżeczku. Chociaż założenia były zupełnie inne.
        A teraz jest tak że łóżeczko stoi w sypialni, mała i tak śpi z nami a właściwie ze mną na naszym wielkim łóżku. Tatuś większość nocy śpi w "pokoju gościnnym". Ale nam takie rozwiązanie pasuje wszyscy jesteśmy wyspani i zadowoleni. Plan jest taki, że jak mała przestanie jeść w nocy spróbujemy na noc kłaść ją w łóżeczku a potem pomyślimy o ewentualnej przeprowadzce do jej pokoju.
    • kotkowa Re: dziecięcy (s)pokój 23.08.11, 10:16
      Moim zdaniem łóżeczko musi być, nawet jak dziecko często śpi z rodzicami. Po prostu przychodzi czas, że maluch potrafi się przemieszczać, obracać i może spaść z łóżka, a nie zawsze przecież rodzice śpią wtedy, kiedy dziecko. Ja np. usypiam małego na naszym łóżku, a potem przenoszę do jego łóżeczka i mogę być spokojna, że nie spadnie, mogę wyjść z pokoju. W nocy, gdy się budzi na mleko, często ląduje u nas i śpi z nami do rana. I wtedy jest ok, bo śpię obok i mały nie spadnie.
      Co do osobnego pokoiku, to wiele osób tak robi - wszystko zależy od dziecka - jak będzie się budziło rzadko, to nie jest to większy problem podejść do pokoju, a jak co godzinę, to faktycznie wolałabym mieć łóżeczko bliżej, nie mówiąc o tym, że najwygodniej w takim wypadku po prostu spać z dzieckiem, bo można się wykończyć wstawaniem.
      Myślę, że jak każde rozwiązanie, sprawdzi się w praniu. Niestety w małych mieszkaniach nie jest łatwo, trzeba się nagimnastykować, żeby było funkcjonalnie i ładnie do tego. Na Twoim miejscu pomyślałabym jeszcze, czy nie da się mieć łóżeczka przy Waszym łóżku, a jak nie, to jest opcja przenoszenia malucha i spania czasem na Waszym łóżku zależnie od potrzeb.
    • nives1 Re: dziecięcy (s)pokój 23.08.11, 10:17
      Metody sa różne - najczęściej spotykaną wśród moich znajomych i stosowana tez przez nas było łóżeczko w naszej sypialni. O tyle wygodne że nigdzie daleko nie trzeba było biegać, czasami zeby uspokoić córkę wystarczyło wyciągnąć rękę. Ze względu na warunki ieszkaniowe dostanie swój pokój za pół roku czyli tuz przed trzecimi urodzinami.
      Jej młodszy brat z założenia bedzie z nami spał w pokoju tak pewne do roku. Choc to zależy od elementu wink Jak bedzie spokojnie spał w wieku 3 mc to wywalę go z sypialni wcześniej.

      Pozostali widzę ze stosują różne techniki - spania z dzieckiem, spania dziecka w innym pokoju itd. Jedyne czego widze że unikają to rodzielenia rodziców. Czyli mama z dzieckiem, tatuś na kanapę. To jak dla mnie trochę dziwna sytuacja.
      • bladamery Re: dziecięcy (s)pokój 23.08.11, 10:39
        Dla mnie też wyrzucanie ojca na kanapę jest delikatnie mówiąc dziwne. Powiem więcej, dla mnie spanie z dzieckiem jest dziwne.
        Miejsce dziecka jest w łóżeczku i tego mam zamiar się trzymać.

        Znam osobiście 7letniego chłopca, który do tej pory co noc gramoli się rodzicom do łóżka, tata musi robić wypad żeby się wyspać do pracy, mama przytula się do rana z synkiem....okropności
        • marychna31 Re: dziecięcy (s)pokój 28.08.11, 18:07
          > Miejsce dziecka jest w łóżeczku i tego mam zamiar się trzymać.
          Mały człowiek potrzebuje bliskości mamy, obojga rodziców. Prawda jest taka, ze na początku karmienie co 2h to fikcja. Dziecko potrafi się budzić po 3 min i budzić natychmiast po wyjęciu piersi z buzi. Często po prostu potrzebuje przytulenia i odgłosu bicia serca mamy, żeby w ogóle zasnąć. Miejsce dziecka jest przy mamie. Można "tresować" dziecko oddaleniem od rodziców ale jest to ewidentne wyrządzanie krzywdy. Siedmiolatek, który w nocy przychodzi do rodziców nie jest źle wychowany, czy roszczeniowy, czy złośliwy- jest dzieckiem, które potrzebuje bliskości.

          Acha - i najważniejsze- ja jestem dzieckiem od urodzenia "uszczęśliwionym" własnym łóżkiem i pokojem i wżyciu bym takiej traumy swojemu dziecku nie zafundowała. Uważam, że skoro moi rodzice nie mieli czasu/ochoty/siły czy rozumu na zafundowanie mi bliskości w dzieciństwie to lepiej by było, żeby w ogóle nie mieli dzieci.
          • nanuk24 Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 16:29
            > Mały człowiek potrzebuje bliskości mamy, obojga rodziców. Prawda jest taka, ze
            > na początku karmienie co 2h to fikcja. Dziecko potrafi się budzić po 3 min i bu
            > dzić natychmiast po wyjęciu piersi z buzi.

            O moim syneczku piszesz?tongue_out
      • wuika Re: dziecięcy (s)pokój 23.08.11, 16:14
        Dla mnie wywalanie ojca z łóżka to jakieś kuriozum. Mam średniej wielkości łóżko, nie wykluczam tego, że dziewczyny może będą z nami spały, choć wolałabym tego uniknąć. Jedno łóżeczko będzie w naszej sypialni. Drugie w ich pokoju. Na początku będą spać w jednym, bo spokojnie się pomieszczą. W ciągu dnia pewnie lepiej je będzie położyć w ich pokoju, żeby się przyzwyczaiły do obu miejsc. Jak przestaną się mieścić w jednym łóżeczku, to będą też na tyle duże, żebyśmy się w czwórkę pomieścili.
        • kotkowa Re: dziecięcy (s)pokój 24.08.11, 09:31
          Wyrzucanie może niekoniecznie, ale w praktyce często tata ląduje na kanapie w drugim pokoju ze względów praktycznych - mama karmi w nocy, czasem dziecko budzi się co godzinę, dwie, trzeba je do tego przewijac, zapala sie swiatlo, chociazby male, ale jednak. Ojciec chodzi do pracy, a matka nie, wiec ojciec po takich nocach jest nieprzytomny w pracy. My swego czasu tak zdecydowalismy - maz spal w drugim pokoju, a ja z synkiem. Maz i tak nie mogl mi wlasciwie w zaden sposob pomoc w nocy, przeciez to ja karmilam, a ja z kolei czulam sie swobodniej, wiedzac, ze go nie budze.
          • jotka_k Re: dziecięcy (s)pokój 24.08.11, 11:42
            taaa, a matka w domu nieprzytomna być może ?
            biedni ci tatusiowie, nie daj boże się nie wyśpią- dramat... wink
            nie spędziliśmy z mężem ani jednej nocy osobno odkąd jest młoda ( wykluczając wyjazdy służbowe męża wink ), mąż wstawał w nocy tak samo jak i ja, a że czasem był niewyspany- no cóż, taki lajf jak się dziecko ma smile
            • mama_kotula Re: dziecięcy (s)pokój 24.08.11, 11:53
              Cytat
              taaa, a matka w domu nieprzytomna być może ?


              Taaa, oczywiście że może - bo przecież praca w domu przy dziecku to taki lajt.

              Kiedyś byłam tak zmęczona, że zasnęłam na pół godziny, zostawiając roczne i 2,5-letnie dzieci samopas. Wszystko mogły w tym momencie zrobić.

              Ja się zgadzam z tym, że fajnie jest, aby chociaz jedna osoba się wysypiała - chociaż jeden rodzic; nie mówiąc o tym, że przy niemowlęciu śpiącym w dzień jest czasem szansa, że zajmujący się nim rodzic odeśpi w trakcie snu dziecka (większa szansa na to, niż na odespanie w biurze). Natomiast podział obowiązków pt. tylko mama wstaje do dziecka, bo tatuś nieboga idzie do biura na 10h (haloooo! mama też idzie do pracy, tyle że z domu nie wychodzi), to nieco nie halo jest. Trzeba jakoś wspólną strategię wypracować - tylko, że to różnie u różnych ludzi się organizuje, więc nie ma jednej właściwej recepty.
            • czekolada85 Re: dziecięcy (s)pokój 24.08.11, 12:11
              No niestety ojciec piersią nie na karmi dziecka.
              Więc co, lepiej się poczujesz z poczuciem że i on też jest nie wyspany? Czy co?
              • wuika Re: dziecięcy (s)pokój 24.08.11, 12:19
                Ale jak do tego dziecko trzeba przebrać, czy uspokoić, to jednak jakaś tam pomoc może się przydać. I nie chodzi o 'sprawiedliwość' - ja nie śpię, to Ty też sobie nie pośpisz, bo nie sądzę, żebym budziła chłopa dla zasady, ale jeśli się przyda, a ja sobie mogę nie dać rady z dwójką, która jednocześnie chce wszystkiego, to nie będzie lekko i wstawać będziemy oboje.
                Tak, jak matka może odespać (teoretycznie) w dzień, tak ojciec może odespać popołudniu / iść wcześniej spać.
            • nanuk24 Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 16:40
              Ja, na przyklad, wole zeby maz w spokoju i bez przerwy przespal noc, po to by mogl dosc wczesnie wstac, by zajac sie dzieckiem, kiedy ja bede w tym czasie nieprzespana noc odyspiac.
              A po drugie, ja, w kazdej chwili moge przespac sie w ciagu dnia, kiedy dziecko spi, a maz niewyspany do pracy nie moze isc, bo najwiecej czasu spedza za kolkiem.
              • jamesonwhiskey Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 16:59
                > spi, a maz niewyspany do pracy nie moze isc, bo najwiecej czasu spedza za kolki
                > em.

                eeee, po co mu spanie, jak kogos potraci albo przejedzie to powie ze

                "no cóż, taki lajf jak się dziecko ma"

                jak sam sie zabiej t o madra forumowiczka powie "no cóż, taki lajf jak się dziecko ma"
    • andzialipka Re: dziecięcy (s)pokój 23.08.11, 13:22
      Ja też nie rozumiem, nie wyobrażam sobie nie mieć pokoju dziecięcego. Przez pierwszy miesiąc synek spał u nas w sypialni ale w wózku bo łóżeczko by nie weszło, a po miesiącu wylądował u siebie. Staram się nie brać go do łóżka, niech lepiej nie wie jakie to fajne bo mu będzie potem przykro smile
    • esr-esr Re: dziecięcy (s)pokój 24.08.11, 12:03
      sama wypraktykujesz gdzie dziecku będzie lepeij spać - z wami czy w łóżeczku. ja nie potrafię spać z córą bo mam straszne lęki, że przykryję ją poduszką/kołdrą/czymkolwiek i dziecko się udusi. jeden jedyny raz spróbowałam tak spać z noworodkiem i skończyło się tak, że w ogóle nie spałam tylko pilnowałam żeby nic na młodą nie spadło. młoda od zawsze śpi w swoim łóżku, od wieku 6 miesięcy we własnym pokoju.
      skoro mieszkanie jest małe to chyba najbardziej rozsądnie będzie przygotować pokój dla dziecka gdzie będziesz mogła spokojnie przewinąć, nakarmić, położyć spać podczas dnia albo gdy przyjdą goście, a jak zacznie raczkować to wstawisz w drzwi bramkę i nie będziesz się stresować tym że dziecko coś zmajstruje. poza tym myślę, że nawet tak małemu człowiekowi należą się chwile prywatności.
    • kasiak37 moperra i tomelanka 24.08.11, 13:59
      prosze zajrzyjcie do tego watku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,585,128124082,128124082,A_co_z_chorym_dzieckiem_plodem_.html
    • katriel Re: dziecięcy (s)pokój 24.08.11, 16:56
      > Nie rozumiem o co chodzi...
      O to, że mało które niemowlę nadaje się do spania w oddzielnym pokoju.
      Dziecko się umęczy i wy się umęczycie.
      Olej łóżeczko, weź młode do swojego łóżka, rewolucję zrobisz za dwa-trzy lata, jak dziecko
      dojrzeje do samodzielnego spania.
      Jak któreś z was będzie potrzebowało się wyspać, to zawsze może iść chwilowo na kanapę.
      • julenka3 Re: dziecięcy (s)pokój 24.08.11, 21:47
        Hmmm... katriel sama nie wierzę w to co czytam. Do boga ojca, a potem takie 2-3 letnie dziecko spróbuj nauczyć samodzielnego spania. Zapewniam Cię, że wtedy dziecko przeżywa traumę. Wytłumacz takiemu dziecku dlaczego odsuwasz go od siebie? Bo tak maluch w tym wieku będzie to traktował. To, że noworodek śpi we własnym pokoju i we własnym łóżeczku nie jest dla niego niczym strasznym. Ono rosnąc poznaje swoje miejsca i pewne granice. Zapewniam, że nie pozbawi go to poczucia bezpieczeństwa bo jeśli będzie Cię potrzebował, zasygnalizuje to. Rozumiem położenie dziecka we własnej sypialni (sami zresztą to praktykowaliśmy), ale każdy śpi w swoim łóżku. Moja mała przeniosła się do oddzielnego pokoju mniej więcej w 10 miesiącu życia i wyobraź sobie, że nie zauważyliśmuy z tego powodu jakichś psychicznych zawirowań. Mam męża delegować z jego własnego łóżka bo mam małe dziecko?
        • kalina886 Re: dziecięcy (s)pokój 28.08.11, 00:00
          julenka3
          Święte słowa.
          My zrobiliśmy tak samo i jakoś córka nie ma żadnej traumy. Z drugim planujemy to samo.
          Będzie spało w swoim łóżeczko, blisko naszego łóżka. Jak skończy ok 1 rok przeniesie się do pokoju siostry.

          Co innego np. córka sąsiadów.
          Matka spała z nią do 5go roku życia, ojciec w innym pokoju.
          Teraz urodziła im się druga córka i efekt jest taki, że ona śpi z niemowlęciem, starsza córka przychodzi spać w nogach, a ojciec nadal w innym pokoju..... Nie wiem czy to takie wygodne.
          • julenka3 Re: dziecięcy (s)pokój 28.08.11, 19:38
            No bywa. I wierz mi, że całkiem często. Brat mojego męża śpi do tej pory ze swoją 5-letnią córką, a jego żona z ich 3-letnim synem i końca nie widać. Masakra.
            Ja jestem psychologiem i zapewniam, że dziecko nie dozna żadnej traumy z powodu spania od początku we własnym łóżku. Za to próba wyprowadzenia świadomego dziecka z łóżka rodziców,a i owszem często sprawia, że dziecko czuje sie odrzucone i zagubione. No chyba, że poczekamy do ok 7 roku życia, bo dopiero takie dziecko jest w stanie racjonalnie podejść do tematu ( i to też nie każde ).
            • donkaczka Re: dziecięcy (s)pokój 28.08.11, 20:11
              co z ciebie za psycholog, skoro takie bzdury wypisujesz?
              naprawde uwazasz, ze dla dziecka to bez znaczenia, ze prosto z brzucha matki trafi do lozeczka?
              i innej opcji poza spaniem z dzieckiem przez dlugie lata nie widzisz?
        • donkaczka Re: dziecięcy (s)pokój 28.08.11, 19:57
          ale czemu 2-3 letnie?
          to opcja jest: albo noworodka do osobnego lozka, albo spanie razem do matury niemal?
          my spalismy razem z dziecmi, maz na tym nie ucierpial, dziecko tez nie
          do swojego lozeczka zaczelam odkladac, gdy zaczelo zasypiac samo, juz PO karmieniu piersia, mialy wtedy 7-8-9 miesiecy - najedzone zaczynaly gadac do siebie, odlozone zasypialy
          w nocy bralam je na karmienie z powrotem, czasem zostawaly, czasem odkladalam, o ile nie zasnelam
          a do pokoju osobnego wedrowaly po ukonczeniu roku, wtedy tez ustawaly nocne karmienia, tylko w dzien jadaly
          i tylko z pierwszym dzieckiem bywalo ciezko, bo testowalismy na nim rozne durne pomysly, wlasnie lacznie ze spaniem osobno od poczatku - zaluje, bo pozostala dwojka chowana juz po ludzku, byla totalnie w kwestii spania bezproblemowa
          do tego stopnia, ze jak byly spiace, to same szly do lozeczka w dzien i zasypialy bez cudowania
    • a.nancy Re: dziecięcy (s)pokój 28.08.11, 20:24
      > W zasadzie przedpokój, kuchnia i salon tworzą jedno pomieszczenie, a osobno jes
      > t tylko łazienka i mały pokoik, który obecnie służy nam za sypialnię. W sypialn
      > i stoi szafa i małżeńskie łóżko, a miejsca zostaje tylko tyle, aby się przecisn
      > ąć do okna i dziecięce łóżeczko nijak tam nie wejdzie.

      wypowiem się z własnego punktu widzenia:
      pokój dziecięcy jest dla noworodka zbędny (co innego większe dziecko, które potrzebuje miejsca na zabawki, a z czasem po prostu prywatności). i tak większość czasu dziecko przebywa z matką/rodzicami. przewijak również jest zbędny, dziecko można przewijać na kocu.
      mając małe mieszkanie, nie rezygnowałabym z sypialni na rzecz pokoju dla (małego) dziecka.
      • moperra Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 12:35
        Utrzymanie naszej sypialni jako odrębnego pomieszczenia nie jest dla mnie priorytetem, bardziej zależy mi na funkcjonalnym rozmieszczeniu mebli. Chciałabym mieć wygodny dostęp do łóżeczka, szafy, okna i móc przewinąć dziecko bez poświęcania i tak już nadwyrężonego kręgosłupa. Pozatym, mam w domu jedną szafę i każdy dodatkowy mebel, w którym można coś przechować jest na wagę złota. Jeśli nie uda nam się spać z potomkiem w osobnych pokojach, to zawsze można go wziąć do nas na rozkładaną kanapę lub postawić obok w wózku (spodobał mi sie ten pomysł jako plan B).
        • mika_p Re: dziecięcy (s)pokój 31.08.11, 15:03
          A w jaki sposób ty widzisz przewijanie na łózku? Że pochylasz się nad leżącym nisko dzieckkiem? No to faktycznie, współczuję twojemu kręgosłupowi wink
          Spróbuj zmienić optykę: przewijasz, siedząc naprzeciwko noworodka, a potem, im dziecko większe, tym bardziej z boku. Na środku łóżka możesz usiąść po turecku, na brzegu - z jedną noga podwiniętą, a drugą na podłodze. To bardzo wygodne.
          Ja używałam dużego ręcznika złożonego na pół, na którym leżała tetrówka, często wymieniana (częsciej niż ręcznik był prany) - po przewijaniu mozna toto było zrolowac i rzucić w kąt.
    • agni71 Re: dziecięcy (s)pokój 28.08.11, 20:33
      No cóż, najlepiej byłoby umieścic łóżeczko dziecka w waszej sypialni, ale jeżeli rzeczywiście łóże małżeńskie i łóżeczko dziecięce nie zmieszczą sie jednocześnie w tym pomieszczeniu, to twoja opcja (dziecko ma swoja sypialnię, wy śpicie w salonie) wydaje mi sie najbardziej rozsądna.
    • myszmusia Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 12:40
      Bardzo dobrze i rozsadnie wymyśliłaśsmile nie daj sobie tego wybic z głowy
      • matyldamoja Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 12:51
        a może to jest rozwiązanie : tablica.pl/oferta/lozeczko-dostawne-do-lozka-rodzicow-dla-niemowlaka-noworodka-firmy-troll-rewelacja-IDa3NN.html
        • moperra Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 13:07
          łóżeczko rzeczywiście jest nieco mniejsze, ale i tak sie nie zmieści...
    • joanna_poz Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 13:01
      W sypialn
      > i stoi szafa i małżeńskie łóżko, a miejsca zostaje tylko tyle, aby się przecisn
      > ąć do okna i dziecięce łóżeczko nijak tam nie wejdzie.

      może wywal jednak szafę, a wstaw to łózeczko?

      my, za czasów narodzin syna, też mielismy małe mieszkanie - sypialnia miała aż 7 metrów po podłodze ( w dodatku pod skosem, poddasze). w czasach przed dzieckiem było tam nasze lożko + biurko z komputerem.
      jak syn mial sie urodzić, biurko z komputerem wylecialo a wstawilismy tam łózeczko syna.
      łozeczko dobrze jednak miec blisko.
      • moperra Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 13:16
        joanna_poz napisała:
        > może wywal jednak szafę, a wstaw to łózeczko?

        Gdybym miała inne miejsce na tą szafę nie zawracałabym nikomu głowy...
        Jedynym meblem, którego mogłabym się pozbyć jest łóżko małżeńskie - zostanie rozebrane na części i wyniesione do piwnicy a spać będziemy na kanapie. Szafy się nie pozbędę, bo to jedyny mebel do przechowywania jaki mam... (oprócz gablotki w salonie, ale jest już zajęta przez książki, dokumenty, naczynia i alkohole wink
        • donkaczka Re: dziecięcy (s)pokój 30.08.11, 17:12
          nie spij na kanapie, szanuj zdrowie
          sen na porzadnym materacu jest wart duzo, zamienianie go na kanape, to slaby pomysl
          nie mozecie zmniejszyc malzenskiego lozka i jednak wcisnac lozeczka dla dziecka?
          • moperra Re: dziecięcy (s)pokój 30.08.11, 21:39
            Zmniejszyć mogę, ale musialabym kupic łóżko jednoosobowe (90x200), co w tej sytuacji jest zupełnym absurdem, bo po pierwsze po co mi kolejne łóżko, a po drugie po co mi łóżko, na którym nie mieszczę się z mężem?!
            Nie przeceniałabym zasług dobrego materaca, kręgosłup cierpi bardziej przy codziennym pochylaniu i nieprawidłowym dźwiganiu...
            • donkaczka Re: dziecięcy (s)pokój 31.08.11, 15:41
              to jakie wymiary ma wasz pokoj?
              moze idz na wnetrza mieszkan, tam pokaz fotki i plan i mozesz liczyc na wsparcie
              zawsze mozecie z mezem spac na pietrowym big_grin

              i nie lekcewaz spania, wszelkie rozkladane kanapy naprawde psuja kregoslup, a wygodne spanie robi duzo
              nieprawidlowo dzwigac nikt nie kaze, od problemow z kregoslupem biora sie czesto rozne dziwne bolesne dolegliwosci
              pogadaj z dobrym ortopeda, zobaczysz
    • ivaz Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 13:11
      Jak urodziłam córkę, miałam dwa pokoje, kuchnię, co prawda mieliśmy aż 58m2, ale i syna 13 lat, który swój pokój musiał mieć, więc młoda zamieszkała z nami w pokoju, powiem szczerze było to mało komfortowa dla nas sytuacja, najgorsze były wieczory, jak już młoda spała nasze życie więdło, w domu cisza bo dziecko śpi, telewizor młodej przeszkadzał, nie można było zaprosic znajomych, generalnie życie rodzinne wieczorne toczyło się w kuchni (całe szczęście ze byłą oddzielnym pomieszceniem) Wytrzymałam tak rok i zminilismy mieszkanie na 4 pokojowe, teraz wiem ze żyję.
      Młoda spała od poczatku w swoim łóżeczku, kupiłam turystyczne, ale też i normalny materac, jak młody był w szkole łóżeczko stało u niego w pokoju, wtedy młoda w ciągu dnia tam spała łóżeczko było lekkie więc wedrowało po domu w miarę potrzeb, , a ja mogłam w tym czasie coś w domu zrobić.
    • alabama8 Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 13:15
      moperra napisała:
      ... może nawet na rozkładany fotel, aby móc się tam przespać lub karmić
      Musisz sobie uświadomić co oznacza karmienie co 2 czy 4 godziny. To nie jest tak, że budzisz się co np. 2 godz. karmisz (szast prast) i kładziesz spać. Kaaaarmienie na rozkładanym fotelu oznacza, że wstajesz o 3 w nocy, bierzesz wrzeszczące dziecko i siadasz na tym fotelu i kaaarmisz przez godzinę. Powieki opadają, TV nie włączysz tylko siedzisz i kaaarmisz. O 4 odkładasz boboasa do łóżka i wleczesz się do siebie, zamykasz oczy, zasypiasz. Za godzinę o 5 masz następną pobudkę - bo od początku ostatniego karmienia minęły 2 godziny. Leziesz na fotel i znowu godzina kiwania się, robi się 6:00 kładzisz się spać ...
      Ja tego nie wytrzymałam, młody mający własny pokoik i łóżeczko w końcu wylądował ze mną i ciumkał na śpiocha.
      • moperra Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 13:34
        nie jestem przeciwniczką "ciumkania na śpiocha", jest to jedno z rozwiązań, które przyjmuję do reazlizacji, ale raczej jako alternatywę. Zastanawiam się tylko jak jest z nocnym przewijaniem... Jeśli dziecko spałoby z nam, to i tak kilka razy trzeba wstać...
        • jamesonwhiskey Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 15:10
          > jak jest z nocnym przewijaniem... Jeśli dziecko spałoby z nam, to i tak kilka
          > razy trzeba wstać...

          nie zadawaj zbyt trudnych pytan a szczegolnie takich ktore obalaja cala teorie jak to dzieciak do 10 roku zycia tylko z mamusia w lozku czuje sie bezpieczny

          wstac i tak trzeba i nie chodzi tu o wygode chodzi o to ze niektorym panciom cos sie rzuca na mozg
        • donkaczka Re: dziecięcy (s)pokój 30.08.11, 17:10
          nigdy nie przewijalam w nocy, ostatnia zmiana pieluchy byla wieczorem, kolejna rano - okolo 7 czy 8
          dzieci dupki mialy zdrowe, nic sie nie odparzalo
          sporadycznie jak walnely mega kupe w srodku nocy, no wtedy przewijala, po ciemku, na lozku obok siebie - kwestia wprawy
          ale mozesz na poczatek zalozyc, ze w nocy nie przewijasz i obserwowac, jak sie uda
          bywaja dzieci drace sie, jesli pielucha nie jest calkiem sucha - nie zycze oczywiscie
          • jamesonwhiskey Re: dziecięcy (s)pokój 30.08.11, 17:19
            > sporadycznie jak walnely mega kupe w srodku nocy, no wtedy przewijala, po ciemk
            > u, na lozku obok siebie - kwestia wprawy

            i masz taka wprawe sie sienie upackasz czekolada , bleeeeh


            • donkaczka Re: dziecięcy (s)pokój 30.08.11, 18:26
              czlowieku, idz z watku i nie pisz o rzeczach, ktorych nie ogarniasz, bo zal bierze...
              • jamesonwhiskey Re: dziecięcy (s)pokój 31.08.11, 15:46
                > czlowieku, idz z watku i nie pisz o rzeczach, ktorych nie ogarniasz, bo zal bie
                > rze...

                sorry ale grzebania w odchodach po ciemku na lozku nie ogarniam
    • judytak Re: dziecięcy (s)pokój 29.08.11, 13:28
      a ja myślę że dobrze wymysliłaś
      ja też miałam dziecko zawsze w osobnym pokoju (dobrze, nie zawsze, noworodek przez pierwsze 2-4 tygodnie spał w koszyku od wózka głębokiego, który stawiałam sobie przy lóżku)

      w takim mieszkaniu, jaki opisujesz, dziecko musi spać w małym pokoju, żeby dało się w ogóle jakieś gości przyjmować, we dwójkę z mężem posiedzić i pogadać, telewizję poogladać czy jakiekolweik czynnosci dorosłe

      owszem jest opcja, że zostanie wszystko jak jest, dziecko w środek łoża małżeńskiego, ale nie każdy musi tak lubic, nawet jeśli to modne teraz

      pozdrawiam
      Judyta
      • lafiorka2 Re: dziecięcy (s)pokój 30.08.11, 17:52
        Przy pierwszym dziecku kupiłam łóżeczko i postawiałam przy naszym łożusmileMłody spał z nami do ok 2lat.Nawet przewijaka nie kupowałam,bo przewijałam go na łózku.
        Drugi syn spał już w swoim pokoju i wstawałam do niego.Nadal wstaję.Z początku spałam z nim w jednym pokoju,teraz do niego idę.Ale jak budzi się w nocy na karmienie to często już zostaje ze mną w naszym łóżku.
        Dlatego może w twoim wypadku przemyśl sprawę wspólnego spaniasmile
        Pozdrawiam.
    • naomi19 Re: dziecięcy (s)pokój 30.08.11, 18:30
      Dziecko potrzebuje swojego pokoju, przynajmniej swojego kąta. Podjęliście więc dobrą decyzję.
    • moperra Re: dziecięcy (s)pokój 30.08.11, 21:50
      Chciałabym dodać, że nie zależy mi na zabawie w dekoratorkę i urządzenie "prześlicznego pokoiku dla dzidziusia", ale o to, że w tym mieszkaniu mają żyć i w miarę komfortowo funkcjonować noworodek, dwie dorosłe osoby i pies. Podzielenie potrzebnych do codzennego uzytku mebli pomiędzy dwa dostępne pokoje to raczej konieczność.
    • mruwa9 Re: dziecięcy (s)pokój 30.08.11, 23:03
      Przy pierwszym i drugim dziecku ambitnie wyglupilam sie z lozeczkiem, w ktorym dwojka dzieci w sumie przespala moze z 5 nocy (wypada po 2.5 nocy na dziecko). Przy trzecim planowo zrezygnowalam z pomyslu wciskania lozeczka do malej sypialni, w ktorej na dodatkowy mebel i tak miejsca nie bylo. Programowo spalismy w trojke i bylo ok. Dziecko dostalo niewielka komode na swoje rzeczy i to wszystko. Zamiast przewijaka-ceratka na lozku. Dla mnie opcja spania na sofie w pokoju dziennym jest nie do zaakceptowania. A zamiast zmienic lozko malzenskie na mniejsze , zeby wcisnac mebel-kurzolap , praktyczniejsza jest zmiana lozka na wieksze, ktore pomiesci trojkat.
      • kanga_roo Re: dziecięcy (s)pokój 31.08.11, 10:01
        dodam, że kanapa rozkładana dla dorosłych w salonie oznacza, że w całym domu będzie bajzel, albo że będziesz w kółko ścielić i sprzątać, oraz, że nie będziesz miała prywatności we własnym domu: okres połogu najlepiej spędzać blisko wyrka i się nie forsować, niedobory snu trzeba uzupełniać, kiedy śpi dziecko. my hodowaliśmy niemowlęta na 32 metrach kwadratowych, ale sypialnia z własnym łóżkiem to była podstawa. w sypialni, poza łóżkiem, stało łóżeczko i regał z książkami. szczerze mówiąc, wolałabym przenieść do pokoju dziennego szafę, niż spanie.
        ps. zdążyliśmy się wyprowadzić, zanim dzieci podrosły, ale rozważałam dla nich łóżko na antresoli nad naszym, byle tylko nie łączyć funkcji sypialni z pokojem dziennym smile
      • agni71 Re: dziecięcy (s)pokój 31.08.11, 11:43
        A co ze spaniem w dzień? tez na łózku małżeńskim? Nie bałaś sie, że ci dziecko spadnie?
        • mruwa9 Re: dziecięcy (s)pokój 31.08.11, 14:12
          Nie , nie balam sie. Gdy dotarlismy do etapu, gdy to stalo sie mozliwe, demontowalismy rame lozka, pozostawiajac sam materac na podlodze. Po eksmisji dziecka z malzenskiej sypialni lozko skrecalismy ponownie i bylo ok.
          • donkaczka Re: dziecięcy (s)pokój 31.08.11, 15:42
            a ja kladlam poduszke do karmienia na brzegu, zrolowana koldre na drugim
            i nie bylo upadkow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka