konwalka
01.09.11, 00:31
i robi to już od jutra
mój pięciolatek idzie pierwszy raz do szkoły
trochę się cieszę, że szkoła angielksa (nie będę miała codziennie 16 zadań do odrobienia z małym), trochę załuję, że jednak nie polska (najpiękniejsza wigilia była w poslkiej zerówce starszaka, najkoszmarniejsze jasełka w angielskiej)
ale łomocze mi się po łbie, że kończy się fajny etap
że się włąsnie kończy
ja nie z tych matek, co bez przedszkola nie wychowają dobrze dzieciaka
i jeszcze przejełam zdanie od znajomego socjologa, że żłobki i domy starców to socjologiczne wynaturzenie
dobrze nam było non stop razem (z dzieckiem, nie z socjologiem)
noo, prawie non stop- oczywiście były rozstania, dłuższe i krótsze; chodzi o ogół
ciekawe, jak sobie jutro poradzimy