Dodaj do ulubionych

system mi wchłania dzieciaka

01.09.11, 00:31
i robi to już od jutra
mój pięciolatek idzie pierwszy raz do szkoły
trochę się cieszę, że szkoła angielksa (nie będę miała codziennie 16 zadań do odrobienia z małym), trochę załuję, że jednak nie polska (najpiękniejsza wigilia była w poslkiej zerówce starszaka, najkoszmarniejsze jasełka w angielskiej)
ale łomocze mi się po łbie, że kończy się fajny etap
że się włąsnie kończy
ja nie z tych matek, co bez przedszkola nie wychowają dobrze dzieciaka
i jeszcze przejełam zdanie od znajomego socjologa, że żłobki i domy starców to socjologiczne wynaturzenie
dobrze nam było non stop razem (z dzieckiem, nie z socjologiem)
noo, prawie non stop- oczywiście były rozstania, dłuższe i krótsze; chodzi o ogół
ciekawe, jak sobie jutro poradzimy
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 01:16
      Się módl, żeby nie trafił na takie, co lepiej będą wiedziały, gdzie go swędzi. Wychowawczynie. Wychowawczynie w sensie.
    • aneta-skarpeta Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 07:43
      az mi dech zaparło, naprawde ludzie tak przezywają pierwszą szkołe, przedszkole?

      ja tam uwazam, ze teraz mam najfajniejszy czas z dzieckiem

      jest odchowane, ma 9 lat, samodzielne, ma lepszy apetyty wiec je duzo wiecej nowych rzeczy, dzieki czemu mozna pokombinowac w kuchni, mozna sie z nim swietnie powyglupiac, cos porobic, ale tez umie zajac sie totalnie sam. zaczely sie powazne rozmowy, mozna mu wiele wytlumaczyc, on wiele rozumie, moze pomoc


      cieszcie sie dziewczyny, a nie zatruwajcie sobie zycie, ze swiat sie konczy bo syn czy cora idzie do pierwszej klasy
      • kropkacom Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 07:48
        Tu nie chodzi o to, że świat się kończy. Zaczyna się nowy etap i niektórych to "bierze" wink Skłamałabym pisząc, że nigdy tego nie czułam.
        • aneta-skarpeta Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 13:16
          ja bardziej wspominam z rozanielonym usmiechem jaka to byla sliczna pyza itd- oczywiscie pamietam ze nie plakal, byl super grzeczny i najladniejszy w okolicywink

          ale nie mialam tak jak autorka, raczej sie cieszylam i bylam podekscytowana ze np idzie do przedszkola
    • agazagie Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 07:52
      Pierwszy syn został wchłonięty jak miał 9 m-cy (teraz ma niespełna 3), młodszy dzisiaj powędrował pierwszy raz do żłobka (prawie 11 m-cy). W ogóle nie żałuję, nie mam rozterek i niczego mi nie szkoda. Takie życie po prostu. Starszy nie mógł się doczekać kiedy wreszcie pójdzie do dzieci (po wakacjach) bo z matką cały dzień do żadna atrakcja. A Młodszy też pewnie polubi zabawy żłobkowe.
      No ale jak dopiero 5- czy 6-latek idzie do przedszkola/szkoły to nie dziwie się, że matki panikują. I dzieci też.
      • na_pustyni Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 08:30
        Ty nie masz rozterek, a ja mam - pomimo tego, że moja córka poszła kolejny rok do przedszkola (zaczęła nie mając trzech lat, więc Twoja teoria jest o kant d.py potłuc). Po prostu inna wrażliwość, tak sądzę.
        • szironna Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 08:55
          Podpisuję się, każdy ma inną wrażliwość. Też przeżywam, mimo że syn idzie kolejny rok do przedszkola.
      • lola211 Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 08:38
        > No ale jak dopiero 5- czy 6-latek idzie do przedszkola/szkoły to nie dziwie się
        > , że matki panikują. I dzieci też.

        Panikują? Przesadzasz.
        Po prostu jest to naturalna reakcja na nową sytuacje.

        Oddawanie dzieci pod opieke innym juz od niemowlectwa to nie jest akurat najlepsza opcja z mozliwych, wiec nie dziwne wcale, ze sa ludzie, ktorzy ten moment odwlekaja.
    • wuika Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 09:41
      I zaraz się zrzuci cała gromada, które się będą wywyższyć nad tymi, które nie opłakują faktu rozstania się z dzieckiem, kiedy to idzie do żłobka / przedszkola / szkoły. Wiadomo, przejście na nowy etap, zawsze kosztuje jakiś stres. Ale fakt, że się nad tym nie rozdziera szat, nie znaczy, że człowiek nie posiada wrażliwości.
      • kocianna Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 09:46
        Ja nie opłakuję. Ale przeżywam tak, jakbym to ja sama do tej szkoły szła. Z tego, co widziałam dziś na dziedzińcu, nie ja jedna smile
        • 3-mamuska Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 16:04
          kocianna napisała:

          > Ja nie opłakuję. Ale przeżywam tak, jakbym to ja sama do tej szkoły szła. Z teg
          > o, co widziałam dziś na dziedzińcu, nie ja jedna smile

          tez tak przezywalam,jak dzieci szly do przedszkola,a teraz system mi 3 dziecko wchlania.
          I po 2 dziecku jak poszla w wieku 3 lat do przedszkola to plakalam cala droge do domu,tak mi jakos smutno bylo ze juz pewnien etap sie konczy,bo myslalm ze to moje ostatnie takie malutkie dziecko,a tu teraz 3 stawia pierwsze kroki w przedszkolu..
          Jak przyszly panie z wizyta domowa to mialam liste pytan chyba ze 20 ,smialy sie ze 1 raz maja taka mame.

          Ale smiac mi sie chcialo jak 12-13 latki z klasy syna jechaly na 4 dni na wycieczke, i polowa mam,a 3 klasy 6 w szkole, wiec okolo 40 bab plakaly ze dzieciaki jada.

          Nie martw sie, jak co 6 tygodni beda mialy tydzien albo 2 wolnego, to bedziesz tesknic za szkola.
        • agazagie Re: system mi wchłania dzieciaka 02.09.11, 09:19
          Pamiętam jak Starszego zaprowadziliśmy pierwszy raz do żłobka - kilka matek zaryczanych tak, jakby im to dziecko mieli żywcem kroić i przypalać. Potem poczułam się jak ta wyrodna co to ani jednej łzy nie uroniła a wręcz przeciwnie - cieszyłam się, że dziecko będzie miało towarzystwo rówieśników, fajne zabawy, coś się będzie działo. Nie jestem typem, który cały swój czas lubi poświęcać macierzyństwu, obiadkom, wymyślaniu nowych gier i zabaw. Ze mną po prostu byłoby im nudno.
          Wczoraj Starszego pytaliśmy czy było fajnie. Odpowiedział, że tak i że jutro (tzn dzisiaj) też chce jechać do dzieci. Młodszy jeszcze nie gada ale z tego co panie mówiły, to trzymał fason. Nie ryfolił, wszystko ładnie jadł (obiadek swój i kolegi). Odebrałam go uśmiechniętego. Więc te żłobki to nie jest dopust boży ani kara za jakieś grzechy z poprzedniego życia. Ja wracam wreszcie do pracy, dzieci do żłobka - wszystko na swoim miejscu. No i wreszcie będę miała trochę czasu dla siebie, bo po dwóch miesiącach z dwójką maluchów mam niedosyt samotności, prywatności i odrobiny świętego spokoju.
      • aneta-skarpeta Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 13:20
        ludzie, jak dziecko idzie do przedszkola to nikt sie z dzieckiem nie rozstajesmile

        rownie dobrze moglby pojechac na pol dnia, czy caly do babci, kuzynki, zostac z sasiadką, z tatą

        jakby mi dzieciaka zabrali na tydzien to bym cierpiala, a tak zajelam sie roznymi sprawami, nadrobilam w spokoju zaleglosci, poszlam do pracy, nowe wrazenia etc, potem w emocjach ide po dziecko i spedzamy razem popoludnie, potem ranek
      • na_pustyni Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 19:20
        To, że nie przeżywa i nie ma rozterek uważam za rodzaj innej wrażliwości niż moja. Zresztą napisałam tak wyżej. Jak ja nie lubię przeginania w którąkolwiek ze stron.
    • lilka69 a ja dzis jestem dumna i szczesliwa 01.09.11, 09:54
      dumna z nas rodzicow bo z radoscia zaprowadzilismy dziecko do szkoly (razem), z dziecka, ze dobrze nastawione. szkola byla starannie wybrana, dziecko chodzilo na zajecia adaptacyje zima i wiosna wiec poszlo jak do siebie. klasa mala, 2 a zasadniczo 3 panie nauczycielki (bo wspierajaca jedna).
      to jednak wielki dzien dla rodziny taki start! czy to zlobek (choc tej instytucji nie pochwalam), przedszkole czy szkola.

      jedno dziecko juz mam takie duze , ze poszlo do szkoly, drugie wkrotce na swiecie. jestem dzis ABSOLUTNIE najszczesliwsza matka smile no, ze w ogole po prostu jestem matka!
    • zabulin Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 09:55
      Dziś mój syn 3,5 roku zaczyna na cały etet przedszkole.
      Fajnie, ale mam stres bo juz bywal okazjonalnie i mial problem z pełna adaptacją.
      Mam nadzieje, ze bedzie lepiej smile teraz smile

      I dumna jestem z tego mojego przedszkolaka, ale wczoraj równo się splakalysmy z jego nianią.
      Nie dlatego, ze idzie z domu do przedszkola tylko wiadomo- zżylismy się wszyscy smile

      Wiem, ze przezywala bardzo, ze sie rozstają- była u nas trzy lata i strasznie go kocha, ale jest z niego dumna bardzo i jak powiedziala CZAS NA NOWY ETAP
      • lilka69 Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 10:13
        moj chodzil do p-la ale raczej jako gosc( glownie 1-2 dni dla utrzymania kontaktow towarzystkich) wiec nianie mielismy. niania przechodzi do kolejnego dziecka (choc ja powrotu do pracy nie przewiduje za szybko).

        https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/preg.png
        • zabulin Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 11:17
          My właśnie wczoraj zaczeliśmy z męzem rozmawiac o drugim dziecku.

          Póki co boję się, ze M. nie zaadaptuje się znow i mialabym wtedy dwójkę na cały dzień smile

          Szoke. jak ludzie to robią ? smile
          • lilka69 zabulin 01.09.11, 13:40
            a w jakim wieku masz dziecko?

            zrob jak ja- jedno akurat startuje w szkole a drugie wkrotce sie urodzi. starsze dziecko bedzie od 8.30 do 16 w szkole. rowniez tam ma zrozniste zajecia dodatkowe, raczej przynajmniej na poczatku podstawowki nigdzie wozic nie musze. i spokojnie nawet pospie po poludniu z niemowleciem. to znaczy...taki ma plan smile
            • zabulin Re: zabulin 02.09.11, 09:04
              a w jakim wieku masz dziecko?

              Aktualnie 2 lata 7 m-cy. Zaczał przedszkole.

              I ja na poważnie- drugie wtedy gdy pierwsze będzie samodzielne w miarę.
              Słabo sie adaptowal w klubie malucha, lapal dużo in fekcji, jednak siedzial w domu częściej.
              Z nianią.
              teraz podejście nr 2.

              Ale ja bym chyba sobie nie poradzila sama w domu z niemowlakiem i MOIM mega ruchliwym i psocącym dzieckiem nr 1 smile
              Chciałabym mieć różnice wieku 4,5- 5 lat.
              Czas zatem myśleć intensywnie o przychówku smile smile wink

              Mój w sumie rozpocznie zerówkę jako 5 latek- czyli jedno do szkoły, drugie do spania smile a ja odpocznę smile wink smile

              O naiwności smile


              Żeby tylko tym razem M. polubil przedszkole smile
              • zabulin Sorry 3 lata 7 miesiecy. 02.09.11, 09:05

                Palec mi sie omsknął smile
                • lilka69 Re: Sorry 3 lata 7 miesiecy. 04.09.11, 20:23
                  taaaa, palec...

                  napisz prawde, ze nie wiesz. co z ciebie za matka! wink
    • sueellen Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 10:26
      Hmm... ja planuję swoją posłać do nursery gdy skończy 3 lata na 3-5 godzin dzinnie i nie mogę sie doczekać kiedy mi ten system wsyśnie dziecko na te kilka godzin. Chciałabym mieć drugie dziecko za 1,5 roku - dwa lata ale tylko jeśli starsze na te kilka godzin wyslę do żłobka. Chociaz żeby spacer i rytmikę mi tam odbębnili żebym nie musiała z dwójką do parku latac i tańczyc z młodą w rytm fasolek czy innej macareny. Poza tym, mam nadzieję w żlobku się wyszaleje i potem będzie lepiej spala, lepiej jadla. Z jej pokładami energii nie wyobrażam sobie miec dwojki non stop 24/7.
      • eliszka25 Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 10:39
        moj juz wchloniety od niecalych 2 tygodni. jasne, stres troche byl, bo z jezykiem jeszcze nie jest na prostej no i wczesniej nie musial nigdy wstawac tak wczesniej. jednak ogolnie jestem strasznie dumna z mojego synka, ze taki odwazny i dzielny. szkola mu sie bardzo podoba i jest zawiedziony, ze tylko w czwartki idzie na popoludniu, a w pozostale dni nie smile. dzisiaj wraca pierwszy raz sam ze szkoly do domu. troche mi zoladek sciska, ale znow glownie dumna jestem z niego.
    • jamesonwhiskey Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 10:34
      > załuję, że jednak nie polska

      ogarnij sie, oceniasz poziom szkoly po tym jaka byla piekna wigilia, masakra

      • rosapulchra-0 Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 13:42
        A ty po czym oceniasz?
        • jamesonwhiskey Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 14:16
          > A ty po czym oceniasz?

          jak dla mnie wyniki szkoly jak i chec lub nie chec ucznia do danej placowki
          licza sie bardziej niz jakas wigilia

          • rosapulchra-0 Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 14:19
            Upierdliwie i złośliwie przypominam, że niechęć to jedno słowo, nie dwa suspicious
            No i sam widzisz.. Może i bym przyjęła twoje zdanie i potraktowała je poważnie, ale ten ort..
            • jamesonwhiskey Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 15:42
              kolejna postac co nie widzi lasu bo jej drzewa zaslaniaja

              czepanie sie do formy pomijajac tresc jak dla mnie dno
              • rosapulchra-0 Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 16:25
                Ale nie tłumacz się. Nikt tego od ciebie nie oczekuje.
                • jamesonwhiskey Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 18:25
                  a i problemy z czytaniem

                  to nie bylo tlumaczenie tylko moja opinia
                  • rosapulchra-0 Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 18:41
                    To była kpina, ale nie skumałeś. Jak zwykle. EOT.
      • dziennik-niecodziennik Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 20:04
        jesli jakosc nauczania jest taka sama to sie ocenia po innych sprawach. to normalne.
    • attiya Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 13:23
      na szczęście takich wynaturzonych socjologów jest nie za dużo
    • forumowiczka.to.ja Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 13:26
      konwalka napisała:

      > i jeszcze przejełam zdanie od znajomego socjologa, że żłobki i domy starców to
      > socjologiczne wynaturzenie

      No to mnie dobiłaś.....Nie wiem jak sobie z ta prawdą poradzę....A na podstawie czego tenże socjolog wniósł takie orzeczenie?
      • konwalka Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 13:33
        nie wiem, jaka podstawa
        może sześć lat wysokich nauk?
        wiem, że każdy sobie rzepkę skrobie i juś
        ja osobisćie uważam, że maluch powinien być w ciepolarnianych warunkach i poczuciu bezpieczeństwa u mamy, a na starość są lepsze rozwiązania niż domy starców
        nikomu nie każę przejmować się moimi poglądami i nie chcę rewidować swoich pod naporem iroinicznych uwag takoż
        tak uważam i tak robię- ot, co
        • aneta-skarpeta Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 13:43
          do jakiego wieku jest maluch?

          bo 5 latek to całkiem duzy maluchwink

          i naprawde mozna budowac dziecku poczucie bezpieczenstwa, ktore chodzi do przedszkola

          w przedszkolu nikogo nie torturuja, nie przywiązują do krzeseł itd

          wink
          • lola211 Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 15:33
            Ciekawe tylko czemu dzieci rano płacza, jak maja do tego przedszkola isc..
          • nanuk24 Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 15:55
            Nie zauwazylas, ze mowa jest o zlobkach i przedszkolach dla maluchow.
            Pieciolatek to juz uczen, na moje oko.
            • konwalka z niusów 01.09.11, 19:18
              system wchłania małego bez bólu- jak widzę
              po pierwszym dniu obserwacja szkolna świeżego ucznia brzmi: nie jest źle, ale strasznie nudno

              chyba damy radę
    • demonii.larua Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 21:26
      O, to ja miałam dziś podobnie smile Moje dziecka bezprzedszkolne i najmłodszego właśnie wypuściłam w świat smile Zamknął się pewien etap w moim życiu i jego, trochę mi rzewnie było i małemu, a przywitanie po 5 godzinach takie fajne smile Teraz minie miesiąc zanim przywyknę po rozwałce wakacyjnej i ogarnę całą czwórkę w systemie big_grin
    • woj25 Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 21:32
      jesssu... nie chciałabym być na miejscu twojej synowej wink
      • woj25 Re: system mi wchłania dzieciaka 01.09.11, 21:43
        Ja tam się cieszę że moje dzieci dorastają i - mam nadzieję że system ich nigdy nie wchłonie. Pracuję nad tym..
        Moje dzieci najwięcej wiadomości nabywają od nas, rodziców. A szkoła do tej pory to tylko miłe spędzanie czasu z rówieśnikami (gdy rodzice są w pracy) i nauka życia z ludzmi.
        Ale "..potęgi klucz"....?? wink
        Cieszę się z każdego nowego etapu. W tym roku dwie nowości, jak na razie: przejmują się ocenami, chcą wypaść jak najlepiej (do tej pory w ogóle im nie zależało), i.. nie muszę im już obierać owoców do szkoły, tzn. jabłek. Tylko myję i gra smile
        • bi_scotti Re: system mi wchłania dzieciaka 02.09.11, 02:51
          Pierwszy (i chyba jedyny jak dotad) moment, w ktorym poczulam, ze "system mi wchlania dzieciaka" nastapil wtedy gdy najmlodszy w wieku 19 lat zostal czlonkiem partii. Przezylismy z mezem pewnien "szok kulturowy" tongue_out ale jakos doszlismy do siebie ... wink
          Wszelkie daycares, szkoly, uniwersytety byly wliczone w pomysly na posiadanie dzieci i nie byly zaskoczeniem ani nie stanowily dla nas powodu do sentymentalnych westchnien. Tak w ogole to ja wciaz uwazam, ze najfajniejszy moment rodzicielstwa to posiadanie na stanie nastolatka(i) smile
          • elske Re: system mi wchłania dzieciaka 05.09.11, 11:12
            Moja sześciolatka już 3 tydzień w szkole. Była tak podekscytowana, ze idzie do szkoły, ze ostatniego dnia wakacji miała problem z zaśnięciem. A od rana w skowronkach(pierwszego dnia już zajęcia szkolne) .I nie pozwoliła mi czekać na siebie w szkole (taki zwyczaj w ciagu pierwszych 3 dni), tylko miałam iść normalnie do pracy. Wczesniej byla 2 lata w przedszkolu.
            Syn ma 3,5 roku, drugi rok w przedszkolu.

            Przy pierwszym dziecku byłam zdania, że pierwsze 3 lata dziecko powinno być z rodzicem w domu. Takie minimum. Przy drugim dziecku zmieniłam zdanie. I dlatego syn poszedł do przedszkola o 2 lata wcześniej , niż jego siostra.
    • sonniva Re: system mi wchłania dzieciaka 05.09.11, 11:30
      ' jeszcze przejełam zdanie od znajomego socjologa, że żłobki i domy starców to socjologiczne wynaturzenie"
      Propozycja : smień socjologa i zapisz się z dzieckiem do szkoły, mozesz siedzieć w ostatniej ławce, coby mniejszym nie zasłaniać wink
    • naomi19 Re: system mi wchłania dzieciaka 05.09.11, 11:57
      dobrze nam było non stop razem (z dzieckiem, nie z socjologiem)
      Z socjologiem też może być przyjemnie.
    • kocianna Re: system mi wchłania dzieciaka 05.09.11, 12:44
      Konwalka, tak mi się spodobało o systemie, że zaanektowałam sobie na bloga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka