Dodaj do ulubionych

Dziewczynki się gorzej wychowuje...

01.09.11, 10:47
Drogie emamy, jestem w 7-mym miesiącu ciąży i od USG połówkowego wiem, że będę miała dziewczynkę. Bardzo się oboje cieszymy z mężem z tego powodu. Jednak od momentu, gdy znamy płeć dziecka, słyszymy z ust najbliższej rodziny oraz znajomych współczujące słowa: "no gratulacje, chociaż dziewczynki się gorzej wychowuje". Nosz kurka trafia mnie, gdy to słyszę z ust kobiet, matek, córek itp. Czy naprawdę dziewczynka to w naszym kraju zło konieczne? Co (bo może się nie znam, to moje pierwsze dziecko) faktycznie jest trudniejszego w wychowaniu dziewczynki niż chłopca? Dziewczynkę trzeba pilnować, żeby niechcianej ciąży nie przyniosła, ale chłopak to niech tam sobie lata? Czemu siejemy takie stereotypy o nas samych? A może to jest jednak prawda?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 10:51
      A zapytałaś co znaczy,ze dziewczynkę trudniej się wychowuje?
      • grobowiec_swietlikow Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 10:59
        Tak, zapytałam, ale nikt tego nie wie smile No po prostu się gorzej wychowuje. Słyszałam też argument o tej ciąży, którą córka ewentualnie może do domu przynieść big_grin Zawsze wtedy mówię, że córka przyniesie dziecko do kochania, a syn pozew o alimenty do płacenia (bo jak się ojciec uchyla od płacenia to dziadków można obciążyć big_grin)
        • mali_nowo Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 11:05
          O bosz... módl się aby dziecko zdrowe się urodziło a nie zawracasz sobie głowę takimi pierdołami...
          • rosapulchra-0 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 11:11
            mali_nowo napisała:

            > O bosz... módl się aby dziecko zdrowe się urodziło a nie zawracasz sobie głowę
            > takimi pierdołami...

            Ty jak pani w urzędzie, gdy ją spytałam, czy mogę dać obco brzmiące imię: Pani jest w 6 miesiącu, nie wiadomo jeszcze czy pani w ogóle urodzi, a już imię pani chce nadać?
            sciana
            • mali_nowo Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 11:19
              > Ty jak pani w urzędzie, gdy ją spytałam, czy mogę dać obco brzmiące imię: Pani
              > jest w 6 miesiącu, nie wiadomo jeszcze czy pani w ogóle urodzi, a już imię pani
              > chce nadać?

              Skrajna głupota - wcale się Pani z urzędu nie widzę.
              Obco brzmiące imię jeszcze głupszy pomysł!
              • rosapulchra-0 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 11:22
                Ojojoj! Jaka ty mądra jesteś! shock
                Normalnie zaraz spadnę z krzesła! ZE ŚMIECHU! http://emots.yetihehe.com/3/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/3/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/3/rotfl.gif
              • kunegunda32 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 11:23
                A ty oczywiście wiesz w jakim urzędzie rosa była i jakim kraju. Echh. Dla anglojęzycznych nasze słowiańskie imiona są obco brzmiące jak np. Mieszko.
        • kamelia04.08.2007 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 16:16
          grobowiec_swietlikow napisała:

          > że córka przyniesie dziecko do kochania


          i bez watpienia bedzie to własna wnuczka, zgodnie z rzymska paramnia, ze matka jest zawsze pewna (pomijamy nowoczesne techniki zaplodnienia)


    • kepucha Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 11:19
      Ja z kolei słyszałam: dobrze, że dziewczynka, bo dziewczynki są grzeczniejsze.
      Phiii hihihi
    • kinguch Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 11:20
      heheheh daj spokój i nie słuchaj głupot, a swoją drogą uważam że w początkowej fazie(powiedzmy pierwsze 3 lata) to dziewczynki są o niebo łatwiejsze w wychowywaniu (szybciej mówią, albo tylko w moim kręgu jest coś takiego) potem wszystko się wyrównuje i nie ma znaczenia. A no i zdarza się że dziewczynki kochają przez moment bardziej tatusiów, ale czy to jakiś problem, jakoś nie sądzę, a w wieku nastu lat to często z dziewczynkami jest mniej problemów. Dziecko to dziecko i wszystkie tak samo się wychowuje i tak samo mocno kocha. Nie przejmuj się niczym i ciesz się swoją córeczką!
      Swoją drogą marzę o córeczce(mam wspaniałego synka), ale druga baba dla równowagi jak nic by się przydała smile
    • woman-in-the-city Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 11:22
      Tiaaa... Jest to taka sama "madrosc ludowa" jak ta traktujaca chłopów jako darmozjadów co to nie pomoga w kuchni ani w sprzataniu i tylko kłopot z nimi jest, bo matce nie pomagają etc. Wiele przykładóww rodzinie mojej i znajomych temu przeczy..Wszystko zalezy od rodziców, od wzorców, zasad i stylu życia, jakie przekażą dziecku. To plus indywidualne cechy charakteru oraz srodowisko w jakim dzieko bedzie dorastac ukształtuje małego człowieka, a nie "madrosci ludowe." Skup sie na ciąży, ciesz się z dziecka i zachowuj zdrowy dystans do tego co jeszcze nie raz usłyszysz.
    • szironna Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 11:28
      Te etykiety płciowe wink
      Jak byłam w ciąży z synkiem to słyszałam, że lepiej mieć córkę, bo nie dość że ciąża bardziej zagrożona (wcześniak-dziewczynka jest silniejszy), to chłopak = maminy cycek, wolniej się rozwija, wolniej dojrzewa, w ogóle taka niedojda życiowa wink Za to dziewczynki to cud-miód-malina, bo szybko się usamodzielniają, są bystrzejsze i lepiej zorganizowane.
      A jak jest ? - pewnie i tak, i tak. Od dziecka zależy, jego temperamentu, od wychowywania.
      Ciesz się ciążą, oby zdrowe dziecko było i urodzone w terminie. Płeć to według mnie drugorzędna sprawa. Spokojnej ciąży i bezpiecznego porodu życzę smile
    • dzoaann Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 11:32
      Mam 2 chlopcow i dziewczynke- przez pierwsze 3 lata nie widze roznicy w wychowaniu. W zachowaniu tak-corka inaczej sie bawi i jest o wiele bardziej uparta niz jej bracia w tym wieku.
      A stereotypy i generalizowanie mozna o kant tylka potluc.
    • grobowiec_swietlikow Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 11:34
      Ja się bardzo cieszę z dzewczynki i wiem, że wychowanie zarówno chłopca jak i dziewczynki to tak samo ciężka praca. Interesują mnie motywy głoszenia takich "mądrości ludowych". Sama pracuję z dziećmi i widzę, że naprawdę bywa różnie, niezależnie od płci. Na ten argument również dostaję enigmatyczne odpowiedzi w stylu grożąco - przepowiadającym: "zobaczysz dopiero, jak będziesz miała własne" smile
    • gku25 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 13:10
      Głupoty opowiadają.
    • sugarka Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 13:24
      taa, a zwlaszcza rude i piegowate. A dziecko, ktore ma krecone wlosy, to ma diabla za skora wink nie martw nic grobowiec_swietlikow - dziewczynki sa fajne. Kazde dziecko jest inne! Ja mam coreczke, ktore ewidentnie jest poldiablem wink Jest madra, fajna, kochana, sliczna, a przede wszystkim zdrowa smile Teraz czekam na chlopaka. Dla mnie wychowanie kazdego dziecka to ciezka praca smile
      • grobowiec_swietlikow Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 15:35
        Nie strasz, bo mąż ma kręcone włosy, ja też trochę i prawdopodobne jest, że córka też będzie miała wink
    • zebra12 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 13:28
      To zależy duzo od charakteru dziecka. Ale czytałam w kilku poradnikach, że w okresie dojrzewania bunt dziewcząt jest większy niż chłopców ponieważ ich dojrzewanie przebiega w sposób bardziej burzliwy, a zmiany poziomu hormonów większe, choćby z powodu menstruacji.
      Mam 3 córki więc nie mam porownania do chłopców. Ale przechodziły i przechodzą ostre jazdy w okresie nastolatkowym.
      • kunegunda32 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 15:24
        Zebra oni po prostu nigdy do końca nie dorastają więc i kłopotu z buntem dorastania nie mawink
    • ciociacesia lepiej czuje sie z corka 01.09.11, 13:36
      bo sama kiedys bylam dziewczynka i mam jakie takie pojecie co takiej w glowie siedzi. chlopiec to dla mnie zagadka. no i nigdy nie wiadomo co z tym napletkiem, odciagac czy nie odciagac.

      ps.swoja droga fajny nick.
      • rosapulchra-0 Re: lepiej czuje sie z corka 01.09.11, 13:55
        A ja pamiętam, jak po trzecim porodzie, gdzie urodziłam trzecią córkę, odwiedziłam koleżankę, która dzień wcześniej została mamą chłopca. I ta koleżanka nie czuła się najlepiej, poprosiła mnie, żebym małego przewinęła, bo się sfajdał w pieluchę. No to przewijam go dzielnie, wprawę miałam, aż tu mi coś przed oczami wyrasta shock Jakie dziwne dziecko! Nie ma cipki tylko peniska! shock Naprawdę się bałam, że mu krzywdę zrobię big_grin
      • lilka69 ciociacesia 01.09.11, 13:57
        ha ha! z tym napletkiem to prawda smile widac na forum.

        ja wkrotce juz bede miala 2 synow ( 1 juz mam), sprawe pozostawiam mezowi bo chyba on sie na tym lepiej znaoim zdaniem .

        moim zdaniem za kazda plcia znajda sie argumenty za i przeciw. choc przyznam, ze na mnie dziala argument z ciaza. bo niby prawda- chlopiec placi alimenty ale...zgadnijcie kto predzej przerwie szkole?
        • ciociacesia ciaza jak ciaza 01.09.11, 14:00
          ale wredna syniowa to jest dopiero klopot
          • grobowiec_swietlikow Re: ciaza jak ciaza 01.09.11, 14:23
            Dobre smile Już wiem, co będę teściowej odpowiadać big_grin
            • heca7 Re: ciaza jak ciaza 01.09.11, 14:28
              A to nie wiesz , że jak córka ma chłopaków to materac a syn jak skacze z kwiatka na kwiatek to ma powodzenie! wink to tak a'propos etykiet.
              • kamelia04.08.2007 Re: ciaza jak ciaza 01.09.11, 16:12
                heca7 napisała:

                > A to nie wiesz , że jak córka ma chłopaków to materac a syn jak skacze z kwiatk
                > a na kwiatek to ma powodzenie!



                to ja sie spotkałam, ze taki pan to tampon: użyjesz raz i do wyrzucenia, ewentualnie, cos z nim nie tak, skoro zadna z nim dłuzej nie chce.

                jest troche sprawiedliwosci jednak (niestety nadal nie wystarczająco)
    • claudel6 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 15:30
      ja słyszałam coś dokładnie odwrotnego. Więc się nie przejmuj.
    • pamplemousse1 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 16:07
      I nie mów, że naprawdę się tym przejmujesz?
      a dyskusji na temat lepszej płci było na pęczki smile
    • kamelia04.08.2007 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 16:08
      wiejskie zabobony i tyle. Społeczeństwo nadal mentalnie tkwi we wsi.
      • rosapulchra-0 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 16:40
        A ja lubię wieś. I co? suspicious
        • kamelia04.08.2007 Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 17:09
          i "se" lub.


          Gdyby wszyscy lubili to samo, to by sie każdemu podobał mój Stasiek.


          Jeden woli matke, a drugi tesciową,


          itd, itp nt upodobań
    • 18_lipcowa1 Nie słuchaj wsiurów. 01.09.11, 17:00
      dziekuje za uwage.
    • anorektycznazdzira Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 22:15
      Jak ktoś mentalnie utknął w wieku XIX, kiedy kłopotem było upilnowanie cnoty, odpowiednie wydanie za odpowiedniego kandydata, dopłacenie do interesu w postaci posagu, a na koniec stawienie czoła prawdzie, że "NIE MAMY DZIEDZICA!!!!", to fakt, dziewczynka to pewnie problem tongue_out
      Ciekawe, ze te same mądrości ludowe głoszą, że jak nie masz córki to na starość wycug i przytułek, bo się nie ma tobą kto zaopiekować big_grin
    • evrin Re: Dziewczynki się gorzej wychowuje... 01.09.11, 22:39
      Mam córkę.

      Mąż sie śmieje, że ojcowie chłopców beda musieli pilnować tylko swoich synów... a on calego osiedla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka