Chwytliwy tytuł to przylezie Was dużo
W niedzielę jest akcja "zerwijmy łańcuchy" ( w Białymstoku o 12 na Rynku Kościuszki.Przybywajcie i szukajcie mnie przy budzie

) Oczywiście wybieramy się całą rodziną. Starsza córka ( lat powiedzmy 13 ) i młodsza córka ( lat powiedzmy 7 ) umyśliły, że się łancuchami do bud przyczepią. Zapytałam dlaczego? a one mi na to, że one będą udawać szczeniaki na łańcuchu. Teoretycznie nie mam nic przeciw. Praktycznie to nie wiem szczerze mówiąc czy chcę swoje dzieciaki uwiązane na łańcuchu widzieć.W sensie takim czy aby na pewno aż tak czynne branie udziału w akcji to dobry pomysł. Zastanawiam się czy dyskutować z nimi czy raczej odpuścić ?
Tak wiem jestem patologią, nie mam bidetu, mam dużo zwierząt a dzieci moje do budy chcą się łańcuchem przywiązać.