Dodaj do ulubionych

Zwyczaje innych krajow,ktore

09.09.11, 22:21
Wam sie podobaja i byc moze chetnie wprowadzilybyscie w Polsce?
Taki temat nasunal mi sie po obejrzeniu rozpoczecia roku szkolnego w de. Moim faworytem sa schultüten,ktory kazdy pierwszak dostaje na rozpoczecie nauki w szkole podstawowej.
Pare tyg.przed rozpoczeciem roku szkolnego w przedszkolach stawiane jest drzewko gdzie kazde dziecko wiesza malutka zückertschultüte i ta tutka rosnie i rosnie, az na rozpoczeciu roku jest prawie tak duza jak jej posiadaczwinkWypelniona slodyczami i drobnymi prezentami ma oslodzic start w szkolne zycie.Mozna kupic gotowe schultüten,ale mozna tez zrobic samemu.One sa po prostu sliczne,szczegolnie te szyte z materialu ozdobione postaciami z bajek lub symbolami nawiazujacymi do szkoly.
Jakie zwyczaje wam przypadly do serca?
Obserwuj wątek
    • clio_yaga Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 09.09.11, 22:32
      Jeśli dobrze zrozumiałam to chodzi o tytę czyli róg obfitości?
      U nas też się praktykuje, ja miałam jak szłam do szkoły (lata 70-te) i moje dzieci też miały.
      • angazetka Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 09.09.11, 22:35
        Praktykuje się je, ale w dawnym zaobrze pruskim, co trudno uznać za przypadek wink
        • bi_scotti Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 09.09.11, 23:04
          Ja bym chciala zeby wszedzie na swiecie, gdzie jest zima (czyli PL tez podpada), mozna bylo plywac wlasnie zima w odkrytych basenach jak w dawnym ZSRR - nie wiem czy to dalej tak dziala ale wspominam czule smile
          • anias29 bi_scotti 10.09.11, 10:51
            > Ja bym chciala zeby wszedzie na swiecie, gdzie jest zima (czyli PL tez podpada)
            > , mozna bylo plywac wlasnie zima w odkrytych basenach

            w sopockim aquaparku można big_grin
            • bi_scotti Re: bi_scotti 10.09.11, 16:32
              anias29 napisała:

              > w sopockim aquaparku można big_grin

              Dziekuje! To swietna wiadomosc w ten piekny sobotni poranek. Wizja Baltyku zima i do tego otwarty basen w Sopocie to moze byc poczatek bardzo przyjemnego planu urlopowego na tegoroczny Christmas smile
        • edelstein Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 09.09.11, 23:06
          A u mnie nie bylosad chcialabym taka miecsmilejak dziec pojdzie do szkoly to sobie odbije i zrobie mu full wypas tutkewink
          • mama_kotula Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 07:23
            edelstein napisała:
            > A u mnie nie bylosad chcialabym taka miecsmilejak dziec pojdzie do szkoly to sobi
            > e odbije i zrobie mu full wypas tutkewink

            Moje dzieciątko dostało w zeszłym roku w szkole, po pasowaniu na ucznia. Metrową tytę wypełnioną masą słodyczy. Nienawykłe do ilości dzieciątko rzygało dalej niż widziało, bo napchało się najpierw z kolegami w szkole, a potem jeszcze w domu tongue_out
            I tak, pilnowałam, aby nie jadł tego za dużo. Euforia i podniecenie po pasowaniu zrobiły swoje.

            W tym roku - u córki - będę forsować inny upominek po pasowaniu na ucznia. 35 zł naprawdę można było wydać z większym sensem uncertain
            • polaoznaczonegwiazdka Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:49
              a wystarczylo wychowac dziecko tak, zeby nie zarlo jak swinia
              • mama_kotula Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 12:29
                polaoznaczonegwiazdka napisał:
                > a wystarczylo wychowac dziecko tak, zeby nie zarlo jak swinia

                Bejbe, właśnie dziecko jest tak wychowane, aby nie żarło jak świnia - w szczególności aby nie żarło słodyczy.
                I dlatego po ilości słodyczy, którą inne dzieci z klasy bezproblemowo wtrząchnęły bez żadnych sensacji, mojemu dziecku wysiadł żołądek.
            • julit.a Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:59
              mama_kotula napisała:
              W tym roku - u córki - będę forsować inny upominek po pasowaniu na ucznia. 35 z
              > ł naprawdę można było wydać z większym sensem uncertain

              Szukam inspiracji. U nas to samo- większość jest za paką słodyczy,
              co ma się nijak do pamiątki po pasowaniu...
        • anias29 angazetka 10.09.11, 10:50
          > Praktykuje się je, ale w dawnym zaobrze pruskim

          tylko w jego południowej części, na całym pomorzu nikt o tym zwyczaju nie słyszałwink
    • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 09.09.11, 23:24
      Kraje arabskie:
      - mycie się pięć razy w ciągu dnia (do modlitwy, ale ma to też aspekt higieniczny) - wszyscy pachną olśniewająco;
      - nie ma tu zasady 'znalezione - niekradzione'. Kiedyś obserwowałam w parku ojca z 10-letnim synkiem, który łaził od człowieka do człowieka z banknotem 50-rialowym w ręku i każdego pytał o ewentualną zgubę.
      - uwielbianie dzieci. Dzieci są mile widziane wszędzie i zawsze. Duża ulga po Polsce.
      - ludzie są generalnie uprzejmiejsi i życzliwsi - przynajmniej w płytkich kontaktach.
      • wespuczi Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 14:20
        > - uwielbianie dzieci. Dzieci są mile widziane wszędzie i zawsze. Duża ulga po P
        > olsce.

        to samo chcialam napisac, poza tym dzieci sa takze uwielbiane i akceptowane w krajach ameryki poludniowej, ale nie tak jak w krajach arabskich, to jeczenie o to ze dzieci sie bawia, jecza, czy krzycza jest jedna z najbardziej obciachowych cech polakow sad

        --

        sygnaturka na urlopie
    • mruwa9 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 09.09.11, 23:25
      powiedzenie (i przekonanie), ze nie ma zlej pogody, sa tylko nieodpowiednie ubrania.
      I dzieci szkolne i przedszkolne wszystkie przerwy oraz co najmniej 2 godziny dziennie spedzaja na dworze, na powietrzu, bez wzgledu na pore roku i warunki pogodowe. Moga grillowac na 20-stopniowym mrozie i zaden rodzic nie wpada w histerie, ze sie przeziebia, ze czapeczka nie taka, ze sie spoca, ze plecy gole...
      Zwyczaj traktowania roweru jako codziennego, normalnego srodka komunikacji, dio pracy, do szkoly.
      Segregacja smieci-w Skandynawii niemal sport narodowy. Okolo 80% odpadow podlega recyklingowi, z reszty uzyskuje sie np. biopaliwo do miejskich autobusow lub energie do ogrzewania mieszkan ( spalajac odpady w nowoczesnej spalarni).
    • pierwszy_poruszyciel Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 09.09.11, 23:42
      1. Traktowanie sprzedawcy w supermarkecie jak człowieka nie kasę samoobsługową/ bycie traktowanym przez sprzedawce jak człowiek a nie wrzód a d*** - tego mi brakuje w PL, że pani na kasie się nie uśmiechnie, nie pogada i jeszcze zaczyna kasować następnego klienta jak moje rzeczy jeszcze są nie spakowane (!!)
      2. Ogólnie uśmiech w kontaktach międzyludzkich - nikogo nie dziwi uśmiechanie się do drugiej osoby na przejściu dla pieszych, korytarzu itp.
      3. Sprzątanie psich odchodów - ostatnio byłam z mężem w górach i mijaliśmy ludzi z psem. Do najbliższego kosza kilka mil. Piesek zrobił kupę przy szlaku, właścicielka wyjęła torebkę, odchody zutylizowała.
      4. Wpuszczanie samochodów do ruchu, najczęściej "na zakładkę", co jeden-dwa samochody wpuszcza się samochód z podporządkowanej.
    • martishia7 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 09.09.11, 23:46
      Wspólna kolejka. Coraz częściej praktykowane, ale jeszcze nie dość często.
      • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 09.09.11, 23:48
        Ja może tępa jestem, ale co to jest wspólna kolejka?!?!
        • pierwszy_poruszyciel Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 00:14
          olena.s napisała:

          > Ja może tępa jestem, ale co to jest wspólna kolejka?!?!

          Jak masz np na poczcie czy w banku 5 okienek to zamiast pięciu kolejek jedna zbiorowa smile Jak okienko się zwalnia to osoba z początku kolejki podchodzi. Jak ludzie się nauczą, to ustawiają się tak automatycznie, nawet do kas w MacDonalds smile
          Swoją drogą to następna rzecz przyszła mi do głowy - nie pchanie się i czekanie na swoją kolej smile
          • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 08:58
            Och, takie nieprzepychanie i karność to by się u mnie w Zatoce strasznie, strasznie przydały;
          • claudel6 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 11.09.11, 01:28
            w Polsce wspólna kolejka sie nie przyjmie, ponieważ zawsze się znajdzie jakiś cwaniaczek, co to uzna, ze kasa jest wolna, a ta kolejka to tak stoi do innej kasy. zaobserwowane wiele razy.
        • ga-ti Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 00:16
          Np. u nas w Rossmanie są 2 kasy i jedna kolejka, podchodzisz tam, gdzie szybciej obsłużono klienta, nie stoisz do konkretnej kasy, ale ogólnie w kolejce. Podobnie jest w znanej mi aptece. Późno jest i może chaotycznie wink
          • bi_scotti Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 00:50
            Czasem tez maszyna wola "kasa numer jakis tam" i idziesz gdzie kasjerka wolna ale ja i tak wole sie sama obslugiwac - preferuje te takie kasy, ktore sobie sama obsluguje.
            Z takich rzeczy, ktore lubie a nie wiem czy sa juz w PL to np. pozyczanie rowerow (w EU chocby w Paryzu) z ulicznych stanowisk i przynaleznosc do car sharing services np. zip car. Bardzo wygodne.
            A ze "zwyczajow" bardzo szeroko rozumianych to wysoko cenie sobie wolunteryzm, ktory w czasach PRLu istnial jako "prace spolecznie-uzyteczne" i byl w strasznej pogardzie, bo byl jakims tam przymusem. Mnie sie bardzo podoba to, ze tak wielu ludzi z innych miejsc swiata, ktorych nie zniszczyl komunizm, maja wewnetrzna potrzebe bycia "spolecznie-uzytecznym" i mam nadzieje, w PL tez takich ludzi coraz wiecej smile
      • marychna31 wspólna kolejka 10.09.11, 23:32
        Zgadzam się. Wspólna kolejka jest już w epiku i mc'donaldsie...uwielbiam obserwować cwaniaczków co to się "nie orientują" dlaczego do jednej kasy stoi kolejka kilku osób a do pozostałych nikt...
    • drinkit Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 02:01
      edelstein napisała:

      > Wam sie podobaja i byc moze chetnie wprowadzilybyscie w Polsce?

      Puszczając wodze fantazji - fetyszystowskie podejście do jedzenia: dbałości, jakości, godzin posiłków, przerw obiadowych, jakości restauracji - jak np. we Francji. Oraz wzmożone picie wina kosztem wódy.
    • hamerykanka Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 02:54
      Usmiechanie sie sprzedawcow/urzednikow.Ogolna zyczliwosc.
      Jasne i proste zdawanie na prawo jazdy-test bierzesz do najblizszego stoliczka i sobie tam wypelniasz, 10 minut jazdy, sprawdzenie oczu, zdjecie na miejscu i masz. Po dwoch tygodniach przychodzi poczta (po egzaminie dostajesz papierowa karteczke ze masz prawo jezdzic).
      Zalatwianie paszportu na poczcie-po bodajze miesaicu rowniez przychodzi w liscie. Zero latania, umawiania sie na dzien i godzine za trzy miechy itp.
      Placenie karta za wszystko i w kazdej kwocie. Nie nosze pieniedzy od dawna.
      Kasjer pakujacy wszystko w torby zaraz po zeskanowaniu. Nie musze sama pakowac byle szybciej bo oddech na plecach pogania.
      W kolejce stanie w pewnej odleglosci, zaznaczonej biala linia, od klienta przy kasjerze/urzedniku. Nie czujesz oddechu na plecach, nikt ci w dokumenty nie zaglada.
      • azjaodkuchni Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 03:24
        Singapur
        Super rozwiązana i tania komunikacja miejska
        Sklepy a właściwie centra handlowe otwarte zawsze
        Mnóstwo restauracji z róznorakim jedzeniem otwartych od wczesnego ranka do późnego wieczora
        Biblioteki publiczne z mnóstwem książek
        Szkoła super wyposażona i naprawdę bezpłatana
        Czysto na ulicach
        Ludzie pachnący i mili prawie zawsze
        oraz to co wynika z równikowego klimatu:
        - soki sprzedawane na ulicy przez okrągły rok
        - można sobie zrobic piknik na trawie w grudniu
        - ziemia jest droga więc zwykle dachy są wykorzystane na dachach są boiska, place zabaw , baseny lub trawa.
        azjaodkuchni.blogspot.com/
        • izak31 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 07:04
          Ostatni raz w DE byłam juz dobre lata temu ale bardzo chętnie bym wprowadziła niemieckie poszanowanie przepisów ruchu drogowego.
          • gku25 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 10:21
            Z tym poszanowaniem to jakoś się ostatnio pogorszyło.
      • jowita771 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:39
        > W kolejce stanie w pewnej odleglosci, zaznaczonej biala linia, od klienta przy
        > kasjerze/urzedniku. Nie czujesz oddechu na plecach, nikt ci w dokumenty nie zag
        > lada.

        O tak! U nas nawet przy bankomacie się zdarza, że ktoś dyszy w kark. Albo jak stoję za kimś, kto właśnie wypłaca, to ktoś inny się wciska przede mnie, bo nie przyjdzie mu do głowy, że ja też do bankomatu, skoro stoję 1,5 m za tym, kto wypłaca, a nie robię za jego plecak.
    • kropkacom Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 07:49
      Zatrzymywanie się samochodów przed przejściami dla pieszych aby ci mogli spokojnie przejść. Podoba mi się oczywiście to, że w szkole nie ma programowej religii i nikogo nie interesuje Twoja ewentualna wiara. Każde małe miasteczko to gospoda (zazwyczaj fajna). Brak McDonaldów na każdym kroku.
      • duzeq Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:22
        Ze niby w PL sa McDonaldy na kazdym rogu...???
    • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 09:20
      komunikacja publiczna - tania i wystarczy stanąć przy ulicy, by każdy autobus zwolnił a na znak ręki się zatrzymał i cię zabrał. wydłuża to czas jazdy, ale przy korkach to i tak ten autobus zwolni za chwilę, a ty nie musisz przystanku szukać

      taksówki - w wawie nie zatrzymała mi się żadna mimo wchodzenia na ulicę - wszystko na telefon.
      u nas wystarczy podnieść rękę by poprawić włosy a taksi już gotowe do podwózki

      płatność za internet - dziś się kończy termin płatności, i dziś cię odłączają. idziesz, płacisz, i zanim wrócisz do domu już wszystko działa. nie ma opcji jak w pl że za odłączenia każą sobie płacić jakieś kary, a o zaległościach dowiadujesz się po 2-3 miesiącach(oczywiście żal, że nie mogę płacić przez net)

      myjnie samochodowe - widzisz człowieka pierwszy raz w życiu na takiej myjni, zostawiasz mu auto z kluczykami i idziesz do domu/gdzieś tam na kawę. w umówionym czasie przychodzisz, auto ślni - ręczna robota, nikt go nie ukradł,

      stacja benzynowa - nie wysiada się z auta, pracownik sam za dostane do ręki pieniądze nalewa, zamyka wlew i już jedziesz dalej.

      dzieci mają swoich szoferów - dzięki temu prowadzą już w młodym wieku 4-6-10 lat (i więcej) urozmaicone życie towarszyskie, mama mająca na podorędziu jakiegoś noworodka czy pracę etatową - wysyła dziecko z kierowcą, lub "obcy" kierowca przywozi jej dziecko do domu po odbytej wizycie.

      niepracujące kobiety - są zjawiskiem NATURALNYM - nikt nie oczekuje od nich że będą stachanowcami godzącymi rolę pracownika, żony, kochanki,matki, niańki, sprzątaczki, kierowcy.
      to NATURALNE, że żona ma pomoc do dzieci/domu, a w/w kieorwca/sprzątaczka jest etatowo żonie przypisany - często jest to dla żony prezent od firmy męża. (jakoś polskie firmy nie są skłonne do płacenia za te wszystkie "fanaberie" - u nas to raczej norma, choć ja akurat firmowego kierowcy nie mam na co dzień, czasem przywozi/odwozi z lotniska)
      • edelstein Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 10:15
        Z serii rozrywkowych zwyczajow to przyszly mi do glowy jeszcze trzy.
        1.wieczor kawalerski/panienski,przyszly malzonek,malzonka poprzebierani za co kto chce w towarzystwie znajomych ubranych identycznie np.w koszulki ze smiesznymi napisami,peruki itd.Cala noc bawia sie w klubach i sprzedaja za symboliczne euro buteleczki z alkoholem i inne drobiazgi,by miec na dalsza zabawe kasesmile
        2.Swietowanie mistrzostw w pilce noznej,niesamowity klimat,ludzie w farbach narodowych,koszulkach reprezentacji bawia sie,pija,ogladaja mecze.Ci ktorzy kibicuja w ogrodkach piwnych po wygranym meczu staja szpalerem przy ulicy gdzie jedzie korowod trabiacych,podrasowanych symbolami narodowymi aut.Swietuja wszyscy,od dziecia w wozku po staruszka z laska.Telebimy i telewizory sa doslownie wszedzie.
        3.KARNAWAL,zaczyna sie 11.11 o godzinie 11.11 i trwa do postuwinkpoprzebierani ludzie swietuja na ulicach i w klubach.Moje ulubione dni karnawalu to altweiber gdy kobiety icinaja facetom krawaty i na jedna noc przejmuja wladze nad miastem i rosenmontag gdy ma miejsce parada i dziwciom rzucane sa prezenty i slodycze.W tym roku uzbieralam z synem trzy reklamowkismilea jako slodki maly kotek dostal duuzo prezentowwinkNiemcy potrafia sie swietnie bawic.Tego luzu i nie przejmowania sie co ludzie powiedza brakuje mi w Pl.
        • angazetka Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:15
          Zwyczaj 1. i 2. występują i w Polsce, drugi to podejrzewam, że za rok sie jeszcze rozwinie wink
          A trzeci to chyba nie jest karnawał (ani post), tylko jakiś przedadwent wink
          • nutka07 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:22
            To jest jak najbardziej karnawal, mowimy o Niemczech.
        • nutka07 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:23
          W tym roku same jedenastki 11.11.11 goodz. 11:11 wink

          Dobra data na koniec swiata wink
      • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 10:18
        Co do pomocy domowej i pełnej obsługi, to się z tobą bardzo nie zgadzam.
        Dla pani domu jest to rzecz boska, ale wychowawczo człek strzela sobie w stopę, czego właśnie doświadczam i z wysiłkiem przeciwdziałam.
        • kocianna Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 10:25
          Ustępowanie miejsc wszystkim uprzywilejowanym jak leci - w życiu nie widziałam w metrze stojącej staruszki, matki z dzieckiem czy kobiety w ciąży. Ba, nawet kobiecie z ciężkimi siatami ustąpią.

          Absolutny zakaz przeklinania przy kobietach i dzieciach, jak również opowiadania sprośnych kawałów w takim towarzystwie. Zakaz przestrzegany.

          Taksówki "na machacza" za z góry ustaloną cenę - niezależnie od korka i czasu przejazdu płacę tyle samo za daną trasę w kilometrach. Macha się mniej-więcej tak jak Volta opisała.
          • edelstein Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 10:32
            W de tez ustepuja,pomagaja zniesc wozek nawet jak od podlogi autobusu,tramwaju jest 15cmsmilejako ciezarna,a teraz matka z dzieckiem nigdy nie musialam stac.
            • turzyca Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 11.09.11, 00:59
              edelstein napisała:

              > W de tez ustepuja,pomagaja zniesc wozek nawet jak od podlogi autobusu,tramwaju
              > jest 15cmsmilejako ciezarna,a teraz matka z dzieckiem nigdy nie musialam stac.

              Ale to trzeba raz pojechac do Rosji, zeby zrozumiec fenomen tamtejszej pomocy. Ja sie tluklam po Moskwie z wielka waliza, jedne schody, drugie schody, trzecie schody (bo przejscie podziemne, metro, stacja przesiadkowa nie maja wind czy chocby podjazdow), i praktycznie za kazdym razem ktos mi te walize wyjmowal z rak, szedl obok mnie rownym tempem, na szczycie schodow ja odstawial i szedl dalej swoim, duzo szybszym, tempem, ledwo zdazalam podziekowac. I to wszystko bez zadnego pytania, o moim proszeniu o pomoc nie mowiac. W Niemczech na wyrazna prosbe faktycznie nikt nie odmowil, ale tej samorzutnej pomocy praktycznie nie zaobserwowalam. A podrozuje duzo i moja wielka waliza jest trudna do przeoczenia.
              Ale faktycznie to byly bezciazowe podroze, trzeba potestowac w stanie odmiennym. wink
        • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 10:59
          a możesz rozwinąć z czym się nie zgadzasz?

          i te problemy wychowawcze?...

          co do tego, że panie sprzątające/gotujące i opiekujące się, że jest to rzecz boska -
          pewnie ogólnie to tak, ale dla mnie osobiscie - niekoniecznie.
          ja nie lubię jak mi sie kto kręci po domu, do garnków to już nikt mi się dotknąć nie może a i z moimi dziećmi lubię być sama.
          i bardzo mi się nie podobało, że kierowca wie o mnie więcej niż mąż - czyli gdzie i za ile robię zakupy, do której koleżanki jadę i ile tam siedzę, do jakiego parku idę na spacer.

          właśnie dlatego te udogodnienia mi "przeszkadzają" - że nie jestem do nich przyzwyczajona, źle się z tym czuję, bo na gruncie rodzimym tak nie wyrastałam
          ale chodzi mi o podejście, że w polsce to są fanaberie - dla mojej teściowej np. czy dla koleżanek - a ja bym chciała, żeby to było normą, że pani w domu może tylko być. zadbać o atmosferę i nie usłyszeć z pogardą komentarza, że leży i pachnie.
          • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:24
            Bo dzieci przejmują rolę książątek (u mnie jedno tylko, więc pewnie łatwiej), a i dorosłym łatwo jest olać awantury o posprzątany pokój, skoro pokój magicznie i tak sam się sprzątnie... Ja tu znam dziewczynkę, która chyba nawet wody sobie sama z kuchni nie weźmie, bo i po co, skoro dwie pokojówki, kierowca, i diabli wiedzą, kto jeszcze, czeka na kazde skinienie. Fakt, to arabska rodzina, ale jednak.
            Jest ponoć grupa dawnych zatokowych dzieci, które tak sie przyzwyczaiły do ekspackiego stylu życia, że zwyczajnie nie radzą sobie w krajach rodzinnych.
            Dla mnie to przerażająca perspektywa, więc nadrabiam jak mogę z własnym dzieckiem.
            • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 13:06
              a u nas żyją tak nie tylko ekspackie rodziny ale również tutejsze, a może przede wszystkim tutejsze.
              jak patrzę na koleżanki z klasy syna - to też widzę takie księżniczki, które same nie niosą sobie plecaczka i płaszczyka - tylko robi to kierowca lub niania. i one w przyszłości - co zapewne teraz już wiedzą, nie będą musiały gotować sobie zupy, czy przyszywać guzików, o sprzątaniu nie wsopominając. po prostu przejmą ten styl życia i już. ale nie patrzę na to z niechęcią czy z "wyższością" - tylko zazdroszczę, że u nas to jeszcze nie jest ten poziom.
              to co jest niejako normą my nazywamy "księżniczkowaniem"

              ja tam bym chciała by polskie firmy płaciły tyle, że zatrudnienie sprzątaczki/kierowcy/niani nie byłoby uznawane za fanaberię i tyle.





              • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 13:23
                To nie są łatwe sprawy, przyznaję.
                Ale po pierwsze, dlaczego miałoby być dobre nieposiadanie podstawowych umiejętności?
                Pamietaj, gospodarka już niejedną woltę zrobiła. Co stanie się ze społecznościami Zatoki, jeżeli nagle nauczymy się robić zimną fuzję czy coś tam, i ich ropa/gaz zaczną być warte 10% tego, co dziś? Jakie życie będą miały te księżniczki, kiedy nagle rozpłyną się kierowcy, nianie i kucharze, i trzeba będzie samemu walczyć o byt? A nikt tego nigdy ich nie nauczył? Przypominam uprzejmie, że polska mizeria ma swoje źródło w 16 wiecznej decyzji, żeby skupić sie na produkcji pszenicy. I my dość bezczynnie tyliśmy i gnuśnieliśmy na tej pszenicy, podczas gdy Europa Zachodnia robiła pierwsze kroki do tego, co uczyniło ją dominującą gospodarką na kolejne stulecia: przemysł, szkoły, nauka.
                Ja sie zgadzam, pomoc domowa w naszym sensie - sprzątanie raz w tygodniu, niania kiedy jest niezbędna, tania pralnia - to sa bardzo potrzebne usługi i szkoda, że nie są łatwiej dostępne. Korzystanie z nich to nie jest dla mnie "księżniczkowanie", ale nieumiejętność posłużenia się żelazkiem - już tak.
                • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 14:09
                  olena, ale dlaczego nawet w polsce usługi niań, sprzątaczek są względnie tanie?
                  bo nauczyć się je wykonywać nie jest trudno.

                  posługiwania się żelazkiem czy mopem w/g ciebie ile się trzeba uczyć?
                  ugotowanie zupy czy smażenie kolteta to też nie filozofia,
                  i nawet umycie kibla.

                  jak się służba rozpłynie(bo u nas sa to panie pracujące na stałe, nie raz w tygodniu) to nie martw się, dziewczyny sobie poradzą w tak prostym zakresie.(najtrudniejsze będzie przełamanie się psychiczne, to się zgodzę)

                  tak jak poradzisz sobie ty czy ja po powrocie.
                  (do momentu wyjścia za mąż nie robiłam w domu nic, kompletnie nic(jedynaczkasmile, a teraz z domowych cznynności słabiej mi idzie wieszanie firanek - reszta raczej z zamkniętymi oczami), choć teściu mi wyrwał ostatnio mopa z ręki bo twierdził, że przecież nie umiem.

                  druga sprawa - wykształcenie - jednak te książątka są władowane do tych szkół, u nas wcale się dobrze uczą, więc jeśli starczy kasy do studiów włącznie(99,9% że starczy) - to też te obecne dzieciaki sobie poradzą, są powoli oswajane ze stylem zachodnim, bo jednak szkoła - u nas przynajmniej nie prowadzi segregacji płci przy stole/klasie(a w domu jest?), itp. itd.

                  oczywiście, może nie starczyć na diamenty i burberry(u nas tak noszą się 7 latki) - ale na niańkę starczy(tak jak starcza przeciętnej polskiej rodzinie)

                  z drugiej strony - nie wiem jak u was, ale ja się kumpuję z rodzinami nielokalnymi i tak na serio, to nie wiem, jak wygląda "domowe" wychowanie tych dzieci, nie wiem czy po powrocie te dzieciaki są czegoś praktycznego ucznone - raczej nie - ale pewności nie mam. padłam tylko jak zobaczyłam jak się przywołuje kelnera w 5* hotelu na urodzinach córki - wyglądało tak, jakby ta matka niczego w życiu innego nie robiła, tylko przywoływała służbęsmile to był boski widoksmile
                  córka ma już manierę i styl bycia matki, jakby w genach.
                  • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 15:19
                    No może nie sa to rzeczy okropnie skomplikowane - ale jest ich dużo, trzeba umiec je poukładac, gotowanie to juz jednak wyższa szkoła jazdy. A przede wszystkim - no niestety - chodzi o to, żeby piorąc swoje skarpetki nie czuć się nieszczęśliwym, upokorzonym i poniżonym.
                    Gdzieś tam z tyłu głowy mam w pamieci Marion Denhoff - o ile nie mylę nazwiska - córki przebogatych junkrów, która w dzieciństwie wstawała z siostrami skoro świt, sprzątała własny pokój, przepraszała służącą za uchybienie całując w rękę, miała ciezkie lekcje i tak dalej. I jak ten świat kompletnie zniknął, rozpłynął się wraz z przejęciem przez Polskę Prus Wschodnich, to dziewczyna śpiewająco poradziła sobie mimo bardzo trudnych i kompletnie różnych warunków.
                    "Księżniczka" będąca fachowcem od przywoływania kelnera w pięciogwiazdkowym hotelu by sobie nie poradziła. No way. Bo ona NIC poza tym nie umie - nawet jeżeli ma skończone studia, to nie ma doświadczeń walki o byt, dorabiania do stypendium, zacinania zębów i parcia do przodu i dążenia wzwyż. Ona nie poradzi sobie z kleską.
                    Takiego wychowania dla mojego dziecka nie chcę.
                    Któryś z tych "naj" - Jobs? Gates? powiedział, że jego dzieci dostaną od niego najlepsze dostępne wyksztalcenie - i ani grosza.
                    To mi sie wydaje zdrowszą metodą wychowawczą.
                  • turzyca Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 11.09.11, 01:13
                    volta2 napisała:

                    > olena, ale dlaczego nawet w polsce usługi niań, sprzątaczek są względnie tanie?
                    > bo nauczyć się je wykonywać nie jest trudno.
                    >
                    > posługiwania się żelazkiem czy mopem w/g ciebie ile się trzeba uczyć?
                    > ugotowanie zupy czy smażenie kolteta to też nie filozofia,
                    > i nawet umycie kibla.
                    >
                    > jak się służba rozpłynie(bo u nas sa to panie pracujące na stałe, nie raz w tyg
                    > odniu) to nie martw się, dziewczyny sobie poradzą w tak prostym zakresie.(najtr
                    > udniejsze będzie przełamanie się psychiczne, to się zgodzę)


                    Nie jestem pewna. Mam wsrod niemieckich znajomych (starszych, pokolenie okolowojenne) ludzi wychowanych w tradycyjnych domach, nie szalenie bogatych, ale zamoznych, gdzie sluzba byla na porzadku dziennym. I ta sluzba w dziecinstwie nadal wychodzi w ich zyciu doroslym. Po blisko 50 latach od opuszczenia domu rodzicielskiego, po wlasnym malzenstwie, dzieciach. Ci ludzie zazwyczaj mieli przez lata kogos do sprzatania, czesto nie bardzo umieja gotowac, gotowcowuja raczej niz gotuja, czesciej jedza na miescie. Ale z racji dobrych zawodow nadal ich na taki tryb zycia stac, choc nie jest to juz poziom zycia rodzicow z dwojka stalych sluzacych.

                    Czasem mysle, ze to troche jak dom dziecka, w ktorym nigdy nie widzialo sie kartofla w lupince, a zawsze w postaci puree na talerzu, i potem szuka sie w sklepie bialej papki. Moze nie jest az tak dramatycznie, ale chyba niewiele mniej. Bo my jestesmy w takiej sytuacji, ze nawet jesli czegos sami nie robimy, to widzimy, jak to jest robione, jakie czynnosci nalezy wykonac. A ludzie za nadto "usluzbieni" czesto gesto nie widza nic, obiad wjezdza na stol, lazienka jest czysta, mechanizmy za tym sie kryjace sa zupelnie nieznane.
              • minnie_su Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 15:29
                > nie niosą sobie plecaczka i płaszczyka - tylko robi to kierowca lub niania.
                > i one w przyszłości - co zapewne teraz już wiedzą, nie będą musiały gotować sob
                > ie zupy, czy przyszywać guzików, o sprzątaniu nie wsopominając. po prostu przej
                > mą ten styl życia i już. ale nie patrzę na to z niechęcią czy z "wyższością" -
                > tylko zazdroszczę, że u nas to jeszcze nie jest ten poziom.

                oooh, u nas byl ten poziom. jeszcze niedawno... w dziewietnastym wieku byl. wink
                • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 17:26
                  oooh, u nas byl ten poziom. jeszcze niedawno... w dziewietnastym wieku byl. wink

                  no więc się trochę mylisz, ten poziom w kraju jak najbardziej jest, tylko właśnie nie jest standardem(dostępny dla nielicznych i częściej jednak tam gdzie 2 w rodzinie dużo pracuje)

                  i do tego spotyka się z negatywnymi ocenami - co raczyłaś potwierdzić, szczególnie tym swoim oooh

                  i dlatego bym chciała, żeby takie sytuacje były przyjmowane naturalnie, bez ochów i achów jeśli już(tak jak właśnie jest to u nas)
                  • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 17:53
                    Voltaaaaaa, no przyznaj się, gdzie mieszkasz, proszęęęęęęęę.
                    Każde inności zawsze będa dyskutowane i oceniane.
                    I o ile zgadzam sie z tobą, że zwłaszcza przy pracujących pełnoetatowo rodzicach ten system jest bardzo wygodny, o tyle nawet tu widzą jego mankamenty - zwłaszcza w odniesieniu do wychowania dzieci, aczkolwiek Arabowie całkiem inne wady dostrzegają niż ja, Europejka.
                    Słuchaj, mi jedna lokalna kobieta, urocza i przemiła, opowiadała jak będąc w USA zarobiła w swoim środowisku łatkę niechluja i lenia - bo miała nieogarnięte mieszkanie. I zwyczajnie NIE UMIAŁA go ogarnąć, dopiero jakaś dobra dusza jej pokazała, co i jak.
                    • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 18:04
                      olena, już ci pisałam gdzie mieszkam, widać nie odczytałaś - w którymś wątku, może tym o szkole na starszym dziecku?
                      mieszkam w baku
                      • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 18:11
                        O rety, to masz strasznie ciekawie! Jak tam jest?
                        • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 18:47
                          no ja mam trochę jak kocianna, czyli rosyjski na ulicy, inne pozostałości po sojuzie i tak trochę jak ty, czyli za plecami jeszcze słyszałam chwilę temu śpiew muezina, półksiężyc we fladze, i platformy wiertnicze gdzie się nie spojrzęsmile
                          no i jesteśmy w stanie wojny z armienią, i do granicy z iranem - 4 godzinki samochodem. jak tu coś się zadzieje na ostro - to będziemy w niezłym bagienku.
                          no i oczywiście co chwilę jesteśmy w gruzji a tam ruskie strzelają co ruszsmile

                          także nie narzekam na interesującą okolicę. ale jak pisałam- miałam pomieszkiwać w dubaju lub w dosze, stąd zainteresowanie twoim blogiem.
                          i blogiem kocianny - bo w tym samym czasie pisała wątek o przeprowadzce z dzieckiem na wschód, co ja(no ja nie pisałam wątku, ale miałam dokładnie te same wątpliwości i problemy) - no, może miesiąc różnicy był w terminie przeprowadzki.
                  • minnie_su Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 18:50
                    volta2 napisała:

                    > oooh, u nas byl ten poziom. jeszcze niedawno... w dziewietnastym wieku byl. wink
                    >
                    > no więc się trochę mylisz, ten poziom w kraju jak najbardziej jest, tylko właśn
                    > ie nie jest standardem(dostępny dla nielicznych i częściej jednak tam gdzie 2 w
                    > rodzinie dużo pracuje)
                    >
                    > i do tego spotyka się z negatywnymi ocenami - co raczyłaś potwierdzić, szczegól
                    > nie tym swoim oooh

                    volta, zmiluj sie, post wyzej twierdzisz, ze u nas nie ten poziom, teraz znowu ze ten poziom... trudno sie polapac.
                    jak ty sobie wyobrazasz "ten poziom" jako starndard? toz to moze byc gora 50% na 50% (pani i jej pokojowka, rodzina sluzby na rodzine panstwa, etc.). no inaczej sie nie da poprostu. ja wiem, ze milo miec szofera, guwarnantke, kucharke i sprzataczke. i ze w zyciu nie kazdy ma tyle samo. i ze jako inne modele spoleczenstwa sie nie sprawdzily musimy zyc z takim jaki mamy, jak bardzo niesprawiedliwy i bolesny dla wielu by on nie byl. ale twoje teorie o "stardarcie" posiadania sluzby przez kazdego, ktory to jakos u nas zniknal przjsciowo, sa conajmniej wydumane.
                    • cherry.coke Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 20:41
                      minnie_su napisała:

                      > volta, zmiluj sie, post wyzej twierdzisz, ze u nas nie ten poziom, teraz znowu
                      > ze ten poziom... trudno sie polapac.
                      > jak ty sobie wyobrazasz "ten poziom" jako starndard? toz to moze byc gora 50% n
                      > a 50% (pani i jej pokojowka, rodzina sluzby na rodzine panstwa, etc.). no inacz
                      > ej sie nie da poprostu. ja wiem, ze milo miec szofera, guwarnantke, kucharke i
                      > sprzataczke. i ze w zyciu nie kazdy ma tyle samo. i ze jako inne modele spolec
                      > zenstwa sie nie sprawdzily musimy zyc z takim jaki mamy, jak bardzo niesprawied
                      > liwy i bolesny dla wielu by on nie byl. ale twoje teorie o "stardarcie" posiada
                      > nia sluzby przez kazdego, ktory to jakos u nas zniknal przjsciowo, sa conajmnie
                      > j wydumane.

                      No dokladnie. Moja prababcia miala kucharke, sluzaca i pana od wszystkiego, ktory ja z dziecmi wozil, przywozil zakupy itp (tudziez meza, ktory na to zarabial), i to w jej otoczeniu w latach 30. byl owszem standard, natomiast nadal w skali calej populacji byla to spora mniejszosc, bo ani owa sluzaca, ani zona malego rolnika nikogo sobie nie juz wynajmowaly, tylko zapieprzaly same.

                      Po prostu w warstwie uprzywilejowanej, zwlaszcza w spoleczenstwach tradycyjnych tak bylo, bo skoro kobiety nie mogly sie ksztalcic, to byla duza podaz sluzacych, nianiek, kucharek itp., czesto mieszkajacych przy panstwu, zanim same nie wyszly za maz. Nie kazda chciala czy mogla utrzymywac jej rodzina.
                      • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 22:08
                        ale wy wogóle nie kumacie mojego myślenia
                        w temacie jest o zwyczajach - które byśmy chętnie widzieli w swoim kraju

                        no i ja o tym i tylko o tym, żeby nikt nie wybałuszał gał i nie komentował, że kobita niepracująca ma na stanie dzieci, dom, męża, nianię, kierowcę i sprzątaczkę. żeby to było naturalnie przyjmowane.
                        a po komentarzach, również w tym wątku ale i w realnym życiu - wychodzi, że w pl nie jest to widziane jako coś normalnego, tylko zaraz dociekanie w stylu"a dlaczego" a po co, a za co, a to pewnie leń, a to kura domowa, nic nie robi itd."
                        w ogóle jak śmie nie pracować? i mieć tyle udogodnień.
                        w oczach paru osób widzę mord na samą myśl, że ja nie pracuję, ale że jeszcze takie bonusy? toż powinnam zapierniczać jak mały motorek, bo inaczej to jak to tak?

                        a u nas jest to normalne i szczerze, to wolę tutejszą normę niż polską w tym temacie.
                        • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 22:29
                          Nie no, ja cie rozumiem. Chcesz aprobaty dla takiego ekstrawaganckiego stylu życia. Mi on tam nie wadzi, o ile dotyczy jednostek, a nie, jak u mnie, niemal całego narodu.
                          Mam wrażenie, że dziewczyny ci dogryzają, bo coś w formie twojej wypowiedzi sugerowało, że taki styl życia jest - teoretycznie - jakoś tam osiągalny dla wszystkich. Tymczasem wymaga on primo, przeokropnego rozwarstwienia społecznego, secundo - hodowania jakiejś klasy próżniaczej kosztem zewnętrznej siły roboczej - u mnie importowanej z Azjii i Afryki, u ciebie nie wiem, lokalnej? I popatrz jaka kupa ludzi musi zasuwac, żeby garstce żyło się tak wygodnie... To nie ma ekonomicznego sensu za grosz, i moim zdaniem deprawuje.
                          Bo być może ty wychowasz dzieci na pożytecznych ludzi, ale to co widze w krąg każe mi powątpiewać w taki efekt w sensie szerszym. Uważam, że nadmiar łatwego pieniądza, jaki jest w dyspozycji tutejszych obywateli raczej psuje ich i psuje ich kraj. A jeżeli kiedyś ta forsa się skończy - a skończyć się zwyczajnie musi, jak polska pszenica, jak boom na perły, jak imperium brytyjskie, to będzie im naprawdę o wiele trudniej, niż w analogicznej sytuacji jakimś Norwegom.
                          W sumie "nasze" choć całkiem różne oba kraje mają chyba obyczaje źródłowo muzułmańskie (służba, matka głównie w roli żony, oczywistość hierarchii), wzbogacone i wzmocnione zyskami z ropy. I chociaż bardzo życzę nam wszystkim, żeby gaz łupkowy był wydobywalny i sprzedawalny, to jednocześnie zastanawiam się, czy taki zalew forsy byłby dla Polski zdrowy
                          • dzoaann Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 22:35
                            no, wlasnie... jakos to ladnie umialas napisac!
                          • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 23:39
                            nie wiem jak zatoka perska planuje rozwiązać kwestię zakończenia wydobycia ropy - ale z tego co widać, to wiedzą, że to się kiedyś skończy(szybciej niż później) i w/g mnie próbują jakoś temu przeciwdziałać.
                            m. in. poprzez inwestycje w turystykę(te hotele najwyższe w świecie i najbardziej luksuśne), nie wiem co tam jeszcze, ale jakoś mam wrażenie, że myślą o jutrze.

                            czy im się to uda, to już nie wiem, bo za daleko jestem, ale fakt - od nas ze szkoły na lispotadowy gurban i noworoczną przerwę wszyscy jeżdżą do dubaju - głównie plażować i robić zakupy. my - narciarze jesteśmy ustawieni na inny kierunek i jesteśmy jednyni, co jadą na północ w poszukiwaniu śniegu.

                            czyli jednak ta turystyka zaczyna im chyba wychodzić?
                            do tego są też czy powoli stają się centrum handlowym w regionie - u nas każdy luksusowy samochód przyjeżdża z dubaju właśnie, nie wiem czemu, bo nie wnikam, ale tak jest.

                            więc szczerze, to nie rozumiem twojej troski o brak przyszłości u tych narodów - ale jak rozumiem, jesteś bliżej, więcej widzisz i wiesz.


                            co do reszty - ja się nie domagam aprobaty tylko akceptacji jako jednego z funkcjonujących modeli. bez nadawania mu przymiotników z negatywnym zabarwieniem znaczeniowym(ekstrawagancki, próżniaczy, dziewiętnastowieczny). ot jest, jak jeden z kilku innych do wyboru.

                            • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 11.09.11, 00:06
                              Volta, uwierz mi, ja cię nie atakuję. A skąd, pogwarzam sobie tylko i wsio.
                              W Katarze gazu mają na dłuuugo. Z ropą jest gorzej.
                              Przyszłość tego regionu nie spędza mi snu z powiek, ale widzę, co łatwe pieniądze robią z tych społeczeństw, nie mających podkładu rolniczego (praca w okreslonym stałym rocznym rytmie), ani protestanckiego (praca jako modlitwa, dobra sama przez się bez względu na korzyści materialne). Tu forsa wybuchła jak wulkan, umocniła bardzo przekonanie, że są lepsi, wyżsi, ważniejsi od chrześcijan, żydów i pogan (źródło tego poglądu leży w religii i bardzo odległym tzw. złotym wieku arabskim) i ze w gruncie rzeczy ich rolą jest zarządzanie i wydawanie poleceń. To są społeczeństwa klanowe, patriarchalne, bardzo, bardzo różne od europejskich.
                              Ciekawe, co piszesz o tych autach, ale faktem jest, że żadne z nich nie było ani wymyślone, ani wyprodukowane, ani nawet złożone w Dubaju, sądze więc, że to kwestie podatkowe. Oczywiście może się okazać, że się myle, że za pokolenie czy dwa ten region będzie bardziej nowatorski i twórczy niż obecnie. Teraz, gdyby w regionie zniknęły kopaliny, padłoby jednocześnie coś ze 3/4 gospodarki.
                              Ja w ogóle lubię się zastanawiać nad przyszłością świata - pewnie dlatego, że mam dziecko i staram się je przygotować na ten przyszły, całkiem inny od mojego świat.
                              Nie obrażaj się o określenia - XIX wieczny - no fakt, tak żyły bogatsze sfery naszego regionu sto parędziesiąt lat temu. Ekstrawagancki - znów, taki model życia jest nietypowy dla naszych społeczeństw europejskich. Próżniaczy - pisałam o klasie, nie o jednostkach, które mimo służby domowej, guwernantek i ogólnego życia bez przymusu pracy potrafiły wiele dać ludzkości w nauce, sztuce i rozwoju myśli.
                            • claudel6 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 11.09.11, 01:46
                              >ot jest, jak jeden z kilku innych do wyboru.
                              ROTFL
                              jasne. DO WYBORU
                        • claudel6 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 11.09.11, 01:44
                          pierwsze slyszę, żeby kulczykowej ktos wypominał, ze ma szofera, sprzątaczkę, służącą, niańkę i ogrodnika. nikt w PL bogaczom nie wypomina tego, że mają służbę. tylko, ze to jest jakis promil społeczeństwa. dla reszty to jest kosmos i nikt sobie nie zawraca tym głowy
                        • cherry.coke Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 11.09.11, 02:59
                          volta2 napisała:

                          > ale wy wogóle nie kumacie mojego myślenia
                          > w temacie jest o zwyczajach - które byśmy chętnie widzieli w swoim kraju
                          >
                          > no i ja o tym i tylko o tym, żeby nikt nie wybałuszał gał i nie komentował, że
                          > kobita niepracująca ma na stanie dzieci, dom, męża, nianię, kierowcę i sprzątac
                          > zkę. żeby to było naturalnie przyjmowane.
                          > a po komentarzach, również w tym wątku ale i w realnym życiu - wychodzi, że w p
                          > l nie jest to widziane jako coś normalnego, tylko zaraz dociekanie w stylu"a dl
                          > aczego" a po co, a za co, a to pewnie leń, a to kura domowa, nic nie robi itd."
                          > w ogóle jak śmie nie pracować? i mieć tyle udogodnień.
                          > w oczach paru osób widzę mord na samą myśl, że ja nie pracuję, ale że jeszcze t
                          > akie bonusy? toż powinnam zapierniczać jak mały motorek, bo inaczej to jak to t
                          > ak?
                          >
                          > a u nas jest to normalne i szczerze, to wolę tutejszą normę niż polską w tym te
                          > macie.

                          A kiedy wyjechalas z Polski?... Bo przeciez to jest zupelnie normalne, ze i dzis niektorzy maja tak jak moja prababcia - zona w domu, najeta pomoc paroosobowa, dzieci wozone, maz zarabia.
                          Po prostu w zadnym kraju nie jest to standardem i w tym twoim tez nie, bo gdyby bylo to standardem, to nikt nie pracowalby jako sluzba i wszyscy byliby obslugiwani.
                          A to ze ci nikt nie komentuje - przeciez w PL wsrod kobiet o takim samym trybie zycia tez nikt by ci nie komentowal...
          • a.va Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:38
            Volta, o jakim kraju piszesz?
            • morgen_stern Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 13:22
              Też jestem ciekawa.
      • irina_katodina Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 10:30
        volta2 napisała:

        >
        > to NATURALNE, że żona ma pomoc do dzieci/domu, a w/w kieorwca/sprzątaczka jest
        > etatowo żonie przypisany - często jest to dla żony prezent od firmy męża.


        Hmmm, tak się zastanawiam, czy firma tego szofera też funduje jego żonie takie udogodnienia ...
        No i czy dla wspomnianej sprzątaczki też jest NATURALNE, że jest niepracującą żoną i ma pomoc dla dzieci ...
        No i jeszcze, ... a zresztą już nic.
        • melmire Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:57
          No cos ty, to przeciez tak jak w podrozach w czasie, kazda by chciala tam zyc i byc wielka dama. Po pomywaczki, sluzace i inne wyciuruchy to tylko taki element dekoracji.
          Podobnie jak marzenia o zyciu w kraju gdzie wszyyyyystko jest w niedziele otwarte. Oprocz miejsc pracy marzacych, zeby mogli sobie po sklepach polatac smile
          • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 12:44
            To jest trochę bardziej złożone: dziewczyny z Azjii i Afryki, które się tu najmują jako pokojówki, często zarabiają dwu i więcej krotność tego, co u siebie - o ile u siebie znalazłyby pracę.
            Jednocześnie dla mnie jest coś mocno nie tak w miejscu, gdzie całe pokolenia mogą nie umieć nic koło siebie zrobić: guzika przyszyć, zupy ugotować. I nie podoba mi się takie XIX wieczne (z naszego puntu widzenia patrząc) oddzielenie "państwa" od "służby".
            Z drugiej strony demokrata natrafia często na opór "służby" w sprawie na przykład jedzenia przy jednym stole - mogą nie chcieć, i to z różnych dziwnych powodów - bo np. jedzą rękoma, a my łyżką, albo bo my używamy także lewej ręki przy jedzeniu, a dla nich to tak, jakbyś gościom w klozecie podał kolację, bo lewa ręka służy do czynności "nieczystych".
            Ale oczywiście, że jak się nie musi odkurzać, prać, bla bla bla, to żyje się bardzo gładko, tylko ta gładkość jest moim zdaniem dość niebezpieczna, zwłaszcza dla dzieci. No ale ja mam jedynaka, więc pewnie to ryzyko jest znacznie, znacznie większe niż w rodzinie wielodzietnej.
          • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 14:27
            no właśnie w waszych komentarzach widać, że niejako jesteśmy niegotowi do takiego stylu życia.

            i nie jest to naturalne - a raczej wstydzić się należy że się z pomocy korzysta, jak to nie pracuje, to nie może obiadu ugotować? posprzątać?

            i ja nie napisałam, że to norma - zatem żona szofera też ma szofera
            ja bym chciała, by było traktowane to naturalnie - a to różnica. (w sensie że muszę się tłumaczyć, wstydzić, ukrywać fakty) a tutaj to normalne, że nikt się mnie o pracę nie pyta a jednocześnie opędzić się nie mogę od ofert pracy dla niań i sprzątaczek, choć oferentka wie, że "siedzę w domu" i mogę to sama zrobić.
            • majenkir Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 14:49
              volta2 napisała:
              > i ja nie napisałam, że to norma - zatem żona szofera też ma szofera


              Dziekuje bardzo za takie luksusy.
              Wole byc sama swoim szoferem smile
              • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 15:16
                a jesteś też szoferem swojego dziecka na zawołanie?
                bo ja też wolę być swoim szoferem ale już nie zawsze mi pasuje, by odbierać dziecko od znajomych o 17-tej, i wtedy szofer by się przydał.

                i jeszcze druga sprawa - brak miejsc parkingowych - idę do urzędu i nie szukam miejsca do zaparkowania, tę nieprzyjemność zostawiam szoferowi.

                a że go w końcu zwolniłam - to jak coś załatwiam w urzędzie - to jadę autobusem, żeby nie szukać miejsca parkingowego.
                ale już dziecka samego nie wysyłam na urodziny w sobotę, normalnie to jeździł i wracał z imprezy sam.

                jak się takich luksusów nie miało, to się nie wie, co się traci.(a, na taksówki mój za mały i z powrotem miałby problem - język lokalny, na telefon do niedawna taxi nie było w mieście)
                • melmire Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 15:24
                  Ale to nie chodzi o zwyczaj krajowy, tylko o stan majoatkowy. Jak sie jest baaardzo bogatym to i w Polsce mozna miec szofera, i w Ameryce, i w Kazahstanie smile
                  • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 15:54
                    No, i masz rację, i nie masz.
                    U mnie faktycznie obyczaj bardzo szerokiego korzystania z służby domowej jest obyczajem, a nie tylko pochodną majątku.
                    Ostatnio w jakimś artykule nt. macierzyństwa jakas Arabka mówiła, że im jest łatwiej ponieważ "kompletne oddanie dziecka pod pieczę niani nie spotyka się z krytyka jak wq innych częściach świata".
                    Ja tu ze sześć razy częściej widuje dzieci z opiekunkami niz z rodzicami.
                    • a.va Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 17:12
                      Zgadzam się z Oleną, że posiadanie służby jest zapewne miłe, ale człowiek powinien sam umieć się obsłużyć i zarobić na siebie, bo nigdy nie wiadomo, jak się świat zmieni - a potrafi się zmienić bardzo szybko. Vide - opowieści, jakie problemy miały dziewczyny i kobiety w Anglii po II wojnie, kiedy się okazało, że jest bieda, służby brak, majątki rodowe się posypały, a spokojni o przyszłość mogą być tylko ci ludzie, którzy są samowystarczalni i mają dobry, praktyczny fach w ręku - np. umieją gotować (kobiety) albo są stolarzami (mężczyźni).
                      • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 17:33
                        Tam to się sypnęło wcześniej, po pierwszej wojnie światowej. Nagle okazało się, że ci, którzy żyją z rentierstwa są ubodzy, bo papiery przynoszą znacznie mniejszy zysk, a rząd zmienił system podatkowy. Agatha Christie o tym pisała - jak służąca nie była w stanie zrozumieć, że już nie mogą zamawiać pół tuzina homarów, bo ich zwyczajnie nie stać. I jak podupadały majątki, bo zamiast sześciu ogrodników może być dwóch. No a po drugiej wojnie to faktycznie ich dorżnęło - także spłacanie pożyczek wojennych.
                        • a.va Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 18:04
                          Tak, masz rację, po I się już zaczęło.
                  • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 17:15
                    Ale to nie chodzi o zwyczaj krajowy, tylko o stan majoatkowy. Jak sie jest baaa
                    > rdzo bogatym to i w Polsce mozna miec szofera, i w Ameryce, i w Kazahstanie

                    otóż nie do końca to prawda - widzę że u oleny podobnie
                    po prostu niektóre dzieci jeżdżą nissanami patrolami i mercami terenowymi a niektóre wysłużonym gazem.
                    taki styl, że się wozi ...
                    naprawdę nieliczne są przywożone przez rodziców.

                    i nie zależy od tego, czy się jest baaaardzo bogatym, wystarczy być przeciętniakiem a nawet poniżej przeciętnej.
                    • dzoaann Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 22:33
                      to kto jest szoferem u kogos ponizej przecietnej, niebogatego? jakis przybysz zza innej granicy, jakis ktos, kto ledwie wiaze koniec z koncem?
                      nie ma tak, zeby wszyscy mieli szoferow, bo ktos musi nimi byc....
                      i wlasnie takie podzialy nie sa w Polsce popularne...
                      albo zyjesz na jakims poziomie, albo totalne dno...
                      moja szwagierka w Peru, rodzina na przecietnym poziomie i tez maja sluzbe- tylko, ze te uslugi swiadczy im za totalne grosze najgorsza biedota ze slumsow... to ja juz wole zeby takich roznic nie bylo...
                • majenkir Re: 10.09.11, 16:46
                  volta2 napisała:
                  > a jesteś też szoferem swojego dziecka na zawołanie?


                  Moje dzieci nic nie maja "na zawolanie", tak je wychowuje wink.

                  Myslalam, ze piszesz z Arabii Saudyjskiej, a o ile mi wiadomo, tam kobiety nie moga prowadzic. Stad moj wczesniejszy post.
                  • volta2 Re: 10.09.11, 17:06
                    ale to nie musi być zawołanie dziecka tylko sytuacji, sytuacja z wczoraj: ja zachorowałam, mąż zachorował a dzieci do szkoły powinny być zawiezione
                    szofera niet


                    jeszcze rok temu nikt nie mrugnąłby okiem z tego powodu, bo szofer był i sobie by dzieci odwiózł i przywiózł. firmowy o porannej porze jest zajęty...
                    a tak trzeba było zawołać szofera psiapsióły i jej dzieci - znany dzieciom człowiek, ale trzeba było poprosić.

        • dzoaann Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 22:25
          no, dokladnie... zeby miec sluzbe, to musi byc jkas biedniejsza warstw spolecznstwa, ktora te uslugi swiadczy... tam gdzie volta mieszka jest po prostu wieksze rozwarstwienie i tyle. Bogaci, na stanowiskach w dobrych firmach maja bonusy i zony, ktore tylko prowadza dom, ale na pewno nie jest to norma dla calego spoleczenstwa.
          w Polsce tez zapewne jest taka warstwa, w ktorej zona, majacca sluzbe, nianie, szofera i nie pracujaca, to zadne dziwo....

          nie jest to zwyczaj kraju, tylko bogaczy...
      • bablara Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 12:48
        No z ta myjania samochodowa to pojechalas, jakbysmy byli w glebokim sredniowieczu. Dokldanie tak przynajmniej w Gdansku dziala. Zostawiasz klucze od auta, panowie umyja , wypucuja i nikt nic nie kradnie. W tym czasie mozesz isc na kawke , czy zrobic zakupy. Wiec co to za nowosc?
        • volta2 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 14:16
          no, dla mnie nowość, bo ja na myjnię jechałam zawsze taką automatyczną, musiałam odstać w kolejce, i cały proces mycia być z samochodem.

          innych myjni nie znam, nie wiedziałam że są jeszcze jakieś myjnie gdzie panowie pucują?
          • gryzelda71 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 15:29
            Są.Nic nowego.
      • phantomka Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 21:58
        volta2 napisała:

        > myjnie samochodowe - widzisz człowieka pierwszy raz w życiu na takiej myjni, zo
        > stawiasz mu auto z kluczykami i idziesz do domu/gdzieś tam na kawę. w umówionym
        > czasie przychodzisz, auto ślni - ręczna robota, nikt go nie ukradł,
        A to w Polsce zdarzyło się, że ktoś Ci nie zwrócił auta po myciu? Ja zostawiałam i jakoś nadal je posiadam.

        I tak w temacie: traktowanie obywateli jako ludzi myślących, bez miliona nakazów i zakazów. Szczególnie było to widoczne na drogach w kilku krajach. U nas masz wrażenie, jakby rząd miał wszystkich obywateli za bezmózgich samobójców.
        • claudel6 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 11.09.11, 01:55
          U nas mas
          > z wrażenie, jakby rząd miał wszystkich obywateli za bezmózgich samobójców.

          no co Ty, wręcz przeciwnie. jakby sądzić po braku oznaczen na drogach, to rząd ma nas za niesamowcie domyślnych, bystrych jasnowidzów.
      • dzoaann Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 22:12
        a gdzie mieszkasz?
      • claudel6 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 11.09.11, 01:32
        gdzie tak?
    • draconessa Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 10:30
      Intymne zakatki oplukaja po kazdorazowym zalatwieniu potrzebysmile
      • mruwa9 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:10
        po intymnych okolicach jedynie sie drapia (z obserwacji wlasnych wink
    • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 10:51
      Nogi też, a ponadto - słusznie - intymne zakątki są myte przy każdym korzystaniu z toalety. Muzułmanin nie może modlić się nie będąc fizycznie czystym (muzułmanki np. nie mogą mieć do tego polakierowanych paznokci).
      • kotka.zielonooka Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:22
        Nie jestem fanką ogólnie pojętej kultury muzułmańskiej ale o tak! zwyczaje higieniczne przeniosłabym z rozkoszą na grunt rodzimy smile zwłaszcza żałuję że nie są obowiązkowe w komunikacji miejskiej smile

        Od finów przeszczepiłabym "typowy" wystrój wnętrz (prosto, jasno, BEZ zagracania klamotami) smile oraz budowe gdzie sie da saun (również w mieszkaniach wielorodzinnych smile)

        Od wielu innych nacji niż polska - (gł. zaobserowane - norwegia, dania, finlandia) zwyczaje jazdy samochodem - uprzejmosc, przepuszczanie innego samochodu nawet jak sie ma absolutne pierwszenstwo, a pieszy - rzecz świeta i nawet jak dopiero podchodzi do pasów to samochód się zatrzymuje zeby go przepuscic [ inna rzecz ze piesi tez nie łażą tam jak swiete krowy - np. nie przebiegaja na czerwonym czy na dziko]

        Rowery !!!!!!!! -szef do pracy w garniturze, bizneswoman na biznesowe spotkanie w szpilach, dzieciarnia do szkoly, a wszyscy na zakupy, na wycieczke - smile [ finlandia , holandia , dania] - a u nas czesto wozimy te dupska samochodem sad sadsad nawet 100 metrów .

        w wielu krajach - zwyczaj po pracy łazenia do knajp , kawiarni - czy to z ludzmi z pracy, czy ze znajomymi czy po prostu z cala rodziną - czyli nie obiadek/kolacja w domu (czesto przy tv) tylko hajda na miasto - i to prawie dzien w dzien (to mi s ie naparwde bardzo sie podoba choc wiem ze to kwestia i gustów i ... zarobkow smile)

        tez w wielu krajach - usmiech na ulicy do obcej osoby - ot tak , przechodzimy mijamy kogos - i obie osoby sie usmiechaja - bez podtekstow , bez zaczepek smile
        to ze ludzie w mijajacych nas samochodach machaja reka (owszem oba zjawiska raczej na wsiach i mniejszych miastach ale i metropoliach wiekszych od W-wy mi sie zdarzało

        Generalnie moja obserwacja jest taka ze w PL jestemy bardzo serdeczni i goscinni dla rodziny, dla znajomych (w tym świeżo poznanych ale juz nie "obcych" ) a do całej reszty mocno zjeżeni , obojetni etc [ dużo obcokrajowców bardzo zwraca uwage na to jaki zaciety i nie miły wyraz twarzy maja ludzie na ulicy , w metrze, w sklepach - szkoda sadi dziwne bo w sumie umiemy sie i bawic i goscić etc.

        (- i zeby nie bylo sama pewnie tez mam taki wyraz uncertain - dopiero za granica coś jest takiego "w powietrzu" ze sie rozluźniam - i zaczynam usmiechac na ulicy smile)
        • olena.s Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:27
          Ogólnie pojeta kultura krajów muzułmanskich jest bardzo odległa od naszych przyzwyczajeń i upodobań. Dlatego zresztą jest dla mnie polem nieustannych zaskoczeń.
          • bi_scotti Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 16:40
            olena.s napisała:

            > Ogólnie pojeta kultura krajów muzułmanskich jest bardzo odległa od naszych przy
            > zwyczajeń i upodobań. Dlatego zresztą jest dla mnie polem nieustannych zaskocze
            > ń.

            I na dodatek co osoba to intepretacja smile
            W czerwcu uczestniczylam w konwokacji kilku znajomych mlodych nauczycieli. Dean (mezczyzna) rozdawal certyfikaty i gratulowal. No i, jak zwykle!, problemy z podawaniem reki mlodym kobietom w hijab'ach - niektore tylko sklon glowy, inne same wyciagaja reke do uscisku. Facet byl ewidentnie skonfundowany jak postapic z kazda kolejna choc to przeciez nie pierwszy (i nie ostatni) raz (moze ktos pamieta wreczanie kwiatow i uklony Fraulein Shwiga w "Sound of Music" - mniej wiecej, takie klimaty). Zawsze mnie takie sytuacje wprawiaja w radosny chichot i marzy mi sie jakis skecz Monty Python w temacie tongue_out
        • ally kotka.zielonooka 10.09.11, 14:54
          Zgadzam się z każdym słowem, ba, napisałabym to samo, gdybyś mnie nie ubiegła wink
        • claudel6 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 11.09.11, 01:26
          > Generalnie moja obserwacja jest taka ze w PL jestemy bardzo serdeczni i goscin
          > ni dla rodziny, dla znajomych (w tym świeżo poznanych ale juz nie "obcych" ) a
          > do całej reszty mocno zjeżeni , obojetni etc [ dużo obcokrajowców bardzo zwraca
          > uwage na to jaki zaciety i nie miły wyraz twarzy maja ludzie na ulicy , w metr
          > ze, w sklepach - szkoda sadi


          niestety prawda smile ta legendarna polska "goscinnośc" ogranicza się do tych co ich znamy
    • nutka07 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:44
      Ja bardzo lubie Weihnachtsmarkt-'y'. Takie swiateczne bazarki budowane pod koniec listopada, niestety po swietach ich juz nie ma, powinny byc do sylwestra wink Mozna cos kupic, zjesc i napic sie roznych trunkow, zwlaszcza grzanego wina smile

      Karnawal jest tez fajny, sa ludzie ktorzy biora specjalnie wolne. W pierwszy karnawal bylam calkowicie zaskoczona tym jak to wyglada i jak ludzie sie bez problemu przebieraja od malucha do dziadka i jak sie bawia.
      • nutka07 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:46
        Mozna sobie zobaczyc

        www.google.de/search?q=weihnachtsmarkt&oe=utf-8&rls=org.mozilla:de:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&hl=de&tab=wi&biw=1680&bih=764
    • polaoznaczonegwiazdka Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:47
      edelstein napisała:

      > Wam sie podobaja i byc moze chetnie wprowadzilybyscie w Polsce?
      > Taki temat nasunal mi sie po obejrzeniu rozpoczecia roku szkolnego w de. Moim f
      > aworytem sa schultüten,ktory kazdy pierwszak dostaje na rozpoczecie nauki w szk
      > ole podstawowej.
      > Pare tyg.przed rozpoczeciem roku szkolnego w przedszkolach stawiane jest drzewk
      > o gdzie kazde dziecko wiesza malutka zückertschultüte i ta tutka rosnie i rosni
      > e, az na rozpoczeciu roku jest prawie tak duza jak jej posiadaczwinkWypelniona s
      > lodyczami i drobnymi prezentami ma oslodzic start w szkolne zycie.Mozna kupic g
      > otowe schultüten,ale mozna tez zrobic samemu.One sa po prostu sliczne,szczegoln
      > ie te szyte z materialu ozdobione postaciami z bajek lub symbolami nawiazujacym
      > i do szkoly.
      > Jakie zwyczaje wam przypadly do serca?

      nie wiem skąd jesteś, ale na śląsku zwyczaj tyty dla pierwszaka jest praktykowany od dziesięcioleci
      • angazetka Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 11:51
        Na Śląsku tak, bo - jako się rzekło - to zwyczaj niemiecki.
        • zajola Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 14:36
          angazetka napisała:

          > Na Śląsku tak, bo - jako się rzekło - to zwyczaj niemiecki.

          Od kiedy istniej zwyczaj tyty na Śląsku przeczytasz sobie tutaj;

          pl.wikipedia.org/wiki/Tyta

          a potem proponuje poczytać o historii Śląska aby zestryfikować swoją wiedzę na temat terenów polskich i niemieckich w tym rejonie. Szerzej. A na szybko masz tutaj;

          pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3rny_%C5%9Al%C4%85sk
          • wpak Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 14:41
            oczywiście miało być "zweryfikować "
            • zajola Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 14:45
              wpak napisał:

              > oczywiście miało być "zweryfikować "

              no tak sad chochlik ale to z impulsu , bo sama będąc Ślązaczką, nie lubię jak ktoś mnie utożsamia z Niemcamisad.
              • angazetka Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 16:07
                Ja za to nie lubię, kiedy ktoś mnie poucza, strzela focha i doszukuje się złych intencji tam, gdzie ich nie było.
              • a.va Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 17:14
                Ale Angazetka nie napisała, że Ślązacy to Niemcy, tylko że zwyczaj tytki jest niemiecki. Stamtąd przyszedł, proste. Zwyczaj choinki ponoć też, czy to znaczy, że wszyscy Polacy są Niemcami?
                • zajola Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 18:27
                  a.va napisała:

                  > Ale Angazetka nie napisała, że Ślązacy to Niemcy, tylko że zwyczaj tytki jest n
                  > iemiecki. Stamtąd przyszedł, proste. Zwyczaj choinki ponoć też, czy to znaczy,
                  > że wszyscy Polacy są Niemcami?

                  chociaż nie wiem co to znaczy "strzelać focha" to przyjmuje , ze jej stwierdzenie, iż

                  "Praktykuje się je, ale w dawnym zaborze pruskim, co trudno uznać za przypadek " wynikał tylko z niewiedzy , a nie złych intencji.
                  • angazetka Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 18:32
                    Wynikał z wiedzy, droga Zajolo. Nie wiem natomiast, na jakiej podstawie ze stwierdzenia o tycie wysnułaś wniosek, że uważam Ślązaków za Niemców. Obstawiam przewrażliwienie.
                    • zajola Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 19:19
                      angazetka napisała:

                      > Wynikał z wiedzy, droga Zajolo. Nie wiem natomiast, na jakiej podstawie
                      > ze stwierdzenia o tycie wysnułaś wniosek, że uważam Ślązaków za Niemców. Obstaw
                      > iam przewrażliwienie.


                      To inaczej. Może darujmy sobie wiedzę humanistyczną przejdźmy do logiki może tym razem się uda:

                      "Na terenie Polski znany ( zwyczaj tyty ) od lat dwudziestolecia międzywojennego....,

                      zagadka :
                      co to jest dwudziestolecie międzywojenne?
                      od kiedy była autonomia Śląska i co ona oznaczała?
                      do kiedy był zabór pruski i co obejmował?
                      kiedy zwyczaj przyjął się na Śląsku

                      Podpowiedź dla ułatwienia:

                      Pojęcia zabór pruski nie obejmuje obszaru Górnego Śląska i innych ziem, które przed rozbiorami nie znajdowały się w granicach dawnej Rzeczpospolitej. Sytuacja na Górnym Śląsku jest często omawiana łącznie z sytuacją w zaborze pruskim ze względu na obecność przeważającego elementu polskiego (o różnym stopniu identyfikacji z Polską) na tym obszarze. Mimo, że znaczna część Śląska nie zintegrowała się na stałe z państwem polskim po rozbiciu dzielnicowym, jakie nastąpiło po śmierci Bolesława Krzywoustego w 1138 roku, a państwo polskie formalnie zrzekło się praw do Górnego Śląska (a dokładniej do ówczesnych księstw śląskich) w XIV wieku za czasów panowania króla Kazimierza Wielkiego, ludność polska na tym obszarze zawsze stanowiła przeważający element etniczny, a sam Śląsk do XIV wieku opisywany był przez kronikarzy jako część Polski...

                      Więcej nie dam rady tłumaczyć.
    • wuika Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 12:59
      Mnie zawsze rozwala - bardzo pozytywnie - traktowanie pieszych jak świętych krów, występuje oczywiście nie wszędzie, ale w kilku krajach na pewno. Zielone, to zielone, nie ma, że się auto nie zatrzyma. Do przejścia wystarczy się zbliżyć, żeby auta robiły stop. Tylko po tygodniu pobytu można potem wrócić do Polski i być przejechanym przez przyzwyczajenie do takich zbytków smile
    • karra-mia Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 14:14
      tzw tyta, na Śląsku się to praktykuje i jest bardzo fajnym zwyczajemsmile
      • wpak Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 14:40
        Szeroko pojęta działalność dobroczynna w UK. Szereg organizacji, stowarzyszeń, kół pomagających we wszystkich możliwych dziedzinach życia. Przeróżne grupy wsparcia dla chorych i naprawdę biednych. Myślę ,że brytyjski NHS leżałby na obie łopatki bez darmowych hospicjum , wolontariuszy, ludzi wielkiego serca i hojnej kieszeni.
    • evee1 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 15:39
      A mi sie podoba, ze starzy ludzie istnieja w spoleczenstwie i widac ich na ulicach. Spotykaja sie na kawce, ida razem do kina, maja bardzo duzo znizek na rozne drobne rozrywki i dzieki temu mimo dosc niskich emerytur moga odwiedzac rozne miejsca.
      • majenkir Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 16:48
        evee1 napisała:
        > A mi sie podoba, ze starzy ludzie istnieja w spoleczenstwie i widac ich na ulicach.


        I niepelnosprawni. Tez sa "wszedzie". W Polsce raczej niespotykane zjawisko.
        • aqua48 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 17:33
          -Uśmiech na co dzień i życzliwość, nawet jeśli to tylko "na pokaz" to wprowadza od razu człowieka w lepszy nastrój.
          -Zwyczaj dobrej zabawy w każdym towarzystwie niezależnie od wieku. Podczas wyjazdów wakacyjnych, festynów wiejskich itp. grupa nieznających się wcześniej ludzi może i umie spędzać ze sobą wolny czas, doskonale bawiąc się przy tym bez spinania się i obrażania.
          -Obcy dorosły może zwrócić na ulicy uwagę dziecku zachowującemu się niewłaściwie i zostanie to przyjęte w sposób normalny przez opiekuna tego dziecka.
    • leeloo2002 Re: Zwyczaje innych krajow,ktore 10.09.11, 20:27
      ja byłam w małym miasteczku w Austrii i w jednym domu na drzwiach było wywieszone ogłoszenie z bocianem z informacją że właśnie urodziła im się córeczka - obok stał stojak/ wieszak gdzie ludzie wieszali prezenty dla dziecka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka