Dodaj do ulubionych

Akceptacji szukamy...

12.09.11, 14:59
Nie macie wrażenia, że wszystko co robimy wysyłamy w kierunku innych babek. To ich akceptacji szukamy, to w ich oczach chcemy się przeglądać, im imponować. Oczywiście one znając swoją nad nami władzę będą nas oceniać, ustawiać. Właściwie dobre stosunki między na przykład dorosłą córką a matką są tam gdzie kontakty są bardziej "męskie": mniej konkurencji, mniej misji, więcej poklepywania po plecach. Oczywiscie to są pewnego rodzaju uproszczenia, ale po latach tak to widzę. Niestety.
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Akceptacji szukamy... 12.09.11, 15:04
      Oczywiscie, bo faceci nas kochaja z zalozenia i bez zadnych warunkow wstepnych big_grin
      • kropkacom Re: Akceptacji szukamy... 12.09.11, 15:11
        Nie wiem czy w temacie. Czytałam kiedyś takie stwierdzenie, że jak babka (super laska, super ciuchy) idzie na przyjecie w mieszanym gronie to zawsze będzie chciała zrobić wrażenie na innych kobietach. Choćby negatywne, poprawiając niby przypadkiem pończoszkę tuż przy naszym facecie. big_grin
        • bi_scotti Re: Akceptacji szukamy... 12.09.11, 15:16
          kropkacom napisała:

          > jak babka (super
          > laska, super ciuchy) idzie na przyjecie w mieszanym gronie to zawsze będzie ch
          > ciała zrobić wrażenie na innych kobietach. Choćby negatywne, poprawiając niby p
          > rzypadkiem pończoszkę tuż przy naszym facecie. big_grin

          Ale tu tez jest szpila - "moj (nasz?)" facet jest wart poprawiania tejze ponczoszki wink
        • lola211 Re: Akceptacji szukamy... 12.09.11, 17:31
          Dla mnie to jest jasne.Inne kobiety to nasza konkurencja i chcemy byc od nich lepsze.A one powinny to wiedziec.Dlatego robimy sie "pod nie".Druga rzecz- faceci nie odrózniaja sukienki od spodnicy- zatem jest wieksza nadzieja, ze to wlasnie kobiety wlasciwie docenia nasz wklad w wizerunek.
    • xxe-lka Re: Akceptacji szukamy... 12.09.11, 15:06
      przeraża mnie taka wizja jaką opisujesz... ale fakt spotykam się z tym czasem
      ja nie mam takiego problemu - bo najważniejsze dla mnie jest być ok przed samą sobą oraz ludźmi których kocham, lubię i cenię - a więc niewielki krąg mnie interesuje - reszta właściwie mi wisi
      a udowadnianie czegoś obcym paniom lub panom
      lub jakaś chora rywalizacja z własną córką ???
      nie to nie moje klimaty

      w oczach innych mogę uchodzić za nieudaczną, otyłą, skretyniałą - nic mnie to nie obchodzi - robię swoje
      • verdana Re: Akceptacji szukamy... 12.09.11, 15:14
        Z innymi kobietami (ale i z facetami) rywalizacja bywa normalna. Byloby raczej dziwee, aby NIE rywalizować.
        Natomiast z własną córka? O co? Przecież wygrywając z córką, faktycznie się przegrywa...
        • bi_scotti Re: Akceptacji szukamy... 12.09.11, 15:19
          verdana napisała:

          > Natomiast z własną córka? O co? Przecież wygrywając z córką, faktycznie się prz
          > egrywa...

          Dokladnie. Moja corka jest ode mnie ladniejsza, zgrabniejsza, lepiej wyksztalcona, wlada wieksza iloscia jezykow niz ja, objechala wiecej swiata niz ja, lepiej tanczy, lepiej jezdzi na nartach i ludzie lubia Ja bardziej niz mnie ... a mnie az dech zapiera z dumy, ze to moge napisac. Na cholere jakas zazdrosc czy konkurencja?
          A teraz ide sie poplawic w samozadowoleniu jaka to ze mnie super matka super corki tongue_out
          • echtom Re: Akceptacji szukamy... 12.09.11, 17:42
            > Na cholere jakas zazdrosc czy konkurencja?

            No właśnie - gdyby nasze dzieci były gorsze od nas, nie byłoby postępu wink
    • hellulah Re: Akceptacji szukamy... 12.09.11, 19:21
      Może inaczej to rozumiem, ale ja najlepsze kontakty z moją mamą miałam, gdy zastałam matką - takie porozumienie matek. Tego raczej "męskimi kontaktami" nie nazwę.

      I skąd to przekonanie, że faceci nie walczą, nie mają poczucia misji? Nie kupuję tego.
    • gazeta_mi_placi Re: Akceptacji szukamy... 12.09.11, 21:02
      Musisz być bardzo zakompleksiona Kropko, że projektujesz na inne (być może bardziej atrakcyjne i bardziej pewne siebie i zadowolone z siebie) kobiety swoje własne kompleksy i lęki.
      Dla kobiety świadomej własnej atrakcyjności (szeroko pojętej, nie chodzi tylko o wygląd) inne kobiety nie są konkurentkami i ich zachowania nie traktuje się w kategoriach opisanych przez Ciebie.
      Sfrustrowana jesteś Kropko i niepewna własnej wartości, ale to nie wina tych "paskudnych innych kobiet", naprawdę...
      Popracuj nad sobą, a zmienisz podejście do własnej płci na lepsze.
    • kali_pso Re: Akceptacji szukamy... 13.09.11, 07:43

      W sumie wcale mnie to nie dziwi- tak dużą uwagę przykładamy do szczegółów, że możemy liczyc jedynie na to, że to inna kobieta to doceni, nie facet, który patrzy raczej na ogółwinkp
      • rosapulchra-0 Re: Akceptacji szukamy... 13.09.11, 08:14
        Otóż to! Gubi nas nasza małostkowośc, a potem są takie efekty, że oburzone na naszych panów, którzy nie zauważyli naszej nowej fryzury, zwracamy się z nadzieją, że chociaż koleżanka w pracy zobaczy i szlag ją z zazdrości trafi! big_grinbig_grinbig_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Akceptacji szukamy... 13.09.11, 08:46
          Współczuję koleżanek, ja się cieszę gdy moja przyjaciółka, koleżanki lub po prostu znajome, które lubię wyglądają ładnie.
          Nie trafia mnie z tego powodu szlag, może dlatego, że i sobie mam niewiele do zarzucenia smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka