Dodaj do ulubionych

Moje prywatne prostactwo

13.09.11, 16:18
Mam taką jedną kuleżankę. Kuleżanka jak kuleżanka, fajnie się gada, ostatnio pomagała mi się pakować na nowe mieszkanie smile Uprzedzam - nie zanotowalam nigdy, zeby podczas jej bytnosci w moim domu cokolwiek zginelo, a lezalo, oj lezalo. I pieniądze, i jakis zloty lancuszek czy inna obrączka.

Wiem, że kuleżanka dorabia sprzątaniem w biurze i się nie kryje z tym, że ma jakiś limit podczas sprzątania na wytłuczenie szkła. I zamiast tłuc, raz na jakiś czas po prostu sobie coś przyniesie wink Bo ma słabość do szklanek wink

Dziś byłam u niej na kawie, mieszałam łyżeczką długaśną, do deserów, mam takie same w domu wink
I se pomysłalam...
No, a potem se pomyślałam, że świnia ze mnie, bo przecież jednak takie same łyżeczki w sklepie naprzeciwko.

Złapałyście się kiedyś na podobnym zaszufladkowaniu czlowieka?
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 16:19
      złapałyście się=złapałyście siebie
      cholera, nie wiem, jak prawidłowo stylistycznie zapisać uncertain
      • imasumak Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 16:24
        Się brzmi zgrabniej wink
        Co do szufladkowania, ja raczej z tych pełnych wiary w ludzi, czasem graniczącej z naiwnością wink
    • azjaodkuchni Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 16:22
      Ja bym nie wytrzymała i powiedziała:
      O jaka ładna łyżeczka... a potem poczekała na reakcję...
    • czarnaalineczka Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 16:28
      tez mam dlugasne lyzeczki big_grin
      nigdy u ciebie nie bylam tongue_out
      • aneta-skarpeta Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 16:29
        te dlugie lyzeczki są najlepsze na swieciesmile
        • czarnaalineczka Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 16:31
          potwierdzam big_grin
      • yenna_m Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 17:14
        alineczko, na wszelki wypadek, gdybym zajrzala do Ciebie - pochwaj je wink
        bardzo proszę big_grin
        • wuika Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 17:17
          Ja też mam, ale tylko dwie sad (nie, nie kradłam tongue_out były w promocji do dżemu, czy coś)
          • yenna_m Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 17:32
            normalnie NIKT mnie teraz nie zaprosi do siebie z obawy o stan przeliczonych przeze mnie łyżeczek wink
      • imasumak Czarna 13.09.11, 17:29
        jakbyś miała zamiar ominąć TEN WĄTEK, zwracam Twoją uwagę na niego smile
        • czarnaalineczka Re: Czarna 13.09.11, 17:35
          widzialm big_grin
          ciesze sie ze dzieci kwitna big_grin
          • imasumak Re: Czarna 13.09.11, 17:36
            kwitną i oko cieszą smile
            A coś w kwestii ziół poradzisz?
          • yenna_m Re: Czarna 13.09.11, 17:40
            alineczka, po takiej reklamie to będzie tłum osób pytać, kiedy kwiaty rozsadzasz wink

            no a kiedy rozsadzasz? wink
            • czarnaalineczka Re: Czarna 13.09.11, 17:49
              na razie nie rozsadzam tongue_out
              ale na wiosne bede miala do rozdania z 20 roznych kolorow fiolka big_grin
    • aneta-skarpeta Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 16:29
      mialam tak z perfumami
      co smieszniejsze, bylam z wizyta nocującą, zawieruszyly mi sie perfumy

      spytalam gospodarza czy nie zostawilam. mowi, ze nie zostawilam

      dlugo trwalo zanim mi sie odnalazly pod nosem - pod latarnią najciemniejwink- duzo pozniej, przypadkiem takie same perfumy widzialam u nich w domu

      i mimo ze sie znalazly itd to mialam taka mysl, ze to moze mojebig_grin
    • wuika Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 17:11
      Dzwoni znajomy do znajomego
      - Słuchaj; nie odwiedzaj mnie więcej. Po twoim wyjściu zorientowałem się, że zginęło mi 200 zł...
      - Ale jak to, stary?! Co ty, to nie ja...
      - Nie. Spokojnie. Pieniądze się znalazły. Ale niesmak pozostał.

      Ku przestrodze tongue_out
      • yenna_m Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 17:15
        buchacha big_grin
      • morgen_stern Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 17:35
        Dokładnie o tym samym kawale pomyślałam, czytając ten wątek smile
      • gazeta_mi_placi Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 17:51
        big_grin big_grin big_grin
      • purpurowa_komnata Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 18:05
        - Nie. Spokojnie. Pieniądze się znalazły. Ale niesmak pozostał.

        Mój ulubiony wink
    • echtom Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 17:26
      Tydzień temu koleżanka w pracy stłukła mój talerzyk i próbowała ukryć ten fakt, ale się wydało smile Dzisiaj poszłam zrobić sobie kawę i stwierdziłam brak kubka. Zaczęłam nakręcać aferę pt. kto stłukł mój kubek, ale otrzymałam solenne zapewnienie, że nikt nie stłukł, najwyżej pożyczył i zostawił w drugim socjalnym na dole. Wtedy przypomniałam sobie, że sama go tam zostawiłam po sobotnim dyżurze.
    • gazeta_mi_placi Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 18:00
      > I zamiast tłuc, raz na jakiś
      > czas po prostu sobie coś przyniesie wink Bo ma słabość do szklanek wink

      Czy to aby nie nazywa się złodziejstwo?
      • yenna_m Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 18:03
        się nazywa, niestety

        stąd cały ciąg zupelnie nieswiadomych moich skojarzen

        no, ale i tak glupio tak...
        • bi_scotti Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 19:25
          Podejrzewalam pewne znajome dzieci o kradziez mojego dyktafonu. Podejrzewalam je przez jakies 4 lata az skubany dyktafon znalazlam na dnie szuflady w czasie przeprowadzki. O moich podejrzeniach daje wyraz po raz pierwszy (ani mezowi, ani moim dzieciom nigdy slowem nie pisnelam) i nawet piszac to teraz czerwienie sie, ze tak tamte dzieciaki podejrzewalam. Glupio okropnie.
          A co do szkla, moja kolezanka zbierala pucharki do lodow - dawno, dawno temu w czasach przed-i-tuz-po-otwarciu Hortexu smile Zawsze sie grzecznie pytala pani kelnerki, co by sie stalo gdyby pucharek sie zbil - odpowiedz zawsze byla "nic, trzebaby posprzatac", na co kolezanka z usmiechem odpowiadala, ze w takim razie ona sobie ten pucharek zabierze. Chyba tylko raz kelnerka zaprotestowala smile A pucharki w tamtych czasach bywaly bez porownania wykwintniejsze niz lody w nich podawane tongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: Moje prywatne prostactwo 13.09.11, 19:55
            Ciekawe ile pucharków tą metodą by uzbierała Twoja koleżanka gdyby Panie kelnerki byłyby jednocześnie właścicielkami kawiarni.
            Ale cudzą własnością zawsze o wiele łatwiej łaskawie rozdysponować niż własną .....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka