Drażni mnie ostatnio wszystko. Dzisiaj w pracy tylko na wszystkich fukałam, wrzeszczałam, ogolnie cały czas zdenerwowana chodziłam

. Nie potrafie sie dogadać, łatwo mnie wyprowadzic z równowagi, a trace panowanie nad sobą. Osoba, która miała byc moją pomocą, okazała się skuteczną przeszkodą, która nic nie umie

. Gdyby mi dali karabin, to bym wystrzelała chyba wszystkich..
Co jest ze mną? Też tak macie?