Dodaj do ulubionych

Dziadkowie.

29.09.11, 13:27
Mnie dziadkowie mojego syna zawiedli jak do tej pory.
Poczawszy od mojej matki fantastki wiecznie mlodej duchem, a co za tym idzie ogromnej egoistki poprzez wycofanego ojczyma, a skonczywszy na tesciach, ktorym nichil novi wszystko, bo oni juz maja troje wnuczat oraz mieli swoje dzieci.
Ogolnie nie jest zle, matka moja to oszalala na punkcie wnuka to lekko ciepla w temacie, "bezuzyteczna" jako babcia, wiedza z magazynow(wspomina jak to widziala mnie na usg, LATA 70TE WTDF?!) zyje w innym kraju na innym poziomie ogolnei oderwana od rzeczywistosci, ale sie stara (moja ciezka praca, prostowania ja)
wizyty u tesciow poprawne (dzieki mnie, bo sie kontroluje) acz po musze odreagowac bo "czemu nie chodzi, chodz dziadek cie nauczy i cap za lapki i ciagac mi mlodego" "czemu nie mowi" i swiete oburzenie jak to nie bedzie jadl czekolady??? ale tesciowa przynajmniej slucha. Ale co mam tak naprawde w glowie, who knows.
ojczym bezdzietny, wiec zielonego pojecia o dzieciach skutem czego maly w rowie, bo blednei zalozylam ze jak do neigo pobiegl to moge spojrzec na tel odebrac smsa
ech, to napisalam sobie.
pare wyobrazen jednak leglo w gruzach. Rozczarowali mnie. Nie skreslam, ale niesmak z tych pierwszych miesiecy roku mam.
A co u Was?
Obserwuj wątek
    • czarnaalineczka Re: Dziadkowie. 29.09.11, 13:32
      a tak bardziej po polsku mozesz ?
      kto do kogo pobiegl ? ( ten niechodzacy dzieciak ? )
    • gryzelda71 Re: Dziadkowie. 29.09.11, 13:38
      Nie rozumiem nic z tego co napisałaś.
      • pasadena_35 Re: Dziadkowie. 29.09.11, 13:48
        smile juz nawet watku nie potrafie sklecic... Eee na tory ide wink
        To byly tylko takie "highlights" z ponad roku Od kiedy maly na swiecie.
        W skrocie to to, ze maly jest tylko z nami nikt nam nie pomaga smile
        • gryzelda71 Re: Dziadkowie. 29.09.11, 13:53
          Cóż twoje dziecko,twoje obowiązki.
          • pasadena_35 Re: Dziadkowie. 29.09.11, 13:58
            Jasne, ale juz wiem o co mi chodzilo brakuje mi takiego duchowego wsparcia, pomocy fizycznie nie potrzebuje, ale jakiegos zrozumienia szacunku wspolnoty dusz?! Z badz co badz tez matkami.
            A moze problem lezy u mnie? Mozliwe.
            • gryzelda71 Re: Dziadkowie. 29.09.11, 14:32
              Na czym ma polegać to "duchowe wsparcie" i "wspólnota dusz"?
    • kozica111 Re: Dziadkowie. 29.09.11, 13:51
      A u nas............ekh......... u nas nikt nie palił big_grin
      • pasadena_35 Re: Dziadkowie. 29.09.11, 14:00
        big_grin
      • tobisia13 Re: Dziadkowie. 29.09.11, 14:00
        U mnie podobnie i nie mam tego nikomu za zle bo to moje dziecko i to ja jestem od wychowania.Mam tylko tesciow blisko i tylko raz zostawilam go na 2 godziny jak bylam w szpitalu niedawno kogos odwiedzic.Dlaczego tak ci na tym zalezy skoro nie odpowiada ci w jaki sposob sie nim zajmuja?
    • mondovi Re: Dziadkowie. 29.09.11, 13:57
      Ochłoń i miej trochę empatii. A, i moja mama też miała usg w 78 roku - nowość to była.
      • pasadena_35 Re: Dziadkowie. 29.09.11, 14:05
        Ochlonietam, w moim miescie rodzinnym w 1976 nie bylo usg, pytalam bo mnie to zaciekawilo. Empatii i zrozumienia to ja mam za duzo stad sie wszystkim w d...ach poprzewracalo, ze mozne wszystko powiedziec bo ja i tak zrozumiem i usprawiedliwie glupio klapiacego dziobem.
        A trzeba bylo, jak ich coreczka zrobic szlaban na wnuki wink
        • mondovi Re: Dziadkowie. 29.09.11, 14:29
          a zobaczysz, że ochłoniesz bardziej. Pierwsze miesiące są stresujące, wszyscy mnie wkurzali - i teść i teściowa, i ciotka, i wujek, i babcia, i moi rodzice, bo wszyscy wiedzieli lepiej, a to przecież JA najlepiej wiedziałam. Z każdym z nich zostawiłabym teraz bez obaw dziecko, a przecież się nie zmienili..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka