llaallaaiippoo
02.11.11, 10:53
Ponad 6 lat byłam w domu. Najpierw zagrożona ciąża, która spowodowała, że w 3 miesiącu poszłam na L4, potem urlop wychowawczy, przedłużony z powodu niepełnosprawności dziecka. Obecnie zostałam wypowiedzenie (wygaśnięcie umowy). I tak bym do firmy nie powróciła z powodu zmiany miejsca zamieszkania. Przeprowadziliśmy sie tu około 2 lata temu. Mąż dostał pracę niemalże od razu. W sumie nawet nie zmienił firmy tylko go przenieśli do innego miasta bo tu jest jedna z wielu odnóg. Dzieciak ma się lepiej, uczęszcza do zerówki. Ja zostałam sama w domu. Szukam pracy i mi to nie wychodzi. Nikt mnie nawet jeszcze nie zaprosił na rozmowę. Wysyłam cv, dzwonię itd. Do najbliższego miasta mam jakieś 20 km, praktycznie go nie znam. Nie znam firm, nie wiem gdzie mogłabym o pracę zapytać a jak juz to zrobie to informują, że nikogo nie potrzebują. Cv też nie chcą bo twierdzą, że jak będą potrzebowali to ogłoszą. Nie mam tu zadnych też znajomości. Nie chodzi mi o to żeby ktoś mi pracę załatwił ale chociaż czasem poinformował, że słyszał, że potrzebuję tu czy tu. Nie ma nawet pracy za najniższą krajową. Nie mam biedy ale nie chce tak biernie siedzieć w domu, nie chce być na utrzymaniu męża. Chyba wpadam w depresję.