wioskowy_glupek 04.11.11, 22:56 Właśnie się skończył na Polsacie... Która też ryczy ? 3 raz oglądam z tym samym efektem na książce to samo było... heh piękny film. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chloe30 Re: Marley i Ja 04.11.11, 23:01 ponieważ wiem, że smutny śmiercią zwierzęcia konsekwentnie odmawiam obejrzenia mąż dzisiaj po raz któryś zapytał: "Marley"?? a ja twardo nie Odpowiedz Link Zgłoś
blublusia Re: Marley i Ja 04.11.11, 23:08 Ja to się uzależniam od tego forum Obejrzałam kilka razy za pierwszym razem wyłam ale świadków wokoło wtedy nie było. I dobrze.Później za każdym razem łzy cisnęły mi się do oczu....fajny film. zaczyna się tak wesoło, komedia troszkę ale zakończenie bardzo smutne aczkolwiek takie jak nam los czasem pisze... Polecam wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Marley i Ja 07.11.11, 10:28 blublusia napisała: zaczyna się tak wesoło, komedia troszkę ale zakończenie bardzo smutne aczkol > wiek takie jak nam los czasem pisze... Polecam wszystkim chyba nie czasem ,ale każdemu nam jest koniec pisany.. płakałyśmy z córka, ale ja dłużej, dziecko mnie pocieszało -"Musisz zapomnieć o tym filmie bo Cię główka będzie bolała"- kochana moja Odpowiedz Link Zgłoś
super-mikunia Re: Marley i Ja 04.11.11, 23:04 Ubóstwiam ten film - dziś skacząc po kanałach natknęliśmy się na niego. Nie nie obejrzeliśmy go po raz hmm straciłam rachubę. Na pewno wzruszyłabym się. Odpowiedz Link Zgłoś
baba06 Re: Marley i Ja 04.11.11, 23:05 nie oglądałam całego, ale to co widziałam wystarczyło,żeby poleciały łzy teraz się boję ogladając "czerwonego smoka" Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Marley i Ja 04.11.11, 23:31 wioskowy_glupek napisała: > Właśnie się skończył na Polsacie... Która też ryczy ? 3 raz oglądam z tym samym > efektem na książce to samo było... heh piękny film. Pierwszy raz zobaczyłam i bardzo mi się podobał, wzruszyłam się też parę razy . Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: Marley i Ja 04.11.11, 23:50 O kurdę,jestem jakaś mało wrażliwa bo mnie ten kundel strasznie denerwował. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Marley i Ja 05.11.11, 01:18 Chyba faktycznie jesteś... I nie kundel tylko labrador, kundel to leży teraz pod moim łóżkiem a w zasadzie pies wielorasowy Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Marley i Ja 05.11.11, 01:12 Ryczę za każdym razem!i przy okazji zbieram swoje zoo tulę zaryczana taka To nie jest film dla wielbicieli zwierząt. Bez łez nie da się go obejrzeć. A przy "Mój przyjaciel Hachiko" no to od momentu jak on ucieka pod pociąg to nie ma końca łez. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyjay Re: Marley i Ja 05.11.11, 18:43 Mam to samo. To nie tylko kilka lez, ale normalny placz taki ze nie moge przestac nawet po filmie! Odpowiedz Link Zgłoś
gupia_rzona Re: Marley i Ja 05.11.11, 17:13 nooo ściska za gardło. Płakać nie płakałam, ale za każdym razem ściska mnie za gardło - zwłaszcza scena pochowana psa. Płaczę tylko na Leonie Zawodowcu. Odpowiedz Link Zgłoś
magnes.agnes Re: Marley i Ja 05.11.11, 18:45 wyłam pół filmu. też mamy labradora... Odpowiedz Link Zgłoś
majowamargot Re: Marley i Ja 05.11.11, 18:53 ja mam kotkę ale jaka to różnica, wczoraj na filmie 2 paczki chusteczek poszły.......... a potem nie byłam już w stanie nic oglądać Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: Marley i Ja 05.11.11, 19:28 ja ryczałam tylko jak poroniła, psow nie lubię a książka była beznadziejna Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Marley i Ja 07.11.11, 10:14 swiecaca napisała: > ja ryczałam tylko jak poroniła, psow nie lubię a książka była beznadziejna To po kiego grzyba ją czytałaś ??? I oglądałaś film ? Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Marley i Ja 07.11.11, 10:23 Każdy film ze śmiercią zwierzaka mnie wzrusza do łez i mam to od dzieciństwa. Ktoś mnie kiedyś objechał jak na filmie o wojnie ginęło mnóstwo ludzi, a ja zalałam się łzami po śmierci konia... Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Marley i Ja 07.11.11, 10:30 Film obejrzałam pierwszy raz. Płakałam oczywiście i to już od pokazania pierwszych oznak starzenia się głównego bohatera.... Sama mam dwa psy-staruszki i niestety moment rozstania z nimi zbliża się nieuchronnie. Niestety, psy żyją krócej od nas i w ciągu życia wielokrotnie musimy te pożegnania przeżywać. A tak poza tym: ze zgrozą patrzyłam na to jak ci ludzie wychowywali, czy raczej NIE wychowywali tego psa. Przecież on miał kompletnie w nosie ich polecenia. Ja rozumiem że psy mają różne charaktery, sama mam sukę z poważnym ADHD, ale - do diabła - jak można do tego stopnia rozpuścić psa, do tego stopnia sobie z nim nie radzić ??? Dobrze że przy tej swojej całkowitej indolencji wychowawczej nie wzięli psa ze skłonnością do agresji Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Marley i Ja 07.11.11, 10:33 oglądałam 2 raz i popłakałam się 2 raz. mamy labradora w domu, co prawda nie tak szalonego jak filmowy Marley, ale wiele cech wspolnych jednak jest. po tym filmie boję się dnia, kiedy nasz psiak odejdzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
majowadusza Re: Marley i Ja 07.11.11, 12:49 widziałam ten film pierwszy raz - ma fajny klimat i wogóle obsada też mi przypadla do gustu. Miałam psa 12 lat. Odszedł gdy urodziłam córkę która zaraz b. zachorowała, Pies odszedł w momencie gdy byłam z córcią w szpitalu. Nie mogłam przeżyć śmierci psa po swojemu gdyż mój umysł całkowicie pochłonęła choroba dziecka. Teraz z biegiem lat a nawet przez ten film, uświadomiłam sobie, że brakuje mi tego, że nie mogłam porozpaczać za psem. Jednak wszystkie emocje powinny być przerobione, inaczej pozostaje niedosyt. Odpowiedz Link Zgłoś
elfi.nka Re: Marley i Ja 07.11.11, 19:00 kocham psy, mamy goldena i goldadora. ale film był okropny, ble! obliczony właśnie na wyciśnięcie łez a takich nie znoszę. częściej mnie łzy dopadają przy reklamach, z zaskoczenia Odpowiedz Link Zgłoś
aquuaa Cudny 07.11.11, 20:06 Brak mi takich filmow. Cieplych, pozytywnych, zabawnych. Ryczec nie ryczalam ale lezka mi poleciala Odpowiedz Link Zgłoś