angazetka
05.11.11, 10:41
Potrafi kopiować.
Mówię o namiętnie reklamowej nowej polskiej komedii romantyczno-świątecznej. Już bardziej zerżnąć z "To właśnie miłość" się nie dało? I w warstwie fabularnej - czas okołoświąteczny, wielu bohaterów, przeplatające się historie, i w sposobie promocji - skopiowany plakat, a nawet sposób zapisu nazwisk aktorów w zwiastunie.
I ja się pytam - po co? Po co tworzyć "nasze" "To właśnie miłość"? Nie można nakręcić naprawdę naszego, samodzielnego filmu, tylko popłuczyny po tym, co kilka lat temu zrobił (genialnie) ktoś inny?