Dodaj do ulubionych

meskie klejnoty

17.11.11, 11:09
tytul specjalnie taki przekorny ale wbrew skojarzeniom mowa o prawdziwych klejnotach - w znaczeniu ozdob u faceta.
Ja wiem, ze o gustach sie nie dyskutuje ale jestem ciekawa jak Wy to widzicie.

Znam z widzenia pewnego pana - dosc przystojny. Wysoki, ciemna karnacja, oczy piwne, dobrze zbudowany. Ow pan posiada taki styl... hmmm... skora, buty z przedluzonym (scietym) czubem na wysoki polysk, koszula, jeansy oraz sygnet (obraczke tez), bransoletke (grubasna), jakies tam lancuszki na szyi z krzyzykiem (wiecej niz jeden i nie takie grube). Innymi slowy - nie jest 'dresem' i nie wyglada tak a jednak... no jakos to wszystko takie... no nie wiem.
Pan posiada dwoch synkow 5/3, ktorzy tez maja juz zlote lancuszki na szyi z krzyzykiem i bransoletki (chodza w tym na co dzien - do przedszkola tez).

Nie o symach bym chciala posluchac - tu zakladam, ze wiekszosc zgodnie sie wypowie ALE o panu wlasnie.

Czy Wy lubicie takie ozdoby u facetow? Czy Waszym zdaniem to dodaje im meskosci?
Mi ow pan podoba sie jako pan ale ze wzgledu na te klejnoty tak nieszczegolnie... No nie kreci mnie to ani troche - przeciwnie. Ale to mnie - a jak Was?
Obserwuj wątek
    • cygarietka Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:16
      Zdecydowanie nie lubię, ale wszystko jest kwestią gustu.
      Znam jednego takiego, łańcuch na szyi, bransoleta, sygnet, dość umięśniony, a do tego przesympatyczny i zawsze pomocny, jego syn (3lata) też już nosi łańcuszek na nadgarstku. Gdy nie znałam go wcześniej myślałam, że to typowy drech, a jednak pozory mylą.
      • marika_2006 Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:21
        mnie takie wszelkie "ozdoby" typu łańczuszki, bransoletki, sygnety wręcz odpychają od faceta
    • gemmavera Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:21
      Ha, znam podobnego faceta. Znaki charakterystyczne: mięśnie, skóra, buty z czubem, złote (koniecznie) łańcuchy i sygnet. Nie podoba mi się to ani trochę.

      Podoba mi się u faceta jakiś pojedynczy łańcuszek czy nawet wisiorek, ale raczej srebrny, nie złoty, podobają mi się też drobne, krótkie koraliki na szyi (od wczesnej młodości mam słabość do stylu hippie wink ). Sygnety mi się nie podobały nigdy.
      • aquuaa Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:25
        gemmavera napisała:
        podobają mi się też drobne, krótkie koraliki na szyi (od
        > wczesnej młodości mam słabość do stylu hippie wink ).

        No tak, jakies tam plecione, szmaciane bransoletki czy jak piszesz koraliki to dla mnie inna bajka. To mnie nie odpycha (czy zacheca? nie wiem).
        Ale takie zlote czy nawet srebrne lancuchy... oj nie - zupelnie nie.
      • cygarietka Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:47
        podobają mi się też drobne, krótkie koraliki na szyi

        To u mnie wręcz przeciwnie. Gdy poznałam swojego męża nosił takowe na szyi, starałam się na to nie patrzećsmile na szczęście dało się zamienić na srebrny z krzyżykiem. Teraz jest ok.
    • beataj1 Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:24
      Jedyne ozdoby które lubie i akceptuje u faceta to fajny zegarek i ciekawe spinki do mankietów.
      Jesli chodzi o zegarki to tylko klasyczne żadne superhiper wodoodporne do 800 metrów u faceta który z kontaktu z wodą myje tylko ręce oraz takie co pokazują pogodę w Honolulu i wilgotność na Spitsbergenie. Klasyczne zegarki w stylu cyferblat i wskazówki, fajnie jak maja za soba jakąs historie.
      Spinki też mogą być ciekawe albo śmieszne. Bardzo lubię kupować mojemu facetowi spinki i ma juz spora kolekcje.
      • aquuaa Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:29
        beataj1 napisała:
        > Jesli chodzi o zegarki to tylko klasyczne żadne superhiper wodoodporne do 800
        > metrów u faceta który z kontaktu z wodą myje tylko ręce oraz takie co pokazują
        > pogodę w Honolulu i wilgotność na Spitsbergenie.

        big_grin big_grin big_grin
    • arvenne Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:28
      aquuaa napisała:

      > Znam z widzenia pewnego pana...

      Eee, jaki z niego pan?
      Raczej buraczek jakiś.
    • morgen_stern Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:29
      Nie lubię, ale wybaczam rockowym chłopakom smile lata temu spotykałam się z gościem z pięknymi włosami do pasa, z pierścieniami na każdym palcu, kolczykami, bransoletami etc. Ale był tak męski i przystojny, że nawet moje dyskotekowe koleżanki wzdychały. Testosteron zagłuszał brzęczenie bransoletek tongue_out
      Reasumując, NIEKTÓRYM to pasuje. Natomiast styl "złota keta + sygnet" sprawia, że zawijam się w podskokach i żaden testosteron tu nie pomoże.
      • aquuaa Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:35
        morgen_stern napisała:
        > Nie lubię, ale wybaczam rockowym chłopakom smile

        No tak - zapomianalam tez o stylu, wpisanym w wizerunek rockmana smile
        Jednakowoz jest jeden warunek. Samo pajacowanie i stylizowanie sie uwazam za tandete ale jesli koles ma rzeczywiscie 'czarna dusze' - to wszystko gra.

        Tylko czym innym sa ozdoby, mozliwe do zdejmowania a czym innym piercing - tego nienawidze (nawet pojedynczego kolczyka gdziekolwiek by nie byl)
        • morgen_stern Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:37
          Też nie przepadam za piercingiem.
      • martishia7 Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:43
        O no właśnie. Mam takiego kolegę, miłego metalowca. Włosy już obciął, ale nosi srebrną obrączkę oraz sygnet, i jakoś mu to kurczę pasuje.
    • edelstein Re: meskie klejnoty 17.11.11, 11:50
      Dobra jakosciowo bizuteria w malych ilosciach jak najbardziej mi sie podoba.Moj syn nosi zlota bransoletke od 2roku zycia,ma tez piekny gruby lancuszek z medalikiem.Na razie jeszcze troszke za dlugi.
    • mgla_jedwabna Re: meskie klejnoty 17.11.11, 12:02
      Przesada nie wygląda dobrze nigdy - ani u kobiety, ani u mężczyzny. Kobieta obwieszona podobną ilością łańcuchów, bransoletek itd. też wyglądałaby kiczowato i prymitywnie.
    • chipsi Re: meskie klejnoty 17.11.11, 12:17
      Ogólnie nie toleruję jak facet posiada ode mnie więcej kosmetyków/ubrań/biżuterii. Te ostatnią toleruję tylko u chłopaków , jak to ktoś określił, z czarną duszą smile
      Chociażby nie wiem jaki facet był męski a założył zestaw kieta+sygnet i niedajboże kolczyki, od razu zaczyna mi szarpać żołądkiem.
    • pruszynkaaa Re: meskie klejnoty 17.11.11, 12:36
      Sygnety toleruję tylko jako formę dziedzictwa. Takie rodowe, przekazywane z pokolenia na pokolenie, z historią... U mojej przyjaciółki jest taki jeden w rodzinie. Przepiękny, z herbem rodu.

      Łańcuszek złoty toleruję tylko u wyznawców religii, jako symbol wiary, noszony pod koszulą czy czymś, a nie taki walący po oczach, łańcuch jak od krowy, długi do pasa;/

      Obrączka - wiadomo - też symbol ogólnie przyjęty za coś normalnego przez społeczeństwo.
      Inna biżuteria... hmmm zależny od przypadku, ale najczęściej - nie.
      • azjaodkuchni Re: meskie klejnoty 17.11.11, 13:11
        Nie lubię nie podoba mi się to ... w Singapurze popularne są kolczyki u chłopców hinduskich za to chińczyków trudno czasem od kobiet odróżnić.
    • basia_mikulski Re: meskie klejnoty 17.11.11, 13:49
      Jakis stylista powiedzial kiedys, ze mezczyzna z bizuterii powinien nosic tylko obraczke i zegarek i calkowiecie sie z tym zgadzam.
    • upartamama Re: meskie klejnoty 17.11.11, 13:56
      dla mnie na obrączce i dobrym zegarku męska biżuteria się kończy. Koniec kropka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka