Dodaj do ulubionych

Wezwanie do ZUS

25.11.11, 21:32
Jestem przerażona, wezwali mnie do zusu by stwierdzić czy moje zwolnienie jest zasadne. Od sierpnia choruję, dwa pobyty w szpitalu, stwierdzona padaczka, 3-4ataki w tygodniu, nie jestem w stanie pracować...
Sytuacje stresowe wywołują u mnie ataki, tak się boję że zabiorą mi zasiłek i nie będę miała za co żyć że szok, wszystko pogłębił fakt że dziś przez telefon rozmawiałam z Panią orzecznik i potraktowała mnie jak oszusta. Wiem że jestem chora i nie kombinuje ale mało się słyszy o tym że człowiek prawie na czworakach poszedł o chorobowemu odebrano...
Któraś ma jakieś doświadczenia?We wtorek mam się stawić z zusie.
Obserwuj wątek
    • alanis11 Re: Wezwanie do ZUS 25.11.11, 21:39
      Mnie tak wezwano gdy byłam w trakcie chemioterapii , podejście podobne a ja walczyłam ze śmiertelną chorobą , jednak lekarz zachował się przytomnie gdy już pojawiłam się na miejscu.
      Nie przejmuj się bo to normalne działanie.
      • sadosia75 Re: Wezwanie do ZUS 25.11.11, 21:44
        Z moją Mamą było identycznie. Była w trakcie 3 chemii i potraktowano ją jak by zmyśliła sobie cała chorobę. Co więcej pani siedząca w komisji stwierdziła, że co to za chemia skoro Mama ma włosy swoje? A Mama wtedy nosiła perukę i musiała zdjąć, żeby udowodnić, że nie udaje choroby
        Cóż z tą Panią miałam później bardzo ciekawe spotkania...
        • zefirek1612 Re: Wezwanie do ZUS 25.11.11, 21:50
          No chyba nie będzie mi latarką migać przed oczami żeby zobaczyć czy napadu dostanę?
          Skoro wzywają nawet podczas chemii to wychodzi na to że oni nie wiedzą na co mam zwolnienie?
          Jak jej powiedziałam że mam padaczkę i przez atak mogę nie dotrzeć to trochę zmieniła ton.
          Muszę ze sobą przybielając ciągnąć,bo mąż zostanie z dzieckiem w domu a ja sama nigdzie nie chodzę bo boję się że padnę i zacznę drgać na ulicy. Stabilizowanie padaczki trwa kilka miesięcy.
        • alanis11 Re: Wezwanie do ZUS 25.11.11, 21:53
          Bo oni tak działają formalnie , założenie chyba zawsze jest takie że wyłudzasz publiczne pieniądze.
          Mnie potraktowano w miarę dobrze na miejscu , kobieta przekonała się że jestem młoda , ciezko chora, jakiś rodzaj współczucia nawet wyczułam.
          Nie ma co się przejmować ZUSem.
          • zefirek1612 Re: Wezwanie do ZUS 25.11.11, 22:09
            Wiesz ten zasiłek to moje utrzymanie i leczenie, do tej pory chodziłam prywatnie, teraz wstrzymali zasiłek bo mnie wezwali, więc poszłam na NFZ, leki też drogie bo bezpłatnej depakiny nie toleruję. Moje leczenie a co za tym idzie ewentualny powrót do pracy zależy od tego zasiłku.
            • m2304 Re: Wezwanie do ZUS 30.11.11, 09:48
              a Kepprę tolerujesz ? refundowana - za 50szt pięćsetki płacę 3,20
              • zefirek1612 Re: Wezwanie do ZUS 30.11.11, 16:05
                nie dali mi tego, teraz topamax
                niepogodzona.blogspot.com/
          • jdylag75 Re: Wezwanie do ZUS 26.11.11, 10:56
            Te pieniądze niezupełnie sa publiczne, jako osoba zatrudniona ubezpieczasz się na takie właśnie sytuacje. Więc tutaj nie ma żadnej jałmużny ze strony ZUSu.

        • alanis11 Re: Wezwanie do ZUS 25.11.11, 22:00
          Oj sadosiu przeciez to jest uwłaczające dla osoby chorej na nowotwór , nie wyobrażam sobie że lekarz na komisji każe mi ściągać peruke ,prezentować skutki leczenia onkologicznego , a tych jest sporo ...trafiłyście na chorą kobietę.
    • naomi19 Re: Wezwanie do ZUS 25.11.11, 21:43
      Spokojnie, takie wezwania to rutynowe działanie zusu, mój znajomy był zdrowy, a przechodził.
      • annajustyna Re: Wezwanie do ZUS 26.11.11, 17:02
        "mój znajomy był zdrowy, a
        > przechodził" - albo pomylilas aspekt czasownika, albo nie rozumiem po polsku?
    • kota_marcowa Re: Wezwanie do ZUS 25.11.11, 23:12
      Ja miałam. I to jakoś tak szybko mnie wezwali ok tygodnia po wystawieniu zwolnienia. Sytuacja była o tyle kuriozalna, że miałam złamaną rękę, co raczej ciężko zasymulowacsmile No to poszłam z łapą w gipsie, zdjęciem rtg i duszą na ramieniusmile
      Pan orzecznik spojrzał na zdjęcie, od razu klepnął papierek i powiedział, że takie debilne wezwania to norma, bo oni tych nieszczęśników losują, nie wiem ile w tym prawdy, ale to chyba możliwe bo ze mną w poczekalni czekał pan, którego wezwali 2 raz, a wcześniej oczywiście z papierami miał wszystko w porządku.
      Myślę, że nie masz się co stresowac.
    • czar_bajry Re: Wezwanie do ZUS 26.11.11, 00:49
      Jeśli orzecznik stwierdzi iż możesz pracować, to idź na urlop a następnie na zwolnienietongue_out
      W czym problem?
      • zefirek1612 Re: Wezwanie do ZUS 26.11.11, 14:48
        a w tym że pracować przestałam 31 pażdziernika.
    • kinguch Re: Wezwanie do ZUS 26.11.11, 02:27
      daj spokój, czego się bać, bierzesz wszystkie dokumenty(zrób ksera, kart szpitalnych i kart leczenia w przychodniach specjalistycznych) i idziesz, im więcej dokumentacji od specjalistów tym lepiej! Mój mąż w sierpniu był na takiej komisji zabrał wsio co miał i mimo że ma 30lat uznali u niego leczenie i zwolnienie za bardzo zasadne i dostał pouczenie że w każdej chwili może jechać do sanatorium! Cała procedura i rozmowa z orzecznikiem to było 10 minut, tyle że on ma pokaźną teke włącznie jeszcze wtedy z podejrzeniem czerniaka, poza tym ma przepukliny przy rdzeniu kręgowym!
      • mapril Re: Wezwanie do ZUS 26.11.11, 11:09
        najgorsze w tym wszystkim jest to, że przecież te zwolnienia wystawiaja lekarze. To nie pacjent sam siebie diagnozuje i decyduje o zwolnieniu. A w przypadku podważenia zasadnosci zwolnienia, lekarz wystawiajacy nie ponosi zadnej odpowiedzialności. To jest jakies chore.
        • estelka1 Re: Wezwanie do ZUS 26.11.11, 16:51
          Niestety sporo zwolnień jest naciąganych, co po części tłumaczy nieufność lekarzy-orzeczników. Przyznam sama, że na początku roku byłam na takim trochę naciąganym zwolnieniu. Z jednej strony chodziło mi o nabycie prawa do ubezpieczenia od utraty pracy (bo niestety jeden życzliwy usiłował mnie wykopać z pracy), a niestety nie mogę pozwolić sobie na życie z zasiłku dla bezrobotnych. Z drugiej strony naprawdę byłam psychicznie wyczerpana, bo trochę w ostatnich latach przeszłam. Kłopoty w pracy były przysłowiowym gwoździem do trumny. Lekarz rodzinny był wtajemniczony w to wszystko, więc dał mi zwolnienie (najpierw 10 dni, potem 30 dni) bez problemu. Polecił mi tylko iść do psychiatry. Na wizytę u specjalisty czekałam około 3 tyg. w międzyczasie niestety byłam wezwana do ZUS, czego się zresztą spodziewałam. I nie było żadnego problemu, mimo że nie miałam jeszcze żadnej specjalistycznej "podkładki". Orzecznik porozmawiał ze mną, przyjął do wiadomości, że na wizytę u psychiatry dopiero czekam i zasiłku nie zabrał. A że później okazało się, że mam początki depresji i wymagam leczenia antydepresantami, to już całkiem inna bajka.
          • zabeczka84 Re: Wezwanie do ZUS 26.11.11, 21:05
            no to miałyscie dużo szcześcia.
            Lecze sie do dzisiaj antydepresantami, chodze na terapię, cierpię na chorobę dwubiegunowa oraz depresję spowodowaną pracą. Na zwolnieniu byłam "tylko" miesiąc, gdyż po tym okresie zostałam wezwana do zus. Mimo, iż miałam ze sobą cała dokumentację NIKT w nia nie zajrzał, a bardzo sympatyczna inaczej Pani doktor, z ironicznym uśmiechem stwierdziła, ze teraz niestety nie ma ludzi normalnych a przy braniu leków mozna pracować.
            Tez mnie wszyscy pocieszali, że to rutynowe...
            • zefirek1612 Re: Wezwanie do ZUS 27.11.11, 16:45
              zabeczka84 napisała:

              > no to miałyscie dużo szcześcia.
              > Lecze sie do dzisiaj antydepresantami, chodze na terapię, cierpię na chorobę dw
              > ubiegunowa oraz depresję spowodowaną pracą. Na zwolnieniu byłam "tylko" miesiąc
              > , gdyż po tym okresie zostałam wezwana do zus. Mimo, iż miałam ze sobą cała dok
              > umentację NIKT w nia nie zajrzał, a bardzo sympatyczna inaczej Pani doktor, z i
              > ronicznym uśmiechem stwierdziła, ze teraz niestety nie ma ludzi normalnych a pr
              > zy braniu leków mozna pracować.
              > Tez mnie wszyscy pocieszali, że to rutynowe...

              odwoływałaś się? skoro jesteś naprawdę chora to odwołanie będzie skuteczne.
              • estelka1 Re: Wezwanie do ZUS 27.11.11, 18:46
                Zefirku, ale w ten sposób sama sobie podpowiedziałaś, co masz robić w razie gdyby ktoś w ZUS-ie zakwestionował Twoją chorobę. Trzymam w każdym razie kciuki za Ciebie. Lecz się, odpoczywaj i wracaj do zdrowia.
              • zabeczka84 Re: Wezwanie do ZUS 28.11.11, 10:43
                nie odwołałam się, ponieważ nie składa się odwołania tylko zaprzeczenie decyzji zusu do sądu pracy od razu, czyli musisz założyć sprawę sądową na swój własny koszt, dałam spokój, nie miałam na to sił i srodków
                • zefirek1612 Re: Wezwanie do ZUS 28.11.11, 11:51
                  nie zgadzam się z tobą, masz 14 dni na złożenie odwołania do zusu jak to nic nie da to wtedy do sądu.
                • zefirek1612 Re: Wezwanie do ZUS 28.11.11, 11:52
                  za sprawę w sądzie pracy nie ponosisz kosztów.
                • ib_k Re: Wezwanie do ZUS 28.11.11, 11:54
                  zabeczka84 napisała:

                  > nie odwołałam się, ponieważ nie składa się odwołania tylko zaprzeczenie decyzji
                  > zusu do sądu pracy od razu

                  kłamiesz, sprzeciw zgłaszasz do odpowiedniego oddziału ZUS

                  czyli musisz założyć sprawę sądową na swój własny
                  > koszt

                  sprawy w sądzie pracy i ubezpieczeń społecznych są bezpłatne
    • mara_jade73 Re: Wezwanie do ZUS 28.11.11, 12:02
      Ktos napisał, ze pieniadze publiczne ale przeciez kazdy płaci skladki i mu sie należy. Nie przejmuj sie bedzie dobrze.
      • zefirek1612 Re: Wezwanie do ZUS 28.11.11, 12:13
        ja to wszystko wiem, odwołać się i tak dalej, jeśli będzie trzeba zrobię to, problem w tym że wstrzymano mi zasiłek a ja naprawdę potrzebuję pieniędzy, myślałam że wypłacą mi chociaż za te 4 dni listopada (wstrzymano zasiłek od 5 listopada) bo nie mam nawet na lek, Topamax, bo drogi jest. Jeśli mam 70 zł w portfelu, to nie wydam 35 na leki...
    • zefirek1612 udało się! 29.11.11, 13:23
      Dziś byłam na komisji w ZUS, nikt nie zachowywał się tak jak by chciał mi odebrać zwolnienie, Pani trochę popytała, coś tam wklepała w kompa i kazała się leczyć dalej. Przypomniała że zostały mi tylko dwa miesiące.
      A ta nie miła Pani która z którą rozmawiałam to była Pani w sekretariacie bo dziś też była bardzo nie miła.
      • spicy_orange Re: udało się! 29.11.11, 23:12
        Gratulacje smile
        • agnska Re:Komisja ZUS 28.12.11, 15:30
          Witam mam pytanie czy lekarz orzecznik od razu na komisji informuje o przerwaniu zwolnienia?
          • zefirek1612 Re:Komisja ZUS 28.12.11, 15:52
            tak, nawet wypisze ci jakiś papier na podstawie którego możesz do pracy wracać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka