fringilla
01.06.04, 22:47
Byłam dziś z córką na przedrpremierowym pokazie. Podobało mi się, nie powiem,
ale jak zwykle gdy oglądam ekranizację książki mam mieszane uczucia. Inaczej
sobie to wszystko wyobrażałam, a po dwóch pierwszych częściach miałam też
inne oczekiwania co do trzeciej części. Nie mogłam się doczekać, odliczałam
dni, a na tapecie w moim komputerze od niemal pół roku szczerzy się Syriusz
Black na liście gończym. A teraz, no cóż mam mieszane uczucia.
Film jet posępny, panuje w nim ponury klimat, Hogwart jest ponurym
zamczyskiem, a zamkowe błonia napełniają grozą. Dzieciaki strasznie
wydoroślały, a dementorzy są naprawdę przejmujący, choć wydają takie same
dźwięki jak Lord Vader. Już od pierwszych scen widać zmianę reżysera,
zupełnie inna jest koncepcja wizualna filmu.
Pani Rowling twierdzi, że czytelnicy dorośleją wraz z Harrym. Zapewne z tego
samego założenia wyszli twórcy filmu. Nie wiem czy to dobrze czy źle. W
każdym razie pierwszą część mógł obejrzeć pięciolatek. Trzecią trudno nazwać
filmem dla dzieci. I na pewno nie warto wybierać się na ten film nie zanjąc
książki.
Ale podobało mi się.
A Wam?