Dodaj do ulubionych

Czytający dwulatek. Norma?

15.12.11, 17:31
Córka mojej koleżanki ma dwa latka i miesiąc i.. potrafi czytać. Przeczyta proste wyrazy i zdania:
mama, tata, bajki, Ala ma kota itd.
To norma w tym wieku? Ja myślałam, że dzieci uczą się liter znacznie później i nawet nie próbowałam tego na swojej.
Obserwuj wątek
    • wrzesniowamama07 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 17:35
      nie norma. Geniusz, a raczej wyuczone dziecko. Mój ma 4 lata i zna mniej niż 10 liter. I się tym nie gryzę
    • kali_pso Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 17:37

      ...a pewnie, że norma...trzylatki zaś.... te to dopiero potrafią, ho, ho..tablicę Mendelejewa ćwierkają az miło posłuchać, o problemach globalnych też wiedzą całkiem sporo...
      • mamaemmy Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 17:41
        a jak pokazesz jej nowe slowo-to przeczyta??
        Bo np Emka moja w wieku 3 lat umiala "czytac "slowa mama tata,ikea,tesco,lody itd Miala po prostu dobra pamiec wzrokowa,ale to nie znaczyło,ze umiała czytac smile
        • katia.seitz Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 13:23
          Hehe, to tak jak mój - i też wyraz Tesco ma w repertuarze big_grin
      • bezpocztyonline Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 21:03
        kali_pso napisała:

        > ...a pewnie, że norma...trzylatki zaś.... te to dopiero potrafią,

        Jak pokażesz dziecku litery wcześniej (choćby na klockach lub inaczej) i będziesz je uczyć, jak litery te czytać (potem wyrazy), to czemu miałoby się nie nauczyć?

        To, że z reguły nikt nie uczy dzieci w tym wieku czytać, nie znaczy, że ich mózgi nie umożliwiałyby tego. Czym się różni misio na obrazku od liter ułożonych w wyraz "misio"? "A powiedz, co to jest?"
        • 71tosia Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 22:48
          a jak 2 latka zaczniesz uczyc mechaniki kwantowej to tez sie nauczy. Sorry ale troche bredzisz, dziecko 2 letnie w tzw 'normie rozojowej' nie nauczy sie czytac, bo nie jest do tego przygotowany jego mozg, podobnie jak nie nauczy sie mowic majac kilka miesiecy. Wszystko w swoim czasie, nie bez powodu szkole zaczynaja dzieci znacznie pozniej.
          A co postu to dziecko umie czytac czy tylko mama tak twierdzi?
          • olafowamama Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 08:46
            Do twojej wypowiedzi dodam jeszcze tylko, że niektóre dzieci w wieku 2 lat nie potrafią jeszcze nawet mówić, co akurat mieści się w normie...
          • atowlasnieja Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 13:14
            Wg ciebie ewolucja przygotowała mózg do nauki czytania?

            A co do tego że "z jakiegoś powodu dzieci później idą do szkoły" pamiętam że w pierwszej klasie praktycznie wszystkie dzieci znały literki. Poziom klasy strasznie obniżała dwójka czy trójka dzieciaków która dukała przy czytaniu. Nauczycielka kręciła tylko głową że można "tak zaniedbać dziecko".
            • 71tosia nie nakrecaj sie 16.12.11, 14:06
              nauczycielka wymagajaca od 6 latka plynnego czytania i twierdzaca ze jak nie czyta plynnie to jest 'zaniedbanym 6 latkiem' jest skajna idiatka, podobnie jak rodzice twierdzacy ze jakies dziecko 'im zaniza klase'.
              2 letnie dziecko 'w normie' nie umie czytac i dopiero zaczyna skaldac zdania. I nie ma powodu by umialo czytac, podobnie jak nie ma powodu by znalo mechanike kawantowa. Pewnie wyjatki sie zdarzaja ale norma to na pewno nie jest. Nauka czytanie/pisania/liczenia dla tak malego dziecka jest zbyt skomplikowane, bo wiaze sie z mysleniem abstarkacyjnym, a rozwoj tych partie mozgu ktore za 'abstrakcje' sa odpowiedzialne nastepuje pozniej (niektore partie mozgu np niektore partie plata czolowego nie sa jeszcze w pelni rozwiniete nawet u nastolatka, i tez trzeba to brac pod uwage) A takie dyskusje tylko nakrecaja rodzicow - bosszzze to moje ma juz 2 lata i ledwo mowi, do psychiatry z nim! Stawiajac wymagania dziecku trzeba pamietac ze to co 2 latek opanuje kosztem katorzniczej pracy, 6/7 latek zalapie z latwoscia.
              • saga55-5 Re: nie nakrecaj sie 16.12.11, 14:17
                71tosia napisała:

                > nauczycielka wymagajaca od 6 latka plynnego czytania i twierdzaca ze jak nie cz
                > yta plynnie to jest 'zaniedbanym 6 latkiem' jest skajna idiatka, podobnie jak r
                > odzice twierdzacy ze jakies dziecko 'im zaniza klase'.

                Dokładnie tak.
                W klasie córki są dzieci które w ubiegłym roku już czytały płynnie, ale nie wszystkie.
                Na jakimś zebraniu pytaliśmy czy dzieci słabiej czytające są w normie czy też nie.
                Pani psycholog stwierdziła że normą jest płynne czytanie pod koniec pierwszej klasy. Z pisaniem jest podobnie.
        • kali_pso Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 18:17

          A jak pokażesz psu miskę z karmą to też się nauczy, że to jego i że jest papu...tylko w przypadku psa ma to sens a jaki sens jest w uczeniu 2 latka czytać? Oprócz widzimisię mamusi oczywiście, która lubi popisac się pupilem w towarzystwiewinkp
          • kocianna Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 19:10
            Ja umialam czytac odkad pamietam, podobno mialam mniej niz trzy lata. Nie uratowalo mnie to przed bledami ortograficznymi (na maturze mialam szesc, gdyby nie profesorka, ktora wygonila mnie do toalety, zebym oddala prace komisji, i postawila przy nich kropki, pewnie oblalabym polski). Wyroslam na zupelnie przecietna dorosla smile
    • jennys28 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 17:40
      No raczej nie norma smile, moja córka ma 2,5 roku i zna alfabet, ale angilsk, potrafi wymienic wszystkie literkii, bo lubi abc-literkowe chochliki (bajka na mini mini) ale wyrazów nie przeczyta. Próbowałam ją nauczyc polskich odpowiedników-narazie z marnym skutkiem.
    • yenna_m Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 17:41
      zdecydowanie nie norma
    • thana203 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 17:48
      To niekoniecznie jest takie fajne, jak się wydaje. Poczytaj sobie o hyperleksji:
      pl.wikipedia.org/wiki/Hyperleksja
      • lejdi111 Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 07:45
        thana203 napisała:

        > To niekoniecznie jest takie fajne, jak się wydaje. Poczytaj sobie o hyperleksji
        > :
        > pl.wikipedia.org/wiki/Hyperleksja

        Moje pierwsze wrażenie jakie było to właśnie autyzm sad
    • kawka74 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 17:48
      Czyta - w sensie rozróżnia litery i składa z nich słowa czy czyta - kojarzy kształt napisu ze słowem, jak kształt nosa ze słowem 'nos'? Jeśli to pierwsze, to zdecydowanie jest poza normą, jeśli to drugie, jest zupełnie normalna.
      • sueellen Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 18:04
        rozroznia litery bo kolezanka pisze jej po jednej literze najczęsciej. Mała czyta po kojei litery jak się pojawiają na tablicy i na koniec czyta cały wyraz.
        • kawka74 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 19:03
          Czy to są ciągle te same słowa, czy z nowymi jest tak samo?
          • ona3010 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 20:44
            wow tylko pozazdroscic
            moja znajdzie literke P jak mowie piesek, m jak mama to wszystko,itp, nie chce sie uczyc,
            w ogole kiepsko nam idzie bo jeszcze wali wpieluchy i nie da rady tego zmianic...sad
          • sueellen Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 08:15
            Na razie te same bo mala nie zna jeszzce wszystkich liter. Kolezanka powiedziała, że "uczy" ją dopiero od miesiąca kiedy mała dostała tablicę na urodziny. Zaczęło się wszystko od pisania jej imienia a potem słowa bajki bo bardzo je lubiła z książeczek i rozpoznawała od dawna. A potem poszło. Nie wiem ile ich jest ale w mojej obceności dziewczynka przeczytała (po literze) około 10 wyrazów i dwa całe zdania.
            • kawka74 Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 08:41
              Czyli raczej nie geniusz, ale mała bystrzacha smile
    • alpha.sierra Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 18:05
      Normą, jeżeli rodzice uczyli ją metodami Glenna Domana. Tam właśnie chodzi o budowanie skojarzenia obrazek-slowo, gdzie obrazkiem jest słowo pisane. Wszyscy azjaci czytają w ten sposób, składanie z literek jest wtórne i trudniejsze.

      Ja tak czytam. Literek nauczyłam się później. Absolutnie nie mam hiper czegośtam wink.
    • braktalentu Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 18:06
      Polecam książkę Ludwika Stommy "A jeśli było inaczej... antropologia historii". W rozdziale pierwszym ("Dzieciństwo") roi się od przykładów dzieci, których edukacja przebiegała w sposób umożliwiający im nabycie określonych umiejętności znaczeni wcześniej niż dziś.
      Czytanie przez dwulatkę nie jest normalne, o ile pod pojęciem normy kryje się tak naprawdę "większość". Jest za to normalne, jeżeli za normę uważamy naturę/biologiczne uwarunkowania (najwyraźniej biologicznie jest zdolna posiąść taką umiejętność w wieku dwóch lat).
      Mnie nurtowałoby raczej pytanie, czy to dla Niej korzystne. I na to pytanie trudno mi odpowiedzieć, bo nie znam dwulatki, nie znam środowiska w którym się wychowuje i w ogóle to jest pytanie natury filozoficznej.
      Czy chciałabym, żeby moje dzieci potrafiły czytać w wieku dwóch lat? Tak, o ile ta umiejętność dawałaby im (nie mnie) radość. Ponieważ póki co większą radość niż nauka literek daje im jeżdżenie wiadrem do mopa po domu - odpuszczam.
      • moofka Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 18:53
        norma o ile sie z dzieckiem pracuje okreslona metoda i nie domana mam tu na mysli
        sama cwiczylam z dwulatkiem wczesna nauke czytania traktujac to jako droge do budowy systemu fonetyczno-fonologicznego, bo mial nieco opozniony rozwoj mowy
        szedl jak burza rozpoznawal litery i bardzo lubil te cwiczenia - sam mi przynosil i kazal sie uczyc smile
        poniewaz zaraz potem sie dziecko rozgadalo odpuscilam sobie te cwiczenia, a w sumie szkoda
        bo to swietna stymulacja jest dla kazdej z polkol - i to raczej innego rodzaju niz jezdzenie na mopie wink
        • kawka74 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 18:56
          > bo to swietna stymulacja jest dla kazdej z polkol - i to raczej innego rodzaju
          > niz jezdzenie na mopie wink

          Stymulacja stymulacją, ale chałupę lepiej mieć czystą ;p
          • braktalentu Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 10:27
            Chyba nie zdajesz sobie sprawy jak wygląda podłoga po wyścigach wiadrem do mopa-smile. Pod względem zachowania czystości lokalu czytanie jest milion razy lepsze, nawet jeśli w trakcie pogryzają paluszki i brudzą kubki.
            • kawka74 Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 10:31
              > Chyba nie zdajesz sobie sprawy jak wygląda podłoga po wyścigach wiadrem do mopa
              > -smile.

              Ależ, moje dziecko kocha mopa i wiadro miłością wielką.
              Jak się tak przeleci z całym ustrojstwem po korytarzu, może i trzeba będzie przepraszać sąsiadów za zalanie, ale przynajmniej solidnie podłogę przepłucze. ;p
        • alpha.sierra Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 19:10
          Moofka, napisz pls na priv jakie to cwiczenia - Domana przeczytałam, bo polecił mi trener na szkoleniu, chwilę się bawilysmy, mała lubiła te tabliczki ze słowami.
    • ardzuna Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 18:58
      To chyba nic specjalnego. Mój brat znał wszystkie litery w wieku dwóch lat.
      • gryzelda71 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 19:02
        > To chyba nic specjalnego. Mój brat znał wszystkie litery w wieku dwóch lat.

        Ty też?
        • ardzuna Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 22:41
          Nie. Ja czytałam i pisałam od 3 roku życia. On znał tylko litery w wieku 2 lat i nie czytał.
          • imasumak Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 23:06
            Czytanie i pisanie w trzecim roku życia to raczej wyjątek, a nie "nic specjalnego".
            • ardzuna Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 21:22
              Ale rozróżnianie literek to chyba właśnie nic specjalnego, pod warunkiem że komuś się chce nauczyć tego dziecko. Czytanie jest trudniejsze, pisanie też (ja pisałam strasznie niepewną ręką i każdą literę innego rozmiaru).
    • iwoniaw Co prawda na forum masa 2-latków i wszystkie 3-lat 15.12.11, 19:04
      ki rozpoznają co najmniej litery, a część czyta rodzicom gazetę do poduszki, ale nie ma się czym ekscytować, gdyż umiejętność ta w ciągu kilku następnych lat tajemniczo zanika i gdy dziecko ma lat 6 okazuje się, iż jest maluchem, którego trzeba ratować od strasznej szkoły, w której - olaboga! - każą takiemu niekumatemu maluszkowi litery pisać i całe sylaby, a nawet wyrazy (!) czytać. wink
    • d.o.s.i.a Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 19:05
      Ja czytalam (plynnie!) podobno jak mialam 3 i pol. Ale jak mialam dwa to chyba jeszcze nie... smile
      • ledzeppelin3 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 19:09
        Moje czytały w łonie matki. I już w łonie matki były odpieluchowane
        • naomi19 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 19:15
          Pozostaje pytanie- co czytały. Bo jeśli coś mało ambitnego, to nie ma się czym chwalić.
        • malila Oj, tam, czytały... 15.12.11, 19:23
          Jakby napisały Kwiaty polskie czy Dolinę Issy, to ewentualnie mogłabym być pod wrażeniem.
          wink
    • bez_seller Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 19:39
      Moja corka w wieku 18 miesiecy znala wszystkie litery i cyfry, w wieku dwoch lat czytala proste ksiazeczkki, w wieku 4 lat czytala ksiazki dla dzieci bez obrazkow. W wieku 6 lat okazalo sie, ze czyta tez plynnie w drugim, uzywanym przez nia jezyku. Zdarzaja sie takie przypadki.
      • saga55-5 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 20:01
        O żesz !!!
        Nawet jak córka miała 3 lata, to nie myślałam jeszcze by uczyć ją czytać.
        Uważam że na wszystko powinna być właściwa pora.
        • bez_seller Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 20:24
          saga55-5 napisała:

          > O żesz !!!
          > Nawet jak córka miała 3 lata, to nie myślałam jeszcze by uczyć ją czytać.
          > Uważam że na wszystko powinna być właściwa pora.

          Nie uczylam jej. Owszem miala jakies stare ksiazeczki z literami i obrazkami ktorymi bawila sie niemal bez przerwy. Wlasciwie niczym innym sie nie bawila. Cale dziecinstwo spedzila z ksiazka. Sama nauczyla sie czytac w obu jezykach. To, ze umie czytac odkryli w przedszkolu, zadzwonili do nas i spytali, czy o tym wiemy. Nie wiedzielismy. Nie wiedzielsmy tez, ze umie juz czytac w drugim jezyku. To tez bylo duze zaskoczenie.
      • 71tosia Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 21:54
        tez mi wyczyn, jak moja byla w tym wieku to profesorami z MIT dyskutowala, a i pewnemu Nobliscie zadala pytania na ktore nie umial odpowiedziec ...no i co lepsza jestem wink
    • inguszetia_2006 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 20:20
      Witam,
      Nie norma, ale może kiedyś będzie. Można z powodzeniem nauczyć dwulatka czytać. Jak jest chętny oczywiście. Nic na siłę. Pokazujesz słowa na kartkach i je czytasz, dziecko poznaje po kształcie liter, czy to krowa, czy to pies. Zapamiętuje całe wyrazy, bez wnikania, czy tam jest literka c, czy b, czy k. Zaczyna się od krótkich fraz - od, do, po, ko, ka, etc. Potem jest krowa i pieswink Samo się dzieje, że dzieciak przechodzi od tego etapu do etapu samodzielnego czytania. Widziałam to w grupie eksperymentalnej w przedszkolu na Ursynowie, ale że mi było nie po drodze, to zapisałam dziecko do innego przedszkolatongue_out Teraz żałuję. Bo nauka czytania była żmudna.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • babicka_pl Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 20:27
      moja ma 2,5roku zna cały alfabet i potrafi w książce wskazać wszystkie literki i proste wyrazy, kto,co,na,po,do, itp dużo jej czytam dla niej to zabawa, liczy do 5. Wszyscy wytrzeszczają oczy, bo mała nawet nie uczęszcza do przedszkola. Jej starszy brat liczy do 10, ale alfabetu nie zna.
    • kawad Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 20:29
      Mój starszy syn znal wszystkie litery w wieku 2 lat. Znał je tak jak dziecko zna nazwy przedmiotów bo się wypytywał co to jest to mówiłam. Czytać nauczył się ... w zerówce, piorunem smile Wcześniej kategorycznie odmawiał składania choćby najprostszych wyrazów.
    • mamalgosia Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 20:42
      Tak, to norma, choć powinna już jednak czytać nie tylko proste wyrazy czy zdania
      • saga55-5 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 20:52
        gwen_s napisała:

        mamalgosia napisała:

        > Tak, to norma, choć powinna już jednak czytać nie tylko proste wyrazy czy zdani
        > a

        Nooooo.....najlepiej lektury z pierwszej klasy.
        Później jak znalazł
    • jdylag75 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 20:55
      Powszechne to nie jest jak widać, ale zdarza się. Mój siostrzeniec jako dwulatek czytał proste wyrazy, a w wieku 4 lat ciupał część ekonomiczną Wyborczej, ma 17 lat i jest niesłychanie zdolny a jednocześnie w normie uspołeczniony i rozwinięty fizycznie, jego siostra czytała niewiele później, nauczył ją dziadek bo zazdrościła bratu, uczył całych wyrazów, litery później. Mój syn czytał proste wyrazy w wieku 2 lat ( co rusz przypomina mi o tym pani z żłobka), czytał globalnie, w wieku 3, 5 roku dopiero nauczył się liter, ma 6 lat czyta biegle, odpowiednio intonuje. Córka ma 2,5 roku i litery w ogóle jej nie interesują, wyglada na to ze zainteresują w tzw normalnym czasie, podobnie było u jeszcze jednego członka mojej rodziny, czytać nauczył sie w szkole. Żadnej reguły, jak dzieciak nie wykazuje chęci do nauki czytania to się nie nauczy i basta.
    • peggy_su Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 20:55
      Moja bratanica umiała "czytać" niektóre wyrazy właśnie mając 2 latka z haczykiem.
      Tylko że u takich maluszków to inaczej działa. Owszem, mała znała już alfabet, ale nie umiała z nich skłądać słów. Niektóre słowa jak mama, tata, lala, swoje imie czy pare innych zapamiętałą po prostu wzrokowo. Malutkie dzieci mogą nauczyć się czytać raczej tylko w ten sposob - piktograficznie, czyli poznając układ znaków coś oznaczający.
      Mała umiałą też podać po 2 słowa zaczynające się na daną literkę.
      Teraz mając lat 3 nadal nie skłąda wyrazów z literek. Jedynie widząc literkę podaje dużo więcej słów które ta początkuje.
    • anorektycznazdzira jeszcze jedna reforma i będzie to norma... n/t 15.12.11, 20:56
    • cherry.coke Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 21:05
      Zdarza sie. Nie wiem dokladnie, kiedy nauczylam sie czytac, ale wiem, ze idac do przedszkola w wieku lat 3 umialam czytac proste ksiazeczki dla dzieci (typu "poczytaj mi mamo"), a w drugim i trzecim roku przedszkola mialam pozwolenie na czytanie ksiazek podczas lezakowania, bo nie umialam zasnac w dzien i krecilam sie, przeszkadzajac innym dzieciom, natomiast ksiazka mozna mnie bylo uspokoic. Moja ulubiona lektura z tego okresu to "Zagadki Hodzy Nasreddina", zaczytalam na smierc pare czesci.

      Rodzina mowi, ze raz pokazali mi moje imie i nazwisko i zaczelam lapac wszystkie pokazane litery bez pudla, a potem sama wypelniac luki.

      Wczesnemu czytaniu przypisuje fakt, ze praktycznie nie robie bledow ortograficznych, wczytalo mi sie na odpowiednim etapie.

      Nie wiem, czy jestem normalna smile
      • 71tosia Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 23:10
        wiekszosc tych opowiesci o czytajacych dwulatkach i rozniczkujacych przedszkolakach to takie historie jakie sie opowiada przy obiedzie u cioci na imieninach 'a moje to pamietacie juz w przedszkolu...'. Kazdy lubi sie pochwalic.
      • katia.seitz Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 13:27
        smile
        Ze mną było tak samo. Czytałam w wieku trzech lat i nigdy nie robiłam błędów ortograficznych. Zrobiłam jeden jedyny w czasie mojej kariery szkolnej - do dziś pamiętam, napisałam "tależe". Nauczycielka miała satysfakcję, że w końcu mi się to przytrafiło.

        A teraz, cholera, czytam zdecydowanie za mało. sad
        • cherry.coke Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 14:13
          Ja napisalam raz "mysliwstwo", przekombinowalam smile
    • nanuk24 Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 21:39
      To nie jest normalne, zeby dwulatka jeszcze nie umiala czytacwink
      W tym wieku juz powinna umiec odejmowac pod kreske i pieniadze liczyc i wydawac reszte.
      • anetuchap Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 22:55
        Wiedziałam! Wiedziałam,że w tym wątku pojawi się mnóstwo przykładów,że moje dziecko
        też czytało w wieku 2 lat ,a nawet mając 18 mies. Pewnie można nauczyć 2-latka czytać,
        ale po co? Niech mnie ktoś poprawi,bo nie jestem pewna swojej wiedzy,ale wydaje mi się,
        że dziecko zaczyna edukację w wieku 6-7 lat,gdyż jego rozwój intelektualny i umiejętności poznawcze w tym wieku są optymalne do nauki czytania. Gdzieś to wyczytałam?
        Albo wymyśliłam sobie dla pocieszenia,bo maja córki zaczęły czytać,mając 6 latwink
        • peggy_su Re: Czytający dwulatek. Norma? 15.12.11, 23:09
          Jeśli ktoś ma ambicje, żeby jego dziecko czytało jak najszybciej to faktycznie troche chore. Inna sprawa, że dzieci mają tak chłonne umysły że uczą sie przeróżnych rzeczy, tym szybciej, im bardziej kojarzy im się to z zabawą i radością.
          Moja bratanica nauczyła sie literek i cyferek jako maluszek bardzo szybko i prosto. Na lodówce w kuchni ma poprzyklejane właśnie literki na magnes, które były dołączane do jakichś danonków czy innych serków. Siłą rzeczy, gdy mała pytała co to, odpowiadało jej się np "literka M jak mama, T jak tata itd". Potem młoda sięgała do nich, przekłądała je sobie, gadała do siebie i powtarzała. Takie dziwne?
        • mdro Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 00:17
          Ale to przecież od dziecka zależy. Jedno ma predyspozycje i jest zainteresowane, drugie nie. Pewnie jakbym się uparła, to bym mojego starszego nauczyła bardzo wcześnie czytać - mówić jeszcze nie za bardzo umiał, a niektóre litery rozpoznawał. Ale w ogóle był wzrokowcem, widział na obrazkach drobne szczegóły. Nie naciskałam, a się nauczył czytać praktycznie sam, w wieku 5 lat czytał (po cichu, nie wokalizując) komiksy Kaczora Donalda, w wieku lat 6 - książki. I co - wcale jakimś bardzo zamiłowanym czytelnikiem nie jest, tzn. czyta szybko, jak mu coś podpasuje, to nawet spore cykle, ale w książkach nie siedzi. Młodszego do czytania w ogóle nie ciągnęło, nauczył się w zerówce/pierwszej klasie. I dalej go za bardzo nie ciągnie wink.
          • cherry.coke Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 01:36
            No dokladnie, to zalezy, co kto lubi. Tak jak pisalam wyzej, nauczylam sie praktycznie sama, nikt nie spedzal nad tym ze mna duzo czasu ani nie cwiczyl, tylko zadawalam podobno pytania i rozpracowywalam literki sama, bo mnie to strasznie krecilo. Moje rodzenstwo nauczylo sie czytac w terminie zwyczajowym, bo bardziej widocznie lubili sie zajmowac czyms innym.
            A na przyklad nie krecila mnie jazda na nartach, uczyli mnie, ale do dzis nie umiem, wiec w oczach wielu emam na pewno jestem zaniedbana rodzinnie kaleka big_grin
        • malila Moofka wyjaśniła, po co n/t 16.12.11, 08:56

    • chipsi Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 08:49
      Moja siostra tak miała. Jako 3-latka czytała już płynnie. Sama się nauczyła. Niestety było to spowodowane nieprawidłowościami w jej głowie związanymi z wodogłowiem, na które cierpi. Takie coś za coś jak wyjaśnił nam lekarz.
    • aquuaa Nie norma, ale i nie powod do radosci... 16.12.11, 09:25
      Do dumy tak - owszem ale niekoniecznie sie ciesze, ze moje dziecko wczesnie zaczelo czytac. Nie w wieku 2-lat bo jak dziewczyny pisaly to moze miec zwiazek z pamiecia wzrokowa ale majac 5,5 czyta sobie plynnie (nawet trudne wyrazy). Dodatkowo liczy w pamieci, dodaje (z odejmowaniem gorzej) oraz mnozy w pamieci tak w granicach 12.
      Poznawczo tez super - zna mnostwo pojec i 'dososlych' zwrotow. A wszystko przez ciekawosc. Wypytywala o literki na szamponach, plynach, na plakatach i molestowala nas niemilosiernie. Wypytywala o wybory parlamentarne, o smolensk (jak slyszala w tv).

      I co? Emocjonalnie to jeszcze male dziecko a zakres wiedzy 1-2 klasa (jak to mamy w arkuszu gotowosci szkolnej)... Pojdzie jako 6-latek i z nauka sobie poradzi (o ile sie nie zanudzi na smierc) ALE czy sie odnajdzie? Jest madra ale ze skupieniem sie przez 45 minut .... no nie wiem... wciaz zapomina, gubi a jak zgubi to placz. Wolno sie ubiera, rozprasza sie wszystkim. Na zielonej szkole jej nie widze...

      Echh... Taaaaa... czyta swietnie...
      • aga_sama Re: Nie norma, ale i nie powod do radosci... 16.12.11, 13:12
        Aquuaa
        Moj syn w tym samym wieku ma opinię bardzo zdolnego w przedszkolu (bo tam już niejednego widzieli) i genialnego w rodzinie. Czytać zaczyna, liczy do 2 tyś, dodawanie odejmowanie do 500, tabliczka mnożenia chyba do 50...
        Poznawczo super, wypytuje o wszystko, używa bardzo dorosłych zwrotów.

        Społecznie i emocjonalnie do tyłu. Ma Zespół Aspergera, we wrześniu idzie do szkolnej zerówki, bo do szkoły to on się nie nadaje - mimo wiedzy ogólnej.
        Coś za coś.
        • aquuaa Re: Nie norma, ale i nie powod do radosci... 16.12.11, 13:29
          aga_sama napisała:
          > Coś za coś

          No wlasnie a mi to 'cos' w postaci malego 'geniusza' (choc nie jest geniuszem) nie jest potrzebne aby polechtac moje matczyne ego.
          Przeciez jako matka bylabym tak samo dumna z mniejszych osiagniec - na swoj wiek. Tak czy siak kazde zdrowe dziecko nauczy sie czytac, pisac i liczyc a na to jest szkola - w przedszkolu to dziecko ma sie uspoleczniac i uczyc przez zabawe...

          W niektorych wypowiedziach czuc taki sarkazm - a bo to wyuczone, a bo rodzice wytresowali, zeby sie popisywac...
          A co jesli nie wytresowali? A co jesli dziecko zdolne?
          To tez jest jakies obciazenie i dla dziecka i dla rodzica - czyli tak jak piszesz: cos za cos...

          smile milo jednak wiedziec, ze wiecej jest takich 'odstajacych' od normy dzieci. Swiat jest kolorowy i mam nadzieje, ze moja corka jakos odnajdzie bratnia dusze w nowym srodowisku. I Twoj Synek tez smile
          • gryzelda71 Re: Nie norma, ale i nie powod do radosci... 16.12.11, 16:12
            Dużo emetek zdolnych,to i ich dzieci też zdolnesmile
    • pieskuba Re: Czytający dwulatek. Norma? 16.12.11, 09:41
      Norma pewnie nie. Ale moja córka nauczyła się (sama) czytać jako trzylatka. Do przedszkola wybierała się z lekturą, siadała w kąciku i czytała. Zabawy ją nudziły, rysować nie lubiła.

      pies
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka