Dodaj do ulubionych

Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj...

18.12.11, 14:21
Mam nadzieje, ze takiego watku nie bylo (niestety nie mam mozliwsoci czytac wszystkich wypowiedzi, wiec moglam cos ominac). Chodzi mi dokladnie o sytuacje w przedszkolu, gdy dziecko pochodzi z rodziny, w ktorej swiat BN sie nie obchodzi (obojetnie z jakich wzgledow). Co mowicie jak dziecko pyta o slawetnego swietego mikolaja? Trzymacie sie wersji, ze istnieje czekajac, az dziecko osiagnie wiek, w ktorym zrozumie o co chodzi czy od razu prostujecie, ze to nieprawda itp. itd.? Moje dziecko (3,5) juz pyta czy dostanie prezenty od gwiazdora, a oczywiscie nie dostanie i co ja mam mowic? Dodam, ze sytuacja jest wkurzajaca, bo moglabym zrozumiec, gdyby moja corka byla jedynym takim dzieckiem w calym przedszkolu, ale tylko u niej w grupie na 18 dzieci prawie polowa nie obchodzi BN a pomimo tego takie kity sie innym dzieciom wciska.
Obserwuj wątek
    • sokhna Re: P.S. 18.12.11, 14:24
      Zeby nie bylo tutaj jest podzial na przedszkola katolickie i spoleczne. Moje dziecko chodzi do spolecznego, zeby w miare jak to mozliwe unikac takich sytuacji, a okazuje sie, ze tu wszystkie swieta obchodzone sa chyba bardziej jak w katolickim, przedszkole wystrojone jest w bombki, lampki i inne cuda juz chyba od miesiaca, na zajeciach muzycznych spiewa sie tylko piosenki swiateczne itp. sad
      • verdana Re: P.S. 18.12.11, 14:35
        Jestem z rodziny, gdzie BN się obchodzi, ja niewierzaca, maż katolik. I i tak zawsze mówiliśmy dzieciom, ze prezentów nie przyniosi Mikolaj. Nie ze wzgledów religijnych, ale dlatego,z e to prawda.
        Dziecku trzeba wytłumaczyć, ze nie wszyscy obchodza takie same święta. I tyle.
        • hellulah Re: P.S. 18.12.11, 20:57
          U nas było podobnie. BN się obchodziło (i obchodzi) w tradycji katolickiej, ale (a może właśnie dlatego) prezentów nie przynosił św. Mikołaj, ani Gwiazdor, ani facet z nadwagą w uniformie od Coca Coli, tylko rodzice i dziadkowie - kontynuując zwyczaj zapoczątkowany przez legendarnego biskupa.

        • zoskaonly Re: P.S. 20.12.11, 13:33
          >ja niewierzaca, maż katolik.

          Zawsze bardzo mnie intrygowało jak dwoje ludzi mających tak odmienny światopogląd może być razem, razem żyć, co więcej - razem wychowywać dzieci.
          A teraz mam okazję spytać - mogę?
      • iuscogens Re: P.S. 19.12.11, 12:36
        Święty Mikołaj w czerwonym kubraczku, z brodą i reniferami nie ma nic wspólnego z katolicyzmem, w KK wspomnienie św. Mikołaja-biskupa obchodzi się w 6 grudnia, w popularne mikołajki, Mikołaj Świąteczny to postać kultury masowej, którą doczepiono do Bożego Narodzenia. Z USA i Wielkiej Brytanii to do nas przewędrowało.
        Trzeba było zapisać dziecko do przedszkola katolickiego, tam nie powinni wciskać kitów o Mikołaju w Boże Narodzenie big_grin
    • peggy_su Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 14:35
      Rozumiem, że nie obchodzicie BN, ale co Ci Mikołaj przeszkadza. Przecież to święto niewiele ma wspólnego z tradycją katolicką, czy jakimkolwiek innym wyznaniem. Przynajmniej teraz, po tylu latach. To raczej tradycja "obyczajowa".
      Jeśli nie chcesz żeby dziecko wierzyło w św Mikołaja, to opowiedz po prostu, że był kiedyś taki pan, nazywał się Mikołaj i obdarowywał ludzi rzeczami których im brakowało. Robił to w taki sposób, żeby obdarowywany go nie widział i miał niespodziankę. To taka legenda, czy stara historia, ale że zwyczaj obdarowywania się jest miły, to mama też ma dla Ciebie dziś prezent.

      Pozostaniesz w zgodzie ze swoimi przekonaniami, a dziecku nie będzie przykro, że taka fajna rzecz go nie dotyczy.
    • a.nancy Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 14:43
      nie mam jeszcze takiego dylematu, bo mój dwulatek nie pyta smile na razie mu wszystko jedno, od kogo prezent smile
      a w przedszkolu prezenty przyniósł Mikołaj, nie wytłumaczę dziecku, że to nie prawda, bo samo widziało tongue_out
    • yenna_m Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 14:48
      moje jakis SJ sie wypowie
      • lolinka2 Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 14:57
        Dzieci mają takie i takie święto. W tym okresie mówi się im, że prezenty przynosi im mikołaj, gwiazdor albo gwiazdka, i one w to wierzą, a wszyscy się z tego cieszą. My tych świąt nie obchodzimy, bo a) nigdzie w Piśmie Świętym Jezus nie kazał świętować swoich urodzin, b) Jehowa Bóg nie lubi kłamstwa (a mówienie dzieciom, że im jakiś facet przynosi prezenty, podczas gdy kupują je rodzice, jest kłamstwem), c) mamy zwyczaj dawania sobie prezentów bez okazji i tego się trzymamy.

        W skrócie takie mniej więcej wyjaśnienie dostały moje dzieci, oczywiście rozszerzone niektóre kwestie, inne wspomniane na marginesie tylko, zależnie o co dziecko się dopytywało dalej. Dostają prezenty rzeczywiście bez okazji i w sumie teraz świetnie wiedzą, że okres promocji zabawkowych od połowy listopada jest fajnym momentem w czasie smile Kwestia tego, żeby dziecko nie wstydziło się inności i dostało coś w zamian, bo pozbawianie go dobrej zabawy w zamian za nic, jest niefajne i zwyczajnie głupie.
    • odzim22 Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 15:22
      Można opowiedzieć o kolesiu z Finlandii/rekalmy Coca Coli, który razem z elfami i reniferami pod koniec roku ma pełne ręce roboty oblatując świat w saniach i sypiąc podarkami. BN i tak jest już tak skomercjalizowane, że mała szansa aby ktokolwiek oswiecił dziecko "pierwotną" wersją, chyba że zacznie chodzić na religię.

      W sumie jako ateista (dla niektórych nawet wojujący) nie widziałbym problemu z przekazaniem dziecku wersji chrześcijańskiej. W Thora i Odyna też nie wierzę i nigdy nie wierzyłem, co nie przeszkadzało mi czytać Thorgala po kilka razy z wypiekami na twarzy.
      • znowu.to.samo Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 15:35
        U mojego syna w przedszkolu wychowawczyni słabo udawała Mikołaja, także mój syn (wtedy 5 lat) to zauważył. Przyszedł do domu zbulwersowany i oznajmia dobitnie: Widziałem że to nie był żaden Mikołaj tylko pani.
        Dla mnie to była znakomita okazja żeby wytłumaczyc synowi, że to taka tradycja, że dorosli sie przebierają itd.

        Jakiś czas potem byliśmy u znajomych, i znajoma -starsza osoba- próbowała wmówić synowi ze Mikołaj to przyjezdża saniami, przez komin wchodzi itd... Na to mój syn że nieprawda, nie ma żadnego Mikołaja. Znajoma widać było że sie troche zbulwersowała..
    • sokhna Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 15:33
      Dzieki za wszystkie odpowiedzi. Ja wiem, ze to wszystko to tradycja, ale niestety zwiazana scicle z BN wiec pojawia sie problem. W zeszlym roku mala byla za mala, zeby cos kumac, poza tym siedzielismy w tym czasie prawie miesiac w cieplych krajach i ominela nas przedswiateczna goraczka, strojenie sklepow, ulic, samo BN i czas po nim. Teraz juz nie tak latwo, bo mala wlasnie wszystko przynosi z przedszkola. Pytala juz tez kiedy bedzie w domu choinka... Wytlumaczylam, ze nie bedzie choinki, bo nie scinamy drzewek, bo to je boli i ze miejsce drzew jest w lesie, albo ogrodzie. big_grin Jakos lyknela i dala szybko spokoj. Na drugi dzien wyskoczyla czy do niej tez gwiazdor przyjdzie.... Ehhh Tym razem ja szybko zbylam i zmienilam temat (wiem wiem zle, ale nic mi do glowy madrego wtedy nie przyszlo), pewnie za kilka dni wroci do tematu to spokojnie wytlumacze.
      • koza_w_rajtuzach Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 16:02
        ale w ogóle zamierzasz dać jej jakiś prezent, żeby nie czuła się gorsza, czy nic? U mojej córki w zerówce (grupa 5-latków) nie wszystkie dzieci wierzą Mikołaja, niektóre są już uświadomione, ale nie wyobrażam sobie tego, żeby nie dać dziecku zabawki, skoro wszystkie dzieci dostają. Jesteśmy z mężem ateistami, dzieci wierzą w Mikołaja i niech sobie wierzą, przecież to fajne jest smile.
      • mdro Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 21:09
        "Wytlumaczylam, ze nie bedzie choinki, bo nie scinamy drzewek, bo to je boli"

        O Świętym Mikołaju opowiadać nie chcesz, bo to kłamstwa, a nie przeszkadza Ci mówienie dziecku tego rodzaju bajek?
      • babunia_wygodka Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 10:45
        sokhna napisała:

        > z przedszkola. Pytala juz tez kiedy bedzie w domu choinka... Wytlumaczylam, ze
        > nie bedzie choinki, bo nie scinamy drzewek, bo to je boli i ze miejsce drzew je
        > st w lesie, albo ogrodzie. big_grin Jakos lyknela i dala szybko spokoj. Na drugi dzi

        Czyli kwiatów ani nie dajesz, ani nie przyjmujesz, co?
        Kurde, ja rozumiem ekologia - ale szczuć dziecko na ludzi stawiających choinki to jest niskie.
        • najma78 Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 11:05
          Zywe choinki sa ze specjalnych hodowli, nie trzeba ich scinac, moga byc w donicach z korzeniami i taka choinke mozna pozniej zasadzic w ogrodzie jesli sie ma wlasny albo komus dac do ogrodu albo poszukac innego miejsca i bedzie ekologicznie, wystarczy chciec. Mozna tez miec choinke sztuczna.
          • babunia_wygodka Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 11:25
            najma78 napisała:

            > Zywe choinki sa ze specjalnych hodowli, nie trzeba ich scinac, moga byc w don
            > icach z korzeniami i taka choinke mozna pozniej zasadzic w ogrodzie jesli sie m
            > a wlasny albo komus dac do ogrodu albo poszukac innego miejsca i bedzie ekologi
            > cznie, wystarczy chciec. Mozna tez miec choinke sztuczna.

            Albo w ogóle ukręconą z papieru toaletowego, tak. Tylko co to ma do rzeczy? Gadasz nie na temat.
            • najma78 Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 11:35
              Albo w ogóle ukręconą z papieru toaletowego, tak. Tylko co to ma do rzeczy? Gadasz nie na temat.

              Jak kto chce to moze sobie i z papieru toaletowego ukrecic, mnie to obojetne, ale scinanie drzew w lesie aby sobie postaly kilka tygodni w domu jest niepotrzebne, po to sa specjalne hodowle itd.
              I ma to do rzeczy jak najbardziej.
              • babunia_wygodka Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 12:02
                najma78 napisała:

                > Albo w ogóle ukręconą z papieru toaletowego, tak. Tylko co to ma do rzeczy? Gad
                > asz nie na temat.
                >
                > Jak kto chce to moze sobie i z papieru toaletowego ukrecic, mnie to obojetne, a
                > le scinanie drzew w lesie aby sobie postaly kilka tygodni w domu jest niepotrze
                > bne, po to sa specjalne hodowle itd.

                A taką z hodowli to mniej boli jak ją ścinają? suspicious
                Zresztą tak prosto z lasu to chyba rzeczywiście się choinek nie bierze.

                > I ma to do rzeczy jak najbardziej.

                No jakoś nadal słabo.

                • najma78 Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 12:17
                  A taką z hodowli to mniej boli jak ją ścinają?

                  A czy ja wspominalam o tym, ze je boli? Wyluzuj.

        • lipsmacker Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 12:29
          >Kurde, ja rozumiem ekologia - ale szczuć dziecko na ludzi stawiających choinki to jest niskie.

          Ba! Ja mialam znajoma ktora szczula dziecko na ludzi pijacych Cole albo mleko. Dziec bral butelke Coli ze stolu i szedl do wychodka ja wylac "bo to niezdrowe" a ona patrzyla z zachwytem! Duze bylo oburzenie gdy zlapalam go za reke i powiedzialam ze nie pozwalam w moim domu takich rzeczy robic.

          • edelstein Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 20.12.11, 10:38
            Oczami wyobrazni ujrzalam ta scene,szczegolnie mamusie z zachwycona twarza przycupnieta na rogu krzesla i ciebie trzymajaca delikwenta za fraki i walczaca o butelke coli.Piekny widok.
      • a_weasley Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 20:05
        Sokhna napisała:

        > Pytala juz tez kiedy bedzie w domu choinka... Wytlumaczylam, ze
        > nie bedzie choinki, bo nie scinamy drzewek, bo to je boli i ze miejsce drzew je
        > st w lesie, albo ogrodzie. big_grin Jakos lyknela i dala szybko spokoj.

        Jak się dziecko dowie, skąd się bierze drewno na meble, to daj znać.
    • shih-mo Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 16:03
      Moje wie że Mikołaja nie ma. Nie wiem czemu niby miałabym go okłamywać. I nie stanowi to dla niego problemu. Ma 6 lat i wiele rozumie.
      Nie wiem czemu wiele z was sądzi że mikołaj i święta to dla dzieci coś tak cudownego że nie mogą normalnie bez tego funkcjonować w społeczeństwie. Mój syn jak widzi np. w sklepie choinkę to sam mówi: znowu ta choinka, bleee
      Choć nigdy nie nastawiałam go przeciwko bo szanuję czyjeś wierzenia. I zawszę wtedy tłumaczę mu że nieładnie tak mówić bo kogoś może to urazić.
      Tak więc nie jest mu przykro że nie obchodzi świąt i mikołaja i nie czuje się z tego powodu głupio.
      Poza tym prezenty dostaje co miesiąc więc to też nie jest argument ze miałoby mu być szkoda.
      Aha, panie w przedszkolu też nie widzą problemu. Jak dzieci rysują choinkę to on w tym czasie bałwanka. Jak był mikołaj w przedszkolu to nie poszedł tego dnia.
      • shih-mo lolinka2 18.12.11, 16:14
        Napisałam do Ciebie na gazetowego
        • iin-ess Re: lolinka2 18.12.11, 16:31
          Ja traktuję św. Mikołaja tak jak wiarę we wróżki i inne tego typu baśniowe postaciesmile Tworzę mojemu dziecku piękna bajkę, aby czekało i marzyło. Obdzieranie dziecka z tej bajki to dla mnie barbarzyństwo.
          • nabakier Re: lolinka2 18.12.11, 17:40
            Czemu uważasz to za barbarzyństwo?
          • yenna_m Re: lolinka2 19.12.11, 20:19
            iin-ess napisała:

            > Ja traktuję św. Mikołaja tak jak wiarę we wróżki i inne tego typu baśniowe post
            > aciesmile Tworzę mojemu dziecku piękna bajkę, aby czekało i marzyło. Obdzieranie
            > dziecka z tej bajki to dla mnie barbarzyństwo.

            nie pomyslalas, ze są osoby, ktory wyznanie zakazuje pewnych rzeczy?
            choinki, prezentow od Mikolaja, wiary w Mikolaja i takich tam różnych?
            nie umiesz uszanowac cudzej odrebnosci i uczuc religijnych?

            dla mnie taki elementarny brak szacunku to barbarzyństwo tongue_out
            • babunia_wygodka Re: lolinka2 20.12.11, 11:47
              yenna_m napisała:

              > nie pomyslalas, ze są osoby, ktory wyznanie zakazuje pewnych rzeczy?
              > choinki, prezentow od Mikolaja, wiary w Mikolaja i takich tam różnych?
              > nie umiesz uszanowac cudzej odrebnosci i uczuc religijnych?

              Znaczyyyy...
              Że w sensie - ateiście wyznanie zakazuje choinki i wiary w Mikołaja? suspicious
              • yenna_m Re: lolinka2 20.12.11, 12:35
                nie, ale Swiadkowi Jehowy juz tak
                • babunia_wygodka Re: lolinka2 20.12.11, 12:50
                  yenna_m napisała:

                  > nie, ale Swiadkowi Jehowy juz tak

                  No ale zdaje się że to raczej Świadek Randiego podnosi hyr, nieprawdaż?

                  Zresztą ŚJ nie wolno wierzyć, a katolik musi. I co z tym zrobić?
                  • yenna_m Re: lolinka2 20.12.11, 13:02
                    nic z tym nie robic
                    to praywna sprawa ludzi, czy wierzą, czy nie

                    natomiast pisanie, ze pozbawianie dzieciaka wiary w sw. Mikolaja jest bestialstwem, uwazam, delikatnie mowiac, za bardzo nieprzemyslane wink
                    • babunia_wygodka Re: lolinka2 20.12.11, 13:13
                      yenna_m napisała:

                      > nic z tym nie robic
                      > to praywna sprawa ludzi, czy wierzą, czy nie
                      >
                      > natomiast pisanie, ze pozbawianie dzieciaka wiary w sw. Mikolaja jest bestialst
                      > wem, uwazam, delikatnie mowiac, za bardzo nieprzemyslane wink

                      No nie jest to najlepsze sformułowanie smile Moim zdaniem pasuje raczej "małpia złośliwość", a nie "bestialstwo".
        • ammazuko_powrot shih-mo 18.12.11, 20:48
          A ja napisałam do ciebiewink
    • najma78 Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 16:33
      A nie mozna do tego podejsc na luzie, musi byc wszystko tak smiertelnie powazne. Gwiazdor (obojetne jak go zwac) mieszkajacy w Laponii, jezdzacy na saniach, renifery, komin itd. to tylko mila, slodka na potrzeby dzieci, te mlodsze w to wierza, te starsze nie, co nie znaczy, ze prezenty pod choinka i sama choinka nie sa mile. Czy koniecznie trzeba byc chrzescijaninem, zeby miec w domu choinke, zrobic sobie nawzajem prezenty i swietowac chocby w gronie najblizszych przyjaciol? Czy koniecznie trzeba dziecko nieudacznie izolowac aby tylko nie zetknal sie z gwiazdorem w przedszkolu? W jakim celu? Na swiadome decyzje przyjdzie czas, dzieci katolikow wcale nie musza nimi byc, tak samo jak dzieci ateistow nie musza byc ateistami. Od sztycznej choinki i prezentu pod nia po swiadmego katolika jeszcze droga daleka. W rodzinie mojej dobrej kolezanki wszyscy sa muzulmanami (ona tez) a dzieci zawsze dostaja prezenty z okazji swiat BN, nawet maja swiateczne dekoracjewink Troche dystansu by sie przydalo.
      • shih-mo Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 16:51
        Ty nie widzisz w tym nic złego, a dla mnie jest to nie do przyjęcia. Zresztą większości wydaje się że to nic takiego, postępowanie wbrew własnym wierzeniom. Święta BN to święta mające podłoże pogańskie i wszyscy o tym wiedzą a jednak lecą do kościoła i myślą naiwnie że to nic takiego. Ja nie rozumiem takiej hipokryzji.
        Ale wiem też że KK ma niewiele wspólnego z Biblią. Za to z tradycją ustanowioną przez ludzi to baaaardzo dużo.
        Ale każdy robi jak lubi. Ja wolę żyć w zgodzie z własnym sumieniem które nie pozwala mi na takie pogańskie praktyki.
        • najma78 Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 17:00
          Ty jestes dorosla, a dziecko odbiera to inaczej. Dzieci do pewnego wieku wierza w gwiazdory, krolewny sniezki i misia puchatka i ten swiat jest dlanich realny, bo jeszcze nie sa w stanie odroznic fikcji od zycia realnego wiec rozumiem, ze tez ich uswiadamiasz konsewkentnie od samego poczatku, ze krasnoludki nie istnieja a mis z bajki absolutnie mowic nie potrafi a wogole to jak mozna go umiescic w jakims drewnianym domu przeciez jego miejsce w dziekiej naturze.
          • verdana Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 17:05
            Poczułam się dziwnie, bowiem bez żadnej wychowawczej refleksji zawsze opowiadałam, ze krasnoludkow nie ma, a misie tak naprawde nie mowia, co oczywiście nie przeszkadzało nam wspólnie karmić tegoż misia. Odróżnianie fikcji od życia realnego jest całkiem niezłą opcją wychowawczą nawet w dzieciństwie i nie przeszkadza w opowiadaniu bajek.
            • yenna_m Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 20:21
              ha! malo tego, ja moim mówiłam, ze misie to fajne są jedynie w bajkach, bo do prawdziwego niedżwiedzia się zbliżać nie można, bo w naturze jest diabelnie niebezpieczny dla człowieka...

              widać się nie znam jakoś wink
          • nabakier Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 17:43
            Hę? To chyba moje dzieci jakieś dziwne są, bo nie wierzą w takie rzeczy. Skąd pomysł, że miałyby wierzyć? Owszem, WYOBRAŻAĆ sobie- to i owszem. Ale wierzyć? Chyba tylko schizofrenicy wierzą w takie rzeczy- że im gwiazdor prezenty przynosi. Pomysł traktowania dzieci jak chorych psychicznie lub ograniczonych umysłowo jest dziwny.
    • attiya Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 17:10
      mówię prawdę, że ów święty kiedyś żył i ludzie na pamiątkę obdarowują się prezentami
      i że jest to taka tradycja niezależna od tego czy się w coś wierzy czy też nie
      a prezenty tak naprawdę kupują rodzice, dziadkowie. Dziecko przyjęło to normalnie, prezenty takoż widziało stojące w szafie, kazało pokazać sobie, dotknęło i temat się skończył.
      • ona3010 Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 17:28
        dobrze zrozumiałam? z grupy dzieci 18 nie obchodzi świat BN???
        wow ulga dla mniesmile
        moja nie chrzczona, nie robie show BN a matka moja mnie napier*** ze wychowam odmiańca i ze beda sie pastwic nad nia.... itp
        od przyszlego roku do przedszkola idzie....wolałabym uniknać religii i tych swiat.
        • nabakier Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 17:46
          Dla mnie też, choć nie doświadczyliśmy tego dobrodziejstwa. Jak na razie, to jedyni w klasie są sad Ale i tak mają szacunek klasy za odwagę. Czasy się powoli zmieniają...powoli, ale zawsze.
        • sokhna Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 18:45
          W grupie jest 18 dzieci i prawie polowa nie obchodzi BN. W przedszkolu sa lacznie 4 grupy wiec tych dzieci tez sporo, a pomimo tego nie jest to uwzgledniane i szanowane.

          • babunia_wygodka Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 10:50
            sokhna napisała:

            > W grupie jest 18 dzieci i prawie polowa nie obchodzi BN. W przedszkolu sa laczn
            > ie 4 grupy wiec tych dzieci tez sporo, a pomimo tego nie jest to uwzgledniane i
            > szanowane.

            Taaa... "Szanowane"...
            Jak zwykle szacunek ma polegać na tym że katolik ma zrezygnować ze swoich świąt żeby było tak jak chce ateista.
          • edelstein Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 20.12.11, 10:50
            Zyjesz w Europie,jestes Europejka,wiec w przedszkolach jest tradycja europejska przekazywana.Chyba nie myslisz,ze cala Europa zmnieni tradycje bo ty i jeszcze paru nie obchodzi BN,nie wierzy w sw.Mikolaja,zajaczka itd.Ludzie,ktorzy nie potrafia sie odnalezc w spoleczenstwie w ktorym sie wychowali sa dla mnie nieudacznikami.
      • iuscogens Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 12:40
        Tradycja związana ze św. Mikołajem biskupem to Mikołajki - 6 grudnia, komercyjny anglosaski Święty Mikołaj w Boże Narodzenie to całkiem inna tradycja, która z tym historycznym nie ma nic wspólnego, poza nazwą.
    • irmaaa Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 18:46
      A nie można dziecku opowiedzieć historii Mikołaja z Miry, który odziedziczył duży majątek i chętnie się nim dzielił, pomagał tym, którzy potrzebowali? w dniu imienin Mikołaja- na pamiątkę tamtych zdarzeń, obdarowujemy się prezentami i tyle. Dla katolików jest to święty Mikołaj, dla niekatolików po prostu dobry człowiek.
      Nie cierpię tej wzajemnej fobii katolicy- niekatolicy. Nie możemy być zwyczajnie dobrymi i wyrozumiałymi ludźmi i nie stwarzać niepotrzebnych problemów?
      • salinas Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 19:46
        Toż Mikołaj z Miry świętym był! Ateizm i świętość kompatybilne nie są ... może Gwiazdor lub inny Dzied Moroz to bardziej właściwe nazwy tongue_out
    • an_ni Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 20:07
      w ogole mi sie to nie kloci
      Wigilie, spotkanie rodzinne, a nawet oplatek, ale nie swiecony tylko kupiony w supermarkecie, potrawy wigilijne oraz prezenty od Mikolaja traktuje jako element tradycji
      dla mnie juz swieckiej
      dziecko poki bedzie wierzylo w Mikolaja to bedzie , potem dawanie prezentow to bedzie po prostu tradycja taka jak na urodziny
      nie widze powodu zeby w przedszkolu, szkole czy tez na wigilii pracowej stawac okoniem, tam sie dzieci czy dorosli nie modla, tylko bawia
      • mantha Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 20.12.11, 11:39
        Dokladnie mam takie samo podejscie - nie robie z tego wielkiego zagadnienia, w ogole chcialabym miec tylko takie problemy.
    • lykaena Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 18.12.11, 21:11
      Ja jestem innowiercą, a żyję z wyznawcą KRK.
      Nasze dziecko poznaje obie religie.
      Ale akurat u mojego męża w domu ŚW Mikołaj ani gwiazdor prezentów nie przynosi.
      Prezenty dają sobie ludzie nawzajem- jest to oznaka miłości, sympatii, poszanowania rodziny.

      Moje dziecko zna oczywiście mikołaja z książek, bajki, reklam , obrazków.
      I traktuje go jak np. Puchatka czy świnkę Peppę - oni są w tv, w książkach, w wyobraźni.
      Ale prezenty dostanie od rodziny.
    • babunia_wygodka Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 10:41
      sokhna napisała:

      > itd.? Moje dziecko (3,5) juz pyta czy dostanie prezenty od gwiazdora, a oczywis
      > cie nie dostanie i co ja mam mowic? Dodam, ze sytuacja jest wkurzajaca, bo mog
      > labym zrozumiec, gdyby moja corka byla jedynym takim dzieckiem w calym przedszk
      > olu, ale tylko u niej w grupie na 18 dzieci prawie polowa nie obchodzi BN a pom
      > imo tego takie kity sie innym dzieciom wciska.

      Czyli co, dla przyjemności i wygody rodziców-ateistów należy wszystkie dzieci w przedszkolu uświadomić że nie ma świętego Mikołaja?
      • najma78 Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 11:01
        Czyli co, dla przyjemności i wygody rodziców-ateistów należy wszystkie dzieci w przedszkolu uświadomić że nie ma świętego Mikołaja?

        Hmmm, i jeszcze nie wolno dopuscic aby dziecko na pewnym etapie wierzylo w krasnale, ksiezniczki i Swietego Mikolaja, bo dorosly mama i tata maja inny (czyt. lepszy albo jedynie sluszny) swiatopoglad.
    • latulka Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 11:33
      Czegoś tutaj nie rozumiem - ani w szkole ani w przedszkolu nie można poruszać tematów związanych ze świętami bo są dzieci których rodzice ich nie obchodzą? A co z dziećmi w rodzinach których święta się obchodzi? jak rozumiem rysowanie choinki czy nie daj boże robienie ozdób to skandal? To już jakaś paranoja. A mnie najbardziej przeszkadza wszechobecna polityczna poprawność. Nie można mówić o BN bo niektórzy nie obchodzą, nie można mówić że rodzina to mama i tata bo niektóre dzieci mogą mieć dwie mamy i w związku z tym nie rańmy ich uczuć i udawajmy a najlepiej dostosujmy się do nich. Czy np w krajach gdzie jest tradycja ramadanu też żądałybyście żeby go nie obchodzono bo wasze dziecko tego zwyczaju nie zna i poczuje się gorsze?? Jeszcze trochę i bycie katolikiem zacznie być wstydem
    • edelstein Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 11:51
      A u nas przyjdzie Weihnachtsmann i zostawimy mu mleko i pierniki,by sie posilil przed dalsza droga.Choinke juz ubralismy,by mial piekne miejsce do polozenia prezentow.Syn spiewa o weihnachtsmanie piosenke i jest szczesliwy,nie widze powodu dla ktorego mialby w mikolaja nie wierzyc,bo inni nie wierza i nie obchodza tej tradycji.To,ze poslalas dziecko do spolecznego przedszkola,a nie katolickiego nie ma znaczenia,bo nie tylko katolicy uznaja sw.Mikolaja.A ja wierze do dzis,ze gdzies ten swiety Mikolaj zyje i tak zamierzam mowic dziecku.Dla mnie ogolnie magia,czary,istoty typu krasnale naleza do dziecinstwa i poniewaz w glebi duszy jestem po trochu dzieckiem nadal w nie wierze.Jesli ci zalezy wyraz swoj swiatopoglad na ten temat i tyle,a innym pozwol wierzyc w co chca.Ja jestem ta co ‘kity‘ dziecku wciska,twoje oburzenie mam gleboko w powazaniu.Jesli ci tak zalezy w zyciu od tradycji typowo europejskich wyprowadz sie do Afryki.
    • foro-estupido Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 19.12.11, 11:58
      K...wa wiecznie walkowane te same tematy....
      Czy wam się to nie nudzi???Ja pier..lę.Nie obchodzisz świąt,to wytłumacz dziecku,nawet 3,5letniemu albo go nie posyłaj....Albo kufa poślij go do przedszkola które prowadzą ateiści czy kogo tam chcesz i będziesz miała spokój raz na zawsze....
      • chipsi Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 20.12.11, 11:16
        Cie to kufa nudzi to nie czytaj tongue_out Fajnie że dla Ciebie wszystko jest czarno-białe, wokół masz kilkanaście przedszkoli i szkół zróżnicowanych wyznaniowo do wyboru i zazdroszczę łatwości w przekazywaniu trzylatkowi informacji dlaczego nie dostanie prezentów tak jak jego koledzy i kuzyni. big_grin
        • foro-estupido Re: Innowiercy, ateisci a "Sw." Mikolaj... 20.12.11, 12:16
          Ach,bo przecież ileż można czytac wciąż o tym samym.....?Chodzi mi o to,że szkoda,że myśli dopiero tydzień przed swiętami jak dziecku to wytłumaczyc...?
          Poza tym nie rozumiem dlaczego ten mikołaj nie może przyjśc do dziecka?Widocznie nie do końca wie,że jak się zachciało byc innowiercą to choinka i Mikołaj nie jest TYLKO!przypisany wierze KK.
    • duzeq Gratuluje problemow zyciowych. 19.12.11, 14:37
      Po pierwsze - zwyczaje zwiazane z BN sa czescia kultury, w ktorej zyjemy. Idiotyzmem jest rzucanie sie o bombki na choince czy mikolaja, bo twoje dziecko powinno znac te zwyczaje niezaleznie od tego czy bedzie pozniej wierzace czy niewierzace. To jest kwestia twojego przekazu, a nie wiary.

      Po drugie - nie rob z igly widly. Albo wyjasniasz, ze dziecie dostanie prezenty od was, bo mikolaj nie istnieje, albo pozwol dziecku przez chwile "wierzyc" w faceta w czerwonym plaszczu, ktory robi ho ho i ktory nie ma NIC, kompletnie NIC wspolnego z tym, w co wierza katolicy.

      Po trzecie - w niezwykle laickim kraju jakim jest Holandia, mikolaj przyplywa na statku z Hiszpanii ubrany, uwaga!, jak biskup, mitre z krzyzem w to wliczajac. Witaja go rowniez muzulmanie. Nikogo nie obchodzi otoczka religijna, wszyscy traktuja to jako tradycje i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka