sokhna
18.12.11, 14:21
Mam nadzieje, ze takiego watku nie bylo (niestety nie mam mozliwsoci czytac wszystkich wypowiedzi, wiec moglam cos ominac). Chodzi mi dokladnie o sytuacje w przedszkolu, gdy dziecko pochodzi z rodziny, w ktorej swiat BN sie nie obchodzi (obojetnie z jakich wzgledow). Co mowicie jak dziecko pyta o slawetnego swietego mikolaja? Trzymacie sie wersji, ze istnieje czekajac, az dziecko osiagnie wiek, w ktorym zrozumie o co chodzi czy od razu prostujecie, ze to nieprawda itp. itd.? Moje dziecko (3,5) juz pyta czy dostanie prezenty od gwiazdora, a oczywiscie nie dostanie i co ja mam mowic? Dodam, ze sytuacja jest wkurzajaca, bo moglabym zrozumiec, gdyby moja corka byla jedynym takim dzieckiem w calym przedszkolu, ale tylko u niej w grupie na 18 dzieci prawie polowa nie obchodzi BN a pomimo tego takie kity sie innym dzieciom wciska.