Ostatnio rozmawiałam z córkami o tym,co by chciała dostać pod choinkę,bez limitu cenowego.
I aż byłam zdziwiona,że marzą o większych zabawkach,bardziej wypasionych konsolach niż te,które mają,a które za dużoo kosztują.
Jedynie starsza córka powiedziała,że gdyby to było możliwe,to ona by chciała swojego konia i fundusz na jego utrzymanie. Wtedy młodsza zaczęła,że ona to chce kucyka i zaczęły dyskutować,
jakiej maści mają być zwierzaki ha ha,aż zaczęły się kłócić
A wy,czy jest jakaś rzecz,przedmiot itp o którym marzycie,a której nie dostaniecie,bo za drogie,nie dokupienia,nie zmieści się w domu. Mam na myśli raczej materialne rzeczy,a nie
abstrakcyjne - np.moja starsza w liście do pana M. napisała,że ona chce,żeby rodzice się pogodzili,żadnych innych prezentów.
Mogą być karnety na basen,fitness,ufundowane wyjazdy np.do spa,kupon na zakupy w ulubionym sklepie,czy zabiegi kosmetyczne w renomowanym salonie.
To o jakim prezencie marzycie?