Dodaj do ulubionych

Nasi chlopcy.

22.12.11, 11:19
Tak w temacie watkow o zolnierzach.Od wczoraj przed oczami mam obrazek z mojego pierwszego elementarza.Zolnierz w zielonym mundurze i dziewczynka podajaca mu czerwone gozdziki.Rozne rzeczy sie zatarly,ale ten obrazek pozostal.Kiedys bycie zolnierzem bylo czyms pozytywnym,odnoszono sie do nich z szacunkiem i pielegnowano pamiec o nich,dzis,to tylko zawod,wszystko sprowadzone do zarobkow,zero refleksji o powolaniu do sluzby krajowi i narodowi i w kontekscie Nato sluzby ludziom na swiecie.Ot takie maszynki do zabijania za kasesadprzykro mi.W mojej rodzinie kazde swieto zwiazane z wojskiem jest obchodzone,chodzimy na groby naszych bliskich,zolnierzy z dziada pradziada.Utozsamiamy sie z rodzinami zolnierzy,ktorzy sa na misjach.Doceniamy to co dla nas robia,choc dla wielu to abstrakcja.Wasze podejscie do zolnierzy?czy choc troche szacunku jeszcze sie tli?pisze to ja corka zolnierza,wnuczka zolnierza,prawnuczka zolnierza AK,krewna zolnierza z dywizjonu 303 ,wszystkich wujkow,ktorzy tez w byli wojskowymi i matka dziecka,ktorego krewni byli w niemieckiej armii.
--
“Mój takie bajki opowiadał piąte razy w miesiącu.Auto okazało się mieć na imię Kasia“ by wioskowy_glupek
Obserwuj wątek
    • krejzimama Chłopcy idą na wojnę 22.12.11, 11:25
      www.youtube.com/watch?v=rvCDv8S3xvk
    • e_r_i_n Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 11:27
      Niebardzo rozumiem ten post.
      Dyskusja w wiadomym wątku nie jest wyrazem braku szacunku do żołnierzy.
      Mój np. wpis o tym, że na misję jedzie się dla kasy, jest cytatem ze słów żołnierza, który na tej misji, w Afganistanie, był. Skoro żołnierze sami tak mówią, to chyba coś w tym jest?
      • mamaemmy Re: Nasi chlopcy. 23.12.11, 13:06
        e_r_i_n napisała:

        > Niebardzo rozumiem ten post.
        > Dyskusja w wiadomym wątku nie jest wyrazem braku szacunku do żołnierzy.
        > Mój np. wpis o tym, że na misję jedzie się dla kasy, jest cytatem ze słów żołni
        > erza, który na tej misji, w Afganistanie, był. Skoro żołnierze sami tak mówią,
        > to chyba coś w tym jest?

        Jasne,że tak,mam kolege,który tam był i też to zrobił tylko i wyłącznie dla dużej kasy(jego slowa)Mial szczęscie,wrócil..
        >
    • foro-estupido Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 11:33
      pisze to
      > ja corka zolnierza,wnuczka zolnierza,prawnuczka zolnierza AK,krewna zolnierza
      > z dywizjonu 303 ,wszystkich wujkow,ktorzy tez w byli wojskowymi i matka dziecka
      > ,ktorego krewni byli w niemieckiej armii.


      I moim zdaniem masz takie podejście(bardzo dobre nie neguję) bo miałaś PRAWDZIWEGO ŻOŁNIERZA w domu.Ja uważam, że w tamtych czasach żołnierz znaczyło coś innego niż dzisiaj.
      Niestety znam kilka osób szybko robiących maturę ,żeby pójśc do wojska dla kasy i mieszkań.
      Niestety...Więc inaczej myślec o nich nie mogę jak tylko w kategorii"poszedł dla kasy".
      Mówią,że żołnierzom tak żle.Nie znam takiego....Mają duże mieszkania od wojska,mają "porządne" wynagrodzenia i inne.Żyje im się całkiem dobrze i jak mowa o misji to mowa o kasie zarobionej i możliwej do zarobienia.
      • edelstein Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 11:57
        No widzisz,w tamtym roku umarl ostatni z zolnierzy w mojej rodzinie i jakos mlodsi sie nie kwapia,by do wojska isc.Ja chcialam i to bardzo,niestety nie nadawalam sie,bo zdrowotnie do kitu ze mna pod paroma wzgledami.To podobno taka kasa,a jednak jakos chetni sie wykruszyli w tempie natychmiastowym.Nie neguje,ze sa ludzie,ktorzy robia to dla kasy(tez bo sytuacja materialna w Pl jest taka nie inna),ale wiem,z sa ludzie,ktorzy to robia bo chca,bo to ich powolanie.Z jakich wzgledow,by tego nie robili nalezy im sie szacunek,bo w koncu robia to na co zadna z ematek palcem by nie kiwnela.Rozprawianie o pieniadzach w kontekscie czyjejs smierci jest brakiem szacunku dla mnie.
        • foro-estupido Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 12:15
          Nie twierdzę,że podczas normalnej służby żólnierz zarabia róznie dobrze jak na misjach,ale ma wiele przywilejów tak czy siak....
          Może chętni się wykruszyli,jak mój brat,Kiedy okazało się,że przez kilka lat zarabiał by 900zł.
          Ci którzy sa teraz we wojsku mają,mieli lepszy start....Mieli też możliwośc pojechania na misję.obowiązek nawet.
          Nie jest to mój brak szacunku....Tak po prostu jest.A że sytuacja finansowa zmusza nas do podejmowania się takiego a nie innego zawodu to już inna kwestia.
          I....niestety ale szacunku nam polakom brak dla wielu profesji.
    • kolpik124 z całego serca jestem za likwidacją armii 22.12.11, 11:34
      Oczywiście jeśli ze swoich armii zrezygnują także nasi niektórzy sąsiedzi oraz kraje rządzone przez zamordystów różnej maści.

      Gitarami i perkusją naćpani rockmani nie zabezpieczą bezpieczeństwa.
    • olena.s Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 11:36
      Pokłosie relatywnego bezpieczeństwa Polski. Mamy obecnie chyba najdłuższy w historii okres bez wojen.
    • edelstein Re: wszyscy chca teraz do armii 22.12.11, 12:01
      Wszyscy chca?nie znam ani jednego mezczyzny w wieku 20+ ,ktory chce,choc akurat w wiekszosci pochodza z regionow ktore w mleko i miod nie oplywaja.
    • iuscogens Re: wszyscy chca teraz do armii 22.12.11, 12:05
      kiszczynska napisała:

      > bo armia daje wikt i opierunek. przywileje. To, co kazdy mial kiedys w PRLu, te
      > raz ma juz tylko zolnierz. Armia to gwarancja zatrudnienia na wieki!!!

      szczególnie dla takich zawodowych szeregowych...
    • krejzimama Re: wszyscy chca teraz do armii 22.12.11, 12:10
      Dla tych to na nawet na wieki wieków. Amen.
    • kura28 Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 12:13
      Chyba wszyscy, którzy mają więcej niż 25 lat byli wychowywani w takim kulcie wojska o jakim piszesz. Akademie szkolne, programy telewizyjne przy każdej rocznicy. To po czasie rodzi przesyt i protest. Bogoojczyźniane teksty do mnie nie już nie przemawiają.
      Teraz jest dokładnie tak jak napisałaś - żołnierz to zawód. Trudny, ryzykowny, ale zawód, do którego wykonywanie nikt nie jest zmuszany. I jak w wielu zawodach zdarzają się wypadki przy pracy.
      Oczywiście, że doceniamy co dla nas robią. Doceniamy też górników, policjantów i strażaków. Ale robią to też dla siebie, dla swoich rodzin. Taki sposób zarabiania na życie wybrali. Dlaczego napisanie o tym wprost to obraza majestatu i powód do histerii? Skoro wielu z nich samemu otwarcie o tym mówi?
      • krejzimama Lubie to n/t 22.12.11, 12:14

        • foro-estupido Kura...zgadzam się!!! 22.12.11, 12:17

      • iuscogens Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 12:24
        To nie obraza majestatu, tylko szok, że w wątku dotyczącym śmierci żołnierzy są takie idiotki, które jazgoczą o kasie.
        • kura28 Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 12:38
          Widzisz, zależy w którym wątku:

          -w wątku w którym dziewczyna pisze o swoim osobistym żalu i współczuciu dla znanej jej rodziny, tak, to przegięcie. Ale zauważ, że te teksty zostały wręcz wywołane.

          -we wczorajszym wątku freakwava, który zagaja tekstem "nie ich wojna, nie ich sprawa"
          Tu już nie widzę nic złego - dla mnie ten wątek nie miał służyć upamiętnianiu czyjeś śmiercie tylko dyskusji czemu akurat ci ludzie byli w tym miejscu. Stąd rozważania na temat wolności wyboru, świadomości ryzyka i gratyfikacji finansowej za to ryzyko.
        • leokadiaxx Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 13:28
          Ja sie pytam po raz 16 sty w tym i poprzednim wątku o jakiej mitycznej kasie wy mówicie o jakich sumach , co druga z was jako kobieta zarabia wiecej a pozostałe tyle samo co jeb...na każdym kroku szeregowy. Przecietny facet w tym kraju ma jednak dużo wiecej niż 2187 zł na ręke. kpiny z tą kasą. Tak wszyscy mają kupe kasy policjanci też i nauczyciele buahahaha i socjal w polsce taki że bezrobotny można domy budować.
          • kura28 Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 14:36
            Piszesz o wygrodzeniu żołnierza w czasie pokoju w macierzystej jednostce. I to szeregowca. Porównaj z przeciętną pensją absolwenta bez doświadczenia i nie będzie wyglądała źle. Przy czym ich praca w Polsce nie jest specjalnie uciążliwa.
            Na misjach zarabiają więcej: www.tvn24.pl/-1,1559823,0,1,zarobki-zolnierzy,wiadomosc.html

            Dla mnie twierdzenie, że ci ludzie spędzają kilka miesięcy z dala od domu, ryzykując życie za 2tys to jest robienie z nich idiotów.

            BTW co masz na myśli pisząc o zarabianiu podobnych pieniędzy jako kobieta? Że kobiety z zasady powinny zarabiać mniej od mężczyzn?
            • leokadiaxx Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 14:55
              Kobiety nie powinny ale zarabiają mniej w Polsce i to jest fakt , niestety.
              Dlaczego sugerujesz ze robię z człowieka idiotę pisząc prawdę , 2187 200 , 300 ,400 km od domu + 500 zł mieszkaniówki z której ściagają ci za internat bo żyjesz na terenie jednostki.
              Ci ludzie nie są idiotami bo sie własnie masowo zwalniają.
              • kura28 Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 15:09
                No to piszesz cały czas o zarobkach w kraju, nie w czasie misji.

                • leokadiaxx Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 15:21
                  A w czasie misji 10 tys + 2 tys wypłaty w kraju za powrót w trumnie albo z traumą bo oni są codziennie ostrzelywani , tak na prawdę ,to nie są epizody o których słyszymy czasami w mediach , znam osobę która dosłownie popuszczała w spodnie z miażdżącego stresu.
                  Także proszę o nie chrzanienie już o wielkiej kasie , bo to nie są duże pieniądze tym bardziej jak facet ma rodzine na utrzymaniu.
                  • kura28 Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 15:45
                    Kto tu do cholery chrzani o wielkiej kasie?
                    Ty zaczęłaś wątek o tym, że żołnierz zarabia 2 tys, ja udowodniłam, że to na ogół nie prawda (poza szeregowcami na początku swojej drogi zawodowej). Żołnierze moim zdaniem zarabiają tyle ile powinni - nieco powyżej średniej krajowej. Jak są na misji zarabiają więcej. Jeśli dla kogoś to niewspółmierne do ryzyka pieniądze- niech zmieni pracę.

                    Ile Twoim zdaniem powinien zarabiać szeregowiec, który dopiero zaczyna karierę, siedzący na tyłku w kraju ? Wiesz jakie są realia w innych zawodach? Jaka jest mediana zarobków w tym kraju? Ile zarabia np. policjant? Ile osób się przeprowadza za pracą do miast oddalonych o kilkaset kilometrów od domu i nikt im nie daje z tego tytułu dodatku do pensji ani nie zapewnia internatu? Czy ci wszyscy żołnierze zostali siłą wcieleni do armii? Czy tylko oni mają rodziny na utrzymaniu?
                    • leokadiaxx Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 15:51
                      żołnierz w stopniu szeregowego z kilkuletnim stażem mający na utrzymaniu rodzinę 2187 po czym po 12 czy 15 latach sie go wywali bo takie są przepisy a ty o mannie z nieba wiec sprowadzam na ziemię nic ponadto.
                      • kura28 Re: Nasi chlopcy. 23.12.11, 09:31
                        Przestań bredzić. Pokaż mi w którym miejscu pisałam o mannie z nieba dla żołnierzy. Ty zaczęłaś wątek finansowy, twierdząc że żołnierze mało zarabiają, więc próbowałam Cie sprowadzić na ziemię. Ostatecznie jak żołnierze siedzą w kraju to nic nadzwyczajnego nie robią. Wyższe wynagrodzenia powinni mieć moim zdaniem policjanci i strażacy.

                        Przeczytaj jeszcze raz wszystkie swoje wpisy i wszystkie moje. Przeczytaj też źródła, które podałam, najpierw je wyśmiewałaś jako niemiarodajne, a później podawałaś bardzo zbliżone informacje (np. dot. wynagrodzenia żołnierzy na misji).
            • leokadiaxx Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 15:07
              A tym linkiem z TVN u z 2008 roku to ty sobie żarty robisz prawda ?
              Jeszcze sie nie spotkałam z rzetelnymi informacjami medialnymi , czasami się smieje czasami mnie krew zalewa , generalnie przywykłam.
              Nie powiecie mi że tego nie zauważacie ,sledząc informacje medialne spraw przy których jestescie blisko ,
              Rozwalające jak czesto media są nierzetelne , przekręcają , nie weryfikują nie tylko błędów ort w swych artykułach ale kluczowych informacji , nie komentuję więc.
              • kura28 Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 15:19
                Nie przesadzaj. Pewnie że zdarzają się nieścisłości, ale nikt nie będzie publikował danych z sufitu, skoro tak łatwo je zweryfikować. Ale proszę bardzo, masz inne źródło (nie chce mi się szukać nowszych, będzie z 2009r.
                www.wynagrodzenia.pl/artykul.php/wpis.1868/szukaj.1
                Jak w każdym innym zawodzie zarobki rosną w miarę kolejnych stopni awansu.
                Porównaj wynagrodzenie szeregowca zaczynającego karierę w wojsku, do przeciętnej pensji absolwenta w tym kraju.
                Ale jeśli chcesz dalej snuć rzewne kawałki o biedujących żołnierzach i kłamiących mediach to proszę bardzo.

                • leokadiaxx Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 15:30
                  Jeszcze lepiej st szer marynarz a juz uposażenia st szeregowego nie ma wink
                  ok wierz w co chcesz , w koncu to nie twoja bajka i co cie to w sumie obchodzi.
                  Zaslyszane " prawdy " bedziesz pewnie wygłaszać z lekkością dopóki ktos nie zaśmieje ci sie końcu w twarz stajac z tobą oko w oko smile
                  • kura28 Re: Nasi chlopcy. 23.12.11, 13:06
                    Ty na pewno umiesz czytać? Przecież jest jak wół: starszy szeregowy/starszy marynarz.

    • krejzimama za mundurem panny sznurem 22.12.11, 12:18
      https://bi.gazeta.pl/im/9/5557/z5557819X.jpg
    • feniks_z_popiolu Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 12:26
      Rozumiem, że tradycja. Że z dziada pradziada. Że tradycja i obywatelski obowiązek.
      Ale ojczyzna w potrzebie. Ale czasy się jednak trochę zmieniły. I co Twoim zdaniem powinien robić teraz współczesny żołnierz. Siedzieć w jednostce za biurkiem? Bić się za Polskę. Tylko z kim?
      Nasi chłopcy jadą więc na front, bić się w ramach sojuszów w cudzych sprawach. Może niektórzy z nich dla idei ale większość jednak dla adrenaliny i dla żołdu (jeśli słowo kasa cię mierzi). A że giną? No cóż, ryzyko wkalkulowane w zawód. Mają chyba tego świadomość decydując się na misje.
      • iuscogens Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 12:41
        Ale naprawdę nikt nie neguje tego, że zawód żołnierza jest zawodem zwiększonego ryzyka, ale naprawdę nie oznacza to, że wypada w wątku o śmierci tych żołnierzy pluć się, że sami chcieli, bo tam za kasą pojechali. No nawet żenada ma jakieś granice. Chyba...
        • mondovi Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 12:46
          Ale to już inny wątek jest, inne pytanie.
    • broceliande Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 13:02
      Czy Ty nie mieszkasz w Niemczech?
      Trochę surrealistyczne...
      • edelstein Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 13:12
        A dlaczego surrealistyczne?
        • iwles Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 15:00

          Edelstein, nie domyślasz się ?
          pewnie chciała "delikatnie" dać do zrozumienia, że skoro mieszkasz w Niemczech, to Twój wątek jest pro-faszystowski, a Twoi przodkowie i krewni na pewno walczyli w oddziałach SS.
          • broceliande Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 15:27
            Nie, po prostu walczyli o Polskę przeciwko Niemcom.
            No, ale trzeba przyznać, że między innymi po to, żeby tam w pokoju mieszkaćsmile
          • edelstein Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 15:33
            Ach sobig_grin Rozczaruje,tylko w Wermachcie,do SS jeszcze sie nie dokopalam,ale jak znajde krewnych w tych oddzialach to poinformuje.Na razie doszlam do pradziadkow syna,mam pare listow zakonczonych Heil Hitler oprocz tego mam krzyz virtutti militari i pare innych odznaczen pradziadkow od drugiej strony i inne skarby przeszlosci.Moja prywatna kolekcja pamiatek z IIwojny swiatowej obejmuje obydwa narody i zamierzam ja powiekszac.Niestety swiadkowie tamtych wydarzen juz nic nie powiedza,ale poki mowili to zpisywalam to namietnie.
            • broceliande Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 16:09
              Ja też uwielbiałam te historie. Jak się dziadek w piwnicy chował przed gestapo.
              Fascynuje mnie zwłaszcza, że okropne czasy ludzie wspominają z sympatią. Nawet obóz koncentracyjny (na przykład ktoś grubo obierał ziemniaki i można było zjeść obierki), fascynujące...
              A znowu dziadkowie mojego męża była wysłana do pracy dla Rzeszy i do tej pory się przyjaźnią z rodziną, u której pracowali.

        • broceliande Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 15:26
          No wiesz, ci wszyscy przodkowie walczący o wolną polskę z Niemcami.
          A teraz u nich mieszkasz.
          Przypomniała mi się taka książka, tam byli Żydzi mieszkający w Egipcie czczący któreś święto na pamiątkę wyjścia z Egiptusmile
          • edelstein Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 15:39
            Losy wojenne mojej rodziny obejmuja obie strony konfliktu zbrojnego.
            • broceliande Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 16:11
              Dziwnie się układa czasem.
              A są jakieś romantyczne historie?
    • nabakier Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 13:09
      Mam nadzieję, że nikogo nie urażę (pewnie próżną), ale źle sądzę o zawodzie żołnierza. I oddzielam od tego kwestię IIWŚ, bo wtedy walczyli nie tylko żołnierze.
      Nie jestem w stanie uważać za normalną hierarchicznej struktury wojska o braku decyzyjności żołnierza i wymogu dyspozycyjności. Wiem, że tego wymaga struktura, ale to mi się kłóci z godnością ludzką, podstawowymi wolnościami itd. Nigdy bym czegoś takiego nie wybrała, po prostu nie rozumiem tego. Tak jak np. zawodu kata.
      • nabakier Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 13:11
        O rety, ale koślawo napisałam, pardon:
        ...ze względu na brak decyzyjności żołnierza i wymóg dyspozycyjności...
      • drinkit Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 13:20
        Podpisuję się pod każdym słowem.
    • leokadiaxx Re: wszyscy chca teraz do armii 22.12.11, 13:20
      No tak kontrakty średnio na 18 miesięcy za 2187 zł ,brak możliwosci awansu i wywalają cie po kilkunastu latach służby bez praw do emerytury takie są obecnie realia , zostaniesz na lidzie i bedziesz sobie w okolicach 40 szukać pracy , powodzenia...
      Dlatego ludzie rezygnują z wojska co jest dużym problemem dla MON obecnie, młode chłopaki czesto po studiach służą jako st szeregowi na drugim końcu polski , jaką oni mają mieć motywację , jaką satysfakcję ? praca niebezpieczna , za to generałów wciąż przybywa za chwilę bedą sami sobą dowodzić.
    • mondovi Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 13:20
      Dlatego tak emocjonalnie podchodzisz do zawodu żołnierza - widzisz w nim ojca, dziadka, wujka. Nie obchodzę żadnego święta związanego z wojskiem. Czy mam szacunek do żołnierza? Taki sam jak do policjanta, nauczyciela, lekarza, strażaka, budowlańca. Zawód to nie tarcza za którą chowa się charakter. Szacunek mogę mieć do człowieka, ale to nie zależy od tego, kto mu płaci pensję.
    • mancipi Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 13:31
      ja do tego podchodzę z innej strony-mam nadzieję, że już nigdy nie będziemy musieli podziwiać naszych dzielnych żołnierzy, czy sprawdzać swojego własnego patriotyzmu i umiłowania dla ojczyzny, w sensie walki za nią. w czasach pokoju żołnierz to zawód jak każdy inny, a szacunek zawsze jest dla poległych, chodzi o to aby tych poległych już nie przybywało
    • rosapulchra-0 Re: Nasi chlopcy. 22.12.11, 14:10
      Wojny od zawsze były prowadzone dla zysków suspicious
      • baltycki Re: Nasi chlopcy. 23.12.11, 09:54
        rosapulchra-0 napisała:

        > Wojny od zawsze były prowadzone dla zysków
        Tak, tak.. Polska 1 wrzesnia 1939r. rozpoczela "prowadzenie wojny dla zysku".
        Jesli wolnosc i niepodleglosc nazywasz zyskiem, to masz racje.
    • net_megan jestem żoną żołnierza! 22.12.11, 15:12
      zawsze jak czytam wątki o żołnierzach to wychodzę z siebie. Mój mąż oficer zarabia ok. 3 tyś zł. przeprowadzaliśmy się już 3 razy, zawsze na drugi koniec polski, sami musieliśmy znaleźć mieszkanie, a potem sami zorganizować przeprowadzkę. Wojsko mieszkań nie daje ot tak. Trzeba ustawić się w kolejce, w zależności od zasobów mieszkaniowych trwa to nawet kilka lat! W jednym mieście po półtorej roku w końcu dostaliśmy 2 pokoje na 3osobową rodzinę, sami musieliśmy wyremontować po poprzednich lokatorach. Pożyczyliśmy wtedy pieniądze od rodziny bo nadal musieliśmy wynajmować stare i już płacić czynsz +inne opłaty w drugim. Wojsko nie załatwia nic odnośnie przeprowadzek, nie pomaga znaleźć pracy dla żony, przedszkola czy żłobka dla dzieci, przychodni. Często trafia się do tzw.zielonego garnizonu gdzie oprócz jednostki wojskowej i kilku sklepów spożywczych nie ma nic. Do większego miasta jest kilkadziesiąt kilometrów.

      z wypłaty męża nie jesteśmy w stanie nic odłożyć na tzw. czarną godzinę. Mamy jedno dziecko i na tym poprzestaniemy oczywiście ze względów finansowych. Mąż jeździ 11 letnim oplem, który ostatnio zaczyna się psuć, planujemy zmienić na coś nowszego, ale jeszcze nie wiem skąd weźmiemy pieniądze. Oprócz tego całymi tygodniami jestem sama, bo mąż ciągle na różnych wyjazdowych szkoleniach, kursach, poligonach. Na misji nie był bo nie chciał. Odmówił. Drugi raz nie może odmówić bo dostanie wilczy bilet. Nie wyobrażam sobie, że mąż nie będzie widział pół roku naszego kilkumiesięcznego dziecka, ale jeśli dostanie rozkaz musi jechać!

      w przyszłym roku muszę iść do pracy, dziecko państwowego żłobka nie dostanie, nie jesteśmy na stałe zameldowani tam gdzie mieszkamy. Prywatny to koszt ponad tysiąca złotych. Chciałabym żeby po odliczeniu kosztów żłobka i dojazdów do pracy jeszcze coś zostało, ale nawet jak nic nie zostanie to i tak pójdę, bo samotne siedzenie z dzieckiem jest bardzo frustrujące. Nie mogę liczyć na pomoc rodziny ani przyjaciół bo ich tu po prostu nie ma.

      jeśli ktoś jeszcze uważa, że żołnierze w Polsce mają się jak pączki w maśle niech się puknie w czoło, albo lepiej, niech sam pójdzie do szkoły oficerskiej, pojeździ trochę na poligony w zimie czy spędzi kilka miesięcy w roku na wyjazdach. Zobaczymy wtedy czy tak samo będzie mówił!
      • onewoman Re: jestem żoną żołnierza! 22.12.11, 15:20
        Dokładnie tak to wygląda.
        • nowapanna Re: jestem żoną żołnierza! 22.12.11, 17:12
          Wojsko mieszkań nie daje ot tak. Trzeba ustawić się w kolejce, w zależności od zasobów mieszkaniowych trwa to nawet kilka lat!

          No ale w koncu dostajesz mieszkanie za friko czy nie? wielkie mi poswiecenie-poczekac kilka lat-to jak za czasow komuny,gdzie dostawalo sie mieszkania pracownicze.
      • krejzimama Re: jestem żoną żołnierza! 22.12.11, 15:25
        Twoj maz wybral kiepskie zajecie. Ty wybralas mezczyzne z kiepskoplatnym zajeciem.
        Kogo to interesuje?
        • leokadiaxx Re: jestem żoną żołnierza! 22.12.11, 15:37
          No wlasnie o to chodzi żeby nie mówić że niewiadomo jaką partię wyrwały bo jak widzimy tylko trzeźwa krejzi widzi jakie to marno płatne zajęcie . Reszta klepie o kasie na przykładzie sasiada z którym regularnie jeżdzą windą albo przeczytały , usłyszały no bo tak się mówi na mieście.
        • deodyma Re: jestem żoną żołnierza! 22.12.11, 18:03
          krejzimama napisał:

          > Twoj maz wybral kiepskie zajecie. Ty wybralas mezczyzne z kiepskoplatnym zajeci
          > em.
          > Kogo to interesuje?


          Ciebie najwidoczniej zainteresowalo, wszak przeczytales jej ppsta i jeszcze na niego odpisales.
          wiec nie zadawaj durnych pytan.
      • leokadiaxx Re: jestem żoną żołnierza! 22.12.11, 15:33
        No proszę i pisze to żona oficera , teraz wyobraźcie sobie co jest niżej , szeregowy nie ma szans na mieszkanie , bo oni nie dostają mieszkań wiec musi zostawic zone dziecko i życ 400 km od domu w internacie.
        • foro-estupido Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 11:21
          leokadiaxx napisała:

          > No proszę i pisze to żona oficera , teraz wyobraźcie sobie co jest niżej , szer
          > egowy nie ma szans na mieszkanie , bo oni nie dostają mieszkań wiec musi zostaw
          > ic zone dziecko i życ 400 km od domu w internacie.

          Nosz kufa!!!Przeca piszę,że znam...zwykłego szeregowca,który po 3letnim oczekiwaniu dostał mieszkanie 6om2 w bloku z 2007 roku.
          Więc nie pisz mi,że nie jest to możliwe!
          Drugi też st.szeregowy dostał mieszkanie już 2lata temu.
          No proszę cię?!
      • feniks_z_popiolu Re: jestem żoną żołnierza! 22.12.11, 15:45
        No i?? Przeoczyłam jakiś fragment o patriotyzmie Twojego męża oficera?
        Według założycielki wątku kasa w tym zawodzie nieważna, liczy się umiłowanie ojczyzny.
        I za to żołnierza kochać trzeba i szanować!


      • edelstein Re: jestem żoną żołnierza! 22.12.11, 15:48
        Nic dodac nic ujac.Samotne wigilie,ciagla tulaczka,ale kto w domu zolnierza nie mial ten tego nie wie.
        • razem100 Re: jestem żoną żołnierza! 22.12.11, 16:27
          Czyli brak wolności i jeszcze brak kasy. Rozumiem, że ktoś to musi robić. Ale z czego tu być dumnym?
          Naprawdę nie rozumiem.
        • nowapanna zolnierz psychopata 22.12.11, 17:17
          Ja na szczescie nie mialam w domu zadnego zolnierza,ale znalam kilka rodzin,ktore mialy.
          Ty sie rozczulasz i padasz na kolana przed-zolnierzem-a dla mnie to sadysci i psychopaci(tu wyrazam swoja opinie).
          Mialam kiedys chlopaka,ktorego ojcem byl wojskowy- traktowal go jak smiecia,matke zdradzal i poniewieral.Ustawial ich w domu tak jak swoich podwladnych.
          Pracowalam tez kiedys z babka,ktora miala za meza wojskowego-ta sama historia.Nie raz dostawala od niego po pysku,facet ponizal ja w towarzystwie "inteligentnymi" docinkami.Baba zastraszona.
          To tyle z moich doswiadczen z wojskowymi.
          Aha- obie rodziny mieszkaly w sluzbowych mieszkankach-w bloku dla zolnierzy(to tak odnosnie tego,ze zolnierze tacy biedni sa i nic nie maja od panstwa).
          • net_megan Re: zolnierz psychopata 22.12.11, 23:10
            tak, masz rację, niektórzy żołnierze to sadyści, tak jak niektórzy lekarze i urzędnicy biorą łapówki, tak jak niektórzy księża molestują dzieci etc. Niestety w naszym kraju panuje pewien stereotyp, w każdym filmie, serialu w którym występuje żołnierz kreuje się go na tyrana rodziny, rozstawiającego dzieci po kątach i zastraszającego żonę. Oczywiście czasem tak jest, ale to nie reguła!

            odnośnie bloków służbowych, niestety w takim mieszkamy. Chciałabyś całe dnie spędzać w pracy a po niej widywać na podwórku, na klatce schodowej, idąc wyrzucić śmieci itd. swoich współpracowników, przełożonych, podwładnych? Rzeczywiście, jest czego zazdrościć! Mieszkanie musimy kupić sobie własne, oczywiście na kredyt bo nigdy nie wiadomo kiedy zmieni się minister i ustawa. Teraz po przejściu na emeryturę można mieszkanie wojskowe wykupić, ale potem... nigdy nic nie wiadomo. Jeśli kiedyś z takiego mieszkania nas wyrzucą, to gdzie pójdziemy?

            od razu uprzedzam wszelkie zarzuty odnośnie wojskowych emerytur, po odejściu na wcześniejszą emeryturę(po 15 latach) żołnierz ma 40% dotychczasowych dochodów. Pokażcie mi chociaż jednego, który się na to zdecyduje z własnej woli.

            na koniec polecam wszystkim bardzo wzruszający wojskowy filmik:
            www.youtube.com/watch?v=uSMlIM9zLio&feature=player_embedded
            wesołych świąt smile
            • aqua48 żołnierz psychopata - zgadzam się! 23.12.11, 10:02
              Mieszkam obok jednostek wojskowych, od roku w mojej klatce mieszkanie studenckie wynajmują, jak się okazało, młodzi chłopcy przygotowujący się do wyjazdu na misję. Zachowują się jakby byli naćpani, albo nawaleni przez cały czas, zero szacunku do kogokolwiek, ego rozbuchane i osobowość typu: wszystko mi wolno i możecie mi nadmuchać, bo jestem żołnierzem i jadę na misję. Potrafią się stawiać nawet policji. Albo ich tego uczą na szkoleniach, albo werbują byczków o takich charakterach. Przestałam się dziwić, że tyle polskich żołnierzy ginie na misjach przy takim podejściu, nie tylko do miejscowej ludności w kraju ogarniętym wojną, ale do miejscowej ludności w kraju rodzinnym w czasie pokoju...
            • joana.mz Re: zolnierz psychopata 24.12.11, 09:29
              > od razu uprzedzam wszelkie zarzuty odnośnie wojskowych emerytur, po odejściu na
              > wcześniejszą emeryturę(po 15 latach) żołnierz ma 40% dotychczasowych dochodów.
              > Pokażcie mi chociaż jednego, który się na to zdecyduje z własnej woli.


              a wiesz ile emerytury otrzymuje każdy inny pracownik?
      • foro-estupido Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 11:16
        No widzisz...A ja znam 3rodziny,w których mężowi są żołnierzami.
        Jedni dostali mieszkanie duże i sprzedali...Kupili inne na kredyt,w nowym budownictwie,dwupoziomowe,co prawda na kredyt,ale na 10lat i mają 600zł raty,więc za sprzedane,to które dostali od wojska sporo musieli zarobic.On żołnierz zarabia nie wiem ile,ale jak żona ma cięzko(jest agentem nieruchomości) to nie narzekają.Jeźdżą 2letnim peugotem.
        Inna rodzina.Oboje pracują w wojsku,z tym,że ona za biurkiem i faktycznie kokosów nie zarabia.Dostali mieszkanie w bloku z 2007roku,więc nie stare.Na mieszkanie czekali może 3lata?Mają samochód WV model z 209 czy 2010 roku.Wyremontowali dom od "stóp go głów" jej rodzicom.
        Ogólnie widac,że pieniędzy im nie brakuje.
        Inna rodzina.Z dwójką dzieci,żona nie pracuje,tylko mąż jako żołnierz...Powodzi im się też całkiem nieźle,też mieszkanie dostali już kilka lat temu z wojska.
        Samochód też mają nowy.
        Owszem musieli się przeprowadzic,ale raz tylko.
        Mają przedszkole dla dziecka jakieś z tego co mówią na terenie wojska.Bezpłatne.

        Chciała bym czekac w takiej kolejce nawet 10lat i doczekac się mieszkania,a nie brac kredyt na 30lat.
        Albo dostac takie mieszkanie i je sprzedac,żeby móc dołozyc trochę oszczędności i kupic sobie mieszkanie tam gdzie mi się podoba,bo widocznie tak można.
        Więc moim zdaniem żołnierze tak źle nie mają....
        • net_megan Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 11:30
          wszystko to co piszesz jest jednym wielkim kłamstwem. Mieszkania wojskowego nie można sprzedać, póki nie przejdzie się na emeryturę. Nie można go nawet wynajmować innym.

          rodzina z dwójką dzieci, gdzie żona nie pracuje... ten facet jest chyba pułkownikiem albo generałem, bo tylko ich zarobki pozwalałyby zonie zostać w domu i godnie żyć. Zresztą zarobki żołnierzy można sprawdzić w Internecie, to żadna tajemnica.
          Przedszkole wojskowe, bezpłatne? Niezły żart. Czy my mówimy o wojsku polskim? Podaj jednostkę gdzie jest takie przedszkole bo aż trudno w to uwierzyć!
          • foro-estupido Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 11:39
            NIE!NIC NIE ZMYŚLAM!!!
            Sprzedali mieszkanie,które wcześniej wynajmowali jakiejś pani.Sami czekali na oddanie tego nowego bloku do zamieszkanie i wynajmowali mieszkanie też od kogoś,ponieważ tamto mieszkanie przydzielone od wojska dostali na obrzeżach miasta.
            Kolega jest kapralem.
            DOKŁADNIE! rodzina z dwójką dzieci,gdzie żona nie pracuje to mąż jest starszym szeergowym!
            Słyszałam kilkakrotnie jak mówili,że przedszkole jest darmowe.Jako, że dzieci mamy w podobnym wieku temat przedszkola przewijał się często.

            Mówimy o wojsku polskim pod warszawą.
            Wiem,że można wynagrodzenia żołnierza sprawdzic w necie,ja piszę tylko to co wiem i widzę.
            TAK JEST,i nic nie zmyśliłam.
            Bo gdybym nie wiedziała nic w tym temacie nie zabierała bym głosu.
            • deodyma Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 12:03
              foro-estupido napisał:

              > NIE!NIC NIE ZMYŚLAM!!!
              > Sprzedali mieszkanie,które wcześniej wynajmowali jakiejś pani.Sami czekali na o
              > ddanie tego nowego bloku do zamieszkanie i wynajmowali mieszkanie też od kogoś,
              > ponieważ tamto mieszkanie przydzielone od wojska dostali na obrzeżach miasta.
              > Kolega jest kapralem.
              > DOKŁADNIE! rodzina z dwójką dzieci,gdzie żona nie pracuje to mąż jest starszym
              > szeergowym!
              > Słyszałam kilkakrotnie jak mówili,że przedszkole jest darmowe.Jako, że dzieci m
              > amy w podobnym wieku temat przedszkola przewijał się często.


              a jestes pewien, ze to mieszkanie nie bylo wykupione, tylko wynajmowane?
              jakim cudem rodzina mogla sprzedac mieszkanie, ktore nie nalezalo do niej, tylko do WAMU?
              i od kiedy to przedszkola dla wojskowych, sa bezplatne???
              na moim osiedlu juest takowe i wojskowi za nie placa, nie ma zadnych wyjatkow.
              i napisz prosze, w jakiej jednostce pod Warszawa, praktykuje sie takie rzeczy.
              czy to jednostka w miejscoiwosci W?
              sorry, ale wierzyc mi sie nie chce w to, co czytam.
              to co tu czytam, to jakies bajkismile
              zeby sprzedac mieszkanie, trzeba byc jego wlascicielem, chyba ze sie myle?
              • foro-estupido Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 12:10
                Nie wiem na jakiej zasadzie sprzedali to mieszkanie,ja dowiaduję się tutaj,że takiego mieszkania sprzedac nie wolno.Chociaż jak to jest naprawdę roztrząsac mi się nie chce,bo w sumie nie moja sprawa.
                Nie chciała bym w takim razie nagłasniac tej sprawy,bo nie dotyczy ona mnie,tylko znajomych.
                Ta akurat sprawa to jednostka w zachodniej części pl.
                Wiem tylko tyle,że sprzedali mieszkanie jakiejś pani,która je wcześniej wynajmowala,bo mieszkanie było blisko jej dzieci.
                O przedszkolu bezpłatnym słyszałam kilkakrotnie,nie sprawdzałam tego,bo nie jest to sprawa spędzająca mi snu z powiekwink
                Nie,nie jest to miejscowośc na Wsmile
                • deodyma Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 12:17
                  dlatego pytam, bo to, co tu piszesz, jest po prostu niemozliwe.
                  jesli zolnierz i jego rodzina, dostaja mieszkanie, nie maja prawa go sprzedac komus innemu.
                  i te darmowe przedszkola, to tez jakas bzdura.
                  tu, gdzie mieszkam( osiedla wojskowe), jest takie i wszyscy placa, jak jedan maz, niezaleznie od tego, czy zolnierz, czy cywil.
                  kazdy placi tak samo,nie ma zadnych wyjatkow.
                  • deodyma Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 12:18
                    chodzi mi oczywiscie o mieszkanie sluzbowe, nalezace do Wamu-nie moga go sprzedac, poki nie zostanie ono przez nich wykupione.
                    mieszkanie nalezace do WAMU, moze sprzedac tylko i wylacznie WAM.
                    • foro-estupido Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 12:21
                      No nie pomogę ci w poszukaniu odpowiedzi na twoje pytania.Piszę tylko to co wiemsmile
                      • edelstein Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 22:20
                        Chyba sa dwa wojska polskie,bo moj dziadek musial mieszkanie wykupic po przejsciu na emeryture,tak samo jak wujowie.
            • net_megan Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 12:52
              > DOKŁADNIE! rodzina z dwójką dzieci,gdzie żona nie pracuje to mąż jest starszym
              > szeergowym!

              szeregowy zarabia około 2 tyś. Nie wiem dlaczego jego żona nie pracuje, ale na pewno nie dlatego, że żyją w dobrobycie. Najlepiej jest napisać na forum, że żołnierze zarabiają kokosy bo jednego żona nie pracuje. A nie przyszło Ci do głowy, że opiekunka lub płatny żłobek kosztowałyby za dużo i dlatego matka musi siedzieć w domu? Wcale nie dlatego, że opływają w dobrobycie. I czy 2 tyś na 4 osobową rodzinę to dla Ciebie luksus? Sprawdź najpierw dokładnie informacje, które podajesz bo pieprzysz głupoty.
              • foro-estupido Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 13:01
                Ale co sie pienisz,jak nie znasz sytuacji.
                Możesz utyskiwac jak to żołnierzom źle i niedobrze,ale ja jak już napisałam wyżej opisuję to co widzę i słyszę.
                Ona nie pracuje bo nie musi.Jak to mówi.Małżeństwo jest idealne,on jej tego nie wytyka,tylko zyją sobie spokojnie.On pracuje i zarabia widocznie WYSTARCZAJĄCO,a ona opiekuje się dziecmi będąc z nimi w domu.


                Co do kosztów żłobka czy opiekunki to nie przyszło ci do głowy ?że jednak w temacie się orientuję???
                Pieprzyc głupoty to może ty przestań,bo tak się ciśniesz,że to jest żenujące.
                Napisałam już RAZ!Że opisuję to co wiem!!!
                Jeżeli u ciebie jest inaczej to twoja sprawa...Tylko,że nie wszyscy muszą narzekac.
                • deodyma Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 13:13
                  > Co do kosztów żłobka czy opiekunki to nie przyszło ci do głowy ?że jedn
                  > ak w temacie się orientuję???


                  foro, wyzej napisalas cos innego, co Ci zreszta przytaczam.
                  sorry, ze sie wtrace w dyskusje, ale napisz w koncu, wiesz to na 100%, czy tylko SLYSZALAS?
                  przeciez napisalam, ze nie ma czegos takiego, jak bezplatne przedszkola, zlobkow zreszta tez nie, pierwsze slysze...
                  prosze, napisz, jaka to miejscowosc, az sprawdze, popytam wsrod znajomych, ktorzy maja w tamtej jednostce/miejscowosci kolegow/rodziny, bo Ty naprawde glupoty wypisujesz.
                  wybacz, ale to, co tu piszesz, jest nierealne.


                  > Ona nie pracuje bo nie musi.Jak to mówi.Małżeństwo jest idealne,on jej tego nie
                  > wytyka,tylko zyją sobie spokojnie.On pracuje i zarabia widocznie WYSTARCZAJĄCO
                  > ,a ona opiekuje się dziecmi będąc z nimi w domu.



                  nie wiem, w jak bardzo jestescie zazylych stosunkach, ale jesli to tylko znajoma/kolezanka, nie ma obowiazku Ci mowic, czemu siedzi w domu/nie pracuje.
                  • foro-estupido Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 13:43
                    Usłyszałam to od tych znajomych.Jesteśmy w bardzo bliskich kontaktach,ponieważ są to nasi przyjaciele ze szkoły podstawowej.
                    Usłyszałam to od nich,nie mam podstaw,żeby im nie wierzyc.Na 100% nie wiem,bo jak pisałam wyżej nie spędza mi to snu z powiek,żebym musiała weryfikowac te informacje.
                    Zapytam o to dokładnie w święta,bo przyjadą do rodziców i będziemy się widzieli.Skoro to takie niemozliwe?

                    > nie wiem, w jak bardzo jestescie zazylych stosunkach, ale jesli to tylko znajom
                    > a/kolezanka, nie ma obowiazku Ci mowic, czemu siedzi w domu/nie pracuje.


                    Tak jak napisałam wyżej.Są naszymi przyjaciółmi od wielu lat.Sami to powiedzieli,że ona nie musi pracowac.
                    Nie jestem pewna,ale brat męża też chyba mówił,że mają przedszkole bezpłatne.Ale tego nie jestem pewna.Na pewno mówił,że mają to przedszkole w pobliżu czy na terenie wojska i że tam nigdy nie mają problemów z brakiem miejsc.

                    Nie mogę się zarzekac,że TAK JEST NAPEWNO,ale nie wiem dlaczego mieli by nie mówic prawdy?Nie ci znajomi,bo to sa ludzie bardzo uczciwi.
                    • deodyma Re: jestem żoną żołnierza! 23.12.11, 14:30
                      mnie najbardziej dziwia te bezplatne przedszkola/zlobki wlasnie...


                      > Na pewno mówił,że mają to przedszkole w pobliżu czy na
                      > terenie wojska i że tam nigdy nie mają problemów z brakiem miejsc.

                      jesli nie ma problemu z brakiem miejsc, to chyba niewielka miejscowosc?
                      jakies male miasteczko?


                    • iuscogens Re: jestem żoną żołnierza! 24.12.11, 10:30
                      No piszą Ci dziewczyny, które same mieszkają z żołnierzem, że takich cudów to nie ma, ale ty wiesz lepiej, bo słyszałaś big_grin
                      Sorry znam oficera, który powyżej 3 tysięcy nie wyszedł, więc jakoś nie wierzę w te kokosy starszych szeregowych.
    • ira_07 Re: Nasi chlopcy. 23.12.11, 13:10
      .Kiedys byci
      > e zolnierzem bylo czyms pozytywnym,odnoszono sie do nich z szacunkiem i pielegn
      > owano pamiec o nich,dzis,to tylko zawod,wszystko sprowadzone do zarobkow,zero r
      > efleksji o powolaniu do sluzby krajowi i narodow

      Ale co w tym dziwnego? Kiedyś wiecznie nas ktoś napadał i ciemiężył, więc jak ktoś szedł do wojska to wiedział, że się naraża, że wiele z tego nie będzie miał (albo i straci), że idzie walczyć za kraj itd. A dziś na szczęście żołnierze nie muszą ginąć za niepodległość jak w '39 czy '20, jesli jadą na misję to w ramach określonej polityki zagranicznej jaką prowadzi Polska. Więc jak jedzie żołnierz do Afganistanu, to oczywiście, że po pieniądze, a po co? By piersią własną ojczyznę osłaniać? A jak idzie do wojska, to po co? Ja znam jednego żołnierza zawodowego, chłopak chciał mieć pewną pensję i wcześniejszą emeryturę.

      Dla mnie zawód jak zawód. Szanuję ich za odwagę i umiejętność życia w rygorze, tak jak szanuję strażaków i policjantów, też mogą zginąć wykonując swój zawód.
    • noemi29 Re: Nasi chlopcy. 23.12.11, 19:38
      Szacunek do żołnierzy... tak, mam szczególnie do tych, którzy "zapędzali" ludzi do komór gazowych.

      edelstein napisała:
      Kiedys byci
      > e zolnierzem bylo czyms pozytywnym,odnoszono sie do nich z szacunkiem

      Z pewnością z szacunkiem odnosiły się rodziny ofiar wymordowanych, przez tych żołnierzy.

      Nie, no brawa dla tej Pani!!!

      • tezee Re: Nasi chlopcy. 23.12.11, 21:07
        W takim beznadziejnym tonie płynie ta wasza dyskusja na temat zawodu żołnierza że się już nawet dziennikarze z polski zbrojnej wami zainteresowali ,
        Wstyd mamuśki bo specyficzny okres świąteczny , ciała poległych żołnierzy jeszcze nie ostygły a wy takie zacietrzewione.
        • krejzimama Re: Nasi chlopcy. 23.12.11, 22:33
          CO ty naprawde? Dawaj linka.
      • edelstein Re: Nasi chlopcy. 23.12.11, 22:27
        Oczywiscie zolnierze tylko i wylacznie zapedzali do komor,szczegolnie ci polscy.Jeszcze masz cos do powiedzenia?vo oprocz braku podstawowej wiedzy historycznej niczym sie wykazac nie mozesz.
        • noemi29 Re: Nasi chlopcy. 23.12.11, 23:07
          Aaaaa, to wątek o ŻOŁNIERZU POLSKIM ? Czy żołnierzu w ogólnym znaczeniu?

          Podstawową wiedzę historyczną zawsze można uzupełnić - jest dla mnie nadzieja wink




          • noemi29 Re: Nasi chlopcy. 23.12.11, 23:38
            I żeby nie było...mój ojciec jest żołnierzem zawodowym. Większość dzieciństwa spędziłam wśród żołnierzy, w jednostce wojskowej. I widziałam tych brzuchatych tatuśków, co to niby ojczyzny mają bronić, a ledwo sie ruszają i wolą spylać do domu, zamiast zostać na NIBY OBOWIĄZKOWYM W-F
            Jak to sami zainteresowani mawiali: praca w wojsku lekka, miła i przyjemna. No i POPŁATNA.

            Dla mnie to banda darmozjadów. Najmniej pracują, a najwięcej kasy dostają. Znam to środowisko od podszewki.
            • em_em71 Re: Nasi chlopcy. 24.12.11, 12:31
              noemi29 napisała:

              > I żeby nie było...mój ojciec jest żołnierzem zawodowym. Większość dzieciństwa s
              > pędziłam wśród żołnierzy, w jednostce wojskowej. I widziałam tych brzuchatych t
              > atuśków, co to niby ojczyzny mają bronić, a ledwo sie ruszają i wolą spylać do
              > domu, zamiast zostać na NIBY OBOWIĄZKOWYM W-F
              > Jak to sami zainteresowani mawiali: praca w wojsku lekka, miła i przyjemna. No
              > i POPŁATNA.

              A ja obserwuję coś zupełnie innego.
              Facet po 40-tce, starszy oficer, świetnie wykształcony, z szerokomi horyzontami, żaden despota, czy psychol, miły, uprzejmy, wysportowany, elokwentny - piękna polszczyzna, żadne tam "rozumiesz, wiesz", był na kilku misjach, w Afganistanie jeździł w teren ze swoimi żołnierzami, brał udział w akcjach, lubiany i szanowany w środowisku. Kolegów ma podobnych. Znamy się kilka dobrych lat, nasze rodziny - choć my nie jesteśmy zwiazani z wojskiem, pozostają w dużej zażyłości, więc wiadomości z pierwszej ręki. Do portfela nikomu nie zglądam smile
          • edelstein Re: Nasi chlopcy. 24.12.11, 09:14
            Nie o chinskich,pradziadek w AK wybitnie wskazuje na moje chinskie pochodzenietongue_out
    • barbaraonly Re: Nasi chlopcy. 23.12.11, 23:11
      edelstein napisała:
      > matka dziecka
      > ,ktorego krewni byli w niemieckiej armii.

      Bylam pod wrazeniem, az do tego momentu. Naprawde, nie ma sie czym chwalic uncertain
      • edelstein Re: Nasi chlopcy. 24.12.11, 09:18
        EOczywiscie,bo zolnierz niemiecki musi byc zly.Szczegolnie w kontekscie mojej rodziny,gdzie niemiecki zolnierz uratowal mego pradziadka.
        • nowapanna Re: Nasi chlopcy. 24.12.11, 10:44
          Zolnierz niemiecki wykonywal ZLE rozkazy-czy sam byl zly,czy nie-nie ma to znaczenia.
          Strzelal do naszych,zapedzal do komor gazowych,uczestniczyl w lapankach itp itd-a ze przy okazji uratowal Twojego pradziadka?- 100 zastrzelil, jednego uratowal-faktycznie masz sie czym chwalic.
          • edelstein Re: Nasi chlopcy. 24.12.11, 11:13
            Dla mnie ma znaczenie czy ktos jest zly z natury czy jest do zla zmuszony.Za odmowe wykonania rozkazu przewidziana byla smierc dla zolnierza i czlonkow jego rodziny.Nie uwazam bym miala sie czegi wstydzic,wojna rzadzi sie wlasnymi prawami.
            • nowapanna Re: Nasi chlopcy. 24.12.11, 12:48
              Nie uwazasz,ze masz sie czego wstydzic,ale tez nie masz powodow do dumy z takich zolnierzy w rodzinie.Tymczasem zakladasz watki pochwalne n/t bycia zolnierzem i jako przyklady podajesz wlasnie swoja rodzine-dziwne doprawdy.Moga sie tlumaczyc tak jak Ty to robisz-ze "tylko"wykonywali rozkazy i inne tam bla,bla,bla powody.Tak samo zreszta kazdy zbrodniarz wojenny sie tlumaczy (jak go dopadna)wink ,ze tylko wykonywal rozkazy-przerzucenie odpowiedzialnosci na kogo innego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka