Nie można klapsa dać bo trauma, histerię i próbę wymuszenia czegoś wrzaskiem, rzucaniem się na podłogę nazywa się dziś buntem dwulatka, trzylatka a jak dziecko starsze "żywym charakterem" z którego rodzic (najczęściej mamusia) jest bardzo dumny.
Nikt obcy nie ma prawa zwrócić uwagi Waszemu dziecku itp.
Ktoś dostał jedynkę albo słuszną nawet uwagę od nauczycielki rodzic dzisiaj zamiast ukarać dziecko pierwsze co robi to idzie do nauczycielki robić dym (też i tutaj były takie wątki).
A potem efekty takie:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11014814,Horror_w_gimnazjach_i_podstawowkach__Przestepstwa.html
"Przestępstw w gimnazjach i podstawówkach przybywa a sprawcy są coraz młodsi i bardziej brutalni. Liczba wymuszeń i rozbojów przez ostatnie dwa lata prawie się podwoiła - informuje "Rzeczpospolita", powołując się na dane policji."
Wychowujcie dalej swoje dzieci w modnym obecnie trendzie "klapsa nie, dziecko najważniejszy pępek świata', a jak ktoś skrytykuje Wasze dziecko (obcy, nauczyciel w szkole) niech dalej będzie wrogiem nr 1 każdej dumnej mamusi, bo jak piszą w tych kolorowych pismach dla rodziców i psycholog od rozwoju dzieci w telewizji śniadaniowej tak mówił, więc nie uchodzi robić inaczej.
Nie Wasze dzieci dalej bezkarnie terroryzują otoczenie, bo "to tylko dziecko". Potem ze słodkiego czterolatka wyrośnie nastolatek