wygląd w pracy

25.01.12, 12:26
Piszę zainspirowana koleżankami, które potrafią prasować koszulę aby nie było kantów na rękawach. Dla mnie jest to jakaś abstrakcja ale dało mi też do myślenia, bo:
- nie układam włosów codziennie rano tylko wiążę w kucyk
- koszule prasuję ale tak "mniej więcej"
- maluję się i noszę obcasy ale nie jakieś niesamowite szpilki
- zamiast spódnic wolę spodnie, najczęściej jeansy.
Zawsze sądziłam, że to wystarczy ale przy koleżankach wypadam blado.
Mam w pracy kontakt z klientami i teraz pyt do Was: zwracacie u innych uwagę na to, czy kołnierzyk jest doprasowany albo buty pasują do stroju itp?
Jak ważny jest ten wygląd w pracy?
    • marzeka1 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 12:29
      Przy kontaktach z klientem- moim zdaniem - bardzo ważny. Dlatego z lubością wielką przyglądam się np. strojom paniom z banku, gdzie widać, jak różnie można podchodzić do ubioru w pracy- od kreacji błyszcząco- gadżetowych, po totalną abnegację w stroju (byle jaka koszulka, byle jakie dżinsy) aż do fajnego i profesjonalnego stroju.
      • marika_2006 Re: wygląd w pracy 26.01.12, 08:51
        Całe szczęście w dotychczasowej pracy kontakt z osobami z zewnątrz - podwykonawcami głównie miałam kontakt telefoniczny. i dozwolony był jak najbardziej strój dowolnytongue_out teraz szukam nowej pracy więc pewnie będę musiała się mocno przestawićsad
    • beataj1 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 12:42
      Ja myślę że są kontakty z klientami i "kontakty z klientami". Czego innego wymaga się od pani w banku lub na poczcie a czego innego od handlowca w agencji reklamowej lub firmie sprzedającej podwieszane sufity albo inne śruby/gwoździe.

      W banku faktycznie wymagania sa duże i dress code jest ściśle określony. Sama pracowałam w szeroko pojętym marketingu związanym z magazynami modowymi i lifestylowymi i tam już był większy luz. Jeansy spokojnie przeszły (choć jak raz pojechałam na niezaplanowane nagłe spotkanie to kiepsko się czułam w conversach). Stroje były luźne i elegancka garsonka albo biała koszula już by nie bardzo pasowała.

      Kumpela pracowała w firmie zajmującej się szeroko pojętą budowlanką (zwykle jej odbiorcami były duże firmy) i tam elegancki strój nie pasował zupełnie. Po prostu wszyscy byli ubrani casualowo więc i ona się tak ubierała...
      • marzeka1 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 12:46
        "W banku faktycznie wymagania sa duże i dress code jest ściśle określony."- no nie wiem, w banku, do którego chodzę czasami widać duża dowolność.Moja szwagierka mieszka od lat w Londynie, mówi, że tam mają z kolei hopla na punkcie dress codu- większość zawodów oznacza taki, a nie inny uniform- chyba bardziej mi się to podoba, niż ta dowolność, jaką widuję.Tam nawet w banku kolor marynarki wskazuje, czym się w banku zajmuje dana osoba.
        • kropkacom Re: wygląd w pracy 25.01.12, 13:04
          Co innego uniform, co innego dress cod. A mi i tak to zwisa. Jak pani w biurze, czy z okienka w banku będzie oporna lub kiepska to nawet perfekcyjny look jej w moich oczach nic nie przyda.
        • landora Re: wygląd w pracy 25.01.12, 14:57
          Zależy od banku. Przez krótką chwile miałam wątpliwa przyjemność być klientką NatWest, ich dress code był bardzo wątpliwej jakości. Co z tego, że wszystkie panie miały spodnie w jednakowym kolorze, skoro nie pofatygowały się, żeby je odpowiednio dopasować i np. były 10 cm za długie i wlokły się po ziemi (spodnie, nie panie)? Poza tym raziły mnie eleganckie czółenka wciśnięte na bose stopy.
          Ale już na przykład w Lloyds było zupełnie inaczej. Lepiej.
        • mancipi Re: wygląd w pracy 25.01.12, 22:42
          w PL w niektórych bankach też są ścisłe wytyczne co do stroju pracowników, np. w aliorze. ma to tworzyć spójny obraz banku smile
      • elf1977 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 12:46
        Ja cenię klasykę, ubieram się elegancko, nie wyobrażam sobie, żebym poszła do pracy w niedoprasowanej bluzce czy z nieułożonymi włosami.
        • andaba Re: wygląd w pracy 25.01.12, 12:53
          Ja chyba mam wyłączone te komórki, które skanują wygląd innych, dlatego nieustannie szokują mnie ematki zauważając nietwarzowe fryzury, nieodpowiednie buty, badziewne bluzeczki i brak makijażu.
          Nie wiem co przelotnie widzana osoba, zwłaszcza tej samej płci musiałaby mieć na sobie żebym zauważyła. Zresztą u przeciwnej płci też na ubranie nie patrzę, tylko najwyżej na twarz.
          • default Re: wygląd w pracy 25.01.12, 13:11
            andaba napisała:

            > Ja chyba mam wyłączone te komórki, które skanują wygląd innych

            Mam to samo. Za cholerę nie potrafiłabym powiedzieć jak była ubrana pani w banku czy urzędzie. Ba - ja nawet nie pamiętam w co były danego dnia ubrane moje koleżanki w pracy smile
          • bri Re: wygląd w pracy 25.01.12, 14:32
            Mam podobnie. Ktoś musi już naprawdę się wysilić, żebym zauważyła, że jest "nieodpowiednio" ubrany.
    • anel_ma Re: wygląd w pracy 25.01.12, 12:52
      zalezy od pracy przeciez
      ja mog przyjść w worku od kartofli i rozczochrana, i nikt na to nie zwróci uwagi, w sensie: dla prac jest to mało istotne, jedynie uczucia estetyczne współpracowników mogły by byc narazone, ale u nas sa wyrozumiali ludzie wink
    • 18_lipcowa1 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 12:57
      Ja tak nie mam, idealnie nie wyglądam i u mnie w pracy sa bardziej zrobione laski, takie na tip top.
      Ale dbam o fryzure, makijaz, bizuterie, ubieram sie wygodnie, ale zgodnie z zazsadami w mojej pracy. Ogólnie to najczescie spodnie- materiałowe lub dzins, bluzka i sweterek / marynarka.

      Natomiast nie rozumiem jak mozna chodzic niezadbanym do pracy. Kiedys załozylam taki watek to mnie zjadły te co chodzą do pracy w trampach i bez make upu.
      Napisalam ze mialam spotkanie z panią z HR w KORPORACJi i Pani ta miala tłuste włosy, motylki we włosach takie jak moja córka nosi, zero make upu, brzydką cere i fatalne ubranie.
      Ale co tam..na emamie najwazniejsze ze profesjonalistka.
      Tylko jaka? Dla mnie to nie do przyjęcia tak wygladac jak sie pracuje z ludzmi.
      W oborze? W zoo? spoko ale nie w biurze.
      • lilly_about Re: wygląd w pracy 25.01.12, 12:59
        Tak, pamiętam, pojechały po nas wtedy równo wszystkie.
      • ib_k Re: wygląd w pracy 25.01.12, 13:11
        > Ale dbam o fryzure, makijaz, bizuterie, ubieram sie wygodnie, ale zgodnie z zaz
        > sadami w mojej pracy.

        podobnie, nie wyobrażam sobie pójść do ludzi w kucyku i makijażu

        uważam że dress code jest czymś bardzo pożytecznym ale musi być stosowany mądrze i nawet mimo niego wskazane jest być po prostu zadbanym i eleganckim, ostatnio miałam okazję pooglądać panie ubrane teoretycznie w zgodzie z zasadami ale od razu było widać, że w gruncie rzeczy są flejami, co z tego że miały spódnice i marynarki jak było widać że jest to nieświeże i noszone od kilku dni (albo przebierały się po przyjściu do pracy), do czarnego ubioru brązowe, rozczłapane buty, koszula z widocznymi zagnieceniami-licznymi, mimo że była to wczesna godzina, itp, co ciekawe zdecydowanie elegantszy byli mężczyźni, może dlatego że przychodzili ubrani w garnitury z domu a nie zakładali wczorajszego uniformu w szatni
        • bri Re: wygląd w pracy 25.01.12, 14:33
          Co jest złego w kucyku???
          • whitney85 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 20:51
            No właśnie - co jest złego w kucyku?
      • chipsi Re: wygląd w pracy 25.01.12, 13:27
        Nosz ale nie wszyscy pracują w korporacjach, w bankach itd. Zapraszam w białej bluzce, spódniczce i szpilkach na budowę big_grin (nie, nie do łopaty)
        • melancho_lia Re: wygląd w pracy 25.01.12, 13:28
          O, dokładnie. Ja kiedyś awaryjnie musiałam jechac na budowę a miałam szpilki... Oj chłopcy do tej pory wspominają tą moją wizytę tongue_out
          • hanalui Re: wygląd w pracy 25.01.12, 19:40
            melancho_lia napisała:

            > O, dokładnie. Ja kiedyś awaryjnie musiałam jechac na budowę a miałam szpilki...
            > Oj chłopcy do tej pory wspominają tą moją wizytę tongue_out

            Ale to chyba zalezy od regulacji danego kraju i kwestii przestrzegania przepisow.
            U mnie na zadna budowe by cie w szpilkach nie wpuscili, ba...nawet w zwyklych butach tez nie, bo trzeba miec takie odpowiednie z metalowa koncowka, do tego obowiazkowo kask i odblaskowa kamizelka. Za taka nieodpowiednia odzana osobe kierownik wraz z sekurity moze wyleciec z pracy, towbie gdyby sie cos stalo nie przysluguje zadne ubezpieczenie bo nie przestrzegalas BHP
            • melancho_lia Re: wygląd w pracy 26.01.12, 07:42
              Na zaplecze budowy mozesz przyjść jak chcesz. Nie układam cegieł tongue_out
        • 18_lipcowa1 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 13:44
          lechipsi napisała:

          > Nosz ale nie wszyscy pracują w korporacjach, w bankach itd. Zapraszam w białej
          > bluzce, spódniczce i szpilkach na budowę big_grin (nie, nie do łopaty)

          ale to chyba oczywiscte?
      • landora Re: wygląd w pracy 25.01.12, 15:01
        W zoo też mają uniformy tongue_out

        A tak serio, wyjątkowo zgadzam się z lipcową. Trzeba wiedzieć, jak się ubrać do pracy. I podczas gdy informatyk klepiący kod samotnie w biurze może się ubierać jak chce, to już pan obsługujący klienta w banku powinien być ubrany elegancko. Pani w spożywczaku powinna być ubrana schludnie, ale niekoniecznie w garsonkę, ale od pani w salonie z drogimi ciuchami wymaga się już dress codu.
        • aneta-skarpeta Re: wygląd w pracy 25.01.12, 16:05
          ja mysle, ze to bardziej skomplikowane

          mozna sie odje..ć elegancko i wyglądac jak pół d. z za krzaka, a mozna miec jenasy, jakies fajne pantofle troche sportowe, białą zwykla bluzke, , kucy, zadbane wlosy, prawie no makeup i wygladac swiezo i ładnie

          mozna miec pelen makiajz, godzine stac nad fryzurą i strojem, a wyglądac byle jak

          jak ktos ma ładną cerę i ładne rysy twarzy to przy odpowidniej fryzurze, kolorze wlosow makijaz nie jest az tak konieczny.
          ja mam w pracy ogromną swobodę odzieżową, jednak mimo, ze ubieram się jak chcę to nie zakladam butow od czapy, niepasującego paska etc

          i mozna ubrac sie fajnie, ciekawie i wygodnie, niekoniecznie w szpilkach 15 cm i spodnicy olowkowej po pachy
      • klubgogo Re: wygląd w pracy 25.01.12, 18:10
        Profesjonalistka myje też włosy, prawda?
    • melancho_lia Re: wygląd w pracy 25.01.12, 13:12
      To zalezy w jakiej branży. W mojej (pogranicze artystycznej i technicznej) generalnie wszystko jest dozwolone. Mogę być ubrana superelegancko, mogę przyjść w dżinsach, trampkach, wyciągniętym swetrze i z irokezem na głowie. Też mam kontakt z klientami, poważnymi klientami od wielkich inwestycji. W mojej branży generalnie wszystko uchodzi jeśli o wygląd chodzi.
      • cherry.coke Re: wygląd w pracy 25.01.12, 15:52
        Web designer? smile
        • melancho_lia Pudło :) 25.01.12, 16:51
          Architekt
          • chipsi Re: Pudło :) 26.01.12, 10:26
            Se napisała artystycznej tongue_out W sumie nie patrzyłam tak na to ale ciężko nie przyznać racji smile
    • ally Re: wygląd w pracy 25.01.12, 13:17
      Prostuję włosy, maluję się, prasuję ubrania, noszę spódnice (spodnie od wielkiego dzwonu) i (czasem) wysokie obcasy, ale nie jest to strój, w którym mogłabym pracować w banku czy innej korpo wink
    • indigo_kid Re: wygląd w pracy 25.01.12, 13:35
      Nie zwracam uwagi na szczegóły w obiorze / wyglądzie ale oceniam całość.
      I właśnie na tę całość wpływ mają: drobne niedoprasowania, niedbała fryzura / makijaż, zmechacone ubranie, niedoczyszczone byty, niedoprane plamki (niby niewidoczne) - to sprawia ogólnie wrażenie niechlujstwa.

      Czasem nie wiesz co jest nie tak, ale wygląd danej osoby jest jakiś nie teges, to właśnie te szczegóły, na które nie wszyscy zwracają uwagę i nie dla wszystkich są widoczne tworzą całość, którą zauważają raczej wszyscy.

      Nie mam wyczucia modowego, dlatego ubieram się klasycznie, zestawiam bezpieczne kombinacje i dbam o to, żeby zawsze być wyprasowaną, wypraną, świeżo pachnącą, ubranie schodzone / podniszczone usuwam z garderoby, fryzura estetyczna (odrażające są dla mnie poklejone i postawione na sztorc artystyczne niełady)
      Jak nas widzą tak nas piszą.

      Ja prasuję pedantycznie, tak mnie nauczono i tak już mam.
    • nabakier Re: wygląd w pracy 25.01.12, 13:52
      Zależy od miejsca pracy i sytuacji.
      Moje miejsce pracy (uczelnia) nie obliguje zasadniczo do dress codu, poza naprawdę szczególnymi sytuacjami oficjalnymi typu: akademie, egzaminy (obrony, nadania tytułów).
      Na pozostałe sytuacje (dydaktyka, sesje naukowe, inne takie): pełna dowolność, oczywiście bez skandalizowania (max mini, głębokie dekolty) i cekiniady. Czyli: od klasyki (garsonki) po dżinsy czy inny ubiór tzw. swobodny. I to sobie cenię smile
    • drinkit Re: wygląd w pracy 25.01.12, 14:01
      O ile zwracam uwagę na strój, jego jakość, czy ktoś jest zadbany, czy wygląda efektownie, etc., o tyle w zyciu nie przyszło by mi do głowy by patrzeć na ciuch pod kątem dobrego lub jeszcze lepszego wyprasowania, to dla mnie detal.
    • tosterowa Re: wygląd w pracy 25.01.12, 14:25
      Jako klientka zupełnie nie zwracam uwagi na to, jak jest ubrana pani w banku i jaką ma fryzurę. ZUPEŁNIE. Czasem to nawet ledwo płeć pamiętam ;P
    • bri Re: wygląd w pracy 25.01.12, 14:27
      Rażą mnie tylko skrajne przypadki, ale takie też się zdarzają. Pani w urzędzie skarbowym w legginsach w panterkę, naciągniętych na nie skarpetach i domowych papuciach nieco mnie, przyznaję, zaskoczyła.

      • elf1977 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 14:34
        Dla mnie to przyjemność ładne się ubrać. Na punkcie prasowanie mam lekkiego bzika, sama dbam o odprasowanie wszystkeigo, jak ktoś ma spódnicę z zagnieceniem, nie mogę się skoncentrować na czymś ważnym, bo myślę o tym, dlaczego spódnica jest pogniecionawink
        • bri Re: wygląd w pracy 25.01.12, 14:38
          Jesteś zboczona, ale to może jeszcze nie najgrosze zboczenie. wink

          Dla mnie to też przyjemność ładnie się ubrać, ale lubię też ubrać się wygodnie, albo dłużej rano pospać i te potrzeby bywają czasem sprzeczne. wink
        • nanuk24 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 16:18
          Tez tak mamtongue_out
          Mnie az korci by zlapac takiej pani kolnierzyk i naciagnac, by nieco wyprostowac albo rzesy rozczesac, kiedy widze, ze naciapala sobie tego tuszutongue_out
          • elf1977 Re: wygląd w pracy 26.01.12, 12:05
            Niemniej to zboczenie. Ja wyglądam zawsze bardzo porządnie, czasem mi to ciąży. Np. dziś siedzę w domu - sama chora, dziecko chore, rano nie wymyłam włosów (myję i układam codziennie) i czuję się niechlujem. Czy to normalne?
      • bri Re: wygląd w pracy 25.01.12, 14:37
        Zapamiętałam jeszcze jedną postać - znakomita pani architekt z Francji przyjechała do Warszawy na spotkanie w japonkach na gołych stopach. Był początek marca i poprzedniego dnia padał śnieg.
        • nabakier Re: wygląd w pracy 25.01.12, 15:03
          Miała luz smile
    • 3onbingo Re: wygląd w pracy 25.01.12, 14:37
      Generalnie nie zwrcam na to uwagi, chyba ze ktos jest ubrany wyjatkowo niechlujnie lub w stylu kompletnie niepasujacycm do charakteru pracy, sytuacji itp
    • nenia1 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 15:03
      Nie nie zwracam uwagi na takie detale, no chyba, że ktoś jest tak niechlujny, że śmierdzi.
      Ważna jest dla mnie miła, sprawna obsługa.

      Od siebie dodam, że jakbym już miała wybierać to wolę osoby ubrane na luzie, z odrobiną fantazji i dobrego smaku, od wbitych w sztywne garniturki czy garsonki.
      Zupełnie nie łapię potrzeby by wszyscy w banku czy biurze wyglądali tak samo - to dla mnie jakaś dziwna potrzeba schematu, sztywnego uporządkowania.
      Zdecydowanie bardzej gustę w środowiskach gdzie może panować artystyczny nieład - jakoś lżej się oddycha.
      • nabakier Re: wygląd w pracy 25.01.12, 15:05
        Ja też smile Też mnie dziwi ten biurowy look, nudny jak cholera.
        • kajmanik Re: wygląd w pracy 25.01.12, 15:39
          przywiązuję bardzo duzą wagę do swojego wyglądu. nie wyobrażam sobie pójscia dp pracy w dzinsach, czy płaskich butach nie mówiąc juz o niewyprasowanej koszuli. jestem zdania ze strój okresla naszą pozycję w ,,stadzie" , ze jest częscią profesjonalnego podejścia do wykonywanego zawodu i dowodem szacunku dla samego siebie. zwracam uwagę na wygląd innych , zwłaszcza na ręce i buty.
          • nenia1 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 15:54
            Świat można interpretować na różne sposobysmile
            Zupełnie nie łapię dlaczego dowodem szacunku do siebie ma być posiadanie
            bądź nie obcasa w pracy?
            Gdybyś napisała o paleniu, nadużywaniu kawy, jedzeniu byle czego w pośpiechu, no można by się jeszcze zastanowić.
            Ale wysokość obcasa? Im mniejszy tym poziom szacunku spada, przy płaskich butach osiągając dno?
            • kajmanik Re: wygląd w pracy 25.01.12, 16:02
              nie chodzi o wysokośc obcasa ale o całosć prezencji. a płaskie pantofle gryzą się z sukienką lub ołowkową spódnicą. a jak cię widzą tak cię pisząwink
              • lusitania2 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 16:08
                kajmanik napisała:

                > a płaskie pantofle gryzą s
                > ię z sukienką lub ołowkową spódnicą. a jak cię widzą tak cię pisząwink

                taaaaaa
                a naczelnym przykładem tego "złego" wyglądu jest Carla Bruni.
                • nanuk24 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 16:21
                  az chce sie powiedziec: no wlasnie!wink
          • bri Re: wygląd w pracy 25.01.12, 16:44
            >>>jestem zdania ze strój okresla naszą pozycję w ,,stadzie"

            Nie lepiej zachowywać się tak, jak Ci którzy mają w "stadzie" najwyższa pozycję, co pozwola Ci zakładać to na co masz ochotę?

            W jaki sposób płaskie buty niby przeszkadzają Ci wyglądać profesjonalnie???
          • z_lasu Kajmanik 26.01.12, 07:33
            > strój okresla naszą pozycję w ,,stadzie"

            Określał w ściśle zhierarchizowanym. I był wtedy obowiązkowy. Teraz już niczego nie określa, co najwyżej - czasami - aspiracje.

            > jest częscią profesjonalnego podejścia do wykonywanego zawodu

            Jak się w poniedziałek ubiorę w garsonkę, a we wtorek w dżinsy to we wtorek będę mniej profesjonalnie wykonywać swoje obowiązki? To jest tylko tworzenie pozorów profesjonalizmu przed klientem, gdy klient jest anonimowy. Po prostu. Ja mam stałych klientów i mogę do nich jechać nawet w dresie i nikomu nie przyjdzie do głowy kwestionować z tego powodu mój profesjonalizm. Ponieważ w środowisku zawodowym mam stado, to mogę też budować w nim swoją pozycję na kompetencjach (twardych i miękkich). Jeżeli nie ma stada, tylko są przypadkowe kontakty jednostek, to wtedy buduje się pozorną pozycję na pozorach profesjonalizmu. I wtedy ubiór jest ważny. Co oczywiście profesjonalizmu nie wyklucza.

            > dowodem szacunku dla samego siebie

            A tak konkretnie to co to dla Ciebie oznacza? Czujesz do siebie mniejszy szacunek jak założysz dres? To radzę nad tym popracować, bo w szlafroku na szpitalnym oddziale poczujesz się całkiem niegodna jakiegokolwiek szacunku.
            • elf1977 Re: Kajmanik 26.01.12, 12:07
              Po prostu dla mnie dres to nie ubranie. To strój sportowy, ma konkretne przeznaczenie. Lubie ubrania, cieszę się, gdy mogę włożyć coś ładnego. Dbam o to, żeby dobrze wyglądać.
              • z_lasu Re: Kajmanik 26.01.12, 15:13
                > Lubie ubrania, cieszę się, gdy mogę włożyć coś ładnego.

                No i super! Ja też przecież normalnie nie chodzę do pracy w dresie. Ale nie należy dorabiać do tego - jak Kajmanik - ideologii nt. miejsca w stadzie, profesjonalizmu itd. Ubiór spełnia oczywiście różne funkcje, w tym wiele społecznych, ale nie należy przeceniać jego roli.
                • elf1977 Re: Kajmanik 26.01.12, 15:55
                  Ja nie dorabiam ideologii, ale uważam, że wiele kobiet boi się ładnie ubrać. Mam koleżanki, które np. cały czas chodzą w czerni, bo boją się kolorów - uważają, że za bardzo by w nich zwracały uwagę. Ogólnie, kiedy patrzę na naszą szaro - burą rzeczywistość, trochę mi smutno. A gdy byłam na Sylwestrze i widziałam niechlujnie ubranych ludzi, zastanawiałam się, dlaczego nawet od święta nie mogą się porządnie ubrać.
    • wbka1 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 15:41
      Warto wspomnieć i nagłośnić, jak czasami nieprofesjonalnie wyglądają w pracy lekarki, zwłaszcza te obwieszone biżuterią, która moim zdaniem nie pasuje do kitla. Długie, kolorowe paznokcie, makijaż sylwestrowy, biżuteria zwłaszcza na przegubach.
      I jeszcze jedna grupa; sędziny - razi mnie kolorowa fryzura w nieładzie, odbiera cały profesjonalizm, pomimo, że pod togą można ukryć wszystko.
      • kajmanik Re: wygląd w pracy 25.01.12, 15:44
        ciekawe spostrzezenie...świetna anestezjolożka ktora znieczulała mnie do cc miała bardzo efektowne tipsy. i ja- jako nosicielka akrylu- sobie spokojnie podczas znieczulania z nią o paznokciach rozmawiałam. dla mnie to plus. lepsze długie kolorowe paznockie od obgryzionych i makijaz od bladej , zmęczonej twarzy.
        • gryzelda71 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 16:02
          Nie wyobrażam sobie dentystki z długimi kolorowymi paznokciami ehhehe
          • kropkacom Re: wygląd w pracy 25.01.12, 16:36
            Nie martw się, pewnie dentystki tez sobie tego nie wyobrażają big_grin
            • gryzelda71 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 17:59
              Oby,Kropko obysmile
              • dorota.alex Re: wygląd w pracy 25.01.12, 22:29
                A jak się takiej otipsowanej dentystce trafi pacjent obgryzający paznokcie z nerwów?
        • hanalui Re: wygląd w pracy 25.01.12, 19:56
          kajmanik napisała:

          > ciekawe spostrzezenie...świetna anestezjolożka ktora znieczulała mnie do cc mia
          > ła bardzo efektowne tipsy.

          A moj mial turban na glowie smile
      • sumire Re: wygląd w pracy 25.01.12, 15:59
        smile moja znajoma pani chirurg-ortopeda tak wygląda. mnóstwo pobrzękującej biżuterii, wieczorowy makijaż, utapirowane pukle. ale pomijając niezliczone bransoletki, fachowcem jest znakomitym.
      • hanalui Re: wygląd w pracy 25.01.12, 19:54
        wbka1 napisał:

        > Warto wspomnieć i nagłośnić, jak czasami nieprofesjonalnie wyglądają w pracy le
        > karki, zwłaszcza te obwieszone biżuterią, która moim zdaniem nie pasuje do kitl
        > a. Długie, kolorowe paznokcie, makijaż sylwestrowy, biżuteria zwłaszcza na prze
        > gubach.

        Ciekawe co bys powiedziala o lekarzach w moich przychodniach. Takiego w kitlu to spotkalam na bloku operacyjnym, nawet ci szpitalni niekoniecznie sa odziani w fartuchy czy uniformy medyczne, a juz z pewnoscia nie ci w przychodniach i malych gabinetach. Lekarze wygladaja zwyczajnie, jak komu pasuje, spotykalam sie i z garniturem i z jeansami, ze spodniczka w kolanko, jak rowniez z hinduskim sari, czy innym odzieniem jakiegos tam plemienia. Raz przyjmowal mnie i dziecko gosciu ktory wygladal jakby chwile wczesniej balowal na koncercie rockowym: dlugie, lekko rozczochrane wlosy zawiazane w luzny kucyk, czarny podkoszulek z jakims emblematem zespolu ciezkiej metalowej muzyki ze 2 rozmiary za duzy, jeanse i glany i tylko sluchawki sugerowaly ze to lekarz smile.
        I nie powiem byl fajny, potrafil zagadac z dzieciekiem, no i kompetentny.
    • kozica111 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 15:52
      Nie zwracam uwagi na to jak kto jest ubrany tylko jak pachnie.
    • kamelia04.08.2007 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 16:03
      whitney85 napisała:

      > zwracacie u innych uwagę na
      > to, czy kołnierzyk jest doprasowany albo buty pasują do stroju itp?
      > Jak ważny jest ten wygląd w pracy?


      2 razy tak
      • paliwodaj Re: wygląd w pracy 25.01.12, 16:40
        po tylu latach mieszkania w USA chyba widzialam juz wszystko .
        Pewnego razu pediatra miala spodnie dresowe, takie na gumie w pasie , do tego bluzke z kolnierzykiem oczywiscie wpuszczona w te spodnie. Oczu nie moglam oderwac, mimo ze doceniam jej umiejetnosci i wiedze...
        W okresach okolo swiatecznych ( Boze Narodzenie, Wielkanoc, Halloween, Walentynki) w dobrym guscie jest pare tygodni przed miec stosowne aplikacje na zakietach, swetrach np na marynarce wyszytego balwana, czy jajko, czaszke czy inne stosowne do okazji
        Panie wychodzac z biura wskakuja w adidasy, szpitki zostawiajac pod biurkiem i tak pani wraca do domu: pencil skirt, marynarka i biale adidasywink
        Panowie aby uniknac korkow, chetnie podrozuja przez centrum zatloczonych miast na rowerach, wiec gajerek, powiewajaca walizeczka i rower miedzy nogami
        Co bardziej leniwi pozyczaja od swoich dorastajacych synow skuterki na baterie.
        Jednym slowem cierpi moja wrazliwa na estetyke ubioru dusza ;-/
    • kammik Re: wygląd w pracy 25.01.12, 16:51
      whitney85 napisała:

      > zwracacie u innych uwagę na
      > to, czy kołnierzyk jest doprasowany albo buty pasują do stroju itp?

      Koniecznie, jeszcze czy kolor kija w pupie współgra z kolorem paznokci.
      • gazeta_mi_placi Re: wygląd w pracy 25.01.12, 18:01
        big_grin big_grin big_grin
    • czekolada_orzechowa Re: wygląd w pracy 25.01.12, 17:56
      Wszystko zależy od wykonywanego zawodu. Jako aktywna, siadająca z uczniami na podlodze nauczycielka kompletnie nie wyobrażam sobie z oczywistych przyczyn noszenia do pracy ołówkowej spódnicy. Koszul nie lubię, noszę swetry, jeansy, t-shirty, rzadko cokolwiek prasuję, na nogi japonki albo glany, zależnie od pory roku. Kierownictwo ani petenci nie skarżą sięsmile
      • najma78 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 18:03
        czekolada_orzechowa napisała:

        > Wszystko zależy od wykonywanego zawodu. Jako aktywna, siadająca z uczniami na p
        > odlodze nauczycielka kompletnie nie wyobrażam sobie z oczywistych przyczyn nosz
        > enia do pracy ołówkowej spódnicy.


        hahaha, no wlasnie, ja zazwyczaj siedze na dywanie, albo na malych krzeselkach, spedzam czas na zewnatrz.
        Do pracy zakladam spodnie materialowe, ewentualnie legginsy i wygodna tunike, na gore wkladam wygodny top, cienka bluzke bawelniana lub cos z krotkim rekawem plus sweter, itp. Na nogi dlugie buty, czasem uggs, czasem zwykle, na niskim obcasie, latem sandaly.
    • mruwa9 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 18:12
      U mnie nie ma problemu. I tak w pracy trzeba sie przebrac w sluzbowe uniformy, paznokcie musza byc krotko obciete , bez lakieru, wlosy spiete, zadnych perfum. Wzgledy higieniczne.
      Zreszta mieszkam w kraju, w ktorym prezenterzy TV wystepuja w jeansach i swetrach, nie przejmujac sie swoim wiekiem i zmarszczkami, i nikomu to nie przeszkadza. I tak jest ok.
      Ja nawet na interview szlam w t-shircie (bo eleganckich ciuchow w ogole nie posiadam, a o interview dowiedzialam sie na 3 godziny przed spotkaniem) i prace dostalam.
      • tosterowa Re: wygląd w pracy 25.01.12, 18:16
        I tak powinno być i u nas!
    • klubgogo Re: wygląd w pracy 25.01.12, 18:15
      Pracuję w miejscu, gdzie ubiór ma spore znaczenie, ale nie oznacza to, że śmigam w uniformie. Wysokie szpilki to nie buty do pracy, ale już doprasowany kołnierzyk tak. Drobna biżuteria i dżinsy tak, ale góra wtedy koszulowa. Do tego zawsze umyte i uczesane włosy, wypielęgnowane dłonie. Można bowiem zakładać obcasy, żakiety, ale brudne strąki na głowie nigdy nie będą współgrały z żadnym strojem.
    • kali_pso Re: wygląd w pracy 25.01.12, 18:36

      Zwracam uwagę, ale generalnie wisi mi to. Zauważę brak makijazu czy łupież na włosach, bo mam oczy i jestem spostrzegawcza- nie ma to znaczenia ogólnie.
      Sama zwracam uwagę na wygląd- maluję się, strój dobieram do urody i figury, dbam, żeby było korzystnie wizerunkowo( jeansy i t-shirt też wchodzą w grę.)
    • pszczolaasia Re: wygląd w pracy 25.01.12, 18:41
      moge przychodzic do pracy ubrana jak chce.
      zazwyczaj nosze rurki czarne, glany, bluzke/swetr/koszule/tshir.
      nie ma u ans dress code dzieki silom najwyzszym bo tego bym nie zniosla.
    • anaisanais Re: wygląd w pracy 25.01.12, 19:53
      ja pracuje w banku i ubieram sie dosc formalnie mimo ze nie mam kontaktu z klientem
      jeansy w ogole nie wchodza w gre
      wczesniej pracowalam w mniejszych firmach i w IT gdzie ubiera sie dosc luzno, ale i tak uwazam jeansy w pracy za malo eleganckie
      jak najbardziej patrze czy ktos ma zadbany stroj. niedoprasowane koszule nie wygladaja ani dobrze ani elegancko, nie musza byc bez kanta ale pol-wygniecione - nie

      w jakiej branzy pracujesz?
    • lola211 Re: wygląd w pracy 25.01.12, 20:17
      Mam taka prace, ze musze dbac o wizerunek i nie ma mowy o dowolnosci ubioru.W tej branzy trzeba prezentowac sie profesjonalnie i ja mam tego swiadomosc.Jedyna ekstrawagancja to ciut wyzszy niz dopuszczalny obcas.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja