Dodaj do ulubionych

Do mam jedynaków

    • h2so4_pl Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 08:23
      Jestem mama jedynaka. Syn ma ponad 20 lat i.....życzę wszystkim matkom tylko tyle kłopotów wychowawczych ile my mielismy.
      Egoizm - nie większy niż u dzieci posiadających rodzeństwo.
      Zero problemów z nawiązywaniem kontaktów z dziećmi i dorosłymi.
      Mnóstwo przyjaciół.
      Ani my nie uważamy, że zrobilismy synowi krzywdę, ani on sam.
      NAM z róznych względów odpowiadał TEN model rodziny i taki mamy.
      A co więcej - mimo, że nie mamy większych problemów finansowych- zdajemy sobie sprawę, że mając więcej niż jedno dziecko na wiele rzeczy nie byłoby nas stać- od większego mieszkani poczynając, poprzez bardzo dobre wakacje na szkołach językowych za granicą kończąc.
      Jest to nasza decyzja, nasz wybór, dobrze nam z tym i nie żałujemy. I nikomu nic do tego.
    • deszcz.ryb Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 08:31
      Moja siostra się urodziła 9,5 roku po mnie i strasznie się nienawidziłyśmy. tongue_out Lałyśmy się aż miło. Siostra była o mnie zazdrosna, bo ja, jako starsza miałam masę przywilejów, rodzice się bardziej liczyli z moim zdaniem; a ja jej nie znosiłam, bo była rozpieszczonym bachorem i musiałam się nią opiekować po szkole. Tak więc nie wszędzie jest tak różowo. I oczywiście stosunki pomiędzy rodzeństwem w dużej mierze zależą od rodziców [moi byli bardzo kiepscy w tej mierze].

      I każdy ci napisze co innego - niektórzy jedynacy żałują, że nie mieli szansy na rodzeństwo; inni [tak jak ja] żałują, że w ogóle mają to rodzeństwo. Teraz już mamy z siostrą lepsze kontakty, ale idealnie też nie jest. I bardzo pasuje nam to, że od paru lat mieszkamy kilkaset km od siebie i widujemy się raz na miesiąc przez dwa dni. Wystarczy tongue_out
    • na_pustyni Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 09:00
      Zawsze emocjonalnie reaguję na takie wątki. Bardzo bym chciała, żeby moja córka miała rodzeństwo, ale nie mogę mieć więcej dzieci. Twoja teściowa, bratowa, itp. nie zdają sobie sprawy, że takim pitoleniem niejednej kobiecie sprawiają autentyczną przykrość. No, ale syty głodnego nie zrozumie - ale niech go chociaż nie poucza.
      • aguar Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 11:25
        Też tak reaguję na takie wątki. Bardzo bym chciała mieć drugie dziecko, ale mam straszne problemy z kolanami, pogorszyło mi się po ciąży. Teraz syn ma 2,5 roku a mnie czekają operacje. Nie wiem czy uda mi się na tyle podleczyć, żebym była w stanie nosić dodatkowe 10 kg. A latka lecą...W każdym razie podobnie jak autorka zamartwiam się, że moje dziecko będzie pokrzywdzone, bo nie będzie miało rodzeństwa. Tym bardziej, że w otoczeniu wysyp "drugich" i "trzecich" dzieci.
    • agnes3131 Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 09:36
      Dziękuję Wam za ten wątek, bo bardzo mnie pocieszyłeście. Ja też mam 1 synka- ma 5 lat. Jedynym powodem dla którego mogłabym zdecydować się na 2 dziecko jest fakt, że Krystian będzie kiedyś sam, nie będzie miał rodzeństwa. Ja mam starszą o 7 lat siostrę i jest ona dla mnie ogromnym wsparciem, zwłaszcza od 3 lat jak odeszła nasza mama. Rozmawiamy codziennie i często się widujemy. Ale wiem, że nie zawsze tak jest, np. mój mąż ma 2 braci i jemu oni nie są potrzebni do rozmów itp. Nie chcę też 2 dziecka, bo miałam ciężki poród, straciłam dużo krwi, ciężko dochodziłam do siebie i wtedy mama była dla mnie ogromnym wsparciem, bardzo mi pomagała. Teraz nie mogę na to liczyć i myślę też o tym co by było, jakbym w ciąży np.musiała leżeć. Mój mąż też pracuje do wieczora. Po 2 z jednym dzieckiem mogę wszędzie wyjść, gdzieś pojechać nawet sama, z 2 nie jest to już takie łatwe. Więc to chyba nie może być jedyny powód decyzji o 2 dziecku- brak rodzeństwa.
      • firstname Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 09:51
        Ja też dziękuję innym mamom za rozsądne i rzeczowe odpowiedzi. Od wczoraj tak sobie analizuję to wszystko i poczekam z decyzją jeszczę parę miesięcy, ale jak będę ją podejmować na pewno będę kierować się dobrem mojego dziecka które już jest a nie zdaniem "mądrzejszych" dających dobre rady.
      • deszcz.ryb Re: Do mam jedynaków 28.01.12, 10:29
        >Jedynym powodem dla którego mogłabym zdecydować się na 2 dziecko jest
        > fakt, że Krystian będzie kiedyś sam, nie będzie miał rodzeństwa.

        To niemądre podejście - przeczytaj posta, którego napisałam w tym wątku wcześniej. Nie masz gwarancji, że rodzeństwo rzeczywiście będzie się kochać i wspierać; ich stosunki mogą być bardzo różne.

        To zła motywacja, bo od razu zakłada takie podejście do starszego dzecka "ja się tak namęczyłam, żebyś ty miał braciszka, więc MUSISZ go kochać i wspierać", a do młodszego "ja się tak namęczyłam, żebyś był na świecie i urodziłam cię dla starszego, że MUSISZ go kochać".

        A tak naprawdę jedynym rozsądnym powodem, dla którego para miałaby się decydować na dziecko [pierwsze/drugie/piąte] jest to, że ta para tego dziecka CHCE. I to chce DLA SIEBIE, żeby spełnić swój instynkt rodzicielski [oczywiście piszę tu o sytuacji, w której para ma warunki na wychowanie pierwszego czy kolejnego dziecka].
    • chipsi Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 09:48
      Także muszę wysłuchiwać tych bzdur. Tyle ze ja nie zamykam jedynego dziecka przed innymi dziećmi tak jak osobnicy, którzy mi takie kazania prawią. Co z tego że maja np. dwójkę dzieci, skoro te dzieci mają tylko siebie bo inne dzieci to samo zuo.
    • to_ja_tola Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 09:57
      Jak tak gadają to zapytaj bratowej,czy będzie płaciła wam co miesięczną pensję,albo czy zajmie się twoimi dziecmi(teściowa też) żebyś mogła wrócic do pracy i zarabiac jak już urodzisz.Ale jeszcze zapytaj,czy jak będziesz ciążę przechodziła tak ciężko jak pierwszą to czy ci też pomogą?
      Fajnie jest miec rodzeństwo(dwójkę dzieci)wink,ale skoro cię naprawdę nie stac,to trudno....
    • minia1977 Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 11:55
      Uważam za niestosowne wtykanie nosa w czyjś rozród. Ja bym chciała drugie ale z przyczyn mężowo-życiowych nie będę mieć, inni porostu nie chcą ,jeszcze inni nie mogą ich mieć choć pragną. Strasznie denerwujące,a niekiedy krzywdzące jest wtrącanie się w życie rodzinno-płciowo-rozrodcze. Miej tyle dzieci ile ty pragniesz i tyle na ile cię stać finansowo i emocjonalnie.
      • ciastolina84 Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 12:15
        Całkowicie się z Tobą zgadzam i jest mi strasznie przykro jak słyszę takie rady (bo niestety też muszę ich wysłuchiwać). U nas też zostanie tylko jedno dziecko a przez takie gadanie czuję się nie dość że niewystaczająco dobrą matką to jeszcze krzywdzicielką swojego dziecka. Każdy kto niezupełnie dobrze radzi sobie w swoim własnym życiu lubi innym podpowiadać co mają zrobić ze swoim. A najbardziej ograniczone umysłowo osoby myślą że tylko ich poglądy na życie są właściwe. Powinno się więc słuchać swojego głosu rozsądku bo tylko my wiemy na ile w życiu możemy sobie pozwolić.
    • mancipi Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 12:21
      jako dorosły jedynak powiem to co pewnie padło:
      nigdy się nie nudziłam jako dziecko-czas spędzałam ze znajomymi, kuzunostwem i rodzicami, nie pamietam abym kiedyś wspominała o rodzenstwie (czy wspominałam wiedzą rodzice), za to zawsze chciałam mieć psa-gdy dostałam byłam wniebowzięta
      jestem zdecydowanie bardziej altruistyczną osobą niż mój M. posiadający 3 rodzeństwa-on, podobnie jak każde z jego rodzeństwa może uchodzić za rasowego jedynaka, zapatrzonego na spełnianie swoich potrzeb
      zawsze byłam bardzo otwartym dzieckiem, społecznie zaangażowanym, z mnóstwem zainteresowań i znajomych
      nigdy nie nudzę się w samotności, z czym wiele osób ma problem
      w moim otoczeniu było sporo jedynaków, nikt nie ma wszystkich "jedynaczych" cech charakteru-o ile egoizm występuje, tak wszyscy są mega towarzyscy i od zawsze tacy byli
      na koniec-sama planuję mieć więcej niż 1 dziecko, najlepiej 3-dlaczego, właściwie nie wiem, ale nie chciałabym mieć jednego
      kończąc-porozmawiaj z mężem, bo to musi być wasza decyzja-jeżeli jesteś skłonna posiadać 2 dziecko (znaczy mogłabyś mieć gdyby...) to ustalcie warunki-np. ograniczenie pracy męża, ty popracujesz przez rok czy 2, odłożycie pieniądze itp. bo też dobrze abyś pamietała, że to nie może być tylko twoja decyzja, a podane przez Ciebie kwestie finansowe są wg mnie bardziej czasowym ograniczeniem a nie kwestią, że już nigdy-przecież za 2-3 lata może być inaczej. teściową i bratową olej
      • firstname Re: Do mam jedynaków 27.01.12, 12:32
        Z mężem już wczoraj porozmawiałam i doszliśmy do wspólnego wniosku że decyzje o dziecku następnym będziemy rozważac za kilka miesięcy ale bardziej jesteśmy oboje na nie. Nie za bardzo mogę mieć 2 dziecko za 2-3 lata ze względu na stan mojego zdrowia, najzwyczajniej w świecie było by to nierozsądne. Poza tym nie wyobrażam sobie powrócic na rynek pracy i po kilku miesiącach pracy iść na 9 miechów na zwolnienie (bo ciąża by tego wymagała) a później na macieżyński itp itd, a nastepnie może dziecko do żłoba oddać. Jakby to wyglądało w pracy? Na pewno niezbyt ciekawie. Dodatkowo miałabym mega wyrzut sumienia wobec 2 dziecka. Z pierwszym siedziałam w domu a drugie oddałam do żłobka i nie zapewniłam mu swojej obecności (bo niestety teściowa bynie pomogła w opiece ani finansowo pomimo tego że jest taka prorodzinna!!!). No cóż, olewam to a jeśli jeszcze raz usłysze pytania i rady z jej i bratowej strony to zakończe temat raz na zawsze. Żałuje tylko że wcześniej tego nie zrobiłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka