Dodaj do ulubionych

Jak żyć?

31.01.12, 09:49
Odechciewa mi się życ przy takich temperaturach ,
wygladam jak kula ,mimo wielu warstw od razu zachorowałam i jak na złosc akurat w tym tygodniu mam cały czas jakies załatwienia na krańcach miasta ,gdzie muszę dotrzeć osobiście. Samochodu brak na te chwilę a od nowego roku oszczędzam na taxówkach i bardzo dobrze mi idzie więc nie chcę tego partaczyć znów się wożąc. Jestem załamana pogodą bo tak mi się super funkcjonowało jeszcze tydzien temu , zima była wręcz idealna , 0 problemów i mozna było normalnie się ubrać.
nienawidzę mrozów czy ktoś słyszał kiedy to ma się skonczyc?
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:05
      Dziś rano zobaczyłam lód na dole szyby od wewnętrznej strony na kuchennym oknie.
      A wczoraj przy - 13 z kilkanaście kobiet bez czapek i w rajstopach.
      A mnie się prawie mózg odmroził w grubej czapce.
      Zimą ma być zimno, ale wizja - 27 mnie przeraża.
      • iwoniaw Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:18
        CytatA wczoraj przy - 13 z kilkanaście kobiet bez czapek i w rajstopach.

        Bo bez rajstop to by już była przesada, nie? wink
        Ja też wink chodzę w rajstopach. Oraz czapce. I butach ocieplonych porządnie od środka. A w ogóle to w kożuchu - może i wyglądam na +10 kg, ale wolę to, niż zsinienie i dygotanie na przystanku jak 90% populacji, której toku myślenia nie jestem w stanie odtworzyć.
        • tezee Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:23
          Kożuch swietna sprawa ,dzięki niemu można wyglądać ładnie nawet w zimie , tylko ja akurat jestem posiadaczką tak skrojonego że się na - 20 nie nadaje.
        • lelija05 Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:32
          Zapomniałam dodać - cienkich smile
          I to nie koniec obserwacji smile
          Gdy się czeka na autobus, można sporo dojrzeć, nawet za dużo.
          Jedna pannica, była tylko w jeansach - biodrówkach oraz krótkiej kurtce, wchodząc do autobusu zaprezentowała społeczeństwu to co powinno być w sumie ukryte, a mnie się zrobiło jeszcze zimniej na ten widok smile
          W sumie, to zazdroszczę, bo mnie się wczoraj marzyła odzież tych co zdobywają bieguny i ośmiotysięczniki, że o butach nie wspomnę.
          • tezee Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:35
            Ty nie mów że tak się ludzie lustrują na tym mrozie ? Ja na nikogo nie patrzę z tego zimna , za to mnie pewnie obsmarowywują że się ubrała ciepło ale wygląda jak kloszard kula...
            • lelija05 Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:52
              Lubię patrzeć na ludzi, jak mają kolory dobrane, jakie buty, itp, no nie poradzę skrzywienie takie smile
              A panna wsiadała do autobusu akurat naprzeciwko mnie, więc nie dało się nie zauważyć, a potem usłyszeć, bo męska część społeczeństwa wyraziła aprobatę do widoku big_grin
          • chipsi Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:44
            > Jedna pannica, była tylko w jeansach - biodrówkach oraz krótkiej kurtce, wchodz
            > ąc do autobusu zaprezentowała społeczeństwu to co powinno być w sumie ukryte, a
            > mnie się zrobiło jeszcze zimniej na ten widok smile
            Plecy jej pękły z zimna? big_grin
            • lelija05 Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:52
              A żeby tylko plecy big_grin
      • laracroft82 Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:55
        lelija05 napisała:

        > Dziś rano zobaczyłam lód na dole szyby od wewnętrznej strony na kuchennym oknie
        > .

        u mnie to samo ale w łazience..
      • yenna_m Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:59
        otworzyłam kaloryfery na 5 i żyje mi się lżej
        z przerażeniem za to myślę o kolejnym spacerku z pieskiem wink
      • zefirek1612 Re: Jak żyć? 31.01.12, 20:33
        doskonale cię rozumiem. na dworze minus 5 a ja mam zaawansowaną hipotermię. nie znoszę mrozów, mnie wiecznie jest zimno.
    • gulcia77 Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:22
      Kurcze, a ja na reszcie jestem szczęśliwa, że się skończyła ta pieronska zima/nie zima, bo dwa razy zaliczyłam choróbsko. Teraz pełnia szczęścia mnie ogarnia ze względu na wysokie ciśnienie (niskiego jakoś moje kolano nie lubi), i ubieram się tak, że wyglądam jak skrzyżowanie rozbójnika z kloszardem (płasz na mnie wisi jak sukienka), ale ryjek mi się cieszy jak wychodzę smile
      • zlotarybka_1 Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:27
        ja też z tych, co się cieszą. Po pierwsze zginą bakterie i robale, może w ogrodzie na wiosnę będzie mniej tępienia szkodników niż rok temu. Po drugie uważam, że jest pięknie, jadę do pracy przy cudnym wschodzie słońca i wracam przy równie malowniczym zachodzie.
        Warunki do jazdy dobre, wolę to niż śnieżyce.
        • myszmusia Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:35
          zlotarybka_1 napisała:

          > ja też z tych, co się cieszą. Po pierwsze zginą bakterie i robale, może w ogrod
          > zie na wiosnę będzie mniej tępienia szkodników niż rok temu.

          ni elicz za bardzo na tosad kilka lat temu były potworne mrozy tez u mnei tak około minus 25 trzymało , tez miałam nadzieje ze robale beda wymrozone, nic z tego, i komary i mszyce i inne paskudztwa miały sie dobrze
          • zlotarybka_1 Re: Jak żyć? 31.01.12, 11:06
            szkoda,
            pozostaje mieć nadzieję, że ludzkie wirusy wyginą.
        • wodakryniczna Re: Jak żyć? 01.02.12, 06:23
          Szkodników do tępienia może będzie więcej,ale za to rośliny wymrozi - mało śniegu, duży mróz, sucha jesień. Obawiam się, że mój ogród po zimie będzie przypominał pobojowiskosad Już widzę, że moja piękna szczepiona karagana (prezent od męża) nie przetrwa, najpierw uszkodziły ją wiatry,teraz mróz.
          • wodakryniczna Re: Jak żyć? 01.02.12, 06:24
            miało być- szkodników mniej
      • mewa000 Jeszcze trochę potrzyma 31.01.12, 10:27
        >nienawidzę mrozów czy ktoś słyszał kiedy to ma się skonczyc?

        www.tvnmeteo.pl/informacje/prognoza,45/zimny-i-sloneczny-poczatek-lutego-w-drugim-tygodniu-mroz-zlagodnieje,18851,1,0.html
      • tezee Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:28
        Szlag mnie trafił dziś rano bo jedna pani w ramach swoich obowiązków służbowych pofatygowała się do mnie z pewnym dokumentem , niestety na miejscu okazało się że pieczątki nie wzięła ,wiec papierek będzie do odebrania w siedzibie firmy , muszę zatem lecieć osobiscie w ten mróz , marznąc na przystankach ,i tak mam cały tydzień .....jak nie jedna sprawa to inna , nie da się kursować na linii praca dom , musze latac po mrozie sad
    • ewasuwek Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:42
      ja też nienawidzę mrozów, było mi dobrze w tej jesiennej zimie...
      codziennie rano wiozę dzieciaki do szkoły, które trzęsą się jak galareta...
      a i moje kotki-dzikuski pomimo zrobionych domków na tarasie, nie wyglądają na szczęśliwe...
    • dziennik-niecodziennik Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:44
      ej, nie przesadzaj.

      > wygladam jak kula

      so what?

      > mimo wielu warstw od razu zachorowałam

      widocznie sie porzegrzewasz big_grin w takich temperaturach sie nie choruje, mikroby chorobotwórcze "wymraża".

      > Jestem załamana pogodą bo tak mi się super funkcjonowało jeszcze tydzien
      > temu , zima była wręcz idealna

      tydzień temu to nie była zima. kto to widział żeby w styczniu bez wypuszczał pączki?...
    • morgen_stern Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:44
      Żyć jak żyć, powiedz mi lepiej, jak WSTAĆ tongue_out
    • deodyma Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:50
      to ja juz wole te mrozy, niz upaly latem.
      ranio bylo u nas -14,2 st, teraz az -8,5st
      poniewaz mam cos pilnego do zalatwienia na drugim koncu miasta, wypijam kawe, ubieram dzieciaki, smaruje im buzie i sobie twarz kremem i idziemy.
      wczoraj tez wychodzilismy, po godz 8 rano i bylo prawie -14 stopni, teraz jest cieplej, wiec damy radesmile
      te mrozy nie sa straszne, ale kilka lat temu pamietam, jak temp wachala sie w granicach -27 do -32 stopni a rano trzeba bylo isc do pracy, dzieci szly do szkol/przedszkoli, wiec teraz to pikus.


    • stypkaa Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:51
      big_grin
      Czytając tytuł spodziewałam się jakiejś tragedii życiowej po której nie można się podźwignąć lub czegoś równie strasznego, a tu tylko o mróz chodzi ;P Dobreeee!!
    • chipsi Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:52
      Ptak nie robota przy takich mrozach. Wracam z pracy i zamiast coś zrobić w domu to leżę pod kołdrą i się dogrzewam, tak wymarznę w pracy. Do tego okna wołają o czyszczenie bo ogródka już nie widać a nijak je teraz umyć. Auto zamarza natychmiast po wyjechaniu z garażu ale dobrze że jeszcze odpala. Wszelakie pająki wlazły mi do chałupy się ogrzać, fuj. Czekam na myszy. No i martwię się o mojego tulipanowca, którego przesadzałam jesienią.
      • dziennik-niecodziennik Re: Jak żyć? 31.01.12, 11:09
        moze podkręć kaloryfer?...
        • chipsi Re: Jak żyć? 31.01.12, 14:35
          W domu mam cieplutko jeśli o to chodzi smile Reszta domowników biega w koszulkach tylko ja taka wymarznięta w robocie że jeszcze długo pod kołdrą się telepię. W robocie nie podkręcę uncertain
          • dziennik-niecodziennik Re: Jak żyć? 31.01.12, 16:53
            a czemu nie??
    • nabakier Re: Jak żyć? 31.01.12, 10:54
      Potraktuj to jako krioterapię!
      • tezee Re: Jak żyć? 31.01.12, 11:04
        Po tej krioterapii to ja zmienię się w jaszczura za kilka dni, skóra mi płatem zejdzie , dziś musiałam wyjsc z domu po 6 rano i autentycznie twarz mnie bolała.
        • iwoniaw Re: Jak żyć? 31.01.12, 11:08
          Posmaruj się na twarzy kilkoma kroplami oliwki, serio. Nie dowierzałam, ale spróbowałam i jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Kupiłam sobie Hippa, bo chyba "najczystszy" (w sensie bez zbędnej chemii) z dostępnych na rynku tanich oliwek dla dzieci i jaszczur oraz przebarwienia umknęły w - nomen omen - siną dal.
          • tezee Re: Jak żyć? 31.01.12, 14:14
            Byłam własnie w terenie załatwic pewną sprawą ,wchodzę do biura próbuje cos powiedzieć a ludzie patrzą sie na mnie jak na debila,no bo gdy gdzies już dotrę to jestem tak zdrętwiała ( tzn mam zamarznieta twarz) że bełkotam ,już pomijając to jak wyglądam.
            Poza tym własnie się dowiedziałam że w czwartek kiedy temp ma byc podobno najniższa szkoła wymyśliła jakąs popołudniową impreze więc o 17 po lekcjach musimy dymać z dziecmi do szkoły na rozdanie jakiś dyplomów ,ehh ciężkie życie w tym mrozie , ja chcę dodatnią temp !
            • hugo43 Re: Jak żyć? 31.01.12, 14:27
              a my dzisiaj(tj ja i dziecko) po przedszkolu zostalismy troche na podworku,moze pol godziny.w sloncu, w ruchu bylo calkiem przyjemnie,mimo ze temp ok -8.
              • izak31 Re: Jak żyć? 31.01.12, 14:36
                Jeeeezuuuu co z Was za ludzie?
                Kaloryfery na 5....ja mam na 1 bo inaczej sie gotuje. pierwsza rzecz po przyjsciu z pracy to otworzenie okien. w domu mam 17 stopni i to jest optymalna dla mnie temperatura. co do ubioru to polecam bieliznę terminiczną, przy -10 jeszcze się waham z ząłozeniem bo za ciepło moze mi byc....Kupiłam w deichamnnnie buty, dosc tanie, sniegowce oddychające i jak pierwszy raz załozyłam przy -9 to było mi za ciepło w stopy. Rękawiczki też porządne wiec w dłonie mam ciepło.
                w zeszłym roku to była zima - a teraz kilka dni mrozu i wszyscy lament podnoszą.
                • olena.s Re: Jak żyć? 31.01.12, 14:49
                  He he he.
                  Jak u nas temperatura spada ponizej +20C, to Azjaci wygladaja jak armia niemiecka w odwrocie spod Stalingradu - glowy okrecone scierkami, koce na ramionach... Tylko scenografia glupia, bo to wszystko na tle palm i blekitnego nieba. A male dziewczyynki zakladaja kozaki na futrze i sa strasznie dumne.
                  Ale za to domy sa z reguly fatalnie budowane, potwornie nieszczelne, nieizolowane i jak nocna temperatura spadnie do +10 C to sie robi dramat, bo w chalupie duje hamsin a czlowiek telepie sie pod koldra jakby spal w Polsce w marcu pod namiotem w cienkim spiworku.
                • sylki Re: Jak żyć? 31.01.12, 14:57
                  Dokładnie, ja tam się cieszę, - 10 czy - 15 stopni to nie mróz big_grin
                  Pamiętam jak mi nogi zamarzały przy - 30 , a do pracy kawał drogi komunikacją miejską uncertain (przesiadki). Teraz przynajmniej świeci słońce smile (no dobra w Szczecinie najcieplej mamy wink)
                  • kajmanik Re: Jak żyć? 31.01.12, 15:02
                    też sie zastanawiam. mam duszności na takim zimnie,łzawią mi oczy i zebym w nie wiem w co się ubrała to i tak marznę, dziecko nie chce wychodzić nawet do nagrznaego samochodu. dla mnie zimno to 5 stopni a ten mróz mnie wykończy. mam ochotę wziac urlop i siedzieć w domucrying
                    • izak31 Re: Jak żyć? 31.01.12, 15:16
                      Polecam pochodzić na basen. co prawda ja nie chodzie jak jest na dworzu poniżej -5 ale dzieki temu,ze chodzę juz kilka miesięcy to jakos łatwiej znosze taka pogodę.
                      • paliwodaj Re: Jak żyć? 31.01.12, 15:23
                        a ja wam troche zazdroszcze tych mrozow i sniegu. My mielismy w tym roku 2 dni sniegu, dzieciaki sie cieszyly niesamowicie, ze jak moj syn uslyszal ze ma padac deszcz to caly wieczor przeplakal, tak sie cieszyl tym sniegiem
                        Proponuje wiec troche tego mrozu w paczke i wyslac za ocean
    • czarnaalineczka Re: Jak żyć? 31.01.12, 15:17
      wyjedz do arabii saudyjskiej
      bedziesz miala 50 na plusie to dopiero bedziesz narzekac tongue_out

      zyjemy w takim a nie innym klimacie
      mamy 4 pory roku
      byl czas sie przyzwyczaic tongue_out
      • kajmanik Re: Jak żyć? 31.01.12, 15:22
        kiedy był ten czas bo nie zauwazyłam? moze gdyby było normalne lato to człowiek inaczej reagował by na zime. a tak mamy pore deszczową i zimę . a te 50 stopni to ja poproszę, lubię upaływink -rozkoszowałam se 40 , zniosę i 50.
      • olena.s Re: Jak żyć? 31.01.12, 15:26
        Wypraszam sobie, 50 na plusie to tylko latem...
        Ale wtedy jest naprawde koszmarnie, koszmarnie, koszmarnie.
        • kajmanik Re: Jak żyć? 31.01.12, 15:30
          generalnie - jak dla mnie zima jest zbędna. cały rok min. 25 stopni, słonce i lepsze samopoczucie gwarantowane.
          • czarnaalineczka Re: Jak żyć? 31.01.12, 15:34
            a ja zime kocham
            i bronic bede wlasna piersia big_grin

            tylko kurna niech mi w koncu buty przyjda bo w rozwalonych chodze uncertain
      • sumire Re: Jak żyć? 31.01.12, 15:34
        smile czytałam kiedyś w "Polityce" artykuł o rekordowej liczbie meteopatów (a właściwie 'wannabe' meteopatów) w Polsce - ponoć żaden naród w Europie tak namiętnie nie narzeka na ciśnienie, upały, mrozy, deszcz, wiatr etc. uwielbiamy uzależniać samopoczucie od pogody, mimo że na dobrą sprawę większość z nas w plenerze raczej się nie włóczy całymi dniami. coś w tym jest...
        • czarnaalineczka Re: Jak żyć? 31.01.12, 15:35
          >- ponoć żaden naród w Europie tak namiętni
          > e nie narzeka
          to sie nie tylko pogody tyczy big_grin
          • tezee Re: Jak żyć? 31.01.12, 15:57
            A właśnie że sie muszę włóczyć w plenerze wciąż , zaraz jadę na drugi koniec miasta , jakbym miała pokonywać tylko trasę praca dom to nie byłoby źle ale ja co chwilę muszę gdzieś wyjść , robie km na butach w tym mrozie już po 6 rano , stoje na tych przystankach i mam dość.
    • kali_pso Re: Jak żyć? 31.01.12, 20:43

      Ja normalnie nie funkcjonuję z reguły od listopada do marcawink
      To ubieranie się w warstwy napawa mnie obrzydzeniem, jak już zakotwiczę w domu to wołami mnie trzeba z niego wyciagać a rano nie chce się wstawać z ciepłego łózkasmile
      Czekam na wiosnę
    • nanuk24 Re: Jak żyć? 31.01.12, 21:25
      A u mnie 16 na plusietongue_out
      A dziecie moje wyszlo do szkoly w butach - sniegowkach, szaliku, czapie grubej welnianej. Ja cie nie moge, snieg przeciez rano jeszcze lezal.
    • dorry Re: Jak żyć? 31.01.12, 21:41
      Cudownie jest. Nareszcie trochę zimy tej zimy.
      • edelstein Re: Jak żyć? 31.01.12, 21:51
        Eee tam u mnie w dzien +1,w nocy-3,snieg bxl przez pol dnia przed BN i tyle zimy widzialam.Poza tym mam porzadna kurtke,wiec pod nia zakladam krotki rekawek nawet przy minus 15.
        • bi_scotti Re: Jak żyć? 31.01.12, 22:40
          Jak ja Wam zazdroszcze! Na narty trzeba jechac kawal drogi, bo w zasiegu jakichs 150 km gucio na szlakach i na stokach. Dzis mamay +8C, niektorzy nawet namierzyli +10C. I to ma byc kanadyjska zima? Wypraszam sobie! Pamietam takie gdy jezioro zamarzalo i "wypluwalo" zamarzniete bloki bloku na brzeg a teraz co? Slonce i trawa zielona. Zimo! Przybadz!!!
        • dorry Re: Jak żyć? 31.01.12, 23:21
          A u mnie cudownie: -8 w dzień i -13 w nocy. Śnieg, słońce, sikory i rudziki wyżerają słonecznik jak szalone.
          • bi_scotti Re: Jak żyć? 31.01.12, 23:24
            dorry napisała:

            > A u mnie cudownie: -8 w dzień i -13 w nocy. Śnieg, słońce, sikory i rudziki wyż
            > erają słonecznik jak szalone.

            Brzmi jak bajka. Zazdroszcze z calego serca - jak w piosence "takiemu to dobrze, takiemu dobrze" suspicious
    • yuka12 Re: Jak żyć? 31.01.12, 23:31
      Ja pamiętam zachorowałam kiedyś, kiedy przejechałam nieogrzewanym tramwajem ok. 40 min z pracy do domu przy temperaturach -20 stopni celsjusza. I nawet ubranie się na cebulkę w takich sytuacjach nie pomaga. Mimo wszystko i tak wolę taki mróz niż + 2 stopnie, mgłę lub deszcz, zimny przenikliwy wiatr i półmrok na zmianę z ciemnością 24 h na dobę.
      • eliszka25 Re: Jak żyć? 01.02.12, 00:08
        jak to jak? teraz to sie dopiero zyc chce! w koncu jest zima, snieg, mroz i nareszcie moge zrobic mojemu synowi te obiecana lodowa latarniebig_grin. u nas snieg padal od wczorajszego popoludnia do dzisiejszego wieczora i jest jak w bajce. uwielbiam taka zime!

        na mrozy najlepsza jak najdluzsza kurtka, najlepiej przynajmniej do kolan. ubiegla zime cala przechodzilam tylko w podkolanowkach pod spodniami, nawet w najwieksze mrozy, wlasnie dzieki tej dlugiej kurtce, a zmarzlak jestem.
        • tezee Re: masakra 01.02.12, 09:25
          Z powodu mrozu mam awarie , pękła rura , ja i moje dziecko dzisiaj nie dotarliśmy do szkoły i pracy , masakra ,no jak tu żyć?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka