Dodaj do ulubionych

Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła ciąże?

01.02.12, 13:14
Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła ciąże? Osoby z rodziny na przykład. Zakładając, że nie ma ona syndromu poaborcyjnego (ludzie lubią się pocieszać, ze wtedy zawsze się cierpi wink ).
Obserwuj wątek
    • followthesun Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:15
      Jasne, że nie.
      • misia_bella2 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:17
        Oczywiście,ze nie. To sprawa tej osoby.
        Każdy ma prawo do własnych decyzji.
    • triss_merigold6 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:16
      Zwariowałaś? Znam do cholery i trochę kobiet, które usuwały ciąże i kiedy to jeszcze było w tym kraju legalne i później u zaprzyjaźnionych ginekologów. Żadna nie ma syndromu poaborcyjnego.
      • kropkacom Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:20
        > Zwariowałaś?

        Nie, nie zwariowałam. Przeczytałam komentarze pod artykułem o pani Czubaszek.
        • gazeta_mi_placi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:22
          Ciekawe po czym takie osoby (za wyjątkiem osób bardzo zaprzyjaźnionych i za wyjątkiem osób publicznych które się oficjalnie przyznały w mediach) poznają, że ich znajoma, dalsza koleżanka lub sąsiadka lub koleżanka z pracy albo ulubiona np. fryzjerka poznają która usunęła ciążę a która nie smile
          Chyba, że pytają wprost big_grin
        • triss_merigold6 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:23
          Aaaa jasne. Szczawiki wychowane na "Niemym krzyku", które nie wiedzą, że w tym kraju aborcja była jak najbardziej legalna i nie była jakimś szczególnym powodem do wstydu.
          • gazeta_mi_placi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:30
            Ciekawe, że w tych czasach gdy w zasadzie aborcja dostępna była na każde życzenie i oficjalnie pro-lifowcy siedzieli spokojnie jak mysz pod miotłą, nie urządzali krwawych wystawek pod tytułem "Życie poczęte" w miejscach publicznych ani też nie łazili za kobietami po szpitalach aby nie usuwały (jak obecnie w przypadku 14-latki z Lublina), czy można wiedzieć dlaczego?
            • triss_merigold6 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:33
              KK był trzymany krócej za twarz.
              • gazeta_mi_placi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:38
                Ależ przecież zgodnie z ich doktryną życie poczęte w tamtych czasach było dokładnie takim samym życiem jak poczęte w obecnych czasach.
                Czemu nie bronili i wtedy życia poczętego? Nie jest sztuką bronić życia poczętego gdy jest łatwo.
                • jjod Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:41
                  To jest w sumie ciekawe.
                  Może wtedy tak nie przywiązywano wagi do tego?
                  • claudel6 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:27
                    czyli te niezbywalne wartości jednak podlegają koniunkturze..
                    • gulcia77 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 15:25
                      Mikołaj Kopernik, Giordano Bruno, dawne poglądy na usuwanie ciąży (chłopcy w krótszym okresie, dziewczynki w dłuższym wg "ojca kościoła) - cóż nie podlega koniunkturze?
                • anorektycznazdzira Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 16:56
                  No dokładnie jak Triss napisała: bo nie rządzili. Ani w ogóle ani "się". Teraz rządzą, głównie w osobach funkcjonariuszy pa nstwowych, którzy prosto i bez żenady informują, ze te czy inne decyzje podejmują świadomie zgodnie "z nauką kościoła". Za komuny nie byłoby do pomyślenia, prawda? Myślę nawet, że pojawienie się w szpitalu czy na rynku z materiałami opatrzonymi kościelnym logo doprowadziłoby do wezwania policji (sorry: milicji). Tak, jest dokładnie tak, jak piszesz: nie jest sztuką "bronić" gdy jest łatwo, gdy środków i sposobów na narzucenie innym realizacji takiego światopoglądu jaki mamy, jest dziecinnie łatwe i wiecej niz prawdopodobne. Ja też nie spotkałam się z żadną "akcją" kiedy aborcja była legalna a zatem dość często wykonywana i to wiadomo było przez kogo i kiedy.
                  • guderianka przerażające jest... 01.02.12, 17:25
                    Jak bardzo ludzka świadomość jest kształtowana przez ścisłe środowisko/otoczenie i jak niewiele zależy od głębszego nazwijmy to etycznego spojrzenia na sprawę człowieczeństwa, człowieka jako istoty, szacunku wobec życia-ogólnie pojętego. Jak łatwo jest sprytnie żonglować i wybierać sobie to, co wygodniejsze, bardziej pasujące i łatwiejsze, pochylić się nad brzemienną suką lub kotką i przejść do porządku dziennego nad "pozytywnym rozwiązaniem problemu". Przerażające jest akceptowanie czynów wbrew naturze (bo gdyby biologia chciała by ciąża nie przetrwała doszłoby do poronienia, bo biologia mogłaby nadać inny rytm rozwijającemu się życiu niż nadanie bijącego serca 4 tygodniowemu zarodkowi-no ale może takie serce to nie serce?). jak łatwo znaleźć przyzwolenie społeczne na coś co jest trudne, inwazyjne, czasami powołujące nieodwracalne skutki w sensie fizycznym i ubrac to w ladne słowa.
                    Dla mnie osobiście aborcja to osobisty wybór każdej kobiety. Ale wmawianie że to coś normalnego, pozytywnego, zwyczajnego-jest nie do przyjęcia.
                    Przychodzą mi na myśl słowa Leca bodajże : Sumienie mam już w ryzie, zmądrzało i nie gryzie..
                    • triss_merigold6 Re: przerażające jest... 01.02.12, 17:51
                      Może inaczej: niewiele osób uważa usunięcie ciąży za zajebistą przygodę i nowe cenne doświadczenie i zwykle kobieta podejmując decyzję kieruje się tzw. mniejszym (subiektywnie) złem.
                      Aha, w sensie powszechności pod różnymi postaciami (pigułki RU, tradycyjne zabiegi, zabiegi chałupnicze) jest to zjawisko zwyczajne, coś co robią, robiły i będą robić rocznie miliony kobieta na całym świecie.
                      • guderianka Re: przerażające jest... 01.02.12, 17:59
                        Z wpisów w tym wątku nie widzę zbyt wiele wypowiedzi o świadomości subiektywnego zła.
                        Raczej przerażająco zwyczajne podejście do "tematu".
                        Nie mogę sie zgodzić i mam wewnętrzny opór z uznaniem że dostępność/powszechność czyni ten proceder zwyczajnym uncertain
                        • gulcia77 Re: przerażające jest... 01.02.12, 18:02
                          Dziewczyno, TY nie musisz!!! Przecież nikt nie chce się wtrącać w TWOJE życie i masz prawo do własnych przekonań. Ale nie narzucaj swoich poglądów innym, bo nie mają prawnego obowiązku ich podzielać.
                          • guderianka Re: przerażające jest... 01.02.12, 18:05
                            Ty chora jesteś wiesz ? Albo może brak Ci rozumu ? (nie napiszę głupia bo moderacja może wyciąć)
                            Przecież ja nikomu nic narzucam , nie zmuszam do przyjęcia mojego sposobu widzenia świata.
                            I przede wszystkim-na nikogo w dyskusji nie krzyczę-w przeciwieństwie do Ciebie.
                            Tak jak radziłam niżej-szklanka chłodnej wody..
                            • amoreska Re: przerażające jest... 01.02.12, 18:11
                              Guderianko, nie przejmuj się, jesteśmy w mniejszości wink.
                              • zona_mi Re: przerażające jest... 01.02.12, 19:42
                                Właściwie mogłabym się podpisać pod każdym słowem Guderianki.
                          • iuscogens Re: przerażające jest... 01.02.12, 18:27
                            Ale w jaki sposób guderianka narzuca swoje poglądy innym??
                            • owianka Re: przerażające jest... 02.02.12, 08:41
                              Bo przeciwniczki aborcji, zwolenniczki karmienia piersią, wegetarianie wystarczy, że wypowiedzą swoje poglądy, a już słyszą, że mają ich nie narzucać innym.
                              • kropkacom Re: przerażające jest... 02.02.12, 08:56
                                Poglądy poglądami, ale jak ktoś pisze "każda ciąża to cud"? Kurcze nie każda. Ja rozumiem, ze jak babce trudno zajść to jest ból. Ja to rozumiem. Na odwrót to nie działa jakoś. Te okropne zwolenniczki aborcji nie są zwolenniczkami skrobania się, ale szanują prawo do wyboru. Tak, wyboru jaki zawsze od początku w tym kierunku kobiety miały. Amen.
                                • maman3 Re: przerażające jest... 07.02.12, 09:22
                                  Te okropne zwolenniczki aborcji nie są zwolenniczkami skroba
                                  > nia się, ale szanują prawo do wyboru. Tak, wyboru jaki zawsze od początku w tym
                                  > kierunku kobiety miały. Amen.

                                  Albowiem od początku świata człowiek ma prawo wybierać między złem a dobrem. Amen.
                                  • kropkacom Re: przerażające jest... 07.02.12, 09:27
                                    Skoro dla ciebie to taki wybór...
                    • anorektycznazdzira Re: przerażające jest... 01.02.12, 20:17

                      >Przerażające jest
                      > akceptowanie czynów wbrew naturze (bo gdyby biologia chciała by ciąża nie prze
                      > trwała doszłoby do poronienia, bo biologia mogłaby nadać inny rytm rozwijającem
                      > u się życiu

                      Przy dzisiejszym poziomie rozwoju medycyny argumenty o "naturalności" oraz powoływanie się na biologie są niemal groteskowe. To, co się w każdej sekundzie wyrabia z życiem jako takim oraz jego jakością na salach operacyjnych, pod kroplówkami etc, NIC wspólnego z naturalnością nie ma ani z tym czego "chciała biologia". Nie radzę wiec mieszać biologii do etyki, o to się zwyczajnie samo kompromituje. I nie chodzi mi o to, że skoro tak, to popierajmy aborcję. Nie. Tylko na litość, szukajmy jakichś mądrzejszych argumentów.

                      • guderianka Re: przerażające jest... 01.02.12, 20:37
                        Groteską jest wypaczanie wartości.
                        A życie jest wartością nadrzędną.
                        Nawet Ty to robisz porównując ratowanie życia do jego odbierania..sad
                        • anorektycznazdzira Re: przerażające jest... 01.02.12, 21:28
                          Tak, groteską jest wypaczanie wartości a także dorabianie do nich teorii na siłę. Wartość jest pojęciem etycznym a nie biologicznym. Biologia nie jest systemem wartości i kieruje się logiką a nie etyką. I życie jako zjawisko nie jest w biologii "wartością" samą w sobie. Zgodnie z prawami biologii poszczególne byty mordują celowo lub nie inne byty, rzeź idzie w miliardy i jest uzasadniona prawami biologii. Zapomniałaś o tym? Wiele, bardzo wiele morduje własne młode z pobudek czysto logicznych, całkowicie zgodnie z prawami natury. Gdyby wyznawały jakieś wartości etyczne, pewnie by się zastanawiały, czy robią dobrze czy źle. Ale się nie zastanawiają, prawda? Dlatego jest i będzie groteskowe mieszanie biologii do etyki.
                          • guderianka Re: przerażające jest... 01.02.12, 21:35
                            W pierwszym poście pisałam najpierw o etyce, a kilka wątków niżej o biologii. Ty skupiłaś się na tej drugiej części pomijając pierwszej. A ja nie mogę odpowiadać na drugą nie wracając do kontekstu pierwszej wink
                            Piszesz o bytach mordujących młode bez pobudek etycznych-w kontekście świata biologii slusznie widząc, że czyniąc to i owo zastanawiałyby się nad dobrem i złem. Ale ich pech-bądź błogosławieństwo-że kierują się tylko instynktem bo umysłowości i szeroko pojętej duchowości nie mają a tym bardziej poczucia etyki. A może to nasz pech -czy też błogosławieństwo?- że my posiadamy , podejmujemy decyzje, wybory , ponosimy konsekwencje...
                            • anorektycznazdzira Re: przerażające jest... 01.02.12, 21:47
                              Z warstwą etyczną nie dyskutujęsmile
                              Ale jak czytam zdanie "przerażające jest akceptowanie czynów wbrew naturze" to jako biolog zwracam się z uprzejmą prośbą, żeby sobie naturą buzi nie wycierać, ilekroć komuś zabraknie argumentów. Biologia NIE jest fajnym uzasadnieniem dla etyki, kiedy sama etyka nie umie się obronić. Wręcz przeciwnie. Prawa biologiczne kiedy z nich zaczniemy robić prawidła etyczne fajnie uzasadnią aborcję, eutanazję, a także nazizm, rasizm i dyskryminacje płciową. Taki lajf.
                              • guderianka Re: przerażające jest... 02.02.12, 12:35
                                Nie tylko jako biolog ale również jako człowiek (zresztą nie tylko Ty ale ogólnie ludzie) nie powinni zamykać się w sieci schematów. To nie jest zdrowe i nie rokuje dobrze. Swiat by oszalał gdyby biolog zajmował sie tylko biologią, ksiądz-religią (psychologia, socjologia już nie), lekarz tylko medycyną. O naszym człowieczeństwie i tym co odróżnia nas od biologii świata zwierząt jest umysł i sumienie. Nie możemy o tym zapominać
                                I ja buzi sobie nie wycieram-obrażasz mnie. Możesz nie rozumieć co chcę przekazać bo skupiasz sie tylko na "biologii" ale nie wmawiaj mi, że tylko ten temat poruszam
                                • anorektycznazdzira Re: przerażające jest... 02.02.12, 16:52
                                  Ale Ty uparta jesteś, bo nie wierzę, ze nie zrozumiałaś. Twoja sprawa. Ja uprzejmie informuję, że argumentowanie naturą w sprawach niechcianego potomstwa sensu nie ma. Przyjmiesz to i pozostaniesz na drugi raz przy argumentach etycznych albo nie. Niczego Ci nie wmawiam, bo sama się do biologii odwołałaś. O tym, że człowieczeństwo coś od bazy biologicznej odróznia albo chociaz powinno odróżniać nie musisz mnie oświecać, bo nie o tym do Ciebie pisałam. Może gdybyś się skupiła na tym, co pisałam, a nie na tym, jak odpowiedzieć, zeby nie przyznać racji zobaczyłabyś, że w tej sprawie nie polemizowałam z Tobą wcale. Podtrzymuję swoja opinię, że Twoje odwołanie się do "natury" było wysoce nietrafione. I nie obrażaj się tak łatwo (> I ja buzi sobie nie wycieram-obrażasz mnie. ) bo to na wątrobę szkodzi tongue_out
                                  • guderianka Re: przerażające jest... 02.02.12, 17:17
                                    Moje obrażanie i moja wątroba
                                    Ja mam wrażenie , że to Ty mnie nie zrozumiałaś wink
                                    To se pogadałyśmy wink
                                    • anorektycznazdzira Re: przerażające jest... 02.02.12, 19:20
                                      No nicwink
                                      • guderianka Re: przerażające jest... 02.02.12, 20:46
                                        Spróbujemy następnym razem wink
                    • drinkit Re: przerażające jest... 01.02.12, 22:06
                      Przerażające jest
                      > akceptowanie czynów wbrew naturze (bo gdyby biologia chciała by ciąża nie prze
                      > trwała doszłoby do poronienia, bo biologia mogłaby nadać inny rytm rozwijającem
                      > u się życiu niż nadanie bijącego serca 4 tygodniowemu zarodkowi-no ale może tak
                      > ie serce to nie serce?)


                      Odwracając pytanie - nie powinno się zatem NIE brać leków podtrzymujących ciążę, gdy ta jest zagrożona, bo to wbrew naturze i powinno samo zejść?
                      • guderianka Re: przerażające jest... 02.02.12, 07:54
                        drinkit-pisałam wyżej przeczytaj o różnicy między ratowaniem życia a jego zabieraniem

                        zwróć uwagę na całość wypowiedzi i kontekst a nie wyrwane zdanie
                        • aniorek Re: przerażające jest... 02.02.12, 08:49
                          nie uzywaj wiec postepowania zgodnie z natura jako argumentu, skoro w ramach ratowania zycia akceptujesz postepowanie wbrew naturze.
                          • guderianka Re: przerażające jest... 02.02.12, 12:37
                            Niby dlaczego mam nie używać ?
                            ŻYCIE jest dla mnie wartością najcenniejszą. Zabronisz mi mieć taki pogląd ? Powodzenia tongue_out
                            --Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

                            George Bernard Shaw
        • hellulah Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:52
          Znam kilka kobiet po aborcji. Żadna z nich nie epatowała tym zabiegiem i nie nosiła go niczym hasła na sztandarze. Nie, nie, nie chodzi mi o ukrywanie czy okazywanie fałszywego wstydu. Po prostu, znane mi kobiety albo nie poruszały tego tematu (bo nie są mi aż tak bliskie), albo poruszały rzeczowo i bez egzaltacji, owszem - czasami dzieląc się takimi czy innymi uczuciami (nie chodzi o syndrom, ale jednak uczucia i wątpliwości czasem są, tak pozytywne jak i negatywne). Dlatego od żadnej się nie odwróciłam, cóż to w ogóle za sformułowanie.

          Tak, jakby sobie przypomnieć trafiła się także osoba ze starszego pokolenia (około-panio-Czubaszkowa), która bardzo agresywnie doradzała mi, niepytana i nieproszona, aborcję na wypadek drugiego dziecka. Cóż, poczułam się wtedy lekko zniesmaczona. Pani sobie odpuściła, więc nasze stosunki uległy unormowaniu.
    • gazeta_mi_placi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:18
      A cóż ma to do rzeczy? Liczy się jakim jest człowiekiem, jak się czuję w jej towarzystwie czy nadajemy na tych samych falach i czy kiedyś na przykład nie zrobiła czegoś przeciwko mnie.
      Jeżeli nie to dlaczego mam się od niej odwracać?
      Choć z tego forum znam Panią która nie podałaby ręki takiej osobie, na pytanie skąd wie czy dana osoba którą zna (znajoma, sąsiadka, osoba z pracy) nie usunęła ciąży kiedyś stwierdziła, że ona bardzo dobrze zna swoich znajomych smile
      Bywa i tak.
      • kinga.zielonka Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 17:01
        > Choć z tego forum znam Panią która nie podałaby ręki takiej osobie, na pytanie
        > skąd wie czy dana osoba którą zna (znajoma, sąsiadka, osoba z pracy) nie usunę
        > ła ciąży kiedyś stwierdziła, że ona bardzo dobrze zna swoich znajomych smile
        > Bywa i tak.

        Ja zadaję to samo pytanie homofobom ("mojego dziecka pedał nie będzie uczył", "pedałowi ręki nie podam"). Tylko niestety to są zazwyczaj tak ograniczeni ludzie, tak zaściankowi, że nie wiedzą, że "pedał" nie ma tego napisane na czole, ani różowych piór w pupie nie nosi.
    • lineczkaa Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:20
      Nie.
    • czarnaalineczka Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:20
      do glowy by mi cos takiego nie przyszlo
    • sadosia75 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:22
      Tylko i wyłącznie z powodu aborcji? Nie.
    • asia_i_p Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:22
      Nie.
    • mondovi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:23
      Nie odwróciłam się.
      • tabakierka2 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:27
        odwróciła się = zerwała kontakt?

        nie wiem, czy bym się odwróciła. Nie byłam w takiej sytuacji. Pewnie nasze relacje uległyby zmianie...
        • jjod Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:28
          Pod tym względem, na szczęście, niektórzy członkowie mojej rodziny sa normalni.
          • nabakier Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:33
            którzy "niektórzy" są normalni? z ciekawości względem konstrukcji logicznej Twojej odpowiedzi pytam...
            • tabakierka2 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:35
              nabakier napisała:

              > którzy "niektórzy" są normalni? z ciekawości względem konstrukcji logicznej Two
              > jej odpowiedzi pytam...

              otóż to, którzy są normalni i co ta normalność oznacza?
              • jjod Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:38
                Co ta normalność oznacza?
                Że rozumieją, że aborcja to sprawa i wybór kobiety, a rodzenie dziecka (niechcianego) to nie jest obowiązek.
                • tabakierka2 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:40
                  jjod napisał:

                  > Co ta normalność oznacza?
                  > Że rozumieją, że aborcja to sprawa i wybór kobiety, a rodzenie dziecka (niechci
                  > anego) to nie jest obowiązek.

                  trochę inaczej zatem rozumiem 'normalność'.
                  • jjod Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:42
                    Każdy rozumie inaczej.
                    Dla mnie to co napisałam to powinna być oczywista oczywistośc, ale wiem, że niektórzy inaczej uważają.
                • nabakier Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:11
                  A to się przyłączam do nich smile
          • mamaemmy Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:36
            Hmm..
            Ja się nie odwróciłam ..bylam z nia jak usunęła,pocieszalam.
            Pod woch latach z premedytacja zdecydowala się na dziecko z kolejnym panem...z panem nie wyszlo..cóż,dzieck be-więc usunęła.
            No i jakos straciłam chec kontaktu jakiegos bardzo osobistego..
            Teraz ma pana nr 3 ,kolejny raz planuje dzieciątko(ma juz 36 lat) a ja sie modlę,aby nie zaszła,bo znów-pan odejdzie a ona znów wyskrobie ;/

            Od drugiej dziewczyny która znam-która RAZ usuneła,nie odwróciłam sie.Chciała sie nawet wyspowiadac,wiec zabroniłam jej ZWYKŁY kosciół,zaprowadzilam do zakonu..wyspowiadała się.rozgrzeszenie dostała...Tylko,żę ona drugiej ciązy w zyciu by nie usunęła..Tylko,że tej ciązy niestety miec nie bedzie,bo w wieku 16 lat (jej) pani doktor spartoliła aborcje;/
            O trzeciej osobie nie mówie bo to dosc znan osoba.Ale tez sie nie odwróciłam.
            • gazeta_mi_placi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:40
              Wszystkie aborcje były za czasów sprzed 1991 roku?
              • mamaemmy Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:43
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Wszystkie aborcje były za czasów sprzed 1991 roku?

                po 1991
            • gulcia77 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:49
              mamaemmy napisała:

              > No i jakos straciłam chec kontaktu jakiegos bardzo osobistego..
              > Teraz ma pana nr 3 ,kolejny raz planuje dzieciątko(ma juz 36 lat) a ja sie modl
              > ę,aby nie zaszła,bo znów-pan odejdzie a ona znów wyskrobie ;/
              Nie chwytam, a co ma aborcja do znajomości? Jeśli nie chce wychowywać sama dziecka, ma prawo. Jej macica. Ale jako powód zerwania znajomości wydaje mi się to... cokolwiek... śmieszne. A poza tym skąd wiesz, ze ona sobie jakichkolwiek modlitw życzy?!

              > Od drugiej dziewczyny która znam-która RAZ usuneła,nie odwróciłam sie.Chciała s
              > ie nawet wyspowiadac,wiec zabroniłam jej ZWYKŁY kosciół,zaprowadzilam do zakonu
              > ..wyspowiadała się.rozgrzeszenie dostała...

              Czy aby kościół nie jest instytucją "boską"??? I jeden kit, gdzie ta "spowiedź" ma miejsce, bo wszędzie traktuje się wiernych tak samo i w "zwykłym" kościele i w zakonie. Ten tekst umacnia mnie w moich przekonaniach, co do ewentualnej "boskości" tejże instytucji.

              A jeśli znałabyś osobę niewierzącą, która żadnej spowiedzi ani pocieszenia nie potrzebuje? I żadnego syndromu poaborcyjnego nie stwierdza się? Też zerwałabyś znajomość?
              • mamaemmy Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:58
                gulcia77 napisała:


                > Nie chwytam, a co ma aborcja do znajomości? Jeśli nie chce wychowywać sama dzie
                > cka, ma prawo. Jej macica. Ale jako powód zerwania znajomości wydaje mi się to.
                > .. cokolwiek... śmieszne.

                Nie musisz chwytac wszystkiego co inni napisali,tak samo jak w szkole-pewnie nie wszystko "chwytalaś" ?smile


                A poza tym skąd wiesz, ze ona sobie jakichkolwiek mod
                > litw życzy?!

                OJP to była ironia ..
                >
                > > Od drugiej dziewczyny która znam-która RAZ usuneła,nie odwróciłam sie.Ch
                > ciała s
                > > ie nawet wyspowiadac,wiec zabroniłam jej ZWYKŁY kosciół,zaprowadzilam do
                > zakonu
                > > ..wyspowiadała się.rozgrzeszenie dostała...
                >
                > Czy aby kościół nie jest instytucją "boską"??? I jeden kit, gdzie ta "spowiedź"
                > ma miejsce, bo wszędzie traktuje się wiernych tak samo i w "zwykłym" kościele
                > i w zakonie. Ten tekst umacnia mnie w moich przekonaniach, co do ewentualnej "b
                > oskości" tejże instytucji.

                Ano widzisz,jak znasz temat.Nie znasz i tyle.Zapraszam do Krakowa,na msze w "zwyklym kosciele" i na msze u np Dominikanow.Nawet jak nie wierzysz-dla rozeznania.Zobaczysz roznice.Tam też są LUDZIE.Jedni tacy,drudzy tacy.Niestety.


                >
                > A jeśli znałabyś osobę niewierzącą, która żadnej spowiedzi ani pocieszenia nie
                > potrzebuje? I żadnego syndromu poaborcyjnego nie stwierdza się? Też zerwałabyś
                > znajomość?

                Ależ skąd,ale o trzeciej osobie nie piszę,gdzyz jest znaną osobą i nie powinnam nic pisac na ten temat ,ale bynajmniej nie zerwalam znajomosci.
                • gulcia77 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:03
                  Byłam i Katowicach w Bazylice na Ligocie i u Dominikanów w Krakowie, z tym, że Dominikanie jeszcze jakimś cudem uszanują fakt, ze ktoś nie wierzy. Tak z ciekawości porównawczej. Dla mnie jedna bzdura. Podśmiewam się, bo cały mit o "boskości" upada, jeśli osoba wierząca stwierdza, ze i tu i tu są ludzie.
                  Nie proszę o pisaniu o znanej osobie, po prostu szokuje mnie myśl, że fakt przeprowadzenia aborcji może być jakimkolwiek powodem do zerwania znajomości. NAwet, jeśli zdarzyło się to więcej niż raz. To raczej całokształt o człowieku świadczy, a nie stosunek do macierzyństwa.
                  • gulcia77 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:05
                    To jest do mamaemmy. Drzewko zdurniało.
                    • mamaemmy acha,ale to Twoje zdanie.Poza tym nie znasz calej 01.02.12, 14:11
                      sytuacji.
                      Nie chce mi sie z Toba gadac,poza tym.
                      • gulcia77 Re: acha,ale to Twoje zdanie.Poza tym nie znasz c 01.02.12, 15:10
                        Na brak argumentów nic nie poradzę smile Miłego dzionka smile
                        • kropkacom Re: acha,ale to Twoje zdanie.Poza tym nie znasz c 01.02.12, 15:19
                          Jak się kończą argumenty trzeba chociaż nakłamać, prawda?
                          • gulcia77 Re: acha,ale to Twoje zdanie.Poza tym nie znasz c 01.02.12, 15:29
                            Nie kłamałam kropeczko. Wszystko się zgadza (jak również te SENSACYJNIE wyciągnięte moje stare posty ). Znudziło mi się smile Ale w tym wypadku nigdy mi się nie znudzi walka o pro-choice.
                            • kropkacom Re: acha,ale to Twoje zdanie.Poza tym nie znasz c 01.02.12, 17:00
                              Jakby chciał twoje życie przedstawione w postach poskładać do kupy wyszedł by jakiś straszny cudak big_grin Brnij dalej kłamczuszku.
                  • kannama Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 17:22
                    a ja chwytam...świadomie zachodzić w ciąże, by zatrzymać faceta, a jak sie nie uda to usunąć to dla mnie tak samo niecne jak sportsmenki co zachodziły w ciąze, żeby sobie wydajność poprawić a potem usuwały.
                    • gulcia77 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 17:46
                      Tylko, że to jest JEJ głupota...
                      • nangaparbat3 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 18:45
                        gulcia77 napisała:

                        > Tylko, że to jest JEJ głupota...

                        Taż oczywiście, że JEJ. Ale myślę, że z NIĄ albo nie chciałabym sie już zadawać, albo owszem - ale trochę jak z kimś bardzo chorym czy upośledzonym.
                • iuscogens Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 15:36
                  mamaemmy napisała:

                  > A poza tym skąd wiesz, ze ona sobie jakichkolwiek mod
                  > > litw życzy?!
                  >
                  > OJP to była ironia


                  tak sobie pomyślałam, że tak naprawdę to byłby dobry pomysł, serio mogłabyś się zacząć za nią modlić (nie informując jej o tym, żeby nie wyszło, że ją nękasz czy coś w tym stylu), wysiłek prawie żaden, a może rzeczywiście ja od tej kolejnej aborcji uchroni?? Przemyśl to smile
        • gazeta_mi_placi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:31
          Dlaczego tego nie wiesz? Od czego by to zależało?
        • mondovi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:40
          > nie wiem, czy bym się odwróciła. Nie byłam w takiej sytuacji. Pewnie nasze rela
          > cje uległyby zmianie...
          Moje relacje z osobą po aborcji też uległy zmianie - wiesz w jakim kierunku? - wsparcia, które było potrzebne, jak nigdy dotąd. I nie, nie usunęłabym dziecka i tak, uważam, że każdy ma prawdo do decydowania o tym.
          • tabakierka2 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:42
            mondovi napisała:


            > Moje relacje z osobą po aborcji też uległy zmianie - wiesz w jakim kierunku? -
            > wsparcia, które było potrzebne, jak nigdy dotąd.


            OK, tak było w Twoim przypadku.
            Nie wiem, jak byłoby gdyby temat dotyczył mnie i jakiejś mojej koleżanki. Raczej większość zna moje podejście do tematu aborcji, więc pewnie nie szukałyby wsparcia we mnie - tak myślę, ale nie wiem.
            • mondovi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:04
              >Nie wiem, jak byłoby gdyby temat dotyczył mnie i jakiejś mojej koleżanki.
              Nie chodziło o jakąś moją koleżankę, tylko bliską mi osobę.
              • tabakierka2 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:07
                mondovi napisała:

                .
                > Nie chodziło o jakąś moją koleżankę, tylko bliską mi osobę.

                OK, zatem wstaw w miejsce koleżanki bliską osobęwink
                • mondovi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:57
                  Ok, rozumiem Twoje podejście.
          • ira_07 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 19:49
            > Moje relacje z osobą po aborcji też uległy zmianie - wiesz w jakim kierunku? -
            > wsparcia, które było potrzebne, jak nigdy dotąd.

            Zapytam serio, niezłośliwie - jeśli abortowany płód to nie człowiek, tylko zlepek komórek (dla zwolenniczek aborcji), to po co wsparcie? Wszak często się płód porównuje do paznokci czy włosów (komórki ludzkie). Czy po wizycie u fryzjera trzeba komuś wsparcia? No tak na logikę?
            • iuscogens Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 19:53
              Urodzone dziecko to też zlepek komórek, każda osoba która pisze na forum to też zlepek komórek. Co do porównywania zarodka/płodu do obciętych włosów czy paznokci (a sama tez takie mądrości czytałam) to niestety po raz kolejny kłania się porażający brak wiedzy uncertain
    • attiya Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:31
      ze co??
      a dlaczego miałabym się od niej odwrócić???
      bo dokonała aborcji?
    • nabakier Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:37
      hehe, ale pytanie...big_grin
      nie, nie odwróciłabym się, jestem normalna smile
      • guderianka Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:40
        Jeśl byłaby dumna z tego co zrobiła, mówiła o tym wszem i wobec podsuwając innym swój przykłąd i swoje "rozwiązanie problemu" itp - to pewnie nie darzyłabym jej szacunkiem i sympatią, ergo-nie byłaby na liście uwielbianych
        • nabakier Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:48
          Ciąża i jej utrzymanie/usunięcie jako takie to chyba nie są generalnie kategorie do dumy, jakoś tak mi się zdajes takie Ale np. pozytywne rozwiązanie trudnego problemu związanego z ciążą już tak. gdyby takiej kobiecie udało się oprzeć presji rodziny/środowiska (np. twardokatolickiego) - już z tak. Ma być z czego dumna.
          • guderianka Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:29
            Kwestia podejścia
            dla mnie ciąża i jej utrzymanie to powód do dumy
            a sformułowanie "pozytywne rozwiązanie"-nijak MInie pasuje do aborcji/skrobania/usuwania/terminacji ciązy
            • ciociacesia bo to jest takie dziwne? 01.02.12, 15:18
              ze trzeba sie tłumaczyc z tego ze sie nie pochwala? i nie popiera takiego 'rozwiązania' sytuacji? to tak jak z byciem kochanka zonatego faceta - podobno to nie babki wina, bo ona nikomu nie slubowala, ale jakos tak w moich oczach to ona robi swinstwo i tyle
              • guderianka Re: bo to jest takie dziwne? 01.02.12, 17:13
                Ano widzisz. Teraz jest trendy bycia "za" zauwazyłaś ?
                I bycie tolerancyjnym tyle że jakoś w obliczu innego zdania niż zdanie trendy ta tolerancja drastycznie sie kurczy..
                • gulcia77 Re: bo to jest takie dziwne? 01.02.12, 17:49
                  Przy pro-choice sprawa jest prosta jak drut - uważasz, że każdy zarodek jest święty? Nikt Ci tego nie zabrania. Rodźcie sobie ile chcecie. Przecież zwolennicy aborcji nie chcą usuwać wszystkich ciąż, tylko nie chcą zmuszać do rodzenia i dają WOLNY WYBÓR kobiecie. W którym miejscu jest tu nietolerancja???
                  Nietolerancja to jest istniejące prawo: my wiemy lepiej i my będziemy rządzić brzuchem każdej kobiety!
                  • guderianka Re: bo to jest takie dziwne? 01.02.12, 17:57
                    Proszę Cię, wypij szklankę zimnej wody albo może wylej sobie na głowę i ochłoń. Nie częstuj mnie demagogicznymi i propagandowymi hasłami bo dostanę niestrawności.
                    Nie dokonuj akcji wkomponowania mojego zdania na temat wyboru każdej kobiety do haseł ruchu pro-choise, nie dopasowuj i nie szukaj podobieństw, nie szukaj podekstów i nie czytaj między wierszami.
                    Nietolerancją jest postawa wobec osób, które -bezczelne!-śmią powiedzieć, że aborcja jest dla nich nieakceptowalna gdy jest dokonywana w formie kaprysu, metody antykoncepcji, tudzież traktowana jako "pozytywne rozwiązanie". Gdzie tolerancja w takim razie pytań skoro nawet Ty nie przeczytawszy dokładnie wypowiedzi wyżej wyjeżdzasz z hasłami pro-choise, wykorzynikami i nie zrozumieniem wypowiedzi-bo nie przyłożyłaś sie do zastanowienia sie nad nią ?
                    • gulcia77 Re: bo to jest takie dziwne? 01.02.12, 18:06
                      A co z tym, że dla wielu kobiet to jest pozytywne rozwiązanie? Przecież nie siedzisz w duszy i w życiu każdej kobiety, żeby móc ją oceniać. Nawet, jeśli traktuje to jako metodę antykoncepcji (jak to przez wieki było i tego nie zmienisz). Tobie się wydaje, że masz jedynie słuszną koncepcję. No i dobrze - stosuj ją, ale we własnym życiu, a odczep się od innych.
                      Żeby było jasne, nie mogę mieć własnych dzieci, choć całe życie było to moje pragnienie. I ja osobiście nigdy nie dokonałabym aborcji. Ale mam świadomość, że ja to nie są wszystki inne kobiety.
                      Ochłoń, przeczytaj na spokojnie i zastanów się.
                      • guderianka Re: bo to jest takie dziwne? 01.02.12, 20:44
                        Nie, to nie jest pozytywne rozwiązanie. Z samej definicji coś , co nie jest etyczne i jest wbrew naturze, co oznacza zakończenie czegoś nie jest pozytywne. Zgadzam się, że subiektywnie może być lepszym rozwiązaniem ponieważ ale nie , że jest pozytywne.
                        Pozytywne oznacza przyjemne, korzystne, właściwe. Nijak aborcja mi tu nie pasuje.

                        Nie chce mi się z Tobą gadać i nie widzę sensu bo jesteś tak zacietrzewiona albo nie nauczona dyskutować, że nie czytasz co się pisze. Nie oceniam. Nie mam koncepcji. Nie mam misji. Wyrażam swoje zdanie.
                        • gulcia77 Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 09:22
                          Już Ci anorektyczna napisała, że mieszanie etyki z biologią to bzdura. Przeczytaj sobie "kultura jako źródło cierpień" Freuda, a potem jeszcze raz pomyśl, co jest naturą, a co biologią.
                          • guderianka Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 12:42
                            Pozycja ta nie traktuje o połączeniu biologii z naturą smile
                            I podaj mi argumenty, dla których nie mogę w swoich poglądach mieszać etyki z biologią ? Czekam chociaż na jeden rozsądny argument wink
                            • gulcia77 Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 13:00
                              Choćby dlatego, ze to tak, jakby łączyć medycynę z automatyką wink
                              Poza tym, to ty używasz argumentów w stylu: "naturalne jest"
                              Naturalny to jest dobór naturalny i kierowanie się instynktem. Etyka jest trochę inną wartością.
                              Poza tym piszesz, że Życie jest kategorią nadrzędną. A co z jakością tegoż? A co z wyborem, które życie jest najważniejsze?
                              • guderianka Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 13:24
                                Pudło-automatyka, robotyka, telemedycyna- łączą się ze sobą wink
                                Poza tym, to ty używasz argumentów w stylu: "naturalne jest"


                                Jesli cytujesz to poproszę o kontekst a nie dwa słowa wyrwane z całej wypowiedzi

                                Etyka jest troch
                                > ę inną wartością.


                                Cóż z tego, ze inną ? To oznacza że gorszą?NIepotrzebną?
                                Życie jest kategorią nadrzędną.

                                Znowu wyrwane.
                                Nadrzędną w aspekcie przykładów jego ratowania i odbierania. Zakładam, że Ty również nie akceptujesz odbierania życia -morderstwm, zabójstw, wypadków spowodowanych głupotą ( po pijaku)

                                A co z jakością tegoż? A c
                                > o z wyborem, które życie jest najważniejsze?



                                A co z jakością tegoż? A c
                                > o z wyborem, które życie jest najważniejsze?

                                Zauważyłaś-ale chyba nie, bo stąd nasza cała dyskusja, - że ja NIE OCENIAM?
                                Nie podejmuję kwestii oceny aborcji spowodowanej różnymi czynnikami - przeraża mnie zwyczajność tego procederu, łatwość usprawiedliwiania, szukania wymówek, unikania odpowiedzialności moralnej i udawania, że wszystko jest ok podczas gdy nie jest to ok. Nie godzę się z traktowaniem tego zabiegu jak zabiegu wyrwania zęba..Rozumiesz?
                                • gulcia77 Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 15:23
                                  Najpierw NIE OCENIAM, a potem nie godzę się w jednym poście. Tak trochę bez sensu.
                                  Ale załóżmy jedno, czy zgodziłabyś się na dostosowanie prawa do standardów europejskich?? Bo mnie o to cały czas idzie, żeby kobiety miały WYBÓR, a jak one do tego podchodzą - ich broszka. Jedna będzie miała osławiony syndrom poaborcyjny (opieka psychologa powinna być zapewniona zarówno PRZED jak i PO ewentualnej aborcji, na życzenie kobiety), po innej spłynie jak po kaczce. Tylko co Ci do tego, jak która to przejdzie? Mnie chodzi o to, żeby to nie był cyrk i temat tabu, a normalny element rzeczywistości, załatwiany między lekarzem, kobietą i ewentualnie psychologiem, a nie oręż w walce o rząd dusz. Bo tak się składa, że moja dusza chce żyć po swojemu. I podejrzewam, że gros ludzi tak właśnie ma.
                                  • guderianka Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 17:24
                                    Jessuuu. no nie godzę się- boli mnie to, uwiera, sprawia że rozmyslam, biję się z myślami. Gdzie Ty masz tu ocenę kogokolwiek.?

                                    Ale załóżmy jedno, czy zgodziłabyś się na dostosowanie prawa do standardów euro
                                    > pejskich??


                                    Czyli ? Konkretnie, jakie to standardy.
                                    Jestem za wyborem każdej kobiety, niech sobie robi co chce, niech zdycha z bólu, wije się z rozpaczy, śmieje sie w głos lub upija, Niech sobie robi co chce. Ja sobie pozwolę mieć tylko zdanie, że w moim systemie wartości nie ma zrozumienia dla aborcji jako "kaprysu" lub formy antykoncepcji, nie ma zrozumienia do aborcji zamiast zabezpieczenia-bo skoro jest ona powszechna, zwyczajna jak splunięcie i ogólnodtsępna jak szalet publiczny to każda może korzystać.

                                    Tylko co Ci do te
                                    > go, jak która to przejdzie?


                                    Nie wiem czy zauważyłaś ale wątek stawia pytania czy odwróciłabym sie od osoby która dokonała aborcji. Napisałam że tak jesli byłaby dumna z tego czynu, epatowała nim i dawala innym rady jak cudownie łatwo rozwiązać problem. I to mi do tego. Ja nie poruszam kwestii samopoczucia innych ale mojego wobec innych stosunku.

                                    Mnie chodzi o to, żeby to nie był cyrk i temat tabu
                                    > , a normalny element rzeczywistości, załatwiany między lekarzem, kobietą i ewen
                                    > tualnie psychologiem, a nie oręż w walce o rząd dusz


                                    Zgadzam sie, intymna sprawa, prywatna, osobista, Nie na pokaz, nie dla trendu, nie jako coś zwyczajnego

                                    Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

                                    George Bernard Shaw
                  • ira_07 Re: bo to jest takie dziwne? 01.02.12, 19:56
                    A czy trudno zrozumieć, że dla przeciwników aborcji płód to człowiek? I "wybór" nie dotyczy ciała kobiety, a ciała innego człowieka? Nawet jeśli dla Ciebie to tylko zarodek, potencjalny człowiek, to tak trudno zrozumieć punkt widzenia innych? I zrozumieć skąd sprzeciw?

                    Przecież zwolennicy
                    > aborcji nie chcą usuwać wszystkich ciąż, tylko nie chcą zmuszać do rodzenia i
                    > dają WOLNY WYBÓR kobiecie.

                    A czy jak kobiecie się dzidzia znudzi to może ją utopić? No bo to WYBÓR, nikt cudzych dzieci topił nie będzie.

                    > W którym miejscu jest tu nietolerancja???

                    W tym, że jak się aborcji sprzeciwiasz to jesteś ciemnogrodem i nawet kulturalnie dyskutując "narzucasz swoje zdanie", co zarzucono Guderiance chyba.

                    > Nietolerancja to jest istniejące prawo: my wiemy lepiej i my będziemy rządzić b
                    > rzuchem każdej kobiety!

                    I tu jest problem "pro-choice". Nie potraficie zrozumieć, ze kobieta sobie ze swoim brzuchem może robić co chce, ale aborcja to nie tylko sprawa jej brzucha, ale ciała innego człowieka.
                    • gulcia77 Re: bo to jest takie dziwne? 01.02.12, 20:02
                      Z tym, ze to "ciało innego człowieka" niema możliwości rozwijania się poza organizmem kobiety. A to kobieta jest w ciąży, której MOŻE NIE CHCIEĆ.
                      Oczywiście, że zaraz usłyszę najbanalniejszy argument, że nie musiała się kochać. Otóż czasem nie miała wyboru.
                      • iwles Re: bo to jest takie dziwne? 01.02.12, 20:22
                        gulcia77 napisała:


                        > ... nie musiała się kochać. Otóż czasem nie miała wyboru.


                        mówisz o gwałcie?
                        • gazeta_mi_placi Re: bo to jest takie dziwne? 01.02.12, 20:49
                          Nie tylko, są kobiety które mają wysokie libido i nie ma przebacz, muszą mieć seks!
                          • iwles Re: bo to jest takie dziwne? 01.02.12, 20:59

                            jak każde uzależnienie, seksoholizm też można leczyć. Jeśli się chce oczywiście. I tu dochodzimy do sedna - że to jednak wolny wybor. A gulcia pisala o braku wyboru.
                            • gulcia77 Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 09:24
                              Mówię o środowiskach, przez niektórych zwanych tradycyjnymi, dla mnie prymitywnymi, w których mąż zawsze ma prawo. Ewentualnie klient. Przypomnieć Ci, że jeden z polityków uważał, że nie da się zgwałcić prostytutki. Niektórzy uważają, że nie można zgwałcić własnej żony. Taki lajf.
                              • iwles Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 09:36

                                jesteś strasznie agresywna w swoim wypowiedziach, a zarzucałaś Guderiance, że próbuje narzucać swoje zdanie innym, kiedy ona tylko wyrażała swoją opinię. Ty zaś obrażasz i wyśmiewasz, jeśli ktos ma inne zdanie niż ty. Nie umiesz normalnie, kulturalnie, szanując opinie innych, bronić swoich poglądów?

                                A wystarczyło odpowiedzieć na mój post, że "tak, chodziło mi o gwałt", ale nie, ty musiałaś z siebie wylać całą rzekę szyderstwa, byle pokazać, że ten, kto ma inne zdanie jest głupi i prymitywny uncertain

                                I jeśli chodzi o gwałt w rodzinie to mylisz się bardzo, nie dotyczy on tylko tzw. tradycyjnych rodzin (i tu znowu obrażanie - tradycyjny, to na pewno prymitywny, w której dochodzi do przemocy).
                                Nigdy nie wiesz, co w jakim domu, wydawałoby się partnerskim, kryje się za zamkniętymi drzwiami i z drugiej strony - nie w każdej tradycyjnej rodzinie dochodzi do gwałtu.
                                Lecisz stereotypami uncertain
                                • gulcia77 Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 09:58
                                  Wiem, że gwałt nie jest wyjątkowym przeżyciem i tylko w prymitywnych rodzinach. Jednak wielu ludzi gwałtem tego nie nazywa i to dla mnie jest straszne.
                                  Ja po prostu nie umiem zrozumieć tego larum. W casach kiedy aborcja była dostępna nie było tylu problemów. Uważam, ze jednak powinniśmy wróciźć do wypracowanego modelu i tyle. Nie chcesz - nie usuwaj. Nikt Cię nie zmusi. Ale nie uważaj, że akurat ty masz rację.
                              • iuscogens Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 10:29
                                gulcia77 napisała:

                                > Mówię o środowiskach, przez niektórych zwanych tradycyjnymi, dla mnie prymitywn
                                > ymi, w których mąż zawsze ma prawo.

                                przez kogo związki, w których mąż gwałci żonę są nazywane tradycyjnymi??
                                Gulcia, czy ty na pewno zastanawiasz się zamiast coś napiszesz??
                                • aniorek Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 11:11
                                  Uczepilas sie nazewnictwa, oczywiscie zwinnie pomijajac sedno sprawy, ze Gulcia MA RACJE. takie rzeczy sie dzieja, szczegolnie w kraju patriarchalnym, jakim jest Polska.
                                  • ciociacesia ale powiedz mi w jaki sposob aborcja rozwiazuje 02.02.12, 11:15
                                    sytuacje tej gwalconej przez meza kobiety?
                                    jej najmniejszym problemem jest ciaza, nie to ewentualne dziecko jest jej wrogiem i oprawca tylko maz gwalciciel
                                    • gazeta_mi_placi Re: ale powiedz mi w jaki sposob aborcja rozwiazu 02.02.12, 11:20
                                      Bez dziecka łatwiej takiej kobiecie (każdej, nie tylko takiej co ją mąż gwałci) odejść niż z dzieckiem.
                                    • gulcia77 Re: ale powiedz mi w jaki sposob aborcja rozwiazu 02.02.12, 11:40
                                      Ma mniej gąb do wykarmienia. Zazwyczaj też w takich sytuacjach mąż nie chce kolejnego dziecka i to wina kobiety, że on się spuścił.
                                      My sobie tak pitu-pitu na forum, a jakoś nikt (albo prznajmniej niewiele obrończyń, żeby nie być posądzoną o generalizowanie) w żaden sposób nie pomaga kobietom żyjącym w biedzie, niewykształconym etc.
                                      Na Podkarpaciu dowiedziałam się, że są dziewczyny, które NIE WIEDZĄ, że tabletami mogą sobie ograniczyć możliwość urodzenia 5 dziecka, bo przecież chłop gumy nie założy.

                                  • iwles Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 11:18

                                    jasne, tylko w Polsce uncertain

                                    następna, która leci stereotypami.
                                    • gulcia77 Re: bo to jest takie dziwne? 02.02.12, 11:46
                                      A czy ja gdziekolwiek napisałam, ze tylko w Polsce??? uncertain
                                      Ale po wyjeździe moich rodziców na Podkarpacie (bardzo często ich odwiedzamy) i po poznaniu ich sąsiadów dotarło do mnie w jakiej enklawie wiedzy i wolności żyłam od dzieciństwa. Sytuacje, o których piszę nie są tam wcale rzadkością, a co więcej kobity przy obieraniu fasoli sobie opowiadają, jak to Stasek znowu wczoraj ją zmusił i co to będzie jak piąty dzieciak będzie. I że w Jaśle to jest taki dochtór.
                                      Tak drogie panie, tak wygląda Polska spoza ekranu monitora.
                    • sumire Re: bo to jest takie dziwne? 01.02.12, 20:05
                      tolerancja winna chyba działać w obie strony. osobiście w argumentacji z gatunku 'a czy odłączyłabyś babcię od aparatury, czy żyjące już dziecko też byś ukatrupiła' przejawów tolerancji nie dostrzegam, przykro mi.
    • poppy_pi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:37
      Nie!
    • beataj1 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:37
      Wykonanie aborcji nie jest dla mnie wydarzeniem które mogłabym ocenić pod względem moralnym. Jesli kobieta dochodzi do wniosku że nie chce rodzić to oznacza że nie chce i koniec nie ma tu nic do oceniania.

      Ba, w niektórych sytuacjach zastanawiam się czy dziewczyna nie miała w rodzinie kogoś mądrego kto doradziłby jej aborcje w pewnych sytuacjach. Mam w rodzinie 18 latke w ciąży z nie za bogatej rodziny z tatusiem dziecka który na wieść o ciąży podziękował za współpracę. Decyzja o urodzeniu dziecka moim zdaniem nie najmądrzejsza - ale co tam nie moja macica nie moja sprawa.
    • sumire Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:37
      nie. jedną taką osobę mam w najbliższej rodzinie, z drugą od lat się przyjaźnię.
    • echtom Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:38
      Nie. Dziwne pytanie. Rozumiem, że chciałaś wywołać dyskusję na 300 postów?
      • kropkacom Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:49
        Dlaczego dziwne? Bo niesamowite, ze ktoś mógłby z tego powodu obrócić na piecie in zapomnieć jak masz na imię? No cóż... O aborcji było wiele wątków i zadowolona z wyboru forumka to wrzód na dupie całego forum. Pytam jak realu byście się zachowały? Stąd pytanie o bliską osobę. Poza tym nie musisz podbijać wątku.
        • tabakierka2 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:52
          kropkacom napisała:

          i zadowol
          > ona z wyboru forumka to wrzód na dupie całego forum.

          a o co chodzi?

          Pytam jak realu byście się
          > zachowały? Stąd pytanie o bliską osobę.

          trudno czasami zdeklarować jakieś zachowanie, jeśli nie było się w jakiejś sytuacji.
          Ja przynajmniej nie bardzo potrafię sobie siebie w takiej sytuacji wyobrazić...
        • nenia1 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:59
          kropkacom napisała:

          > Dlaczego dziwne? Bo niesamowite, ze ktoś mógłby z tego powodu obrócić na piecie
          > in zapomnieć jak masz na imię? No cóż... O aborcji było wiele wątków i zadowol
          > ona z wyboru forumka to wrzód na dupie całego forum.

          Wiem z pewnością, ze nie odwróciłabym się, bo znam dwie takie osoby, a jedną z nich jest moja bliska koleżanka. Jednak mówieć szczerze, nie widzę wielu powodów by głosić beztroskie zadowolenie z aborcji, nie przeginajmy w drugą stronę. Lekkie traktowanie aborcji jak np. środek antykoncepcyjny nie świadczy o zbyt wielkiej refleksji.
          • gazeta_mi_placi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 18:49
            A czemu niezbędna jest refleksja? Nawet jeżeli dziewczyna nie czuje refleksji to już po ptokach, ciąża usunięta, zatem co to zmieni czy czuje refleksje i ma np. wyrzuty sumienia czy nie? Stało się i już. Refleksja czy brak refleksji (nawet dla pro-lifowców) niczego tu nie zmieni.
    • rubia88 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:39
      nie, to w końcu jej życie
      • aniaturek0409 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:52
        mimo iż jestem wielką przeciwniczką aborcji szczególnie takiej dla wygody to nie odwróciła bym się od osoby która to zrobiła. Jej życie jej sprawa i jej sumienie. Mimo iż nie dała bym odczuć tego tej osobie i nie uzewnętrzniała swoich poglądów ale straciła by dużo w moich oczach bo była by dla mnie morderczynią swojego dziecka, taką samą jak ta która po porodzie wrzuca dziecko do śmietnika.
    • gabi683 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:40
      a w życiu!
    • ciociacesia zalezy 01.02.12, 13:42
      ale raczej tak, za duza roznica przekonan zeby sie dogadac
      • gulcia77 Re: zalezy 01.02.12, 15:12
        A jeśli byłaby ta kobieta po prostu dobrym, serdecznym człowiekiem??
        • ciociacesia to chyba mialaby jakies 01.02.12, 15:20
          opory przed usunieciem ciazy? mam dysonans opod tym wzgledem. dziecko jest jakas pozytywna wartoscia dodana na swiecie i tyle
          • gulcia77 Re: to chyba mialaby jakies 01.02.12, 15:45
            Rozmawiałam. Nie miała oporów, nie żałuje, a i tak jest chyba najlepszym człowiekiem jakiego znam. Usunęła w czasach, gdy było to legalne, bo jest kobietą w wieku mojego ojca. Dowiedziałam się o tym ze zwykłej rozmowy, ot informacja, bez szeptania i sensacji. Ale jak straciłam pierwszą ciążę, to do niej pojechałam lizać rany.
            I są sytuacje, gdy dziecko nie jest wartością dodaną. Ze szczególnym uwzględnieniem dobra narodzonego dziecka.
            • ciociacesia bla bla bla 01.02.12, 16:38
              moze i sa, ale ja takich nie znam
              • aniorek Re: bla bla bla 02.02.12, 11:13
                no pewnie, bo skoro o czyms nie wiesz, to to na pewno nie istnieje.
                • ciociacesia nie mowie ze nie istnieje 02.02.12, 11:18
                  mowie ze nie znam i nie widzialam i wcale sie nie pale zeby poznawac. jesli ktos z moich przyjaciol/znajomych znalazlby sie w ciezkiej sytuacji wspieralabym w znalezieniu najlepszego rozwiazania - nie wykluczam tu tez mniejszego zla jesli dobra by nie bylo jak znalezc.

                  ale juz mowienie o tym ze aborcja to dla dobra tego nienarodzonego dziecka to mnie pustym smiechem napełnia.
                  --
                  'Im mniej rozmiarów, tym bardziej elitarny sklep. Worów nie sprowadzamy, mutantów nie popieramy.'
    • lilly_about Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:48
      Nie. Znam taką osobę. Usunęła, bo wpadła z kochankiem.
    • rosapulchra-0 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:50
      Powiedz mi, kropko, dlaczego miałabym się odsunąć. Jakieś realne powody podaj, proszę.
      • kajmanik Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:51
        nie
      • rosapulchra-0 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:51
        Dodam jeszcze od siebie niepopularne zdanie, że podejrzewam, że większość ematek musiałaby się odsunąć od swoich rodzonych matek, które na swoich sumieniach mogą mieć po kilka aborcji nawet.
        • carmita80 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:55
          rosapulchra-0 napisała:

          > Dodam jeszcze od siebie niepopularne zdanie, że podejrzewam, że większość emate
          > k musiałaby się odsunąć od swoich rodzonych matek, które na swoich sumieniach m
          > ogą mieć po kilka aborcji nawet.


          big_grinbig_grinbig_grin No tez prawda

          Nie, nie odsunelabym sie, bo nie traktuje aborcji jako czegos godnego potepienia i nie interesuja mnie czyjes decyzje. Znam kilka osob, ktore mialy aborcje ale zadnej z syndromem poaborcyjnym. smile
        • lejla81 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:24
          No właśnie. Pisałam to już w wątku o M. Czubaszek. Naprawdę powinnyśmy się cieszyć, że mamy takie możliwości antykoncepcyjne i dzięki temu możemy uniknąć podobnych dylematów.
          Czy nam się podoba, czy nie - jeszcze pokolenie wstecz aborcja była traktowana jako coś zupełnie normalnego i większość z nas musiałaby zapewne odwrócić się od własnych matek.
        • martishia7 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 15:33
          O na pewno nie matki. Teściowe co najwyżej.
          • rosapulchra-0 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 15:53
            martishia7 napisała:

            > O na pewno nie matki. Teściowe co najwyżej.

            Słuszna uwaga big_grinbig_grinbig_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 18:51
            Święta prawda big_grin
    • nisar Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:52
      Rozumiem, że to pytanie na fali wypowiedzi p. czubaszek?

      Nie, nie odsunęłabym się od kobiety, która usunęła ciążę. Odsunęłabym się natomiast natychmiast od kobiety, która by się tym faktem chwaliła i była z tego dumna - tak jak p. czubaszek. Mimo wszystko nie jest to decyzja, która powinna napawać dumą.
      • mamaemmy Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:04
        nisar napisała:
        >
        > Nie, nie odsunęłabym się od kobiety, która usunęła ciążę. Odsunęłabym się natom
        > iast natychmiast od kobiety, która by się tym faktem chwaliła i była z tego dum
        > na - tak jak p. czubaszek. Mimo wszystko nie jest to decyzja, która powinna nap
        > awać dumą.

        ano wlasnie.
    • hawa.etc Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 13:58
      Nie odwróciłabym się od kogoś, kto po prostu usunął ciążę, raz, czy więcej razy. Jestem z frakcji pro-choice.

      Natomiast gdybym miała w otoczeniu kogoś, kto łazi i głośno opowiada o uldze po zabiegu, jak o uldze po pozbyciu się zaparcia i o tym, że by się rzuciła pod pociąg, jakby nie mogła usunąc, bo dzieci są takie ble i fuj, to pewnie nie chciałabym utrzymywać z taką osobą bliższych stosunków. Nie cierpię takiej egzaltacji.
      • toxicity1 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:11
        Nie odwróciłam się.
        Po "fakcie" nigdy do tego nie wracałyśmy...
      • bi_scotti Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:12
        Skad ta "osoba" w tytule watku? Poki co to chyba w takiej sytuacji moze byc tylko "kobieta" tongue_out
        Gdybym sie miala odwrocic od tych znajomych/relatives, o ktorych wiem, ze usunely ciaze bylabym zdecydowanie bardziej samotna, a gdyby jeszcze doliczyc te, o ktorych nie wiem na pewno to juz chyba moglabym sie kolegowac wylacznie z facetami, jedna ortodoksyjna Zydowka i kilkoma Muzulmankami. Za duze straty towarzyskie big_grin
        • mea.may Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:27
          Mało brakowało, a moja matka usunęłaby mnie - tylko interwencja ojca,który postawił ultimatum,albo rodzisz,albo się rozwodzimy (miał już 40 lat i chciał bardzo mieć dziecko) sprawiła,że jestem na świecie. A moja matka,młodsza od ojca o 14 lat chciała się tylko bawić. I tak jej zostało.Wpawdzie urodziła jeszcze moją siostrę, ale nie była nami specjalnie zainteresowana nigdy, nawet kiedy mój ojciec zmarł na raka. (miałyśmy wtedy 7 i 6 lat) Usunęła pięć ciąż, nigdy tego nie ukrywała. Są kobiety,które nigdy nie powinny mieć dzieci - moja matka do nich należy.
          • gulcia77 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 15:19
            Widzisz, to jest właśnie główny powód, dla którego wybór powinien być zapewniony. Kobieta zazwyczaj doskonale wie, czy dzieci mieć chce, czy nie. Obejrzałam sobie "Musimy porozmawiać o Kevinie" i to mnie utwierdziło jeszcze bardziej w moich poglądach. Macierzyństwo oczywiście może zapewnić wieczne szczęscie, ale, niestety, może też doprowadzić do tragedii.
    • jdylag75 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:27
      Nie odwróciłam się.
      Natomiast też nigdy nie byłam szczególnie zaprzyjaźniona, ot normalne stosunki rodzinne.
      • jjod Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:46
        Dziecko niechciane, na dodatek w nieodpowiednim momencie życia to jest moim zdaniem jak najbardziej powód do aborcji.
        Nie należę do osób pro-life.
    • wronka30 Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:48
      Nie nie odwrocilabym sie. Jendak ta osoba na pewno wiedzialaby jakie jest moje stanowisko wobec aborcji, tego bym nie kryla na pewno.
    • drinkit Re: Odwróciłybyście się od osoby, która usunęła c 01.02.12, 14:54
      Oczywiście że bym się nie odwróciła. Aborcja nie jest dla mnie zdrożną sprawą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka