nangaparbat3
02.02.12, 16:31
W innym wątku Kamelia napisała:
Ten syndrom poaborcyjny jest czysta imaginacja ruchów ultrakonsterwatywnych. Może wystepuje u kobiet, które nie były pewne do końca, które uległy namowom, czy [b]młode kobiety, którym kochajacy rodzice złozyli "oferte nie do odrzucenia". [/b]
Pracuję od prawie 20 lat w liceum, i w tym czasie pamietam 4 (słownie: cztery) dziewczyny w ciąży (co roku do szkoły chodzi około 450 nastolatek). Nie wierzę, po prostu nie wydaje mi się w żaden sposób możliwe, by te trzy dziewczyny były jedynymi, jakie zaszły w ciąże podczas nauki u nas. Ile z tych, które zaszły w ciąże i usunęły, zostało do tego zmuszonych przez rodziców? Czy zmuszenie do aborcji (też przez odmowę pomocy) nie jest co najmniej równie okrutne jak odmowa prawa do aborcji?