alfa36
03.02.12, 09:23
W koncu mlody się rozkaszlał i to tuz przed wyjazdem na narty. No cóż, pobieglam do naszej ulubionej pediatry. Mlody ma infekcę, katar leci po gardle i stąd kaszel (rano ciężko się odrywa, w nocy suchy, napadowy, aż do wymiotów). Zapisano nam erdomed (swoją drogą ktos wie, co to za nowy lek?)i inhalacje z ventoliny, rhinokort do nosa. Na moje pyytanie odnisnie pumlicortu, ktory zawsze nam przy takich infekcjach zapisywano (swego czasu podejrzenie alergii,nie potwierdzone), uslyszalam, ze teraz można na 100 %, więc ona nie przepisze (rzeczywiscie, dla mnie drogo, ale jak byloby niezbędne, to bym kupila). No i teraz moja wątpliwosc... czy do tej pory ów pulmicort nie byl potrzebny mojemu dziecku przy infekcjach, a przepisywano, bo.... No wlasnie, dlaczego? Skoro teraz niby już nie jest potrzebny (lekarka zapytala, czy nam czasem cos nie zostalo z poprzedniego chorowania). Jak to jest? Nagminnie leparze przepisywali? Niepotrzebnie? Stąd takie stan rzeczy od 2012 r?