Dodaj do ulubionych

No i teraz mam..

10.02.12, 20:09
Możecie mnie wyśmiać,opieprzyć,nakopać do tyłka...Sama pukam się w swój durny łeb.Podpisałam umowę (Boziu,jaka ja durna byłam),w której ja-wynajmująca-zgadzam się na porycie kosztów napraw bieżących.No i teraz mam.Dwa razy klienci popsuli klamkę-naprawiłam,poszła spłuczka w toalecie-zawołałam hydraulika,po sprawie.Ale od około tygodnia kapie z dachu.Właściwie to momentami leci po ścianie.Widzę to ja,widzą klienci.Kapie w różnych miejscach a że lokal b.duży,latam z mopem jak głupia.Pytałam właściciela czy może coś z tym zrobić ,bo dezorganizuje mi to pracę ale przecież :"podpisała pani umowę o naprawach bieżących,bla,bla,bla".Słowem:"kapie ci babo na łeb,to sobie napraw!".Czy cieknący dach to NAPRAWA BIEŻĄCA? Wczoraj,po kolejnej rozmowie,pan stwierdził,że osoby przychodzące do lokalu,chuchają i to się skrapla..
Obserwuj wątek
    • kitkat22 Re: No i teraz mam.. 10.02.12, 20:13
      klamka ok spłuczka też twój koszt ale przeciekający dach to już sprawa wynajmującego.zażądaj niezwłocznej naprawy na piśmie, rób dokumentację fotograficzną. Co więcej zażądaj upustu nw czynszu
      • mysia-mysia Re: No i teraz mam.. 10.02.12, 20:21
        a co to jest naprawa bieżąca? przeciekający dach raczej pod nie nie podchodzi
    • 1alfa1 Re: No i teraz mam.. 10.02.12, 21:01
      Klamka, spłuczka zostały zepsute przez użytkowników, więc są to sprawy napraw bieżących i zarówno naprawa jak i pokrycie kosztów leżało po twojej stronie.
      Przeciekający dach i jego naprawa leży po stronie Wynajmującego/właściciela lokalu.
      Napisz pismo do niego i wyślij za potwierdzeniem odbioru;
      1. Nie będziesz miała ewentualnych kłopotów, gdy w wyniku tego przeciekania powstaną jakieś szkody a Wynajmujący będzie się tłumaczył, że nic o tym fakcie nie wiedział.
      2. W piśmie podaj termin ( najlepiej użyć słowa bezwłocznie) po którym wypowiadasz umowę najmu.
      3. Napisz coś o obciążeniu Wynajmującego ewentualnymi kosztami zepsutych twoich sprzętów itd...
      Powinno pomóc.
      • missnooka Re: No i teraz mam.. 10.02.12, 21:40
        Z panem nie ma gadki.Pismo napisałam i chociaż się migał,wreszcie "pokwitował".Ale,kurka wodna,znacie ten typ: co tu pani leci? Tu nic nie leci. I nawet ,kiedy go prawie siłą zmusiłam,zeby poszedł na piętro i zobaczył (akurat trafił na moment,jak płynęła woda),to pan na to"ludzie chuchają ,to się skrapla" No żesz...Nazbieram chyba tę wodę do wiader i wleje komuś na głowę..Wypowiedzenie umowy????????? A gdzie ja pójdę i za co? Włożyłam kupę kasy w ulotki,banery,rozreklamowanie miejsca...wyniesienie się nie wchodzi w grę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka