Dodaj do ulubionych

czepiam się czy co?

13.02.12, 11:42
mąż mówi do mnie: "...bo kto będzie ciebie chciał z dzieckiem i padaczką". Jeden raz, jak siedziałam w wannie. Byliśmy sami. Wczoraj drugi raz, przy jego przyjacielu. Ja wprost, od razu pytam dlaczego tak do mnie mówisz, to nie miłe, nie traktuj mnie tak. On, że żartuje, taki dowcip. Czyżby? Bo ja się nie ubawiłam, jego przyjaciel bardzo specyficzny typ, chyba też nie, sprawiał takie wrażenie że jest zażenowany całokształtem zachowania mojego m. Bo podczas jego wizyty powiedział że kredyty hipoteczny weźmiemy wtedy gdy ja pójdę do pracy, że ten kredyt to taka marchewka na kiju, bo jak kupimy teraz to ja już pewnie do pracy to nie pójdę. No potraktował mnie jak darmozjada który na nim żeruje. A mnie naprawdę jest trudno znaleźć pracę z padaczką, z małym dzieckiem przy nodze. To tak jak ja bym pracować nie chciała. Jak zaczynam z nim temat, to on o co ci znowu chodzi, ja nawet nie wiem jak mam z nim rozmawiać,nawet nie wiem czy mi się chce. O wiele chętniej rozmawiam o problemach z kumplem. I coraz bardziej mi się to podoba>wink
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:44
      Bardzo typowym zachowaniem dla tzw. toksycznych ludzi są tego typu "żarty". Mówią coś przykrego, uszczypliwego czy wręcz podłego, a kiedy się oburzasz odpowiadają zdziwieni "ale to był żart! W ogóle się na żartach nie znasz".
    • edelstein Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:46
      A ty ciagle z tym debilem jestes?litosci
      • gazeta_mi_placi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:20
        Słuchaj, a ona lepsza? Z tego co pisała paskudnie obgadała swoją teściową (matkę męża) w programie telewizyjnym emitowanym na całą Polskę, a potem płacze, że teściowa jej nie lubi smile
        Myślę, że jedno warte drugiego.
        • edelstein Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 16:30
          To chyba z czasow gdy mnie jeszcze nie bylo na forum,rzuc linkiembig_grin
          • gazeta_mi_placi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 16:31
            Niżej pod koniec wątku ktoś już podał link.
      • zefirek1612 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 15:13
        edelstein napisała:

        > A ty ciagle z tym debilem jestes?litosci

        nie obrażaj mojego męża,prosze
        • edelstein Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 16:28
          Bron dalej,nie dosc,ze cie poniza to jeszcze zapewnil ci urocze swieta BN.Moje zdanie sie nie zmini,bo tobie zle,ze ktos widzi realistycznie jakiego goscia w domu masz.
          • gazeta_mi_placi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 16:32
            Jakie święta? Rzuć linkiem.
    • zlotarybka_1 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:46
      nie czepiasz się.
      Mąż nieładnie się zachowuje.
    • kobieta306 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:47
      a wiedział o Twojej chorobie przed slubem?
      • zefirek1612 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:50
        zachorowałam po ślubie
      • zlotarybka_1 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:55
        kobieta306 napisała:

        > a wiedział o Twojej chorobie przed slubem?

        a czy to ma znaczenie w tym wątku?
        • kobieta306 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:32
          uwazam, że ma. Zatajenie choroby itd.
          w tym wypadku autorka zachorowała po slubie więc sprawa jest oczywista.
          • zlotarybka_1 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:45
            kobieta306 napisała:

            > uwazam, że ma. Zatajenie choroby itd.

            tematem wątku są chamskie odzywki męża zebry, a nie rozwód kościelny.
            Gdyby zataiła chorobę to byłoby to usprawiedliwienie dla takiego zachowania?
            • kobieta306 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:57
              gdyby ona zataiła chorobę, to jej mąż czułby sie oszukany. Co oczywiście nie usprawiedliwiałoby takiego zachowania. Chcesz dalej rozwijac temat, ja mogę.
              • zlotarybka_1 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 14:19
                kobieta306 napisała:

                > gdyby ona zataiła chorobę, to jej mąż czułby sie oszukany. Co oczywiście nie us
                > prawiedliwiałoby takiego zachowania. Chcesz dalej rozwijac temat, ja mogę.

                Nie, nie ma potrzeby. Wyjaśniłaś, że Twoje pytanie nie ma żadnego związku z dyskusją - i to mi wystarczy.
    • yenna_m Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:48
      obrzydliwe zachowanie
    • chipsi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:51
      Następnym razem odpowiedz mu z politowaniem "widzisz, tylko ty taki głupi jesteś" smile
      I uświadom innym razem że takim gadanie cie nie motywuje a raczej osiąga przeciwny do zamierzonego efekt.
    • dziennik-niecodziennik Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:52
      nie czepiasz się.
    • an_ni Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:52
      a czy to nie jest prawda?
      • nabakier Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:00
        nie, to nie jest prawda
        • gazeta_mi_placi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:23
          Mąż chamsko powiedział, to prawda.
          Jednak ma rację. Mało kto chce wiązać się z matką małego dziecka, a jeszcze mniej z osobą która zarówno ma małe dziecko, jak i jest przewlekle chora.
          Niestety taka jest prawda.
          Oczywiście mąż jednakże nie powinien jej wytykać choroby, to paskudne.
          Powiedział jednakże prawdę.
          • figrut Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:47
            > Jednak ma rację. Mało kto chce wiązać się z matką małego dziecka, a jeszcze mni
            > ej z osobą która zarówno ma małe dziecko, jak i jest przewlekle chora.
            > Niestety taka jest prawda.
            Przetestowałaś na sobie ? Ze mnie żadna piękność, bogata nie jestem, czterdziestka na karku, dwoje małych dzieci i śmieszą mnie "absztyfikanty" próbujący mnie poderwać, a nie są to typowe żule spod sklepu. Fakt, nie jestem chora, ale padaczka nie jest chorobą, która odzywa się codziennie i mocno utrudnia życie, więc jeśli się kogoś kocha, choroba nie jest przeszkodą. Dla mnie "żart" niesmaczny.
            • gazeta_mi_placi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:11
              Myślę, że liczba absztyfikantów by się potroiła gdybyś była jednocześnie młodsza, piękniejsza i bogatsza smile
    • kozica111 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:53
      Zapytaj kto jego będzie chciał z takim wrednym charakterem.
    • lelija05 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:55
      Nie chcę bronić męża, bo teksty chamskie, ale z tego co piszesz, oraz pokazałaś w tv, to facet i tak ma cierpliwość.
      • gazeta_mi_placi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:24
        Masz może linka do tego programu? Może być na priv.
        • lelija05 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:48
          Nie mam, to był program z Wellman i Młynarską - o teściowych.
          Nie lubię plotkować, mąż takie żarty powinien sobie schować głęboko, ale ja kojarzę sporo wątków z Zefirkiem i tego co pisze, to oboje mają za uszami.
          • gazeta_mi_placi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:25
            Już wiem, nie bardzo jednak rozumiem, bo z wypowiedzi w programie wynika, że to wspaniały cudowny mężczyzna, bardzo pomagający przy dziecku, tylko teściowa... Wiadomo... Wcielone zło...
            A tak szczerze nie wyobrażam sobie pytlować o członku rodziny jakby nie było w programie telewizyjnym pisząc o jego problemach psychiatrycznych, to jakoś takie mało eleganckie.
            • lelija05 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:41
              Rozumiem chęć opowiedzenia o swoim problemie, czasami człowiek jest bezsilny i liczy, że może coś się zmieni, albo powiedzenie o nim po prostu przyniesie ulgę.
              Ale nie dosłyszałam, by mówiąc o teściowej, nie wspomniała, że choruje na schizofrenię, a to dużo zmienia - jej zachowanie może wynikać z choroby.
            • an_ni Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:50
              no co ty przeciez tu na forum wszystkie ja chwalily za to!
    • attiya Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 11:56
      odpowiedz mu, koniecznie przy świadkach "a kto ciebie weźmie z takim maleńkim, jak u niemowlaka interesem? Przecież ty nie podołasz żadnej kobiecie w łóżku"
      jak się obrazi, to dorzuć, że naprawdę już trudno żyć z takimi zgredami, co to na zartach się nie znają
    • iuscogens Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:00
      Usłyszałam kiedyś podobny tekst, tyle, że nie od męża, ale od ciotki, żebym się z mężem nie kłóciła i słuchała się go we wszystkim, ogólnie morda w kubeł, bo kto inny chciałby być z osobą, która ma niepełnosprawne rodzeństwo, którym będzie musiała się zajmować, może nie mieć własnych dzieci i ma za duży tyłek. Pech chciał, że małżonek stał niedaleko o czym owa ciocia nei wiedziała, od tej pory ciocia go unika i chyba się go trochę boi big_grin
      O ile od ciotki mogę coś takiego znieść, bo mi ona zwisa i powiewa, ale jak mąż Ci z czymś takim wyskakuje to nie jest dobrze, zastanów się czy nie chce Cię usadzić i wmówić Ci, że masz być wdzięczna, że w ogóle chce być z Tobą.
      • tezee Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:07
        uuuu nie wróżę związkowi dobrze jeśli pojawiają się tego typu teksty , koles ewidentnie demonstruje ze ma przewagę ,
        to zmierza ku jednemu a mianowicie za jakis czas będzie cie traktował jak popychadło na jego łasce.
        • iuscogens Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:08
          To do mnie czy się źle podczepiłaś??
          • tezee Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:18
            To było do autorki wątku oczywiście.
    • melancho_lia Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:04
      Skąd Wy takich chłopów bierzecie? Czemu pozwalacie na takie traktowanie?
      • tezee Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:17
        Generalnie nie wiem jak wy ale ja widzęze jak jest fajna babka zadbana ,atrakcyjna fizycznie , intelektualnie , to mimo nieciekawych okoliczności życiowych facet w życiu nie pozwoli sobie na takie teksty w stosunku do niej ,
        A bywa że jeszcze sie czuje niepewnie jest zazdrosny i boi czy ta go przypadkiem nie zostawi dla kogos kto jej warunki bytowe poprawi.Znam dwie takie pary , jedna gdzie delikatnie mówiąc kobieta jest po ostrych przejsciach życiowych tzn uwiązana z dziećmi , po poważnej chorobie , brak pracy a facet jej pyłki sprzata z pod nóg i jest zazdrosny jak cholera.
        • czarnaalineczka Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:22
          > Generalnie nie wiem jak wy ale ja widzęze jak jest fajna babka zadbana ,atra
          > kcyjna fizycznie , intelektualnie
          a ktorego z tych punktow twoim zdaniem zefirek nie spelnia ?
          • tezee Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:25
            Nie , nie będe sie odnosiła do Zefirka bo nie chce być nie miła i robić jej przytyki dot wyglądu itd
            Moze byc tez tak że kobieta trafia po prostu na takiego typa i tyle , przyjmijmy że tu tak jest.
            • gazeta_mi_placi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:32
              >Nie , nie będe sie odnosiła do Zefirka bo nie chce być nie miła ....

              I wszystko jasne big_grin
              • tezee Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:37
                ups sorry big_grin
                ale na pocieszenie trzeba dodać iż fakty są takie że pięknymi mądrymi kobietami także poniewierają faceci .
            • lelija05 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:36
              No ale przecież nic jej brakuje, o co ci chodzi?
        • an_ni Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:45
          atrakcyjnosc fizyczna czy poziom inteligencji w takich ukladach jest drugorzedna
          za to poczucie swojej wartosci bezcenne
    • nabakier Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:05
      Cham i toksyk. Pomyśl, co z tym chamstwem i toksycznością zrobić. Poczytaj o związkach przemocowych. Na poważnie.
    • kosmitka06 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:07
      Ja na takie teksty mężulka pewnie zareagowałabym w sposób podobny jak on to robi czyli trafiła w jego czuły punkt i tak dogryzała (oczywiście w grupie znajomych/przyjaciół/ważnych dla niego osób) aby poczuł się tak samo jak Ty! Drugą sprawą jest fakt że nie powinien publicznie mówić o Twoich problemach zdrowotnych. Jak dla mnie osoba bez wychowania i mająca wielkie mniemanie o sobie. Przykre sad
    • mondovi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:26
      >Jak zaczynam z nim temat, to on o co ci znowu chodzi, ja nawet nie wiem jak mam z nim >rozmawiać,nawet nie wiem czy mi się chce. O wiele chętniej rozmawiam o problemach z >kumplem. I coraz bardziej mi się to podoba>wink
      podkochujesz się w nim?
    • next_exit Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 12:59
      Czy to ten odcinek?
      tvnplayer.pl/programy-online/miasto-kobiet-odcinki,33/odcinek-1,S07E01,3821.html
      • gazeta_mi_placi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:23
        Niezłe melony, choć mnie boli kręgosłup już od samego patrzenia, to musi być ciężkie.
        • tezee Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:26
          No i chociażby na melony znajdzie sie amatorwink
      • mondovi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:32
        Dlaczego poszłaś do tego programu?? - pytanie do zefirek rzecz jasna.
    • girl.anachronism Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:07
      oj tam oj tam. zależy, jakim tonem to powiedział i w jakiej sytuacji. jeśli to było podczas przekomarzanki w stylu "bla bla bla, wychodzę z koleżanką podrywać innych facetów" to spoko, mam podobne poczucie humoru i pewnie to samo bym odpowiedziała na jego miejscu. jednak jeśli miało to miejsce podczas jakiegoś spięcia, to zwiewaj jak najprędzej.
    • kobieta306 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:11
      Porady "zwiewaj od niego jak najpredzej" i świetnie. Teraz doradźcie jej tylko z czego bedzie żyć - bez pracy, z przewlekłą chorobą i małym dzieckiem. Jakieś pomysły?
      • gazeta_mi_placi Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:12
        Dom samotnej matki?
        • kobieta306 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:18
          jeśli nie ma pomocy ze strony rodziny, to chyba tylko dom samotnej matki pozostaje. Ale czy to rozwiązanie usatysfakcjonuje autorkę wątku, wątpię. Zatem trzeba zagryźć zęby i znosić męża. No chyba, że ktoś ma inny pomysł??
          • tezee Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:21
            Owszem poszukac innego i ogłosić to panu ,wbrew pozorom zawsze ktos się napatoczy ,
            • kobieta306 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:28
              jestem samotną matką po rozwodzie i, że tak powiem, znam rynek i oferty wink
              • tezee Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:33
                W dobie znajomości internetowych wystarczy wyłowić z sieci , mało to facetów jęczybuł w necie co marudzą o samotności z powodu jakiś braków , sytuacji itd
                • kobieta306 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 14:05
                  bez pracy, na utrzymaniu faceta z internetu, który się napatoczył? Ciekawy sposób na życie.
                  • tezee Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 14:09
                    dom samotnej matki jest równie ciekawą alternatywą.
    • rulsanka Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 13:15
      Kto cię weźmie z dzieckiem i padaczką?
      Ja rozumiem, że chodzi o pracę! A nie o nowego towarzysza życia!
      Sama piszesz, że masz problem ze znalezieniem pracy.
      Być może facet również po prostu stwierdza fakt, a ty nadinterpretujesz.
    • saqigar a to nie jest tak,... 13.02.12, 14:33
      ze on probuje dac ci znac, jak bardzo ma dosyc tlumaczenia twojej niecheci do wszystkiego padaczka i dzieckiem?
    • kamelia04.08.2007 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 15:10
      na podstawie tego, co tu ptrzeczytałam, to twój facet ma jakis chamski "dowcip".
      • zefirek1612 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 15:35
        ten tekst dotyczył innego ewentualnego faceta, fakt ostatnio chodzę trochę przybita tą padaczką bo ataki się nasilają, jego znajomi są na bieżąco z moją chorobą, nie robimy z tego tajemnicy, po co był program? Cała agresja teściowej skupiła się na mnie. Do dzieci jestem chora, do mnie i tak cie wykończę, jak i m o tym mówiłam jedno wytłumaczenie:mama jest chora, na początku ok ale potem kiedy co chwila nachodziła mnie policja bo coś a dzieci dalej swoje mama chora bo tak wygodnie ale nie robili nic by mama się leczyła, moje prośby, grożby mieli gdzieś bo tylko mnie się obrywało i uważali że przesadzam- to bach, jest program. I co? Na początku afera a teraz ja mam spokój, mama jakby zdrowsza, nikt już nie truje, nie śledzi... nawet sąsiadom dała spokój i policji na nich nie nasyła. To nie do końca było fair, bije się w pierś, ale... skuteczne.
        • kochamkoty.4 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 16:40
          Zwyczajnie powiedz ze sobie nie zyczysz takich ,,zartow,, , ze te ,,zarty,, swiadzcza tylko o jego glupocie.
          I jeszcze ci powiem ze gosciu nie ma racji bo w przypadku gdybys szukala nowego faceta to nie padaczka byla by przeszkoda ani dziecko (znam laske ktora miala padaczke i dziecko i facetow na peczki) przeszkoda ktora byla by trudna do pokanania bylo by twoje nieustane wracanie do przeszlosci (Zefirek i jego ojciec) i nad tym mogla bys popracowac.Pozdrawiam
        • kandyzowana30 Re: czepiam się czy co? 13.02.12, 17:52
          a moglabys przytoczyc cala wypowiedz a nie wyrwane z kontekstu zdanie, bo rozumiem ze bylo odpowiedzia na cos.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka