Dodaj do ulubionych

"biedne misie"

16.02.12, 20:48
Czy Wasi mężowie/partnerzy po jakimś ochrzanie (jakieś 20-30 minut po) też nagle zaczynają pokasływać, przykładać sobie dłoń do "czółka", po kątach sobie chwilę powzdychają i są tacy biedni i pewnie "zaraz coś ich zacznie rozkładać"? Też tak starają się wzbudzić litość? big_grin
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: "biedne misie" 16.02.12, 20:50

      Nie, u mojego jest foch i dumne "nie potrzebuję"winkp
    • peggy_su Re: "biedne misie" 16.02.12, 20:52
      Nie.
    • nanuk24 Re: "biedne misie" 16.02.12, 20:56
      Niestety, moj ma krotka pamiec strasznie. Wieczorem sie poklocimy, wojna domowa jak sie patrzy, rano wstaje i zachowuje sie zupelnie normalnie, bo nie pamieta, ze sie klocilismy, co doprowadza mnie do furii, bo ja mam na odwrot9chowam w sobie uraze dosc dlugo, musze przetrwic, przemielic, przegadac, no i - oczywiscie - oczxekuje przeprosin. Tylko przepraszac nie ma kto, bo zapomnial, ze smial sie ze mna poklocic)
      • czarnaalineczka Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:02
        wspolczuje twojemu mezu tongue_out
      • izabellaz1 Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:02
        O, to podobnie do mojego. Właśnie przylazł z kuchni i pyta czy mam ochotę na pizze big_grin
    • a.va Re: "biedne misie" 16.02.12, 20:58
      Nie, mój się do mnie przymila. Podchodzi, zagaduje, cmoka w policzek, obejmuje, żartuje, słowem wszystko, co spowoduje, żeby ze mnie zeszło powietrze.
    • peggy_su Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:00
      im normalnie gadac.Mój zaraz wynajduje powód żeby mieć do mnie o coś 3 razy większe pretensje, nastepnie jest obrazony tak długo az ja nie zrobie pierwszego kroku i nie zaczne z n
    • czarnaalineczka Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:01
      nie misio
      tylko biedny maly zuczek
      chorutki i slabiutki
      suspicious
      wuj mu w anus tongue_out
      • izabellaz1 Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:22
        O, bo Ty to też taka zołza jesteś, nie? big_grin
        • czarnaalineczka Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:26
          ja chodzaca dobroc jestem
          jakbym byla zolza to bym go dawno ukatrupila
          suspicious
          • izabellaz1 Re: "biedne misie" 16.02.12, 22:07
            A dupa tam. Na to jesteś z kolei za mądrabig_grin
      • mia_siochi Re: "biedne misie" 17.02.12, 07:56
        > wuj mu w anus tongue_out

        Na przyjemność trzeba zasłużyć tongue_out
    • edelstein Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:01
      Ma focha i jest pamietliwy jak slontongue_out co nie przeszkadza mu mowic czulych slowek,no bo on jest obrazony,ale zabezpiecza tyly,a noz widelec sobie pojde w diablytongue_out
    • sanrio Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:02
      boże, nie.
      Na szczęście mój mąż nie jest takim lalusiowatym pantoflarzem. Po ochrzanie też mnie ochrzania, nie daje się jechać jak bura sukatongue_out
      • izabellaz1 Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:07
        Ależ on też sobie nie daje. Co ma powiedzieć to powie, ale potem jakoś tak nagle nie najlepiej się czuć zaczyna wink
        • edelstein Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:15
          Na bank problemy z tarczycawink Moj mowi,ze siwieje,i podaje jako przyklad mojego exa,jak ostrzegalam to nie wierzyl to niech teraz robi za golebia.
    • dzoaann Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:10
      nie...
    • iuscogens Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:10
      Nie, ale biorąc pod uwagę, że choruje tak średnio raz na 5 lat, to następne przeziębienie przewiduję tak gdzieś w 2016, więc nawet jakby wpadł na taki pomysł to tak przez następne 4 lata będę nieczuła suspicious
      • izabellaz1 Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:20
        Ja zazwyczaj jestem nieczuławink Ale tak serio mówiąc to może dobrze, że on taki, bo jakbym miała drugą taką osobę stanowczą i dominującą jak ja, to mogłoby być ciężko: )
        • iuscogens Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:35
          No, mogłoby być głośno. My oboje spokojni, ale kłótnie mamy niespokojne. Więc mój małżonek wynalazł metodę na kłótnie, która mnie wybitnie wkurza, jak robi się za "gorąco" to wychodzi z domu pobiegać dookoła bloku, żeby się uspokoić, bo nie chce w nerwach powiedzieć za dużo i wraca, żeby porozmawiać jak człowiek cywilizowany a ja cholery dostaję, bo muszę wywalić z siebie wszystko i dopiero wtedy mi lepiej a jak tu do ściany gadać uncertain Przecież nie będę za nim biegać po osiedlu bo na świra wyjdę tongue_out
          A tak się fajnie kiedyś kłóciliśmy uncertain
          • czarnaalineczka Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:54
            buty mu schowaj !!!
            • iuscogens Re: "biedne misie" 16.02.12, 22:15
              Wszystkie??
              • czarnaalineczka Re: "biedne misie" 16.02.12, 22:29
                a duzo ich ma ?tongue_out
                • iuscogens Re: "biedne misie" 16.02.12, 22:38
                  W sumie to nie wiem.
                  Można założyć, że za dużo. Najgorsze ze płócienne, dziurkowane, którymi teść go hojnie obdarowuje, zawsze kupuje dwie pary, dla siebie i dla niego. Zgroza tongue_out
    • demonii.larua Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:28
      Oj nie smile U nas to talerze fruwają smile
    • wuika Re: "biedne misie" 16.02.12, 21:58
      Nigdy go porządnie nie ochrzaniłam, to nie wiem. Przy następnym przeziębieniu zrobię śledztwo, czym było wywołane wink Może go ktoś inny ochrzanił big_grin
    • yenna_m Re: "biedne misie" 16.02.12, 23:45
      nie
    • mancipi Re: "biedne misie" 16.02.12, 23:54
      mój przyłazi i robi oczy kotka ze shreka
    • stukostrach-jeden Re: "biedne misie" 17.02.12, 08:13
      Nie, ja mam w domu dorosłego faceta.
    • triss_merigold6 Re: "biedne misie" 17.02.12, 08:25
      Nie, jakoś nie zauważyłam związku. Natomiast ja potrafię demonstracyjnie słaniać się na nogach podkreślając zmęczenie, przepracowanie, zły nastrój etc. ale też bez związku z ochrzanem.
      Ochrzaniam krótko i staram się nie dawać szansy na natychmiastową odpowiedź - wychodzę albo zajmuję się czymś włączając ignor. Celem jest nie ochrzan sam w sobie, tylko, żeby facet miał czas zastanowić się co strasznego zrobił i jak może to naprawić.
    • jak.z.nut Re: "biedne misie" 17.02.12, 08:39
      Nie opieprzam swojego faceta, on mnie też...jak zdarzy nam się pokłócić to raczej oboje dążymy do szybkiej zgody.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka