oglądacie?
ostatni odcinek opglądałam tak jak 15 koncowych minut Fortepianu Campion-
wbita w fotel
padłam na kolana przed Ewą Szykulską i wiem, zem niegodna jej ran całować
"w tej rodzinie nigdy nie było bękartów" - powiedziała chropowato i juz jej dałam Oskara
ujmując rzecz najprościej- koncze każdą niedziele przybita jak papa na dachu
cały poniedziałek zastanawiam się, czy ten film jest biało-czarny jak w telewizorze Ametyst czy to tylko złudzenie apteczne
ale nie jestem w stanie zrezygnować z tego filmu