02.03.12, 14:21
Organizuję przyjęcie urodzinowe mojego dziecięcia dla rodziny. Na wstępie chcę podać torta aby nie słyszeć przez cały czas jęczenia :mamo kiedy tort i prezenty... a następnie chcę podać obiad. Czy takie pomieszanie kolejności nie zrazi gości?
Obserwuj wątek
    • pli-ma Re: urodziny 02.03.12, 14:24
      Mnie się podoba, bo zazwyczaj tortu później się nie da zjeść z przejedzenia i z braku czasu.
    • chipsi Re: urodziny 02.03.12, 14:25
      Obiad? Zaszalała tongue_out
      Ja tam jestem przyzwyczajona do kolejności : kawa z tortem, zimna płyta, ciepła płyta. Jak robisz z obiadem to zależy na którą godzinę. Jeśli popołudniem to spokojnie możesz myślę ten tort na powitanie dać, gorzej jeśli goście mają przyjść w okolicach południa, w potrze obiadowej właśnie.
      • minia1977 Re: urodziny 02.03.12, 14:27
        godz.12
        • broceliande Re: urodziny 02.03.12, 14:30
          To faktycznie ten tort i kawa dla dorosłych gości, a obiad za półtorej godzinki.
    • angazetka Re: urodziny 02.03.12, 14:29
      Podanie tortA mnie razi. Możesz za to podać tort. BTW słodkie na początku to chyba śląski zwyczaj. Dla mnie dziwaczny.
      • chipsi Re: urodziny 02.03.12, 14:34
        "Torta" to też śląskie określenie tortu w l.p. tongue_out
        Dlaczego uważasz tort na początek za dziwaczny? Idziesz w gości powiedzmy na 17-tą, jesteś dawno po obiedzie i co? Kolejny obiad byś chciała? big_grin A w domu o której godzinie pijasz popołudniową kawę czy też konsumujesz podwieczorek?
        • feniks_z_popiolu Re: urodziny 02.03.12, 14:37
          > "Torta" to też śląskie określenie tortu w l.p. tongue_out

          Skoro tak to trzeba podać TORTĘ
          • malazabka.de Re: urodziny 08.03.12, 12:26
            na slasku podaje sie ta torta smile jak sie nie znasz to sie nie wymadrzaj ;-P
        • kamelia04.08.2007 Re: urodziny 02.03.12, 16:00
          chipsi napisała:


          > Dlaczego uważasz tort na początek za dziwaczny? Idziesz w gości powiedzmy na 17
          > -tą, jesteś dawno po obiedzie i co? Kolejny obiad byś chciała? big_grin A w domu o kt
          > órej godzinie pijasz popołudniową kawę czy też konsumujesz podwieczorek?


          a dlaczego musztarda po obiedzie jest dziwna?

          bo jest pewnien model serwowania dań i potrawy sie podaje w pewnej ustalonej kolejnosci.
          Najpierw jest aperitif, potem przystawka najpierw zimna potem ciepla, zupa, danie głowne, sery, desery, kawa.
          Nikt ci nie każde dawac wszystkiego, możesz z części zrezygnowąć. Wazne jest, by nie mieszać w kolejności.
          Najczęsciej jest tak:
          aperitif, przystawka, danie głowne, sery, desery (tutaj ten tort) z szampanem czy winem musujacym, a na koniec kawa.
          Jeszcze nie widziałam w moim francuskim zyciu, żeby ktos zaczynał od tortu, a potem reszta. W ogóle Francuz przywiązany do pewnej kultury jedzenia w zyciu by na cos takiego nie poszedł.
          Swoja droga babcia mojego męża mówi, ze jesli ktos je deser czy ciasto, a po tym znowu kotleta czy stek, to je jak Polak. Kobieta wie co mówi, bo w jej region jest znany z wielkiej polskiej imigracji.


          Jak przyjmujesz gosci na 12.00 i to z okazji urodzin, to wiadomo, ze na obiad, a nie ciasteczko z kawka.
          Jak zapraszasz ludzi na 17.00, to wiadomo, ze ludzie raczej sa po obiedzie i wtedy na same ciasta, tort i kawę.
          • chipsi Re: urodziny 07.03.12, 13:04
            > Jeszcze nie widziałam w moim francuskim zyciu, żeby ktos zaczynał od tortu, a p
            > otem reszta
            Kamelio, jesteśmy w Polsce big_grin
            Ale generalnie się zgadzamy, zależy od godziny, na którą zjawią się goście. zapraszam gości na godziny "po obiadowe" wiec zaczynamy od kawy z ciastem. I nigdzie w Polsce nie spotkałam się z tym żeby postąpiono inaczej. No chyba ze umawiamy się typowo na grilla przykładowo.
            • kamelia04.08.2007 Re: urodziny 07.03.12, 16:02
              chipsi napisała:

              > > Jeszcze nie widziałam w moim francuskim zyciu, żeby ktos zaczynał od tort
              > u, a p
              > > otem reszta
              > Kamelio, jesteśmy w Polsce big_grin


              czyli miała racje babcia mojego meza z tym je jak Polak (okreslenie raczej negatywne).
              Kiedys by to moja polską dusze dotkneło, teraz już nie.

              Po/przy torcie są ciasta, soki, owoce i kawa/herbata, ale już potem nie daje sie przysłowiowego rosołu i schabowych.
              • chipsi Re: urodziny 08.03.12, 09:11
                Kamelia, nie obraź sie, bo nie taki mój zamiar by Cię obrazić, ale sprawiasz wrażenie kobietki, która wyrwała się z głębokiej wiochy, od pługa do wielkiego (?) świata i trochę się pogubiła.

                > czyli miała racje babcia mojego meza z tym je jak Polak (okreslenie raczej nega
                > tywne).

                Za ten tekst należy się policzek... Tak po Polsku.

                Naprawdę znasz Polaka, który po deserze (normalne przy zaczynaniu imprezy o 17-tej) podaje rosół ze schabowym? Ja nie. Sama napisałaś że o tej porze podanie deseru jest na miejscu więc o co Ci teraz chodzi? Na siłę chcesz udowodnić jaka to ta Polska wsiowa?
                Zaskoczę Cię, nie ty jedna wyjechałaś z Polski i widziałaś jak jedzą inni. Gdziekolwiek nie byłam tam ludzie jadają desery (wow) a później, wieczorem, podają kolację i nieważne czy jest to kanapka z szynką czy żabie udka czy pizza.
                • kamelia04.08.2007 Re: urodziny 08.03.12, 11:15
                  chipsi napisała:

                  > Kamelia, (...) sprawiasz wr
                  > ażenie kobietki, która wyrwała się z głębokiej wiochy, od pługa do wielkiego (?
                  > ) świata i trochę się pogubiła.

                  to było do przewidzenia, ze zaraz sie zacznie, a "ty to kompleksy masz, bo ze wsi sie wyrwałaś i kawałek swiata zobaczyłaś".
                  o ile ja jestem wyrwana z tej wsi, to ty skąd jestes?

                  Nie przyjmujesz do wiadomosci, ze we Francji kuchnia, nawet na wsi jest przez duże K.
                  To co w PL opisuja w przewodnikach s-v, czy poradnikach dyplomatycznych (ze niby takie swiatowe ), to jest to w każdym francuskim domu przy okazji urodzin, swiat czy wesel.
                  Poczytaj sobie poradnki niezyjacego juz Edwarda Pietkiewicza. Kilkanascie lat temu pisał też dla "Twojego Stylu".



                  > > czyli miała racje babcia mojego meza z tym je jak Polak (okreslenie racze
                  > j nega
                  > > tywne).
                  >
                  > Za ten tekst należy się policzek... Tak po Polsku.

                  "po polsku" sie pisze mała litera, bo to przymiotnik tongue_out, nawet jak to piszesz na kolanach
                  Ty mnie bedziesz policzkowac, bo obraziłam polska dumę? A mi jest po prostu wstyd i czuje zażenowanie, ze taka jest opinia o Polakach (niestety uzasadniona).
                  Polacy nie maja dobrej opinii we Francji, jesli chodzi o kulinaria. Niestety jest to zasłuzone, "dzięki" polskim imigrantom w Pas-de-Calais i innch robotniczo-wiejskich regionach.



                  > Naprawdę znasz Polaka, który po deserze (normalne przy zaczynaniu imprezy o 17-
                  > tej) podaje rosół ze schabowym? Ja nie. Sama napisałaś że o tej porze podanie d
                  > eseru jest na miejscu więc o co Ci teraz chodzi? Na siłę chcesz udowodnić jaka
                  > to ta Polska wsiowa?


                  czy jest znak walenia głowa o scianę????? Nic nie rozumiesz.
                  Zapraszasz ludzi albo na 12.00 - na obiad, albo na 16.00 - podwieczorek z ciastem , albo na kolacje. Tylko nie mów, ze podanie zaraz po deserze pizzy, czy slimaków, czy muli jest zgodnie z s-v.



                  > Zaskoczę Cię, nie ty jedna wyjechałaś z Polski i widziałaś jak jedzą inni. Gdzi
                  > ekolwiek nie byłam tam ludzie jadają desery (wow) a później, wieczorem, podają
                  > kolację i nieważne czy jest to kanapka z szynką czy żabie udka czy pizza.


                  chcesz wiedzieć, jak jest okreslana we Francji kuchnia brytyjska? moze lepeij nie powiem.
                  Umówmy sie co do pewnego faktu oczywistego: kuchnia oraz co sie z kuchnia wiąże jest czescia tradycji i dziedzictaw francuskiego. W Polsce mamy tradycje ułaństwa i husarii, a we Francji kuchnię i we wszystkuich podrecznikach s-v czy protokołów dyplomatycznych masz wzór francuski.




                  I przestań mi robic wycieczki osobiste, tylko dlatego, że nie zgadzasz sie ze mną.
                  • chipsi Re: urodziny 08.03.12, 12:27
                    Nie uważam że masz kompleksy. Przeciwnie, uważam że masz nieuzasadniona manię wyższości, czyli w wolnym tłumaczeniu w d.pie Ci się poprzewracało. Nie masz jak widać pojęcia o Polskiej kuchni, która wykracza poza "parzok" przy chlewie gdzieś na głębokiej prowincji. Fajnie ze sie odnalazłaś w tamtejszych, Francuskich zwyczajach i smakach. Smak jest rzeczą gustu i nie o nim była dyskusja (chociaż wole kuchnie włoska, polską i niemiecka od francuskiej). Zwyczaje związane z kolejnością podawania dań są różne w różnych regionach, nie tylko krajach i nie możesz pisać że Twój francuski jest jedyny słuszny.
                    Polacy mają złą opinię? To przestać im taka wyrabiać. Ja się z tak negatywną oceną nie spotkałam nigdzie.
                    Proszę, skończ już z tym tortem do kotleta. Tak ciężko pojąć że kolacje jada się wieczorem a więc podwieczorek jak sama nazwa wskazuje jest najpierw?
                    Dobra, wyjaśnię jak krowie na rowie:
                    16.00 - wpadają goście, zjadają ciastko do kawy, następnie następuje część konwersacyjna i jeżeli przeciągnie się do godziny powiedzmy 20-tej to podaje gościom kolację (nie u nas nie jada się rosołu na kolacje, masz złe info).
                    Ty wyrzucasz ich po deserze z domu czy jak? big_grin
              • hellulah Re: urodziny 08.03.12, 09:35
                Ale słuchaj, to jest trochę inaczej. Najpierw jest słodki podwieczorek, bo to pora podwieczorku. Potem mija sobie jakiś czas. Mija. I mija. I nadchodzi pora kolacji. Goście siadają do kolacji.

                Choć muszę przyznać, że się z czymś takim nie spotkałam. Albo obiad - przerwa + podwieczorek/deser - przerwa + kolacja (tak, te niedziele u teściowej, mniam mniam), albo sam podwieczorek (czy sam obiad z deserem).
                • chipsi Re: urodziny 08.03.12, 10:46
                  > Ale słuchaj, to jest trochę inaczej. Najpierw jest słodki podwieczorek, bo to p
                  > ora podwieczorku. Potem mija sobie jakiś czas. Mija. I mija. I nadchodzi pora k
                  > olacji. Goście siadają do kolacji.

                  O to to.

                  > Choć muszę przyznać, że się z czymś takim nie spotkałam. Albo obiad - przerwa +
                  > podwieczorek/deser - przerwa + kolacja (tak, te niedziele u teściowej, mniam m
                  > niam), albo sam podwieczorek (czy sam obiad z deserem).

                  Jak to nie? Każde impreza urodzinowa/imieninowa na której byłaś to full serwis czyli od obiadu do kolacji albo ciasteczko i do domu? Nic pośredniego jak deser + kolacja właśnie?
                  • hellulah Re: urodziny 08.03.12, 18:20
                    No serio, naprawdę nie przypominam sobie połączenia podwieczorkowy deser (najpierw) plus kolacja (ale się nie oburzam). A już na pewno nie na proszonych imprezach (może jakby liczyć jakieś akcje typu przyjeżdżamy w gości do znajomych, bardzo nieformalne stosunki, no to zaczynamy od powiedzmy piwa wink i przekąsek, ale chodzi o coś pod alkohole a nie o słodycze, a np. późnym wieczorem jest solidniejsza kolacja, ewentualnie z deserem). A zaś weekendowe wizyty u teściowej to jest kochaniutka full service wypas mniama mniama, od obiadku do deseru po kolacji smile

                    Sporo imprez takich no proszonych, siadanych do stołu to tylko słodki poczęstunek i przekąski, czyli jakby minikolacja plus "słodyczki". Albo kolacja, poprzedzona przekąskami, gdzieś w środku nocki słodycze, potem znowu potrawy wytrawne.

                    O rany jeść mi się chce smile
          • barbaraonly kamelia04.08.2007 08.03.12, 02:21
            kamelia04.08.2007
            > Najpierw jest aperitif, potem przystawka najpierw zimna potem ciepla, zupa, dan
            > ie głowne, sery, desery, kawa.

            A czy mozesz podac przyklad konkretnego menu? To chyba sa jakies mini porcje? smile
            I czy mozesz napisac, jak podawane sa te sery?
            Poznalam wlasnie niedawno Francuzke, ktora powiedziala mi, ze ona zawsze PO KOLACJI je chleb i sery. Zaintrygowalo mnie to, ale jakos glupio mi sie tak dokladnie wypytywacsmile
            • kamelia04.08.2007 Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 10:43
              barbaraonly napisała:

              > A czy mozesz podac przyklad konkretnego menu? To chyba sa jakies mini porcje? :
              > )

              menu przykładowe:

              aperitif: pistacje, cos w rodzaju krakersów, suche owoce. Podane na takich talerzach tródzielnych. Spora dowolnośc jesli chodzi o alkohol.
              Wersja bardziej wykwintna: tosty z foie gras plus białe łagodne (słodkie) wino

              przystawka: galette (bardzo cienki naleśnik z maki gryczanej) z wedzonym łososiem, podane z liscmi roszponki. Białe wino (np. z alzackich: riesling, gewurztraminer, pinot gris)

              danie główne: krwisty stek wołowy (klasyka klasyki), zapiekane ziemniaki, fasolka szparagowa. Czerwone wino, np. bordeaux albo burgund (bourgogne)

              sery: taca różnych rodzajów serów: np. camembert (receptura klasyczna jest z mleka surowego), brie, petit billy (kozi), corse (owczy), roquefort (owczy, bardzo mocny smak), morbier.
              Chodzi o to, zeby był przeglad serów, od miekkich, po twarde, oraz od róznych zwierzat (z mleka krowiego, koziego, owczego).
              Podawane ze swieża bagietka albo ze świeżym chlebem. Czerwone wino.
              Te sery podaje sie czasem z sałata z winegretem.

              Deser: crème brûlée albo mus czekoladowy. Tutaj wchodzi szampan albo inne wino musujace np. crémant alzacki czy burgundzki.

              Kawa plus kwadracik ciemnej czekolady albo caistko cynamonowe. Jak sie tyle zje, to człowiek jest senny, wiec ta kawa, żeby pobudzić.

              A juz zupełnie po wszystkim, to np. kieliszek calvadosu, albo koniaku.


              Woda niegazowana jest cały czas na stole.


              To jest przykładowe menu i jak najbardziej klasyczne. jest szerg kuchni regionalnych, każdy region ma swoja kuchnie. Na tym menu raczej sie człowiek nie poslixnie.
              Oczywiście zawsze mozna ustawic tak menu ze wszystkimi elementami skladowymi, zeby wina były tylko białe albo tylko czerwone.

              To może byc menu na obiad (zaprasza sie gosci na 12.00), albo na kolacje (na 19.00-20.00).
              W "rozkroku" miedzy tymi godzinami nie rozpoczyna sie proszonych posiłków.

              Jak sie do kogos wpada przejazdem na chwile bez okazji, np. o 16.00 czy 17, to na kawe.




              > I czy mozesz napisac, jak podawane sa te sery?

              Na talerzu kładzie sie kilka rodzajów serów i każdy sobie kroi po kawałku z każdego sera.
              Tu jest link do przykładowych talerzy z serami, a niżej sposób krojenia sera. Nie scinamy czubka.
              www.achat-mulhouse.com/pro1255-Plateau-de-Fromages-AU-BOUTON-D-OR-FROMAGER-AFFINEUR-Fromages-au-lait-cru.htm


              > Poznalam wlasnie niedawno Francuzke, ktora powiedziala mi, ze ona zawsze PO KOL
              > ACJI je chleb i sery.


              tak tez mozna, dlatego, ze we Francji obiad jest co do zasady jednodaniowy. Oczywiście tez mozna sobie po obiedzie zaserwowac sery z bagietką.

              Głównym posilkeim dnia jest kolacja, ludzie schodza sie do domu po całym dniu pracy i zasaiadaja wspólnie do stołu.
              Na kolacje podaje sie czesto zupę, a potem jescze cos na goraco. A po tym własnie idą te sery z bagietką -jesli ktos chce.

              Dlatego własnie sniadanie francuskie jest małe, bo kolacja była duza.
              • chipsi Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 10:52
                Wszystko ładnie pięknie ale zupełnie bez sensu jeśli rozmawiamy o przyjęciu popołudniowo-wieczornym. Przychodzę do Ciebie na 17tą, jestem po własnym obiedzie i na dziendobry dostaje obiado-kolację, zagryzam serem a na dobranoc, żebym przypadkiem zbyt szybko nie zasnęła po powrocie do domu - kawa na noc + cukier z ciastek. Do d.py z taką kolejnością.
                • nenia1 Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 11:05
                  Są przekąski, lekkie dania, np. melon z szynką, nadziewane pomidory, feta z brokułami.
                  Można zrobić jajka nadziewane, zimną płytę, koreczki, podać sery, owoce.

                  Podawanie od razu ciężkich słodkości (a tort na ogół jest mocno słodki, pełen nadzień, tłustych kremów, polew czekoladowych itd) jak dla mnie świadczy o zerowej finezji kulinarnej.

                  Dla mnie to sygnał, zapchaj się gości i już więcej nie jedz.
                  • aneta-skarpeta Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 17:58
                    od kiedy tort MUSI byc slodki, ciezki iz ciezkim kremem?
                    nigdy nie jadłąś lekkiego, mało slodkiego tortu? duzo lzejszego niż mus czekoladowy?
                    • nenia1 Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 19:12
                      Jadłam nawet marchewkowy.

                      Nigdzie nie pisałam, że musi, zazwyczaj jednak taki jest.
                • kamelia04.08.2007 Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 11:39
                  uważasz, że bez sensu, masz takie prawo, bo nic nie zrozumiałas.


                  Nie ma przyjec popołudniowo-wieczornych. Rozumiesz.
                  Masz przyjecia, które sie zaczynaja o 12.00-12.30 i trwaja do powiedzmy 18.00-18.30. Tu masz pełen zestaw: od aperitufu aż po kawe.

                  Masz też przyjecia, które sie zaczynaja o 19.00-20.00, tez w wersji full: od aperitifu po kawę.
                  Dostajesz kawę (czy herbatę) na koniec tej kolacji, zebys do tego swojego domu trafiła.


                  Nie zaczynasz pełnego przyjecia o 16-17, o tej porze jest ciasto, deser i kawa. Ta pora jest bez sensu na zaczynanie przyjecia, bo jestes miedzy obiadem a kolacją.
                  A proszonego przyjecia o pewnej randze nie zaczynasz od srodka.



                  A jak już przyjdziesz do mnie na 17.00, to dostaniesz jakies drobiazgi aperitifowe, bo jestes po własnym obiedzie, a kolacje rozpoczniemy o 19.00, bo o 17.00 nie jestes na tyle głodna.
                  Jak przyjdziesz o 17.00 bez zamiaru siedzenia do kolacji, to dostajesz kawe i cos słodkiego.


                  Chyba rozumiesz te niuanse, na jaka konsumpcje jestes zaproszona i ile w zwiazku z tym możesz sie goscic. A jak nie rozumiesz, to są francuskie sposoby, by ci zasygnalizowac, że jest pora na opuszczenie domu gospodarza.
                  • chipsi Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 12:36
                    A Ty nadal nie rozumiesz że jesteśmy w Polsce. Dla mnie możesz być teraz w Kenii i polować na małpy. W Polsce nie zaprasza się gości na noc, chyba że to pidżama-party lub Sylwester. Zaprasza się od obiadu (więc podobnie jak u Ciebie) bądź (na skromniejsze przyjęcia) od kawy właśnie (16ta-17ta). Kolacje podaję się o tej samej porze co u Ciebie. Jedyna różnica w deserze właśnie. U nas tak, u Was siak. Osobiście uważam że opychanie się ciastem na noc jest niezdrowe, że o kawie nie wspomnę. Mało praktyczny ten Twój zwyczaj ale nie krzyczę tak jak Ty że Francuska kuchnia fuj, ze zwyczaje niekulturalne itd.
                    Są tez polskie sposoby by Ci zasygnalizować że przesadziłaś ale mogłabyś nie zrozumieć.
                    • kolpik124 Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 12:44
                      Popieram. Wątek dotyczy polskiego przyjęcia i polskich zwyczajów.

                      I z całym szacunkie do francuskich czy innych zagranicznych, nie są one w niczym innym gorsze ani lepsze od polskich, a cały ich urok i zasadność polegają na tym, ze są stosowane w danym kraju, a nie przenoszone na siłę za granicę na zasadzie "bo u was dzicz i wiocha, a u nas kultura i ą/ę"
                      • ciociacesia przyjecia dla dzieci 08.03.12, 12:58
                        i dorosłych dodajmy
                        dzie najwazniejsza sa jednak dzieci skoro to swieto jakiegos dzieciaka. u mnie w dopmu nie ma miejsca na alkohol na przyjeciach urodzinowych dzieci
                        • kolpik124 Re: przyjecia dla dzieci 08.03.12, 13:05
                          A u mnie jest. przy czym "impreza" urodzinowa dla rodziny polega zwykle na zaproszeniu dziadków i 2-3 godzinach przy kawie, cieście i butelce wina. Dzieci i tak nie siedzą przy stole cięgiem tylko szybko zrywają się do zabaw z prezentami wink
                    • kamelia04.08.2007 Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 13:23
                      chipsi napisała:

                      > A Ty nadal nie rozumiesz że jesteśmy w Polsce. (...) W Polsce nie zaprasza się gości na noc, chyba że t
                      > o pidżama-party lub Sylwester. Zaprasza się od obiadu (więc podobnie jak u Cieb
                      > ie) bądź (na skromniejsze przyjęcia) od kawy właśnie (16ta-17ta). Kolacje podaj
                      > ę się o tej samej porze co u Ciebie. Jedyna różnica w deserze właśnie. U nas ta
                      > k, u Was siak. Osobiście uważam że opychanie się ciastem na noc jest niezdrowe,
                      > że o kawie nie wspomnę.

                      przyjezdżam do mojej ciotki na mazowiecka wies na mniej wiecej 12.00-12.30.
                      Co mi daje? rosól z kury z makaronem, potem ziemniaki z róznymi miesami, z burakami, gotowana kapustą. Potem, jak juz sie wszyscy najedza, to ciotka przynosi ciasta oraz robi herbate i kawę. To nie Francja, tylko wieś mazowiecka, czyli polska.
                      jest porządek? jest. Nie zaczyna od ciasta z kremem i makowca, tylko od zupy.



                      Co do przyjęc gości wieczorem? Prosze bardzo: imieniny moich rodziców były o 19.00 (Mazowsze).
                      Nie mówimy o kuchni codziennej, a o kuchni odświetnej (czyli z tym ciastem). Pomijam tu wigile i sniadania wielkanocne - to inna bajka.
                      Kawe z goścmi pijesz po jedzeniu, zebys nie zasnęła przy stole.
                      Kolejna róznica, to nie jest opychanie sie ciastami, tylko prosty deser.

                      To tyle.
                      • chipsi Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 13:41
                        No i sama przyznajesz że jest porządek. Aaa bo to twoja rodzina, inne mimo że tak samo mają źle i wbrew zasadom jedynie słusznego francuskiego sv.
                        Jest obiad, potem kawa? Jest. Przychodzisz na kolacje dostajesz kolację czyli ok. A jak do mnie czy koleżanki z drugiego końca Polski przyjdzie ktoś w porze deserowej dostaje deser a nie obiad czy kolację. Jeśli zostaje dłużej, a zazwyczaj zostaje to dostaje później kolację. Naprawdę nie ma się o co kłócić bo generalnie chodzi nam o to samo. Jedynie nie zgadzamy się widać co do właściwej godziny rozpoczynania przyjęcia bo od pory dnia właśnie zależy co podamy, prawda? A kłócimy się się głównie przez Twoje negatywne nastawienie do polskich zwyczajów i polskiej kuchni, które uznałam za bezzasadne.
                        • kolpik124 Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 14:18
                          Jak już jechać stereotypami, powszechnie znana jest anegdota dlaczego francuskie czołgi mają cztery biegi do tyłu, a tylko jeden do przodu. Opowiedz ją swoje francuskiej teściowej big_grin
              • barbaraonly Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 14:27
                Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz, to bardzo ciekawe!

                Bylam kiedys u kolezanki (Polki), ktora podala sery na okraglej (takiej krecacej sie) desce do krojenia. Czy we Francji tez tak sie czasami podaje?
                • kamelia04.08.2007 Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 14:40
                  tak, mozna podac na takiej desce. Mozna na desce prostokatnej.
                  Mozna tez podac na takiej okragłej paterze na wysokiej nodze. W PL czesto sie tak ciasta podaje.
                  Mozna podac tez na duzym płaskim talerzu. Sposóbów jest sporo.
                  • barbaraonly Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 16:46
                    Dzieki!
                  • aneta-skarpeta Re: kamelia04.08.2007 08.03.12, 18:09
                    patera na wysokiej nodze jest przeznaczona na desery, we francji pewnie tez
                    natomiast wujek gugle mowi mi ( po francusku), ze serów sie na paterze na nodze raczej nie podaje

                    tymbardziej, ze czesto podaje sie sery w kawałkach, wiec ciezkobyloby ukroic na paterze

                    a pierwotne zastosowanie patery na nodze jest wlasnie na ciasta i owoce
                    • kamelia04.08.2007 Re: kamelia04.08.2007 09.03.12, 09:27
                      z dokładnie takich samych powodów, co desery - też można podac.

                      Gatunków sera jest zcecydowanie wiecej niż 360 gatunków, są w rożnych kształtach, czesto dekoracyjne (serca, pierscienie). Mozna podac w jednym kawałku do ukrojenia sobie, ale tez takie, że się człowiek czestuje całym kawałkiem. Chocby takie roquefort: mozna podac jako czesc tortu, a mozna podac w wersji minitorciku, cos tak jak w PL serki topione, bierzesz całą czastke .
        • angazetka Re: urodziny 02.03.12, 16:57
          Jak idę w gości na 17, to oczekuję podwieczorku - więc samego tortu. Natomiast jeśli ma być i obiad, i słodkie, to jednak obiad mam w zwyczaju jeść najpierw.
          • joanna_poz Re: urodziny 08.03.12, 14:52
            > Jak idę w gości na 17, to oczekuję podwieczorku - więc samego tortu. Natomiast
            > jeśli ma być i obiad, i słodkie, to jednak obiad mam w zwyczaju jeść najpierw.

            no to ja identycznie.
          • aneta-skarpeta Re: urodziny 08.03.12, 18:09
            jestes niewychowana, jak można przyjsc w gosci na 17?tongue_out
      • teliszon Re: urodziny 08.03.12, 20:40
        A na Kaszubach mowia,ze kaszubski smile
    • jantarowo Re: urodziny 02.03.12, 14:31
      ja tez ostatnio podalam tort na poczatku, dziecie dmuchalo swieczki po czym oswiadczylo, ze zje pozniej, widac to dmuchanie najwazniejsze, wiec zapytalam gosci kto sobie zyczy zjesc teraz, kto pozniej i po klopocie. A co ma wspolnego tort z prezentami?? prezenty to chyba i tak dziecko dostaje w momecie przyjscia goscia?
    • feniks_z_popiolu Re: urodziny 02.03.12, 14:38
      Obiad na 16,oo. Torta smile na deser powiedzmy ok. 18,oo
    • kamelia04.08.2007 Re: urodziny 02.03.12, 15:47
      zaczynasz od ogona zupełnie. Jesli to rodzina, to przecież dorosli ludzie i wiedzą, ze deserem (czyli tortem) to sie kończy imprezę, a nie zaczyna. Dobrze, dobrze, po deserze jest kawa i czekoladki.
      • iin-ess Re: urodziny 02.03.12, 16:41
        Zrazić pewnie nie zraziwink, ale obiadu już raczej nie zjedzą, a TORT to zawsze wcisnąbig_grin
    • marghe_72 Re: urodziny 02.03.12, 16:52
      a nie można dać prezentów PRZED podaniem tortu?
      U nas prezenty dziecię otwiera z marszu..
      • yenna_m Re: urodziny 07.03.12, 16:07
        o tym samym pomyslalam
        u nas prezenty dzieci dostają już na wejściu od gości
        • iin-ess Re: urodziny 08.03.12, 08:07
          tez w tym roku chcialam zrobic cos takiego, że ogladanie prezentów poźniej po torcie, ale chyba to nie przejdzie...wink
    • nenia1 Re: urodziny 08.03.12, 10:59
      Dla mnie pomyłka.
      Tylko raz była ma przyjęciu, gdzie podano na samym poczatku duże ciastka z kremem, bitą śmietaną i czymś tam jeszcze w środku.
      Zjadłam niestety, bo uległam namowom gospodarz - jak to, nie jesz, a myśmy specjalnie dla ciebie kupili takie super ciastka z kremem.
      Połowę przyjęcie mnie mdliło.
      Jak dla mnie desery na końcu, chyba że chcesz, zeby goście mało jedli. To wtedy najlepiej od razu zapchać tortem.
      • kolpik124 abstrahując od godzin i kolejności potraw 08.03.12, 11:05
        Samo pomysł takiej celebry dla rodziny z okazji urodzin dziecka wydaje mi się dośc dziwny. Przerost formy nad treścią. Gdzie wśród tych wszystkich przystawek i deserów jest dziecko? Czy to nie jest tak, że to pretekst dla rodziny aby pojeść i popić, bo przecież oczywiśte jest, że solenizant tyle godzin wśrod dorosłych przy stole nie wysiedzi.
        • iin-ess Re: abstrahując od godzin i kolejności potraw 08.03.12, 12:05
          tu chyba chodzi o przyjęcie dla dzieciaków
          • kolpik124 Re: abstrahując od godzin i kolejności potraw 08.03.12, 12:32
            Raczej nie skoro pisze o "zrażaniu gości" i obiedzie. Kto gdzie kiedy widział obiad na dziecięcej imprezie. Owszem, pizza, chipsy, slodycze czy nawet kanapki ale przecież nie zupa i drugie z surówką wink
            • ciociacesia jezeli goscie jada z daleka 08.03.12, 12:51
              to obiad jest jak najbardziej na miejascu nawet na imprezie dzieciecej smile z reszta wiekszosc pewnie przyjdzie z rodzicami - ta sie praktykuje w mniejszych miejscowosciach jak rozrzut miejsca pochodzenia gosci jest wiekszy niz sasiednia ulica, ewentualnie dzielnica i nie bardzo jest rodzicowi sens wozic sie 4 razy zeby dziecko przwiezc i odebrac a i na miasto nie mozna skoczyc na czas imprezy
              • kolpik124 Re: jezeli goscie jada z daleka 08.03.12, 12:58
                Jeżeli goście jada z daleka to zostają na znacnzie dłuzej niż kilka godzin, więc dywagacje na temat obiadów i posiłków są bez sensu.

                Zreszta na wstępie autorka napisala, ze to przyjęcie dla rodziny.
                • ciociacesia ze srednio daleka 08.03.12, 13:00
                  1-3godziny drogi nie 6 smile
                  ja wiesniak i niestety do calej rodziny daleko wiec tak to u nas na ogol wygladalo
                  • kolpik124 Re: ze srednio daleka 08.03.12, 13:03
                    Generalnie na imprezach dziecięcych większość gości to dziatwa z klasy czy przedszkolnej grupy.

                    Zresztą, autorka nic o tym nie pisze, więc dywagacje są bez sensu.
    • ciociacesia impreza dla dzieci - porzadek prawidlowy 08.03.12, 12:15
      tylko uprzedz gosci dorroslych jaki plan i mysle ze to swietny pomysl.
    • tempera_tura Re: urodziny 09.03.12, 09:34
      TORT!
      • terebulu Re: urodziny 12.03.12, 21:51
        W oczekiwaniu na torta albo na tort i prezenty proponowałbym zaciekawienie czymś dzieciaków. Polecam zabawy chemiczne na na www.omnibus.waw.pl
    • volta2 Re: urodziny 13.03.12, 07:55
      ja tak z raz czy dwa zrobiłam, że zaprosiłam w porze poobiedniej, i zaznaczalam, że zapraszamy na torcik i kawkę(w domyśle- obiad macie zjeść w domu), w związku z tym, że goście zwykle siedzą u nas długo - wiadome było, że muszę też przygotować kolację.
      z tym, że kolację po polsku, czyli bardziej na zimno z ciepłym akcentem, a nie drugi obiad - w znaczeniu franuskim czy innym amerykańskim.

      i chyba porządek był taki:
      16- tort i kawa
      19- sałatka, wędlina, sery, i coś gorącego(leczo?)
      o 20.30 goście wyszli a dzieci poszły spać o normalnej dla nich porze.

      gdybym zaprosiła na 14 to goście i tak by wyszli o 20.30 więc po prostu obicięłam obiad, szczerze nie lubię takich pełnych nasiadówek.
      chętnie na ten obiad bym zaprosiła, ale nikt po kawie i deserze by nie wyszedł i o 19-tej byłbabym zmuszona podawac jeszcze raz jedzenie "na słono".

      co do zwyczajów "zachodnich" - w polsce chyba rodziny z dziećmi nie zapraszają sie na godzinę 20-tą? czy się mylę? o tej porze to raczej się planuje powrót do domu a nie wyjście w gości.
      jednak my nie włosi czy hiszpanie.
      • kamelia04.08.2007 Re: urodziny 13.03.12, 09:32
        volta2 napisała:


        > co do zwyczajów "zachodnich" - w polsce chyba rodziny z dziećmi nie zapraszają
        > sie na godzinę 20-tą? czy się mylę? o tej porze to raczej się planuje powrót do
        > domu a nie wyjście w gości.


        to, co podałam jest przykładem przyjecia odswietnego. Może to byc obiasd, albo kolacja. Obiad sie zaczyna o. 12.30 i o 19.00 już gosci nie ma.
        Jak zaczyna sie kolacje proszona na 19.00, to trwa ona mniej wiecej do północy - tak wyglada też np. kolacja wigilija obecna francuska.


        Co do poxnych godzin rozpoczecia proszonych przyjec domowych, to byłam na chrzcinach, które sie zaczynały o 19.00 (to uroczystosc w domu, bo w kosciele msza była w sobote miedzy 16 a 17).
        Uroczysta kolacja weselna w lokalu zaczyna sie najwczesniej o 19.00.
        Jedno i drugie jak najbardziej z dziecmi, bo to były uroczystosci rodzinne.
        • agni71 Re: urodziny 13.03.12, 10:00
          kamelia04.08.2007 napisała:

          > Co do poxnych godzin rozpoczecia proszonych przyjec domowych, to byłam na chrzc
          > inach, które sie zaczynały o 19.00 (to uroczystosc w domu, bo w kosciele msza b
          > yła w sobote miedzy 16 a 17).
          > Uroczysta kolacja weselna w lokalu zaczyna sie najwczesniej o 19.00.
          > Jedno i drugie jak najbardziej z dziecmi, bo to były uroczystosci rodzinne.


          Kochana, my o gruszce, a ty o pietruszce. W Polsce sa nieco inne zwyczaj niz we Francji, zaakceptuj to, przyjmij do wiadomości i to by było na tyle wink
        • volta2 Re: urodziny 13.03.12, 10:02
          wesela i wigilie też się u nas w polsce zaczynają o 19-tej i dobrze o tym wiesz, ale są to imprezy nadzwyczajne, raz do roku - powiedzmy i wtedy dziecko można poświęcić.
          normą to u nas jednak nie jest.

          o 19-tej, 20, to się raczej o powrocie do domu myśli - właśnie ze względu na dzieci.

          na 20 to ja na sylwestra mogę zaprosić, a nie na urodziny z trzydaniową kolacją/obiadokolacją i tortem.
          a jak jest gdzie indziej na świecie - to już nie nasz polski problem(zresztą ja nie z pl piszę, u nas akurat o 13- tej wszystko staje i ludzie zasiadają do obiadu. na poczcie, w kasie kolejowej i banku, na budowach i wszędzie gdzie to możliwe)
    • kobieta306 Re: urodziny 13.03.12, 08:43
      Pamiętam jedne proszone chrzciny, bo mój były mąż był ojcem chrzestnym. W kościele na 10 rano. Póżniej około 13 w domu , jako pierwsze po przyjściu, podali tort i ciasto i kawę. Do dziś pamiętam jak mi było niedobrze, jak mi nie smakowało to ciasto, jak mnie mdliło z głodu po kilku godzinach w kościele. Zwyczajnie nie chciało im się pomyśleć o obiedzie, bo oni z cyklu "oszczędni". Wyszło fatalnie. Później dali sałatki. Wyszłam z bólem brzucha, bo na głodnego najadłam się tortu z kremem, a na to później sałatkę z surowego kalafiora smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka