Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie posyłacie do przedszkola?

07.03.12, 10:43
Nie rozumiem matek, ktore nie posylaja dzieci do przedszkola mimo ze moga. Z lenistwa, glupoty czy niewiedzy? Zwlaszcza gdy dziecko ma jakies deficyty np. slabo mowi. Moj owczesny trzylatek szybko sie rozwinal jezykowo w przedszkolu a gdy przychodzil mowil glownie po swojemu.

Dobre i cztery godziny dziennie - dziecko nie bedzie buszmenem idac do szkoly. Potem dziwia sie ematki ze sie dzieciaki nie moga odnalezc w grupie rowiesnikow, sa malo samodzielne, nie przystosowane, nie wiedza czego sie od nich oczekuje - to dopiero szok i trauma! Poza tym gorzej sie rozwijaja niz te przedszkolne bo rzadko ktora mama ma czas i wie jakie umiejetnosci rozwijac w danym wieku.

Mam znajoma, ktora nie posylala dzieci bo nie chcialo jej sie zawozic tam a poza tym niania z Ukrainy wyjdzie taniej. Dzis jedno dziecko nieprzystosowane jest w szkole, drugie opoznione w rozwoju. Nie mowie ze nie byloby tego problemu, ale w przedszkolu zauwazyliby wczesniej ze cos sie z dzieckiem dzieje i mozna by mu wczesniej pomoc... Teraz przedszkola sa fajne w porownaniu do PRL, zwlaszcza te prywatne smile O co tu chodzi?
Obserwuj wątek
    • taka-sobie-mysz Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 10:56
      odniosę się tylko do ostatniej części twojej wypowiedzi - nie wiem, co masz do przedszkoli w PRL, ja wtedy chodzilam i wspominam miło. Wiadomo, że było inaczej niż teraz, ale wszytsko było wtedy inne. A moje przedszkole, normalne, typowe, na osiedlu, było bardzo fajne.
      • upartamama Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 10:59
        Lepiej, że trzymają dzieci w domu niż miałyby posyłać na darmowe 5 godzin i zajmować miejsce dzieciom matek i ojców pracujących, którym przedszkole jest bardziej potrzebne niż matkom, które zaganiają tam dzieci, żeby w spokoju z druga taka psiapsiółka wypić kawę.
    • monika19782 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 10:59
      Nie generalizuj. Moja starsza chodziła w sumie dwa miesiace do przedszkola, młodsza dwa lata, obie w szkole radzą sobie równie dobrze, młodsza poszła jako 6 latka.
      Z racji wykonywanego zawodu obserwowałam niespełna trzylatki spędzajace w przedszkolu po 10 godzin miałam wrażenie że przynosi im to wiecej krzywdy niz korzysci a były to czesto własnie dzieci matek nie pracujacych którym się nic nie chciało. O rozwój dziecka i kontakty z rówiesnikami mozna zadbać również nie posyłając dziecka do przedszkola jezeli się oczywiscie chce, chociaż ja osobiście jestem gorącym zwolennikiem przedszkoli.
    • iwles Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 11:01

      ech te niesubordynowane matki, to przez nie upadają przedszkola i brakuje miejsc dla dzieci.
    • zlotarybka_1 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 11:12
      Dzis jedno dziecko nieprzystosowane jes
      > t w szkole, drugie opoznione w rozwoju.

      osłabiaja mnie takie teksty. Bardzo dużo dzieci nie chodzi do przedszkoli, w miastach brak miejsc, na wsiach często przedszkoli w ogóle brak. Dzieci normalne, "przystosowane".
      Poza tym nie każdy 3-latek jest gotowy na pójście do przedszkola, czasem dopiero 4,5 - latki dojrzewają do takiej zmiany w życiu. Nic na siłę.
    • mama_kotula Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 11:19
      Jeszcze gorzej - nie zamierzam posyłać ani do przedszkola, ani do szkoły. Jakże to dopiero niedorozwinięte i opóźnione będzie tongue_outtongue_out
      • gaskama Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 11:27
        Masz dziecko niepełnosprawne? Czy nie masz dzieci?
        • mama_kotula Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 11:29
          gaskama napisała:

          > Masz dziecko niepełnosprawne? Czy nie masz dzieci?

          Mam dwójkę w wieku szkolnym, po edukacji żłobkowej i przedszkolnej.
          Oraz jedno młode, które tej edukacji uniknie.
          Starsze też planuję ze szkoły zabrać, tyle że to będzie wymagało większej logistyki.
          • ciociacesia kotula pytanie: 07.03.12, 11:32
            wiem ze plany na razie odlegle, ale rozwazasz poslanie do liceum czy do studiów chcesz ciagnąć?
            • mama_kotula Re: kotula pytanie: 07.03.12, 11:36
              ciociacesia napisała:
              > wiem ze plany na razie odlegle, ale rozwazasz poslanie do liceum czy do studiów
              > chcesz ciagnąć?

              Do liceum tak. Są niewielkie szanse, aby liceum popsuło dziecko po edukacji domowej.
              • ciociacesia w takim razie 07.03.12, 16:15
                zycze powodzenia w realizacji tego smialego planu smile
                podobno do 3 klasy to bułeczka z masełkiem smile
                • mama_kotula Re: w takim razie 07.03.12, 16:22
                  ciociacesia napisała:
                  > zycze powodzenia w realizacji tego smialego planu smile
                  > podobno do 3 klasy to bułeczka z masełkiem smile

                  W to akurat jestem w stanie uwierzyć, że do 3 klasy jest prosto.
                  Jeśli tylko uda mi się naprawić to, co udało się szkole - czyli kompletny brak motywacji do uczenia się czegokolwiek poza programem szkolnym (jako że dzieciątka szybko zorientowały się, że nic z tego nie mają, to po cholerę się uczyć więcej uncertain) - to myślę, że i powyżej 3 będzie ok.
                  Na razie się przymierzam, rozważam rozmaite za i przeciw, i coraz wiecej plusów znajduję. Jeszcze mam trochę czasu przed podjęciem ostatecznej decyzji smile
                  • iwoniaw Re: w takim razie 07.03.12, 16:43
                    O, to ja podziwiam i kibicuję. Osobiście widzę dużo zalet homeschoolingu - głównym minusem jest jednak konieczność poświęcenia się temu pełnoetatowo, no i jest kosztowniejsze (może nie drastycznie, ale jednak) - btw, nieźle mnie kiedyś ubawił wątek, w którym jakiś dyskutant jako główną zaletę homeschoolingu przedstawiał... oszczędności big_grin
                    • mama_kotula Re: w takim razie 07.03.12, 17:16
                      A tak, zgadzam się, ze jest kosztowniejsze. Nie tylko finansowo, ale i czasowo-logistycznie.
                      Choćby to, że ja płacę za poranek w filharmonii 10zł od łebka + dojazd, a do szkoły filharmonia przyjeżdża za 5zł. I w większości przybytków rozmaitych wejścia grupowe są tańsze.
                      Niemniej my już z trójką dzieci podlegamy w wielu miejscach pod zbiorcze tańsze bilety rodzinne tongue_outtongue_out
                      Z drugiej strony, w tej chwili za szkołę płacę (1600/2szt + 650 dojazd) miesięcznie + 480 RR na semestr. Nie wiem, czy u mnie akurat homeschool nie wyjdzie taniej wink
                      • iwoniaw Re: w takim razie 07.03.12, 17:22
                        No tak, cwaniakujesz big_grin Posłałaś dzieci do płatnej szkoły, żeby teraz móc zaoszczędzić taką kupę kasy big_grin Moje chodzi do publicznej, więc w życiu tyle nie zaoszczędziłabym, nie ma mowy big_grin
                        Serio, właśnie o to mi chodzi: logistyka i konieczność zaangażowania czasowego (praca na etacie poza domem wykluczona) to jedno, koszty indywidualne takiej filharmonii czy innej wycieczki w porównaniu z wyjściem grupowym to drugie. Dlatego do dziś zachodzę w głowę, jak ktoś chciał oszczędzać nie posyłając dziecka do _państwowej_ szkoły (bo na pytanie bezpośrednie oczywiście nie odpowiedział)...
                      • przeciwcialo Re: w takim razie 07.03.12, 17:27
                        Kotula, 24/dobę, 7 dni w tygodniu, 12 mcy w roku z potomstwem nie zdołuje cie? Podziwiam.
                        • mama_kotula Re: w takim razie 07.03.12, 17:42
                          przeciwcialo napisała:

                          > Kotula, 24/dobę, 7 dni w tygodniu, 12 mcy w roku z potomstwem nie zdołuje cie?
                          > Podziwiam.

                          Matko, a kto powiedział, że homeschool to jest to, co napisałaś? o.O
                        • undoo Re: w takim razie 07.03.12, 22:25
                          A czy grzechem jest lubic swoje dzieci i ich towarzystwo? Od kiedy? :p
                          • mama_kotula Re: w takim razie 07.03.12, 22:34
                            undoo napisała:
                            > A czy grzechem jest lubic swoje dzieci i ich towarzystwo? Od kiedy? :p

                            Generalnie nie chodzi o to, czy się lubi - Przeciwciało zapewne chodziło o to, że czasem fajnie jest odpocząć od dzieci. Z czym się zgadzam, szczególnie że mam jedno z Aspergerem, drugie z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, so - przebywanie z nimi 24h na dobę przez cały rok mogłoby doprowadzić do stanów ciężkich wink). Mimo to je lubię, choć czasem jestem piekielnie zmęczona. Zdecydowanie bardziej je lubię w wakacje, niż w ciągu roku szkolnego, kiedy nie są przez 7h dziennie w szkole i nie wracają z niej zmęczone.

                            Niemniej homeschoolowane dzieci nadal chodzą na zajęcia dodatkowe, kursy językowe, jeżdżą na kolonie, obozy, chodzą na zorganizowane wycieczki, nocują u dziadków i przyjaciół, wychodzą na podwórko, spotykają się ze znajomymi itd. - to nie polega na tym, że siedzimy non stop w domu i sie homeschoolujemy tongue_out
                            • undoo Re: w takim razie 07.03.12, 22:48
                              Z moich obserwacji wynika, ze mozna fajne rzeczy robic z dziecmi niewymeczonymi szkola, gdy sie w domu uczy i bede zalowac bardzo, ze nie jest mi dane tak uczyc na caly etat, moje zycie byloby duzo latwiejsze, a proces wychowawczy to bylby przy tym pikus.

                              Dlatego HS uskuteczniamy w ferie glownie.

                              U mnie HS wychodzi taniej jednak, bo mozna z bibliotek korzystac. W tej chwili hs dziecko me, ktore ma 4 lata, kosztuje mnie w tej opcji tyle co paliwo, by na zajecia dojechac (blisko), koszt materialow do prac zrecznych i wsio. No i wjazd do muzeow.
                      • undoo Re: w takim razie 07.03.12, 22:24
                        Wyjdzie, ale na pomoce i wyjscia sie wykosztujesz, choc warto pamietac, ze wiele muzeow ma dni bez oplat.
                        Zaluje, ze nie moge pelnoetatowe sie zajac HS, u nas tylko polowa wiedzy w tej formie jest przekazywana.
                        • mama_kotula Re: w takim razie 07.03.12, 22:30
                          undoo napisała:
                          > Wyjdzie, ale na pomoce i wyjscia sie wykosztujesz, choc warto pamietac, ze wiel
                          > e muzeow ma dni bez oplat.

                          Dni bez opłat - a ja do tych muzeów i tak muszę dojechać. Przynajmniej ze 100km wink
                          W tych w moim mieście i okolicy juz byliśmy ;D
                          Wiele pomocy już mam, od dawna się interesujemy homeschoolem, pomoce w stylu Montessori (pod kątem przyszłego przedszkolaka przede wszystkim) robi własnym sumptem mój partner po kosztach +/- dziesięciokrotnie mniejszych.

                          Akurat finanse nie są tu problemem, a raczej - są problemem najmniejszym.
                          • undoo Re: w takim razie 07.03.12, 22:45
                            Ups, dalam po rajtuzach, pewna bylam, zes ze stolycy.
                            Pomoce montessori sa fajne, sama wprowadzam, ale do pla Montessori juz bym nie poslala. Nie umiem juz bezkrytycznie zadnej pedagogiki przyjac. Tylko taka na miare szyta wink
                  • ciociacesia mi idea jawi sie sielsko 07.03.12, 17:08
                    anielsko, ale moje dziecko nie przejawia niecheci do placówek (co najwyzej rozdarcie miedzy wyborem bycia z mama/babcia w domu a kolezankami w przedszkolu - zawsze o 17 jest pretensja co tak wczesnie - ja chce byc dluuugo, z kolei rano czasem opór, bo ja chce bnyc w domu z toba, nie bede przeszkadzac)
                    mi z kolei brak systematycznosci i dyscypliny na homeskuling smile starczy mi 2 godziny w tygodniu korków dla gimnazjalistki - nie wiem ktortej z nas sie bardziej nie chce

                    no i dochodzi kwestia kontaktu z innymi dzieciami - mieszkam w takim miejscu pustynia pani, pustynia. to wszystko plus kwestia bycia jedynym zywicielem naszefgo tandemu smile
                    • mama_kotula Re: mi idea jawi sie sielsko 07.03.12, 17:19
                      Moje dzieci też nie przejawiają niechęci, ale i szczególnej jakiejś miłości też nie tongue_out
                      Ustaliliśmy ostatnio razem, że do szkoły chodzą w celach wyłącznie towarzyskich. A to można załatwić inaczej, niekoniecznie wysyłając je na 7h dziennie do szkoły, mam już na to kilka(naście) pomysłów. Plus młoda chce koniecznie zapisać się do zuchów, gdzie doskonale się imho zsocjalizuje.
                      • przeciwcialo Re: mi idea jawi sie sielsko 07.03.12, 17:33
                        A w okolicy nie masz jakiejs fajnej państwowej szkoły? Towarzysko tam tez mogłyby chodzic a czasu i kasy zaoszczędzicie wszyscy sporo.
                        • mama_kotula Re: mi idea jawi sie sielsko 07.03.12, 17:43
                          przeciwcialo napisała:

                          > A w okolicy nie masz jakiejs fajnej państwowej szkoły? Towarzysko tam tez mogły
                          > by chodzic a czasu i kasy zaoszczędzicie wszyscy sporo.

                          A dlaczego miałyby chodzić do szkoły?
              • iuscogens Re: kotula pytanie: 07.03.12, 21:04
                Śledze twoje wątki edukacyjne i myslę, że to super pomysł, jak się zecydujesz to będę trzymać kciuki.
                Ale mi ogólnie podoba się idea ED.
      • andaba Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 11:30
        Nie wiem dlaczego nie posyłają inni, ale wiem, czemu nie posyłam ja:

        Nie pracuję, więc nie ma to sensu.
        Uważam, że przedszkole małemu dziecku robi więcej krzywdy niż pożytku.
        Zbyt wiele zanoszących się płaczem dzieciaków widziałam w przedszkolu.

        I jak mam być szczera to wleczenie ociagającego się i pochlipującego trzylatka do przedszkola to jest dla mnie przemoc, sto razy gosza niż danie klapsa. I zmusić do czegoś takiego mogłaby mnie jedynie wizja śmierci głodowej lub eksmisji z mieszkania. Oczywiście nie dotyczy to dzieci, które lecą do przedszkola ze śpiewem na ustach - te jak najbardziej powinny chodzić, skoro przedszkole jest dla nich miłym doświadczeniem, a nie katorgą.
        Moje szły do przedszkola wtedy, gdy wyraziły taką chęć, czyli w okolicach 5 lat. jedynie starsza córka poszła jako 4,5 latka, ale też z własnej, nieprzymuszonej woli.

        W ogóle sobie nie wyobrażam sytuacji, że zostawiam dziecko i ono ryczy - czułabym się jak ostatnia macocha. Oczywiście wiem, że na forum będą matki jedynie z tej drugiej frakcji - dzieci zachwyconych przedszkolem. A te dzieci wyjące, sikające i oblewające się zupką, której jeszcze nie potrafią same zjeść jak należy, to z pewności jakaś patologia...
        • katia.seitz Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 11:56
          Mój nie płakał przy odstawianiu do przedszkola nigdy - dosłownie, ani razu - a poszedł w wieku 2,5 lat. Na początku chciałam z nim zostawać przez część czasu (przedszkole prywatne, miałam taką możliwość), ale on całkowicie olewał moją obecność. Posłałam go głównie dlatego, że nudził się ze mną lub babcią w domu, ciągnęło go do innych dzieci. Uwielbia chodzić do przedszkola, gdy jest chory, to dopytuje się, kiedy znowu będzie mógł pójść itp.

          Wiem, że to nie jest typowe, bo dzieci są różne. Może też w przypadku, gdy mają rodzeństwo w zbliżonym wieku, przedszkole jest im mniej potrzebne - mogą się bawić z rodzeństwem. Natomiast dla wielu trzylatków (a tym bardziej starszych dzieci) siedzenie całymi dniami w domu z matką jest zwyczajnie nudne.
        • broceliande Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:00
          Podpisuję się.
          Nie cierpię nastawienia: połacze, popłacze i się przyzwyczai.
          Jakaś znieczulica na ten płacz trzylatka, bo trzylatek nie ma prawa nie chcieć rozstać się z mamą.
          • ciociacesia ja placze jak slysze ten tekst 07.03.12, 12:12
            smile
            ale ostatnio za sugestia wychowawczyni zostawilam wyjaca corke na jej rekach, bo nie bylo opcji zem z nia zostala tego dnia (zstala w domu dzien wczesniej bo syrena właczala sie na samo haslo przedszkole
        • kamelia04.08.2007 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 15:30
          andaba napisała:

          > Nie wiem dlaczego nie posyłają inni, ale wiem, czemu nie posyłam ja:
          >
          > Nie pracuję, więc nie ma to sensu.
          > Uważam, że przedszkole małemu dziecku robi więcej krzywdy niż pożytku.
          > Zbyt wiele zanoszących się płaczem dzieciaków widziałam w przedszkolu.


          ja tez "nie pracuję", ale moja poszla, jak miala 2 lata i 8 m-cy (rocznikowo 3, bo jest z końca grudnia).

          Sens widze ogromny, pozytku jest wiecej niz rzekomych szkód. Zna piosenki, robia rózne wycinanki, układanki, robia naleśniki, jada do lasu, robia maski, rysuja, malują.

          To, ze płacze na poczatku, to normalne i z normalnej rodziny dziecko bedzie płakać. Moja płakała 2-3 tyg., panie uspokoiły, zagadały i po wyjściu mojego męża, córka sie uspokajała.
          Teraz idzie niemalże z pieśnia na ustach.


          W przedszkolu zabawy sa wymyslana i dopasowane do określonego wieku. Mnie samej w domu jest ciężko znaleźć zabawe dla trzyletniej córki i dla 2 lata młodszej siostry. Wiadomo, że sie pokłócą, bo młodsza zepsuje, albo przeszkadza (albo na odwrót).


          Poza tym nauczycielka jest pedagogicznie przygotowana, a ja nie jestem pedagogiem.
          I jeszcze, przedszkole uczy jakiegos porządku i pewnego zachowania wsród ludzi. W przedszkolu córka sie ubiezre raz, dwa, ja musze sto razy prosić.


          Wada przedszkola to taka, ze choroby sie roznosza łatwiej.
          • mama_kotula Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 15:41
            Cytat
            Poza tym nauczycielka jest pedagogicznie przygotowana, a ja nie jestem pedagogiem.


            huhuhuhu
            od prawie 3 lat próbuję to uświadomić nauczycielce mojego syna
            że to ona jest pedagogiem, a nie ja
            nie dociera jakoś tongue_outtongue_out

            może z tymi przedszkolnymi to łatwiej jest suspicious
          • mama_kotula Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 15:47
            Cytat
            W przedszkolu zabawy sa wymyslana i dopasowane do określonego wieku. Mnie samej w domu jest ciężko znaleźć zabawe dla trzyletniej córki i dla 2 lata młodszej siostry. Wiadomo, że sie pokłócą, bo młodsza zepsuje, albo przeszkadza (albo na odwrót).


            A w domu są wymyślane i dopasowywane do określonego dziecka. Bo to określone dziecko, może kompletnie nie kumać i nie lubić zabaw dopasowanych "do określonego wieku". Mogą być dla niego nudne - albo przeciwnie, zbyt trudne.

            I tak, zgadzam się że to wyzwanie zorganizować zajęcia dla dzieci w różnym wieku. Z drugiej strony, znam kilka(naście) rodzin homeschoolujących dzieci - np. szóstkę, w wieku od 2 do 10. To dopiero challenge, nie? a jednak z własnego wyboru się na to zdecydowały i doskonale sobie radzą.
            • kamelia04.08.2007 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 15:58
              mama_kotula napisała:


              > A w domu są wymyślane i dopasowywane do określonego dziecka. Bo to określone dz
              > iecko, może kompletnie nie kumać i nie lubić zabaw dopasowanych "do określonego
              > wieku". Mogą być dla niego nudne - albo przeciwnie, zbyt trudne.

              wiesz co, one w przedszkolu nauczyły takich rzeczy,których ja bym nie nauczyła, nawet gdybym z siebie wyszła.
              Przeglądam teraz zeszyt mojej córki i widze rózne dopasowywania, albo które zwierze ma jaki slady, albo pociagnij linie i skubana wszystko zrobiła. Obecnosc rówiesników motywuje.
              Kupiłam jej zachwalane na forum gry kota w worku, gdzie jest żabka, tesciowa dała fajne puzzle (adekwatne do wieku) i efekty są smetne. Obok mam młodsze dziecko (rok i miesiac), które też sie chce "przyłączyc".

              Mam za to sukcesy przy piosenkach, przy czytaniu wierszyków i poczytaj mi mamo, potrafi sie siostra zaopiekowac (odpowiednio do wieku i nie jest to wyreczanie mnie).

              Uzupełniamy sie z przedszkolem.

              Homeschoolingu nie popieram.

              > I tak, zgadzam się że to wyzwanie zorganizować zajęcia dla dzieci w różnym wiek
              > u. Z drugiej strony, znam kilka(naście) rodzin homeschoolujących dzieci - np. s
              > zóstkę, w wieku od 2 do 10. To dopiero challenge, nie? a jednak z własnego wybo
              > ru się na to zdecydowały i doskonale sobie radzą.
              >
              >
              • mama_kotula Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 16:18
                Cytat
                Przeglądam teraz zeszyt mojej córki i widze rózne dopasowywania, albo które zwierze ma jaki slady, albo pociagnij linie i skubana wszystko zrobiła. Obecnosc rówiesników motywuje.


                Uhm, a byli z grupą przedszkolną w lesie oglądać te ślady zwierząt? czy uczą się z książki?

                Cytat
                Kupiłam jej zachwalane na forum gry kota w worku, gdzie jest żabka, tesciowa dała fajne puzzle (adekwatne do wieku) i efekty są smetne. Obok mam młodsze dziecko (rok i miesiac), które też sie chce "przyłączyc".


                Może nie trafiłaś po prostu.

                "Gdzie jest żabka" grane wg instrukcji nadaje się dla +/- 2-2,5-latka. Starszym dzieciom trzeba modyfikować, bo inaczej szybko się nudzą. Karty można sortować na rozmaite sposoby (rzeczy, jedzenie, zwierzęta), można przerobić na memo wg umownych par. Można bawić się w zagadki - słowne i pokazywane gestami. Na tłach można wyszukiwać zupełnie inne rzeczy np. "znajdź na wszystkich planszach 5 owadów".

                Kot w worku - do mnie nie przemawia, do moich dzieci też nie. Domowej roboty "kot w worku" - jak najbardziej. Plus, za każdym razem elementy do rozpoznawania w woreczku mogą być inne.

                Nie ma czegoś takiego jak "puzzle adekwatne do wieku". Mój 9-latek układa puzzle z 500 kawałków, jego kolega z klasy - ledwo układa 60. Jakie wobec tego są puzzle adekwatne dla 9-latka?

                Fakt, nie każdy nadaje się do homeschoolingu, niezależnie od tego, czy idea do niego przemawia czy nie smile
            • iuscogens Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 20:58
              Ja znam rodzinę z 5, która stosuje ED, dzieci od roku do 11, szczerze podziwiam, tym bardziej, ze widać, że dzieciom taki model bardzo służy wink
              • mama_kotula Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 21:42
                iuscogens napisał:
                > Ja znam rodzinę z 5, która stosuje ED, dzieci od roku do 11, szczerze podziwiam
                > , tym bardziej, ze widać, że dzieciom taki model bardzo służy wink

                Bo ten model służy zdecydowanej większości dzieci.
          • 3-mamuska Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 19:54
            kamelia04.08.2007 napisała:

            > andaba napisała:
            >
            > > Nie wiem dlaczego nie posyłają inni, ale wiem, czemu nie posyłam ja:
            > >
            > > Nie pracuję, więc nie ma to sensu.
            > > Uważam, że przedszkole małemu dziecku robi więcej krzywdy niż pożytku.
            > > Zbyt wiele zanoszących się płaczem dzieciaków widziałam w przedszkolu.
            >
            >
            > ja tez "nie pracuję", ale moja poszla, jak miala 2 lata i 8 m-cy (rocznikowo 3,
            > bo jest z końca grudnia).

            I po co ?
            > Sens widze ogromny, pozytku jest wiecej niz rzekomych szkód. Zna piosenki, robi
            > a rózne wycinanki, układanki, robia naleśniki, jada do lasu, robia maski, rysuj
            > a, malują.

            Znaja piosenki cyferki literki,byly samodzielne,nalesniki ciasta pierogi i gotowanie robily ze mna.
            Tego mogla sie nauczyc majac 3-4-4.5 r.z nie jako 2.8 latek.
            > To, ze płacze na poczatku, to normalne i z normalnej rodziny dziecko bedzie pła
            > kać. Moja płakała 2-3 tyg., panie uspokoiły, zagadały i po wyjściu mojego męża,
            > córka sie uspokajała.
            > Teraz idzie niemalże z pieśnia na ustach.

            To nie jest normalne,moje cala 3 dzieci poszly i zadne nie plakalo,syn najstarszy poszedl jak mial 4.5 r.z.

            >
            >
            > Wada przedszkola to taka, ze choroby sie roznosza łatwiej.
            >
            No wlasnie.
        • klubgogo Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 20:16
          > Zbyt wiele zanoszących się płaczem dzieciaków widziałam w przedszkolu.
          >
          > I jak mam być szczera to wleczenie ociagającego się i pochlipującego trzylatka
          > do przedszkola to jest dla mnie przemoc

          Od pół roku moje dziecko chodzi do przedszkola i jeszcze nie widziałam zanoszących się tam płaczem dzieci. Jeśli już jakieś ma focha i popłacze (pojedyncze nizwykle rzadkie przypadki), to nie widziałam, by kiedykolwiek rodzic zostawił dziecko samo sobie.
    • broceliande Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 11:22
      W pierwszym zdaniu przyznajesz się do nierozumienia, a z reszty wynika, że pozjadałaś wszystkie rozumybig_grin

      Brawo, słusznie postępujesz, na innych się nie oglądaj. Kto ma szczęscie mieć nianię z Ukrainy potem za to zapłaci. Jest sprawiedliwość.
      • bergamotka77 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 11:46
        To chyba do mnie broceliande piła wink Niania z Ukrainy to dla mnie pikus, mam drozsza - polska wink

        Nie pozjadałam, tak uwazaja specjalisci dzieciecy nie tylko ja, choć też jestem zwolenniczką przedszkoli - dziecko zyskuje na nim ogromnie.

        Co do motywacji andaby:

        1. nawet jak nie pracujesz to chodzenie do przedszkola rozwija twoje dziecko, to nie przechowalnia, wspolczesnie dzieci w przedszkolu ucza sie wielu pozytecznych rzeczy, socjalizuja przede wszystkim

        2. Z tym ryczeniem i szlochaniem to przesada, raczej mamuski maja lzy w oczach nastawione na dramat. Moje nie plakalo akurat, samo chcialo do dzieci, a te ktore plakaly robily to dwa tygodnie i koniec.

        3. Jak matka ma takie nastawienie do przedszkola, to nic dziwnego ze dzieci sie tam nie spiesza.

        4. Trzylatek powinien byc samoobslugowy w podstawowych czynnosciach. Jesli nie, to wasze zaniedbanie. Karmicie i ubieracie dzieci w wieku 3+? Poza niejadkami i dziecmi opznionymi z jakichs wzgledow?

        5.Przedszkole i klapsy - masz chyba cos nie tak z glowa.
        • broceliande Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 11:58
          Moja wpowiedź była do Ciebie , jako założycielki wątku. I podtrzymuję ją.
          Nie masz innego wyjścia jak twierdzić, że przedszkola są super - wszak dzieci wychowuje niania i przedszkole, po co matka?
        • demonii.larua Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 17:38
          > Nie pozjadałam, tak uwazaja specjalisci dzieciecy
          A którzy?
          Moje dziecko w przedszkolu w wieku lat 3 się nie socjalizowało - żadne.
          To, że Twoje dziecko nie płakało nie znaczy że inne tak mają - mój 5 latek dalej czasem płacze.

          > 4. Trzylatek powinien byc samoobslugowy w podstawowych czynnosciach. Jesli nie,
          > to wasze zaniedbanie. Karmicie i ubieracie dzieci w wieku 3+? Poza niejadkami
          > i dziecmi opznionymi z jakichs wzgledow?
          Dziecko trzyletnie nie musi się uczyć samoobsługi w przedszkolu to po pierwsze. Po drugie co to za samoobsługa, kiedy w przedszkolu pani pomaga tongue_out Mój jak miał 3 lata potrafił zrobić sobie sam kanapkę - czego to dowodzi? Otóż niczego, a najmniej tego że przedszkole jest dobre dla każdego 3 latka.
    • e_r_i_n Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 11:50
      Abstrahując od miejsc i przekonań - każdy ma prawo do swoich smile, faktem jest, że spora grupa dzieci, które nie chodziły do przedszkola, mają w zerówce, do której już muszą trafić, problemy z takimi rzeczami, jak rysowanie, malowaniu, trzymanie nożyczek itd. Bo nikt z nimi tego nie robił.
      Plus wtedy dopiero zaczyna się u nich separacja z rodzicem, uczenie się zachowania w grupie itd. I jest im trudniej.
      • andaba Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:01
        e_r_i_n napisała:

        > Plus wtedy dopiero zaczyna się u nich separacja z rodzicem, uczenie się zachowa
        > nia w grupie itd. I jest im trudniej.

        Nie, nie jest im trudniej.
        We wrześniu w trzylatkach płacze połowa dzieciaków.
        W zerówce (szkolnej, same dzieciaki, które wcześniej do przedszkola nie chodziły) było jedno płaczące dziecko.

        Dzieci do wszystkiego dojrzewają - do rozstania z rodzicem również, im dziecko starsze, tym łatwiej to znosi. Ważniejsi się stają koledzy, nowe umiejętności, ciekawe zajęcia.
        • e_r_i_n Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:02
          Nie napisałam, że trudniej im się rozstać (bo z tym różnie bywa), tylko trudniej im w nowej rzeczywistości 'bycia w grupie poza domem'. Szczególnie grupie, która już tego nauczona została.
        • bergamotka77 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:24
          Bredzisz andaba, z calym szacunkiem. Zaloze sie ze to placzace nie chodzilo do przedszkola. Poza tym to obciach - plakac w zerowce? Dramat.

          broceliande - a co ty mozesz wiedziec o moim zyciu ? Z pierwszym dzieckiem bylam dwa lata, potem praca na niepelny etat i cudowne przedszkole dzieki ktoremu moj synek nadrobil potem bez problemu rok nieobecnosci w polskiej szkole i idzie mu swietnie. Co wazne, super sie odnajduje w kazdym nowym srodowisku - jest bardzo lubiany co mnie cieszy.

          Z drugim bylam rok w domu, ale wkrotce tez ograniczam prace z pelnego etatu na niepelny a moze praca zdalna? Zobacze. A i tak gdy mlodsze dziecko bedzie miec 2,5 r poslemy go na 3-4 godz. do przedszkola bo widze jak zywiolowo reaguje na dzieci. Jest smialy, dobrze rozwiniety, pogodny i nie trzyma sie maminej spodnicy jak twoje. W UK czterolatki ida do szkoly u nas jest dramatem poslanie dziecka w tym wieku na 2-3 godzinna zabawe wink A potem rosna niesamodzielne maminsynki i mamincoreczki.
          • andaba Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:32
            bergamotka77 napisała:

            > Bredzisz andaba, z calym szacunkiem. Zaloze sie ze to placzace nie chodzilo do
            > przedszkola. Poza tym to obciach - plakac w zerowce? Dramat.
            >

            Nie musisz się zakładać, przecież wyraźnie napisałam że nie chodziło. Podobnie jak pozostałe 24 sztuki. A jednak beczało jedno. Trzylatków beczy więcej.
            I uważasz, że to takie nieistotne - jak beczy to niech beczy, przyzwyczai się?
            • paartycja Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 08.03.12, 06:29
              andaba napisała:

              > bergamotka77 napisała:
              >
              >
              >
              > Nie musisz się zakładać, przecież wyraźnie napisałam że nie chodziło. Podobnie
              > jak pozostałe 24 sztuki. A jednak beczało jedno. Trzylatków beczy więcej.
              > I uważasz, że to takie nieistotne - jak beczy to niech beczy, przyzwyczai się?

              jak mój syn poszedł do zerówki (w szkole) po 2-letnim chodzeniu do przedszkola to wyraźnie było widać podział klasy na dwie grupy-jedna,która przyszłam z przedszkola-dzieci śmiałe,bezproblemowe,"obcykane" i druga-niemal w całości płacząca przez pierwsze kilka tygodni.
              i nie jest to jakiś wymysł na potrzeby tego wątku.
          • mnb0 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 13:44
            > Poza tym to obciach - plakac w zerowce? Dramat.
            Dramatem sa twoje wynurzenia.
          • broceliande Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 15:09
            bergamotka77 napisała:

            A potem rosna niesamodzielne maminsyn
            > ki i mamincoreczki.

            Taa, jasnowidzka w dodatku.

            A potem rosną dzieci mające mamę w trąbie.
            • bergamotka77 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 15:18
              twoje mają? Bo moje świata poza mna nie widza i vice versa wink

              broceliande napisała:

              > bergamotka77 napisała:
              >
              > A potem rosna niesamodzielne maminsyn
              > > ki i mamincoreczki.
              >
              > Taa, jasnowidzka w dodatku.
              >
              > A potem rosną dzieci mające mamę w trąbie.
              >
              >
              • broceliande Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 15:23
                Pozjadałaś wszystkie rozumy, powtórzę, nie potrafisz spojrzeć z innej perspektywy, zero empatii.
                Poczytaj wszystkie wpisy, bo naprawdę nie wszyscy ci potakują i zastanów się.
          • demonii.larua Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 17:42
            >Poza tym to obciach - plakac w zerowce? Dramat.
            Nie, ale kompletną katastrofą jest DOROSŁY wypowiadający się w taki sposób o dzieciakach, których kompletnie nie zna.
        • blaszany_dzwoneczek Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:42
          Moja córka poszła do przedszkola jako trzylatka. Dramatu nie było, nie płakała, ale na skrzydłach do tego przedszkola nie leciała, często rano marudziła, że nie chce iść. Widzę, że wcale jej to przedszkole jeszcze wtedy nie było potrzebne. Teraz ma prawie 4,5 i lubi chodzić do przedszkola, koleżanki są dla niej ważne, prosi żebym po nią przychodziła jak najpóźniej smile
          Trzylatki to maluchy jeszcze i duża ich część nie jest gotowa na przedszkole, szczególnie w wymiarze 8 czy 10 godzin.
          Moja córka jako 3-latka chodziła na 4-4,5 godziny i to była dla niej graniczna długość rozłąki, teraz chodzi na 8 i jeszcze jej mało smile
    • the-only_bambulek Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:24
      bergamotka77 napisała:

      > Nie rozumiem matek, ktore nie posylaja dzieci do przedszkola mimo ze moga. Z le
      > nistwa, glupoty czy niewiedzy? Zwlaszcza gdy dziecko ma jakies deficyty np. sla
      > bo mowi. Moj owczesny trzylatek szybko sie rozwinal jezykowo w przedszkolu a gd
      > y przychodzil mowil glownie po swojemu.
      >
      > Dobre i cztery godziny dziennie - dziecko nie bedzie buszmenem idac do szkoly.
      > Potem dziwia sie ematki ze sie dzieciaki nie moga odnalezc w grupie rowiesnikow
      > , sa malo samodzielne, nie przystosowane, nie wiedza czego sie od nich oczekuje
      > - to dopiero szok i trauma! Poza tym gorzej sie rozwijaja niz te przedszkolne
      > bo rzadko ktora mama ma czas i wie jakie umiejetnosci rozwijac w danym wieku.
      >
      > Mam znajoma, ktora nie posylala dzieci bo nie chcialo jej sie zawozic tam a poz
      > a tym niania z Ukrainy wyjdzie taniej. Dzis jedno dziecko nieprzystosowane jes
      > t w szkole, drugie opoznione w rozwoju. Nie mowie ze nie byloby tego problemu,
      > ale w przedszkolu zauwazyliby wczesniej ze cos sie z dzieckiem dzieje i mozna
      > by mu wczesniej pomoc... Teraz przedszkola sa fajne w porownaniu do PRL, zwlasz
      > cza te prywatne smile O co tu chodzi?

      Co za bzdura! Moja córka nie chodziła do przedszkola, natomiast teraz chodzi do zerówki, jest jedną z tych ,które radzą sobie lepiej niż inne dzieci. Mało tego potrafi czytać proste krótkie książeczki, napisać wiele słów, liczyć, dodawać i odejmować, uczymy się teraz odczytywać godzinę na zegarku. Nie ma wady wymowy, mówi ładnie i wyraźnie, nie jest opóźniona, niesamodzielna, nie przystosowana itp, itd. Potrafi doskonale odnaleźć się w grupie. Nigdy nie chodziła do przedszkola, bo nie było takiej potrzeby. Dlatego nie zgadzam się z twoją opinią. Nie wrzucaj wszystkich dzieci oraz matek do jednego worka, bo masz chyba okrojone pole widzenia . Wkurzyłaś mnie teraz, drobnomieszczańskie maniery! Gratuluję.
      • bergamotka77 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:28
        bambulek mialas szczescie po prostu. Moze dlatego ze to dziewczynka - one w mlodszym wieku sa zwykle bardziej rozgarniete i sprawne manualnie niz chlopcy ale potem chlopcy nadrabiaja i pod koniec podstawowki roznice sie zacieraja. I juz prymuskami nie sa tylko dziewczynki ktore ladnie narysuja szlaczek albo starannie naucza sie wierszyka wink
        • mnb0 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 13:39
          A moze to ty masz nieszczescie miec nierozgarniete dziecko, ktoremu latami trzeba wtlaczac umiejetnosci, ktorych inne dziecko nauczy sie w tydzien?
      • luska1973 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 15:44
        Moje też nie chodziły do przedszkola (ja jestem przeciwniczką).
        Poszły do "0" jako 5 - latki i dalej - jako 6 -latki do I klasy.

        Widzę same plusy i podpisuję się pod tym co napisała the-only_bambulek.

    • koza_w_rajtuzach Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:31
      a mój syn prawdopodobnie w ogóle do żadnego przedszkola się nie dostanie
    • lelija05 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:37
      Przeczytałam twój post i nie wiem o co ci chodzi.
      Opisywałaś tu szeroko swoje problemy z nianiami, mogłaś przecież dać dzieci do żłobka.
      Przecież to jest indywidualna, prywatna sprawa każdego rodzica czy chce posłać dziecko do przedszkola czy nie, a tobie chyba nic do tego?
      Znam wiele osób - dorosłych, które nie chodziły do przedszkola.
      Nie mają problemów towarzyskich, w szkole radziły sobie również bardzo dobrze.
      • bergamotka77 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:57
        To fakt dzieci sa rozne ale nadal nie rozumiem w ogole nieposlania dziecka do przedszkola o ile sa mozliwosci. Nie dyskutuje o tym w jakim wieku choc juz 4-latek obowiazkowo.

        Poza tym to roznica zlobek czy przedszkole, nie sadzisz? Na poczatku dziecko potrzebuje swojego toczenia i moim zdaniem oraz ekspertow dziecko do 2 lat powinno przebywac z mama, tata, babcia albo opiekunka ale jedna osoba i tego sie trzymam. Potem ma tez potrzebe zabawy z dziecmi czego mamusia czy opiekunka nie zapewnia bo nie zamienia sie w kulkulatka.

        Zlobek dla mnie jest zlem koniecznym, nie tylko ze wzgledu na choroby i trudny do niego dostep, ale i dziecko jeszcze w pieluchach... Poza tym mam silnego alergika, ktory wymaga starannej opieki i odpowiedniej diety np. bezmlecznej wiec na razie to nie dla niego taka opcja. Ale to ogromna roznica: dziecko 1,5-roczne i 3-letnie albo wiecej bo niekiedy do p-kola ida dopiero 3,5 latki (gdy sa np. z poczatku roku) wiec to zaden dramat ale naturalna kolej rzeczy. Dziwnie jakos myslicie, ale kazdy decyduje sam. Ja tylko mowie oczywistosci, zapytajcie dowolnego psychologa dzieciecego...

        Teraz szkola to co innego - inne wymagania itd. Nie mozna porownywac bo my nie chodzilismy to nasze dzieci tez nie beda. Wtedy nie bylo mozliwosci czesto no i takiego wyscigu szczurow jak teraz. Teraz dzieci rozwijaja sie szybciej a w przedszkolu maja czesto arcyciekawe zajecia smile Moj starszak uwaza ze przedszkole to byl najlepszy okres w jego zyciu wink
        • mnb0 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 13:37
          > Wtedy nie bylo mozliwosci czesto no i takiego wyscigu szczurow jak teraz.
          To w ramach zaprzegania do wyscigu szczurow trzeba poslac do przedszkola?

          >Teraz dzieci rozwijaja sie szybciej
          ? W jakim sensie?
          • lelija05 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 13:47
            Bo bergamotce się chyba wydaje, że skoro trzylatki obecnie potrafią obsługiwać sprzęt rtv/agd, a dzieci poprzednich pokoleń jedyne co potrafiły w tym wieku to włączyć czerwony guzik w telewizorze, to znaczy, że teraz dzieci rozwijają się szybciej.

            No szkoda gadać, we wcześniejszych jej wątkach starałam się zrozumieć jej stanowisko w sprawie niań, to teraz czytam i ręce mi opadają.
        • demonii.larua Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 17:49
          Dowolny, dobrze pracujący psycholog nie powie że przedszkole dla każdego dziecka jest najlepszym rozwiązaniem.
    • gryzelda71 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:39
      No cóż.Nie każdy posyła bo nie każdy musi.
      Można posłać i 4 latka i pięciolatka.
      Jakoś nie widzę w szkole,żeby dzieciak które od 3 roku uczęszczały na zajęcia wybijały się.
    • iwoniaw To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 07.03.12, 12:44
      Nie rozumiem matek, które nie zajmą się małym dzieckiem osobiście, względnie nie poślą go do certyfikowanej placówki żłobkowej z fachowymi opiekunkami/nauczycielkami/pielęgniarkami, tylko zostawiają je z obcymi kobietami z przypadku, o których kwalifikacjach/stanie zdrowia/cechach charakteru nie wiedzą nic. A potem się dziwią, że dziecko jakieś nieprzystosowane...

      Każdy robi, jak uważa. Znasz te dzieci lepiej niż ich matki? Wiesz, co dla cudzych dzieci lepsze? A może jednak o swoim byś pomyślała?
      • bergamotka77 Re: To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 07.03.12, 13:08
        iwoniaw

        Nie madraluj, nie kazdy jest pelnoeatotowa matka Polka wink

        Co do moich dzieci, to nie zamartwiaj sie, rozwijaja sie pieknie. Stac mnie bylo by im zapewnic dobra opieke. Bo zastrzezenia do pan, ktore mialam byly na innym tle - dziecmi zajmowaly sie bardzo dobrze. Pewnie ci zal ze ktos umie laczyc zycie zawodowe z posiadaniem dzieci bo ty nie potrafisz? Albo ci sie nie chce bo to wiekszy wysilek niz siedzenie w domku przy kolejnek kawce i ogladanie ulubionego serialu...
        • gryzelda71 Re: To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 07.03.12, 13:23
          Ojej.
          Chyba az tak doskonale nie łączysz pracy i opieki skoro po forach rozgrzeszenia szukasz hehehe
          • bergamotka77 Re: To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 07.03.12, 13:45
            Nie szukam rozgrzeszenia, bo z czego? Nie mówię że jest idealnie bo bywa cięzko, ale daję radę.

            Nie wiedzialam ze tyle matek nie posyła...chyba troche wlozylam kij w mrowisko!
            Ale zapytajcie specjalistow nie mnie to wam powiedza.

            koza tobie wspolczuje bo nie zawsze jest mozliwosc przyjecia malucha...

            Moja niania nie ma TV do dyspozycji wiec seriale odpadaja wink Kawy tez nie pije bo ma cukrzyce wink
            • mnb0 Re: To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 07.03.12, 13:52
              > Moja niania nie ma TV do dyspozycji wiec seriale odpadaja wink Kawy tez nie pije
              > bo ma cukrzyce wink
              No i co z tego? I tak lezy na kanapie i czyta harlekiny, albo gada przez komorke z kochankiem. A pic chyba cos musi?
            • mnb0 Re: To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 07.03.12, 13:55
              > Nie szukam rozgrzeszenia, bo z czego?
              Moze z tego, ze nie chcesz badz nie potrafisz sie wlasnym dzieckiem zajac?
              • bergamotka77 Re: To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 07.03.12, 14:47
                Ksiezniczki niepracujace! Niektorzy musza albo chca pracowac i dzieci nie porzuca samopas w tym celu a babc wolnych nie maja! O tym tez byl watek czyli mamach niepracujacych. Ja jestem niby niemila? Tylko sie dziwie, bo w co drugim watku dziecko "dziwne", aspoleczne, nieprzystosowane albo nie, przepraszam, raczej wybitnie inteligentne, nie rozumiane przez wspolczesnych wink Ale kazdy chce jak najlepiej dla dziecka.

                Moze faktycznie troche zgryzliwa dzis jestem, sorry! smile
                • broceliande Re: To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 07.03.12, 15:36
                  Przyjmujęsmile
                • the-only_bambulek Re: To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 08.03.12, 11:09
                  Ale sugerujesz, że matki nie posyłają do przedszkola, a póżniej się dziwią, że dzieci opóźnione. Bez sensu. Jeżeli matka nie musi pracować, to po jaką cholerę ma wysyłać dziecko do przedszkola i faktycznie zajmować miejsce tym , którzy naprawdę tego potrzebują. Piszesz chyba o jakiś skrajnych przypadkach, gdzie mamuśka siedzi w domu, w dupie ma dzieciaka, opiekuje się niby, ale nie wychowuje, nie dba o rozwój itp, itd. To rozumiem. Ale wysłanie dziecka w takim przypadku też nie rozwiązuje sprawy, bo to takie przerzucanie odpowiedzialności za wychowanie na przedszkole. W końcu to ja jestem matką, i to ja przede wszystkim odpowiadam za to, jak się rozwija, a nie przedszkole albo szkoła. Nie zgadzam się z tobą. Moja córka zaczęła chodzić do zerówki i nabrała głupich, albo zwyczajnie śmiesznych nawyków, dziwnych manier językowych, zaczęła mówić byle jak, bo inne dzieci też tak mówią. Ale jeżeli matka oczekuję,że przedszkole rozwiąże wszystkie problemy za nią, to życzę powodzenia.
                • mama_kotula Re: To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 08.03.12, 16:36
                  Cytat
                  Tylko sie dziwie, bo w co drugim watku dziecko "dziwne", aspoleczne, nieprzystosowane albo nie, przepraszam, raczej wybitnie inteligentne, nie rozumiane przez wspolczesnych wink


                  O, to moje, moje!!! moje dziwne i aspołeczne i nieprzystosowane. Oraz wybitnie inteligentne i niezrozumiane.
                  A cholernik jeden od 2 roku życia do przedszkola chodził tongue_out
            • gryzelda71 Re: To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 07.03.12, 14:03
              Dziwię się tobie,ze dziecko pod opieką niani.
        • mnb0 Re: To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 07.03.12, 13:33
          > to wiekszy wysilek niz siedzenie w domku przy kolejnek kawce i ogladanie ulubionego serialu...
          To tym sie zajmuje twoja niania?
        • lelija05 Re: To ty masz wiecznie problemy z nianiami? 07.03.12, 13:49
          Masz napięcie przed czy zawsze jesteś taka niemiła?
        • iwoniaw Fiu fiu... 07.03.12, 15:19
          A skąd wzięłaś tę diagnozę, czego nie potrafię i czego mi żal? big_grin
          Bo dziećmi twymi to się nie zamartwiam na pewno, w przeciwieństwie do ciebie, tak ochoczo diagnozującej inne matki i ich potomstwo.
          • broceliande Re: Fiu fiu... 07.03.12, 15:26
            Ona jest niereformowalna, tylko pyskówka się robi.
            • iwoniaw Re: Fiu fiu... 07.03.12, 15:30
              Ale wizja mnie popijającej kawkę przed serialem cały Boży dzień nie była taka zła wink
    • sotto_voce Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 12:56
      Możliwość nieposłania trzy-czterolatków do przedszkola była dla mnie luksusem, za który byłam wdzięczna losowi. Jednak nie chodzi mi o "trzymanie w domu" tylko o aktywną pracę z dzieckiem w warunkach rodzinnych. Moje dzieci jako dwulatki miały bardzo bogate słownictwo, zero problemów logopedycznych. Są też bardzo odważni i otwarci na świat - bliskość maminej spódnicy przez parę lat jakoś nie zrobiła z nich dzieci zalęknionych, wręcz przeciwnie. Myślę też, że ich specyficzne talenty mogły się lepiej rozwinąć w domu, najlepsze przedszkole i szkoła to jednak zawsze trochę urawniłowka. W dodatku w domu udało się (choć z niemałym trudem i nie wiem, czy trwale) wyrobić odpowiednie nawyki żywieniowe. Z tą samodzielnością to jest tak - dziecko trzeba obserwować i na usamodzielnienie w danym aspekcie wybrać odpowiedni moment. Szybki sukces bardzo dobrze motywuje. Nie ma sensu uczyć roczniaka wołać siku czy dwulatka wiązać sznurowadeł. Ale owszem, MOJE dzieci chowu domowego są bardzo samodzielne.
      Z wielką radością kolejne dziecko (dzieci?) bym homechoolowała do końca gimnazjum, ale wszystko się rozbija o finanse.
      Poza tym jest jeszcze taki drobiazg jak moja psychika - na tyle wrażliwa, że nie zostawiłabym płaczącego i wołającego mamę dziecka. Natomiast absolutnie nie oceniam osób, które były do tego zmuszone przez okoliczności. Nawet dobrze, że sobie to dla własnego zdrowia psychicznego racjonalizują, że to dla dobra dziecka.
    • kocianna Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 13:24
      Wszystko zależy od matki i jej otoczenia. Wyrównywanie szans edukacyjnych w przedszkolu jest bardzo ważne, ale... dla tych dzieci, którym trzeba te szanse podwyższyć. Statystyczna e-matka ma wyższe wykształcenie i nie leży pijana pod płotem. Większość e-matek nie pozwoli swojemu dziecku cały dzień oglądać telewizji. E-matki, które z wyboru są ze swoimi dziećmi w domu po prostu chcą się nimi zajmować i robią to - lepią z plasteliny (albo lepią pierogi - ale z dziećmi - lepienie pierogów też usprawnia motorykę), rysują, czytają i uczą czytać, chodzą na basen i do muzeów i teatrów. I są w stanie zrobić z dziećmi więcej, niż przedszkole.

      Gdybym mogła sobie pozwolić na edukację domową i miała wystarczająco dużo cierpliwości, postąpiłabym jak Kotula. Tu gdzie mieszkam o wiele więcej rodziców, niż w Polsce, decyduje się na taki model. W klasie mojego dziecka jest 31 dzieci, z czego aż 6 uczy się wyłącznie w domu i pojawia się w szkole tylko w okresach wystawiania ocen kwartalnych.
    • mnb0 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 13:26
      Byl kiedys chyba na malym dziecku watek o tym, jak to dzieci "niezlobkowe" sa nieprzystosowane do przedszkola (i to one pozniej wyja przez miesiac we wrzesniu). Najlepiej zaczac uspolecznianie niemowlat na drugi dzien po wyjsciu ze szpitala. Bo pozniej co - takie nieuspolecznione do zlobka pojdzie? A musi isc do zlobka, zeby sie przystosowalo do przedszkola, zeby sie przystosowalo do zerowki, zeby sie przystosowalo do szkoly...

      Ludzie, zycie to nie tylko CV i kariera. Mysle, ze wiele ematek z nostalgia wspomina wlasne beztroskie dziecinstwo, kiedy nic sie nie musialo, nie zrywalo sie na budzik, nie bylo sie jeszcze niewolnikiem systemu.
    • ulas123 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 13:47
      moje dziecko chodzi, miałam tysiąc obaw ale wszyscy są zadowoleni smile
      mogę Ci powiedzieć dlaczego dziecko mojej kuzynki nie chodzi, bo jej matka woli podrzucić dziecko babci i iść na zakupy, a spędza tak dłuugie godziny, niż posłać do przedszkola i słuchać marudzenia męża i całej reszty kiedy wreszcie pójdzie do pracy... o rozwój społeczny dziecka dbają starsi kuzyni u babci - nigdy nie słyszałam takiego słownictwa u innego trzylatka jak u dziecka kuzynki - nie wiedziałam że dziecko w tym wieku może tak kląć.
    • fajnykotek Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 13:54
      A ja nie rozumiem matek, które nie są w stanie ogarnąć że ktoś może mieć inne zdanie, że dzieci są różne i nie wszystkie lubią przedszkole, że dzieci są różne i nie muszą mieć problemów z adaptacją w zerówce nawet jeśli nie chodziły do przedszkola, itp tongue_out.
      Ja właśnie wypełniłam formularz zapisu dla mojej córki, chociaż wiem na 99%, że i tak się NIE DOSTANIE.
      A mój syn zaczął chodzić do przedszkola mając 4,5 roku, a mimo to nigdy tego nie polubił. Dobrze się poczuł dopiero w I klasie sp i do dziś świetnie sobie radzi.
      • zuzanna56 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 15:27
        Starszy poszedł jak miał 4,5 roku i dobrze.
        Młodsza 3,5 i też dobrze smile
    • wiecznie-zapominam-login Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 15:49
      nnnnnnnnnnnnniiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiieeeeeeeeeeeeeeeeeee ma miejsc uncertain!!!
    • sunflowerin Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 16:42
      A ja jestem wyrodną matką, bo nie dość że jeszcze nie pracuję to moje dziecię chodzi 4 dni w tyg. do żłobka (ma ponad 2 latka). Nie płacze, nie odstawia fochów jak go odprowadzam, raczej biegnie w podskokach do swojego ulubionego kącika domowego, gdzie przewraca w garnkach, rondelkach, albo do piaskownicy polaczonej z mini basenem puszczac statki. Jak ma gorszy dzien albo wychodza mu akurat zęby widzę, że najchętniej zostałby ze mną, a tak poza tym lubi żłobek. Nie jestem mu w stanie zapewnić w domu zabaw pianką do golenia, makaronem i piachem, malowania po podłodze farbami, flamastrami i rękoma maczanymi w farbkach. Do tego wszystkiego dochodzą "tany tany" z dziecmi i zabawa w ogrodku przy podlewaniu roslinek, albo dmuchany zamek, gdzie mozna sie wyskakac. A co najwazniejsze mały osłuchuje sie z angielskim.
      Wsztstko zalezy od podejscia rodziców. Znam rodzine, gdzie dziaciaki nie chodzily nigdy do żlobka i przedszkola, z obserwacji mojej mamy, zawsze gorzej radzily sobie społecznie, do dzisiaj sa dosc niesmiałe, powiedzialabym nawet mało przebojowe, odwazne... Moze mialo to wplyw na ich rozwoj, moze nie, ale ja widze wiecej zalet takich placówek jak żłobek i przedszkole niz wad.
      • ledzeppelin3 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 16:57
        Przeciez jest wymóg edukacji przedszkolnej, pieciolatki musza chodzić, więc o sso chodzi???
        Aaa, boli Cie jak jakis trzylatek nie idzie? Ludzie to mają problemy....
        Takie przedszkole to pikuś. Mój sasiad kupil se Lexusa, a mnie nie stac, to jest dopiero ból tongue_out
      • 3-mamuska Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 08.03.12, 04:05

        Nie jest
        > em mu w stanie zapewnić w domu zabaw pianką do golenia, makaronem i piachem, ma
        > lowania po podłodze farbami, flamastrami i rękoma maczanymi w farbkach.

        No co ty,swietna zabawa.ja wiecznie kupuje najtansze ,w sklepie i makarony,groch,ryz inne jakies nasiona fajne wyklejanki z tego wychodza, pinki do golenia,make i wszystko co mi do glowy przyjdzie,a malowanie rekami,na podlodze,kupilm cerate na stol,najwieksza jaka znalazlam i tak sie taplaly.Albo liscie z parku,zbieranie kasztanow.
        kretki wo wanny,czy pianki takie do zabawy,magiczny piasek.
        Albo woda i maka i sam pampers i dawaj na tej ceracie wygibasy.

        Do tego
        > wszystkiego dochodzą "tany tany" z dziecmi i zabawa w ogrodku przy podlewaniu
        > roslinek, albo dmuchany zamek, gdzie mozna sie wyskakac. A co najwazniejsze mał
        > y osłuchuje sie z angielskim.
        > Wsztstko zalezy od podejscia rodziców. Znam rodzine, gdzie dziaciaki nie chodzi
        > ly nigdy do żlobka i przedszkola, z obserwacji mojej mamy, zawsze gorzej radzil
        > y sobie społecznie, do dzisiaj sa dosc niesmiałe, powiedzialabym nawet mało prz
        > ebojowe, odwazne... Moze mialo to wplyw na ich rozwoj, moze nie, ale ja widze w
        > iecej zalet takich placówek jak żłobek i przedszkole niz wad.


        Co prawda na "tany tany",chodzimy do dzieci do playgrup.
        I 2 mlodszych dzeici poszlo do przedszola w wieku 3 lat,ale nie plakaly ani chwili.
        Ja nie dala bym rady wyrywac dziecka z rak,wole zeby samo chetnie poszlo.

        Ale w klasie corki jeszcze w 1-2 klasie byla dziewczynka ktora strasznie plakala.
    • ewcia1980 Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 16:56
      bergamotka77 napisała:

      > Nie rozumiem matek, ktore nie posylaja dzieci do przedszkola mimo ze moga.

      a musisz???

      > Poza tym gorzej sie rozwijaja niz te przedszkolne

      na jakiej grupie statystycznej robiłaś badania??
      możesz podać opracowanie tych wyników??

      > Mam znajoma, ktora nie posylala dzieci ..[...]....Dzis jedno dziecko nieprzystosowane jes
      > t w szkole, drugie opoznione w rozwoju.

      hmmm..... opóźnione w rozwoju bo nie chodziło do przedszkola?
      fascynujące!
    • tempera_tura Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 17:41
      Pierdzielisz jak potłuczona.
      Płacz 6 latka to obciach? Twój post to obciach, jedzie patologią.

      "Współczuje twoim dziecią"
    • lilka69 gratulujemy bergamotce dziecka geniusza 07.03.12, 19:25
      i wspolczujemy kolezace, ze ma dzieci imbecyle.
    • ola Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 20:57
      nie wiem gdzie mieszkasz, ale w moim mieście ludzie biją się o miejsca w przedszkolach, których brakuje.
      Znam tylko ludzi którzy chcieli posłać dzieci do przedszkola i się dostali, i tych co chcieli, ale się nie dostali - to zdecydowana większość. Ci rodzice z reguły albo posyłają do prywatnego, jesli ich stać, albo nie posyłaja, bo nie mają kasy, ale bardzo tego żałują.
      Takich, którzy trzymają dzieci w domu choć mogliby wybrać przedszkole, nie znam ani sztuki
      • dragica Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 22:17
        Nie wysylam dziecka do przedszkola,tylko jest niania, bo:
        -mloda chodzila do zlobka pare miesiecy, byla chora non-stop,
        -mam taka prace,ze jestem czesto w delegacji,nie mam normowanego czaus pracy.Jestem pzry tam samodzielna mama, ktorej byly maz i ojciec dziecka tez czesto nie jest na miejscu. W takie sytuacji musialoby byc pzredszkole otwarte 24h na dobe,
        -niania ma czas dla mojego dziecka, co wlacza takze pojscie do parku,klubiku malucha itp.,
        -nie moglabym byc ciagle na zwolnieniu-pamietajac jak czsetyo mloda byla chora w czasue krotkiej kariery zlobkowej,
        -niania gotuje mi i mlodej-a ja jestem leniwa w kuchni.
    • undoo Re: Dlaczego nie posyłacie do przedszkola? 07.03.12, 22:42
      A ja nie rozumiem z kolei, ze mozna tak sobie ograniczyc horyzonty, by nie byc w stanie zrozumiec, ze inny czlowiek ma prawo do swoich, niekoniecznie jednakich z naszymi, pogladow. Ba, moga byc one rownie sluszne jak nasze, bo co czlowiek to sytuacja.

      A w temacie Twych rozmyslan laika w temacie - wiele 3latkow jest jeszcze za mala na ple.

      Co do specjalistow od dzieci - to od kiedy trzeba byc specjalista od dzieci, by swoje dzieci dobrze wychowac? Juz bez poradnikow, ekspertow i innych nabijajacych na naiwnych i niepewnych swoich umiejetnosci rodzicielskich matkach nie da sie byc rodzicem? Dramat w ciapki.

      Moje 4letnie nie chodzi do pla. Doniesiesz na mnie? A moze to, ze nie pracuje, by ona nie siedzila w placowce calymi dniami, bedzie moim grzechem dnia? Uwazam, ze podjelam swietna decyzje i nie byla ona bezrefleksyjna. Moje dziecko pieknie sie rozwija, ale to pewnie dlatego ze dziewczynka, jak wyzej gornolotnie stwierdzilas slicznie stereotypem jadac. Z troche innych powodow dziewczynki sa lepszymi uczennicami w Pl, jak mialam okazje zauwazyc w tej cudownej placowce jaka jest wg Ciebie przedszkole. Z perspektywy czasu nie poslalabym tam dziecka, ale nie mialam wyboru, bo ple dla 5latkow jest obowiazkowe. Mile panie nauczycielki wychowania przedszkolnego z wyksztalceniem pedagogicznym tepily chlopcow w swojej grupie. Miodzio...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka