Dodaj do ulubionych

Osiągnięcia z dzieciństwa :D

16.03.12, 13:29
"Natchło' mnie podczas lektury wątku Sullen o córce i sudocremie. Co by powalczyć o podium w zakresie takowych osiągnięć własnych (dziedzina obojętna, nie tylko artystyczna).

Zatem daję:
Oboje rodzice w domu, ja lat dwa i coś, grzecznie się bawiłam. Ojca "tkła" myśl, że za grzecznie, czyli: "wiedz, że coś się dzieje". Znaleźli mnie w ...rynience z węglem (piece, kamienica). Rozebrana do nagusia, ślicznie się wymalowałam miałem węglowym, do blond włosków i błękitnych oczek pasowało tongue_out

Kto i czym przebija?
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 13:35
      Na oczach matki zrzuciłam na siebie garnek z wrzątkiem, wylądował on na mojej głowie i wrzątek spłynął po całym ciele, włącznie z włosami. Ponieważ ubrana byłam w jakiś sweterek ze sztucznej włóczki, to rozpuścił się on i przylgnął do mojego ciała. Miałam rok.
      • nabakier Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 13:38
        ojesu, Rosa, i co??? Masz blizny? Horror... sad
        • rosapulchra-0 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 13:42
          Mam, całe ramię lewe. Na szczęście bez zrostów. Jako ciekawostkę dodam, że taksówkarz odmówił zawiezienia nas do szpitala, bo się darłam jak opętana.
          • nabakier Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 13:44
            sad
      • meeg-gii Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:21
        matko, na miejscu Twojej mamy chyba bym zeszła na zawał sad
      • nanuk24 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:40
        tez mam po podobnej akcji pamiatkowe blizny
      • imasumak Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:08
        U nas było podobnie, tylko to mama i prababcia wylały na mnie gar z wrzątkiem niechcący. Mama chciała przenieść ten gar z kuchni do łazienki, prababcia koniecznie chciała jej pomóc, ja im podbiegłam pod nogi, mama straciła równowagę i cały wrzątek wylały na mnie. Co ciekawe - blizny nie mam ani jednej, mama od razu wrzuciła mnie pod prysznic w ubraniu i lała na mnie lodowatą wodę chyba z 15 minut.
      • naomi19 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:41
        Rosa, ja miałam bardzo podobny wypadek, również miałam rok, również oblałam całe ciało bardzo gorącą zupą, twarz również. I też mam bliznę na ramieniu i 1 maleńką na szyi. Cieszę się, że tylko tyle. Mama natychmiast włożyła mnie pod kran z zimną wodą.
    • mondovi Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 13:41
      Włożyłam garnek na głowę tak, że tylko broda mi wystawała. Garnek utknął rzecz jasna, mama nie chcąc mi krzywdy zrobić, nie ściągała garnka na siłę, postanowiła mnie zaprowadzić na pogotowie, zeby mi zdjęli. Nie wiem, co nią kierowało, ale owinęła garnek gazetami i tak sobie szłyśmy, kiedy spotkał nas mój tato wracający z pracy.
      • czarnaalineczka Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 13:44
        bo to nie byl wyjsciowy garnek tongue_out
        --
        "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
        • mondovi Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 13:49
          Bardzo możliwe, znając mamę.
      • morgen_stern Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:05
        Spacer z garnkiem na głowie mnie rozwalił, no jak z dobrej, czeskiej komedii wink
        • ciezka_cholera Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:52
          Raczej jak w Emilu ze Smalandii big_grin tylko tam to byla waza.
      • naomi19 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:44
        Cudowna opowieść. Gazety wygrały.
      • caroninka Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:51
        Widok zapewne bezcenny smile choc samej sytuacji, nie zazdroszczesmile
        Twoja mama pobila wszystkich smile
      • jowita771 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 16:40
        Ale się uśmiałam. Przypomniał mi się człowiek w żelaznej masce.
    • zlotarybka_1 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 13:43
      z kuzynostwem postanowiliśmy "wytapetować" pokój plackami ziemniaczanymi. A im bardziej placki nie trzymały się ściany tym mocniej przybijaliśmy je piąstkami.
      Mama niczego nieświadoma smażyła w kuchni kolejne porcje.
      3-ka dzieci - wiek 3-4 lata. Pokoju nie dało się zwyczajnie odmalować, ściany były za tłuste.
      • nabakier Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:12
        no nieźle big_grin
    • czarnaalineczka Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 13:50
      przemiescilam sie jakos z pokoju na korytarz i po schodkach na podworko
      jak mnie znalezli to juz po schodkach "wracalam"
      mialam 6-7 miesiecy big_grin
      jak mialam kilka lat wyplewilam cioci wszystkie kwiatki na balkonie tongue_out
      obcielam siostrze grzywke
      • mondovi Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 13:54
        o, zrobiłam bukiet z kwiatów truskawek z Babci ogrodu. duży bukiet.
        • nabakier Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:36
          musieli podziwiać piękną niespodziankę big_grin
        • imasumak Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:48
          A ja zrobiłam mamie bukiet z całej maciejki z ogrodu smile. I nie mogłam zrozumieć jak to jest, że jak już zerwałam to kwiatki się jakoś tak zwinęły w sobie i w ogóle nie pachną wink
        • path04 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 21:42
          co do kwiatków to ja, będąc nastolatką już, opędzlowałam z doniczki cały szczypiorek na kanapki, bo zrobiłam ich sobie dość pokaźną ilość, po czym dostałam mega opie....iel od mamy, bo zżarłam jej kwiatka big_grin nie wiem co to był za kwiatek, ale została sama ziemia... i nie zauważyłam różnicy wink
      • nitka111 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 13:57
        namówiłam młodszego kolegę i wymalowaliśmy jego mamie okno na różowo bibułą ( skarżyła się do mojej mamy na brak humoru, a wiadomo przez różowe okulary........ chyba wtedy królowała ta piosenka Kukulskiej w moim domowym repertuarze), poza tym też u tego kolegi ( no co ja poradzę, że mieszkał na parterze tongue_out ), próbowaliśmy przebić się na wylot, żeby móc wychodzić kiedy chcemy na pole ( a nie kiedy nam pozwolą), przebijaliśmy się dość skutecznie pod oknem, sąsiad jeszcze parę lat potem płakał ze śmiechu ile musiał gipsu zużyć na naprawę ściany - czyli szło nam dobrze

        Oba wyczyny wiek przedszkolny big_grin
      • naomi19 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:43
        Ja też sama sobie obcinałam włosy, szczególnie grzywkę.
    • echtom Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:04
      Albo mało pamiętam, albo byłam grzecznym dzieckiem wink W wieku 4 lat ozdobiłam pięknymi rysunkami puste strony dowodu osobistego mamy - nie wiem, czemu nie doceniła tongue_out A w rok później uciekłam tacie, gdy kupował w kiosku gazetę, i wybrałam się na samodzielny spacer do innej dzielnicy - niestety, szybko udaremniony przez babcię kolegi.
      • thaures Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:18
        Jak miałam 4-5 lat oparłam się gołym tyłkiem o piec akumulacyjny- o taką metalową kratkę z której " wychodziło" gorące powietrze. Przez kilka miesięcy miałam wierne odbicie tej kratki na pośladkach. Mój kuzyn za to będąc u moich rodziców w gościnie zabawiał się wrzucając czereśnie w wiatraczek. Rodzice chwilę wcześniej wytapetowali pokój...
        • annaa77 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:27
          Majac 3 latka siegnelam sobie na imieninach babci ze stolu kieliszek w wodka i wypilam nim ktokolwiek sie zorientowalsmile
          Majac lat 4 wyszlam przez otwor w parkanie przedzkolnym bo urwal mi sie guziczek od fartuszka i musialam isc do domu do babuni co by mi go przyszyla,przedszkole wezwalo policje ktora mnie szukala przez 2 gdfziny,mama moja prawei na zawal zeszla jak po nia przyjechali z info ze corka zaginela.
          MAjac lat 6 zwinelam mamie zapalniczke i "niechcacy" podpalilam smietnik.
          Wiecej grzechow nie pamietam.....big_grin
        • rosapulchra-0 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:29
          Ja usiadłam na gorącym prodiżu! Miałam 10 lat. Szybciej wstałam niż usiadłam, ale bliznę na tyłku też mam big_grin
          • niutaki hehe tylki rulez 16.03.12, 14:37
            przypalone, pocietesuspicious tez mam bliznetongue_out
            • nanuk24 Re: hehe tylki rulez 16.03.12, 14:46
              moj brat wrocil do domu ze szklem wbitym w posladek, tez mu blizna zostala:-p
          • path04 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 21:45
            mój brat też usiadł na gorącym prodiżu, z gołą pupą! Miał może ze 2 latka. Blizny nie ma.
            Ja natomiast usiadłam (też na golasa) na gorące żelazko, piękny trójkąt mi się odbił! Ale na szczęście zniknął smile
        • nabakier Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:37
          ściany w tzw. rzucik
      • niutaki Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:21
        Rozsialam cale kilo maki w kuchni, bujalam sie na rurce kolo zlewozmywaka i trzasnelam dupa w sloiki -> dupa w kawalkachbig_grin bedac pod opieka wujka wlazlam po same oczy w bajoro, wypadlam z krzeselka drewnianego (takiego wiecie do karmienia niemowlat) prawie ze na leb, bo na sweterku sie zawiesilam.
      • sanciasancia Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:33
        > W wieku 4 lat ozdobiłam p
        > ięknymi rysunkami puste strony dowodu osobistego mamy - nie wiem, czemu nie doc
        > eniła tongue_out
        Ja ozdobiłam mamie stronę ze zdjęciem i danymi.
        • deodyma Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:38
          sanciasancia napisała:

          > > W wieku 4 lat ozdobiłam p
          > > ięknymi rysunkami puste strony dowodu osobistego mamy - nie wiem, czemu n
          > ie doc
          > > eniła tongue_out
          > Ja ozdobiłam mamie stronę ze zdjęciem i danymi.



          moj brat wysmarowal caly dowod osobisty mamy czerwona szminka a potem wsadzil spowrotem do torebki.
          kiedy moja mama poszla zalatwiac jakas sprawe do jednego z urzedow, kiedy jeden z urzednikow otworzyl jej dowod, mina obojga byla bezcennasmile

    • deodyma Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:20
      mialam moze z 6 lat.
      mama byla w pracy, bylam u babci.
      babcia postanowila zdrzemnac sie na chwilke a ja tymczasem poodkrecalam wszystkie kurki z gazem w kuchni, gaz tak pieknie syczalsmile
      na moje "nieszczescie" obudzila sie babcia, wparowala do kuchni i z okrzykiem godnym samego Apacza, odciagnela mnie od kuchenki, pozakrecala wszystkie kurki, otworzyla okno w kuchni a potem ze wscieklosci oraz ze strachu, rozplakala sie.
      matko, jaka ja zla wtedy bylam, ze babka wstala...
    • iceland.3 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:23
      Buntowałam sie, że muszę chodzic do przedszkola, więc zorganizowałam ucieczkę z przedszkola. W zerówce i jeszcze namówiłam dwie inne dziewczynki. One stchórzyły ja wyszłam z przedszkola i doszłam sama do domu. Oczywiście byłam pewna, że ktos w domu jest i praca to jest spisek zeby mnie wysyłać do przedszkola. W domu nikogo nie było. Na szczęscie była sąsiadka, która zorientowała się, że sama chodze po dworze i zgarnneła mnie do siebie. Poczekałam na rodziców razem z nia i chyba jedyny raz w mojej dzieciecej karierze dostałam lanie.

      W pierwszej klasie zdenerwowałam się na moją przyjaciółkę papuzke nierozłaczke z ławki. I nie umiałam jeszcze zareagować na moją złość wziełam jej elemenatrz i potargałam, pogiełam i kopnełam w elementarz. Moi rodzice byli w szkole u wychowawcy juz na poczatku mojej edukacji. Nie potrafiłam inaczej wyrazić złość, chociaż chc
      iałam ją za wlosy złapać i wytargaćwink(wiec dobrze, że chwyciłam za elementarz). Potem nauczyłam się co robić w sytuacji gdy ktoś mnie zdenerwuje, obrazi i byłam slodkim dzieciaczkiem przez cała podstawówkę.

      W gimnazjume zaczeły się problemy z językiem obcym i w srodku lekcji wychodziłam ze szkoły albo ukrywałam sie w toalecie zeby nie iść na ten okropny przedmiot. Potem był szok z nieobecnosciami i ledwo miałam frekwencję z przedmiotu żeby mnie przepuścić. Pod koniec gimnazjum postanowiłam spróbowac z koleżankami alkoholu, kupiłyśmy 0,7litra na 3 dziewczyni 14lateni i wypiłyśmy dość sporo po czym ruszyłyśmy z klasą do kina. Kiedy zaczełysmy się zataczać to nauczycielki wezwały pogotowie i była na całą szkołę afera.

      Więc byłam młodym buntownikiemsmile


      I jeszcze sanki. Byłam z mamą na sankach. Ona mnie ciagneła, a ja spadłam z sanek i nie krzyczałam, ze spadłam. Moja mama jak nigdy nic idzie dalej z sankami, a ja sie cieszyłam. Potem były moje poszukiwania. Jak mnie znalezli to podobno cieszyłam się bardzo, ze zart mi sie udał. A byłam bardzo malutka. Moze niecałe dwa lata. Więc podziwiam siebie, ze takie małe dziecko i juz chce psikusy robić.


      Buntownik i psotkasmile
      • iceland.3 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:31
        Byłam z kuzynką na spacerze. Chciałysmy sie pobawic w piaskownicy przedszkolnej i na hustawkach ale przedszkole było zamkniete i była bramka. Więc obie postanowiłyśmy przejść przez bramkę. Weszłam i zejść z niej nie umiałam, była ostra i zahaczyłam majtkami(miałam spódniczkę)o nią. Kuzynka do mnie "skacz, skacz!) wiec przełamałam sie i skoczyłam. Z tym, że cześć majtek i spodniczki została na bramce i wracałam z gołą pupą do domu. Różne miałam przygody.
      • nabakier Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:43
        o kurde, O,7 na trzy to już coś big_grin big_grin big_grin
        • iceland.3 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:47
          No właśnie też podziwiam. Trzy dziewczynki i 0,7. Nie wypiłysmy wszystkiego ale do kina juz nie doszłysmybig_grin Nie wiem po co szłysmy tam? chyba zalansować, że juz takie dorosłe jesteśmy i pijemy alkohol.
    • dziennik-niecodziennik Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:25
      uciekłam z przedszkola i poszłam do biblioteki w budynku obok. całe osiedle mnie szukało.

      bawiąc się w chowanego w przedszkolu na podwórku schowalam sie tak skutecznie ze znów mnie szukano przez dobre dwie godziny.
      • nabakier Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:00
        Hehehe, też zaliczyłam big_grin
    • meeg-gii Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:32
      Moja teściowa notorycznie wietrzy swoje piękne długie futro z norek . Wiesza go na drzwiach w pokoju. Byliśmy w pracy, syn akurat u teściowej został, był chory- miał straszny katar. Oczywiście upatrzył to futro, a dokładnie rękaw i cały dół, co chwile podchodził i wycierał nos w to futro smile Chyba nie muszę opisywać reakcji babci kiedy się zorientowała co jej wnuczek wyprawia w drugim pokoju. Zachwycona nie była smile
    • vivi.bon Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:47
      Na fali fascynacji odciskami i odlewami, okleiłyśmy z koleżanką głowę jej wówczas 4-letniej siostry papier-mache i zaczęłyśmy radośnie suszyć to suszarką.
      Wypuściłam z terrarium węże zbożowe kolegi mojego ojca, w przypływie współczucia, że nie chodzą na spacery.
      Dzień przed rozpoczęciem szkoły podstawowej wycięłam sobie do gołej skóry grzywkę.
    • deodyma Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:52
      przypomnialo mi sie cos, co zrobilam, kiedy bylam u babki/dziadka.
      mieli czarno-bialy telewizor, puszczali akurat jakis serial brazylijski, ktory mialam ochote obejrzec w kolorze.
      mialam przy sobie jakies cukierki, w kolorowych i przezroczystych opakowaniach, wszystkie wiec zezarlam, potem na sline przyklejalam do kineskopu te papierki po cukierkach i cieszylam sie, jak glupia, bo ogladalam film w kolorzebig_grin
      babka i dziadek byli w kuchni.

      pamietam tez, ze ktoregos pieknego dnia kupilam kolorowa krede, ktora postanowilam natychmiast wykorzystac, wiec mazalam nia w domu babki/dziadka, na ich kredensie np 2+2=4, czego potem za cholere nie dalo sie zetrzec, slady zostaly i trzeba bylo kredens wywalic.
      dziadek dostal szalu, byl pedantem, wszystko lezalo u niego na swoim miejscu, ubrania poskladane w kosteczke, czysto w chalupie, jak w muzeum a tu taki wstyd, kredens ze sladami kredy
      co smieszniejsze, ja sie wszystkiego wypieralam, mowilam, ze to nie ja, tylko babciabig_grin

      byla tez taka sytuacja, ze poobgryzalam oplatek, ktore przyniosly nam zakonnice na swieta BN i kiedy babka z dziadkiem to zauwazyli, szlam w zaparte twierdzac, ze to ksiadz musial zrobicsmile
      • meeg-gii Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 14:57
        deodyma napisała:
        > co smieszniejsze, ja sie wszystkiego wypieralam, mowilam, ze to nie ja, tylko b
        > abciabig_grin
        >
        > byla tez taka sytuacja, ze poobgryzalam oplatek, ktore przyniosly nam zakonnice
        > na swieta BN i kiedy babka z dziadkiem to zauwazyli, szlam w zaparte twierdza
        > c, ze to ksiadz musial zrobicsmile

        Nie mogę smile MISTRZ smile
        • niutaki Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:04
          nie moje, brat kolezanki: wrocil z podworka z gwozdziem wbitym w kark.
    • gulcia77 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:06
      W wieku trzech lat byłam razem z moim ojcem na morelach u cioci w Trzebnicy. Rodzic owoce zrywał, a ja urządziłam sobie wycieczkę za sad. Tam jechał taki Pan na rowerze i zapytał na jakiej ulicy mieszkam. No to odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że na Moniuszki 9/3, tylko nie dodałam, że w Bytomiu smile No ale nie pytał smile
      No i ten pan zabrał mnie na drugi koniec Trzebnicy na ulicę Moniuszki, tylko tam nie było numeru 9. Spanikowany odstawił mnie na komisariat Milicji Obywatelskiej i pan milicjant, po otrzymaniu żądanych danych (a TEN JUŻ SPYTAŁ Z SENSEM) więc powiedział, ze mnie zabierze na lody. Po drodze spotkaliśmy mojego spanikowanego rodziciela. Jego mina na widok dziecka idącego z panem milicjantem za rękę - BEZCENNA big_grin
      • gulcia77 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:09
        Ze trzy lata później pojechałam do Siedmiosławic na ferie zimowe do mojego kuzyna. Przez cały wieczór starzy truli, żebyśmy czasem nie poszli zjeżdżać na workach z sianem. Pewnie bez tego w ogóle byśmy na to nie wpadli wink Na drugi dzień wjechałam prosto do rowu. Lód się załamał i jak wróciliśmy do domu, to spodnie miałam zamarznięte na sztywno big_grin
        • azjaodkuchni Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:24
          Nasze mieszkanie było niedogrzane więc rodzice grzali sypialnię piecykiem elektrycznym. Mój tata pracował na nocną zmianę i po powrocie z pracy szedł sapać a mama do pracy. Ja byłam za mała na przedszkole więc siedziałam z tatą . Miałam spać jak najdłużej znaczy. Obudziłam się tata spał było nudno budziłam tatę i chciałam na spaccer, ale tata powiedział, że jest zimo i jego buty są zimne. To je postawiłam na piecyk żeby się ugrzały.... Mało siebie i ojca nie spaliłam. To mój największy wyskok . Tata później spał jak mama wróciła z pracy.
          • kosheen4 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:57
            Mój tata pracował na nocną zmianę i po powrocie z pracy szedł sapać

            big_grin
      • gulcia77 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 15:36
        A właśnie mi się osiągnięcie dziecia przypomniało. Po wizycie w kinie na "Autach2" Zakupiłam śliczną niebieską piżamkę z Zyg-zakiem. Młody założył (był to oczywiście pierwszy wieczór posiadania piżamki) i poszedł zrobić siusiu. Po wyjściu z łazienki cała piżamka była usmarowana w rdzawobrązowe plamy z delikatnym połyskiem. Oczywiście od razu poszła do prania, a ja rozpoczęłam poszukiwanie śladów zbrodniczej działalności w łazience, jednakowoż nijak nie mogłam ich znaleźć. W sensie łazienka nie była rdzawobrązowa z delikatnym połyskiem.
        Jakoś tak zapomniałam o poszukiwaniu powodu i środka zniszczenia na kilka tygodni. Zmieniłam piżamkę i tyle smile
        Ponieważ maluję się od wielkiego dzwonu, jakieś dwa tygodnie później moja koleżanka miała urodziny. Dzieć odstwiony do babci, chłop prasuje koszulę a ja postanowiłam zrobić sobie makijaż. Po wykonaniu wszelkich czynności sięgnęłam po pudełeczko z kulkami brązującymi big_grin Po odkręceniu EUREKA!!! już wiem co młody miał na piżamie big_grin Tylko do dziś zachodzę w głowę, jak udało mu się wetrzeć całość posiadanych przeze mnie kulek i nie pozostawić pobojowiska w łazience big_grin
    • imasumak Najbardziej spektakularne akcje wykonywałam 16.03.12, 15:42
      zawsze pod opieką mojego dziadka, który przejęty odpowiedzialnym zadaniem pilnowania mnie, zazwyczaj ucinał sobie drzemkę big_grin
      1. Kiedyś, chcąc się przypodobać mojej starszej siostrze, posprzątałam jej pokój na błysk. Zachęcona pochwałami, na następny dzień postanowiłam pójść krok dalej i ozdobić jej biurko, więc podeszłam do kanapy, gdzie leżał dziadek z gazetą i spytałam czy mogę wykorzystać do tego celu znaczki, które kolekcjonowała moja siostra wink. Dziadek wyrwany na moment z półsnu odparł nieprzytomnie, że tak big_grin. Nie muszę chyba dodawać, że tym razem moja siostra nie była zadowolona, gdy zobaczyła swoje biurko pracowicie wytapetowane jej kolekcją wink.

      2. Był przeddzień ślubu i wesela siostry mojej mamy. Moi rodzice pojechali robić jakieś ostatnie zakupy (impreza była organizowana u nas w domu przez moją mamę głównie), ciocia i jej narzeczony byli na wykładach, a moja siostra w szkole. Znowuż znajdowałam się pod wyłącznym nadzorem dziadka smile. Ponieważ byłam bardzo porządnicka, postanowiłam trochę posprzątać. Kiedy wycierałam kurze zmoczonym papierem toaletowym, zauważyłam na jednej z półek interesujące niebieskie pudełeczko. W środku był sobie zwitek różowej bibułki, który uznałam za śmieć, więc wyrzuciłam go do kosza. Potem spytałam się dziadka, czy mogę sobie wziąć to pudełko, bo chciałam je wykorzystać na mini zbiornik na wodę, w której miały pływać takie małe, plastikowe rybki. Dziadek oczywiście się zgodził big_grin.
      Potem wróciła siostra ze szkoły, wyniosła śmieci.
      Potem wrócili rodzice, ciocia z narzeczonym, a jeszcze potem przyjechali przyszli teściowie mojej cioci i wyrazili chęć zobaczenia obrączek...
      Coby nie przedłużać opowieści - wieczór przed uroczystym dniem większość rodziny spędziła na przeszukiwaniu kubła na śmieci, a moja siostra miała na długie lata argument, żeby nie spieszyć się z ich wynoszeniem wink
      3. Z cyklu mały elektryk - wsadziłam zagięty w literkę U drut do kontaktu. Na moje szczęście od razu poszły bezpieczniki w całym bloku wink. Oczywiście byłam pod opieką dziadka wink.
      • nanuk24 Re: Najbardziej spektakularne akcje wykonywałam 16.03.12, 17:24
        hehe
        nie bala sie mama zostawiac ciebie z dziadkiem?
    • sofija_biala Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 16:31
      Klasa 1 SP
      W ramach obrony przed natarczywym kolegą Tomkiem, który koniecznie chciał mnie pocałować na przerwie, wybiłam mi przednią jedynkę kopniakiem z półobrotu :-]
      • gulcia77 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 16:35
        No i to się koleżance chwali smile
        • imasumak Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 16:44
          Siostra mojego eksmęża goniła go po mieszkaniu, wygrażając mu młotkiem, w pewnym momencie się zamachnęła, i wybiła sama sobie obie górne jedynki. Niestety nie były to już mleczaki wink
          • nabakier Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 17:05
            ojacie ale pech wink
          • gulcia77 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 17:14
            To chyba leciało "z igraszki przychodzą płaczki", czy jakoś tak? wink
            Moja chłopa do dziś ma na szyi ślad po moim dłuugim paznokciu smile A ostrzegałam, ze na mojej szyi mam łaskotki i nawet w żartach tam się mnie nie całuję, bo się bronię. Oczywiście - nieświadomie big_grin
          • fajny-zuzia Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 17:21
            W wieku 6 lat postanowilam zorganizowac swoje urodziny.Nie pamietam czy daty sie pokrywaly,w kazdym razie zaprosilam kolezanki z przedszkola.Powiedzialam jakiego dnia i o ktorej godzinie.
            Zawsze marzyl mi sie pietrowy tort lodowy,wiec powiezialam,ze taki wlasnie bede miala.
            Niestety zapomnialam poinformowac o swoich planach rodzicow.
            Jakie zdziwienie bylo na ich twarzach gdy rodzice zaczeli przyprowadzac dzieci z prezentamismile
            Bylo pozne popoludnie,mama w pospiechu wyskoczyla do sklepu za rogiem i kupila paczki oraz kilka innych smakolykow.Tortu niestety nie bylo;-(

            Zdarzylo mi sie rowniez zniszczyc swoje iekne czerwone spodenki dresowe.Wraz z pozostalym podworkowym towarzystwem zjezdzalismy na tylkach z betonowej poreczy.Bylam jednak tak przebiegla,ze chcac uniknac problemow w domu postanowilam zmienic spodnie na bardzo podobne,tak aby mama nie zauwazyla.Pamietam jak przyszlam do domu i idac do swojego pokoju,tylek kierowalam w strone sciany,tak aby nikt nie zauwazyl gigantycznej dziury.Spodnie zmienila na kolejne czerwone,a dziurawe wepchnelam pod szafe.Jakie zdziwienie bylo na twarzy mojej mamy,kiedy znalazla je za kilka msc podczas przemeblowania.

            Zrobilam mamie piekny rysunek,przy pomocy jej kredek do makijazu oraz innych kosmetykow.

            Pani w zerowce prosila aby nastepnego dnia dzieci przynisly kolorowe kraliki na zajecia plastyczna.Nie chcac zawracac mamie glowy wykazujac sie samodzielnoscia,zniszczylam jej cala bizuterie.Wszystkie korale,perelki,bransoletki poszly w ruch.Znalazla je nastepnego dnia na mojej pieknej butelce oklejonej plastelina oraz ozdobiona jej koralami.
            • nabakier Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 17.03.12, 07:33
              urodziny BOSKIE!
      • annaa77 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 19:13
        sofija_biala napisała:

        > Klasa 1 SP
        > W ramach obrony przed natarczywym kolegą Tomkiem, który koniecznie chciał mnie
        > pocałować na przerwie, wybiłam mi przednią jedynkę kopniakiem z półobrotu :-]
        Ja tak zrobilam koledze w zerowce bo powiedzil ze jego mam jest ladniejszabig_grin
    • agaja5b Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 17:01
      Też miałam we wczesnym dzieciństwie przygode z węglem, a byłam pod opieką swojego tatusia , któremu się przysnęło, poza tym wpadłam do szamba (na szczęście nie było głębokie i pełne), napiłam się zmywacza do paznokci bo był w takiej samej butelce jak witaminki z apteki kupowane przez babcię, otworzyłam i wyskoczyłam przez okno jako dwulatka (na szczęście parterowy dom mieliśmy), o stłuczonych szybach na swoim koncie nie wspomnę. A i jeszcze z siostrą powypełniałyśmy czerwonym długopisem wolne rubryczki w dowodzie mamy, a potem powykręcałyśmy wszystkie jej szminki, pomalowałyśmy sie i ponakładałyśmy zatyczki na wcisk. To był nasz kontakt z niedopilnowaną torebką naszej rodzicielki. Siostra uczyła się na moich błędach i mniej miała przygód a o moich wyczynach krążą w rodzinie legendy.
      • nabakier Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 20:10
        hehehe, gratuluję ciekawego dzieciństwa big_grin smile dobre!
    • errmaris Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 17:16
      Dobre, dobre! smile

      To i ja sie dopisze.

      Majac poltora roku pojechalam z rodzina na grzyby - babcia, dziadek i mama z tata. Tata i dziadek od razu gdzies znikneli. Babcia postanowila zostac niedaleko samochodu, a mama po chwili namyslu wybrala sie w las. Tu nastepuje klasyka - mama byla pewna, ze zostalam z babcia, a babcia zobaczyla mnie idaca w slady mamy.

      Po jakims czasie mama wrocila... Nie wiem, jak w tym momencie nikt nie padl na zawal.

      W kazdym badz razie po tym, jak cara rodzinka obiegla wszystko dookola (a ze bylo to dawno, to i las byl calkiem dziki i bezludny), znaleziono mnie kilkadziesiat metrow dalej, w rowie przeciwpozarowym, gdzie niezmiernie starannie pralam w kaluzy biala czapeczke! (i milczalam uparcie, bo pewnie wiedzialam, ze jak mnie zajda, to pranie sie skonczy).

      historia nr 2.

      Majac lat ok. 4ech obudzilam sie kedys jako pierwsza. No i spoko - czesto wstawalam i bawilam sie sama. Ale tutaj cos strasznie zachcialo mi sie jesc. No to poszlam do kuchni, zapalilam (!) gaz, ugotowalam sobie jajko, schlodzilam w zimnej wodzie... Wszystko super. Tylko jeden szczegol... nie wiem, po jako cholere zdjelam taka metalowa blaszke co sie na gaz kladzie (nie wiem za chiny jak to sie nazywa), zeby inaczej plomien sie rozkladal. a ona byla goraca... Do zlewu nie donioslam, tylko do skorzanego taboretu, na ktorym oczywiscie zostal piekny slad. ta blaszke odlozylam na miejsce, a moja mama 10 lat nie mogla zrozomiec, co sie z taboretem stalo!
    • asia_i_p Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 18:22
      Zrobiłam ciotce w pokoju pajęczynę - na wysokości jakiegoś pół metra od ziemi przywiązałam krzyżujące się nitki do wszystkiego, co wystawało. Zużyłam całkiem dużo wełny - tylko ja byłam w ogóle w stanie tam wejść bez zrywania nitek - i kiedy ciotka wpadła w rozpacz i krzyknęła do babci "Mamo, czemu ty jej nie pilnujesz?" - uspokoiłam ją, że to "sztuczne stworzywo". Pamiętałam, że nie lubiła, jak się niszczyło włóczki wełniane.

      Moja siostra była bardziej dosłowna i na liście jej osiągnięć jest wysmarowanie całej kuchni cienką warstwą masła, wlanie atramentu do namoczonego białego prania i podpalenie grzejnika pokojowego. Włożyła mu śrubę w wiatraczek, więc się przegrzał i kiedy mama weszła do pokoju, płonął żywym ogniem, a moja siostra dorzucała kredki do ogniska.
      • aqua48 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 19:01
        Ja dolałam Mamie do buteleczki prawdziwych kończących się (lata 60!) perfum wody z kranu do pełna, żeby miała więcej. A w wieku chyba dwóch lat przycięłam sobie palce drzwiami, co gorsza wydawało mi się, że je uwolnię tylko wtedy kiedy będę ciągnąć drzwi do siebie (błędnie), więc na krzyki rodziców z drugiej strony ciągnęłam te drzwi z całych sił wrzeszcząc z bólu w niebogłosy. W końcu rodzice uwieszenie we dwójkę u drugiej klamki wspólnymi siłami dwójki dorosłych dali radę nieletniej dziecinie, ale minęło trochę czasu. Palce mam na szczęście.
    • redheadfreaq Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 19:23
      Narysowałam na pierwszej stronie własnej książeczki zdrowia dziecka bliżej nieokreślony kształt.
      Wyryłam w blacie stołu (lite drewno) horyzontalne linie - zachwycało mnie, że te jaśniejsze pasma tak ładnie się wgniatają, a te ciemne nie.
      Trzyletnim dziecięciem będąc obcięłam sobie nożyczkami grzywkę - w ząbki.
      W podobnym wieku, bawiąc się telefonem, niechcący połączyłam się z jakimś panem. Z tego, co pamiętam, chyba nie miał żalu big_grin
      Przy aktywnej współpracy babci, zmasakrowałam mojej matce sznury korali, by złożyć z nich inne.
      W dużym skupieniu zainstalowałam sobie w nosie wielkanocną bazię. W histerię wpadłam dopiero, gdy ojciec, a później lekarz, postanowili ją wyekstrahować.
      • solejrolia Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 21:11
        A propo drobiazgów w nosie:
        Moja mama zanim wyszła do pracy to co dzień rano starała się ugotować obiad. a ja miałam taką malutką blaszaną kuchenkę i "gotowałam" razem z mamą. tym razem była fasola.
        jedna z fasolek utknęła w nosie.
        tyle pamietam, reszta z opowiadań mamy:
        jak zorientowała się, że mam coś w nosie to ta fasola napęczniała, pojechali do miasta na pogotowie(tramwajami, bo kto wtedy miał samochóduncertain), odesłali nas do innego szpitala,więc w tramwaj, i jeszcze innego....w którymś ze szpitali lekarz na pogotowiu zrobił okropną awanturę mamie, że mnie po nocy ciąga po szpitalach i...odesłał do kolejnego.

        u nas na podwórku była zawsze wielka kupa z miałem węglowym, bawiłam się z sąsiadką piłka wpadła na kupę miału, jedna z nas wspięła się po piłkę i zsunęła się na pupie: ale fajnie się zjeżdża! i dalej zaczęłyśmy zjeżdżać na pupach. byłyśmy ładnie ubrane, bo to niedziela, któraś z nas miała białą spódniczkęwink w końcu koleżanka poszła do domu, matka jej akurat podlewała pomidory, jak pociechę zobaczyła, to wzięła tego szlaucha i jej wlała. ja nie pamiętam. nikt nie miał pretensji o lanie, żadnej traumy z tego powodu nie miałyśmybig_grin
    • path04 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 21:51
      jak miałam rok z hakiem mama i babcia zauważyły słynną podejrzaną ciszę i wpadły do łazienki a tam widok masakra - ja z zakrwawioną całą buzią, szczerym uśmiechem i pumeksem w dłoni zabiłam ich tekstem "myje bęby". W taki oto spektakulatny sposób próbowałam wyszorować zębiska ;D trochę tylko sobie usta i dziąsła zbyt mocno wyszorowałam, wręcz ze skórką ;D
    • multi.kulti Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 16.03.12, 22:09
      To ja napiszę bo wątek jest fajny:
      1. Mój mąż jako 3-latek był na wsi u rodziny. Nikt tam specjalnie dzieci nie pilnował. Więc po zabawie na dworze pochwalił się że pousypiał wszystkie małe kaczuszki. I owszem, zasnęły snem wiecznym , podobno poukładał je nawet w rządku, uduszone co do jednej. Do dzisiaj jego kuzyn wspomina tamto lato. Zaznaczam Mąż normalny człowiek jest wink
      2. Mama moja szykowała się na wielkie wyjście- bal jakiś tam pałacowy. Kupiła złote szpilki na niebotycznym obcasie, same paseczki. Ponieważ paseczki bardzo mi się podobały- obcięłam wszystkie, buty schowałam do pudełka. O jak się wtedy wściekła na mnie!
      3.Padał deszcz, spędzałam lato u dziadków. Moje prośby o wyjście na spacer trójkołowym rowerem spełzły na niczym. Chwila nieuwagi babci, i rower z półpiętra poleciał ze mną na sam dół. Co się wtedy obiłam masakra! Oka nie było widać podobno tydzień, ale kości całe miałam.
      4. Pierwsza szkolna wycieczka z noclegiem. Koleżanka znana z bardzo twardego snu spała z otwartą buzią w tym samym pokoju. Wcisnęłam jej całą pastę do zębów- nie obudziła się. Rano szok! Włosy uklejone, biała wszędzie, wredna byłam to jeszcze klasę zawołałam żeby sobie popatrzyli. Ganiała mnie po ośrodku że ho ho- do dzisiaj się przyjaźnimy, a ona nadal mocno sypia.
      • nabakier Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 17.03.12, 07:35
        big_grin big_grin ;D co do sztuki rewelka!
    • atowlasnieja Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 17.03.12, 16:34
      miałam sąsiada rówieśnika który wpadał na świetne pomysły od których dzisiaj się mi robi zimno: a to kopał tunel (wgryzł się tak, że siedział już pod ziemią), a to łapał żaby w stawie dla kaszek.
      Jak miałam 5 lat wdrapaliśmy się na dach szopy. Sąsiedzi się tym nie przejęli, za to moja mama mnie milutko zawołała a jak mnie ściągnęła z dachu to ostro sprała. Karą bym się pewnie nie przejęła tylko traf chciał, że widział to dziadek mojego kolegi i się śmiał... wiecie z czego? że byłam tak głupia, że się dałam zwabić i wlać. W efekcie dałam sobie spokój z kolegą.
    • thorgalla Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 17.03.12, 16:56
      Wysmarowałam czerwoną szminką śpiącego dziadka.Ktoś zadzwonił do drzwi,dziadek wstał i jego kolega mało zawału nie dostał bo dziadek wyglądał jakby był we krwi.
      • deodyma Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 17.03.12, 19:08
        podobny numer wywinelam kolezance mojej mamy!
        ktoregos pieknego dnia przyszla do mojej mamy kolezanka, mama z nia pracowala.
        poniewaz mamy nie bylo i miala przyjsc za jakies pol godziny, ugoscilam kobiete, zrobilam jej herbate, pogadalysmy itd...
        wpadlam na diabelski pomysl i zapytalam ja, czy moge zrobic jej makijaz, poniewaz sie tym interesuje, ze to lubie, na co ta biedna kobieta sie zgodzila.
        jezu, jak ja ja wysmarowalam ( z premedytacja oczyscie).
        zrobilam jej obciachowy makijaz, usta wymalowalam, jakby byla klownem, zrobilam tez elegancka fryzure, ktora nia w ogole nie byla, poniewaz to byla jakas masakra, nie pozwolilam przejzec sie jej w lustrze i zaplanowalam, ze wyjdziemy mojej mamie na spotkanie.
        pech chcial, ze moja mama przyszla wczesniej i gdy zobaczyla kolezanke, malo zawalu nie dostala.
        matko, ale sie na mnie darla, cale osiedle chyza ja slyszalo.
        mialam wtedy 14 lat.
        • deodyma Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 17.03.12, 19:10
          przejrzec, mialo byc.
    • lejdi111 Re: Osiągnięcia z dzieciństwa :D 18.03.12, 07:16
      nażarłam się sody kaustycznej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka