Praca i choroby

31.03.12, 11:16
Co robicie gdy to was dopadnie jakieś paskudztwo i z nosa cieknie, gorączka, kaszel...
Czy szefowie wolą mieć takiego pracownika w robocie (robota sama się nie zrobi) czy wolą "podarować" te kilka dni i nie mieć takiego roznosiciela między ludźmi?
    • rosapulchra-0 Re: Praca i choroby 31.03.12, 11:18
      Jeśli czuję się naprawdę źle, to nie wychodzę z domu, no chyba że do lekarza.
    • alexa0000 Re: Praca i choroby 31.03.12, 11:28
      Jesli zdycham, nie przychodzę.

      Co do szefa :wolą opcje trzecią, czyli najlepiej jesli pracownik naspiduje się pseudoefedryną i paracetamolem i pojawi się w pracy z lekka tylko pociagajac nosem. I wówczas odpada problem wyboru podanych przez Ciebie opcji.
    • pierwszy_poruszyciel Re: Praca i choroby 31.03.12, 11:31
      Jeśli jest to umiarkowane, to pracuję z domu. No, chyba że by było tak, że myśleć się nie da - no jak się nie da to się nie da.
    • inguszetia_2006 Re: Praca i choroby 31.03.12, 11:32
      Witam,
      Z katarem, kaszlem przychodzi się normalnie, z temperaturą też czasami przychodzą śmiałkowie. Jak pytam, po co się tak męczysz, idź na zwolnienie, damy sobie radę, to słyszę - potrzebne mi są pieniądze. I tyle w temacie.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • beverly1985 Re: Praca i choroby 31.03.12, 11:37
      U nas z przeziębieniem pracuje się z domu, jest taka mozliwość więc nawet z punktu widzenia przełożonego nie ma sensu, aby jeden pracownik przychodził i zarazał pozostałych, skoro może wykonać 70-80% swojej pracy z herbatką w łóżku.
      Z powazniejszymi chorobami (gorączka) idzie sie na zwolnienie i już.
    • angazetka Re: Praca i choroby 31.03.12, 11:41
      Jeśli jestem tylko podziębiona, ale ze sprawnym umysłem - idę do pracy. Jeśli nie dam rady pracować, biorę zwolnienie. Nie wiem, co na to szefowie - moje zdrowie jest ważniejsze od ich zdania.
    • kropkacom Re: Praca i choroby 31.03.12, 11:46
      Mąż ma taką pracę, ze jeśli jest chory może wychorować się w domu. To jest plus pracy w dużej firmie, gdzie obowiązki jednego pracownika może przejąc inny. Oczywiscie część ludzi nadal podobno chodzi chora, bo każde zwolnienie oznacza mniejszy wpływ pieniędzy na konto. I tu jest pies pogrzebany.
    • duzeq Re: Praca i choroby 31.03.12, 11:56
      Jak mam goraczke lub grype zoladkowa - nie ide. Katary i kaszle trwaja czasem tydzien, czasem ciut dluzej wiec o ile jestem w stanie jakos funkcjonowac - ide.
      Brak wykorzystywania normalnego kataru jako pretekstu do tygodniowego siedzenia w domu owocuje normalnymi ukladami, dzieki ktorym moge sobie rano zadzwonic i powiedziec:,"sluchaj, czuje sie jak rozdeptana zaba, nie wiem co mi sie dzieje, przyjde jutro" . Zadnych zaswiadczen od lekarza wtedy nie przynosze.
    • klubgogo Re: Praca i choroby 31.03.12, 12:11
      Chodzę do pracy, wysatrczy, że 2 razy w roku biorę zwolnienie na dziecko, nie mogę pozwolić sobie na chorowanie. Raz tylko nie wytrzymałam zimą i wzięłam 3 dni przy anginie, bo było już mi naprawdę słabo.
      • paartycja Re: Praca i choroby 31.03.12, 12:15
        poważniej choruję raz do roku i wtedy bez skrupułów idę na zwolnienie
        nigdy nie miałam z tego powodu najmniejszych kłopotów ze strony pracodawcy
    • echtom Re: Praca i choroby 31.03.12, 12:52
      Z katarem i bólem gardła przychodzę do pracy. Z kaszlem i gorączką zostaję w domu, ale zdarza mi się to raz na parę lat. W szkole bywało częściej - 1-2 razy do roku.
    • zebra12 Re: Praca i choroby 31.03.12, 13:34
      Przychodzę dopóki nie mam gorączki.
    • mynia_pynia Re: Praca i choroby 31.03.12, 13:44
      U nas współpracownicy mający dzieci najczęściej takiej osobie mówią: Wyp.. do domu!!! I NIE ZARAŻAJ!!!
      • przystanek_tramwajowy Re: Praca i choroby 31.03.12, 16:46
        mynia_pynia napisała:

        > U nas współpracownicy mający dzieci najczęściej takiej osobie mówią: Wyp.. do d
        > omu!!! I NIE ZARAŻAJ!!!

        My miałyśmy taką dziunię w biurze. Zasmarkana, kaszlącą, na prochach, ale w pracy, bo musi pokazać, jaka to ona zaangażowana. Przechodziło jej po kilku dniach, a w tym czasie rozkładała się reszta biura i dzieci oraz współmałżonkowie reszty biura też. No i wtedy to ona już mogła w pełni pokazać, jaka to ona jest "cacy", a reszta "be", bo leżą w domu. Wreszcie pewnego dnia do szefa udała się delegacja, która oświadczyła, że jak koleżanka nie wyjdzie za 15 minut, to reszta bierze wolne. I dziunia pokicała grzecznie do chałupy.
        • greca Re: Praca i choroby 02.04.12, 21:12
          U mnie w pracy źle patrzą na zwolnienia i urlopy, ja musiałam przyjść nawet z gorączką 38,5
    • fifiriffi Re: Praca i choroby 02.04.12, 22:19
      Ja chodze do pracy.Nawet nie myślę o zwolnieniu,bo i po co?smile
    • goere Re: Praca i choroby 03.04.12, 09:20
      Staramy sie nie zarazac siebie nawzajem i jak ktos zle sie czuje, po prostu nie przychodzi do pracy. Moze albo pracowac z domu albo wziac chorobowe (do 3 dni bez L4), 100% platne.
      • izak31 Re: Praca i choroby 03.04.12, 09:26
        wg mnie przychodzenie chorym do pracy jest szczytem nieodpowiedzialności. jeszcze jak ktos siedzi sam w pokoju i nie przyjmuje klientów/petentów to ujdzie ale jak mozna narazac na zarażenie innych? szczyt głupoty.
    • aagnes Re: Praca i choroby 03.04.12, 09:54
      Roznie to bywa - aktualnie mam jednostke chorobową pt boli mnie gardlo i nic poza tym mi nie jest, zatem figuruje w pracy.
      Niedawno mialam jednostke chorobowa pt: mam 39 stopni goraczki i nic poza tym, a czulam sie tak, ze juz mialam spisywac testament - siedzialm w domu prawie poltora tygodnia (w zasadzie lezalam calkiem bez zycia). do dzis mnie nurtuje co to bylo.
      u mnie w pracy nie ma faszystowskich zasad - jak widze, ze ktos sie zle czuje to sama wyganiam do domu, mamhy mozliwosc popracowac w domu przy zalozeniu ze ktos ma taka ochote i sile.
      ale co tu duzo gadac, wiekszosc dziewczyn jednak idzie na zwolnienie na dzieci, a ze soba sie ju ztak nie pieszczą, taki lajf.
      • najma78 Re: Praca i choroby 03.04.12, 10:35
        Goraczke mam bardzo rzadko i wlasciwie juz temp. 37+ powoduje, ze czuje sie umierajaca a wystepuje jedynie przy wirusach powodujacych bole glowy, miesni i zolodk/brzucha dajace wymioty, biegunke i wtedy zostaje w domu kilka dni, ale przez 5 dni nie potrzeba zwolnienia wiec tylko telefonicznie powiadamiam. Infekcje objawiajace sie katarem, kaszlem czy bol gardla nie sa powodem do siedzenia w domu. Funkcjonuje normalnie, wykonuje zwyklebczynnosci, biegam, chodze na zumbe itp. wiec dlaczego do pracy mialabym nie pojsc. U mnie kaszel utrzymuje sie bardzo dlugo nawet do 8 tygodni na poczatku jest silny z czasem slabnie i zanika paniko z tego powodu nie sieje.
    • kamunyak Re: Praca i choroby 03.04.12, 10:38
      Szefom to wisi. Odwrotnie pracownikom zważywszy, że zwolnienie jest mało płatne a teraz pierwsze dni mają być w ogóle za friko. Nikt nie bedzie chodził na zwolnienia dopóki będzie w stanie poruszać nogami, choćby jedną. Nieważne, że przy okazji rozłoży resztę współpracowników i ich rodziny, kogo to obchodzi? przecież praca, lub jej brak, i choroby to wyłącznie twoja sprawa.
      Kiedyś, dawno temu, jeszcze w tym okropnym PRLu kiedy chodziłam do szkoły to mój wychowawca jeśli tylko zobaczył zasmarkanego, kaszlącego ucznia, natychmiast wyrzucał go domu, właśnie żeby nie zarażał. Bo wtedy jeszcze lekko chorym uczniom zdarzało się przychodzić do szkoły np. na klasówkę czy cuś
Inne wątki na temat:
Pełna wersja