Dodaj do ulubionych

musze sie wygadac

03.04.12, 20:34
nie wiem czy to zmęczenie ale strasznie złoszczę się jak mnie rodzina nie słucha nie spełnia moich prózb ma mnie gdzieś.Staram wychować syna najlepiej jak potrafię a ze pracuje na cały etat i dorabiam jeszcze w mzk nie ma mnie praktycznie w domu,główny problem do babci nie dociera do niej co ja mowie tłumacze tysiąc razy żeby dziecku nie dawała mleka w butelce co 2 godziny ze jest duży ma normalne rzeczy jeść(ma prawie 5 lat) nie tylko wyjdę za drzwi biegiem leci z butelka!!!!!! nie karm psa bo jest spasiony jak świnia i wygląda jak z pod śmietnika nie placki ziemniaczane daje yorkowi a pózniej pól mieszkania zabrudzone jej słowa "bo on sama karma się nie naje" może do głupie ale przez nią mam nerwa na dziecko i wszystko dookoła!!!maz jak palcem nie pokarze i nie pokrzycze to ma w d... wiec czemu ja mam sie przejmowac??... bo mi zalezy tylko przez ich olewanie mnie i ze ja jestem najgorsza tez wszystko od dzisiaj olewam.

przepraszam za błedy mozecie mnie jechac
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: musze sie wygadac 03.04.12, 20:41
      Ty chociaż masz powód wku...u,ja nie,a tez chodzę zła jak osa.Może jak zrobi się cieplej przejdzie,może święta w sensie wolne i odpoczynek coś zmienia.ObysmileOby i u ciebie.
    • thorgalla Re: musze sie wygadac 03.04.12, 20:41
      Rada na szybko:wyrzuć wszystkie butelki z domu.
      Ale proszę powiedz,że nie ze smoczkiem mu daje.Jeżeli tak to też wyrzucić.
    • schere Re: musze sie wygadac 03.04.12, 20:45
      A wyrzuć te butelki, tak na dobry początek.
      Jak babcia odkupi wurzucaj do skutku wink.
      Czy przedszkole, dla dziecka, nie byłoby jakimś rozwiązaniem problemu?
    • marzeka1 Re: musze sie wygadac 03.04.12, 20:49
      Przyłączam się: wywaliłabym wszystkie butelki, zakładając, że 5-latek nie musi już z nich korzystać.
      Yorka pozwalasz zabijać, bo te psy (moja siostra ma) mają mieć określoną dietę, nie wolno ich tuczyć, bo zdechną- tu akurat zrobiłabym awanturę na 3 fajerki.
      Tyle że u mnie kiedyś synkiem opiekowała się męża ciocia, było podobnie, zrezygnowaliśmy z jej opieki na rzecz opiekunki, która rozumiała, o co się ją prosi.
      • palina22 Re: musze sie wygadac 03.04.12, 20:54
        syn chodzi do przedszkola
        najchetniej wywaliłabym babie(nie chce byc wredna ale jak byla w szpitalu było super równowaga i spokój)juz jej powiedziłam ze rachunki za wet jej przyniose i na spacery tez niech wychodzi ja umywam rece
        • marzeka1 Re: musze sie wygadac 03.04.12, 20:58
          Zacznij od wywalenia butelek, zawsze coś.
          Psa nie odpuściłabym, bo baba go zabija na raty.
        • thorgalla Re: musze sie wygadac 03.04.12, 21:03
          Babie? Czyli to zapewne Twoja teściowa?
          Cóż,w pewnym wieku ludzie robią się niereformowalni i nic nie wskórasz.
          Może syneczek pogada z mamusią?
          Albo wyprowadzka na swoje?
        • panidemonka Re: musze sie wygadac 04.04.12, 09:15
          palina22 napisała:

          A "baba" niech dostarczy ci rachunki za pilnowanie twojego dziecka. Ciejkawe która z was gorzej na tym wyjdzie.

          > syn chodzi do przedszkola
          > najchetniej wywaliłabym babie(nie chce byc wredna ale jak byla w szpitalu było
          > super równowaga i spokój)juz jej powiedziłam ze rachunki za wet jej przyniose i
          > na spacery tez niech wychodzi ja umywam rece
    • beatulek Re: musze sie wygadac 03.04.12, 21:02
      Coś za coś...niestety.....najlepiej podziękować babci za opiekę i wynająć opiekunkę od której można wymagać określonych zachowań. Dlaczego jeśli nie ma Cię praktycznie w domu decydowałaś się na dziecko i psa. Denerwują mnie takie posty. Jakoś nie widzę tutaj postów typu: pilnuję córce/synowej wnuka codziennie, nie biorę za to żadnych pieniędzy a ona mi jeszcze awantury robi.
      Najlepiej się wychodzi na umowie płacę i wymagam. A nie mam babcię to nic, ze 5-ciolatek wciaż karmiony jest butelką - babcia jest najlepsza.
      • palina22 Re: musze sie wygadac 03.04.12, 21:11
        to jest babcia mojego meza wiec juz kicha i ona wcale nie musi mi dziecka pilnowac bo gdy mnie nie ma jest maz (raz była policja w domu bo maz kazał synowi zjesc obiad)
        a dwie prace mam ze wzgledow finansowych ale długo tego ciagł nie bede tylko jeszcze troche jak z dlugów wyjdziemy (maz pół roku był na bezrobociu)
        babcia jest u nas i pozbyc sie jej nie da(do swojego synka nie chce isc) chyba ze to domu spokojnej starosci ale wtedy go konca jej dni bede musiala ciagnac dwie prace
        • kropkacom Re: musze sie wygadac 03.04.12, 21:15
          Jak najbardziej możesz wymagać aby młody nie był karmiony z butli. Znaczy, porozmawiaj grzecznie. tongue_out
          • beatulek Re: musze sie wygadac 03.04.12, 21:17
            Babci powiedzieć wyraźnie, ze dziecko jest pod opieką męża. Babcia z dzieckiem może sie bawić za zgodą męza. O wszystkim co z dzieckiem związane decyduje maż.
            • palina22 Re: musze sie wygadac 03.04.12, 21:21
              juz to było biega do tescow na skarge ze jest terryzowana,robi z igły widły i nic do niej nie dociera a niech maz powie jej słowo do zaraz na papierosa ucieka i w nocy spac nie moze bo ja terroryzuja i sokojnie zyc sie nie moze
        • beatulek Re: musze sie wygadac 03.04.12, 21:15
          To całkowicie zmienia sytuację, dziwię się mężowi, że nie umie postawić się babci. Ja rozumiem, ze starsi ludzie mają swoje przyzwyczajenia ale o ile mogę ustąpić w tym, ze słuchają sobie radia z Torunia o tyle nie pozwolę robić krzywdy mojemu dziecku.
        • jagoda2 Re: musze sie wygadac 03.04.12, 22:39
          To jakiś dziwny układ jest. Skoro mąż jest w domu, to dlaczego dzieckiem zajmuje się babcia? Jeśli już babcia chce/musi się zajmować, to niech tatuś łaskawie się zainteresuje i zainterweniuje w odpowiednim momencie.
          Zrozumiałam, że korzystacie z pomocy finansowej babci [(...) domu spokojnej starosci ale wtedy go konca jej dni bede musiała ciągnac dwie prace] - no więc albo wóz albo przewóz - albo żyjecie po swojemu bez emerytury babci, albo tolerujecie jej zachowania - kompromis zwykle ma swoją cenę. Niestety. Babci raczej nie "wychowacie".
        • to_ja_tola OJP wyjaśnij mi proszę 03.04.12, 22:45
          (raz była policja w domu bo maz kazał synowi zjesc obiad)
        • panidemonka Re: musze sie wygadac 04.04.12, 09:18
          palina22 napisała:

          To faktycznie zmienia stan rzeczy. Trudna sprawa, współczuję ale chyba babci już nie zmienisz, w tym wieku jest prawie niereformowalna.

          > to jest babcia mojego meza wiec juz kicha i ona wcale nie musi mi dziecka piln
          > owac bo gdy mnie nie ma jest maz (raz była policja w domu bo maz kazał synowi z
          > jesc obiad)
          > a dwie prace mam ze wzgledow finansowych ale długo tego ciagł nie bede tylko je
          > szcze troche jak z dlugów wyjdziemy (maz pół roku był na bezrobociu)
          > babcia jest u nas i pozbyc sie jej nie da(do swojego synka nie chce isc) chyba
          > ze to domu spokojnej starosci ale wtedy go konca jej dni bede musiala ciagnac d
          > wie prace
      • to_ja_tola Re: musze sie wygadac 03.04.12, 22:44
        Dlaczego jeśli nie ma Cię praktycznie w domu decydowałaś się na dziecko i psa.

        proooszęęęę cięęęę....nie bądź żałosna.
    • rosapulchra-0 Re: musze sie wygadac 03.04.12, 21:06
      A może po prostu jesteś przemęczona? Wysypiasz się? Ilość codziennych stresów też ma niebagatelne znaczenie. Istnieje konieczność, żebyś zasuwała na dwa etaty?
    • nutka07 Re: musze sie wygadac 03.04.12, 23:26
      Tylko Nabakier jest w stanie zdekodowac autorke wink
      • zuzi.1 Re: musze sie wygadac 03.04.12, 23:44
        Ale dlaczego to Ty masz na dwa etaty zasuwac a nie mąż? Ty powinnas zając się oprócz jednego etatu opieką nad dzieckiem, żeby takich cyrków babcia nie wyprawiała z 5 latkiem, a mąż do dodatkowej roboty, skoro z jednej plus pensja żony rodziny utrzymac nie potrafi....
        • wjw2 Re: musze sie wygadac 04.04.12, 08:03
          Dziwny to układ.
          Żona zapitala na dwóch etatach, małżonek na jednym ok, takie życie, mamy równouprawinienie smile
          Ale że mąż po powrocie z pracy nie jest w stanie zająć się pięciolatkiem, nakarmić, zorganizować czas, to jakieś k u r i o z u m.
          Jeszcze babcia terrorystka psychiczna, szczerze współczuję.

          Może całą rodziną "zrzućcie się" na wynajem mieszkania babci?
          • kanga_roo Re: musze sie wygadac 04.04.12, 09:36
            zdecydowanie najlepiej by Ci zrobiło, gdybyś odpuściła. w ramach słusznego buntu wywal te butelki, i przekonaj dziecko, że dokarmianie szkodzi psu. może to, co nie trafia od Ciebie, trafi do babci, kiedy jej dziecko wygarnie, że piesek się rozchoruje tongue_out
            a poza tym wrzuć na luz, masz za dużo na głowie, i próbujesz to ogarnąć - pewnie teraz jeszcze szykujesz się do świąt - zadbaj o siebie, świat sie nie zawali, jeśli czegoś nie zrobisz.
            może kup sobie silenil, albo choć herbatkę z melisy?
    • damajah Re: musze sie wygadac 04.04.12, 09:28
      To że babcia niereformowalna i że musi z wami mieszkać - rozumiem. To że ty zaiwaniasz na 2 etatach a nie mąż - rozumiem trochę mniej. Tego że babcia żądzi Twoim mężem i robi z waszym dzieckiem co chce - kompletnie nie rozumiem. Piszesz że babcia ucieka na papierosa albo że narzeka do rodziny. NO I ??? No proszę Cię - dajecie się terroryzować jak dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka