Mam strasznego doła. Dzisiaj dowiedziałam się, że moja córka nie zostanie przyjęta na kolejny rok do przedszkola, teraz uczęszcza do maluchów.
Jestem w szoku, bo myślałam, że dzieci już uczęszczające przechodzą na kolejny rok automatycznie. To dla mnie strasznie bezduszne, ona uwielbia tam chodzić, bardzo polubiła i zżyła się z dziećmi i paniami. Strasznie mi jej szkoda

Powiedziano mi, że obowiązują takie same kryteria jak rok wcześniej.
Pracuje tylko mąż, ja bezskutecznie szukałam pracy od września i teraz gdy mam okazję podjąć pracę nie przyjęli dziecka do przedszkola

Czy ktoś spotkał się z sytuacją nieprzyjęcia dziecka na kolejny rok?
Nie wiem jak córce to wytłumaczyć.