halapta
01.05.12, 17:20
Mam 2 pisklaki gołębia na balkonie w misce. Odkryłam je wczoraj. Wcześniej widziałam gołębia wysiadującego a teraz go nie ma od kilku dni. Myślałam, że już się wyniósł i poszłam posprzątać po nim, podniosłam kawałek materiału (nie mam pojęcia skąd go tam przytaszczył) a tam dwa pisklaki. Wystraszyłam się (ogólnie boję się pająków, myszy i takich dziko żyjących zwierzątek) i rzuciłam z powrotem ten materiał do miski i wbiegłam do domu. Miskę obserwuję przez zamknięte drzwi balkonowe. Mama gołąb nie wraca, co chwilę zaglądam i nic, nie widziałam jej od wczoraj na bank. Wydaje mi się, ze już kilka dni jej tam nie ma dlatego chciałam posprzątać.
Myślałam, że pisklęta nie przeżyją, na tyle ile je widziałam były takie kilkudniowe. Przed chwilą zajrzałam i coś mi tam się ruszało, przez uchylone drzwi pozaglądałam, jeden na pewno żyje, próbuje zaglądać za miskę i piszczy.
Nie wiem czy wystraszyłam ich matkę i ona je porzuciła, czy gołębie mają zwyczaj w dzień zostawiać pisklęta i wraca do nich w nocy kiedy ja nie mogę pozaglądać?
Bo jakby je porzuciła to może mogłabym je wykarmić?
Boję się tam zbliżać, żeby nie rozsiewać swojego zapachu.
Znacie się na gołębiach?
Ogólnie nie lubię gołębi, no ale to małe pisklaki, szkoda, żeby tak marnie skończyły.